Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
21.03.03, 01:15
UE/ Unia chce odgrywać rolę w Iraku
(PAP) 20-03-2003, ostatnia aktualizacja 20-03-2003 23:24
20.3.Bruksela (PAP) - Unia Europejska chce współdecydować o przyszłości
Iraku, choć nie życzy sobie, żeby traktowano ją jak bank, który płaci za
wojny wszczynane przez Stany Zjednoczone
Tak podsumowywali dyplomaci unijni atmosferę, która panowała na szczycie
Piętnastki w Brukseli, gdy zebrani na nim przywódcy unijni uzgadniali
opublikowane następnie oświadczenie w sprawie Iraku
"Chcemy wnieść efektywny wkład w warunki pozwalające Irakijczykom żyć w
wolności, godności i dobrobycie pod reprezentatywnym rządem, który będzie
utrzymywał pokojowe stosunki z sąsiadami i będzie aktywnym członkiem
społeczności międzynarodowej" - głosi oświadczenie
Unia zamierza "pilnie reagować na znaczne potrzeby humanitarne, które narosną
wskutek konfliktu". Ale, jak zastrzegali następnie unijni dyplomaci, "nie
należy odczytywać tego jako sygnału, że Unia będzie zawsze gotowa posprzątać
po Stanach Zjednoczonych"
Przywódcy wyrazili przekonanie, że koordynować odbudowę Iraku powinna
ONZ. "Musi ona nadal odgrywać centralną rolę w czasie i po zakończeniu
obecnego kryzysu" - czytamy w deklaracji. Piętnastka oczekuje, że Rada
Bezpieczeństwa uchwali odpowiednią rezolucję, udzielając w niej "mocnego
mandatu" w tym zakresie
W ogóle ONZ powinna nadal odgrywać "fundamentalną rolę w systemie
międzynarodowym", zaś Rada Bezpieczeństwa "odpowiadać za utrzymanie
międzynarodowego pokoju i stabilności"
Unia zdecydowanie opowiada się przy tym za zachowaniem "integralności
terytorialnej, suwerenności, stabilności politycznej oraz pełnym i skutecznym
rozbrojeniem Iraku"
Piętnastka wyraziła gotowość, żeby pomagać sąsiadom Iraku, których konflikt
narazi na problemy na przykład wskutek masowego napływu uchodźców, ale w
wezwała "wszystkie kraje regionu, żeby powstrzymały się od działań mogących
prowadzić do dalszej niestabilności"
To między innymi apel do Turcji, która - w ocenie unijnych dyplomatów -
odczuwa pokusę, żeby wkroczyć do północnego Iraku i tłumić aspiracje
wolnościowe tamtejszych Kurdów
W oświadczeniu nie zabrakło przesłania do Palestyńczyków, Libanu, Syrii i
Izraela. Podkreślając, że kraje sąsiadujące z Irakiem ponoszą "szczególną
odpowiedzialność za zapobieganie aktom terroryzmu", Piętnastka obiecała, ze
będzie "nadal czynnie działać na rzecz odżywienia procesu pokojowego na
Bliskim Wschodzie"
Przywódcy nie rozstrzygnęli większości kontrowersji we własnym gronie i ze
Stanami Zjednoczonymi dotyczących zasadności interwencji zbrojnej w Iraku
Ale w geście pojednania wobec Waszyngtonu Francja, Niemcy i inni przeciwnicy
wojny zgodzili się na sformułowanie, że Piętnastka powinna "umocnić
partnerstwo transatlantyckie, które pozostaje fundamentalnym priorytetem
strategicznym dla Unii Europejskiej"
Przywódcy zapowiedzieli też, że będą "nadal wnosić wkład w dalsze umacnianie
międzynarodowej koalicji przeciwko terroryzmowi"
Przedstawiając deklarację prasie, przewodniczący obradom szczytu premier
Grecji Kostas Simitis przyznał, że w ciągu kilku godzin nie da się
przezwyciężyć rozbieżności dzielących członków Unii w sprawie wojny w Iraku,
ale zapewnił, że wspólne oświadczenie pozwala im "zwrócić się w przyszłość".
(PAP) saf/ wak/