Dodaj do ulubionych

Pan Bóg nie potrzebuje NARODU POLSKIEGO

IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 12:40
www.czytanki.and.pl/

DO CZEGO PANU BOGU SĄ POTRZEBNE NARODY?
LECH STĘPNIEWSKI

------------------------------------------------------------------------------

Oczywiście - do niczego! Gdyby były Mu do czegoś potrzebne, to przecież by je
stworzył; podobnie jak stworzył "drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego
gatunku owoce", czy "bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich
rodzajów". I jeszcze pewnie nie omieszkałby na koniec dodać, że narody są
dobre, każdy wedle swego rodzaju, więc niech odtąd sobie rosną niby kwiaty
cudne, każdy na swoim gumnie, które jego jest, więc gdyby co, niech je zaraz
bez zwłoki i bez skrupułów wyzwala. A który by naród o tej swojej misji
gumnianej zapomniał, niechaj będzie przeklęty i niech skończy marnie w Unii
Europejskiej. Amen.

Tymczasem w Biblii jakoś nic o stwarzaniu narodów nie ma. Pierwsze aluzje do
przodków różnych "grup etnicznych" pojawiają się dopiero w związku z
potomstwem Noego; już po tym, gdy Pan Bóg "widział, że wielka jest
niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe (...), i
zasmucił się". Wcześniej, gdy mowa o potomstwie Adama, przez przodków rozumie
się raczej założycieli branżowych związków zawodowych niż narodów. Jest więc
Jabal, przodek pasterzy, Tubal-Kain, kowal, z jego rodu wywodzą się ci, co
mają do czynienia z metalami, czy też praojciec szoł-biznesu Jubal - "od
niego to pochodzą wszyscy grający na cytrze i na flecie".

Owszem, na podstawie pewnej biblijnej przypowieści można przyjąć, że narody
pojawiły się jednak wskutek Bożej interwencji, ale - przypowieść nie
pozostawia tu żadnych wątpliwości - pojawiły się za karę! Wtedy, gdy ludzie
wspólnie, niejako powtarzając w skali społecznej grzech pierworodny,
spróbowali udowodnić Bogu, że to oni sami decydują, na czym polega ich
człowieczeństwo. Natychmiast zresztą dzięki oszałamiającemu postępowi
technicznemu ("a gdy już mieli cegłę zamiast kamieni") postanowili też
zastąpić słabo uzasadnione religijne przesądy o "Bożym obrazie" w człowieku -
widzialnym i efektownym wyrazem owej czysto ludzkiej jedności: "Chodźcie,
zbudujemy sobie miasto i wieżę (...), i w ten sposób uczynimy sobie znak,
abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi". Aliści przypływu takiej
szatańskiej pychy Bóg bogaty w miłosierdzie już nie zdzierżył, i -
sprowadzając "naturalną" ludzką jedność do absurdu poprzez pomieszanie
języków - dowód obalił. Quod erat demonstrandum - jak mawiają w podobnych
razach matematycy.

Być może od tamtej pory istnienie narodów ma jakiś Boży zamysł pedagogiczny
na celu - choćby taki, by nam się w głowach od humanizmu nie poprzewracało.
Nie ulega jednak wątpliwości, że istnienie jakiegokolwiek konkretnego narodu
nie jest dla ekonomii zbawienia niezbędne. Gdy nadejdzie dzień straszliwego
Sądu, na Ziemi już od dawna nie będzie Amalekitów, Etrusków, Egipcjan (tych,
o których myślimy patrząc na piramidy), Prusów i setek - o ile nie tysięcy -
innych narodów, bo przecież w istocie mieszkamy na wielkim cmentarzu. I
naprawdę świat się nie zawali (tj. wtedy akurat się zawali, jak twierdzi św.
Jan w Apokalipsie, ale z zupełnie innych powodów), jeżeli wśród żyjących
zabraknie na przykład Czeczenów, Palestyńczyków albo nawet - odważmy się na
tę herezję; najwyżej redaktorowi Sommerowi szyby wybiją - Polaków.

Skoro zaś Pan Bóg nie potrzebuje Czeczenów, Palestyńczyków, Polaków
etc., "aby świat zbawić" (J 12,47) - w końcu zesłał swego Syna, gdy jeszcze
żadnych Czeczenów, Palestyńczyków ani Polaków nie było! - tym bardziej nie
potrzebuje niepodległych Czeczenów, niepodległych Palestyńczyków,
niepodległych Polaków etc. Jedyne, czego Mu rzeczywiście potrzeba, to ludzi
wolnych. To znaczy takich, do których mógłby powiedzieć: "Pójdźcie za mną!" -
jak rzekł do Piotra i Andrzeja - nawet jeśli, jak to właśnie zdarzyło się w
wypadku apostołów, do żadnego niepodległego narodu akurat nie należą. Mylenie
zaś wolności z tzw. "niepodległością" własnego narodu należy do najgrubszych
przesądów naszych czasów. (Nb. za taki "niepodległy naród" zazwyczaj uważa
się naród najliczniejszy w danym państwie, wskutek czego ostatnio - zgodnie z
modą na nacjonalizm a rebours - resztę traktuje się z kolei jako
pokrzywdzone "mniejszości", którym tę straszliwą krzywdę
braku "niepodległości" trzeba jakoś specjalnie zrekompensować.)

Naturalnie, prześladowania narodowe istnieją, najczęściej zresztą dokonywane
przez niepodległościowców zza drugiej strony granicy, lecz robiąc rachunek
zysków i strat tzw. "wybijania się na niepodległość" nie przesadzajmy z
zyskami! W Warszawie jest dziś bez porównania więcej "niepodległości" niż sto
lat temu, proszę mi jednak wytłumaczyć, czym różni się przymus zaopatrywania
towarów w polskie napisy od przymusu wywieszania nad nimi rosyjskich szyldów?
Zastanawiam się też, czy gdyby Wokulski wiedział, że "narodowa władza"
potrafi interesować się marżami w jego sklepie, sposobem, w jaki zwalnia
pracownika ("Panie Mraczewski (...) od jutra niech pan postara się o inne
miejsce"), metką z ceną na każdej batystowej chusteczce etc. etc., na pewno
miałby ochotę zamienić swe ówczesne "zniewolenie" na naszą
dzisiejszą "niepodległość"? No tak, ale to był prywatny kupczyk! Może więc
coś z dziedziny "dobra wspólnego"? Otóż życzę nowemu panu prezydentowi
Kaczyńskiemu jak najlepiej, to znaczy życzę mu, by zrobił dla Warszawy
połowę, czy choćby ćwierć tego, co zrobił dla niej niegdyś carski czynownik
Sokrates Starynkiewicz. A że równocześnie nad duchowym życiem narodu
zapadła "noc apuchtinowska"? Cóż, patriotyczne wiersze obywatele sami sobie
jeszcze od biedy napiszą i rozprowadzą (tak nawiasem, tylko surowe zakazy
sprawiają, że patriotyczne wiersze w ogóle dają się czytać...), ale już na
przykład metra sami - nawet w ramach państwa podziemnego - nijak nie
wybudują. Wskutek czego dzisiejsi warszawiacy tracą więcej czasu na
ogłupiające stanie w korkach, niż za Apuchtina tracili w związku z przymusem
poddawania się wszystkim niegodziwym zabiegom rusyfikacyjnym razem wziętym.

Ale, powiadają, niewola demoralizuje: na każdym kroku trzeba znosić
czynownicze bezprawie, korupcję, upokorzenia - nawet gdy człowiek tylko
pokornie pyta, gdzie się podziały jego dobrowolne inaczej składki na ZUS (o
pardon, to nie z epoki Apuchtina...). Nie przeczę, wszystko to być może.
Rzecz w tym, że kult "niepodległości" prowadzi do dewiacji moralnych znacznie
groźniejszych, co dobitnie uprzytomniła mi ostatnia dyskusja w "Najwyższym
CZASIE!" o terroryzmie czeczeńskim.

Okazuje się bowiem, że nawet dla wielu P.T. Czytelników pisma konserwatywno-
liberalnego masakrowanie niewinnych ludzi, gdy w grę wchodzi taki cymes,
jak "niepodległość narodu", bywa co najmniej "usprawiedliwione", jeśli nie
wręcz "godne poparcia". Więcej, wychodzi na to, że jeśli pan X zrobił źle
zabijając okrutnie mego niewinnego rodaka, to ja też - w imię, podobno,
absolutyzmu moralnego!? - powinienem zrobić źle, zabijając z kolei jakiegoś
niewinnego rodaka pana X, i wtedy dopiero będzie Dobrze i Sprawiedliwie! Jest
to satanizm czystej wody, przy którym kodeks Hammurabiego przypomina
arcydzieło subtelnej myśli etycznej. Jak zatem widać, naród, ów bękart
ludzkiej pychy spod wieży Babel, nie tylko nie jest konieczny do zbawienia,
ale jego nieumiarkowana adoracja może wręcz skutecznie od zbawienia odwodzić.

Co daję pod rozwagę zwłaszcza moim gorącogłowym ziomkom, których przodkowie
mieli wprawdzie Przenajświętszą Panienkę w wielkim poważaniu ("a wreszcie
(...) zwrócił się pan Andrzej do Czarnieckiego: - Na Boga! przeciw
Najświętszej Pannie bluźni... (...) Nie wytrzymam!"), ale "w narodowej
sprawie" sami nie wahali się posuwać aż do publicznego praktykowania
bluźnierstw nie mniej okropnych (Zbyszewski, za którym cytuję, chyba tego nie
zełgał; zresztą akurat w tym miejscu swego "Niemcew
Obserwuj wątek
    • Gość: oleg Pan Bóg nie potrzebuje NARODU POLSKIEGO (cd) IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 12:44
      Co daję pod rozwagę zwłaszcza moim gorącogłowym ziomkom, których przodkowie
      mieli wprawdzie Przenajświętszą Panienkę w wielkim poważaniu ("a wreszcie (...)
      zwrócił się pan Andrzej do Czarnieckiego: - Na Boga! przeciw Najświętszej
      Pannie bluźni... (...) Nie wytrzymam!"), ale "w narodowej sprawie" sami nie
      wahali się posuwać aż do publicznego praktykowania bluźnierstw nie mniej
      okropnych (Zbyszewski, za którym cytuję, chyba tego nie zełgał; zresztą akurat
      w tym miejscu swego "Niemcewicza od przodu i tyłu" powołuje się na źródła):

      "W katedrze odprawiano uroczyste nabożeństwo za żołnierzy poległych w
      powstaniu. Tłum modlił się na głos: - Ojcze Naczelniku nasz, święć się imię
      Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w Polsce tak w Moskwie i w
      Prusach...
      A potem: - Wierzę w Tadeusza Kościuszkę, stworzyciela wiele mogącego powstania
      Narodu, Wolności, Całości, Niepodległości Polskiej...".

      Przedmurze chrześcijaństwa?! Voila!


      --------------------------------------------------------------------------------
      © Lech Stępniewski listopad 2002


    • Gość: babariba JAK TO? - NARODU POLSKIEGO NIE POTRZEBUJE?... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 12:48
      toż to Forum, podobnie jak wiele innych zamknąć by trzeba było!

      Nie dajmy się!
    • Gość: oleg Pan Bóg nie potrzebuje SUWERENNEGO NARODU IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 15:31
      Skoro zaś Pan Bóg nie potrzebuje Czeczenów, Palestyńczyków, Polaków
      etc., "aby świat zbawić" (J 12,47) - w końcu zesłał swego Syna, gdy jeszcze
      żadnych Czeczenów, Palestyńczyków ani Polaków nie było! - tym bardziej nie
      potrzebuje niepodległych Czeczenów, niepodległych Palestyńczyków,
      niepodległych Polaków etc. Jedyne, czego Mu rzeczywiście potrzeba, to ludzi
      wolnych. To znaczy takich, do których mógłby powiedzieć: "Pójdźcie za mną!" -
      jak rzekł do Piotra i Andrzeja - nawet jeśli, jak to właśnie zdarzyło się w
      wypadku apostołów, do żadnego niepodległego narodu akurat nie należą. Mylenie
      zaś wolności z tzw. "niepodległością" własnego narodu należy do najgrubszych
      przesądów naszych czasów. (Nb. za taki "niepodległy naród" zazwyczaj uważa
      się naród najliczniejszy w danym państwie, wskutek czego ostatnio - zgodnie z
      modą na nacjonalizm a rebours - resztę traktuje się z kolei jako
      pokrzywdzone "mniejszości", którym tę straszliwą krzywdę
      braku "niepodległości" trzeba jakoś specjalnie zrekompensować.)
      • Gość: Ania Wiemy wiemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 15:37
        Jest tylko jeden NAROD WYBEANY!!!!

        Oleg dziekujemy za potwierdzenie.
        • Gość: oleg Co wiemy? IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 16:02
          Może byś przeczytała tekst, notabene nie mój. Z biblii wynika, że być może Pan
          potrzebował jakiegoś plemienia, ale teraz już nie potrzebuje NARODU.


          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Jest tylko jeden NAROD WYBEANY!!!!
          >
          > Oleg dziekujemy za potwierdzenie.
          • Gość: Ania Re: Co wiemy? IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 16:08
            Gość portalu: oleg napisał(a):

            > Może byś przeczytała tekst, notabene nie mój. Z biblii wynika, że być może
            Pan
            > potrzebował jakiegoś plemienia, ale teraz już nie potrzebuje NARODU.
            >
            >


            No to zaadresuj swoj watek do tych co sie uwazaja za Narod Wybrany.










            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Jest tylko jeden NAROD WYBEANY!!!!
            > >
            > > Oleg dziekujemy za potwierdzenie.
            • Gość: oleg Toż tak robię IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 16:20
              Polska Chrystusem Narodów. Znasz to hasło? Ostatnia wersja tongue_outolska Bezrobotnym
              Narodów. Polacy to naród wybrany!!!

              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: oleg napisał(a):
              >
              > > Może byś przeczytała tekst, notabene nie mój. Z biblii wynika, że być może
              >
              > Pan
              > > potrzebował jakiegoś plemienia, ale teraz już nie potrzebuje NARODU.
              > >
              > >
              >
              >
              > No to zaadresuj swoj watek do tych co sie uwazaja za Narod Wybrany.
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              > > Gość portalu: Ania napisał(a):
              > >
              > > > Jest tylko jeden NAROD WYBEANY!!!!
              > > >
              > > > Oleg dziekujemy za potwierdzenie.
              • Gość: Ania Re: Toż tak robię IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 16:36
                Gość portalu: oleg napisał(a):

                > Polska Chrystusem Narodów.

                Z tym,ze w Chrystusa nie wszyscy wierza .To haslo jest juz przedawnione.

                nym przez Boga to wiedza wszyscy,bo Zydzi to rozpowszechniaja.




                Znasz to hasło? Ostatnia wersja tongue_outolska Bezrobotnym
                >
                A tu to juz nie rozumiem?Ja uwazam,ze trzeba zlikwidowac do minimum bezrobocie.



                Narodów. Polacy to naród wybrany!!!
                >
                A czytje to slowa ?Chyba nie moje.








                >..........
                • Gość: oleg Błogosławieni... IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 16:46
                  Błogosławieni ubodzy (rozumem - dopisek mój) albowiem oni osiągną Królestwo
                  Niebieskie
                  • Gość: Ania Re: Błogosławieni... IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 17:44
                    Gość portalu: oleg napisał(a):

                    > Błogosławieni ubodzy (rozumem - dopisek mój) albowiem oni osiągną Królestwo
                    > Niebieskie

                    Ci co wierza w Krolestwo Niebieskie to sa dopiero ubodzy rozumem.
    • maretina a co Ty wiesz o potrzebach boskich?:)powiedz!/nt 02.12.02, 15:36
      • Gość: oleg Re: a co Ty wiesz o potrzebach boskich?:)powiedz! IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 16:06
        Wiem tak mało jak wszyscy. Ale poważnie traktuję teksty typu : Miłujcie
        nieprzyjacióły wasze [Jezus], Nie ma Greka ani Żyda, wszyscyśmy Dziećmi Bożymi
        [Paweł].
        • tropi_ciel Re: a co Ty wiesz o potrzebach boskich?:)powiedz! 02.12.02, 16:24
          Gość portalu: oleg napisał(a):

          Nie ma Greka ani Żyda, wszyscyśmy Dziećmi Bożymi
          > [Paweł].

          hehehe! poslij ten tekst polskim katolikom z tzw. prawdziwych i wiernych
          partii, gdzie skupiaja sie "Prawdziwki, tzn. Prawdziwi Polacy"!
          a tak na marginesie o masonach !!! tak tak! NIC tam nie ma!
          ha!
          • Gość: oleg W Polsce (prawie) nie ma chrześcian IP: debian:* / 192.168.1.* 02.12.02, 16:30
            Słyszałem kiedyś złośliwą opinię europejskiego protestanta:
            W Polsce jest pełno katolików, ale nie spotkałem tu chrześcian.


            tropi_ciel napisał:

            > Gość portalu: oleg napisał(a):
            >
            > Nie ma Greka ani Żyda, wszyscyśmy Dziećmi Bożymi
            > > [Paweł].
            >
            > hehehe! poslij ten tekst polskim katolikom z tzw. prawdziwych i wiernych
            > partii, gdzie skupiaja sie "Prawdziwki, tzn. Prawdziwi Polacy"!
            > a tak na marginesie o masonach !!! tak tak! NIC tam nie ma!
            > ha!
            • tropi_ciel Re: W Polsce (prawie) nie ma chrześcian 02.12.02, 16:37
              celne i brutalne stwierdzenie, pod ktorym sie podpisuje "wszystkiema obiema
              recami"
            • Gość: tsy-nick Re: W Polsce (prawie) nie ma chrześcian IP: *.adsl.snet.net 02.12.02, 17:42


              > Słyszałem kiedyś złośliwą opinię europejskiego protestanta:
              > W Polsce jest pełno katolików, ale nie spotkałem tu chrześcian.

              A gdzie tu zlosliwosc??? Prawda - czysta obiektywna obserwacja!
            • Gość: Ania Re: W Polsce (prawie) nie ma chrześcian IP: *.chello.be / 213.46.162.* 02.12.02, 17:47
              Gość portalu: oleg napisał(a):
              >





              W Polsce jest pełno katolików, ale nie spotkałem tu chrześcian.
              >
              A co byscie chcieli od nowa lwom rzucac na arene??

              >
              >.
    • Gość: gitman Re: Pan Bóg nie potrzebuje NARODU POLSKIEGO IP: bierki:* / 192.168.9.* 04.12.02, 14:17
      Pan Bog nie, ale my tak. Podzial na narody jest bardzo wazny, gdyby nie bylo
      takiego podzialu to bylby tylko jeden narod na swiecie. I co mialbym byc razem
      z Zydami w jednym narodzie? W zyciu!!!
      • Gość: oleg Polakom potrzebni są Żydzi IP: debian:* / 192.168.1.* 04.12.02, 14:26
        Jedynym uzasadnieniem istnienia narodu polskiego jest zatem istnienie narodu
        żydowskiego. A jakie jest uzasadnienie istnienia narodu czeskiego?


        Gość portalu: gitman napisał(a):

        > Pan Bog nie, ale my tak. Podzial na narody jest bardzo wazny, gdyby nie bylo
        > takiego podzialu to bylby tylko jeden narod na swiecie. I co mialbym byc
        razem
        > z Zydami w jednym narodzie? W zyciu!!!
        • Gość: gitman Re: Polakom potrzebni są Żydzi ??????????????????? IP: bierki:* / 192.168.9.* 04.12.02, 14:38
          A do czego sa nam potrzebni Zydzi? I czemu sadzisz, ze jedynym uzasadnieniem
          istnienia narodu polskiego jest istnienie narodu żydowskiego? A Czesi sa na
          ogol bardzo sympatczni, robia dobre piwo i knedliki.
      • masaker gitman i jego gitmyśl 04.12.02, 14:40
        Gość portalu: gitman napisał(a):

        > I co mialbym byc razem z Zydami w jednym narodzie? W zyciu!!!

        A co by ci się stało? Włosy by ci wypadły, kataru byś dostał?
        • Gość: gitman Re: gitman i jego gitmyśl IP: bierki:* / 192.168.9.* 04.12.02, 15:30
          To zydokomuna chciala stworzyc od zawsze jeden narod europejski, ktorym latwo
          daloby sie kierowac. Pan Bog specjalnie przydzielil ludziom rozne jezyki, by
          sie nie rozumieli (to wtedy gdy chcieli zbudowac wieze Babel) i oddzielil
          Zydow od calej reszty ludzi, obiecujac im Mesjasza, ktorego oni potem zabili,
          co jest przyczyna niecheci chrzescijan wobec zydow. A ja jestem posluszny
          religii katolickiej, stad nie bede nigdy sie kumal z Zydami, lecz bacznie
          patrzyl im na rece.
          • Gość: oleg Re: gitman i jego gitmyśl IP: debian:* / 192.168.1.* 04.12.02, 15:34
            Przykro mi ale nie jesteś katolikiem. Przynajmniej rzymskim katolikiem.Wydaje
            mi się również, że nie jesteś chrześcijaninem.

            Gość portalu: gitman napisał(a):

            > To zydokomuna chciala stworzyc od zawsze jeden narod europejski, ktorym latwo
            > daloby sie kierowac. Pan Bog specjalnie przydzielil ludziom rozne jezyki, by
            > sie nie rozumieli (to wtedy gdy chcieli zbudowac wieze Babel) i oddzielil
            > Zydow od calej reszty ludzi, obiecujac im Mesjasza, ktorego oni potem zabili,
            > co jest przyczyna niecheci chrzescijan wobec zydow. A ja jestem posluszny
            > religii katolickiej, stad nie bede nigdy sie kumal z Zydami, lecz bacznie
            > patrzyl im na rece.
            • Gość: gitman Re: gitman i jego gitmyśl IP: bierki:* / 192.168.9.* 04.12.02, 15:38
              Gość portalu: oleg napisał(a):

              > Przykro mi ale nie jesteś katolikiem. Przynajmniej rzymskim
              katolikiem.Wydaje
              > mi się również, że nie jesteś chrześcijaninem.
              >

              Pudło. Jestem wlasnie rzymskim katolikiem, czyli takze chrzesciajninem.
              • Gość: oleg Re: gitman i jego gitmyśl IP: debian:* / 192.168.1.* 04.12.02, 15:43
                Wydaje mi się, że rzymski katolik uznaje prymat rzymskiego papieża, szczególnie
                w zakresie wiary i moralności.
                • Gość: gitman Re: gitman i jego gitmyśl IP: bierki:* / 192.168.9.* 04.12.02, 15:50
                  Gość portalu: oleg napisał(a):

                  > Wydaje mi się, że rzymski katolik uznaje prymat rzymskiego papieża,
                  szczególnie
                  >
                  > w zakresie wiary i moralności.

                  I owszem, ale w ciagu niemal 2 tysiecy lat bylo juz setki papiezy, rozniacych
                  sie bardzo w pogladach. Nie jestesmy w stanie pogodzic wszystkich pogladow, bo
                  sa czasem ze soba sprzeczne, wiec wybieramy te ktore wydaja nam sie
                  najsluszniejsze. Tak wiec pomimo wielkiego szacunku do obecnego papieza nie
                  musze sie zgadzac z kazdym jego slowem, bo niekiedy jest on zbyt liberalny.
                  Ale i tak jest jednym z najlepszych papiezow do tej pory.
                  • Gość: oleg I wszystko jasne n/t IP: debian:* / 192.168.1.* 04.12.02, 15:53
                    • masaker Ale ja pytałem, gitman... 05.12.02, 09:51
                      ...co ci się stanie, kiedy będziesz żył razem z Żydami? Zainfekują cię czymś?
                      Będą cię podglądać pod prysznicem? Ukradną ci rower?
                      • Gość: gitman Re: Ale ja pytałem, gitman... IP: bierki:* / 192.168.9.* 05.12.02, 13:04
                        masaker napisał:

                        > ...co ci się stanie, kiedy będziesz żył razem z Żydami? Zainfekują cię
                        czymś?
                        > Będą cię podglądać pod prysznicem? Ukradną ci rower?

                        Widac nie czytales 'Poznaj Zyda'. Jak przeczytasz i juz poznasz to bedziesz
                        wiedzial co zrobia.
                        PS O ile wiem mozna nabyc ta pozycje w dobrych ksiegarenkach przykoscielnych,
                        wiec udaj sie do nich w tym celu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka