Dodaj do ulubionych

Dlaczego wybuchła pierwsza wojna w Zatoce?

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 10:24
W sierpniu 1990 roku Irak zaatakował Kuwejt. Zła sytuacja gospodarcza i
niepokoje społeczne po ośmiu latach wojny z Iranem były przyczynami podjęcia
przez reżim Saddama Husajna okupacji Kuwejtu. To z kolei umożliwiło mu
opanowanie 20% światowych zasobów ropy i w ten sposób stawienie czoła
wewnętrznemu kryzysowi, który podkopywał jego pozycję. Oczywiście Stany
Zjednoczone nie mogły pozwolić, aby ten strategiczny dla ich interesów obszar
nie znajdował się pod właśnie ich ścisłą kontrolą.

Współpracownicy USA i innych wielkich mocarstw z „obiektywnej” prasy
natychmiast dostarczyli całe tony sensacyjnych „rewelacji”, jeszcze raz
demonstrując komu służą wielkie korporacje międzynarodowe kontrolujące
przepływ informacji. Taki właśnie był bowiem prawdziwy powód wojny w Zatoce z
1991 roku, a nie - jak to nam nachalnie wciskano - obrona demokracji w
Kuwejcie, który tak a propos był i dalej jest krwawą i na wpół feudalną
dyktaturą.

Z Iraku nie pozostał przysłowiowy kamień na kamieniu - 85% całej mocy
elektrycznej zostało kompletnie zniszczone, tak jak i duża część przemysłu
naftowego. Międzynarodowe źródła szacują, że więcej niż 200 000 Irakijczyków
poniosło śmierć w czasie tej masakry.

A jednak, po zakończeniu wojny, USA nie odważyły się skończyć z reżimem
Saddama Husajna. Stało się tak między innymi dlatego, że obawiano się, iż
spowoduje to rozpad Iraku z powodu konfliktów etnicznych i religijnych
(Kurdowie, Szyici, Sunnici…wink i tym samym jeszcze większą destabilizację w
regionie, tym bardziej że nie dysponowano odpowiednim kandydatem na następcę
Saddama, który byłby lojalny wobec interesów Ameryki.

Taktyka zastosowana wtedy przez Busha seniora - i do tej pory stosowana przez
kolejne administracje - polegała na zastosowaniu zbrodniczego embarga,
otoczonego „demokratyczną aureolą” ONZ. Celem tego embarga było zapobieżenie
odbudowy państwa i uniknięcie przekształcenia się Iraku w regionalne
mocarstwo, a przy okazji przysłużenie się amerykańskim sojusznikom w
regionie. Nie należy zapominać, że Arabia Saudyjska i Kuwejt zyskały bardzo
dużo na embargu przeciwko Irakowi. Od 1990 roku przestał on eksportować trzy
miliony baryłek ropy naftowej dziennie, która to ilość była limitem
narzuconym mu przed embargiem przez Organizację Państw-Eksporterów Ropy
Naftowej (OPEC). Pulę tą rozdzielono między Kuwejt i przede wszystkim Arabię
Saudyjską. Te wydarzenia wpłynęły także na kondycję gospodarki amerykańskiej,
ponieważ duża część pieniędzy uzyskanych z eksportu ropy była przeznaczana
przez Irak na zakup uzbrojenia od Stanów Zjednoczonych. Jedna trzecia
eksportowanej przez Amerykę broni trafia właśnie do krajów tego regionu
(Arabia Saudyjska tylko w 1997 roku wydała na zbrojenia 11 z 45 miliardów
dolarów uzyskanych z eksportu ropy). W ten sposób, niejako przy okazji, USA
utrzymują kontrolę militarną w regionie.
Obserwuj wątek
    • indris pierwsza wojna w Zatoce 21.03.03, 10:37
      Z mojego punktu widzenia pierwsza wojna w Zatoce była SŁUSZNA. Niezależnie od
      biznesowych motywacji USA i zastosowannych metod prowadzenia wojny jedna
      rzecz była najważniejsza: oto jedno państwo napadło i zaanektowało inne
      państwo. Tego nie wolno było zostawić. Gdyby nie było reakcji, to WTEDY
      analogia do ustępstw wobec Hitlera w latach 30 XX wieku byłaby w pełni
      uprawniona.
      Jest więc zasadnicza różnica między pierwszą wojną w Zatoce a drugą. W
      pierwszej agresorem był Irak, w drugiej - Stany Zjednoczone. Dlatego wtedy
      byłem przeciw Irakowi a obecnie jestem przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka