Dodaj do ulubionych

kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców...

01.12.02, 18:44
Niby jest plan wspomagania inwestycji w Ożarowie jednak jestem ciekawy jaka
firma zaryzykuje? Osobiście mam raczej złe przeczucia. Dobrze, że z Ożarowa
jest tak blisko do Warszawy ale czy jak ktoś powie, że "z Ożarowa" to czy to
nie wpłynie na decyzję pracodawcy?
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 19:02
      alfalfa napisał:

      > Niby jest plan wspomagania inwestycji w Ożarowie jednak jestem ciekawy jaka
      > firma zaryzykuje? Osobiście mam raczej złe przeczucia. Dobrze, że z Ożarowa
      > jest tak blisko do Warszawy ale czy jak ktoś powie, że "z Ożarowa" to czy to
      > nie wpłynie na decyzję pracodawcy?


      A czym niby ma ryzykować ewentualny inwestor?
      • alfalfa Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 19:58
        andrzejg napisał:


        > A czym niby ma ryzykować ewentualny inwestor?

        Cóż, inwestując w takiej "gorącej" atmosferze i miejscowości raczej
        ryzykowałby, nie? Na przykład w taki sposób, że gdyby przypadkiem coś nie
        wyszło to będzie miał problemy jakie już widział w tv. Poza tym ludziska
        podgrzani, krytyczni, wymagający, z oczekiwaniami i w roli "ofiar kapitalizmu".
        Generalnie można chyba lepiej zainwestować, prawda?
        pzdr.
        • andrzejg Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 20:08
          alfalfa napisał:

          > andrzejg napisał:
          >
          >
          > > A czym niby ma ryzykować ewentualny inwestor?
          >
          > Cóż, inwestując w takiej "gorącej" atmosferze i miejscowości raczej
          > ryzykowałby, nie? Na przykład w taki sposób, że gdyby przypadkiem coś nie
          > wyszło to będzie miał problemy jakie już widział w tv. Poza tym ludziska
          > podgrzani, krytyczni, wymagający, z oczekiwaniami i w roli "ofiar
          kapitalizmu".
          >
          > Generalnie można chyba lepiej zainwestować, prawda?
          > pzdr.

          O trafności inwestycji decyduje wiele czynników i między innymi ludzki.
          Tam są już gotowi do pracy fachowcy , których mozna małym kosztem
          przygotować do nowej pracy.To że są podgrzani nie dziwi mnie , bo czują
          się oszukani , co przy pozbawieniu pracy przyniosło takie a nie inne efekty.
          Tylko w takich warunkach jest solidarność pracownicza , w warunkach
          zagrożenia utraty pracy i egzystencji swojej rodziny.Zauważ ,że pracownicy
          z innych zakładów Telefoniki nie urządzały strajków wspierajacych swoich
          kolegów z Ożarowa.Jeżeli ocena celowości inwestycji wskazywałaby na
          wybór Ożarowa , to nie miałbym żadnych obaw co do zatrudnienia tych ludzi.
          To że sparzyli się na kapitakizmie?Wiesz ilu takich jest-to z tego
          powodu powinno na bruk iść więcej jak połowa zatrudnionych.

          Andrzej
          • alfalfa Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 20:35
            andrzejg napisał:

            > O trafności inwestycji decyduje wiele czynników i między innymi ludzki.
            > Tam są już gotowi do pracy fachowcy , których mozna małym kosztem
            > przygotować do nowej pracy.To że są podgrzani nie dziwi mnie , bo czują
            > się oszukani , co przy pozbawieniu pracy przyniosło takie a nie inne efekty.
            > Tylko w takich warunkach jest solidarność pracownicza , w warunkach
            > zagrożenia utraty pracy i egzystencji swojej rodziny.Zauważ ,że pracownicy
            > z innych zakładów Telefoniki nie urządzały strajków wspierajacych swoich
            > kolegów z Ożarowa.Jeżeli ocena celowości inwestycji wskazywałaby na
            > wybór Ożarowa , to nie miałbym żadnych obaw co do zatrudnienia tych ludzi.
            > To że sparzyli się na kapitakizmie?Wiesz ilu takich jest-to z tego
            > powodu powinno na bruk iść więcej jak połowa zatrudnionych.
            >
            > Andrzej

            Nie chcę wchodzić w dyskusję co do Ożarowa i tego problemu. Chodzi mi raczej o
            konsekwencje jakie te wydarzenia będą mieć dla ludzi którzy w nich brali
            udział. Może to fachowcy, może i nawet mają rację ale co z atmosferą jaka się
            zrobiła? Masz do wyboru kogoś z np. okolic, no niech będzie Błonie i Ożarów.
            Obawiam się, że dla niejednego pracodawcy może się narzucać wybór,
            bezpieczniejszy, choćby pozbawiony ryzyka frustracji i wymagań "ofiary". Czy
            nie sądzisz, że to może rzutować na przyszłośc (najbliższą, z czasem może to
            się zmieni) tych ludzi? Czy ewentualny inwestor nie będzie chciał wykorzystać
            okzaji i nie postawi tamtejszym władzom wymagań, które miałyby zrekompensować
            ewentualne (może i nieistniejące) ryzyko? Kto to sfinansuje? Czy aby nie znowu
            społeczeństwo?
            pzdr.
            A.
            • andrzejg Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 20:57
              alfalfa napisał:

              >
              > Nie chcę wchodzić w dyskusję co do Ożarowa i tego problemu. Chodzi mi raczej
              o konsekwencje jakie te wydarzenia będą mieć dla ludzi którzy w nich brali
              > udział. Może to fachowcy, może i nawet mają rację ale co z atmosferą jaka się
              > zrobiła? Masz do wyboru kogoś z np. okolic, no niech będzie Błonie i Ożarów.
              > Obawiam się, że dla niejednego pracodawcy może się narzucać wybór,
              > bezpieczniejszy, choćby pozbawiony ryzyka frustracji i wymagań "ofiary". Czy
              > nie sądzisz, że to może rzutować na przyszłośc (najbliższą, z czasem może to
              > się zmieni) tych ludzi? Czy ewentualny inwestor nie będzie chciał wykorzystać
              > okzaji i nie postawi tamtejszym władzom wymagań, które miałyby zrekompensować
              > ewentualne (może i nieistniejące) ryzyko? Kto to sfinansuje? Czy aby nie
              znowu społeczeństwo?
              > pzdr.
              > A.

              Jest prawdopodobne ,że ewentualny inwestor wykorzysta panującą atmosferę,
              a bardziej 'rozmiekczenie' władz lokalnych jak i tych z rządu , który
              coś tam niby obiecał.To jest elementem przetargu i wynika z prostego faktu,
              że przedsiębiorca bawi się w dobroczynność , gdy ma taka wolę.Jednak aby
              mógł być taki wspaniałomyślny , najpierw musi pomyśleć o swoich korzyściach
              i wątpię , aby dzielił ludzi na tych z Ozarowa - gorszych i tych innych-
              lepszych.Tu liczy się kalkulacja , bo nie masz żadnej gwarancji ,że ci
              z Błoń bedą spokojniejsi.Nawet może być na odwrót , jeżeli trafi się uczciwy
              inwestor , to może mieć o wiele więcej korzyści z ludzi z Ożarowa.


              Andrzej
              • alfalfa Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 21:26
                andrzejg napisał:

                >
                > Jest prawdopodobne ,że ewentualny inwestor wykorzysta panującą atmosferę,
                > a bardziej 'rozmiekczenie' władz lokalnych jak i tych z rządu , który
                > coś tam niby obiecał.To jest elementem przetargu i wynika z prostego faktu,
                > że przedsiębiorca bawi się w dobroczynność , gdy ma taka wolę.Jednak aby
                > mógł być taki wspaniałomyślny , najpierw musi pomyśleć o swoich korzyściach
                > i wątpię , aby dzielił ludzi na tych z Ozarowa - gorszych i tych innych-
                > lepszych.Tu liczy się kalkulacja , bo nie masz żadnej gwarancji ,że ci
                > z Błoń bedą spokojniejsi.Nawet może być na odwrót , jeżeli trafi się uczciwy
                > inwestor , to może mieć o wiele więcej korzyści z ludzi z Ożarowa.
                >
                >
                > Andrzej

                OK. No to idąc Twoim tokiem - czy aby oprócz władz samorządowych nie podpadną
                pod szantaż sami pracownicy? O nich potencjalny pracodawca wie w jakiej są
                sytuacji i może spróbować to wykorzystać. Podobno w Ożarowie średnia pensja
                była wysoka, ok.3200, zdaje się, że praconicy też mogą być pewni niższych
                ofert? Może na tym będzie polegała motywacja inwestora? Wejść na trudny teren
                ale potencjalnie opłacalny - niższe lub żadne podatki gruntowe, pensje i
                świadczenia zerowe, związki zawodowe? zapomnijcie! itd.??? Uczciwy inwestor?
                Oby. Jak już napisałem - mam złe przeczucia, coś mi się zdaje, że dla tych
                ludzi kłopotów będzie ciąg dalszy.

                pzdr.
                A.
                • andrzejg Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 21:49
                  alfalfa napisał:

                  >
                  > OK. No to idąc Twoim tokiem - czy aby oprócz władz samorządowych nie podpadną
                  > pod szantaż sami pracownicy? O nich potencjalny pracodawca wie w jakiej są
                  > sytuacji i może spróbować to wykorzystać. Podobno w Ożarowie średnia pensja
                  > była wysoka, ok.3200, zdaje się, że praconicy też mogą być pewni niższych
                  > ofert? Może na tym będzie polegała motywacja inwestora? Wejść na trudny teren
                  > ale potencjalnie opłacalny - niższe lub żadne podatki gruntowe, pensje i
                  > świadczenia zerowe, związki zawodowe? zapomnijcie! itd.??? Uczciwy inwestor?
                  > Oby. Jak już napisałem - mam złe przeczucia, coś mi się zdaje, że dla tych
                  > ludzi kłopotów będzie ciąg dalszy.
                  >
                  > pzdr.
                  > A.

                  To szantażem możemy nazwać podpisywanie umowy o pracę i narzucanie swoich
                  warunków wynagrodzenia.Inwestując na tym terenie trzeba brać pod uwagę
                  warunki panujące na tym rynku.Niewatpliwie zamkniecie fabryki i gwałtowny
                  wzrost bezrobocia spowoduje wiekszą spolegliwość chetnych do pracy.
                  Jednak chciałbym zauwazyć , ze to nie jest jakieś miasteczko na prowincji
                  gdzie poza pracą w jednym zakładzie nie ma żadnych możlwości.To jest
                  obok Warszawy i to ten rynek pracy decyduje na warunki jakie wywalczą sobie
                  pracownicy z Ozarowa.Gdy płace bedą drastycznie niskie , to na pewno bedą
                  szukać gdzie indziej.Jestem pewien ,że już szukają i zanim znjdzie się
                  jakiś chętny do zainwestowania , to sytuacja wielu rodzin sie unormuje.
                  Będzie cięzko takiem inwestorowi zwerbować pracownika ,któey ma już pracę.
                  Będzie musiał ich czyms zachęcić, a czy najlepej się zachęca jak nie
                  wynagrodzenie?Jestem pewien ,że fakt że ci ludzie brali udział w protestach
                  nie będzie miał wpływu na ich zatrudnienie.


                  Andrzej
      • oleg3 Oni chcą kabli a nie pracy ... 01.12.02, 23:35
        Będziemy rozmawiać, ale głównym warunkiem jest przerwanie wywózki sprzętu przez
        Tele-Fonikę" - powiedział Sławomir Gzik, przewodniczący Ogólnopolskiego
        Komitetu Protestacyjnego, podczas niedzielnej konferencji prasowej,
        zaimprowizowanej w jednym z namiotów pod bramą zakładu

        "Jak okaże się, że tiry jeżdżą, rozmów nie będzie, choć pojedziemy do Warszawy
        niezależnie od tego, co się będzie działo" - dodał. "Wystarczy, że nie będzie
        policji, wtedy wywóz nie będzie możliwy" - oświadczył Gzik

        Według Gzika, propozycje Hausnera, by zakłady przekazać Agencji Rozwoju
        Przemysłu, co byłoby wstępem od znalezienia innego inwestora, to "kolejna
        bzdura". Podkreślając, że nie zna szczegółów tej propozycji, Gzik powiedział,
        że wie, iż fabryki w dotychczasowym kształcie nie da się uratować, ale "fabryka
        kabli jest potrzebna w Ożarowie"

        • Gość: snajper Oni nie chcą pracy, oni chcą postawić na swoim. IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 00:23
          oleg3 napisał:

          > Będziemy rozmawiać,ale głównym warunkiem jest przerwanie wywózki sprzętu przez
          > Tele-Fonikę" - powiedział Sławomir Gzik, przewodniczący Ogólnopolskiego
          > Komitetu Protestacyjnego, podczas niedzielnej konferencji prasowej,
          > zaimprowizowanej w jednym z namiotów pod bramą zakładu
          >
          > "Jak okaże się, że tiry jeżdżą, rozmów nie będzie, choć pojedziemy do Warszawy
          > niezależnie od tego, co się będzie działo" - dodał. "Wystarczy, że nie będzie
          > policji, wtedy wywóz nie będzie możliwy" - oświadczył Gzik
          >
          > Według Gzika, propozycje Hausnera, by zakłady przekazać Agencji Rozwoju
          > Przemysłu, co byłoby wstępem od znalezienia innego inwestora, to "kolejna
          > bzdura". Podkreślając, że nie zna szczegółów tej propozycji, Gzik powiedział,
          > że wie, iż fabryki w dotychczasowym kształcie nie da się uratować, ale fabryka
          > kabli jest potrzebna w Ożarowie"

          Im się wydaje, że będą Telefonice warunki dyktować. I tak się dziwię Cupiałowi,
          że tyle czasu czekał i zwlekał z wywiezieniem materiałów i maszyn. Gzik już
          suię widzi w roli nowego Wałęsy. Wszak mówił - w 1980 był Gdańsk, w 2002 może
          być Ożarów. Gzik na prezydenta !!! Nobla dla Gzika !!! Wałęsa obalił komunizm,
          Gzik obali kapitalizm. Potem to już tylko pół litra bedzie mozna obalać.

          Pozdrawiam.
    • _sorciere Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... 01.12.02, 19:07
      alfalfa napisał:

      > Niby jest plan wspomagania inwestycji w Ożarowie jednak jestem ciekawy jaka
      > firma zaryzykuje? Osobiście mam raczej złe przeczucia. Dobrze, że z Ożarowa
      > jest tak blisko do Warszawy ale czy jak ktoś powie, że "z Ożarowa" to czy to
      > nie wpłynie na decyzję pracodawcy?


      A moze spytaj sie kto ich zwolnil i dlaczego?Dla mnoe to niech siedza w
      domu.Ogladaja telewizje i chodza do opieki spolecznej po zasilko.A po cholere
      im pracowac?

      Proponuje jeszcze wiecej takich prywatyzacji w Polsce.Niech w ogole kupia
      wszystkor zaklady za przyslowiowa zlotowke niech zamkna .W czym problem?

      Proponuje przyspieszyc ustawy o przymusowej eutanazji,i aborcji.
      • Gość: ktos Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... IP: *.acn.pl 01.12.02, 19:12

        > A moze spytaj sie kto ich zwolnil i dlaczego?

        Dlatego, ze rynek kabli nie jest z gumy.

        > Dla mnoe to niech siedza w domu.Ogladaja telewizje i
        > chodza do opieki spolecznej po zasilko.

        Dlatego trzeba zasilki zlikwidowac. Wtedy im sie bedzie
        chcialo pracowac tam, gdzie praca jest.

        >A po cholere im pracowac?

        Po to, zeby miec codziennie buleczke na sniadanko.

        > Proponuje jeszcze wiecej takich prywatyzacji w
        > Polsce.Niech w ogole kupia wszystkor zaklady za
        > przyslowiowa zlotowke niech zamkna .W czym problem?

        W tym, ze jak rynku nie bedzie (skoro wszyscy bezrobotni
        beda), to ta zlotowka za zaklad, to i tak by bylo za duzo.

        > Proponuje przyspieszyc ustawy o przymusowej eutanazji,i
        > aborcji.

        Liberalowie maja lepsze rozwiazania.
      • hazet_95 Aniu, nie doczekałem się odpowiedzi... 01.12.02, 21:11
        ... dlaczego piszesz o Cupiale per "złodziej"? Znalazłas
        w końcu cos na tego pana? Czy tylko obrzucasz błotem
        wszystkich wokół?

        HZ95
        • Gość: snajper Re: Aniu, nie doczekałem się odpowiedzi... IP: *.acn.waw.pl 01.12.02, 22:37
          hazet_95 napisał:

          > ... dlaczego piszesz o Cupiale per "złodziej"? Znalazłas
          > w końcu cos na tego pana? Czy tylko obrzucasz błotem
          > wszystkich wokół?
          >
          > HZ95

          Ona obrzuca jedynie brzydkich kapitalistów, wychodząc z wpojonego w młodości
          pewnika kapitalista = złodziej. No bo skoro ma, to pewnie ukradł. Są ludzie,
          którzy uważają (z własnego doświadczenia ?), że aby coś osiągnąć, trzeba
          oszukiwać i kraść.

          Pozdrawiam.
    • pan_pndzelek Nikt ROZSĄDNY tego nie zrobi 01.12.02, 19:14
      Nikt ROZSĄDNY tego nie zrobi. Ja przynajmniej takiej hołoty u siebie bym nie
      zatrudnił choćby nie wiem jakie mieli kwalifikacje. Jest niestety tak, że jeśli
      raz przekroczyło się pewną magiczną barierę i zaczęło łamać prawo to kolejnym
      razem jest już dużo łatwiej.

      Wśród prywatnych pracodawców nie znam idiotów ani samobójców dlatego ożarowscy
      będą już dożywotnio bezrobotni.
      • Gość: PABLO Re: Nikt ROZSĄDNY tego nie zrobi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 19:22
        Dlaczego nie zatrudniłbyś ludzi, którzy chcą pracować i walczą o swoje miejsca
        pracy? Wolisz takich co wolą popijać piwko? A może tak naprawdę nikogo nie
        zatrudniasz bo jesteś tylko takim wirtualnym internetowym pracodawcą?
        • andrzejg zrobi 01.12.02, 19:33
          Gość portalu: PABLO napisał(a):

          > Dlaczego nie zatrudniłbyś ludzi, którzy chcą pracować i walczą o swoje
          miejsca pracy? Wolisz takich co wolą popijać piwko? A może tak naprawdę
          nikogo nie zatrudniasz bo jesteś tylko takim wirtualnym internetowym
          > pracodawcą?


          Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe takie podejście , obawiać się
          zatrudnić ludzi tylko dlatego ,że protestowali.To nie ma nic do rzeczy,
          bo zatrudniając ludzi nie mysli się o ich zwolnieniu , tylko analizuje
          się koszty jakie za soba to niesie.Jest błędem sądzić ,że po zatrudnieniu
          ci ludzie cały czas będa protestować.To nie jest w naturze ludzi , tu
          była całkiem inna sytuacja.Człowiek jak ma pracę , to chce ją utrzymać
          i gdyby nie była to likwidacja zakładu tylko zwolnienia grupowe , czyli
          redukcja zatrudnienia w tej czy innej postaci , to nie byłoby takich
          protestów.


          Andrzej
        • pan_pndzelek Re: Nikt ROZSĄDNY tego nie zrobi 01.12.02, 19:34
          Wydawało mi się, że jasno powiedziałem dlaczego bym tej hołoty nie zatrudnił.
          Oni są skażeni, skażeni warcholstwem, zwiunzkostwem, skażeni komuną. Od kiedy
          to robol o czymś decyduje? A oni decydować chcieli.

          Nie jestem wirtualnym pracodawcą, wszystkie problemy znam z doswiadczenia.
          Dlatego zresztą w mojej firmie NIGDY nie powstanie żaden zasrany zwiunzek
          zawodowy. Pracownik jest od pracy nie od wieców.
          _______________________________________
          ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
          Kurpiowszczyzny/
          >>>---
          • Gość: Michał Brawo Pan Andrzej ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 21:32
            Skoro ci ludzie walczyli o miejsca pracy, to znaczy, że na pracy im zależy,a do
            tego są fachowcami.
            Napewno są lepsi od dyletantów lub tych, którzy nie mają szacunku do pracy.

            A Pan Pedzelek to sfrustrowany kretyn, który chamstwem chce ukryć własną
            głupotę.
            • pan_pndzelek Do bielskiego buraka 01.12.02, 21:37
              Mam ZERO powodów do frustracji... buraku z bielska!
              _______________________________________
              ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
              Kurpiowszczyzny/
              >>>---
              • Gość: Michał Fakty, a nie pierdoły panie pedzelek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 22:34
                Stocznia w Szczecinie podpisała kontrakt z Norwegami, chociaż ci w myśl twojej
                teorii powinni omijać Szczecin 100 kilometrowym łukiem.
                Okazało się, że inwestor myśli realnie.
                Pan AndrzejG ma rację.
                • Gość: snajper Re: Fakty, a nie pierdoły panie pedzelek IP: *.acn.waw.pl 01.12.02, 22:42
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Stocznia w Szczecinie podpisała kontrakt z Norwegami, chociaż ci w myśl twojej
                  > teorii powinni omijać Szczecin 100 kilometrowym łukiem.
                  > Okazało się, że inwestor myśli realnie.
                  > Pan AndrzejG ma rację.

                  To jest co innego. Norwedzy są jedynie zleceniodawcami, a nie pracodawcami. Nie
                  grozi im, że stoczniowcy będą w nich śrubami czy butelkami z benzyną rzucać.
                  Ryzykują jedynie, że ich zlecenie może nie zostać wykonane, jeśli stoczniowcom
                  znów zachce się strajkować. Ale na to są pewnie odpowiednio zabezpieczeni
                  paragrafami w umowie.

                  Snajper.
                  • dudu.gov Re: Fakty, a nie pierdoły panie pedzelek 01.12.02, 22:57
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > Gość portalu: Michał napisał(a):
                    >
                    > > Stocznia w Szczecinie podpisała kontrakt z Norwegami, chociaż ci w myśl tw
                    > ojej
                    > > teorii powinni omijać Szczecin 100 kilometrowym łukiem.
                    > > Okazało się, że inwestor myśli realnie.
                    > > Pan AndrzejG ma rację.
                    >
                    > To jest co innego. Norwedzy są jedynie zleceniodawcami, a nie pracodawcami.
                    Nie
                    >
                    > grozi im, że stoczniowcy będą w nich śrubami czy butelkami z benzyną rzucać.
                    > Ryzykują jedynie, że ich zlecenie może nie zostać wykonane, jeśli
                    stoczniowcom
                    > znów zachce się strajkować. Ale na to są pewnie odpowiednio zabezpieczeni
                    > paragrafami w umowie.
                    >
                    > Snajper.

                    A co maja robic? Wlasciciel ma gdzies, a cala sprawa wcale tak czysto nie
                    wyglada.
                    • Gość: snajper Re: Fakty, a nie pierdoły panie pedzelek IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 00:25
                      dudu.gov napisał:

                      > A co maja robic? Wlasciciel ma gdzies, a cala sprawa wcale tak czysto nie
                      > wyglada.

                      Kto ? Byli pracownicy Kabli ? To, co tysiące innych pracowników rozwiązanych
                      zakładów - roboty szukać.

                      Snajper.
    • Gość: oleg Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... IP: debian:* / 192.168.1.* 01.12.02, 19:41
      Pozwoliłem sobie skopiować. Może nie wszyscy czytali?


      KRAJ: ZRÓBMY COŚ DLA OŻAROWA
      Autor: Gość: pracodawca IP: 168.143.123.*
      Data: 29-11-2002 00:23
      --------------------------------------------------------------------------------
      Kazałem sprawdzić kadrowej, czy nie zatrudniamy jakiś byłuch
      pracowników FKO - jeżeli takich znajdzie to ma ich natychmiast
      wyrzucić z pracy. Tak uzgodniliśmy w gronie kilkunastu dużych
      pracodawców w Warszawie, a jutro przyłączą się kolejni. Nie
      będziemy zatrudniać warchołów, chuliganów i komunistycznych
      terrorystów.
      -------------------------------------------------------------------------------

      Uważam, że już wszyscy przegraliśmy. Cupiał stracił kupę kasy. Ożarowcy szanse,
      a ja będę miał wyższe podatki, bo państwo będzie utrzymywać Ożarowców albo
      płacąc im zasiłki albo płacąc inwestorom za ich zatrudnianie.


      • andrzejg bzdura/nt 01.12.02, 19:43
      • pan_pndzelek Ja już sprawdziłem 01.12.02, 19:47
        Ja już sprawdziłem, na szczęście u mnie żaden taki nie pracuje, ale gdyby się
        znalazł to na zbitą mordę...
        • Gość: PABLO Re: Ja już sprawdziłem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 20:11
          Wszysko wskazuje ze mamy to do czynienia z tzw.pracodawcami wirtualnymi. To na
          forach częsty rodzaj są wirtualni księża, wojskowi, policjanci, homosie,
          stoczniowcy i co tylko chcecie. To im dodaje powagi i uwiarygadnia ich
          wypowiedzi. Albo maja bardzo male przedsiębiorstwa ale skad w takim razie stac
          ich na kadrowca i ksiegowa a do tego nie wiedza przeciez kogo zatrudniaja.
          Kazdy pracodawca nawet średnio inteligentny zatrudniając 50 osób zna ich z
          imienia i z nazwiska. Chyba że g... go jego firma obchodzi. A jeżeli pendzelek
          et consortes sa właścicielami dużych firm to g... znaczy ich zdanie co do
          obecności związków zawodowych, bo ich wpływ na to czy ZZ powstaną czy nie jest
          żaden, bo się go związki nie będą i tak pytac o zdanie i jeszcze musi im
          przydzielić lokal. I zaden pracodawca nie toczy wojny ze zwiakami tylko z nimi
          dobrze zyje chyba ze jest takim kretynem jak pendzelek.
          Panowie skończcie tę maskaradę dla naiwych!
          Tacy z was przedsiębiorcy jak z Michnika obiektywny publicysta
          • pan_pndzelek Re: Ja już sprawdziłem 01.12.02, 20:17
            Mylisz się dzieciaku jeśli idzie o ocenę mojej wirtualności, ale nie mam powodu
            by cię do czegoś przekonywać.

            Jeśli idzie o zasrane zwiunzki zaw. to pierwej wielbłąd przez ucho igielne
            przejdzie niż ja przyznam etat zwiunzkowy (czytaj: będę wypłacał nierobowi
            pensje za to żeby sobie powarcholił) czy przyznam jakikolwiek nawet najmniejszy
            pokoik na działalność zwiunzkową. Jeśli ktoś zaczyna poważnie marzyć o
            zwiunzkach natychmiast odzyskuje wolność, wolność od zatrudnienia u mnie...
            _______________________________________
            ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
            Kurpiowszczyzny/
            >>>---
            • Gość: PABLO Re: Ja już sprawdziłem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 20:22
              Jasne, jasne. To ile osób pan pędzelek zatrudnia? Jedną czy dwie? I ile ta
              pańska firma ma obrotu rocznego 10000 euro czy poniżej?
          • hazet_95 Re: Ja już sprawdziłem 01.12.02, 20:55
            Gość portalu: PABLO napisał(a):

            > I zaden pracodawca nie toczy wojny ze zwiakami tylko z
            > nimi dobrze zyje chyba ze jest takim kretynem jak
            > pendzelek.

            Tak, Pablo, masz rację. Zapomniałes tylko dodać, że
            zazwyczaj jest się uprzedzająco miłym dla człowieka,
            który przystawia Ci do skroni naładowany pistolet.

            A teraz na serio - związek zawodowy jest chyba
            największym (a przynajmniej jednym z wiekszych) wrogiem
            pracodawcy. I niech nie mylą Cię wymuszone usmiechy
            przy hand-shakingu, bo to jest tylko dyplomacja...

            HZ95
            • Gość: Ania Re: Ja już sprawdziłem IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 22:05
              hazet_95 napisał:

              > Gość portalu: PABLO napisał(a):
              >
              >.>
              > Tak, Pablo, masz rację. Zapomniałes tylko dodać, że
              > zazwyczaj jest się uprzedzająco miłym dla człowieka,
              > który przystawia Ci do skroni naładowany pistolet.
              >
              A po co przystawiac pistolet do skroni dobremu pracodawcy?
              Spytaj Andrzeja z Wroclawia czy ktos Mu przystawia pistolet do glowy?
              A za co?

              > A teraz na serio - związek zawodowy jest chyba
              > największym (a przynajmniej jednym z wiekszych) wrogiem
              > pracodawcy.

              Znamy,znamy za socrealizmu nie bylo zwiazkow i bylo dobrze.Kto to zmienial?Komu
              to przeszkadzalo?






              I niech nie mylą Cię wymuszone usmiechy
              > przy hand-shakingu, bo to jest tylko dyplomacja...
              >
              > HZ95
              • Gość: Ania ReHazet jeszcze jeden region? IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 22:51
                W sześciu województwach jest dużo biednych dzieci


                pen, PAP 02-12-2002, ostatnia aktualizacja 02-12-2002 18:01

                W Polsce jest sześć województw, które można uznać za enklawy dziecięcej biedy -
                wynika z badań łódzkich socjologów.

                - Jest sześć województw, które można uznać za wyspy dziecięcej biedy - wynika z
                najnowszych badań łódzkich socjologów.

                Wyniki zaprezentowano w poniedziałek na konferencji organizowanej przez
                rzecznika praw dziecka Pawła Jarosa. - W Polsce sześć województw można w
                całości uznać za enklawy dziecięcej biedy: warmińsko-mazurskie, świętokrzyskie,
                podkarpackie, kujawsko-pomorskie, lubuskie i podlaskie - mówiła dr Jolanta
                Grotowska-Leder z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. A to oznacza, że
                w tych regionach ponad 30 proc. dzieci to dzieci ubogie.

                Zresztą w innych miejscach nie jest dużo lepiej. Z badań łódzkich naukowców
                wynika np., że w samej Łodzi na 101 tzw. jednostek urbanistycznych (osiedli,
                skupisk domów) aż 34 to wyspy dziecięcej biedy, natomiast w całym Łódzkiem na
                179 gmin w 54 jest powyżej 50 proc. ubogich dzieci. Według Grotowskiej-Leder
                dzieci ubogie są traktowane przez inne dzieci jak gorsza kategoria ludzi.
                Izoluje się je, a przez to są "pozbawione wzorców i wartości". W przyszłości -
                jeżeli biedzie szybko się nie zaradzi - mogą stać się biednymi dorosłymi.

                - Zwalczanie i przeciwdziałanie biedzie wśród dzieci musi zostać uznane przez
                elity polityczne jako ogólnopolski cel strategiczny - mówi prof. Wielisława
                Warzywoda-Kruszyńska z Uniwersytetu Łódzkiego. Dodała, że konieczne do tego
                będzie m.in. wyrównywanie szans edukacyjnych i skuteczna ochrona prawa dziecka.

                - Te badania staną się dobrą podstawą do opracowania programów, do których
                jesteśmy zobowiązani poprzez Konwencję o Prawach Dziecka. Rzecznik praw dziecka
                o tym przypomina, pokazuje liczby, wynik badań ośrodków naukowych. To trzeba
                sobie mocno wziąć do serca - powiedział Jaros.



                .



      • Gość: mielony Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... IP: *.dipool.highway.telekom.at 01.12.02, 21:12
        powyzej glos rozsadku.pytanie tylko kto personal
        ie na tym zyskal.bo jest taki na pewno co podpisal papiery odpowiednie ,znalesc
        i zabic
        • Gość: Karol Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... IP: *.chello.pl 01.12.02, 21:24
          Nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni tej hołoty.
    • Gość: Pankracy Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 00:15
      Jestem pracodawca. Dla mnie slowo "Ozarow" stalo sie synonimem ciemnoty i
      chuliganstwa.

      alfalfa napisał:

      > Niby jest plan wspomagania inwestycji w Ożarowie jednak jestem ciekawy jaka
      > firma zaryzykuje? Osobiście mam raczej złe przeczucia. Dobrze, że z Ożarowa
      > jest tak blisko do Warszawy ale czy jak ktoś powie, że "z Ożarowa" to czy to
      > nie wpłynie na decyzję pracodawcy?
      • Gość: mielony Re: kto zatrudniłby i zatrudni ożarowców... IP: *.dipool.highway.telekom.at 02.12.02, 21:47
        ktos napisal powyzej ze wyrzucilz pracy ludzi tylko dlatego ze pochodza z
        ozarowa.czy ten ktos wie ze w kazdym cywilizowanym panstwie zostalby podany do
        sadu i tak by mu dolozyli ze bylby skonczony
        • pan_pndzelek Gówno prawda zmielony 02.12.02, 22:04
          A niby za co do sądu, ja nigdy nie zatrudnię ożarowca i niech mnie który do
          sądu poda...
          _______________________________________
          ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
          Kurpiowszczyzny/
          >>>---
    • Gość: oleg Ożarów grozi śmiercią IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 21:56
      Nie do końca wierzę, ale czytajcie ...


      Ożarów: "Wyrok śmierci" na kierowców

      "Życie Warszawy": Każdy kierowca który wjeżdża do ożarowskiej fabryki podpisuje
      na siebie wyrok śmierci - usłyszeli kierowcy, którzy w ostatnich dniach
      wywozili z fabryki sprzęt.


      Policja pod fabryką w Ożarowie/PAP

      Groźby pochodzą od zdesperowanych ludzi broniących miejsc pracy.

      "Gdy przed przyjazdem do Ożarowa dowiedzieliśmy się, co i skąd będziemy
      wywozić, nie chcieliśmy jechać - opowiada Darek. Albo jedziesz, albo
      dyscyplinarnie wylatujesz, słyszeliśmy. Na nasze miejsce jest 10 chętnych" -
      relacjonuje.

      Żaden z kilkudziesięciu kierowców wywożących maszyny i kable z ożarowskiej
      fabryki nigdy przedtem nie przeżył czegoś takiego. W obrzucanym kamieniami,
      bombkami z farbą i petardami konwoju jeszcze nie jeździli. Kolce z prętów
      zbrojeniowych rozsypywane na drodze, ciągłe napięcie i zmiany dziurawych opon -
      dla szoferów to prawdziwy szok.

      "Nazywają nas złodziejami - mówi kierowca ze Szczecina. - A co my im kradniemy?
      Każą nam jeździć, to jeździmy. To nie moja wina, że im zakład sprzedali".

      Do zakładu wjeżdżają nad ranem. Potem kilka godzin załadunku, odpoczynek i
      wyjazd, najgorsza część operacji. Tiry ustawiają się w kolejce do bramy.
      Policja usuwa z drogi pikietujących. Ciężarówki ruszają jedna za drugą. Po
      kilkudziesięciu minutach konwój dojeżdża do Sochaczewa. Na jednym z przystanków
      autobusowych starszy mężczyzna grozi kierowcom pięścią.

      "Czego ci ludzie od nas chcą, ja nie rozumiem" - zastanawia się szofer




      • Gość: mielony Re: Ożarów grozi śmiercią IP: *.dipool.highway.telekom.at 02.12.02, 22:00
        a ja rozumiem .divide et impera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka