Dodaj do ulubionych

NOWE, SKRYWANE DOTAD FAKTY W RYWINGATE

IP: *.cm-upc.chello.se 18.02.03, 09:24
Szanowni Panstwo,

swiatlo dzienne ujrzala kolejna wycieta przez Gazete Wyborcza informacja
znajdujaca sie na tasmie z nagraniem rozmowy Michnik - Rywin.
Podaje za "Rzeczpospolita" :

"(...) z nagrania słynnej rozmowy z lipca 2002 r. Michnika i Rywina wynika,
że tuż po wyjściu Rywina z gabinetu naczelnego "Gazety" Michnik rozmawiał z
Heleną Łuczywo (wiceprezes Agory). Przekazał jej notatkę z wyliczeniami
dotyczącymi wysokości łapówki dla Rywina, które sporządził podczas spotkania
z Rywinem. (...)"

Oznacza to, ze wbrew zapewnieniom Pana Michnika, negocjujac
wysokosc "ekwiwalentu" zarzad Agory calkiem powaznie liczyl sie z
ewentualnoscia dojscia do porozumienia z Rywinem.
Ten ukrywany dotad fragment nagrania rzuca calkiem nowe swiatlo na intencje
kierujace Agora.
Okazuje sie wiec, iz teza mowiaca, iz rozmowy miedzy Rywinem i Agora trwaly
juz od dluzszego czasu i byly zaawansowane do tego stopnia, iz zaczeto
szczegolowo dyskutowac wysokosc i forme platnosci lapowki - staje sie coraz
bardziej prawdopodobna.

Informacja ta mocno potwierdza rowniez przypuszczenie, iz Rywin pelnil po
prostu role mediatora. A wiec w tym samym stopniu reprezentowal osoby
obiecujace korzystne dla Agory zmiany legislacyjne, co i Agore. Pamietajmy o
informacjach i zeznaniach stwierdzajacych, ze juz wiosna, z inicjatywy Agory
(Rapaczynska i Michnik) rozpoczeli sondowanie "towarzystwa" (lobbing ?), w
tym srodowiska Rywina, w celu zalatwienia korzystnych dla Agory zmian w
ustawie.

Euromir
Obserwuj wątek
    • jean-baptiste Re: NOWE, SKRYWANE DOTAD FAKTY W RYWINGATE 18.02.03, 09:29
      Nie widzę w tym nic dziwnego. Robienie interesów ze złodziejami nikomu nie
      wyszło na dobre. Już samo to stawia Ms Rapaczinsky i Michnika w złym świetle.
      Kwiatkowski zarządał za dużo i geszeft się nie udał. I załapał kozak tatarzyna.
      hehe.

      Votre JB
      • Gość: siedem dziad i salceson IP: 213.216.66.* 18.02.03, 09:35
        postrzelali się na parkingu przed dyskoteką. tylko zboku wciąż utrzymuje,
        że "nasz miły gospodarz" jest niewinny.

        5040
    • indris "Oznacza to" ? 18.02.03, 11:00
      Tę sprawę Michnik wyjaśniał na przesłuchaniu w sobotę. Wyliczenia polegały na
      obliczeniu wartości żądanej łapówki w dolarach, bo Rywin w rozmowie operował
      procentami od wartości Polsatu. Michnik te procenty przeliczył na dolary. A że,
      jak twierdził, w rachunkach nigdy nie był mocny, więc dał te obliczenia Helenie
      Łuczywo do weryfikacji. Nie widzę, co to może jeszcze oznaczać ?
      • Gość: EUROMIR CZY POTRAFI PAN WYCIAGNAC INNY WNIOSEK ? IP: *.cm-upc.chello.se 18.02.03, 11:14
        Szanowny Panie Indris,

        niech Pan mi powie :

        - po coz przeliczac na procenty, dolary, franki, czy ruble lapowke, ktorej nie
        zamierza sie zaplacic ?

        Czy potrafi Pan wyciagnac inny niz moj wniosek z tych "bezsensownych",
        matematycznych operacji ?

        Pozdrawiam :

        Euromir
        • indris Inny wniosek 18.02.03, 11:24
          To dosyć proste. Jeżeli jestem dziennikarzem, któremu składa ktoś propozycję
          łapówki, którą to propozycję chcę opublikować, to oczywiście chciałbym to
          opublikować w najbardziej zrozumiałej formie. A konkretne liczby są bardziej
          zrozumiałe niż procenty. Chyba zresztą każdy postąpiłby tak samo.

          A hipotezie, że Michnik miałby się jeszcze w czasie rozmowy (czy po niej)
          zastanawiać, czy jednak tej łapówki nie dać, przeczy fakt jego WCZEŚNIEJSZEJ
          rozmowy z Millerem (o której Rywin nie wiedział).
          • lady_hawk Jeszcze inny. 18.02.03, 11:30
            indris napisał:

            > To dosyć proste. Jeżeli jestem dziennikarzem, któremu składa ktoś propozycję
            > łapówki, którą to propozycję chcę opublikować, to oczywiście chciałbym to
            > opublikować w najbardziej zrozumiałej formie. A konkretne liczby są
            bardziej
            > zrozumiałe niż procenty. Chyba zresztą każdy postąpiłby tak samo.
            >
            > A hipotezie, że Michnik miałby się jeszcze w czasie rozmowy (czy po niej)
            > zastanawiać, czy jednak tej łapówki nie dać, przeczy fakt jego WCZEŚNIEJSZEJ
            > rozmowy z Millerem (o której Rywin nie wiedział).

            My mielismy okazje widziec na zywo, a potem w retransmisji, to przesluchanie.
            Dlatego, ze widzielismy Michnika z kroplami potu na czole, slyszelismy jego
            odpowiedzi, nie zostawia watpliwosci jego postawa.

            Najbardziej utkwila mi w pamieci, skonstatowana usmiechem, odpowiedz "tak", na
            pytanie Rokity "czy tak czesto rozmawia pan z prezydentem, zeby nie pamietac,
            czego, ktora rozmowa dotyczy"
    • Gość: Śmiewca Psujesz publiczny spektakl! Role zostały rozdane.. IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 11:26
    • Gość: eMPe Re: NOWE, SKRYWANE DOTAD FAKTY W RYWINGATE IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 11:58
      Wiecie co, macie rację! Wszystkiemu winny jest Michnik. Nie dość, że bezczelnie
      zmusił Rywina do zaproponowania łapówki (pewnie za pomocą tajemnych masońskich
      lub innych rytuałów kontrolował w momencie nagrania jego myśli)to jeszcze
      świnia to wszystko nagrał na dwa magnetofony. A już szczytem chamstwa było to
      że zamiast cichutko siedzieć i opowiadać całą historię jako cudną anegdotę
      w "towarzystwie" to wszystko upublicznił w swoim dzienniku. Przez tak pokrętną
      osobę tylu uczciwych i praworządnych urzędników spać nie może po nocach.
      Przecież jak nie chciał dać łapówki to nie musiał, mógł odmówić, ale żeby od
      razu skarżyć, fe. A autorytet Państwa, a kto by się tym przejmował.

      A tak na serio: Jak czytam te komentarze i artykuły, które nie martwią się tym,
      że ktoś proponował w imieniu Premiera Rzeczpospolitej kupno korzystnej ustawy,
      ale za głównego oskarżonego stawiają osobę, która całą sprawę ujawniła, zamiast
      osón, które są za ten skandal odpowiedzialne to włos jeży się na mojej głowie.
      To po prostu straszne.
      • Gość: pyrlan Re: NOWE, SKRYWANE DOTAD FAKTY W RYWINGATE IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 18.02.03, 19:12
        Gość portalu: eMPe napisał(a):

        > Wiecie co, macie rację! Wszystkiemu winny jest Michnik. Nie dość, że
        bezczelnie
        >
        > zmusił Rywina do zaproponowania łapówki (pewnie za pomocą tajemnych
        masońskich
        > lub innych rytuałów kontrolował w momencie nagrania jego myśli)to jeszcze
        > świnia to wszystko nagrał na dwa magnetofony. A już szczytem chamstwa było
        to
        > że zamiast cichutko siedzieć i opowiadać całą historię jako cudną anegdotę
        > w "towarzystwie" to wszystko upublicznił w swoim dzienniku. Przez tak
        pokrętną
        > osobę tylu uczciwych i praworządnych urzędników spać nie może po nocach.
        > Przecież jak nie chciał dać łapówki to nie musiał, mógł odmówić, ale żeby od
        > razu skarżyć, fe. A autorytet Państwa, a kto by się tym przejmował.
        >
        > A tak na serio: Jak czytam te komentarze i artykuły, które nie martwią się
        tym,
        >
        > że ktoś proponował w imieniu Premiera Rzeczpospolitej kupno korzystnej
        ustawy,
        > ale za głównego oskarżonego stawiają osobę, która całą sprawę ujawniła,
        zamiast
        >
        > osón, które są za ten skandal odpowiedzialne to włos jeży się na mojej
        głowie.
        > To po prostu straszne.

        Podzielam Panska opinie. Ci wszyscy domorosli detektywi w rodzaju euromira
        potwierdzaja tylko, ze stopien zabagnienia umyslow w Polsce,i w zwiazku z tym
        rozsiewany brud, skrajna podejrzliwosc typowa dla knajactwa... itp. itd.
        Tak to rzeczywiscie straszne.
    • shanti Cała "elita" umoczona po uszy ! 18.02.03, 12:04
      www.faktyimity.vline.pl/kom_naczel.html
    • Gość: perli sekator , kaszanka i kasety (nie) video IP: 213.17.252.* 18.02.03, 17:04
      Ja mam takie wrażenie całkiem nieulotne, że stare sekatorskie metody nigdy nie
      rdzewieją. Powiem więcej lśnią wypolerowanym w ajgorowym odrdzewiaczu
      tytanowym ostrzem. Te nieśmiertelne metody znane juz chyba były w czasach
      kamieni ciosanych klinem, kiedy część jakiejś tabliczki ulegała łodłupaniu
      całośc przekazu stawała się odrobinkę nieczytelna. Potrzebna była rekonstrukcja
      nazwę ją -domyślna. Brakujących elementów jest jeszcze pewnie nieskończenie
      wiele. Dodając do tego jeszcze stan pogłębiajacej się ajmnezji, która być może
      spokojnym i dostojnym motylkiem, dopłynie do brzegu w czerwonawym czepku jako
      skleriotikus michnikus, mogę chyba śmiało stwierdzić, iż siekanie to to nic
      innego tylko produkcja kaszanki. A kaszanki zazwyczaj są kłamliwe (udają
      pełnowartościowy monolit kiedy faktura ich raczej gruboziarnista, mdła, kleista
      i niestrawialna (?) bez musztardowych fresków).
      Jak długo będzie trwać ich produkcja nie mam pojęcia. Można domniemywać, iż
      powoli te odryski bądź kawałki będą odsłaniane (jakie nie wiem, oby te bardziej
      krwistesmile ale czy to przybliży ten karmazynowy przypływ do ostatecznego
      upragnionego prawdziwego piasku...nie sądzę. Może za kolejne pół roku.

      Metallika.
      Może słuchanie w ajgorze zabronione.
      Rozjaśnia mroki niepamięci.

      pozdrawiam

      perli

    • Gość: Piast czy to komedia mydlana czy poważnie ? IP: 213.76.11.* 18.02.03, 20:29
      Jakież to skomplikowane wyliczenia miałyby dotyczyć "propozycji" Rywina, który
      wymienił konkretną sumę. A nawet gdyby, to pała z logiki, bo wniosek autora
      postu to tylko wishfull thinking.
    • orionek ciekawe są mechanizmy korupcji... 19.02.03, 15:31
      ciekawe są mechanizmy korupcji...
      ..a nie propagandowa eksploatacja konkretnego tematu, w którym my maluczcy i
      tak podstawowych informacji nie uzyskamy.

      Korupcja istnieć może tam, gdzie ktoś decyduje o cudzym prawie (np o
      społecznych pieniędzach).
      I gdy decyzja może być dla kogoś trzeciego korzystna (ewentualnie cudzym
      kosztem).
      I gdy nie ma praktyki odpowiedzialności decydenta za decyzję.

      O korupcji domniemać można przez wykrycie strat z decyzji.
      Jednak od domniemania do dowodu droga daleka...
      Ale i niepotrzebna!!!
      Bo dla sądu i kary wystarcza stwierdzenie, że decyzja nie była optymalna w..
      (nazwijmy to umownie) ..oficjalnym interesie...

      Szybko pozbylibyśmy się korupcji, gdyby po stwierdzenie straty za
      niegospodarność decydentowi zabierano kwotę straty z 2-krotną nawiązką. Gdyby
      był niewypłacalny, z zamianą - doba więzienia za każde 100 zł. A gdy czas
      odpoczynku miałby być dłuższy niż 5 lat - z zamianą na KS.

      Korupcję mamy.
      Bo zniesiono co konkretniejsze przepisy.
      Bo prokuratura pyta o dowody przyjęcia korzyści majątkowych. Strata poniesiona
      skutkiem decyzji - prokuratorów nie interesuje.

      Tak było w zakupach dla łączności PKP
      Kupione zostały centrale MERIDIAN dla 40.000 nr.
      W chwili zawarcia kontraktu technologia central miała 20 lat (w telekomunikacji
      to zabytek)
      Standard amerykański kupionych central jest niekompatybilny z europejskim
      (dodatkowe koszty, brak części funkcji żądanych od operatora publicznego w
      Polsce)
      ... i jeszcze trochę wad zrozumiałych dla fachowców.
      Za wydaną na centrale kwotę 12 mln $ można było kupić bardzo porządne i
      nowoczesne i kompatybilne ze wszystkim co w Europie centrale polskiej firmy DGT
      z Gdańska dla wszystkich 100.000 abonentów PKP.
      Ile wyniosła strata? Może 8 mln$?
      O wiele więcej!
      Bo był jeszcze koszt instalacji złomu
      I strata przez brak uprawnień operatora publicznego - drobne 10 mln $/rok!!!!

      Decydent - poprzednik przysposobionego na kozła ofiarnego Jana J. - był
      przesłuchiwany. Ale nie było dowodów korupcji. A jak wspomniałem,
      niegospodarność prokuratorów nie interesuje.

      Wracając do RYWINGATE
      Kto może mi wskazać jaką stratę ponosi podatnik w Polsce?
      Z mego punktu widzenia nie będzie zmiany gdy jedna sitwa zastąpi inną.
      Bo wolne media to tylko nasze listy.

      "Dowód korupcji" - taśma czy magnetofon cyfrowy - jak laseczka w ręku
      sztukmistrza. Niby coś znaczy... A faktycznie tylko odwraca uwagę.
      Szukajmy dalej dowodów korupcji - to zostaniemy bez Polski.

      Pozdrowienia
      ORION

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka