ms.helga
28.02.03, 12:46
Kolezanki tez pozdrawiam, tylko w tytule sie nie zmiescily. Zapraszam do
uczestnictwa w dyskusji, bo Tyu wyraznie tego sobie zyczy. Do zony Tyu -
prosze nie plakac tylko zdzielic swego meza walkiem po glowie. Placz wyraznie
nie skutkuje, a terapia wstrzasowa byc moze bedzie skuteczniejsza.
________________________tyu jest
Autor: Gość: Perła IP: 212.160.135.*
Data: 28-02-2003 12:36
tyu, pisałeś, że twoja skrzynka tylko do Wigili czynna będzie. A jak widzę
nadal logujesz się. Pisałeś, że żegnasz na zawsze się, a nadal piszesz. Wiele
razy obiecywałeś na privie, że zostawisz Miriam w spokoju. Nie zrobiłeś tego.
Jestes tyu człowiekiem, który nie dotrzymuje przyrzeczeń.
Wiesz, ja ci mówiłem abyś o tych faksach zamilczał i mnie pozwolił działać.
To było na Roztoczu. Zresztą, o faksach od ciebie dowiedziałem się. Czułem,
że Miriam działa w afekcie, i mogłem cos zmienić. Ty wolałeś posłuchać
Hiacynta i nurniego i Dankę i innych. Ty wiesz, że ja wtedy bardzo
przejmowałem sie twoją sytuacją. Inni żądni igrzysk byli, a ja myślałem jak
by ci pomóc w sytuacji zaistniałej. Ale teraz już nie myślę o tym. Tak jak i
o tych faksach nie myślę.
Mam to daleko gdzieś. Bo i ty masz to daleko.
Bardzo mocno znów uderzasz w Miriam. I po co pytam?
Wiesz, najbardziej to mnie zastanawia twoje pisanie o żonie. Ilez to razy
płakała przez forum, czyli przez ciebie? Ileż to razy było w twoim domu źle
przez forum? Jaki z ciebie mężczyzna jest, skoro narażasz żonę na takie
mieprzyjemności?! Co dla ciebie w końcu ważniejsze jest? Żona czy forum? Po
pierwszej jej łzie powinienes rzucić forum i wszystkie privowe znajomości.
Tak by zrobił mężczyzna któremu na żonie zależy. Bo to wszystko nie warte jej
jednej łzy jest. Ale ty nie jestes szczery. Ty piszesz ciągle o żonie tu, aby
za chwilę napisac list do innej kobiety z podpisem "tylko twój Mariusz".
Kiedy tak naprawde szczery jesteś? I kiedy twoja żona płakała? Czy forum
czytając, czy listy twoje na dyskietce znalezionej? Nie jesteś mężczyzną
wartym skinienia. Narażasz kobiety na kompromitację. Kompromitujesz żonę
swoją, poprzez pisanie do innych kobiet. Co cię właściwie obchodziła moja
przyjaźń z Miriam? Bądź szczery do końca. Tak sobie umyśliłeś, że nie znająć
realnie ani Miriam ani mnie, BEZINTERESOWNIE zniszczysz przyjaźń tą? Jak to
wytłumaczysz?
Przecież ty sie z tym nie kryjesz, że chciałeś zniszczyc naszą przyjaźń.
Oczywiście zwulgaryzowałęś przyjaźń naszą bo to pojęcie obce ci jest.
Przeciez wtedy żonie twojej świat realny walił się. Byłes jej potrzebny aby
za rękę trzymac ją, a nie pisać do Miriam o Perle. Lub wisiorki na adres
Gminy przesyłać. Teraz Carmina zaprasza cię w poście, abyś liścik na priv do
niej napisał. Cóż za nachalne babsko to jest! Przecież żona płacze przez
listy twoje i znajomości wirtualne twoje. A ta bezwstydna na priv cie prosi
gdy wiadomo juz jakie to skutki dla twojej żony niesie.
Jestes strasznym draniem, że tą sprawę znów poruszyłeś tu. I dla jakich
zysków?
Dla oklasków nurnirgo, snajpera, Anki czy Hiacynta? Czy pomyślałeś, że
wszczynanie kolejnej awantury znów na twojej żonie odbije sie tu?
Ty jestes forumoholikiem tyu.
A w firmie widzę, że dobrze jest. Z tym, że tylko w jednej sprawie
przechlapane chyba NA ZWASZE masz. Żadna z Pań pracujących w Instytucie nie
zada się z tobą już, bo znany już jesteś z tego, iż debatujesz PUBLICZNIE czy
kobiety mają kochanków właśnie. A kobiety nie lubią takich. Plotkarzy znaczy
się. Zresztą profesor pilnował będzie cie. A naprawdę takiej treści faksy
dostałeś?
Chciałbym widzieć minę sekretarki jak odbierała to. Pewnie frunęła radośnie
do profesora z tym. Na wysokości lamperii z prędkocią pershinga frunęłe tam,
jak życie znam. A potem do koleżanek, he, he. Na kawę oczywiście...
tyu wyjaśniaj dalej, dla dobra żony oczywiście...
Perła