Gość: BIC
IP: *.sympatico.ca
24.02.03, 03:18
Władze brytyjskie do dziś nie rozpatrzyły wniosku o deportację do Polski
stalinowskiej prokurator Heleny Wolińskiej-Brus podejrzanej o to, że jako
prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej bezprawnie pozbawiła wolności
legendarnego gen. Augusta Emila Fieldorfa. Taką informację przekazał w piątek
uczestnikom sesji naukowej poświęconej "Nilowi", zorganizowanej przez
Instytut Pamięci Narodowej, prokurator IPN Robert Janicki.
W poniedziałek minie 50. rocznica śmierci gen. Augusta Emila
Fieldorfa "Nila". Warszawski oddział IPN wraz z Uniwersytetem Warszawskim i
Światowym Związkiem Żołnierzy AK zorganizował z tej okazji specjalną sesję
naukową.
- Tragedii generała nie należy widzieć tylko i wyłącznie w kategoriach
jednostkowych. Jego los ukazuje tragedię pewnej postawy, tragedię postawy
polskiego patrioty w dwudziestym wieku - mówił, kreśląc sylwetkę i postawę
gen. Fieldorfa, dr Sławomir Kalbarczyk. W jego ocenie, utworzenie i
kierowanie słynnym Kierownictwem Dywersji AK, tzw. Kedywem to dzieło Życia
Generała. Na temat różnych aspektów, w tym m.in. prawnych, bezpodstawnego
aresztowania i skazania na śmierć "Nila" dyskutowali prawnicy i historycy.
Referatom przysłuchiwała się spora grupa weteranów AK, w tym osób, które
osobiście poznały gen. Fieldorfa oraz jego córka Maria Fieldorf-Czarska. To
ona miała być oskarżycielem posiłkowym na procesie stalinowskiej sędzi Marii
Górowskiej w 1998 r., do którego w końcu nie doszło. Ona też walczyła przez
lata o dobre imię ojca i doprowadzenie przed sąd jego morderców.
Jednym z najciekawszych wątków całej sprawy jest przebieg śledztwa wobec
osób, które doprowadziły do aresztowania, skazania i stracenia "Nila". Do
dziś nie udało się w tej sprawie skazać żadnego z ówczesnych prokuratorów,
sędziów i ławników.
Śledztwo i postępowanie prokuratorskie w tej sprawie były niezwykle
czasochłonne, m.in. ze względu na fakt, iż główni winowajcy śmierci generała
wyjechali do Izraela i Wielkiej Brytanii. Tak było z ówczesną wiceprokurator
Prokuratury Generalnej Pauliną Kern, która w 1968 r. uciekła do Izraela i tam
w 1995 r. zmarła. Wiceprokurator Prokuratury Generalnej Beniamin Wajblech
zmarł już w lutym 1991 r. w Warszawie. Również sędzia Sądu Najwyższego Igor
Andrejew zmarł w 1995 r. W styczniu 1995 r. prokurator umorzył częściowo
śledztwo w tej sprawie m.in. ze względu na fakt, iż nie udawało się ustalić
miejsca pobytu sędziów Emila Merza i Gustawa Auscalera. Dopiero w 1998 r. z
pomocą Interpolu, UOP i policji ustalono, że Merz zmarł jeszcze w 1972 r. w
Izraelu, a Auscaler będąc jednym z prokuratorów w Tel Awiwie w 1965 r. Nie
udało się również otworzyć przewodu sądowego z powodu śmierci sędzi Marii
Górowskiej.
Obecnie jedynym postępowaniem karnym dotyczącym zabójstwa sądowego gen.
Augusta Fieldorfa jest śledztwo prowadzone przez IPN przeciwko Helenie
Wolińskiej-Brus. Jest ona podejrzana m.in. o to, że jako prokurator Naczelnej
Prokuratury Wojskowej bezprawnie pozbawiła wolności gen. "Nila". W czerwcu
2001 r. po ustaleniu, że Wolińska zamieszkuje w Wielkiej Brytanii MSZ
skierowało wniosek o jej aresztowanie i deportację do Polski. Jednak
bezskutecznie. Jak wyjaśniał prokurator Robert Janicki, władze brytyjskie
nawet nie rozpatrzyły takiego wniosku.
W 1952 r. po torturach, na podstawie sfałszowanych dowodów gen. August
Fieldorf "Nil" został skazany przez warszawski sąd wojewódzki na karę
śmierci. Stracono go 24 lutego 1953 r. w więzieniu karno-śledczym na
warszawskim Mokotowie.