Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
21.11.02, 14:52
Tak jak Zagłoba z Oleńką.
No bo jak wytłumaczyć lewicowe programy i wizerunki polityków? Dlaczego PiS
nagle chce podnosić podatki? Dlaczego JKM wciąż pajacuje tak, jak Jacek
Fedorowicz za komuny? Dlaczego ludzie głosują na lewicę (przecież AWS była
związkowa, czyli lewicowa)? Myślę, że coś przegapiliśmy.
Kiedyś była okupacja niemiecka, potem rosyjska, potem sfałszowane wybory i 3
razy TAK. Potem ciąg dalszy sowieckiej okupacji, kiedy Naród Polski wiedział
i czuł, że w głębi duszy jest przeciwko socjalizmowi.
Ale coś się zmieniło. Coś się musiało przełączyć w polskich sercach i
umysłach, a myśmy to przegapili. Bo dlaczego teraz nagle naród zrobił się
lewicowy i znów chce socjalizmu? Myślę że kluczowe przełączenie nastąpiło za
Gomułki, a myśmy to przegapili. Nie zauważyliśmy, że gdzieś około 1962 roku
większość Polaków już dusze i serca oddała sprawie budowy socjalizmu. Wciąż
nie lubiliśmy Ruskich, ale już staliśmy się narodem socjalistów. Gomułka
jakoś ogłupił, nakręcił i przełączył Polaków, jak jakieś bezmózgie marionetki.
Ekipa Gierka wniosła do tego nową jakość, zamiast udawać, że coś budują,
niemal jawnie rozpoczęli powszechną grabież majątku narodowego. Rozpoczęła
się powszechna demoralicja, która ideowych jeszcze socjalistów zmieniła w
zdemoralizowanych leniuchów i złodziei. Jedyne co się nie zmieniło, to ten
stary mit, że większość Polaków jest antysocjalistyczna. Ten stary mit, tak
popularny za Solidarności, był już wtedy od dawna tylko mitem. Solidarność
nie chciała obalać socjalizmu.
Ekipa Jaruzelskiego dokończyła dzieła grabieży - rozkradli resztki majątku
narodowego. Nie było innego wyjścia, budowa kapitalizmu na gruzach socjalizmu
stała się koniecznością, której od początku prosocjalistyczna większość
naszego narodu była i jest coraz bardziej niechętna.
I tej właśnie większości, taj c