Gość: B2C
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.12.02, 00:56
1. Wchodzimy do UE. Nie mamy niskich podatków,koszty pracy są jeszcze wyższe
niż obecnie, obiecane pieniądze z UE nie rekompensują nawet kosztów
dostosowywania się do UE. Nikt nie chce u nas inwestować, bo za drogo. Rośnie
zadłużenie, bezrobocie, marazm i zniechęcenie społeczeństwa. Nadchodzi koniec
okresu przejściowego dla pracy cudzoziemców w krajach UE, ale ponieważ w
Polsce jest bieda nikt w Europie nie chce chce wpuścić żebraków na własny
rynek pracy - Unia daje nam kolejne okresy przejściowe. Rosja, Ukraina a
nawet Białoruś po obniżeniu podatków doganiają nas ze swą stopą życiową.
Stajemy się zaściankiem Europy.
2. Nie wchodzimy do UE. Rząd traci w parlamencie większość, sejm się
rozwiązuje, SLD podobnie jak AWS odchodzi do lamusa historii. Nowe wybory
wygrywają zwolennicy wolnego rynku. Obniżamy podatki, jesteśmy otwarci na
handel zarówno ze wschodem jak i zachodem, naszym głównym sojusznikiem są
Stany Zjednoczone z których czerpiemy wzorce gospodarcze. Kraj się rozwija w
tempie 10% rocznie. W 2010 roku dostajemy propozycję członkostwa od UE. UE
nie jest już wtedy tą samą socjalistyczną machiną co obecnie, nastąpiły tam
istotne reformy: nie ma już rozdmuchanej birokracji, planowana jest
rezygnacja z podatku VAT, nie ma już wspólnej polityki rolnej. Zastanawiamy
się czy wejść do UE i czy nam się to opłaca...
Dlatego mówie TAK dla Polski, nie dla UE.