Dodaj do ulubionych

Fields of gold. Gregorian

27.03.06, 17:06
Kiedyś, dawno temu w dawnej NRD policja zatrzymała studenta, który rozdawał
na ulicy ulotki. Po sprawdzeniu okazało się, że to puste kartki. Chłopak
wyjaśnił, że przecież każdy wie, co powinno być na nich napisane.

Stwierdziłem, że pisanie o kimś noszącym starosłowiańskie imię Jarosław,
prapolskie Lech, czy uświęcone przez Wieszcza imię Tadeusz - itd. - nie ma
sensu. Przecież każdy wie.


Kiedyś Informacje Dnia, a potem Forum Aktualności, gromadziły intelektualną
elitę portalu GW.Dzisiejszy Aquanet to żałosne szczątki ich dawnej świetności.
Powód? Na pewno nie inwazja chamstwa: tego wszędzie pełno, a nie wszędzie
wystąpiła aż taka degrengolada. Raczej - tu przypomina mi się dawna diagnoza
dawnego bywalca - skuteczna działalność nielicznych "nasty people".
Co bywalec miał na myśli? Link na życzenie, interpretacja już własna.

Dziś takie osoby omijam szerokim łukiem, a co więcej, ode złego jest. Nie
wskrzesi to Informacji Dnia, ale może uchroni moją niszę.


Ciekawiło mnie, czy ludzie żrą się tu o poglądy, czy o interesy (ale jakie?)
czy dla samej przyjemności żarcia się - bez względu na to, o co, bez względu
na to, gdzie leży prawda i bez względu na to, czy, dzięki wspólnemu oglądaniu
jej z różnych stron, można byłoby wspólnie zbliżyć się do niej. Pewną odmianą
tego trzeciego i, jak wskazuje wciąż gromadzone doświadczenie, najczęstszego
wariantu, jest dokopywanie konkretnej osobie, wybranej na dany sezon.
Podmiotowo i najczęściej zbiorowo. Wszak w jedności siła.

Człowiek, gdy nie mieszka w puszczy, musi uodpornić się na takie działania.
Szkoda więc, że Włodek Cimoszewicz przed decyzją o kandydowaniu nie popisał
tu trochę. Ja - piszę. O tym, o czym chcę i żrąc się z tym, z kim chcę,
patrząc i ucząc się wciąż. Prezydentem nie będę, ale doświadczenie z forum
przydaje się w życiu.
Obserwuj wątek
    • felicia Re: Fields of gold. Gregorian 27.03.06, 17:14
      > Prezydentem nie będę, ale doświadczenie z forum
      > przydaje się w życiu.

      Przypomina się dowcip Mrożka.
      - Tato, czy jest życie pozagrobowe?
      -Wyłącznie.
      Pozdrawiam zza zajęćsmile
      F.
      • marcq Re: Fields of gold. Gregorian 27.03.06, 17:25
        felicia napisała:

        > ...
        > Pozdrawiam zza zajęćsmile
        > F.


        I wzajemnie! smile))
        Daj może znać, gdy zaczniesz już wieść "życie pozazajęciowe"! wink
        M.

    • andrzejg oo, widzę ,że stajesz się wyznawcą 27.03.06, 17:25
      spiskowej teorii dziejów pisząc o tym gromadnym napadaniu....
      zaraz tu przyleci Hasz i poprze Cię w tej diagnozie wskazuąc
      na mnie i na Rycha jako stado...pomijając pacyny, czy nie przyszło
      Ci do głowy,że to jest naturalna kolej rzeczy,że są ludzie o podobnych
      poglądach i ich wystepy dają wtedy sumaryczny wygląd jakiejs grupowej
      napaści?


      A.

      • marcq Czyżbym zbudował stół dla nożyc? ;) 27.03.06, 17:28
        andrzejg napisał:

        oo, widzę ,że stajesz się wyznawcą
        > spiskowej teorii dziejów pisząc o tym gromadnym napadaniu....
        > zaraz tu przyleci Hasz i poprze Cię w tej diagnozie wskazuąc
        > na mnie i na Rycha jako stado...pomijając pacyny, czy nie przyszło
        > Ci do głowy,że to jest naturalna kolej rzeczy,że są ludzie o podobnych
        > poglądach i ich wystepy dają wtedy sumaryczny wygląd jakiejs grupowej
        > napaści?


        Witaj.
        WIEM, co piszę, Andrzeju. I wiem, że nie piszę o Tobie.
        Ani o dyskusjach MERYTORYCZNYCH, nawet ostrych...

        • andrzejg Re: Czyżbym zbudował stół dla nożyc? ;) 27.03.06, 17:35
          jezeli już to stół na odwrót
          Wątpię , aby zainteresowani się odezwali

          a wpisałem się tu ochoczo, bo Hasz przyciskany do muru
          zaczą się skarżyć na moje stadne zachowanie.Tak więc
          protestuję.Wirtualne single wszystkich krajów łączcie się!
          (hehe powstanie stado)

          A.
          • marcq Komuno, wróć? ;) 27.03.06, 17:37
            andrzejg napisał:

            > ...
            > Wirtualne single wszystkich krajów łączcie się!

            Rozumiem, że TYM RAZEM chodzi raczej o komunę hippisów? wink
    • xiazeluka Beksa lala /nt 27.03.06, 17:37
      • marcq Xiążęca samokrytyka? No, no... nt 27.03.06, 17:38
        • xiazeluka To ja tu szlocham, płakso? /nt 27.03.06, 17:48
          • felicia Re: To ja tu szlocham, płakso? /nt 27.03.06, 17:53
            Przypomina się gra w salonowca z Rejsu, panowie.
            F.
            PS Choć ryzykowne przywoływanie tej sceny...
            • marcq Gra skojarzeń :) 27.03.06, 18:54
              felicia napisała:

              > Przypomina się gra w salonowca z Rejsu, panowie.
              > F.
              > PS Choć ryzykowne przywoływanie tej sceny...

              A mnie większość wypowiedzi JWXięcia Pana przypomina sytuację z quizu, tamże:

              Pytanie: Jak robi koń?
              Odpowiedź: Patataj, patataj...

              • xiazeluka Towarzysz tyu każde zdanie bez... 28.03.06, 11:10
                ...starannie postawionych kropkach nad "i" uważa za niepełnowartościowe.
                • marcq JWP Xiążęciu replika bardzo jadowita 28.03.06, 17:03
                  xiazeluka napisał:

                  > Towarzysz tyu każde zdanie bez...
                  > ...starannie postawionych kropkach nad "i" uważa za niepełnowartościowe.

                  Oczywiście. A także wówczas, gdy jest bez kropków.
                  No dobrze. Idąc za Twym światłym przykładem - więcej czepiał się nie będę.
    • dachs Re: Fields of gold. Gregorian 27.03.06, 18:05
      marcq napisał:

      > Dziś takie osoby omijam szerokim łukiem, a co więcej, ode złego jest.

      Polska języka aż taka trudna być?

      > Nie wskrzesi to Informacji Dnia, ale może uchroni moją niszę.

      No tak, jak gośc z niszy, to może miec trudności.

      > Ciekawiło mnie, czy ludzie żrą się tu o poglądy, czy o interesy (ale jakie?)
      > czy dla samej przyjemności żarcia się

      Dla samej przyjemności żarcia się. Wchodzisz?

      > bez względu na to, o co, bez względu na to, gdzie leży prawda...

      O kurcze, nareszcie jest jeden co wie.

      > i bez względu na to, czy, dzięki wspólnemu oglądaniu
      > jej z różnych stron, można byłoby wspólnie zbliżyć się do niej.

      Zbliżyć się i żrec się na jej trupem. Doooobre.

      > Pewną odmianą tego trzeciego i, jak wskazuje wciąż gromadzone doświadczenie,
      > najczęstszego wariantu, jest dokopywanie konkretnej osobie, wybranej na dany
      > sezon.

      U nas wybory już w kwietniu. Zgłaszam Ciebie.

      > Człowiek, gdy nie mieszka w puszczy, musi uodpornić się na takie działania.
      > Szkoda więc, że Włodek Cimoszewicz przed decyzją o kandydowaniu nie popisał
      > tu trochę.

      Czyżby to była delikatna sugestia, że zamierzasz pójśc w jego slady?
      Tyu, popieram z całego serca.
      • marcq Uprzejme przypomnienie 27.03.06, 18:51
        > marcq napisał:
        >
        > > ... a co więcej, ode złego jest.

        Jest to cytat z Ewangelii św. Mateusza (5,37),
        co niedouki komentują tak:

        > Polska języka aż taka trudna być?


        Borsuku - uprzejmie przypomnam Ci, że nie wszyscy uczestnicy tej dyskusji życzą
        sobie Twej obecności w ich towarzystwie.
        Czy mam Ci uprzejmie przypomnieć, dlaczego?

        Marcq
        • dachs Kolejne uprzejme przypomnienie 27.03.06, 19:33
          Faktycznie nie znam ew. świętego Mateusza. No cóż złapałeś mnie. Wycofuję zarzut
          o kaleczeniu polskiego jezyka.
          Ale biblii i tak nie przeczytam i niedoukiem już zostanę.
          Jeżeli jednak zaliczasz ewangelie do kanonów wykształcenia, to może do szkoły
          przyklasztornej chodziłeś. To by wyjaśniało Twoja skłonność do hipokryzji.

          > Borsuku - uprzejmie przypomnam Ci, że nie wszyscy uczestnicy tej dyskusji
          > życzą sobie Twej obecności w ich towarzystwie.

          Tyu, wbij sobie raz na zawsze do głowy:
          ja tu byłem i będę i jak ktoś nie ma ochoty się ze mną spotykać może iść sobie
          np. na forum Świat. Tam spotkasz swoich idoli. I nawet też pod zmienionymi po
          raz nie wiadomo który nickami.
          Jeżeli chcesz tu zostać to musisz cierpiec moje towarzystwo.
          Łatwiej Ci będzie gdy zaczniesz sie zachowywać jak normalny człowiek, a nie jak
          nawiedzony mazgaj kaznodzieja.
          Ale wątpię czy potrafisz.
          • marcq Ostatnie uprzejme przypomnienie 27.03.06, 19:53
            dachs napisał:

            > Jeżeli chcesz tu zostać to musisz cierpiec moje towarzystwo.
            > Łatwiej Ci będzie gdy zaczniesz sie zachowywać jak normalny człowiek, a nie
            > jak nawiedzony mazgaj kaznodzieja.
            > Ale wątpię czy potrafisz.

            W tym rzecz, kochany, że ja Twoje towarzystwo cierpiałem już dostatecznie długo
            na innych forach. I nie zamierzam dłużej. Spadaj, kanalio.

            • dachs Re: Ostatnie uprzejme przypomnienie 27.03.06, 21:22
              weź może bromu, biedaku, co?
              • marcq Błazen 27.03.06, 22:25
                dachs napisał:

                > weź może bromu, biedaku, co?

                Spadaj, błaźnie.
                • dachs Ale radocha 27.03.06, 22:40
                  No nareszcie. smile

                  Krzysia mi już nie wypada niszczyć, od czasu kiedy paraduje jako kaczuszka.
                  Zawsze to (choc nie pierwsza) to jednak dama.
                  Witaj Kłapouszku.
                  Nie, Kłapouzsku nie pasuje. Muszę dla Ciebie wymyśleć cos innego.
                  Ale przyjdzie samo, tylko pisz, piiiiisz - krasnalku.
                  • marcq Rozmowy z błaznem 28.03.06, 17:08
                    Człowiek w miarę kulturalny, któremu dano do zrozumienia, że ktoś nie ma ochoty
                    na rozmowę z nim - odchodzi. Cham - zostaje i pokazuje, że to on ma ostatnie
                    słowo.

                    Człowiek z jaką taką odwagą cywilną, któremu wytknięto przewinę, stara się
                    rzecz wyjaśnić - lub przeprosić. Gó..arz - zaczyna błaznować.

                    To, że jesteś typem złośliwym, choć świętoszkowatym, zauważyłem już dawno.
                    Dziś widzę, że jesteś również pętakiem, biegającym za kimś tylko po to, by
                    pokazywać mu język.

                    A pokazujże go, ile tylko chcesz.
    • piq ciekawe, bardzo ciekawe. 28.03.06, 00:34
      > Kiedyś, dawno temu w dawnej NRD policja zatrzymała studenta, który rozdawał
      > na ulicy ulotki. Po sprawdzeniu okazało się, że to puste kartki. Chłopak
      > wyjaśnił, że przecież każdy wie, co powinno być na nich napisane.

      To dlatego używasz pustych kartek w dyskusji o krążownikach liniowych? Problem
      tkwi w tym, że na krążownikach liniowych trzeba się znać, i nie da się szpanować
      pustymi kartkami. Chyba że przed ignorantami.
      • marcq Zaciekawionemu 28.03.06, 17:04
        piq napisał:

        > To dlatego używasz pustych kartek w dyskusji o krążownikach liniowych? Problem
        > tkwi w tym,że na krążownikach liniowych trzeba się znać,i nie da się szpanować
        > pustymi kartkami. Chyba że przed ignorantami.

        Ciepło, ciepło... wink
        Choć ja NAWET przed Tobą tego nie robię. wink
        C.d. nie tu lecz tam i nie dziś, niestety. Tym razem w kolejce czekał Luka...
        smile
        M.
        • piq ja nie czekam, odpowiadam tylko wtedy,... 28.03.06, 21:57
          ...jak znajdę w twoich wypocinach oczywiste dyrdymały. Możesz mi nie odpowiadać
          - dla własnego dobra, bo co odpowiedź, to większa jawność twojej niewiedzy
          pokrywanej bombastycznością stylu. A ani jedna z opublikowanych kartek nie była
          zapisana.
          • amigosan Re: ja nie czekam, odpowiadam tylko wtedy,... 28.03.06, 22:54
            znowu pikus przypaletal sie za swoim panem by gnebic biednego marqa. A
            sio!!!!!!!!
    • danutki Re: Fields of gold. Gregorian 28.03.06, 09:37
      marcq napisał:

      > Kiedyś, dawno temu w dawnej NRD policja zatrzymała studenta, który rozdawał
      > na ulicy ulotki. Po sprawdzeniu okazało się, że to puste kartki. Chłopak
      > wyjaśnił, że przecież każdy wie, co powinno być na nich napisane.
      >

      chłopak się mylił.
      każdy te kartki zapisuje po swojemu na swój wzór i podobieństwo
      • danutki Re: Fields of gold. Gregorian 28.03.06, 13:36
        danutki napisała:

        > marcq napisał:
        >
        > > Kiedyś, dawno temu w dawnej NRD policja zatrzymała studenta, który rozdaw
        > ał
        > > na ulicy ulotki. Po sprawdzeniu okazało się, że to puste kartki. Chłopak
        > > wyjaśnił, że przecież każdy wie, co powinno być na nich napisane.
        > >
        >
        > chłopak się mylił.
        > każdy te kartki zapisuje po swojemu na swój wzór i podobieństwo

        po naamyśle i...nowych wpisach zmieniam zdanie.
        chłopak się nie mylił.
        kaażzdemu sięe WYDAJE, że wie co na nich powinno być napisane
        • hymen Re: Fields of gold. Gregorian 28.03.06, 13:41
          danutki napisała:

          > po naamyśle i...nowych wpisach zmieniam zdanie.
          > chłopak się nie mylił.
          > kaażzdemu sięe WYDAJE, że wie co na nich powinno być napisane

          Nie każdemu się wydaje, tylko każdy wie czego oczekuje. Napewno nie pustych
          kartek, choć być może są wyjatki.
          • danutki Re: Fields of gold. Gregorian 28.03.06, 14:00
            hymen napisał:

            > Nie każdemu się wydaje, tylko każdy wie czego oczekuje. Napewno nie pustych
            > kartek, choć być może są wyjatki.

            my tu wszyscy w takim razie jesteśmy takimi wyjątkami, bo pisząc post....mamy
            przed sobą pustą kartkę lub cytat z innej "pustej kartki"
            • hymen Re: Fields of gold. Gregorian 28.03.06, 14:40
              danutki napisała:

              > hymen napisał:
              >
              > > Nie każdemu się wydaje, tylko każdy wie czego oczekuje. Napewno nie pusty
              > ch
              > > kartek, choć być może są wyjatki.
              >
              > my tu wszyscy w takim razie jesteśmy takimi wyjątkami, bo pisząc post....mamy
              > przed sobą pustą kartkę lub cytat z innej "pustej kartki"

              Cytat już nie jest pustą kartką wink)
        • marcq O wydawaniu się 28.03.06, 17:00
          Danusia napisała:

          > po namyśle i...nowych wpisach zmieniam zdanie.
          > chłopak się nie mylił.
          > każdemu się WYDAJE, że wie co na nich powinno być napisane


          Tak, właśnie tak, Danusiu. Zwłaszcza, gdy chodzi o pisanie "na nie".
          Bo z "co zamiast" - już jakby gorzej...
    • ada08 Re: Fields of gold. Gregorian 28.03.06, 10:15
      marcq napisał:
      >
      > Człowiek, gdy nie mieszka w puszczy, musi uodpornić się na takie działania.
      > Szkoda więc, że Włodek Cimoszewicz przed decyzją o kandydowaniu nie popisał
      > tu trochę.

      Może dałby się ubłagać i nie zrezygnował z kandydowania, on - zdaje się - lubi
      gdy go długo proszą wink
      A zatem p.Cimoszewicz zbrzydzony polityką oddalił się z godnością do puszczy?
      No, jak na nasze standardy byłby to istotnie ewenement. Nasze standardy,
      podkreślam. Bo na przykład taki jeden były premier Francji, gdy mu zarzucono
      machinacje finansowe to tak się uniósł honorem, że aż sobie w głowę strzelił z
      pistoletu. I się zabił. Podaję ten przykład nie po to, by skompromitowanych
      polityków namawiać, żeby się zaraz zabijali, tylko po to by się publicznie
      zadumać nad różnymi sposobami odchodzenia od polityki smile
      a.
      • marcq O standardach i ewenementach polityki 28.03.06, 17:01
        Ada napisała:

        > marcq napisał:
        > >
        > > Człowiek, gdy nie mieszka w puszczy, musi uodpornić się na takie działania.
        > > Szkoda więc, że Włodek Cimoszewicz przed decyzją o kandydowaniu nie popisał
        > > tu trochę.

        > Może dałby się ubłagać i nie zrezygnował z kandydowania, on - zdaje się - lubi
        > gdy go długo proszą wink

        Z tego co wiem - nie w tym przypadku.


        > A zatem p.Cimoszewicz zbrzydzony polityką oddalił się z godnością do puszczy?

        Z tego co wiem - tak. Tak wynika z wywiadów dla "Przeglądu" i GW. Nie angażuje
        się nigdzie. Mieszka w swym wiejskim domku, spaceruje po lesie, dokarmia żubry
        i sarny i - jak przyznaje - wiedzie życie zamożnego emeryta. (Tak, wiem, ma
        dopiero 56 lat.) Czy kiedyś wróci? Nie wiem, choć chciałbym, bo go lubię.


        > No, jak na nasze standardy byłby to istotnie ewenement. Nasze standardy,
        > podkreślam. Bo na przykład taki jeden były premier Francji, gdy mu zarzucono
        > machinacje finansowe to tak się uniósł honorem, że aż sobie w głowę strzelił
        > z pistoletu. I się zabił.

        W NASZYCH standardach byłoby to uznane za oczywisty dowód przyznania się do
        winy. W przeciwieństwie do standardów francuskich czy japońskich. A co do
        machinacji: jakoś po jego odejściu zaraz cicho się o nich zrobiło...


        > Podaję ten przykład nie po to, by skompromitowanych
        > polityków namawiać, żeby się zaraz zabijali, tylko po to by się publicznie
        > zadumać nad różnymi sposobami odchodzenia od polityki smile

        Co i ja, korzystając z Twej obecności, czynię.
        smile
        M.
    • perla trochę samokrytyki tyu 28.03.06, 12:41
      zdaję się, iż obydwaj walnie przyczyniliśmy się do degrengolady forum tego. Co
      zresztą kontynujesz patrząc na Twoje posty do Borsuka.
      A poza tym, pewne etapy w życiu kończą bezpowrotnie się, i tak to forum
      skończyło się, jak i też wiele innych właśnie.
      • marcq Co poeta... 28.03.06, 17:05
        marcq napisał:

        > Co bywalec miał na myśli? Link na życzenie, interpretacja już własna.


        w związku z czym perla napisał:

        > zdaję się, iż obydwaj walnie przyczyniliśmy się do degrengolady forum tego.
        > Co zresztą kontynujesz patrząc na Twoje posty do Borsuka.
        > A poza tym, pewne etapy w życiu kończą bezpowrotnie się, i tak to forum
        > skończyło się, jak i też wiele innych właśnie.

        Miał prawo.
    • hymen Prawdę mówiąc, 28.03.06, 13:16
      Twój tekst jest tak samo upadły jak to forum. Wymyśl coś lepszego.
      • marcq O uniwersaliach 28.03.06, 17:06
        hymen napisał:

        > Twój tekst jest tak samo upadły jak to forum.

        Mój tekst dobrze oddaje atmosferę tego forum? Dzięki! wink


        > Wymyśl coś lepszego.

        NIE MA rzeczy lepszych od ideału. wink)
        Ale pozdrawiam. Niech Allach i Jego słudzy mają Cię w swej opiece. smile

        M.
        • hymen Re: O uniwersaliach 28.03.06, 18:38
          marcq napisał:

          > hymen napisał:
          >
          > > Twój tekst jest tak samo upadły jak to forum.
          >
          > Mój tekst dobrze oddaje atmosferę tego forum? Dzięki! wink

          A proszę. Jak zawsze do usług wink

          > > Wymyśl coś lepszego.
          >
          > NIE MA rzeczy lepszych od ideału. wink)

          Nie ma ideałów. W tym jest rzecz. Ale ja nie o tym tu chciałem. Nie ma sporu,
          nie ma dyskusji, forum pada.

          > Ale pozdrawiam. Niech Allach i Jego słudzy mają Cię w swej opiece. smile

          Dzięki za polecenie mnie opiece wiernym psom Allacha. Pozdrawiam również mimo,
          że nie jestem pewien, na czym ta opieka będzie polegała.
          • marcq Re: O uniwersaliach 28.03.06, 19:00
            hymen napisał:

            > ...
            > Dzięki za polecenie mnie opiece wiernym psom Allacha. Pozdrawiam również mimo,
            > że nie jestem pewien, na czym ta opieka będzie polegała.


            Jak to było w "Faraonie"?
            Życzę panu wszystkiego naj, naj, naj - powiedział pan do pana.
            Życzę panu tego, czego i pan mi życzy - odparł drugi.
            Znowu się kłócicie! - krzyknął trzeci pan.
            smile))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka