olga9913
02.02.07, 21:19
chore dziecko które terapeuci olewają
mąż choleryk i zimna ryba niekontrolowanymi wybuchami agresji (słownej)
terroryzuje mnie, na dziecko też wrzeszczy i mówi "głupia", woli kupić 83ci
kabelek w sklepie na drugim końcu miasta niż 5min pobawić się z dzieckiem
ja - głupia, brzydka, po 30ce - już nie mogę, o wszystko płaczę, cieszę się
płaczę, denerwuję płaczę, na stres też płaczem reaguję, nic mi się nie chce
w ramach nfz są jacyś porządni psychiatrzy? w warszawie? potrzebuję naprawić
swój stosunek do świata