Gość: luka
IP: *.k.mcnet.pl
13.03.03, 08:22
>"Głos Szczeciński": Zachodniopomorska policja otrzymała właśnie specjalny
sprzęt, dzięki któremu będzie mogła sprawdzić czy w baku samochodu jest
nielegalne paliwo.
Jego ujawnienie oznacza mandat w wysokości 500 złotych i kłopoty z Izbą
Skarbową. Policji chodzi o wykrycie kierowców, którzy zamiast oleju
napędowego wlewają do baków olej opałowy - wyjaśnia gazeta.
Olej opałowy kosztuje niecałe dwa złote, a legalna ropa ponad 3 złote -
tłumaczy jeden ze szczecińskich taksówkarzy. Policjanci wyruszą kontrolować
baki w najbliższych dniach. Obecnie szkolą się, jak mają wyglądać procedury
związane z badaniem. Wiadomo już, że w takie małe laboratoria wyposażone
zostały jednostki w Szczecinie, Policach i Stargardzie. Badania są na tyle
dokładne, że ślady użycia nielegalnego paliwa zaciera dopiero pięciokrotne
zalanie baku olejem napędowym.<
Jak wiadomo, w naszym kraju nie istnieje przestepczość kryminalna, zatem
policja z braku innych zajęć będzie grzebać nam w rozporkach. Kogo obchodzi
co ja wlewam do baku SWOJEGO samochodu? Czy zatankowanie auta wodą
destylowaną lub rozpuszczalnikiem do paznokci również jest nielegalne? Jeżeli
wolno mi kupić olej opałowy do domowego kotła, to dlaczego nie mogę nim
napędzać swego automobilu?
Cholerni faszyści...