Dodaj do ulubionych

Dlaczego mowimy herbata a nie fraubata?

IP: *.1.252.64.snet.net 11.10.01, 00:35
Obserwuj wątek
    • Gość: Abe Re:Po prostu tak jakoś nieprzyjemnie się utarło IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 01:58
    • samsaranathanal Dlaczego mielibyśmy mówić inaczej? 11.10.01, 02:36
      Skoro Bata jest facetem, to czemu mielibyśmy nazywać go Frau?
      • Gość: kawa Re: Dlaczego mielibyśmy mówić inaczej? IP: *.1.252.64.snet.net 11.10.01, 03:43
        samsaranathanal napisał(a):

        > Skoro Bata jest facetem, to czemu mielibyśmy nazywać go Frau?

        Ale skad wiadomo, ze Bata jest facetem?

        • samsaranathanal Re: Dlaczego mielibyśmy mówić inaczej? 11.10.01, 03:57
          No tak, tu zaczyna sie tautologia....

          Bo przecież kiedy o kimś nieznajomym mówimy Pan Iksiński, to przyjmujemy, że
          jest facetem - no a dowodów na to nie mamy. Jeśli jednak zakwestionujesz
          męskość pana Baty, to otwierasz drogę dla dalszego rewizjonizmu("Kopernik też
          była kobietą"). Dlatego, dla dobra naszej cywilizacji proponuję porzucenie tego
          tematu...

          pozdrawiam

          Sam
          • Gość: kawa A moze Curie-Sklodowska tez byla kobieta? IP: *.3.252.64.snet.net 11.10.01, 11:45
    • Gość: krecha dlatego, ze to nie jest "herrbata" IP: *.hwr.Arizona.EDU 11.10.01, 08:36
      • civic_vtec Re: kawa czy herbata 11.10.01, 08:55
        I wlasnie ze wzgledu na problemy semantyczne, z rana, gdy rozum spi (jeszcze)
        pije kawe a nie Pana(Pania)Bate wink

        vtec
    • Gość: Galba Spokojnie, to jest z angielskiego... IP: *.users.skanska.se 11.10.01, 11:38
      Z punktu widzenia political correctness wszystko jest w porządku. Wszak
      językiem światowym jest angielski a nie niemiecki. Pijemy więc „jej nietoperza”
      (her = jej, bat = nietoperz), gdybyśmy byli społeczeństwem męskich szowinistów
      pilibyśmy hisbatę.

      Osobiście najbardziej lubię jej-nietoperza z cytryną, koniecznie gorącego i z
      dwiema łyżeczkami cukru.
      • Gość: civic... Re: Spokojnie, to jest z angielskiego... IP: *.*.*.* 11.10.01, 12:02
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Osobiście najbardziej lubię jej-nietoperza z cytryną, koniecznie gorącego i z
        > dwiema łyżeczkami cukru.

        Political correctness - mozliwe, ze tak. Ale moralnosc forum narazona na szwank!!!

        vtec wink
      • Gość: Mag Re: Spokojnie, to jest z angielskiego... IP: 64.95.214.* 11.10.01, 16:27
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Z punktu widzenia political correctness wszystko jest w porządku. Wszak
        > językiem światowym jest angielski a nie niemiecki. Pijemy więc „jej nieto
        > perza”
        > (her = jej, bat = nietoperz), gdybyśmy byli społeczeństwem męskich szowinistów
        > pilibyśmy hisbatę.
        >
        > Osobiście najbardziej lubię jej-nietoperza z cytryną, koniecznie gorącego i z
        > dwiema łyżeczkami cukru.

        Jesli dolejesz do Twojego jej-nietoperza dobrego brandy, to wyjdzie jego-
        nietoperz, quite all right.
        • Gość: Scan Re: Spokojnie, to jest z angielskiego...Mag IP: *.home.net.pl 11.10.01, 18:30
          Mag droga - do "jej-nietoperza" cytryna, owszem - ale 6 łyżeczek cukru na kubek
          1/2 litra. Ulep musi być, żeby po wypiciu muchy się zlatywały do resztek jego.
          Wówczas widać,że dobre.
          Brandy w niej - tylko na łagodnego klina. Nazywam to "na łagodne zejście".
          Czasami bywa to zejście, połączone z trzepotaniem przedsionków, skurczami
          wątroby, niepokojem wewnętrznym, kołkowatoscią jezyka, swieceniem oczu, a i wrecz
          obledem w nich. Jeeeezzzzuuuu! Dajcie herbaty z brandy!!!!
          Pozdrawiam
          S.

          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Gość portalu: Galba napisał(a):
          >
          > > Z punktu widzenia political correctness wszystko jest w porządku. Wszak
          > > językiem światowym jest angielski a nie niemiecki. Pijemy więc „jej
          > nieto
          > > perza”
          > > (her = jej, bat = nietoperz), gdybyśmy byli społeczeństwem męskich szowini
          > stów
          > > pilibyśmy hisbatę.
          > >
          > > Osobiście najbardziej lubię jej-nietoperza z cytryną, koniecznie gorącego
          > i z
          > > dwiema łyżeczkami cukru.
          >
          > Jesli dolejesz do Twojego jej-nietoperza dobrego brandy, to wyjdzie jego-
          > nietoperz, quite all right.

          • Gość: Mag Re: "Lagodne zejscie" ? do Scana IP: 64.95.214.* 11.10.01, 19:17
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > ...z trzepotaniem przedsionków, skurczami wątroby, niepokojem wewnętrznym,
            > kołkowatoscią jezyka, swieceniem oczu, a i wrecz
            > obledem w nich. Jeeeezzzzuuuu! Dajcie herbaty z brandy!!!!
            >
            Drogi Scanie, te objawy wygladaja mi baaardzo zle. Male uczulonko na cukier,
            maybe ? Proponuje mniej cukru w herbacie, a wiecej brandy. Na waglika tez moze
            pomoze, cheers.
            • Gość: Scan Re: Mag IP: *.home.net.pl 11.10.01, 19:26
              Posłusznie melduję - zwiększoną dawkę zastosuję. Na wąglika profilaktycznie tez,
              bo pewnie dojdzie.
              Insz Allach...

              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > ...z trzepotaniem przedsionków, skurczami wątroby, niepokojem wewnętrznym,
              >
              > > kołkowatoscią jezyka, swieceniem oczu, a i wrecz
              > > obledem w nich. Jeeeezzzzuuuu! Dajcie herbaty z brandy!!!!
              > >
              > Drogi Scanie, te objawy wygladaja mi baaardzo zle. Male uczulonko na cukier,
              > maybe ? Proponuje mniej cukru w herbacie, a wiecej brandy. Na waglika tez moze
              >
              > pomoze, cheers.

    • Gość: Scan Re: Dlaczego mowimy herbata a nie fraubata? IP: *.home.net.pl 11.10.01, 14:12
      Bo to z łaciny. Herba ziele, te-herbata z chińskiego. Lepiej czajem ją
      nazywać, skoro wodę do jej zaparzenia w czajniku gotujemy. Ale tu znowu pomyłki
      mogą się zdarzyć –„przyczajony tygrys” – to jaki - opity herbatą?
      Fraubata - też się źle może kojarzyć - pani z batem? Sado-macho?
      Lepiej herbata, sądzę.
      Pozdrawiam
    • Gość: doku Bo to staropolskie słowo IP: *.mofnet.gov.pl 11.10.01, 14:29
      Dawniej herbatę pijała tylko szlachta, bo to był rzadki i drogi napitek,
      dogadzający tylko wykwintnym podniebieniom herbowej szlachty. Nuworysze się
      krzywili na obcy im smak. Stąd nazwa "herbata", tak jak od garbu jest garbata.
      • Gość: doku A jeśli nie wierzycie że jestem dobry z historii, to przeczytajcie... IP: *.mofnet.gov.pl 11.10.01, 14:33
        ...co napisałem o Afganistanie i nestorianach w innym miejscu.
      • Gość: alek Re: Bo to staropolskie słowo IP: *.dialup.tiscalinet.it 11.10.01, 22:29
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Dawniej herbatę pijała tylko szlachta, bo to był rzadki i drogi napitek,
        > dogadzający tylko wykwintnym podniebieniom herbowej szlachty. Nuworysze się
        > krzywili na obcy im smak. Stąd nazwa "herbata", tak jak od garbu jest garbata.

        Przepraszam, garbata to znaczy uprzejma. OK, wy wszyscy troie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka