Dodaj do ulubionych

Prośba o zadeklarowanie się

14.12.06, 10:21
Jako osobnik wychowany na westernach, wiem, że osoby uczestniczące w
jakimkolwiek konflikcie zawsze dziela sie na "good guys" i "bad guys".

Po dłuzszej nieobecności znów zaczałem zagladac na "Aquanet" i widzę, że toczy
się tu jakas nowa straszliwa wojna. Główne postacie to Patience, Dr. F.,
Pozarski, Ewa8, i jeszcze parę innych osób. No i ja mam kolosalny problem:
mianowicie, za Chiny Ludowe nie jestem w stanie sie zorientować, jak należy te
osoby zaklasyfikować? Która z nich jest "good guyem", a która "bad guyem"?

Wiec mam serdeczna prosbę do uczestników tej wojny - czy każde z Was mogłoby
mi łaskawie powiedzieć, czy jest "good guy", czy "bad guy"?

Chodzi mi o to, by kazda z tych osób SAMA sie określiła, bo tylko wtedy to
będzie w pełni wiarygodne.

Jak będę dokładnie wiedział, kto jest "good guy", a kto jest "bad guy", to
wreszczie może zacznę rozumiec, o co w tej całej wojnie chodzi.

Prosze o pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby,

Z poważaniem, Cees.
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 10:58
      Najpierw napisz za kogo ty sie masz.Za good guya czy bad guya,niezaleznie od
      tego,o co tu chodzi.W koncu albo czlowiek jest good guyem,albo bad guyem,
      niezaleznie od sytuacji i kiedy znajdzie sie po dluzszej nieobecnosci w swoim
      miescie,najpierw proboje sie zorientowac,co jest grane,a potem albo wklada
      bialy plaszcz,albo czarny.
      • cs137 Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:30
        pozarski napisał:

        > Najpierw napisz za kogo ty sie masz.Za good guya czy bad guya,niezaleznie od
        > tego,o co tu chodzi.W koncu albo czlowiek jest good guyem,albo bad guyem,
        > niezaleznie od sytuacji i kiedy znajdzie sie po dluzszej nieobecnosci w swoim
        > miescie,najpierw proboje sie zorientowac,co jest grane,a potem albo wklada
        > bialy plaszcz,albo czarny.

        W westernach jeszcze wystepowała trzecia kategoria osób - tych z oczywistych
        względów niezaangażowanuych w konflikt. Na przykład, pianista w saloon-barze.
        Zatem, powiedzmy, ja jestem kims w rodzaju takiego pianisty.
        • pozarski Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:33
          cs137 napisał:

          > W westernach jeszcze wystepowała trzecia kategoria osób - tych z oczywistych
          > względów niezaangażowanuych w konflikt. Na przykład, pianista w saloon-barze.
          > Zatem, powiedzmy, ja jestem kims w rodzaju takiego pianisty.
          Chcesz od nas deklaracji,wiec sie zadeklaruj sam.Jesli jestes niezaangazowany
          pianista, uwazaj bo(jak wielu salonowych pianistow) mozesz zostac zastrzelony
          przez good albo bad guya,w zaleznosci od tego,komu twoja gra bedzie sie mniej
          podobac.
          • cs137 Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:49
            pozarski napisał:

            > cs137 napisał:
            >
            > > W westernach jeszcze wystepowała trzecia kategoria osób - tych z oczywist
            > ych
            > > względów niezaangażowanuych w konflikt. Na przykład, pianista w saloon-ba
            > rze.
            > > Zatem, powiedzmy, ja jestem kims w rodzaju takiego pianisty.
            > Chcesz od nas deklaracji,wiec sie zadeklaruj sam.Jesli jestes niezaangazowany
            > pianista, uwazaj bo(jak wielu salonowych pianistow) mozesz zostac zastrzelony
            > przez good albo bad guya,w zaleznosci od tego,komu twoja gra bedzie sie mniej
            > podobac.

            Osobnik strzelający w plecy pianiście atomatycznie musi byc zaliczony do "bad
            guys". Takie sa żelazne zasady westernu.

            No, chyba, ze to baba strzeli - to wtedy niekoniecznie, bo baba, jak to baba,
            wiadomo.
            • pozarski Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:55
              cs137 napisał:

              > Osobnik strzelający w plecy pianiście atomatycznie musi byc zaliczony do "bad
              > guys". Takie sa żelazne zasady westernu.
              >
              > No, chyba, ze to baba strzeli - to wtedy niekoniecznie, bo baba, jak to baba,
              > wiadomo.
              Na tym forum(a mozesz tego nie wiedziec,wiec zeby nie bylo,ze nie ostrzegalem!)
              jest pare Pan,ktore za tak sformulowany sad,bez pytania strzela ci w plecy.
              • ewa8a Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:57
                pozarski napisał:
                > jest pare Pan,ktore za tak sformulowany sad,bez pytania strzela ci w plecy.

                A jedna może nawet porządnie kopnąć.
                • pozarski Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 12:01
                  Oj,tak!Kopnac w czerwone z proxy.
              • felusiak1 Panie są "good guys" 16.12.06, 05:16
                pozarski napisał:
                > za tak sformułowany sąd,bez pytania strzelą ci w plecy.

                Gdyby strzelały bez sądu to byłyby bad guys ale z sadem, sama dobroć

                • pozarski Re: Panie są "good guys" 16.12.06, 05:22
                  Ok.Zmieniam na "tak sformulowana opinie"...i co?
          • wikul Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 18:43
            pozarski napisał:

            > Chcesz od nas deklaracji,wiec sie zadeklaruj sam.Jesli jestes niezaangazowany
            > pianista, uwazaj bo(jak wielu salonowych pianistow) mozesz zostac zastrzelony
            > przez good albo bad guya,w zaleznosci od tego,komu twoja gra bedzie sie mniej
            > podobac.


            Podobno w saloonach wisiał zawsze napis - Nie strzelać do pianisty.
            • pozarski Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 18:56
              wikul napisał:
              >
              >
              > Podobno w saloonach wisiał zawsze napis - Nie strzelać do pianisty.
              No wlasnie.Nie wieszano by takiego napisu,gdyby do pianistow nie strzelano.
    • urbanowa Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:00
      cs137 napisał:

      > Jako osobnik wychowany na westernach, wiem, że osoby uczestniczące w
      > jakimkolwiek konflikcie zawsze dziela sie na "good guys" i "bad guys".
      >
      > Po dłuzszej nieobecności znów zaczałem zagladac na "Aquanet" i widzę, że toczy
      > się tu jakas nowa straszliwa wojna. Główne postacie to Patience, Dr. F.,
      > Pozarski, Ewa8, i jeszcze parę innych osób. No i ja mam kolosalny problem:
      > mianowicie, za Chiny Ludowe nie jestem w stanie sie zorientować, jak należy te
      > osoby zaklasyfikować? Która z nich jest "good guyem", a która "bad guyem"?
      >
      > Wiec mam serdeczna prosbę do uczestników tej wojny - czy każde z Was mogłoby
      > mi łaskawie powiedzieć, czy jest "good guy", czy "bad guy"?
      >
      > Chodzi mi o to, by kazda z tych osób SAMA sie określiła, bo tylko wtedy to
      > będzie w pełni wiarygodne.
      >
      > Jak będę dokładnie wiedział, kto jest "good guy", a kto jest "bad guy", to
      > wreszczie może zacznę rozumiec, o co w tej całej wojnie chodzi.
      >
      > Prosze o pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby,
      >
      > Z poważaniem, Cees.

      Szanowny Panie Cees, i tu powstał problem, bo wpierw trzeba zdefiniować pojęcia
      "good guy" i "bad guy", tzn. które określenie dotyczy Pani Patience i Doktora, a
      która Pani Ewy i Pana Pożarskiego.

      Bardzo proszę o uściślenie swojej wypowiedzi.

      Pozostając z poważaniem

      U.

      • urbanowa Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:07

        Oj źle zrozumiałam pana uprzejmą prośbę. Cofam moje wpisy.

        pozostając dalej z poważaniem

        U.
    • lady_manjana Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:10
      Ja tam zadnej lojalki nie podpisywalam.I wiem, tak jak i Ty wiesz,za jestem
      zdecydowana "bad girl"
      Ty do skrzynek laskawie zajrzyj big_grin, bo Ci cos swiatecznie zrobie.


      Sciski
    • dachs Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:15
      Panie Ceesie

      Z panskiej suplikacji dowiedzielismy sie, ze jest pan osobnikiem wychowanym na
      westernach, ze zna pan zagraniczne slowa "good guys" i "bad guys", oraz slyszal
      Pan o Chinach Ludowych.

      Jako posiadacz tego znacznego quantum wiedzy, zapowiada nam Pan, ze rozwinie sie
      jeszcze dalej, a to pod warunkiem:
      > Jak będę dokładnie wiedział, kto jest "good guy", a kto jest "bad guy", to
      > wreszczie może zacznę rozumiec, o co w tej całej wojnie chodzi.

      Nasuwaja sie dwa pytania:

      1. dlaczego ktokolwiek ma tracic czas na ulatwienie Panu zroumienia czegokolwiek?

      2. Czy grozba zrozumienia czegos przez Pana, nie jest przypadkiem goloslowna?

      z powazaniem
      borsuk
      • ewa8a Brawo Dachs ! 14.12.06, 11:35
        Osobiście nie przepadam za osobnikami, którzy z jasnym, nieskazitelnym
        obliczem wkraczają dostojnie w jakiś konflikt z pytaniem : o co tutaj chodzi ?
        by potem przystroić się w togę sędziego, cierpliwie, z wyrozumiałą miną
        wysłuchiwać wyjasnień, komuś pogrozić paluszkiem, drugiego pogłaskać po główce.

        > dlaczego ktokolwiek ma tracic czas na ulatwienie Panu zroumienia
        czegokolwiek?

        To było doskonałe pytanie. Jak go to interesuje, to niech sobie poczyta, a nie
        zawraca głowy.


        > Chodzi mi o to, by kazda z tych osób SAMA sie określiła, bo tylko wtedy to
        będzie w pełni wiarygodne.


        Ceesie osobiście jest mi wsio ryba czy coś będzie dla Ciebie wiarygodne czy też
        nie, a prośba o saomookreślenie jest idiotyczna, by nie powiedzieć bezczelna.


        > Prosze o pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby,

        Z mojej strony prośba została rozpatrzona negatywnie.
        • cs137 Re: Brawo Dachs ! 14.12.06, 11:41
          ewa8a napisała:


          > Z mojej strony prośba została rozpatrzona negatywnie.
          >
          >

          Odpowiedź powyższą przyjmuję z całym należnym szacunkiem.
      • cs137 Re: Prośba o zadeklarowanie się 14.12.06, 11:36
        dachs napisał:


        > 1. dlaczego ktokolwiek ma tracic czas na ulatwienie Panu zroumienia czegokolwie
        > k?

        Z mojej strony to była jedynie uprzejma prośba. Jedynym powodem pozytywnego
        odniesienia sie do niej moze byc dobroc serca. Której, oczywiście, od nikogo
        WYMAGAĆ nie należy. Ale POPROSIĆ to wszak nie grzech, nieprawdaż?

        >
        > 2. Czy grozba zrozumienia czegos przez Pana, nie jest przypadkiem goloslowna?
        >

        Odpowiedź na to pytanie pozostawiam juz do uznania Szanownego Pana.

        Z równie wielkim powazaniem
        Cees
    • hymen Ja zadeklaruję, że 14.12.06, 11:56
      formuła westernu z podziałem na tych dobrych i złych dawno już się wyczerpała.
      Teraz już w westernach nie ma ani tych całkiem dobrych, ani tych całkiem złych.
      Ja wiem, że ta deklaracja jest zbędna, ale skoro autor zainicjował wątek
      zbędnych deklaracji, dlaczego nie miałbym mu zrobić przyjemności?
      • cs137 Re: Skoro ja powiadam, że sie wychowałem 14.12.06, 12:05
        na westernach, to musi to przecież oznaczać, że na tych KLASYCZNYCH. Hopalong
        Cadssiddy, Tom Mix, Kid Shelleen... "Rio Bravo", "Gunfight in the OK Corral"...

        W westernowej KLASYCE zawsze byli "good guys" i "bad guys". Takich
        nieokreślonych postaci nie było wcale. Dopiero sie pojawiły, jak gwiazda
        westernu został Clint Eastwood.
        • hymen Re: Skoro ja powiadam, że sie wychowałem 14.12.06, 12:07
          cs137 napisał:

          > na westernach, to musi to przecież oznaczać, że na tych KLASYCZNYCH. Hopalong
          > Cadssiddy, Tom Mix, Kid Shelleen... "Rio Bravo", "Gunfight in the OK
          Corral"...
          >
          > W westernowej KLASYCE zawsze byli "good guys" i "bad guys". Takich
          > nieokreślonych postaci nie było wcale. Dopiero sie pojawiły, jak gwiazda
          > westernu został Clint Eastwood.

          Zgadzam się z Tobą w 100%. wink)
        • cs137 Re: Kid Shelleen 14.12.06, 12:09
          www.imdb.com/title/tt0059017/
          Pamieta kto? Fenomenalna rola Lee Marvina, grającego rewolwerowca-alkoholika?
          • dachs Re: Kid Shelleen 14.12.06, 12:11
            Najlepsza scena w historii westernu: ubieranie go do walki.
            • cs137 Re: Kid Shelleen 14.12.06, 12:22
              dachs napisał:

              > Najlepsza scena w historii westernu: ubieranie go do walki.

              Rzadko sie zgadzamy w 100%, ale w tym konkretnym wypadku tak właśnie jest.
          • cs137 Re: Przepraszam! W podwójnej roli! 14.12.06, 12:18
            Bo przecież swojego brata, płatnego morderce, to też on sam grał!
    • cs137 Re: Wyjaśnię: 14.12.06, 11:56
      Moja chęc opatrzenia uczestników konfliktu nalepkami "good guy" lub "bad guy"
      wynikła, byc może, z faktu, że właśnie dotarłem do domu po przemierzeniu autem
      kilku stanów, w tej liczbie Montany i Idaho. A na terenie tych stanów właśnie
      krecono plenerowe sceny do wielu westernów. Duch tych westernów
      najprawdopodobniej wciąż jeszcze unosi sie tam w powietrzu i przez to jakos mi
      sie udzielił.

      Nastepnym razem polecę samolotem, wtedy nie będzie problemu.
      • hymen Re: Wyjaśnię: 14.12.06, 12:08
        cs137 napisał:

        > Moja chęc opatrzenia uczestników konfliktu nalepkami "good guy" lub "bad guy"
        > wynikła, byc może, z faktu, że właśnie dotarłem do domu po przemierzeniu autem
        > kilku stanów, w tej liczbie Montany i Idaho. A na terenie tych stanów właśnie
        > krecono plenerowe sceny do wielu westernów. Duch tych westernów
        > najprawdopodobniej wciąż jeszcze unosi sie tam w powietrzu i przez to jakos
        mi
        > sie udzielił.
        >
        > Nastepnym razem polecę samolotem, wtedy nie będzie problemu.

        Będziesz się zastanawiał, czy leci z nami pilot? wink)) Giwi co prawda odeszła,
        ale kto wie?
      • hasz0 Zaprotestuję ale i wyjaśnię: 14.12.06, 12:08
        1)Nie jest prawdą; że są dobrzy i źli.

        2)Ale tez i nie jest prawdą:
        "Teraz już w westernach nie ma ani tych całkiem dobrych, ani tych całkiem złych"

        Obowiązującą prawdą obecnie jest ta prawda, która aktualnie głosi
        strona nazywajaca się poprawnościowa, inteligencką i normalnie moralną

        Uwaga:
        nie mylić z przymiotnikami: zwyczajowych, mądrych, inteligentnych,
        faktycznych, moralnych itp.
    • cs137 Re: Dobranoc! 14.12.06, 12:13
      Dzis zrobiłem ponad 1000 km, wiec juz padam.
      • hasz0 Dziwne ja po 1000 mogę iść na bal.. złe drogi? 14.12.06, 12:20
        • cs137 Re: Gratuluję formy! 14.12.06, 12:31
          Mnie mogą, ale zanieść.

          Raz zrobiłem 2700 km ciurkiem (z Parku Yellowstone do West Lafayette w Stanie
          Indiana) i jeszcze z okazji mojego pojawienia sie gospodarze (Polacy,
          oczywiscie!) urzadzili niezła balange, która trwała do rana... Ale to był rok
          1983. Teraz już nie te lata...
    • rycho7 poziom chlopakow od krow 14.12.06, 12:38
      cs137 napisał:

      > Jako osobnik wychowany na westernach

      Upadek przez USAnizacje.

      Obyczaje pastersko-stepowe (cowboy) byly takze i wczesniej kultywowane eastern
      od polaczkolandii.

      Zasada przezycia zawsze byla prosta. Przylaczyc sie to "silniejszego" = tego,
      ktoremu bogowie sprzyjaja w zdobywaniu wiekszych lupow.

      Skuteczniejszy byl DOBRY. Szczegolnie dobry dla wyzywienia glodujacych dzieci.
      Dzis Radioaktywny proponuje abys sie przylaczyl do wysiadywania kaczych jaj.
      • hasz0 poziom chlopakow od krow..... To do mnie? 14.12.06, 14:38
        Pasałem krowy a nawet owce i barany
        ale takiego nie!

        baR7an o sobie:
        "Zasada przezycia zawsze byla prosta. Przylaczyc sie to "silniejszego" = tego,
        ktoremu bogowie sprzyjaja w zdobywaniu wiekszych lupow."



    • piq mów im "guyu" 14.12.06, 13:02
      bedzie w sam raz
    • andrzejg podział w odniesieniu do Twojej osoby? 14.12.06, 13:29
      cs137 napisał:

      > Jako osobnik wychowany na westernach, wiem, że osoby uczestniczące w
      > jakimkolwiek konflikcie zawsze dziela sie na "good guys" i "bad guys".
      >



      chyba musisz się sam okreslić po której jestes stronie,
      a wtedy wszystko bedzie jasne.
      Złap punkt zaczepienia - np - czy jesteś po stronie Patience, czy nie

      A.
      • hasz0 dawniej gadki bez internetu były mniej agresywne 14.12.06, 14:34
        każdy nawet po alkoholu wiedział, ze bez zębów
        trudniej się przegryza no i zakrztusic się można własnym słowem
        • pozarski Re: dawniej gadki bez internetu były mniej agresy 14.12.06, 17:03
          hasz0 napisał:

          > każdy nawet po alkoholu wiedział, ze bez zębów
          > trudniej się przegryza no i zakrztusic się można własnym słowem

          Heheh Haszu,wracasz do normy.
          • pozarski Re: dawniej gadki bez internetu były mniej PS 14.12.06, 17:05
            pozarski napisał:
            Sorry,Haszu.Chcialem napisac do formy.
          • hasz0 Od paru dni zabijam wrogów ich słowami - żadnej mo 14.12.06, 17:05
            jej zasługi TU NIE MA!
            • andrzejg ba! 14.12.06, 18:31
              jak cała koalicja
              bazuje na krytyce poprzedników
              Żadnych jej zasług tam nie ma

              A.
            • rycho7 Re: Od paru dni zabijam wrogów ich słowami 16.12.06, 11:18
              hasz0 napisał:

              > jak w tytule.

              Od zawsze jedynie Ci sie wydaje. Bazujesz na tym, ze wydaje Ci sie, ze jedynie
              Ty masz racje. Stad zludzenie morderczosci Twych pogladow.

              Przeoczyles swa smiesznosc.
        • andrzejg oj. nie o to mi chodziło 14.12.06, 18:35
          ale nasz profesor pewnie zrozumie
          chyba,że moja znajomość słownika i angielskiego okaże się nie na czasie

          A,
      • abstrakt2003 he he :) 14.12.06, 18:58
        to nie takie proste andrzeju
        Jak myślisz czy ja jestem po stronie patience czy po przeciwnej wink
    • patience Widac zes cywil, ceesie 16.12.06, 05:49
      Na westernach sa bijatyki a nie wojny. Strony w wojnach dziela sie nie na good
      guys oraz bad guys, tylko na wygranych i przegranych. A tu nie jest wojna, tylko
      stan wojenny. Tu ludzie sie dziela na pacyfikujacych i pacyfikowanych.
      • pozarski Re: Widac ze 16.12.06, 05:54
        patience napisała:

        > Na westernach sa bijatyki a nie wojny. Strony w wojnach dziela sie nie na good
        > guys oraz bad guys, tylko na wygranych i przegranych. A tu nie jest wojna,
        tylk
        > o
        > stan wojenny. Tu ludzie sie dziela na pacyfikujacych i pacyfikowanych.
        >
        >
        A ty biedaczko nalezysz oczywiscie do tych spacyfikowanych.No,plakac sie chce!
        Gdzie moje pooodelko klineksu?
        • pozarski Re: Widac ze PS 16.12.06, 06:04
          No,a jak dlugo siedzialas w pudle?
          • snajper55 Re: Widac ze PS 16.12.06, 11:35
            pozarski napisał:

            > No,a jak dlugo siedzialas w pudle?

            Trzy lata ? Codziennie od 8 do 16 ?

            S. wink)
            • pozarski Re: Widac ze PS 16.12.06, 13:44
              snajper55 napisał:

              > pozarski napisał:
              >
              > > No,a jak dlugo siedzialas w pudle?
              >
              > Trzy lata ? Codziennie od 8 do 16 ?
              >
              > S. wink)

              No tak,ale niech to sama napisze.Nie wiem czego ona sie tak wstydzi.smile)
      • cs137 Re: No pewnie, zem cywil! 16.12.06, 10:04
        W trakcie szkolenia wojskowego, ktore obowiazkowo przechodzilem na studiach,
        dochrapalem sie tylko stopnia kaprala-podchorążego. I to w specjalnosci
        wojskowej, ktora zaraz potem zanikla (lufowa artyleria p-lot średniego kalibru).

        Ale przeciez mi w tym wątku chodziło o cos zupełnie innego - ta cała historyjka
        z westernami "bad" i "good" guyami to była tylko "przykrywka", pod którą krył
        sie ten prawdziwy "message", który chciałem przekazać. Niestety, jakoś wszyscy
        wzieli te "przykrywkę" za właściwy "message".

        Coz, pozostaje mi chyba tylko przejśc do stylu kawanaławowego. Ale już chyba
        sobie daruję.
        • pozarski Re: No pewnie, zem cywil! 16.12.06, 10:08
          Obawiam sie,ze to ty nic nie zrozumiales.
          • gini Re: Cesiu choc raz sie ze mna zgodzisz 16.12.06, 10:51

          • gini Re: Cesiu choc raz sie ze mna zgodzisz 16.12.06, 10:51

            • gini Re: Cesiu choc raz sie ze mna zgodzisz 16.12.06, 10:53
              gini napisała:

              ja sie zaliczam do kategorii "bardzo zla kobieta"
              • andrzejg wszelki duch 16.12.06, 11:04
                aż sie wystraszyłem

                smile
                A.
                • gini Re: wszelki duch 16.12.06, 11:07
                  No i jest potwierdzonko, skoro Andrzej sie wystraszyl......
                  hi, hi, hi
              • jenisiej Hehe, Andrzej był szybszy 16.12.06, 11:17
                Sprawdzałem, czy ten nick pojawia się na innych forach, a on mi zabrał tytuł
                postu.

                gini napisała:

                > ja sie zaliczam do kategorii "bardzo zla kobieta"

                Życie mnie nauczyło nie zaprzeczać, gdy kobieta (zwłaszcza bardzo zła)
                kategorycznie coś stwierdza.
                Gini, Ty na chwilę, czy też chcesz pokazać niektórym niemrawym kłótnikom oraz
                nowej publiczności, jak się robi prawdziwą zadymę?
                Ktoś tu znowu niedawno pisał, że to forum już się skończyło. Słyszę to od lat i
                od lat widzę, jak ludzie odchodzą na zawsze i wracają.

                Buzi dla Zuzismile
                • gini Re: Hehe, Andrzej był szybszy 16.12.06, 11:19
                  jenisiej napisał:

                  > Sprawdzałem, czy ten nick pojawia się na innych forach, a on mi zabrał tytuł
                  > postu.
                  >
                  > gini napisała:
                  >
                  > > ja sie zaliczam do kategorii "bardzo zla kobieta"
                  >
                  > Życie mnie nauczyło nie zaprzeczać, gdy kobieta (zwłaszcza bardzo zła)
                  > kategorycznie coś stwierdza.
                  > Gini, Ty na chwilę, czy też chcesz pokazać niektórym niemrawym kłótnikom oraz
                  > nowej publiczności, jak się robi prawdziwą zadymę?
                  > Ktoś tu znowu niedawno pisał, że to forum już się skończyło. Słyszę to od lat
                  i
                  >
                  > od lat widzę, jak ludzie odchodzą na zawsze i wracają.
                  >
                  > Buzi dla Zuzismile
                  • andrzejg oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:31
                    przed Enterem nalezy coś napisać
                    zapomniałaś?

                    smile
                    A.
                    • bingo44 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:34
                      Jakby tak ciebie Arab prał po głowie, to myślisz, że byś zdążył coś dłuższego
                      napisać ? Pisze tyle ile jej się uda pomiędzy przerwami.
                      • gini Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:40
                        bingo44 napisał:

                        > Jakby tak ciebie Arab prał po głowie, to myślisz, że byś zdążył coś dłuższego
                        > napisać ? Pisze tyle ile jej się uda pomiędzy przerwami.


                        Biedne bingo, prane przez Araba po glowce,niewiele napisalo, przerwa widac
                        byla krociotka.
                        Wyrazy wspolczucia dla binga
                        • snajper55 Witaj gini ! ;)) _____nt 16.12.06, 11:41
                          gini napisała:

                          > bingo44 napisał:
                          >
                          > > Jakby tak ciebie Arab prał po głowie, to myślisz, że byś zdążył coś dłużs
                          > zego
                          > > napisać ? Pisze tyle ile jej się uda pomiędzy przerwami.
                          >
                          >
                          > Biedne bingo, prane przez Araba po glowce,niewiele napisalo, przerwa widac
                          > byla krociotka.
                          > Wyrazy wspolczucia dla binga
                        • bingo44 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:57
                          A co ty myślisz, że jak sama masz Araba, to już każdy musi go mieć ?
                          • gini Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 12:04
                            bingo44 napisał:

                            > A co ty myślisz, że jak sama masz Araba, to już każdy musi go mieć ?

                            Ja nie mam Araba, ale ty pewnie masz i myslisz, ze ja mam rowniez.
                            Widac, ze tluccze cie mocno, widac to po twoich postach.
                            Nie mozesz sie jakos uwolnic, biedactwo?
                            Sprobuj chociaz..
                            • bingo44 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 12:08
                              A ty próbowałaś? i co, nie wyszło?
                              • gini Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 12:15
                                bingo44 napisał:

                                > A ty próbowałaś? i co, nie wyszło?

                                Ja niczego nie probowalam, nie ja odpowiadam za to co sie urodzi w twojej
                                glowce, na moj temat.
                      • snajper55 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:40
                        bingo44 napisał:

                        > Jakby tak ciebie Arab prał po głowie, to myślisz, że byś zdążył coś dłuższego
                        > napisać ? Pisze tyle ile jej się uda pomiędzy przerwami.

                        Pomiędzy przerwami ??? To Ciebie trzeba bić po głowie, abyś mógł pisać, biedaku ?

                        S.
                        • bingo44 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:55
                          Pomiędzy przerwami w biciu. Zakładam, że pierze ją na okrągło.Ciebie Snajper
                          też bili, że tak ciężko ruszasz mózgownicą ?

                          • snajper55 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 11:58
                            bingo44 napisał:

                            > Pomiędzy przerwami w biciu. Zakładam, że pierze ją na okrągło.

                            Pisze pomiędzy przerwami w biciu, czyli pisze, gdy ją biją. Rozumiem, że piszesz
                            to na podstawie własnych doświadczeń.

                            > Ciebie Snajper też bili, że tak ciężko ruszasz mózgownicą ?

                            A czego jeszcze nie rozumiesz ? Wytłumaczę.

                            S.
                            • bingo44 Re: oj joj wyszłaś z wprawy 16.12.06, 12:05
                              No, a jak inaczej wytłumaczyć tą serię ?
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53927300&a=54047993
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53927300&a=54047994
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53927300&a=54048055
                              On leje, a ona pisze. Jakby ją nie prał w czasie pisania, to by to lepiej
                              wyglądało. Po biciu liże rany, nie ma czasu na pisanie.

                            • pozarski ?? 16.12.06, 13:52
                              snajper55 napisał:

                              > A czego jeszcze nie rozumiesz ? Wytłumaczę.
                              >
                              > S.
                              JA nic nie rozumiem.O co tu chodzi?
                              • snajper55 Re: ?? 16.12.06, 13:57
                                pozarski napisał:

                                > JA nic nie rozumiem.O co tu chodzi?

                                O to, że napisał co innego, niż chciał napisac i wyszła bzdura. Napisał:

                                "Jakby tak ciebie Arab prał po głowie, to myślisz, że byś zdążył coś dłuższego
                                napisać ? Pisze tyle ile jej się uda pomiędzy przerwami."

                                Napisał, że pisze POMIĘDZY przerwami, czyli W CZASIE bicia.

                                S.
                                • pozarski Re: ?? 16.12.06, 14:20
                                  Nie o to mi chodzi.Nie znam gini,a wy wyraznie bawicie sie setnie,wiec
                                  chcialbym wiedziec, co i jak,zeby tez sie pobawic.
                                  • dachs Re: ?? 16.12.06, 14:34
                                    pozarski napisał:

                                    > Nie o to mi chodzi.Nie znam gini,a wy wyraznie bawicie sie setnie,wiec
                                    > chcialbym wiedziec, co i jak,zeby tez sie pobawic.

                                    Ponieważ nie znasz jeszcze wielu osób, ktore przewijają się okazjonalnie przez
                                    to forum, proponuję abyś poczytał ten wątek. Znajdziesz tam wszystkich i to w
                                    skondensowanej formie. Jeżeli uda Ci się przez to przebrnąć, będziesz miał
                                    dokładny przegląd poglądów, sposobów argumentacji, animozji, aliansów, jakie
                                    ukształtowaly na tym forum od 2001 r.
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&s=0
                                    Wesołej zabawy. smile)
                                    • snajper55 Re: ?? 16.12.06, 14:38
                                      dachs napisał:

                                      > Jeżeli uda Ci się przez to przebrnąć,

                                      He, he, he. Dlaczego próbujesz pozarskiego wyciąć z forum ? wink))

                                      S.
                                    • pozarski Re:Dzieki Borsuku. 16.12.06, 14:41
                                      • dachs Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 14:48
                                        Wcale Cię nie chcę wyciąć z forum. smile)
                                        • pozarski Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 15:59
                                          Niezwykle interesujacy watek,ale jak na razie przeczytalem, w wielkim
                                          skupieniu, troche ponad setke postow.Troche mnie dziwi brak tych dwojga,jakze
                                          obecnych i aktywnych dzis(w dzisiejszych czasach) na FA.Konca nie widac.
                                          • sz0k Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 16:10
                                            Wbrew pozorom nie ma tam wielu ineteresujących, a trochę już dziś zapomnianych
                                            świrów FA-owych.
                                            • pozarski Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 16:26
                                              sz0k napisał:

                                              > Wbrew pozorom nie ma tam wielu ineteresujących, a trochę już dziś zapomnianych
                                              > świrów FA-owych.

                                              Na razie czyta sie ciekawie.Zdecydowanie owczesne swiry(jak na razie)ciekawsi
                                              od dzisiejszych(przynajmniej ja tak sadze).
                                          • ewa8a Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 16:26
                                            Daj sobie spokój z tym czytaniem. To brazylijski serial. Przeciętny czytelnik
                                            wysiada po pierwszej dziesiątce postów.
                                            • pozarski Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 16:34
                                              ewa8a napisała:

                                              > Daj sobie spokój z tym czytaniem. To brazylijski serial. Przeciętny czytelnik
                                              > wysiada po pierwszej dziesiątce postów.
                                              >
                                              Ha!Nie jestem wiec przecietny.Dziekuje bardzo,Ewo.
                                              • ewa8a Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 16:37
                                                Muszę Cię nieco zmartwić. W pierwszej chwili napisałam ,,normalny'', ale tuz
                                                przed`wysłaniem zmieniłam.
                                                • pozarski Re: Nie słuchaj smoczych języków 16.12.06, 16:40
                                                  ewa8a napisała:

                                                  > Muszę Cię nieco zmartwić. W pierwszej chwili napisałam ,,normalny'', ale tuz
                                                  > przed`wysłaniem zmieniłam.
                                                  >
                                                  No to mialem wyjatkowe szczescie.Nie tylko nieprzecietny,ale i szczesciarz do
                                                  tego.
                    • gini dwie wiadomosci , dobra i zla 16.12.06, 11:36
                      andrzejg napisał:

                      > przed Enterem nalezy coś napisać
                      > zapomniałaś?
                      >
                      > smile
                      > A.
                      Dobra, na dzien dobry, wyszlam z wprawy to fakt.
                      A teraz ta druga, charakter mi sie nie zmienil, a jezeli juz to na gorsze.
                      • sz0k Re: dwie wiadomosci , dobra i zla 16.12.06, 12:33
                        > A teraz ta druga, charakter mi sie nie zmienil, a jezeli juz to na gorsze.

                        To dobrze, bo już tu kurna trochę nudno się zaczęło robić. Ale widać, że powrót
                        Kretyna spowodował za duży przechył w jedną stronę na forum, więc dobrze że
                        wracają osoby z przeciwległego bieguna.
                      • dachs Re: dwie wiadomosci , dobra i zla 16.12.06, 13:30
                        gini napisała:

                        >... charakter mi sie nie zmienil, a jezeli juz to na gorsze.
                        >
                        Ej to chyba niemożliwe.smile
                        Witaj w domu smile))
                      • drf witaj gini na aqua 16.12.06, 15:03
                        pozdrawiam
                        drf
                        • pozarski Re: witaj 16.12.06, 16:01
                          drf napisał:

                          > pozdrawiam
                          > drf
                          Wlasnie napisalem Borsukowi,ze was tu nie widac,a tu taka surpryza.Jak sie ma
                          dyskusja z Adamem?
                          • ewa8a Re: witaj 16.12.06, 16:24
                            Te powitalne gesty Pana Doktora są wzruszające. Nie ma osoby, której by nie
                            przywitał.
                            • pozarski Re: witaj 16.12.06, 16:45
                              ewa8a napisała:

                              > Te powitalne gesty Pana Doktora są wzruszające. Nie ma osoby, której by nie
                              > przywitał.
                              >
                              A najbardziej wzruszony jest zdaje sie sam doktorek i dlatego nie moze dodac
                              nawet chocby tylko paru powitalnych zdan.
                              • ewa8a Re: witaj 16.12.06, 16:50
                                Tak gorliwie wita biedak z rozpędu każdego jak leci, ze tylko czekam kiedy i
                                Ciebie przywita.
                                • pozarski Re: witaj 16.12.06, 17:00
                                  ewa8a napisała:

                                  > Tak gorliwie wita biedak z rozpędu każdego jak leci, ze tylko czekam kiedy i
                                  > Ciebie przywita.
                                  >
                                  >
                                  HAHAHA!!!To Ci sie udalo.
                                  • ewa8a Witaj Janku ! 16.12.06, 17:08


                                    Taki tytuł to tylko kwestia czasu. Jestem nieco zdziwiona tą euforia na
                                    widok różnych nicków, bo drf nigdy nie występował w roli takiego gościnnego
                                    gospodarza. Tak a propos tego ,, witaj jeni, witaj, tomku, witaj myszo szara,
                                    witaj gini....(czy było witaj marianno ?), opowiem Ci jeszcze pewną historyjkę.
                                    Przywitał ostatnio także serdecznie siedem. Chyba dlatego, ze siedem tez go
                                    jakiś czas temu milutko powitał. Post miał tytuł : dzień dobry państwu, a był
                                    następującej tresci : juden raus ! Oczywiście długo nie powisiał. Ja na niego
                                    coś odpowiedziałam, a potem najprawdopodobniej został ,,wykopany’’.
                                    • pozarski Re: Witaj Janku ! 16.12.06, 17:12
                                      ewa8a napisała:

                                      >
                                      >
                                      > Taki tytuł to tylko kwestia czasu. Jestem nieco zdziwiona tą euforia na
                                      > widok różnych nicków, bo drf nigdy nie występował w roli takiego gościnnego
                                      > gospodarza. Tak a propos tego ,, witaj jeni, witaj, tomku, witaj myszo
                                      szara,
                                      > witaj gini....(czy było witaj marianno ?), opowiem Ci jeszcze pewną
                                      historyjkę.
                                      > Przywitał ostatnio także serdecznie siedem. Chyba dlatego, ze siedem tez go
                                      > jakiś czas temu milutko powitał. Post miał tytuł : dzień dobry państwu, a
                                      był
                                      >
                                      > następującej tresci : juden raus ! Oczywiście długo nie powisiał. Ja na
                                      niego
                                      > coś odpowiedziałam, a potem najprawdopodobniej został ,,wykopany’’.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      To jest genialny tytul ksiazki,bo ja dalej klepie dalszy ciag tego,ze Joziu
                                      wypuscil u "siebie". To bedzie moj tytul.A na okladce zdjecie Jozia w mundurku
                                      harcerskim.
                                      • ewa8a Re: Witaj Janku ! 16.12.06, 17:21
                                        Ja bym proponowała : Witaj Janku, a pod spodem małymi literami ,, czerwona
                                        świnio”. To będzie tak szczery, jak to:


                                        www.per.ry.pl/fotki/przeprosiny.bmp
                                        • pozarski Re: Witaj Janku ! 16.12.06, 17:35
                                          ewa8a napisała:

                                          > Ja bym proponowała : Witaj Janku, a pod spodem małymi literami ,, czerwona
                                          > świnio”. To będzie tak szczery, jak to:
                                          >
                                          >
                                          > www.per.ry.pl/fotki/przeprosiny.bmp
                                          >
                                          >
                                          To bedzie druga ksiazka.Najpierw jude raus.No,ale z drugiej strony mozna zrobic
                                          odwrotnie.Zastanowie sie.Oba wspaniale.Nie pracujesz jako copywriter?Powinnas.
                      • patience Kolejnosc powinna byc odwrotna 16.12.06, 16:24
                        gini napisała:


                        > Dobra, na dzien dobry, wyszlam z wprawy to fakt.
                        > A teraz ta druga, charakter mi sie nie zmienil, a jezeli juz to na gorsze.


                        Zla, ze wyszlas z wprawy.
                        Dobra, ze ci charakter sie nie zmienil, a jezeli juz to na gorsze.

                        Witaj!
                        wink)
                        • pozarski Re: Kolejnosc powinna byc 16.12.06, 16:29
                          patience napisała:

                          >
                          > Zla, ze wyszlas z wprawy.
                          > Dobra, ze ci charakter sie nie zmienil, a jezeli juz to na gorsze.
                          >
                          > Witaj!
                          > wink)
                          >
                          No,jesli Gini sie przyznaje,ze ma zly chrakter,to moze bys w koncu sie
                          przyznala i ty,ze masz podly charakter,co?Bedzie symetria.A tak na
                          marginesie:Jak dlugo siedzialas w pudle?
                • amigosan Re: Hehe, Andrzej był szybszy 16.12.06, 15:13
                  jenisiej napisał:

                  > Sprawdzałem, czy ten nick pojawia się na innych forach, a on mi zabrał tytuł
                  > postu.
                  >
                  > gini napisała:
                  >
                  > > ja sie zaliczam do kategorii "bardzo zla kobieta"
                  >
                  > Życie mnie nauczyło nie zaprzeczać, gdy kobieta (zwłaszcza bardzo zła)
                  > kategorycznie coś stwierdza.
                  > Gini, Ty na chwilę, czy też chcesz pokazać niektórym niemrawym kłótnikom oraz
                  > nowej publiczności, jak się robi prawdziwą zadymę?
                  > Ktoś tu znowu niedawno pisał, że to forum już się skończyło. Słyszę to od lat
                  i
                  >
                  > od lat widzę, jak ludzie odchodzą na zawsze i wracają.
                  >
                  > Buzi dla Zuzismile


                  Uważaj Jenisieju bo całujac Zuzie moze sie nagle okazac, że to nuren obraca ci
                  jęzorem w ustach



        • patience Re: No pewnie, zem cywil! 16.12.06, 15:59
          > Coz, pozostaje mi chyba tylko przejśc do stylu kawanaławowego. Ale już chyba
          > sobie daruję.

          Tez tak mysle. Na przyklad to forum. Niby takie inteligentne, a juz ktorys dzien
          czekam zeby ktos zauwazyl ze nigdzie na swiecie nie robi sie stanu wojennego z
          pobudek personalnych i nie wyprowadza sie czolgow na ulice zeby zlapac 2 czuby.

          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • pozarski Re: No pewnie 16.12.06, 16:05
            patience napisała:


            > czekam zeby ktos zauwazyl ze nigdzie na swiecie nie robi sie stanu wojennego z
            > pobudek personalnych i nie wyprowadza sie czolgow na ulice zeby zlapac 2
            czuby.
            >
            Jak sie ciesze,ze piszesz nie tylko o sobie,ale i o przyjacielu swym i
            pocieszycielu - drf aka sanatorium_psychiatryczne.SO-LI-DAR-NOSC wazna rzecz. A
            na marginesie: Jak dlugo siedzialas w pudle?
      • snajper55 Re: Widac zes cywil, ceesie 16.12.06, 11:34
        patience napisała:

        > Na westernach sa bijatyki a nie wojny. Strony w wojnach dziela sie nie na good
        > guys oraz bad guys, tylko na wygranych i przegranych.

        Nie. To jest podział powojenny. W czasie wojny uczestnicy dzielą się na swoich i
        wrogich.

        S.
        • felusiak1 Re: Widac zes cywil, ceesie 16.12.06, 15:10
          snajper55 napisał:
          > W czasie wojny uczestnicy dzielą się na swoich i wrogich.
          ============================================
          Tak jest. Swoi czyli nasi sa good guys a wrogowie sa bad guys.
          • patience Po tej wypowiedzi tez co nieco widac :D 16.12.06, 16:07
            felusiak1 napisała:

            > snajper55 napisał:
            > > W czasie wojny uczestnicy dzielą się na swoich i wrogich.
            > ============================================
            > Tak jest. Swoi czyli nasi sa good guys a wrogowie sa bad guys.


            W wojnach salonowych, owszem. Wojny salonowe sa wieczne, nigdy sie nie koncza, i
            dlatego sa "swoi" i "wrodzy".

            Z wojnami prawdziwymi chodzi o to, zeby je wygrac i zaprowadzic pokoj. Sun Tzu,
            Sztuka wojny.
            • pozarski Re: Po tej wypowiedzi tez co nieco widac :D 16.12.06, 16:33
              patience napisała:

              >
              > W wojnach salonowych, owszem. Wojny salonowe sa wieczne, nigdy sie nie
              koncza,
              > i
              > dlatego sa "swoi" i "wrodzy".
              >
              > Z wojnami prawdziwymi chodzi o to, zeby je wygrac i zaprowadzic pokoj. Sun
              Tzu,
              > Sztuka wojny.
              >
              >
              No,a ty oczywiscie jestes od wprowadzania pokoju,nonie?Obawiam sie,ze metodami
              prosto od innego Chinczyka,nam wspolczesnego Mao Zetonga.A tak na marginesie:
              Jak dlugo siedzialas w pudle?
              • snajper55 Re: Po tej wypowiedzi tez co nieco widac :D 16.12.06, 17:35
                pozarski napisał:

                > Jak dlugo siedzialas w pudle?

                Pewnie dłużej niż Michnik i Kuroń w sumie.

                S.
                • pozarski Re: Po tej wypowiedzi tez co nieco widac :D 16.12.06, 17:38
                  snajper55 napisał:

                  > pozarski napisał:
                  >
                  > > Jak dlugo siedzialas w pudle?
                  >
                  > Pewnie dłużej niż Michnik i Kuroń w sumie.
                  >
                  > S.
                  Ja bym chcial to od niej.Co mi z tego,ze ty tak mowisz?smile)
            • snajper55 Re: Po tej wypowiedzi tez co nieco widac :D 16.12.06, 17:36
              patience napisała:

              > Z wojnami prawdziwymi chodzi o to, zeby je wygrac i zaprowadzic pokoj.

              Owszem, ale W CZASIE wojny nie ma przegranych i wygranych. W CZASIE wojny sa
              tylko swoi i obcy.

              S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka