patience 29.11.06, 13:05 aaaasz mnie zatrzepalo jak zobaczylam wijom sie ((( leje wode do wanny bendzie nadprogramowa kompiel z wrazenia. A on siedzi i sie na mnie patrzy skrzywdzony ze go nie chce glaskac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pozarski Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 13:14 patience napisała: > aaaasz mnie zatrzepalo jak zobaczylam wijom sie ((( leje wode do wanny > bendzie nadprogramowa kompiel z wrazenia. A on siedzi i sie na mnie patrzy > skrzywdzony ze go nie chce glaskac. > > Moze przycielas mu te rzeczy zipem w rozporku? ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 13:17 No to go potraktuj jakimś Frontline albo czymś w tym rodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 to jest dobre na pchły i kleszcze 29.11.06, 13:23 robale sie truje tabletkami przepisanymi przez lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Nie tylko. 29.11.06, 14:42 Jest takie świnstwo, tylko nie pamiętam jakiej firmy, które jednocześnie działa na pchły i robale. Daje się je na skórę tak jak Frontline właśnie. Kotu jest dość trudno podać tabletki w jakiejkolwiek formie, więc to jest niezły patent. Tylko trochę drogi - ale jak się ma jednego kota, to moża wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie tylko. 29.11.06, 14:46 No tak,ale pejszns ma kilka kotow,z czego tylko jeden miauczy poza jej czaszka. Wieeeelki problem.Ciekaw jestem,czy uda sie jej go rozwiklac. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
stormy_weather Re: Nie tylko. 29.11.06, 14:50 www.strangezoo.com/images/content/14046.gif Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie tylko. 29.11.06, 14:54 stormy_weather napisał: > www.strangezoo.com/images/content/14046.gif Wiesz,po tobie spodziewalem sie tej arii dwoch kotek.Moze next time. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Nie tylko. 29.11.06, 20:34 pozarski napisał: > arii dwoch kotek.Moze next time. Np. w marcu. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie tylko. 29.11.06, 20:53 jaceq napisał: > pozarski napisał: > > arii dwoch kotek.Moze next time. > > Np. w marcu. > To marzec nie jest zarezerwowany dla 1968 roku?Koty dalej moga tego tamtego? ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Nie tylko. 29.11.06, 21:05 pozarski napisał: > To marzec nie jest zarezerwowany dla 1968 roku?Koty dalej moga tego tamtego? O masz! Zupełnie zapomniałem, że był jakiś marzec 68. Podejrzewam, że koty wyły wówczas, pardon, śpiewały arie, tak samo, jak w każdym innym marcu. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie tylko. 29.11.06, 21:08 jaceq napisał: > > O masz! Zupełnie zapomniałem, że był jakiś marzec 68. Podejrzewam, że koty wyły > wówczas, pardon, śpiewały arie, tak samo, jak w każdym innym marcu. Tos mnie pocieszyl.Bo np zupagrzybowa twierdzi,ze marzec jest zarezerwowany. Kwiecien i luty sa ok,ale marzec juz nie.Odetchnalem z ulga. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Co tam marzec... 29.11.06, 21:15 Listopad, to dopiero jest coś. "Listopad to dla Polski niebezpieczna pora". Wyspiański. Dobrze, że się kończy. W listopadzie PiS doszedł do władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Co tam marzec... 29.11.06, 21:21 jaceq napisał: > Listopad, to dopiero jest coś. "Listopad to dla Polski niebezpieczna pora". > Wyspiański. Dobrze, że się kończy. W listopadzie PiS doszedł do władzy. > No i na szczescie 7 listopada byl pazdziernikiem. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Co tam marzec... 29.11.06, 21:24 Albo październik - listopadem. Zależy, jak na to patrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Co tam marzec... 29.11.06, 21:27 jaceq napisał: > Albo październik - listopadem. Zależy, jak na to patrzeć... > Ja patrze optymistycznie niezaleznie od kalendarza (ws wersji GW kalendaza). ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 13:24 potraktowanie p00zim by lepiej poskutkowalo. Ide sie szorowac do wanny a potem kota kijem do szczotki zagonie do nosidelka i do weta forum.miau.pl/viewtopic.php?t=22161 Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 14:23 Potraktuj drf-em,to swietny srodek na przeczyszczenie. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: nie przesadaj 29.11.06, 16:06 abstrakt2003 napisał: > te robaki nie gryzą Pejszns sie jednak lubi grzebac w gie,wiec pewnie w ogole nie zainwestuje w jakis srodek. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 to ty nie odrobaczasz zwierzaka!!!????? 29.11.06, 13:22 Przecież to jest PODSTAWA!!!! Do jakiego lekarza ty z kotem łazisz skoro ciebie nie poinformował o tym! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: to ty nie odrobaczasz zwierzaka!!!????? 29.11.06, 13:26 wlasnie dlatego jestem wsciekla, 2 miesiace temu nawet mial badania kalu na okolicznosc robali i mi powiedzieli ze nic nie ma ale go na wszelki wypadek rutynowo odrobacza. swietnie im wyszlo uch ide sie szorowac Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: to ty nie odrobaczasz zwierzaka!!!????? 29.11.06, 14:26 abstrakt2003 napisał: > Przecież to jest PODSTAWA!!!! Do jakiego lekarza ty z kotem łazisz skoro ciebie > > nie poinformował o tym! Do jakiego ma chodzic?Do psychiatry,naturalnie. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 17:08 Nic dziwnego jak sie gdzies szlajasz zamiast pilnowac gospodarstwa. ) Odpowiedz Link Zgłoś
patience Smutna diagnoza, kot ma p00ziego 29.11.06, 19:23 Jak rano kot usiadł tyłem obok monitora i podniosł ogon celem wylizania futerka, to owe biale, wijace sie jestestwa byly jego czlonami. Kot to wszystko zlizal i aktualnie trawi, wiec ma ubogacona diete miesna. Ale to byly tylko pseudozycia, a prawdziwy p00zi siedzi w srodku i okrada kota z jedzenia oraz zatruwa swoimi jadami. Kot sie moze zarazic p00zim na 2 sposoby: skubiac latem trawe zezarl pchle, ktora zleciala z psa, lub tez wskoczyla na niego pchla, ktora zleciala z innego kota. Ten rodzaj p00ziego jest dla czlowieka niegrozny, chyba ze czlowiek bedzie iskal kota z pchel i je zjadal. Ale sa tez zjadliwe gatunki p00ziego, ktore atakuja czlowieka. Metody leczenia P00zi jest bardzo podstepny. Poki sie nie napasie, to w zadnych badaniach sie nie ujawni, bo nie eksportuje czlonow na zewnatrz. Jak sie poczuje pewnie, to zaczyna sie mnozyc i produkowac posty. Zeby sie p00ziego pozbyc, trzeba najpierw odebrac mu amunicje, czyli pchly. To niewazne, czy je widac, czy nie. Pare kropel Frontline na kark zalatwia sprawe. Nastepnie odczekujemy 2 dni, w trakcie ktorych mozemy kota zamknac w wiezieniu, czyli w lazience. Albo mozna wyzebrac od weta eleganckie, cienkie rekawiczki chirurgiczne, i glaskac kota w tych rekawiczkach. Po dwoch dniach wchodzimy do celi lub wyciagamy kota spod szafy i mamy juz p00ziego calkiem bezbronnego, w kocie. Wtedy kotu na kark kropimy Profender, ktory w krwi kota przeksztalca sie w gaz paralizujaco bojowy, porazajacy uklad nerwowy p00ziego. P00zi zaczyna halucynowac i odczepia sie od trzewi kota. Mniej wiecej 2 do 4 godzin po wykonaniu ataku bezposredniego trzeba kota zestawic z dywanu, bo jest duze prawdopodobienstwo, ze p00ziego zwymiotuje. Wtedy calosc na szufelke i do wc., szufelke wyrzucic, bo kto by czegos takiego potem chcial uzywac. Poza tym przekonalam weta zeby p00ziego nazywal p00zim, bo to swietnie pasuje do jego natury. Jak jest malutki i glodny, to udaje ze go nie ma. Jak sie napasie, to zaczyna obficie spamowac forum, bo mu sie wydaje, ze jest taki wielki i potezny. I wtedy przychodzi czas na Profender. Wet powiedzial, ze to swietny nick. Latwiejszy do wymowienia niz prawdziwe imie i nazwisko p00ziego, ktore brzmi Dipylidium caninum. PS. Jesli jeden kot jest zarazony, to trzeba kuracja objac wszystkie koty, ktore mialy z nim kontakt, tj. caly Aquanet. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Smutna diagnoza, kot ma kota 29.11.06, 19:32 patience napisała: > > Jesli jeden kot jest zarazony, to trzeba kuracja objac wszystkie koty, ktor > e > mialy z nim kontakt, tj. caly Aquanet. > Na szczescie nie ty pejszns jestes doktorem Aquanetu,wiec mozemy sie czuc bezpiecznie. PS A co powiesz na drf aka idelfons_zgryz.bieruta,ktory w miedzyczasie(tzn od wczoraj),takze sie zaczal porozumiewac z duchem.sw?To musial byc dla ciebie szok!Z jednej strony kot,w srodku kot,no i na aq2996 jeszcze jeden kot: *** Autor: drf ☺ Data: 29.11.06, 18:53 skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/modlitwy/narody.php?numer=&art=660 ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
drf ©: Smutna diagnoza, kot ma p00ziego 29.11.06, 19:57 patience napisała: > Jak rano kot usiadł tyłem obok monitora i podniosł ogon celem wylizania futerka > , > to owe biale, wijace sie jestestwa byly jego czlonami. Kot to wszystko zlizal i > aktualnie trawi, wiec ma ubogacona diete miesna. Ale to byly tylko pseudozycia, > a prawdziwy p00zi siedzi w srodku i okrada kota z jedzenia oraz zatruwa swoimi > jadami. Kot sie moze zarazic p00zim na 2 sposoby: skubiac latem trawe zezarl > pchle, ktora zleciala z psa, lub tez wskoczyla na niego pchla, ktora zleciala z > innego kota. Ten rodzaj p00ziego jest dla czlowieka niegrozny, chyba ze czlowie > k > bedzie iskal kota z pchel i je zjadal. Ale sa tez zjadliwe gatunki p00ziego, > ktore atakuja czlowieka. > > Metody leczenia > > P00zi jest bardzo podstepny. Poki sie nie napasie, to w zadnych badaniach sie > nie ujawni, bo nie eksportuje czlonow na zewnatrz. Jak sie poczuje pewnie, to > zaczyna sie mnozyc i produkowac posty. Zeby sie p00ziego pozbyc, trzeba najpier > w > odebrac mu amunicje, czyli pchly. To niewazne, czy je widac, czy nie. Pare > kropel Frontline na kark zalatwia sprawe. Nastepnie odczekujemy 2 dni, w trakci > e > ktorych mozemy kota zamknac w wiezieniu, czyli w lazience. Albo mozna wyzebrac > od weta eleganckie, cienkie rekawiczki chirurgiczne, i glaskac kota w tych > rekawiczkach. Po dwoch dniach wchodzimy do celi lub wyciagamy kota spod szafy i > mamy juz p00ziego calkiem bezbronnego, w kocie. Wtedy kotu na kark kropimy > Profender, ktory w krwi kota przeksztalca sie w gaz paralizujaco bojowy, > porazajacy uklad nerwowy p00ziego. P00zi zaczyna halucynowac i odczepia sie od > trzewi kota. Mniej wiecej 2 do 4 godzin po wykonaniu ataku bezposredniego trzeb > a > kota zestawic z dywanu, bo jest duze prawdopodobienstwo, ze p00ziego zwymiotuje > . > Wtedy calosc na szufelke i do wc., szufelke wyrzucic, bo kto by czegos takiego > potem chcial uzywac. > > Poza tym przekonalam weta zeby p00ziego nazywal p00zim, bo to swietnie pasuje d > o > jego natury. Jak jest malutki i glodny, to udaje ze go nie ma. Jak sie napasie, > to zaczyna obficie spamowac forum, bo mu sie wydaje, ze jest taki wielki i > potezny. I wtedy przychodzi czas na Profender. Wet powiedzial, ze to swietny > nick. Latwiejszy do wymowienia niz prawdziwe imie i nazwisko p00ziego, ktore > brzmi Dipylidium caninum. > > PS. Jesli jeden kot jest zarazony, to trzeba kuracja objac wszystkie koty, ktor > e > mialy z nim kontakt, tj. caly Aquanet. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: ©: Smutna diagnoza, kot ma kota i... PS 29.11.06, 20:18 jeszcze 1 kota.(Chcialem przeniesc kota na dol,do ramek,a poscik sie sam poslal.Duch sw.drf juz zaczal robic cuda!) DRF, aka idelfons_zgryz.bieruta!Nie rozumiem,jak ci sie udaja te dlugachne posty? Wszyscy narzekaja,ze sie je banuje,a ty lecisz jak jakas lokomotywa dziejow i nic.Ten duch sw.jednak to nie byle co.Ale co ciekawsze,to fakt,ze sam nie potrafisz napisac jednego pelnego zdania.Jak to sie dzieje?Duch sw.dal i duch sw.zabral? I na koniechyda sie pisze przez samo h, nie ch,jak napisales ty,zupagrzybowa.To tez trzeba wiedziec,jak sie pisze na polskim forum. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Smutna diagnoza, kot ma p00ziego 29.11.06, 20:07 Opis stworzenia jakie napadlo Twojego kota do zludzenia przypomina opis tasiemca, czyli solitera, samotnego bojownika o przetrwanie w nieprzyjaznym srodowisku, calkowicie odpornego na czynniki zewnetrzne. Czy nie mialas ostatnio przypadkowych kontaktow z Benkiem231? Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 qrcze 29.11.06, 21:06 ty strsznie dziecinna jesteś. PS Ale to ciekawe bo do tej pory mordowałem się z tabletkami.... kota bardzo trudno przekonać do przełknięcia czegoś takiego. Muszę poprosić o odrobaczanie w płynie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: qrcze 29.11.06, 21:10 abstrakt2003 napisał: > tabletkami.... kota bardzo trudno przekonać do przełknięcia czegoś takiego. Naprawdę? Niedawno borsuk podawał przepis jak to zrobić i wydawało mi się to bardzo łatwe: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=51550613&a=51563347 Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 21:13 w tej chwili mam 4 koty i jednego psa. To naprawdę tak wygląda.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 21:19 abstrakt2003 napisał: > w tej chwili mam 4 koty i jednego psa. Spróbowałbym namówić psa, żeby mi pomógł przytrzymać kota podczas konsumpcji tabletki. Ja mam tylko jednego kota i zero psów, ale wolimy zdzielić po kielichu zamiast tabletek (drań uwielbia wszystko od 4 do 40%, myślę, że przypadłby mu do gustu kumys, ale nie mam warunków do produkcji i nie wiem jak to świństwo zrobić). Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 21:37 Tabletki moim kotom daję bez problemu – obklejam je pasztetem i połykają. Tylko zastanawiam się po co te tabletki ? Z tego co tu wyczytałam wynika, że wystarczy kąpiel. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 21:42 ewa8a napisała: > Z tego co tu wyczytałam wynika, że wystarczy kąpiel. A ja "z tego, co tu wyczytałem" wnoszę, że musiałaby to być kąpiel w kwasie siarkowym... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 21:45 jaceq napisał: > A ja "z tego, co tu wyczytałem" wnoszę, że musiałaby to być kąpiel w kwasie > siarkowym... > O,tak,i to razem z wlascicielka. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 21:47 jaceq napisał: > A ja "z tego, co tu wyczytałem" wnoszę, że musiałaby to być kąpiel w kwasie > siarkowym... Kota czy właścicielki ? Bo posty właścicielki są tak zakręcone, że nie mam pewności, kto z nich w końcu ma się kąpać. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: To wcale nie jest śmieszne 29.11.06, 22:01 ewa8a napisała: > Kota czy właścicielki ? Bo posty właścicielki są tak zakręcone, że nie mam > pewności, kto z nich w końcu ma się kąpać. Właśnie się teraz zastanawiam, mądry... po szkodzie, w końcu co kot jest winien, że go obsmarują w portalu jak jakiegoś Gosia Gosiewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Jacek chyba ma Kota w Stanie Czystym 30.11.06, 10:52 Terry Pratchett taka ksiazke napisal. Kot w Stanie Czystym czyli Kampania na rzecz Prawdziwych Kotow. Wlasnie sie nia pocieszam po klesce z proba ograniczenia wolnosci ruchu kota. Zrobil taki koncert w wiezieniu, ze sie przestraszylam donosu sasiadow do Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami. Teraz siedzi obok monitora i patrzy na mnie wielkimi, niewinnymi oczami, a mieszkanie smierdzi srodkami odkazajacymi ktorymi psikam wszedzie tam, gdzie usiadzie. Kot Pratchettta nazywa sie Edypuss. A tu masz fragment z tej ksiazki, dedykowany dla twojego kota: No dobrze. Wiec jak mamy rozpoznac Kota Prawdziwego? Proste. Natura zrobila za was sporta czesc pracy, dzieki czemu liczne Koty Prawdziwe sa rozpoznawalne natychmiast. Na przyklad wszystkiew koty z pyszczkami, ktore wygladaja, jakby ktos wkrecil je w imadlo, a potem wielokrotnie walil mlotkiem owinietym skarpeta, sa Prawdziwymi Kotami. Koty z uszami, ktore sprawiaja wrazenie, jakby ktos je przecial nozycami o zebatych ostrzach, tez sa Prawdziwymi Kotami. Prawie kazdy nierodowodowy, niewysterylizowany kocur jest nie tylko Prawdziwy, ale w miare bywania w waszym domu staje sie Prawdziwszy i Prawdziwszy, az w jego Prawdziwosc nikt juz nie moze watpic. Puszyste koty niekoniecznie sa niePrawdziwe, ale jesli przed obiektywem, reklamujac cokolwiek ze slowem "miau" uparcie nie przybieraja urazonego wyrazu pyszczka, to kaza powatpiewac w swoja Prawdziwosc. Wlasciwie pojawienie sie w reklamie nie czyni jeszcze kota niePrawdziwym. Nic sie przeciez nie moze na to poradzic, ze ktos go wsadzi w dziwaczna duywanikowa piramide, a potem zrobi zdjecie, jak zirytowany wyglada przez otwor od srodka. Natomiast jego zachowanie nie jest obojetne. Na przyklad: jesli postawimy niePrawdziwego kota przed rzedem misek z kocia karma, poslusznie wybierze te, ktora wyprodukowal sponsor, nawet jesli pozostale nie sa podlane olejem samochodowym. Prawdziwy kot za to skieruje sie do tej najdrozszej, wyrzuci ja na podloge studia, zje z wyraznia przyjemnoscia, skosztuje niektorych innych, zaplacze sie w nogi kamerzyscie, a potem utknie za podium prezentera wiadomosci. Tam zwymiotuje. A potem, kiedy jego wlasciciele kupia juz kilka puszek tej najdrozszej karmy, odmowi tkniecia jej po raz drugi. Prawdziwe koty nigdy nie nosza kokard, chociaz czasami nosza muszki. Ani nie pojawiaja sie na kartkach swiatecznych. Prawdziwe koty nie nosza obroz. Ale czesto sie zdarza, ze Kot Prawdziwy nosi ubranka dla lalek i siedzi z wyrazem prawdziwego debilizmu na pyszczku, podczas gdy mozgiem dokonuje analizy radarowej bezposredniego otoczenia> Po czym wykonuje nagle specjalny rodzaj skoku, ktory w ednym ruchu wyrywa go z kapturka, sukienki i wozka dla lalek. Prawdziwe koty jedza tarty. I podroby. I maslo. I wszystko inne, co zostanie na stole, jesli tylko uznaja, ze im sie uda. Prawdziwe koty slysza otwierane drzwi od lodowki dwa pomieszczenia dalej. Kwestia ta wywolala pewna dyskusje, ale twardoglowi uwazaja, ze Prawdziwe Koty nigdy nie trafiaja do schronisk, kiedy ich wlasciciele wyjezdzaja, ale sa karmione dzieki prostemu systemowi misek i sasiadow. Utrzymuje sie rowniez, ze Prawdziwe Koty nigdy nie wyruszaja w droge w wiklinowych chatkach z cienkimi precikami od frontu. Zastanowmy sie. Schizmy i debaty sa zyciem i krwia demokracji, ale chcialbym tu przypomniec niektorym szkody, jakie Kampanii wyrzadzila Dyskusja o Obrozy Przeciwpchelnej (1985), Klotnia o Prywatna Kuwete (1986) i to, co zostalo dosyc pogardliwie okreslonejako Awantura o Wielka Miske z Wypisanym Imieniem (1987). Jak mowilem wowczas, idealny Prawdziwy Kot zjada swoje posilki z wyszczerbionego talerza z zaschnietymi po brzegach resztkami z poprzedniego posilku, albo, bardziej typowo - z podlogi obok, to jednak prawdziwa kotowatosc zalezy od tego czym sie jest, a nie tego, co z toba robia. Tak wiec mimo wielu zlych emocji, jakie pozostawila Awantura o Wielka Miske z Wypisanym Imieniem, chcemy wyraznie stwierdzic, ze Prawdziwe Koty jedza z misek, na ktorych wypisano slowo MRUCZUS. Jadlyby z nich nawet, gdyby wypisano tam ARSZENIK. Jedza ze wszystkiego. jaceq napisał: > abstrakt2003 napisał: > > > w tej chwili mam 4 koty i jednego psa. > > Spróbowałbym namówić psa, żeby mi pomógł przytrzymać kota podczas konsumpcji > tabletki. Ja mam tylko jednego kota i zero psów, ale wolimy zdzielić po kielich > u > zamiast tabletek (drań uwielbia wszystko od 4 do 40%, myślę, że przypadłby mu d > o > gustu kumys, ale nie mam warunków do produkcji i nie wiem jak to świństwo zrobi > ć). Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Jacek chyba ma Kota w Stanie Czystym 03.12.06, 11:43 patience napisała: > Terry Pratchett taka ksiazke napisal. Kot w Stanie Czystym czyli Kampania na > rzecz Prawdziwych Kotow. Oczywiście, że mam to, jedna z najważniejszych książek jakie gdziekolwiek... kiedykolwiek... Dla mnie absolutnie kluczowe jest, że: "To ciekawe, że mniej niż 17% Prawdziwych kotów kończy swój żywot z tym samym imieniem, od którego zaczynały. Rodzina wkłada sporo wysiłku w znalezienie odpowiedniego na początek („Dla mnie ona wygląda na Winifredę"), a potem, gdy mijają lata, kot nagle nazywany jest Mipek albo Łachudra." To jest geniusz obserwatora, wynaleźć regułę, od której praktycznie nie ma wyjątków, które by mogły ją potwierdzić. I która praktycznie cały czas leżała na wierzchu, zbyt oczywista, by ją zauważyć. > dedykowany dla twojego kota Trzeba go by widzieć, jak przylatuje do kuchni na odgłos wyjmowanego korka czy syku otwieranej puszki z piwem. Staje w progu, zziajany i patrzy z wyższością, jakby chciał powiedzieć "no tak, jak zwykle zaczynacie beze mnie i jak zwykle się wam to nie uda". Nienawidzi imprez towarzyskich (może preferuje jakieś swoje, marcowe), syczy i fuka na każdą próbę dotknięcia go przez obcych (jedyny wyjątek robi dla odwieszonych na poręcz marynarek spoconych "biesiadników" - wciska się w rękawy - chyba uwielbia te klimaty i się nimi narkotyzuje). Ale żadne "nie rusz!" nie pomoże, gdy ktoś się usiłuje zaprzyjaźnić proponując mu wspólne wypicie brudzia. Podejrzewam, że jest nałogowym alkoholikiem. Oczywiście zobowiązania wynikające z brudzia ma głęboko pod ogonem; chodzi mu wyłącznie o sam rytuał. Psiakrew, mecz się odwleka... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Jacek chyba ma Kota w Stanie Czystym 03.12.06, 11:48 qrza twarz, jacek. Gdybys napisal ciag dalszy do Pratchetta do bym kupila. O twoim Kocie. Wlasciwie to juz sie czyta jak ciag dalszy. Dawaj dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Jacek chyba ma Kota w Stanie Czystym 03.12.06, 11:51 Ale Adwent teraz... (( Ale coś się postaram. A w Wigilię podstawię cichcem dyktafon. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Jacek chyba ma Kota w Stanie Czystym 03.12.06, 12:00 DZIENKUJEM najlepszy prezent mikolajkowy jaki tylko moze byc! A gdybys pozwolil to bym ta opowiesc o Kocie z tego watka pozbieralka i wrzucila do bloga zeby nie zniknelo w mrokach niepamieci. i bym ozdobila jakims obrazkiem kocim. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: qrcze 29.11.06, 21:25 jaceq napisał: > Naprawdę? Niedawno borsuk podawał przepis jak to zrobić i wydawało mi się to > bardzo łatwe: > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=51550613&a=51563347 > Przeczytalem,oczywiscie z przerwami na otarcie lez(ze smiechu).Borsuk(jesli tego nie splagiatowal,ale mam nadzieje,ze nie)to drugi wielki talent na aqua. Bezczelnie skopiowalem material i bede rozsylal po polskojezycznych znajomkach. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: qrcze 29.11.06, 21:30 To tekst z Joe Monstera. Śmieszny, ale stary jak świat. Z pewnoscią wszyscy znajomi juz go znają. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: qrcze 29.11.06, 21:32 ewa8a napisała: > To tekst z Joe Monstera. Śmieszny, ale stary jak świat. Z pewnoscią wszyscy > znajomi juz go znają. > No tos mnie zmartwila Kassandro.I jak ja teraz wygladam?Eh? ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: qrcze 29.11.06, 21:35 ewa8a napisała: > Chyba nie zdążyłeś juz porozsyłać. > Ja jestem szybki.Nawet pejszns mnie pochwalila. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: qrcze 29.11.06, 21:35 dachs napisał: > To nie moje. To chodzi od dawna po internecie No,co tam,dzieki tobie sie usmialem,a Joe ci na pewno wybaczy.Tyle,ze talent jest jego,nie twoj.Przezyjesz. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: qrcze 30.11.06, 10:58 abstrakt2003 napisał: > ty strsznie dziecinna jesteś. A ty taki dorosly, na co bez pudla wskazuja te cztery koty i jeden pies. Doktor Dolittle Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 20:37 Wikul napisał: > Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! Proste ! Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 20:40 Dowód: www.youtube.com/watch?v=0qrPeV1t9uU Ten kot na pewno nie ma robali. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 20:57 Ten kot sie nie otwiera;slychac tylko jakiegos przedstawiciela czarnej rasy jak gada z kotem,ale obrazu niet. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 21:02 pozarski napisał: > gada z kotem,ale obrazu niet. A włączyłeś monitor? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 21:06 jaceq napisał: > pozarski napisał: > > gada z kotem,ale obrazu niet. > > A włączyłeś monitor? > Wiem,ze zartujesz,ale ja jestem wielce wrazliwym czlowiekiem i mnie to pytanie bardzo zdeprymowalo...A co qr.a myslisz?!?! ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 21:07 Ja staram się nie myśleć. To dla mnie zbyt trudne. ) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali !!! 29.11.06, 21:11 jaceq napisał: > Ja staram się nie myśleć. To dla mnie zbyt trudne. ) > To bylo tylko takie retoryczne pytanie.Niekoniecznie mi zalezalo na tak glebokiej analizie. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Poradź się specjalistów z Mroków 29.11.06, 19:55 (...)Ekspansja azjatów na tereny Mrokowa rozpoczęła się w połowie lat 90, od tego czasu wykupili oni większość ziem rolnych, na których rozpoczęli hodowlę ryżu, kapusty pekińskiej, psów, kotów, oraz innych produktów żywnościowych. pl.wikipedia.org/wiki/Mrok%C3%B3w_%28powiat_piaseczy%C5%84ski%29 Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Poradź się specjalistów z Mroków 29.11.06, 20:20 Po co sie radzic?Nie od razu posle kota na kuracje. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Poradź się specjalistów z Mroków 29.11.06, 21:26 pozarski napisał: > Po co sie radzic?Nie od razu posle kota na kuracje. Widzisz... jak by Ci tu wyjaśnić... Sęk w tym, że kot nie pojedzie z Mroków do sanatorium, tylko do garnka. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Poradź się specjalistów z Mroków 29.11.06, 21:30 jaceq napisał: > pozarski napisał: > > > Po co sie radzic?Nie od razu posle kota na kuracje. > > > Widzisz... jak by Ci tu wyjaśnić... Sęk w tym, że kot nie pojedzie z Mroków do > sanatorium, tylko do garnka. Jacku,Jacku.Nie jestem wczorajszy i o azjatyckich tajemnicach kuchni wiem to i owo.Dlatego moja rada byla jak najbardziej na miejscu.Tym bardziej,ze chodzilo o kota pejszns. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 20:35 Jeden ze sposobów na kocie robale. www.onlinewahn.de/b18.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 20:45 wikul napisał: > Jeden ze sposobów na kocie robale. Podobno dobrze robi też odrobina zdrowego kociego stresu: www.youtube.com/watch?v=pIqhUCZgwXQ Pamiętam, że adrenalina dobrze robiła na kruchą konstrukcję psychiczną mojej Siamese 20 lat temu. Poświęć np. jakiś kaktus w charakterze gruszki bokserskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: ooo rany kot ma robale 29.11.06, 20:39 Rzadko tu bywam, myślę sobie, zjem kawałek ciacha i zajrzę na Aquanet. Teraz wcinam ciacho i staram wyobrazić sobie jak wijom się robale. Pocieszam się, mówiąc sobie 'ale to napewno ładna kicia jest'. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul ooo rany kot ma myszę 29.11.06, 21:22 www.fun.from.hell.pl/2005-03-31/szczescie-kota.jpg Odpowiedz Link Zgłoś