Dodaj do ulubionych

Mały konkurs translatorski

IP: *.toya.net.pl 28.12.02, 01:46
W październiku roku pańskiego 1537 Jeanne D'Albret de Navarre,
prawdopodobnie siedmio- lub ośmiolatka, zaniemogła i zmuszona była przez
kilka tygodni leżeć w łóżku. Szczerze oddany swojej małej chorej
przyjaciółce, francuski poeta Clément Marot napisał do niej liścik z
życzeniami ozdrowienia w formie ślicznego wierszyka, zatytułowanego "A une
Damoyselle malade", co oznacza mniej więcej "Do chorej panienki". Wierszyk
ten zbudowany jest niezwykle precyzyjnie:

Liczy 28 linijek.
Każda linijka składa się z trzech sylab.
Główny akcent każdej linijki pada na ostatnią sylabę.
Wierszyk jest ciągiem rymijących się kupletów: AA, BB, CC, ...
W środku, ton zmienia się z formalnego ("vous") na nieformalny ("tu").
Linijka otwierająca wiersz pojawia się również na jego końcu.
Poeta wstawił do wiersza swoje własne nazwisko.

Dlaczego ten właśnie wierszyk zwrócił moją uwagę, wyjaśnię w następnym
poście. Na razie wierszyk:

Ma mignonne,
Je vous donne
Le bonjour ;
Le séjour
C’est prison.
Guérison
Recouvrez,
Puis ouvrez
Votre porte
Et qu’on sorte
Vitement,
Car Clément
Le vous mande.
Va, friande
De ta bouche,
Qui se couche
En danger
Pour manger
Confitures ;
Si tu dures
Trop malade,
Couleur fade
Tu prendras,
Et perdras
L’embonpoint.
Dieu te doint
Santé bonne,
Ma mignonne.

Najpierw prośba do znających francuski o dosłownie, nieliterackie
przetłumaczenie go na polski (może Luzer?)
Potem konkurs: kto potrafi ten wierszyk najładniej przetłumaczyć na polski.
Nagrody jak zwykle prześwietne: piwo w Łodzi (nie zaszkodzi) lub kieliszek
reńskiego.

Zachęcam, bo zabawa przednia.

Stoik
Obserwuj wątek
    • Gość: Scan Re: Mały konkurs translatorski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 15:48
      Witaj Stoiku,
      Dosłownie się nie da , bo wychodzą idiotyzmy.
      Mniej dosłownie - mniej więcej tak:

      Ma mignonne, Moja Miła,
      Je vous donne Daję Pani
      Le bonjour ; Dobry dzień.
      Le séjour Miejsce to
      C’est prison. To więzienie.
      Guérison Ozdrowienie
      Recouvrez, Niech Pani odkryje,
      Puis ouvrez Potem otworzy
      Votre porte Swoje drzwi
      Et qu’on sorte I wyjdzie
      Vitement, Pospiesznie,
      Car Clément Bo Clement (łaskawca)
      Le vous mande. Pani to każe.
      Va, friande Precz, żądny
      De ta bouche, Twoich ust,
      Qui se couche Który w łożu (kładzie się do łóżka)
      En danger Zagrożony
      Pour manger Zjedzeniem
      Confitures ; Konfitur;
      Si tu dures Jeśli będziesz trwać
      Trop malade , W zbytniej chorobie,
      Couleur fade Koloru mdłego
      Tu prendras, Nabierzesz,
      Et perdras I stracisz
      L’embonpoint. Dobre samopoczucie.
      Dieu te doint Niech Bóg da ci
      Santé bonne, Dobre zdrowie,
      Ma mignonne. Moja Miła.
      • Gość: Stoik Re: Mały konkurs translatorski IP: *.toya.net.pl 28.12.02, 17:14
        > Witaj Stoiku,
        > Dosłownie się nie da , bo wychodzą idiotyzmy.
        > Mniej dosłownie - mniej więcej tak:

        Dzięki, Scanie, za piękne tłumaczenie. Nie wiedziałem, żeś tak biegły we
        francuszczyźnie. Zmieniłem poniżej kilka linijek (posługując się głównie
        tłumaczeniami na angielski, by wiersz był bardziej zrozumiały.

        > Ma mignonne, Moja Miła,
        > Je vous donne Daję Pani
        > Le bonjour ; Dobry dzień.
        > Le séjour Miejsce to
        > C’est prison. To więzienie.
        > Guérison Ozdrowienie
        > Recouvrez, Niech Pani odzyska,
        > Puis ouvrez Potem otworzy
        > Votre porte Swoje drzwi
        > Et qu’on sorte I wyjdzie
        > Vitement, Pospiesznie,
        > Car Clément Bo Clement (łaskawca)
        > Le vous mande. Pani to każe.
        > Va, friande Idź, łasa
        > De ta bouche, swoimi ustami,
        > Qui se couche Która w łożu (kładzie się do łóżka)
        > En danger Zagrożona
        > Pour manger Aby zjeść
        > Confitures ; Konfitury;
        > Si tu dures Jeśli będziesz trwać
        > Trop malade , W zbytniej chorobie,
        > Couleur fade Koloru mdłego
        > Tu prendras, Nabierzesz,
        > Et perdras I stracisz
        > L’embonpoint. zaokrąglenie (tuszę).
        > Dieu te doint Niech Bóg da ci
        > Santé bonne, Dobre zdrowie,
        > Ma mignonne. Moja Miła.

        Jak widać z powyższego, ideałem było dziecko tłuste smile
        W następnym poście podam tłumaczenie angielskie.

        Zachęcam
        Stoik
        • Gość: perli Moja miła ;) IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 23:43
          może moja pełna błędów interpletacja sprawi , iż...Tyu sie pojawismile)

          moja miła
          daję pani
          dzień tak dobry
          miejsce to niczym więzienie
          rumieńce
          niechaj się spotkają
          w otawartych drzwiach
          ja swoje zamykam i wychodzę szybko
          Clement
          łagodny i zesteresowany
          pani w Twoich ustach
          konfitury
          to słodkie zagrożenie istnienia
          jeśli będzisz
          do cholery w poświatowej trwać chorobie
          jak kolor mdlejący w uścisku
          niechaj Bóg da Ci dobre zdrowie
          nie utrać tego
          moja miła


          pozdrawiam

          perli

          ta łódź pełna piwa to dopiero figura nie Kasia smile

          • pere-lee ***_______Moja miła... Perli !_:)_______***_______ 02.01.03, 17:15
            Gość portalu Perli napisała jakoś tak:


            > moja miła
            > daję pani
            > dzień tak dobry
            > miejsce to niczym więzienie
            > rumieńce
            > niechaj się spotkają
            > w otawartych drzwiach
            > ja swoje zamykam i wychodzę szybko
            > Clement
            > łagodny i zesteresowany
            > pani w Twoich ustach
            > konfitury
            > to słodkie zagrożenie istnienia
            > jeśli będzisz
            > do cholery w poświatowej trwać chorobie
            > jak kolor mdlejący w uścisku
            > niechaj Bóg da Ci dobre zdrowie
            > nie utrać tego
            > moja miła



            Moja miła... Perli! Czy już wróciłaś? smile

            Niestety, nie znam francuskiego ani w zomb a nawet jeszcze bardziej (czy zombie
            to liczba mnoga od zomb?) Skoro jednak francuz fransua wiją (duże litery mile
            widziane) napisał kiedyś "z pragnienia konam przy fontanny zdroju" czy jakoś
            tak, co zdaje się było trochę nie na temat, bo miało być o źródle a nie o
            fontannie, to mejbi nawet taki sztuczniak jak ja też może tu coś skrobnąć,
            nawet z błędami, byle z ełkami, paka Ziemla (o, jest duża litera!) jeszczio
            wiertitsa... a leci to chyba jakoś tak:


            DO PERLI


            Mignonne!

            Za ton
            pardon.
            Patrz, są
            już łzy
            me! (trzy,
            may be.)
            La vie...
            bo wszak
            dał znak
            Twój głos...

            Mój los?
            Śród os
            o włos
            na stos...

            Et tu?

            Salut,
            ma petite
            cherie,
            od drzwi
            śle Ci

            pere Lee.


            No i tyle.
            Zamiast anapestów jakieś głupie chore jamby (chorijamby?) się porobiły, ale
            to normalny skutek nieustabilizowanej migotliwości adresatki. Zresztą już
            gdzie indziej mejbi EjBi (mile widziana!) stwierdziła to samo albo prawie.

            No i tyle.
            Muszę kończyć, bo zgodnie z wszelkimi moimi rysopisami, scenopisami i
            długopisami olej maszynowy zaczyna mi zalewać mikrofon. Niby zwykły olej,
            żaden koktajl musujący ani nawet jakoś tak, a jednak. Jak zresztą zawsze,
            gdy taki android pisze do nieandroida (czy nieandroid, to gynoid?)

            A skoro już o koktajlach: czy zawsze uwzględniasz nieodzowność utrzymania
            sekwencji dodawania ingrediencji?
            A skoro już nie o koktajlach: czy nadal nie lubisz boksu? Nawet własnego??
            Przecież klaustrofobia nieuchronnie prowadzi do agorafilii!

            Ale cóż - będzie, co wolisz... sad(
            (a co wolisz?? smile) ).
            Znaczy pozdrawiam, jo. (JO, nie JA - to informacja dla podglądaczy!)
            Ja, znaczy, pozdrawiam Cię. Jo.
            Cię&@LL.
            Twój (&@LL)
            Pere Lee (czy jakoś tak)

            Acha, jeszcze chwila (o rany, głośnik mi się naprawił!)


            Stoiku!
            Stoiku Miły!
            100+Q Lotny!
            Wybacz, że w Twym wątku prywatę uprawiam, zamiast wykazać się odrobieniem
            zadanej przez Ciebie lekcji. Przyczyna jak wyżej.
            Na przeprosiny ofiarowuję Ci ten oto dwuwiersz:

            Co to jest?

            Podaj łyżeczkę cukru przemiłej dziewczynie
            A z łyżeczki tej ptaszę snadnie Ci wychynie.

            Nie jest to wprawdzie ani limeryk, ani inny palindrom czy hipodrom, ale -
            czym chata bogata... Niechby nawet cukrem.
            Wiele SŁODYCZY zatem oraz szczęśliwego Nowego Roku i Tobie!

            Twój... zresztą mniejsza i nawet mniejsza o co mniejsza.
            Pozdrawiam i wielkich stad sukcesów Ci życzę!
            • Gość: Stoik Re: ***_______Moja miła... Perli !_:)_______***__ IP: *.toya.net.pl 03.01.03, 02:34
              Drogi Ojczulku Lee,
              dziękuję Ci z serca za prześliczny post. Zagadki niestety na razie nie
              rozwiązałem i niewielka jest szansa, że się to zmieni, bo z ptaszków ja słabym
              wielce.

              Pozdrawiam serdecznie
              Stoik
            • d_nutka Re: ***_______Moja miła... Perli !_:)_______***__ 03.01.03, 07:45
              Perli ,moja tez miła
              smile))
              chyba to jednak nie koniec jeszcze?
              zbraknie łyczeczek czy cukru?
              czy cukier nadal krzepi?
              podobno miodek krzepi zdrowiej?
              dla tych co lubia miód i maliny
              smile))
    • Gość: Miriam Re: Mały konkurs translatorski IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 00:39
      O lala! Stoiku, niezwykle wdzięczny i dźwięczny to wierszyk, taki do
      dziewczynki chorej, ale mimo to z kokieteryjnymi papilotami we włosachsmile Tak
      sobie ją wyobrażam tę mignon.Zgłaszam swoj akces do konkursu, spróbuję swych
      sił, ach. Także ciekawi mię bardzo, cóż na tę "mignonetkę" Monsieur Luzer.
      Pozdrawiam Cię z magdalenką i gwiazdkami, co maja taakie weloniki czyli komety,
      i kręcą nimi menuetowosmile Wszystko takie słodkie, bon bon, i fijołki kandyzowane
      plus makatka bardzo gemutlich. Filiżanka herbatki bez cukru za to.

      Miriam






      Gość portalu: Stoik napisał(a):

      W październiku roku pańskiego 1537 Jeanne D'Albret de Navarre,
      prawdopodobnie siedmio- lub ośmiolatka, zaniemogła i zmuszona była przez
      kilka tygodni leżeć w łóżku. Szczerze oddany swojej małej chorej
      przyjaciółce, francuski poeta Clément Marot napisał do niej liścik z
      życzeniami ozdrowienia w formie ślicznego wierszyka, zatytułowanego "A une
      Damoyselle malade", co oznacza mniej więcej "Do chorej panienki". Wierszyk
      ten zbudowany jest niezwykle precyzyjnie:

      Liczy 28 linijek.
      > Każda linijka składa się z trzech sylab.
      > Główny akcent każdej linijki pada na ostatnią sylabę.
      > Wierszyk jest ciągiem rymijących się kupletów: AA, BB, CC, ...
      > W środku, ton zmienia się z formalnego ("vous") na nieformalny ("tu").
      > Linijka otwierająca wiersz pojawia się również na jego końcu.
      > Poeta wstawił do wiersza swoje własne nazwisko.
      >
      > Dlaczego ten właśnie wierszyk zwrócił moją uwagę, wyjaśnię w następnym
      > poście. Na razie wierszyk:
      >
      Ma mignonne,
      Je vous donne
      Le bonjour ;
      Le séjour
      C’est prison.
      Guérison
      Recouvrez,
      Puis ouvrez
      Votre porte
      Et qu’on sorte
      Vitement,
      Car Clément
      Le vous mande.
      Va, friande
      De ta bouche,
      Qui se couche
      En danger
      Pour manger
      Confitures ;
      Si tu dures
      Trop malade,
      Couleur fade
      Tu prendras,
      Et perdras
      L’embonpoint.
      Dieu te doint
      Santé bonne,
      Ma mignonne.

      Najpierw prośba do znających francuski o dosłownie, nieliterackie
      przetłumaczenie go na polski (może Luzer?)
      Potem konkurs: kto potrafi ten wierszyk najładniej przetłumaczyć na polski.
      Nagrody jak zwykle prześwietne: piwo w Łodzi (nie zaszkodzi) lub kieliszek
      reńskiego.

      > Zachęcam, bo zabawa przednia.
      >
      > Stoik
    • Gość: Stoik Skąd się to wzięło IP: *.toya.net.pl 29.12.02, 02:00
      Dziękuję Perli i Miriam za akces, Perli za pierwsze dzieło (nie licząc Scana
      oczywiście). Trochę wyjaśnień:
      Przytoczony wierszyk gra główną rolę w książce Douglasa R. Hofstadtera "Le Ton
      beau de Marot". Tytuł oznacza: "Piękny ton (nastrój) Marota", ale przy
      czytaniu brzmi to tak samo jak "Grób Marota". Podtytuł książki "In Praise of
      the Music of Language", czyli, mniej więcej, "Pochwała muzyki języka". Autor
      tej książki jest postacią niezwykle ciekawą, autorem innej, sławnej już
      książki "Gödel, Escher, Bach". Przejął też po legendarnym już Martinie
      Gardnerze kolumnę poświęconą rekreacjom matematycznym w Scientific
      American. "Le ton beau de Marot" poświęcona jest sztuce translatorskiej i
      zawiera ponad 70 tłumaczeń wiersza Marot na język angielski. Pierwsze z nich,
      dosłowne, przytaczam poniżej:

      My sweet,
      I bid you
      A good day ;
      The stay
      Is prison.
      Health
      Recover,
      Then open
      Your door,
      And go out
      Quickly,
      For Clémant
      tells you to.
      Go, indulger
      Of thy mouth,
      Lying abed
      In danger,
      Off to eat
      Fruit preserves ;
      If thou stay’st
      Too sick,
      Pale shade
      Thou wilt acquire,
      And wilt lose
      Thy plump form.
      God grant thee
      Good health,
      My sweet.

      Więcej o Hofstadterze w następnym odcinku.

      Stoik
      • felicia Re: Skąd się to wzięło 29.12.02, 13:04
        Muszę się przyznać: myślałam, Stoiku, że Marota sobie po propstu wymyśliłeś (za
        przykładem Gałczyńskiego choćby). Zajrzałam jednak do Lansona, który okazał się
        znów nieoceniony. No i... jest, jest!smile))
        Dziękuję więc za twórczą inspirację (do tej ostoji francuzczyzny nie sięgałam
        chyba kilka, hm, hm, lat). Jako wyraz mej widzięczności, proszę, przyjmij
        dedykację na tejże oto wędrówce wokół Marotowskiego wierszyka. Zapewne nie
        wyłapałam wielu niuansów, tego mistrza elegant badinage (żartobliwej
        elegancji), jak Lanson nazywa go za Boileau, wzorem raczej był mi ksiądz Baka.
        Dodatkowo dziękuję za stworzenie okazji do miłej zabawy.

        Moja rybko
        Zdrowiej szybko.
        Ozdrowienia
        Ślę życzenia,
        Z łóżka wstań,
        Bo strach nań
        Patrzeć, gdy
        Biednaż ty.
        Od konfitur jest ci mdło
        I stąd właśnie całe zło.
        Powstań z łoża
        I znów hoża
        Bądź mi szybko
        Miła rybko.
        Dobre zdrowie
        Co się zowie
        Daj ci Bóg.
        Do twych nóg
        Pada tres elegant
        Twój natchniony Clement.

        Gdyby do nagród doszło, to z czystej nostalgii wybieram piwo. Piwo łódzkie
        pijałam niegdyś "pod siódemkami", a było to piwo naprawdę tej nazwy, bardzo
        podłe zresztą, ale ten smak dzisiaj mógłby zadziałać na mnie tak, jak na
        Proustowskiego bohatera magdalenka...
        • felicia OSTOI 29.12.02, 13:30
          Zaaferowanie zaowocowało zabajdurzeniem.
          • d_nutka Re: to tylko ja 29.12.02, 13:55
            Ja tak cichutko w kąciku będę czytać.
            To piękne jak się tak zabawiacie.
            Sama możliwość uczestniczenia w kąciku sprawia mi wielką przyjemność.
            Ten wątek to zwycięstwo piękna nad marnością.
            I do diabła z wojnami i brzydotą.
            Czyż słowo nie ubiera i przystraja najpiękniej?
            • _sorciere Re: Dlaczego ... 29.12.02, 15:17
              Wszyscy uparliscie sie tlumaczyc "mignonne"jako mila?To jest bardzo
              pieszczotliwe a wiec bardziej odpowiednie tu jest milutka,sliczna itd...
              • Gość: Stoik Moja próba IP: *.toya.net.pl 29.12.02, 21:28
                Bardzo dziękuję za dotychczasowe wpisy i próby. Wierszyk Felicii bardzo mi się
                podobał, niezależnie od konkurencji piwo ma jak w banku. Felici, sądzę, że w
                dziedzinie piwa wiele się w Łodzi zmieniło.Sam co prawda chętniej pijam wino,
                ale znam sporo dobrych adresów, a "siódemki" dalej istnieją. W Twoim ślicznym
                tłumaczeniu jest drobne zmiana okoliczności: autor zachęca dziewczynkę do
                wyprawy na konfitury, tak że nie one były przyczyną choroby.
                Poniżej moja próba, powstała już dość dawno temu i z pewnością bardzo
                niedoskonała. Moim głównym zmartwieniem był tu rym i rytm, przy czym w miejsce
                trzech sylab pojawiły się cztery.

                _sorciere napisała:

                > Wszyscy uparliscie sie tlumaczyc "mignonne"jako mila?To jest bardzo
                > pieszczotliwe a wiec bardziej odpowiednie tu jest milutka,sliczna itd...

                U mnie, Aniu, trochę inaczej:

                Ma słodyczy,
                Wuj Ci życzy
                Dnia dobrego;
                Dla chorego
                Wmiast leżenia
                Ozdrowienia
                Wnet się zbieraj
                I otwieraj
                Drzwi więzienia
                Bez wytchnienia
                Uśmiechnięta
                Dla Clementa
                O to prosi.
                Idź unosić
                Twe usteczka
                W kształt spodeczka
                Zniewolenia
                Dla zjedzenia
                Konfitury.
                Gdy już wtóry
                Raz popościsz,
                To bladości
                Ci przybędzie
                I nie będziesz
                Jak pączuszek.
                Zdrów już brzuszek
                Z boskich przyczyn,
                Ma słodyczy
                • felicia No cóż... 30.12.02, 12:41
                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                  > Bardzo dziękuję za dotychczasowe wpisy i próby. Wierszyk Felicii bardzo mi
                  się
                  > podobał, niezależnie od konkurencji piwo ma jak w banku. Felici, sądzę, że w
                  > dziedzinie piwa wiele się w Łodzi zmieniło.Sam co prawda chętniej pijam wino,
                  > ale znam sporo dobrych adresów, a "siódemki" dalej istnieją. W Twoim ślicznym
                  > tłumaczeniu jest drobne zmiana okoliczności: autor zachęca dziewczynkę do
                  > wyprawy na konfitury, tak że nie one były przyczyną choroby.

                  Od końca:
                  1. Zmiana okoliczności wierszykowych spowodowana jest moim niedokształceniem.
                  Otóż kształciłam się (samo-) we francuskim wyłącznie w celu zapoznania się z
                  Laroussem Gastronomique-iem. Co do konfitur więc rozeznanie posiadłam, ale już
                  czy były, czy mają być zjedzone - nie mnie rozczytać. Ale przyznasz, że
                  pomyliłam się logicznie?
                  2. Ja też wolę wino, tyle że nie reńskie (na ogół dla mnie są za słodkie, nawet
                  te wytrawne). Piwo wybrałam, bom zobaczyła, żeś z miasta Łodzi, a właśnie tam
                  piwo łódzkie pijałam i darzę je, jak i miasteczko Łódź, ogromnym sentymentem.
                  No i byłaby to Podróż Sentymentalna (przez Łódź; bo przez Francję i Włochy
                  najwyżej z racji wina).
                  3. Dzięki raz jeszcze za dobrą zabawę.
                  • Gość: Stoik Słowo się rzekło... IP: *.toya.net.pl 31.12.02, 00:44
                    ...kobyłka u płota. Jeśli będziesz miała kiedyś ochotę zawitać do Łodzi,
                    napisz na adres stoik@poczta.gazeta.pl i nagroda będzie na Ciebie czekała.

                    > 1. Zmiana okoliczności wierszykowych spowodowana jest moim
                    niedokształceniem.
                    > Otóż kształciłam się (samo-) we francuskim wyłącznie w celu zapoznania się z
                    > Laroussem Gastronomique-iem. Co do konfitur więc rozeznanie posiadłam, ale
                    już
                    > czy były, czy mają być zjedzone - nie mnie rozczytać. Ale przyznasz, że
                    > pomyliłam się logicznie?

                    Zmiany, niezależnie od tego, czym spowodowane, są tu absolutnie nieodzowne, by
                    wierszyk dało się ładnie przetłumaczyć (chyba, że jest się Barańczakiem). Ból
                    brzuszka od konfitur jest jak najbardziej logiczny!

                    > No i byłaby to Podróż Sentymentalna (przez Łódź; bo przez Francję i Włochy
                    > najwyżej z racji wina).

                    Do Podróży zachęcam.

                    Stoik
    • Gość: Scan Germanistom. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 03:36
      niejaki Frank Rohde przetłumaczył:

      Kleines Mein

      Kleines mein,
      Gruß soll sein
      Euch gebracht.
      Solche Schmacht
      Macht unfrei.
      Wohl denn sei
      Euch recht schnell.
      Durch die Schwell',
      Kommet mit
      Flinkem Schritt,
      Vehement
      Ihr Clement
      Hat gesagt.
      Unverzagt,
      Deinem Mund,
      Der ganz wund
      Im Bett, füll
      Eine Hüll'
      Von Fruchtsaft.
      Krankheit macht
      Deine Farb'
      Gewiß darb,
      Und zuletzt
      Dich verläßt
      Dein Genuß.
      Machen muß
      Gott dich fein,
      Kleines mein
      _____________

      W zanadrzu mam portugalski.
      Pozdrawiając - siedzę nad polskim.
      • Gość: Stoik I anglistom IP: *.toya.net.pl 02.01.03, 01:13
        Dobre tłumaczenie angielskie:

        Tłumaczenie Williama Cavnara:

        O my sweet,
        May you meet
        A good day;
        Where you stay
        Is a jail.
        Health, my frail,
        Please regain,
        Then unchain
        Your room’s door,
        And thence soar
        Hastily:
        Clement thee
        Does command.
        Go, gourmande,
        Whose tongue red
        Lies abed
        In retreat,
        Off to eat
        Jams, as may’st
        Sick and fade
        A pale shade
        Thus accrues;
        Thou wilt lose
        Thy round thigh.
        God grant thy
        Health complete,
        O my sweet.
        • sceptyk Pedofil? 02.01.03, 01:23
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Dobre tłumaczenie angielskie:
          >(...)
          > Thy round thigh.
          • Gość: Stoik Re: Pedofil? IP: *.toya.net.pl 02.01.03, 01:52
            Raczej rymofil...
          • Gość: Jan Re: Pedofil? IP: *.hispeed.ch 02.01.03, 02:20
            sceptyk napisał:

            > Gość portalu: Stoik napisał(a):
            >
            > > Dobre tłumaczenie angielskie:
            > >(...)
            > > Thy round thigh.

            To tylko o chudnięciu.

            Czy dziś można powiedzieć kobiecie, że dobrze wygląda, bez narażania się na
            zarzut molestowania seksualnego?
            O pogłaskaniu dziecka nawet nie wspomnę. Płci przeciwnej - straszne, tej samej -
            kryminał.
            • Gość: Miriam ??? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 19:09
              No i się spóźniłam, a tłumaczenia przednie, jak słusznie Stoik zauważył.
              Jeszcze spróbuję, ale poprzeczka znacznie wyżej postawiona.
              Stoikowi szczególnie serdeczne pozdrowienia, say a little pray for me na Nowy
              Roksmile (my baby)

              Pozdrawiam...

              Miriam
        • Gość: Scan Re: I anglistom cd IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 19:17
          Tłumaczenie amatora - Patricka Kelloga - skądś z Sieci wersja 1. Jest i druga -
          czeka na uzupełnienia.

          Littlebird,
          Have you heard?
          I love you;
          And please do
          Stay in bed.
          And, instead
          When they tell,
          You are well
          Spend the day
          Out and play
          Thus I say,
          Patrick K.
          Though I know
          You love so
          All the sweet
          Things to eat,
          You'll get sick
          Double-quick;
          Eat instead
          Stale old bread,
          Like Mango,
          And with no
          Medicine,
          You'll get thin.
          Please take care
          And I'll share
          One last word,
          Littlebird

          oraz ciekawy link do

          www.boston.com/globe/search/stories/health/science_musings/121498.htm
          o przewadze mózgu nad komputerem.
    • Gość: ego Jest tez takie tlumaczenie. W jakim jezyku? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 03.01.03, 09:42
      (polska transkrypcja)

      sehte khaam
      eriswam
      kottopiu
      aher mu
      rostoper
      ad in fer
      sutiopuli
      aha xuli
      etropun
      sehte nun
      asa der
      sud in fer
      seredio
      dera mio
      tyrra sez
      bilanez
      roto gyt
      assedit
      xeat yr
      sarenyr
      luxyty
      az e ty
      zerxete
      ser a xen
      aseren
      yt xa dio
      Caleecio

      Kto zgadnie? Kto wie?
      • d_nutka Re: Jest tez takie tlumaczenie. W jakim jezyku? 03.01.03, 10:17
        jest bez ełek ale to nie po czesku
        • Gość: ego Nie po czesku, ale po europejsku. Więc? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 03.01.03, 10:26
          • d_nutka Re: Nie po czesku, ale po europejsku. Więc? 03.01.03, 10:52
            bez ełek
      • Gość: Stoik Re: Jest tez takie tlumaczenie. W jakim jezyku? IP: *.toya.net.pl 03.01.03, 21:03
        Po grecku? (pomysł nie mój, tylko Scana, ale się przychylam)
        • miriamfirst_ Tłumaczenie nad ciasteczkiem 04.01.03, 00:52
          Zapisałam na serwetce, wierszyk, u - nie byle kogo w cafe - bo u samego
          Chmielewskiego w Lublinie, gdzie cała rodzina moja po kądzieli zaopatrywała się
          w ciastka tortowe, zachowując przy tym wciąż harmonijną, grecką linięsmile czego
          sobie i wszystkim Paniom życzę. Oto, co zapamietałam, a jak przełożyłam, o
          wyrozumiałość proszę.

          Pozdrowienia

          ps. Od jutra spróbuję w hebrajszczyźniesmile



          Mojej pani
          zdrowie na nic
          więc życzenia
          wyzdrowienia
          i całuski
          dla mej kózki.
          Z łoża chyc
          zrób bo nic
          nie pomoże
          gdyś nieboże
          konfitury
          smak ponury
          bezustannie
          łyżką
          ćkasz.
          Wstań już miła
          bo twa siła
          wraz odejdzie
          życie przejdzie
          a Bóg w złości
          że wciąż pościsz
          w takiej mierze
          sługe twego
          ci odbierze
          I z Clementa
          u twych nóżek
          innej zrobi zeń podnóżek.

          • d_nutka Re: Tłumaczenie nad ciasteczkiem 04.01.03, 12:36
            bardzo jestem ciekawa Miriam jak jest po hebrajsku podnóżek.
            to chyba twoje ulubione podparcie.
            gdzie to było o podnóżku stóp twoich?
            czy ja dobrze kojarzę?
            to było po grecku czy hebrajsku?
            a moze w jakiejś innej bajce?
            • Gość: Mosze Podnozek... IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 04.01.03, 13:44
              d_nutka napisała:

              > bardzo jestem ciekawa Miriam jak jest po hebrajsku podnóżek.
              > to chyba twoje ulubione podparcie.
              > gdzie to było o podnóżku stóp twoich?
              > czy ja dobrze kojarzę?
              > to było po grecku czy hebrajsku?
              > a moze w jakiejś innej bajce?

              Podnozek=Hadom הדום
            • miriamfirst_ Re: Tłumaczenie nad ciasteczkiem 04.01.03, 17:12
              d_nutka napisała:

              > bardzo jestem ciekawa Miriam jak jest po hebrajsku podnóżek.
              > to chyba twoje ulubione podparcie.
              > gdzie to było o podnóżku stóp twoich?
              > czy ja dobrze kojarzę?
              > to było po grecku czy hebrajsku?
              > a moze w jakiejś innej bajce?

              Mosze zaspokoił twoja ciekawość translatorską, ja zaspokoję w
              innym "względzie", a mianowicie odpowiadając na Twoje pytanie: jakie jest moje
              ulubione podparcie. Otóż moim ulubionym podparciem w całej rozciagłości
              znaczenia słowa i jego odmian - jestem ja sama, uwierzsmile
              Nie wiem, "gdzie było o podnóżku stóp" i "czy dobrze kojarzysz". Może, może,
              może. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Danutko!

              Miriam
        • Gość: ego Nie po grecku. Ale tez nad morzem :)) IP: w3cache:* / 192.168.1.* 04.01.03, 15:02
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Po grecku? (pomysł nie mój, tylko Scana, ale się przychylam)
          • Gość: Jan Baskijski? IP: *.hispeed.ch 04.01.03, 17:10
            • Gość: Jan A może albański? IP: *.hispeed.ch 04.01.03, 17:11
              • miriamfirst_ proszę o japoński!!! koniecznie! 04.01.03, 17:13
                • Gość: Jan Do Miriam I i Egona IP: *.hispeed.ch 05.01.03, 22:11
                  Do Miriam I:
                  Nihongo de kaitai desu ga, kono honyaku wa chotto muzukashii desu.

                  Do Egona:
                  No i co to jest za język?
                  • Gość: Stoik Do Miriam i Jana IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.01.03, 22:47
                    Do Miriam: śliczne tłumaczenie, bardzo dziękuję!

                    Gość portalu: Jan napisał(a):

                    > Do Miriam I:
                    > Nihongo de kaitai desu ga, kono honyaku wa chotto muzukashii desu.
                    >
                    > Do Egona:
                    > No i co to jest za język?

                    Egona nie widać, a język wygląda wyraźnie na japoński.
                    • Gość: Jan Japoński i egonowy IP: *.hispeed.ch 06.01.03, 01:06
                      Gość portalu: Stoik napisał(a):

                      > Gość portalu: Jan napisał(a):
                      > > Do Miriam I:
                      > > Nihongo de kaitai desu ga, kono honyaku wa chotto muzukashii desu.
                      To faktycznie japoński:
                      Chciałbym napisać po japońsku, ale przekład jest nieco trudny.

                      > >
                      > > Do Egona:
                      > > No i co to jest za język?
                      > Egona nie widać, a język wygląda wyraźnie na japoński.

                      Chodziło mi o język w poście Ego(na) - ja stawiam na albański.

                      Tłumaczenie Miriam faktycznie bardzo lekkie. W 3-4 sylabach na wers nie można
                      się wspomóc wypełniaczami.
                      • Gość: Stoik Chyba tak IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.01.03, 01:18
                        Dołączam się do głosowania na albański.
                        • Gość: Lisek Chyba nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 01:28
                          Ja mysle, ze chyba jednak nie albanski. Moze grecki? Egon napisal, ze to
                          transkrypcja na polski, co prawdopodobnie oznacza, ze w oryginale nie uzywano
                          alfabetu lacinskiego, bo wtedy nie trzebaby nic transkrybowac. A albanski uzywa
                          lacinskiego alfabetu, wiec raczej odpada.

                          Pozdro.
                          Lisek
                          • Gość: Stoik Re: Chyba nie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.01.03, 02:05
                            Lisku, Ego już wytłumaczył, że to nie grecki. Albański co prawda używa alfabetu
                            łacińskiego, ale ma też literki, których nie ma w tym alfabecie, na przykład e
                            z dwoma kropkami.
                            Czekamy teraz na Ego i jego rozstrzygnięcie.
            • Gość: ego TAK! Vizcaya, czyli baskijski. Masz piwo! IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 06.01.03, 08:40
              • Gość: Jan Euskara :-) IP: *.hispeed.ch 06.01.03, 09:26
                Oprócz języków, które znam, są takie, w których potrafię powiedzieć dzień dobry
                i takie, które rozpoznaję wizualnie. Najpierw myślałem, że baskijski, ale potem
                wydało mi się, że takie słowa, jak "sehte", czy "zerxete" przypominają to, co
                widuję zaglądając w autobusie zaglądając Kosowarom przez ramię do gazety.

                Albański (Shqip) wygląda tak:
                Izraeli shkallëzon goditjet pas sulmeve
                Menjëherë pas sulmit helikopterë izraelitë bombarduan një punishte që
                palestinezët thonë se prodhonte pjesë makinerish.

                www.bbc.co.uk/albanian/

                A jakie piwo - San Miguel, czy Corona?
                smile
                • Gość: ego Oj ty pijesz corone?W Szwajcarii nie ma lepszych? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 06.01.03, 09:39
                  • Gość: Jan Re: Oj ty pijesz corone?W Szwajcarii nie ma lepsz IP: *.hispeed.ch 07.01.03, 00:10
                    Jakiś czas temu Corona była snobistycznym piwem (*), może podobała się butelka,
                    bo Meksyk się nie kojarzy jako kraj piwa. W krajach południowych coś tam robią:
                    San Miguel, Sagres, Nastro Azzuro, ale to tu najwyżej dla odmiany. W sklepach
                    mają dla hobbystów nawet piwo chińskie (Tsing Dao), japońskie (Kirin),
                    tajlandzkie i co tylko, ale tu jest wystarczająco dobre.

                    Ja i tak mało piję, starczy mi wirtualne wink

                    (*) A w Meksyku jest rzadko - raczej Montezuma, Sol i XX (Dos equis)
      • Gość: Stoik Pytanie do IP: *.toya.net.pl 04.01.03, 17:37
      • Gość: Stoik Pytanie do Ego IP: *.toya.net.pl 04.01.03, 17:40
        Czy ten język zapisuje się używając alfabetu Tengwar lub Cirth?
        (przepraszam za pusty list)
        • Gość: drf Re: Pytanie do Ego IP: *.cm-upc.chello.se 04.01.03, 17:48
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Czy ten język zapisuje się używając alfabetu Tengwar lub Cirth?
          > (przepraszam za pusty list)

          To bardzo ciekawe alfabety Stoik wink

          grey.havens.free.fr/lojban-tengwar/en/frames.html
          anubis.dkuug.dk/jtc1/sc2/wg2/docs/n1642/n1642.htm
          m.galaxy.com/b/q?k=cirth&x=28&y=7
          Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
          ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul!
          -------------------------------------------------
          One ring to rule them all, One ring to find them,
          One ring to bring them all and in the darkness bind them.

          pzdr drf
          • Gość: Stoik Ciekawe alfabety IP: *.toya.net.pl 04.01.03, 20:39
            Właśnie stąd czerpałem wiedzę o nich. Niestety nie pamiętam nic z Tolkiena o
            samych językach. Nie wiem też, czy jego wielbiciele rozwinęli te języki. Jeśli
            coś wiesz, będę wdzięczny za informację.
            Stoik

            ps Inny ciekawy alfabet to shavian
            • Gość: Scan Re: Ciekawe alfabety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 21:54
              No właśnie. Portugalski. ( z Sieci oczywiście)

              Ronald Kyrmse

              Minha Flor

              Minha flor,
              Corta a dor
              Do teu mal;
              O hospital
              É prisão.
              Remissão
              Há de vir;
              É sair
              Para o ar
              E tratar
              De estar sã,
              Pois Clément
              Quer-te assim.
              Vem, enfim,
              Degustar
              O manjar
              Que te fiz:
              Um feliz
              Pão-de-ló;
              Dá-me dó
              Tua cor,
              Sem rubor
              Tua tez,
              Robustez
              Toda ao léu.
              Dê-te o céu
              Paz e humor,
              Minha flor.
            • Gość: drf Re: Ciekawe alfabety IP: *.cm-upc.chello.se 04.01.03, 22:40
              Gość portalu: Stoik napisał(a):

              > Właśnie stąd czerpałem wiedzę o nich. Niestety nie pamiętam nic z Tolkiena o
              > samych językach. Nie wiem też, czy jego wielbiciele rozwinęli te języki.
              Jeśli
              > coś wiesz, będę wdzięczny za informację.
              > Stoik
              >
              > ps Inny ciekawy alfabet to shavian

              O Tolkienie jest masa na sieci ....Dam ci znac jak cos ciekawego znajde...

              Shavian jest mi nieznany...

              www.simonbarne.com/shavian/
              www.shavian.org/
              members.aol.com/RSRICHMOND/shavian.html
              pzdr drf
    • Gość: borsuk Re: Mały konkurs translatorski IP: 217.7.62.* 13.01.03, 13:15
      Drogi Stoiku,

      pozwalam sobie nadeslac Ci swoja propozycje przekladu.
      Nie wiele w niej poezji, jest to raczej, rozwiazana jako tako skladnie,
      krzyzowka.
      Trudno biewiem znalezc strukture mniej pasujaca do polskiego jezyka ni ta.
      Dodatkowa trudnosc sprawialo przetlumaczenie na jezyk polski versu
      "car Clement".
      Nasuwalo sie rozwiazanie:
      "... bo wtych dniach
      spadl mi na
      kark le Mans.
      obled mam.
      (rajdy ma
      pasja sa)"
      ale choc do rymu nie bylo by do sensu.
      Dlatego zedycdowalem sie na mniej czyste, ale tez chyba dostrzegalne
      wykorzystanie dobrego Clement.

      Mila ma
      tego dnia
      zycze Ci
      zdrowiej mi.
      Wyjrzec chciej
      z celi tej.
      Swiat Ci dam
      jaki mam,
      bez snow zlych.
      Wlosow Twych
      pukle ma
      uczcze gra.
      Tylko jedz
      i to wiedz,
      ze przed snem
      slodki dzem
      sprawi cud.
      Takze miod
      trzeba jesc
      (pszczolom czesc).
      Tys nie bluszcz
      zdrowy tluszcz
      musisz miec.
      Zechciej chciec
      to i Bog
      bedzie mogl.
      Zdrowie da
      mila ma.

      I Tobie tez drogi Stoiku niech zdrowie da

      pozdrawiam
      borsuk
      • Gość: Stoik Borsukowi podziękowanie plus wyjaśnienie IP: *.math.uni.lodz.pl / *.toya.net.pl 18.01.03, 16:29
        Drogi Borsuku,
        ponieważ jestem w okresie następnego odwyku, więc na forum nie zaglądam. Dobre
        dusze powiedziały mi jednak o Twoim tłumaczeniu, więc się złamać musiałem.
        Tłumaczenie śliczne. Jeśli chodzi o "car Clement" to zarówno ja, jak i inni,
        błędnie zinterpretowaliśmy wymogi wierszyka - powinno być tam nazwisko lub
        imię (lub nick!) autora, ale to może chodzić też o autora tłumaczenia! Dlatego
        możesz śmiało poszukać rymu do Borsuka (na przykład suka smile).
        Pozdrawiam serdecznie,
        Stoik
        • miriamfirst_ dobry wieczór! 18.01.03, 17:29

          Swiece zapalone? Koniecznie! Przy poezji - muszą być świecesmile
          Może posłuchamy Brassensa? Może go potłumaczymy?
          A może Villon? Czy to nie a propos? Brassensa?
          A może zajrzymy do Księgi Prospera? Tyle jest mozliwości i wszystkie kuszą,
          kuszą, kuszą...

          Dziekuję Stoikowi za nadzbyt łaskawą ocenę mojego lichego tłumaczenia, i Janowi
          za parę słów, co jak owoce egzotyczne, z miejsca chciałoby się zaparzyć herbaty
          zensmile pomarańczowe gaje i japońskie ptaki.

          pozdrawiam

          Miriam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka