Dodaj do ulubionych

CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.01, 13:14
Czego by nie mówić o terrorystach, to nazywanie ich tchórzami (tak jak to
słyszałem ostatnio na którymś z anglojęzycznych kanałów tv) jest zwyczajnym
Kłamstwem. Chociaż skądinąd to zrozumiałe że media starają się zrobić z nich
niepoczytalnych, tchórzliwych neurotyków. Dodajmy jeszcze, że Ci dziennikarze,
którzy na ten temat ośmielają się mieć własne zdanie naytchmiast "wypadają z
obiegu".
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 02:00
      ?
      • Gość: Kraken Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 02:20
        O jakiej "odwadze" mowisz-wydaje mi sie ,ze pomyliles z odwaga zwyczajne
        religijne pranie mozgow-nie boja sie smierci-ZAPEWNE-BO TAK JAK ONI ZYJA-NIE
        WARTO ZYC!!!
        Pozatym istnieje drugi koniec tego kija-a mianowicie ich rozwarstwiony raj-
        obiecano tym nieszczesnym durniom,ze jeski zgina za Allacha(choc tutaj nie
        widze zwiazku miedzy pospolitym bandytyzmem a wojna za wiare) znajda sie
        niechybnie w 7 kregu rajskim(to jest o dwa strzelania z luku od tronu bozka)
        NO I PRZEDE WSZYSTKIM OBECANO KAZDEMU 70 KUREWEK DO PIERDOLENIA-jakby nie
        patrzec biedacy zaruchaja sie na smierc-tozto katorga(podobno minimalna ilosc
        seksu konieczna zdrowemu czlekowi to jest 2 x w tygodniu)-policzmy-aby KAZDA
        DUPE Z 70 ZADOWOLIC TYLKO 2 X NA TYDZIEN-DZIENNIE CI BIEDACY MUSZA ODBYC PRAWIE
        20 "NUMEROW" -nie wiem kto to wytrzyma(zwlaszcza,ze sa jakby niedozywieni)
        poza tym nie wiem czy slyszales o przygotowaniu psychologicznym-kazdego
        czlowieka mozna zaprogramowac w taki sposob,ze albo okreslonego dnia.albo na
        okreslone haslo wykona czynnosc,dla ktorej go zaprogramowano.
        No ale moze ich"poswiecenie" wynika rzeczywiscie z odwagi-tylko dlaczego na
        milosc boska USA postrzegane sa jako cale zlo dziejace sie muzulmanom???
        Dlaczego o nedze w swych krajach nie oskarzaja poszczegolnych szejkow
        naftowych srajacych na zlotych sedesach i majacych okoliczna nedze w dupie???
        Ale o czy ja tu mowie-niech mi ktos poda przyklad polskiego ksiedza dzielacego
        sie dobrem doczesnym z biednymi wiernymi(ostnia powodz pokazala najdobitniej
        gdzie maja biednych ludzi glosiciele jedynych slusznych (krwa ich mac) wartosci
        chrzescijanskich
    • Gość: Arek Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.abo.wanadoo.fr 14.10.01, 02:36
      Krake nizej napisal o pujsciu na smierc dla smierci, bo zycie jako takie sensu
      nie ma. To prawda. Czy myslales o tym, ze ci ludzie ida na samobujcza smierc
      szczesliwi(pranie muzgu wg. Krakena - tez prawda). Czyli odwaga by byc
      szczesliwym. Cos nie tak mysle tym bardziej ze odwaga kojarzy mi sie z takimi
      rzeczami jak szlachetnosc, prawdomownosc, rycerskosc. Wybacz szukalem, lecz
      znalezc nie moglem.
    • Gość: Egon Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 03:49
      Gość portalu: Winyl napisał(a):

      > Czego by nie mówić o terrorystach, to nazywanie ich tchórzami (tak jak to
      > słyszałem ostatnio na którymś z anglojęzycznych kanałów tv) jest zwyczajnym
      > Kłamstwem. Chociaż skądinąd to zrozumiałe że media starają się zrobić z nich
      > niepoczytalnych, tchórzliwych neurotyków. Dodajmy jeszcze, że Ci dziennikarze,
      > którzy na ten temat ośmielają się mieć własne zdanie naytchmiast "wypadają z
      > obiegu".

      DEBILU!!!! Skoro Osama bin(po ang. Osama smiec),boi sie sprawiedliwosci,to kim
      wobec tego sa smierdziele jego pokroju-ISLAMISCI??????
      • Gość: molder Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.sympatico.ca 14.10.01, 03:58
        kiedy poswiecenie wlasnego zycia jest aktem odwagi a kiedy fanatyzmu?
        • Gość: Egon Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 04:01
          Gość portalu: molder napisał(a):

          > kiedy poswiecenie wlasnego zycia jest aktem odwagi a kiedy fanatyzmu?

          Molder,ta uwaga mnie dotyczy?
      • Gość: Egon Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 03:58
        Gość portalu: Egon napisał(a):

        > Gość portalu: Winyl napisał(a):
        >
        > > Czego by nie mówić o terrorystach, to nazywanie ich tchórzami (tak jak to
        > > słyszałem ostatnio na którymś z anglojęzycznych kanałów tv) jest zwyczajny
        > m
        > > Kłamstwem. Chociaż skądinąd to zrozumiałe że media starają się zrobić z ni
        > ch
        > > niepoczytalnych, tchórzliwych neurotyków. Dodajmy jeszcze, że Ci dziennika
        > rze,
        > > którzy na ten temat ośmielają się mieć własne zdanie naytchmiast "wypadają
        > z
        > > obiegu".
        >
        > DEBILU!!!! Skoro Osama bin(po ang. Osama smiec),boi sie sprawiedliwosci,to kim
        > wobec tego sa smierdziele jego pokroju-ISLAMISCI??????

        Sorry,chodzilo MI o pojemniki na smieci..... , po.....
      • Gość: P@P@J ODWAGI IP: *.o1.com 14.10.01, 07:06
        Gość portalu: Egon napisał(a):

        > DEBILU!!!! Skoro Osama bin(po ang. Osama smiec),boi sie sprawiedliwosci,to kim
        > wobec tego sa smierdziele jego pokroju-ISLAMISCI??????


        >>>>>>>>>>>>
        Debilu!!!!!!!!!!!!!
        Skoro Ariel Sharon , boi sie odwiedzic Francji i innych zachodnio-europejskich
        krajow, to kim wobec tego sa smierdziele jego pokroju-Syjonisci???????????????

        • Gość: Egon Re: ODWAGI-do papaja IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 19:09
          Gość portalu: P@P@J napisał(a):

          > Gość portalu: Egon napisał(a):
          >
          > > DEBILU!!!! Skoro Osama bin(po ang. Osama smiec),boi sie sprawiedliwosci,to
          > kim
          > > wobec tego sa smierdziele jego pokroju-ISLAMISCI??????
          >
          >
          > >>>>>>>>>>>>
          > Debilu!!!!!!!!!!!!!
          > Skoro Ariel Sharon , boi sie odwiedzic Francji i innych zachodnio-europejskich
          > krajow, to kim wobec tego sa smierdziele jego pokroju-Syjonisci???????????????
          >

          It's not your business papaja,za glupi jestes dla nich!!!
          • Gość: P@P@J Re: ODWAGI-do papaja IP: *.dialinx.net 15.10.01, 06:20
            Gość portalu: Egon napisał(a):

            > Gość portalu: P@P@J napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Egon napisał(a):
            > >
            > > > DEBILU!!!! Skoro Osama bin(po ang. Osama smiec),boi sie sprawiedliwos
            > ci,to
            > > kim
            > > > wobec tego sa smierdziele jego pokroju-ISLAMISCI??????
            > >
            > >
            > > >>>>>>>>>>>>
            > > Debilu!!!!!!!!!!!!!
            > > Skoro Ariel Sharon , boi sie odwiedzic Francji i innych zachodnio-europejs
            > kich
            > > krajow, to kim wobec tego sa smierdziele jego pokroju-Syjonisci???????????
            > ????
            > >
            >
            > It's not your business papaja,za glupi jestes dla nich!!!

            Egon-zal mi cie robaczku z popsutego jablka.

    • Gość: puls Re: Kazdy ma prawo walczyc -- Zydzi tez zabijaja w imie swej religi IP: *.208.66.241.Dial1.Chicago1.Level3.net 14.10.01, 06:06
      Gość portalu: Winyl napisał(a):

      > Czego by nie mówić o terrorystach, to nazywanie ich tchórzami (tak jak to
      > słyszałem ostatnio na którymś z anglojęzycznych kanałów tv) jest zwyczajnym
      > Kłamstwem. Chociaż skądinąd to zrozumiałe że media starają się zrobić z nich
      > niepoczytalnych, tchórzliwych neurotyków. Dodajmy jeszcze, że Ci dziennikarze,
      > którzy na ten temat ośmielają się mieć własne zdanie naytchmiast "wypadają z
      > obiegu".

      Lub inaczej kazdy walczy bronia jaka ma.Dla ich sprawy oni sa bohaterami.Nie
      zgadzam sie z taka wizja religi ale sterowany antysemityzm przez Mojrzeszowcow
      jest tez forma terroru.
    • Gość: nils Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.ipt.aol.com 14.10.01, 06:42
      Zabijanie niewinnych ludzi nazywasz odwaga?

      To ze ktos panuje nad swoim strachem nie oznacza, ze jest odwazny. Odwaga to swego rodzaju cnota.
      Czlowieku ja tez nie przepadam za Stanami ale chyba sie lekko zagalopowales. Tam zginelo ok 6000 osob.
      • Gość: P@P@J Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.o1.com 14.10.01, 07:09
        Gość portalu: nils napisał(a):

        > Zabijanie niewinnych ludzi nazywasz odwaga?
        >
        > To ze ktos panuje nad swoim strachem nie oznacza, ze jest odwazny. Odwaga to sw
        > ego rodzaju cnota.
        > Czlowieku ja tez nie przepadam za Stanami ale chyba sie lekko zagalopowales. Ta
        > m zginelo ok 6000 osob.
        >>>>>>>>>>>>>>>>
        A ile zginelo ludzi , z rak terrorystow finansowanych i wspieranych militarnie
        przez USA???

        • Gość: piotrq Re: Do P@P@Ja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 20:53
          Gość portalu: P@P@J napisał(a):

          > A ile zginelo ludzi , z rak terrorystow finansowanych i wspieranych militarnie
          > przez USA???

          A co to ma do rzeczy? A gdyby nawet, to czy atak na absolutnie przypadkowych i
          bezbronnych ludzi uważasz za usprawiedliwiony?
          Jeżeli tak, to moralnie jesteś równie nędzny, jak ta banda tchórzliwych
          ćwierćchujków, którą powszechnie nazywamy terrorystami.
          • Gość: P@P@J Re: Do P@P@Ja IP: *.o1.com 15.10.01, 04:59
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > Gość portalu: P@P@J napisał(a):
            >
            > > A ile zginelo ludzi , z rak terrorystow finansowanych i wspieranych milita
            > rnie
            > > przez USA???
            >
            > A co to ma do rzeczy? A gdyby nawet, to czy atak na absolutnie przypadkowych i
            > bezbronnych ludzi uważasz za usprawiedliwiony?
            > Jeżeli tak, to moralnie jesteś równie nędzny, jak ta banda tchórzliwych
            > ćwierćchujków, którą powszechnie nazywamy terrorystami.
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
            A jak ty to odebrales(?), atak na przypadkowych i bezbronnych ludzi(bogata
            moralnosc nedzna wyobraznia).
            Pomimo ze wedlug ciebie jestem nedzny moralnie, to atak ten skierowany byl , w
            najbardziej prestizowe i widoczne miejsca na swiecie, nie zaleznie czy bylo tam
            100 osob czy 6,000 osob.
            Czy wedlug ciebie udezenie w stadion z 20,000 ludzi podczas meczu NFL i w WTC w
            godzinach porannych to taka sama akcja, wedlug mojej nedznej moralnosci to
            ogromna ruznica.
            Czy pamietasz co powiedzial de Laden,kiedy bedzie pokoj w USA?.
            Czy pamietasz co powiedzial Bush, jak zamierz rozwiazac konflikt Palestynsko-
            Izraelski?.
            A czy pamietasz jaka byla reakcja Sharona?.
            Ale moralnosc USA-Izrael w pczynanizch z Palestynczykami, nie jest nedzna w twoim
            rozumowaniu, tutaj oba kraje dzialaja w ogromnej moralnosci.
            Czyzbys jeszcze byl pod wrazeniem(ja juz ochlonalem), ta tragedia jest tak samo
            bolesna dla ciebie jak i dla mnie i wielu innych, ale czas spojzec na sytuacje
            chlodnym okiem.






    • Gość: js Re: CZEGO BY NIE MÓWIĆ O TERRORYSTACH TO NIE WOLNO ODMAWIAĆ IM ODWAGI IP: *.pgi.waw.pl 18.10.01, 14:44
      Gość portalu: Winyl napisał(a):

      > Czego by nie mówić o terrorystach, to nazywanie ich tchórzami (tak jak to
      > słyszałem ostatnio na którymś z anglojęzycznych kanałów tv) jest zwyczajnym
      > Kłamstwem. Chociaż skądinąd to zrozumiałe że media starają się zrobić z nich
      > niepoczytalnych, tchórzliwych neurotyków. Dodajmy jeszcze, że Ci dziennikarze,
      > którzy na ten temat ośmielają się mieć własne zdanie naytchmiast "wypadają z
      > obiegu".
      Moje gratulacje, trzeba mieć nieźle przekręcone w głowie, by zamordowanie paru
      tysięcy osób nazywać odwagą.
    • Gość: Indris Nieporozumienia z pojęciem 'odwaga' IP: *.ibspan.waw.pl 18.10.01, 15:29
      Oczywiście, że terroryści - przynajmniej ci, którzy uprowadzili samoloty 11
      września - byli ludźmi odważnymi. Nieporozumieniem jest to, co
      napisał 'js' "Moje gratulacje, trzeba mieć nieźle przekręcone w głowie, by
      zamordowanie paru tysięcy osób nazywać odwagą". NIKT nie nazywał odwagą
      morderstwa ale połączone z nim poświęcenie własnego życia.
      Nieporozumienia wynikają stąd chyba, że niektórzy sądzą, że nazwanie kogoś
      odważnym jest równoważne z pochwałą czynu, w którym odwaga się przejawiła. A to
      niesłuszne: ODWAŻNYM MOŻNA BYĆ I W ZŁEJ SPRAWIE. Podobnie jak można być
      inteligentnym - wielu jest inteligentnych morderców.
      Jest dość prymitywnym odruchem przypisywanie zbrodniarzom wszystkich możliwych
      cech negatywnych. Np. w czasie wojny w Zatoce czytałem tekst o tym, jak to
      Saddam Hussein topi swoich przeciwników w kwasie solnym...
      Nie zdziwiłbym się, gdyby pokazały się teksty opisujące jak to zamachowcy z
      września bijali żony i gwałcili dzieci.
      Ale to jest w ostatecznym rachunku głupie, bo przeciwskuteczne. Zbrodnia
      zamachów jest sama w sobie wystarczająco obrzydliwa, że przypisywanie
      zbrodniarzom dodatkowych cech negatywnych jest naprawdę zbyteczne. A poza tym:
      tworzy ich fałszywy obraz, a żeby z kimś skutecznie walczyć - trzeba go znać,
      jego a nie stworzone wyobrażenie.
      • Gość: Mag Re: Tak - nieporozumienia z pojęciem 'odwaga' IP: 64.95.214.* 18.10.01, 16:31
        Jesli popatrzymy na obiegowe znaczenie slowa "odwaga", to oznacza stan umyslu,
        w ktorym mozna pokonac niebezpieczenstwo, wykonac czyn, przed ktorym nasze
        instynkty zachowania zycia kaza nam uciekac. Ale w podtekscie tego znaczenia
        jest zawsze sila wlasnej swiadomosci w dokonaniu wyboru. Terrorysci, ktorzy sie
        zabijaja dokonujac aktow zniszczenia sa "napompowani" jakas idea; w wypadku
        ataku na WTC byla to wiara w ten ich raj z 72 dziewicami i wiecznym szczesciem
        na lonie Allaha, wiec oni wierzyli, ze po przejsciu granicy smierci natychmiast
        to osiagna. Jest to cos w rodzaju psychicznego narkotyku, jakis stan euforii, w
        ktorym znajduje sie umysl takiego czlowieka. To wyklucza wolna wole w naszym
        zachodnim rozumieniu, wiec trudno mowic o odwadze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka