Dodaj do ulubionych

Strzelaja coraz blizej Mazowieckiego

12.08.06, 07:54
to lepsze niz kod Leonarda da Vinci. "A rozpoznasz ich po biskupie Kaczmarku"...wink
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 masz perwersyjne upodobania 12.08.06, 09:02
      • pozarski Re: masz perwersyjne upodobania 12.08.06, 15:05
        Widzisz, Helga? Nie tylko ja zauwazylem te twoja perwersyjke. Tak jak kiedys sie
        mowilo o katach z zamilowania: Mial rece po lokcie zanurzone we krwi, tak teraz
        sie bedzie mowic: Mial(a) rece po lokcie zanurzone w aktach IPN.
      • patience Ja? Kup sobie Rzepe 12.08.06, 16:38
        albo zajrzyj do Onetu, tam jest fragment
        • rycho7 winny bo cos robil 12.08.06, 16:56
          patience napisała:

          > albo zajrzyj do Onetu, tam jest fragment

          Ja Helgo nie krecilem sie przy Walesie. Moge wiec byc wzorem bezgrzesznosci?

          Pisalem Ci dotychczas delikatnie, ze skutkujesz okadzeniem styropianem. Teraz
          bardziej na ludowo powiem, ze chlopa Ci brakuje.

          Ja nie twierdze, ze Mazowiecki nie byl TW. Nie twierdze tez, ze byl. Ale czym tu
          sie podniecac?
          • patience Niczym. 12.08.06, 17:11
            Raczej sie rozweselilam, bo ostatnio Michnik proroczo Kaczmarka wywlokl i tez go
            potepil. On ma jednak niezle wyczucie co sie bedzie dzialo za miesiac czy dwa.

            Osobiscie bardziej zdenerwowal mnie artykul Kuczynskiego czemu by nie
            poplotkowac z milizjantem, bo to jest problem bylego dowodztwa i bylych
            zolnierzy. To mniej wiecej tak samo, jakby byli dowodcy zolnierzy walczacych z
            hitlerowcami spotkali sie z tymi zolnierzami, jeden nie ma nogi, drugi oka,
            trzeci w nedzy, i tlumaczyli im, ze ta Polska to byla nasza polska, mozna bylo
            sobie poplotkowac z granatowym policjantem, jakis szaberek, ludzie tak zyli,
            etc. Gilowska byla szeregowcem, i ona mogla myslec ze mozna. Dowodca tez moze
            tak mowic, ale na panelu dyskusyjnymn na uniwersytecie, a nie swoim zolnierzom w
            twarz. Kuczynski, przedtem Frasyniuk, tacy to z nich dowodcy, jacy byli tacy sa.
            • pozarski Re: Niczym. 12.08.06, 17:14
              Raczej wysluchaj przytomnej propozycji Rycha (rzadko mu sie to zdarza ostatnio)
              i znajdz se chlopa, a nie troki od kaleson.
            • rycho7 notatki Karskiego 12.08.06, 17:28
              patience napisała:

              > ale na panelu dyskusyjnymn na uniwersytecie

              To jest Helgo wlasnie twoja zabia perspektywa "rzeczywistosci". Aby miec
              rzeczywisty wplyw na "real" trzeba cos poswiecic. Ludzie faktycznie aktywni nie
              moga (z zalozenia) byc bezgrzeszni. To jest podstawa i istota chrzescianstwa.
              Geniusz Chrystusa. Niedostepny dla maluczkich.

              Sa nawet judeo ortodoksi, ktorzy zrozumieli Chrystusa. Ty, Patience musisz
              jeszcze nad soba popracowac.
              • pozarski Re: notatki Karskiego 12.08.06, 17:31
                Judeoortodoksi, ktorzy zrozumieli Chrystusa, przestali byc judeoortodoksami i
                stali sie chrzecijanami.
                • abstrakt2003 od zrozumiena do wiary droga daleka n/t 12.08.06, 17:32

                  • pozarski Re: od zrozumiena do wiary droga daleka n/t 12.08.06, 17:36
                    Judeoortodoksi w ogole sie postacia Chrystusa nie zajmuja. Ci, ktorzy to robia,
                    przestaja byc judeoortodoksami. Faktycznie moglbys miec racje, gdyby byla mowa o
                    innych kierunkach w religii Zydow. Wielu reformowanych (reform Judaism)
                    zajmowalo sie postacia Chrystusa.
                • rycho7 ciekawe zagadnienie 12.08.06, 17:36
                  pozarski napisał:

                  > Judeoortodoksi, ktorzy zrozumieli Chrystusa, przestali byc judeoortodoksami i
                  > stali sie chrzecijanami.

                  Nigdy Cie nie podejrzewalem o az tak bezwzgledna krytyke "Zydow - Izraelitow -
                  syjonistow". Nawet nie wiem jak okreslic te ahumanistyczne obiekty.
                  • pozarski Re: ciekawe zagadnienie 12.08.06, 17:38
                    Niestety Rychu, wielu rzeczy nie rozumiesz, a czego nie rozumiesz skladasz na
                    barki twoich interlokutorow. Najpierw wiec zrozum, co sam mowisz, a potem mow.
                    • rycho7 masz monopol? 12.08.06, 17:47
                      pozarski napisał:

                      > Najpierw wiec zrozum, co sam mowisz, a potem mow.

                      Nie jestem z narodu wybranego. Czy mam szanse zrozumienia?
                      • pozarski Re: masz monopol? 12.08.06, 17:48
                        Nie jestes czlonkiem Chrystusa narodow? A to mi nowina!
                        • rycho7 to mi zwisa 12.08.06, 17:50
                          pozarski napisał:

                          > Nie jestes czlonkiem Chrystusa narodow?

                          Wolalbym byc pawiem (narodow). Po dopiciu. Masz jakas pejsachowke za sznapsa?
                          • pozarski Re: to mi zwisa 12.08.06, 17:54
                            JAKAS PEJSACHOWKE?! Powaznie sie obrazilem. Sznaps to lichota w porownaniu z
                            pejsachowka. Tak jak nikt mnie nie przekona, ze jakies polskie piwo moze
                            dorownac Pilsnerowi Urquell, tak i nigdy zaden sznaps nie dorowna mojej drogiej
                            pejsachowce.
                            • rycho7 dogmatyzm rytualnego slownictwa 12.08.06, 18:11
                              pozarski napisał:

                              > Pilsnerowi Urquell

                              > pejsachowce.

                              Widze, ze masz problemy jezykowe. Pilsner jest zacny. Sznaps to wysokoprocentowy
                              alkohol podawany do picia wraz (rownolegle) z piwem. Pejsachowka w tej roli jest
                              wspaniala. Dorownuja jej orzechowki. Picie piwa ze sznapsem to osobna sztuka.
                              Nie musisz byc znawca.

                              Pijanie alkoholu o procentach ponad 70 to osobna sztuka. Ja ostatnio wole to w
                              roli sznapsa. Za mlodu szlo mi tez na zywca. Twoje obrazalstwo w tym zakresie mi
                              powiewa.
                              • pozarski Re: dogmatyzm rytualnego slownictwa 12.08.06, 18:16
                                A jaki dowcipny.Nic mnie nie obchodza twoje rytualy. Mam swoje. Co z czym i do
                                czego kazdy sobie moze dobrac jak chce. Oczywiscie, ze mam problemy jezykowe,
                                ale tylko wtedy, kiedy, wbrew zdrowemu rozsadkowi, staram sie zrozumiec o co ci
                                chodzi.
                                • rycho7 Re: dogmatyzm rytualnego slownictwa 12.08.06, 18:22
                                  pozarski napisał:

                                  > kiedy, wbrew zdrowemu rozsadkowi

                                  Ja nie mam problemu z tym, ze nie wszystko musi byc zgodne z Twoim "zdrowym
                                  rozsadkiem". Zycie bywa skomplikowane.

                                  > staram sie zrozumiec o co ci chodzi.

                                  Chwala Ci, ze uwazasz sie starasz. To zupelnie nie musi miec zwiazku z efektem.
                                  • pozarski Re: dogmatyzm rytualnego slownictwa 12.08.06, 18:25
                                    Cienko przedziesz. Wyraznie brak ci oddechu. Za bardzo sie wysilasz, wiec i
                                    twoje riposty dychawiczne. Wez sobie cos na rozluznienie.
              • patience Peerdolisz religijnie i nie na temat 12.08.06, 17:37
                proponuje zebys odstawil kwestie religijne grzesznosci i bezgrzesznosci na polke
                bo nie o tym mowa. Nikt nie atakuje Gilowskiej, rozejrzyj sie. W zadnej gazecie
                ani jednego art. ktory ja potepia za cokolwiek. Byla szeregowcem, plotkowala z
                milicjantem, i tyle. Madre to nie bylo, ale tez jej nie pali, bo szeregowcom
                nikt takich wymagan nie stawia.
                • pozarski Re: Peerdolisz religijnie i nie na temat 12.08.06, 17:39
                  Wiesz Helga, ze jezyka mozna uzyc w roznych celach? Posluchaj Rycha.
                  • rycho7 zebami 12.08.06, 17:49
                    pozarski napisał:

                    > Wiesz Helga, ze jezyka mozna uzyc w roznych celach?

                    Kiedys sluchalem o uzyciu zebow. Tys prawda.
                    • pozarski Re: zebami 12.08.06, 17:50
                      No, jest kilka szkol i kazda dobra. Jednym slowem: co kto lubi.
                      • rycho7 jestes wybrany na milosnika zebow? 12.08.06, 17:52
                        pozarski napisał:

                        > Jednym slowem: co kto lubi.

                        Wystarczy Twoje jedno slowo: "Tak".
                        • pozarski Re: jestes wybrany na milosnika zebow? 12.08.06, 17:57
                          Jakis romantyczny dzisiaj? Mam nadzieje, ze swoja prosbe o "Tak" kierujesz do
                          Helgi, ktora jest w wielkiej potrzebie.
                          • rycho7 Re: jestes wybrany na milosnika zebow? 12.08.06, 18:04
                            pozarski napisał:

                            > Jakis romantyczny dzisiaj?

                            Nie dzisiaj lecz zawsze. Nie romatnyczny lecz ostrozny. Doceniam, ze babciom
                            mozna zarekwirowac sztuczne zeby. Nikt mnie do niczego nie wybieral. Wystarczy
                            mi moj wlasny rozsadek. Nie musze kreowac Jahwe aby lasowal mi mozg.
                            • pozarski Re: jestes wybrany na milosnika zebow? 12.08.06, 18:17
                              A szkoda, bo moze juz tylko On moze cos z twoim mozgiem jeszcze zrobic.
                              • rycho7 mowa trawa do ateisty 12.08.06, 18:24
                                pozarski napisał:

                                > On moze cos z twoim mozgiem jeszcze zrobic.

                                ON bedac tworem ludzkiego umyslu cokolwiek moze?
                                • pozarski Re: mowa trawa do ateisty 12.08.06, 18:26
                                  Co ty mozesz wiedziec, co moze On?
                • rycho7 erystyka 12.08.06, 17:46
                  patience napisała:

                  > bo nie o tym mowa.

                  A o czym mowa? Bo u Ciebie przejawow nie widac.
                  • patience Zeby widziec, trzeba patrzec 12.08.06, 17:54
                    Kwestia dowodztwa. W czasie II wojny sw. to byli np. ci, co wydawali rozkazy ze
                    teraz idzcie wysadzic ten a ten pociag. W "S" dowodcy to ci, co wysylali ludzi
                    na strajk, wiece, pod paly i do wiezienia. Pisali ulotki ze wiec zacznie sie tu
                    i tu, przyjdzcie, albo tym podobne rzeczy. Ci co wysylali szeregowcow do
                    dzialan, ktore sie dla szeregowcow mogly zle skonczyc. I to jest pytanie, co
                    wolno po latach mowic takim dowodcom swoim bylym zolnierzom, co nie.
                    • rycho7 zludzenia okadzonej Pytii 12.08.06, 18:00
                      patience napisała:

                      > I to jest pytanie, co
                      > wolno po latach mowic takim dowodcom swoim bylym zolnierzom, co nie.

                      Widze Helgo, ze masz problem. Slyszales kiedys o "wychowaniu krolow"? Wolno
                      mowic to co jest korzystne dla "racji stanu". Znasz inne zasady?

                      Krol posyla czasami zolnierzy na smierc. O czym ma im mowic?
                      • patience Wietnamska metafora 12.08.06, 18:05
                        cienka czerwona linia zamiast grubej kreskiwink))
                        • rycho7 koncy w wodu 12.08.06, 18:14
                          patience napisała:

                          > cienka czerwona linia zamiast grubej kreski

                          Ja nie mam potrzeby aby zmuszac Cie do odpowiedzi. Mozesz odejsc "z twarza".

                          > wink))

                          Miej zludzenia.
                          • patience Re: koncy w wodu 12.08.06, 18:28
                            Jesli wymagasz od swoich czytelnikow by rozumieli skroty to i sam sie wysil
                            troche. Ale ok. Syndrom wietnamski, cale stada szly na wojne w Wietnamie, a
                            potem sie okazalo, ze pozabijani koledzy i te urwane raczki i nozki to im sie
                            slusznie nalezaly, bo byli agresorem. Wielu zolniezy Wietnamu trafilo w zwiazku
                            z tym do psychiatrykow, i wielu do dzisiaj sobie z tym nie moze poradzic.
                            Zostali zdradzeni, nie? Tu w Polsce nie ma takich drastycznych rzeczy, wiec i
                            efekt nie tak drastyczny, ale poczucie zdrady tez jest. Nie przez ubeckie
                            teczki. Przez to, ze ludzie ktorzy ich wysylali do robienia rzeczy, za ktore
                            jakos zaplacili, dzisiaj pisza ze to byla nasza Polska i jak pieknie mozna bylo
                            plotkowac z milicjantem. I jeszcze powiem o awanturze ktora tylko czesciowo
                            znalazla wyraz w centralnej prasie, przy okazji wystawy Twarze Wroclawskiej
                            Bezpieki. Byla bardzo duza presja na Piniora, zeby potepic ja, jej
                            organizatorow, tych ktorzy na nia przyszli etc. A ta wystawa jest od 45 roku i
                            widnieja na niej twarze prawdziwych oprawcow, a wsrod widzow byli ludzie przez
                            nich torturowani, np. taka kobieta z AK co siedziala 10 lat. Pinior powiedzial
                            ze byl przywodca, wysylal ludzi do robienia niebezpiecznych rzeczy i nie bedzie
                            im teraz mowil ze to byla nasza polska i mogli plotkowac z milicjantami. Mialam
                            dobrego dowodce. Jesli jeszcze nie rozumiesz, spytaj jaskiego, co to jest
                            odpowiedzialnosc dowodcy za swoich zolnierzy. Powie ci, ze ona sie nie konczy na
                            polu walki.
                            • rycho7 byla Wasza? 12.08.06, 20:15
                              patience napisała:

                              > dzisiaj pisza ze to byla nasza Polska

                              Ja tez myslalem, ze byla nasza. Teraz to nawet mnie juz nie obchodzi, czy byla
                              Wasza czy tez jej w ogole nie bylo, bo byly jedynie Sowiety.

                              > wysylal ludzi do robienia niebezpiecznych rzeczy

                              Ziuk i Koba robili przynajmniej sami. Tyz chcialbym w zyciu robic jedynie w
                              temacie Bezledow. Pinior tez z tej ferajny. Jak Szpicbrodka.

                              > Jesli jeszcze nie rozumiesz, spytaj jaskiego, co to jest
                              > odpowiedzialnosc dowodcy za swoich zolnierzy.

                              Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze w "oczach" "wybranych" nigdy nie
                              zrozumiem. W tym temacie im dalej od 1989 tym dalej od minimum szansy
                              "zrozumienia". Krotko mowiac, lojalnosc nie jest polprzewodnikiem.
            • v_2 Re: Niczym. 12.08.06, 18:04
              W końcu Nadredaktor sporo SB-ckich papierów widział jeszcze przed ich
              ukryciem... terez ma fory...
              • patience Re: Niczym. 12.08.06, 18:17
                v_2 napisał:

                > W końcu Nadredaktor sporo SB-ckich papierów widział jeszcze przed ich
                > ukryciem... terez ma fory...

                Hehe no tak. A jest chyba tez drugi kierunek strzelania, tam u mnie w blogu jest
                kawalek o Glownej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Tony papieru
                przeciekaly przez granice od 59r., bez zadnej umowy miedzypanstwowej. A to byl
                PRL. Z tego wniosek, ze sa na tropie jakis ruskich networkow, bo tylko ruscy
                mogli robic takie rzeczy i olewac Komitet Centralny PZPR. Czyli jakas umowa
                miedzypanstwowa byla, ale nie z Polska.
                • rycho7 Luna Brystygierowa 12.08.06, 18:26
                  patience napisała:

                  > Z tego wniosek, ze sa na tropie jakis ruskich networkow

                  Wydaje Ci sie, ze 'inteligentnie" sciemniasz?
                  • pozarski Re: Luna Brystygierowa 12.08.06, 18:27
                    Raczej Mata Hari, ale Mata byla miala kibic.
                    • patience Na twoim miejscu 12.08.06, 18:53
                      Bym nie wspominala o kibici. Dzisiejsza Mata Hari to prezes Kurtyka, aczkolwiek
                      ruskich tropi chyba bardziej Macierewicz. Tak czy inaczej, ktoregoby obok ciebie
                      postawic, to by byla swietna antyreklama praskiego piwawink
                      • pozarski Re: Na twoim miejscu 12.08.06, 18:59
                        Heheh. Ale ja nie szperam ani w cudzych rozporkach, ani w cudzych teczkach. Stad
                        tez nikogo nie interesuje moja kibic, a twoja jak najbardziej.
                        • patience To jest kompletnie niezrozumiale? 12.08.06, 19:04
                          Pozarski, przyznajcie sie, znowu piszecie na bance? Nie mam pojecia czemu sie
                          wam kojarzy grzebane w teczkach w wykonaniu prezesa IPN z rozporkiem i moja
                          osoba, ale zdecydowanie nie chce wiedziec, ani o rozporkach ani waszym
                          aktualnym stanie tez. Koniec konwersacji.
                          • pozarski Re: To jest kompletnie niezrozumiale? 12.08.06, 19:46
                            Kto tu mowi o konwersacji? Z toba sie nie konwersuje. W rozporkach grzebiez ty,
                            bo mowisz kto jest, a kto nie jest, Zydem; w teczkach grzebierz ty, bo cudze
                            bardziej cie podnieca, niz wlasne (nie dziwie sie wcale). Zdajesz sie byc
                            absolutnie samowystarczalna. Wiesz wszystko o wojskowosci i psychologii; wiesz
                            kto zdrajca, a kto "nasz". Wlasciwie, Helgo, sama juz jestes instytucja i teraz
                            tylko trzeba dla ciebie znalez jakis adekwatny skrot. Moja propozycja jest
                            nastepujaca: Instytut Niezawodnej Patience.
                            • patience Powtornie prosze uprzejmie 12.08.06, 19:53
                              idzce trzezwiec. Jedno sie zgadza w tym co napisaliscie, was nie potrzebuje
                              absolutnie do niczego, ani waszych bardzo specyficznych umiejetnosci. Jesli
                              kiedykolwiek bede potrzebowala sadysty albo ubeka, to we Wroclawiu tez tacy sa.
                              Nie potrzebuje delegatow z Pragi. Kapisz? Odmaszerowac.
                              • pozarski Re: Powtornie prosze uprzejmie 12.08.06, 20:02
                                Ubekiem mozesz byc jedynie ty. Wlasciwie przyznajesz sie, ze sypalas, w swoich
                                zwierzeniach, ktore chetnie rzuce na aqua. Nie pamietasz, jak rozmawialas z
                                milicja we Wroclawiu? Oskarzanie kogos jawnie o ubectwo nie jest chwytem
                                retorycznym, a moze sie zle skonczyc.
                                • patience Re: Powtornie prosze uprzejmie 12.08.06, 20:09
                                  Pozarski, uprzedze was tylko raz. Wystepuje pod swoim nazwiskiem, gdyz
                                  raczyliscie doniesc jak sie nazywam. Okiej. Ale to starczy. Nigdy z niczego sie
                                  wam nie zwierzalam. Jesli przegrzejecie, to poniesiecie kare. W realu a nie na
                                  forum. Nie boje sie was. Enough, peepszony ubeku. Lepiej, zebys to zrozumial.
                                  • pozarski Re: Powtornie prosze uprzejmie 12.08.06, 20:43
                                    Czuje, ze stapnalem na ubecki odcisk. Nie mnie masz sie bac, a konsekwencji
                                    wlasnych bredni. Zobaczymy kto kogo.
                                  • pozarski Re: Powtornie prosze uprzejmie 14.08.06, 04:39
                                    Wlasnie doznalem iluminacji. Kazdy wasz post Helgo konczy sie linkiem do
                                    Giertycha i waszego blogu, planeta terra. W naglowku tegoz widnieja dwa
                                    nazwiska: wasze i zupygrzybowej. PP (polska policja) nie bedzie miala trudnego
                                    zadania z rozwiazaniem zagadki: kim jest owa patience, ktora jawnie rzuca na
                                    mnie na tym forum oszczercze oskarzenie.
                                  • pozarski Re: Powtornie prosze uprzejmie 25.08.06, 16:05
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=45778085&a=45839863
                                    Ku pamieci z kim mamy tu do czynienia.
                      • rycho7 klimaty Helgi 12.08.06, 20:21
                        patience napisała:

                        > to by byla swietna antyreklama praskiego piwawink

                        Hospodi pomyluj.

                        Pilzno to taka miescina na poludniowy zachod od stolicy Rzeszy. Tak ze 100 - 150
                        kilometrow. Tam jest browar. Browar to takie miejsce gdzie wyrabiaja "prazdroj".
                        Nie wyrabia sie go z rozporka. Wbrew imaginacji Helgi.
                    • rycho7 karimata dla izraelskich rekrutow 12.08.06, 20:06
                      pozarski napisał:

                      > Mata byla miala kibic.

                      Chyba raczej patyk do lodow.
                      • pozarski Re: karimata dla izraelskich rekrutow 12.08.06, 20:07
                        W kazdym razie cos, co sie dalo lizac.
                • v_2 Re: Niczym. 12.08.06, 21:43
                  patience napisała:

                  > Hehe no tak. A jest chyba tez drugi kierunek strzelania, tam u mnie w blogu
                  jes
                  > t
                  > kawalek o Glownej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Tony papieru
                  > przeciekaly przez granice od 59r., bez zadnej umowy miedzypanstwowej. A to byl
                  > PRL. Z tego wniosek, ze sa na tropie jakis ruskich networkow, bo tylko ruscy
                  > mogli robic takie rzeczy i olewac Komitet Centralny PZPR. Czyli jakas umowa
                  > miedzypanstwowa byla, ale nie z Polska.<

                  Ruscy potrzebowali tych papierów jak powietrza- wszakże na ich podstawie mogli
                  szantażowac chociażby byłych zbrodniarzy hitlerowskich zmuszając ich do
                  współpracy w zamian za życie. To była dla nich bezcenna wiedza. Faktycznie
                  ciekawym jest gdzie te dokumenty są dzisiaj... w Niemczech czy w Rosji... A
                  nasze czerwone wszystko by Ruskim oddały za fotel, nie tylko stare fotografie.
                  • pozarski Re: Niczym. 12.08.06, 21:46
                    Nie tylko czerwone, bo i czarne tez, ze przypomne dzialalnosc Boleslawa
                    Piaseckiego, prezesa Paxu.
                    • v_2 Re: Niczym. 12.08.06, 22:13
                      pozarski napisał:

                      > Nie tylko czerwone, bo i czarne tez, ze przypomne dzialalnosc Boleslawa
                      > Piaseckiego, prezesa Paxu.<
                      No nie PAX to było czerwone przebrane za czarne i nic ponadto...
                      • pozarski Re: Niczym. 12.08.06, 22:18
                        Niezupelnie. Piasecki nalezal do Falangi, ktora byla czarna. Sierow, ktory byl
                        "Delegatem" NKVD w Polsce uratowal Bolka doslownie za piec dwunasta spod sciany
                        egzekucyjnej i zrobil z niego katolika patriote. Ciekawe jest raczej to, ze
                        czerwoni tak latwo sie dogadywali z czarnymi, ale nie z mniej wyraznymi kolorami.
                        • v_2 Re: Niczym. 12.08.06, 22:30
                          Wiesz, tak sobie myślę ( oczywiście możesz byc innego zdania ), że to po prostu
                          sukinsyn dogadywał się z sukinsynem. Kolor nie miał żadnego znaczenia- bo
                          czerwony wcale nie był czerwony ( co najwyżej na pokaz- bo jak traktowali tzw.
                          klasę robotniczą to doskonale wiemy )a i czarny niejednokrotnie nie był
                          czarny...
                          • pozarski Re: Niczym. 12.08.06, 23:00
                            Nie, wlasnie jestem tego zdania. Sqrwysyny niezaleznie od barwy robia to, co
                            robia wlasnie z racji bycia sqrwysynami (oby plci). Nadarza sie okazja z
                            czerwonymi, robia to z nimi; nadarza sie okazja z czarnymi, robia to z nimi. To
                            jedna z tych rol, gdzie rasa, narodowosc i wiara nie odgrywaja zadnej roli.Bez
                            wzgledu na to, co ma ten temat do powiedzenia Helga i Rycho.
                            • rycho7 pejsy przy zielonym stoliku 13.08.06, 11:34
                              pozarski napisał:

                              > Sqrwysyny niezaleznie od barwy robia to, co
                              > robia wlasnie z racji bycia sqrwysynami (oby plci).

                              Ja nie wylaczam z tego "wybranych". Nie watpie, ze tym zakresie sie roznimy.

                              > Bez wzgledu na to, co ma ten temat do powiedzenia Helga i Rycho.

                              Ty masz wtresowane reakcje psa Pawlowa w szkolce syjonistycznej. Jestes
                              absolutnie przewidywalny.
                              • pozarski Re: pejsy przy zielonym stoliku 13.08.06, 15:55
                                Tu sie mylisz (twierdzac, ze z grona sqrwysynow wylaczam czlonkow "wybranych").
                                Wliczam do grona wszystkich, to znaczy wszysztkich. Byc moze jestem
                                przewidywalny piszac o tobie, ale to dlatego, ze twoje reakcje zawsze sa takie
                                same. Zaskocz mnie, a moze zaskoczysz i samego siebie.
                                • rycho7 po co i czym? 14.08.06, 08:04
                                  pozarski napisał:

                                  > Zaskocz mnie, a moze zaskoczysz i samego siebie.

                                  Do tego celu wynajmij sobie jakas prostytutke. Ja nie po to jestem na forum.
                                • rycho7 nawrot Luny Brystigerowej 14.08.06, 08:09
                                  pozarski napisał:

                                  > Tu sie mylisz (twierdzac, ze z grona sqrwysynow wylaczam czlonkow "wybranych").
                                  > Wliczam do grona wszystkich, to znaczy wszysztkich.

                                  Luna Brystigerowa przekazala samowolnie akta zydowskiego gestapo do Izraela. Ty
                                  ten fakt przemilczasz i wolisz pisac o swych domniemaniach przekazywania akt do
                                  ZSRR. Ja sie nie myle, ze widze Twoje matactwo. Jakos samo Ci to wychodzi, ze w
                                  praktyce "wybranych" wybielasz.
    • abstrakt2003 ................................. ................. 12.08.06, 17:49
      www.seksmisja.art.pl/relay.php?id=1076&ft=mp3

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka