Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
03.04.03, 23:31
Francję sparaliżował strajk pracowników potężnego sektora publicznego.
Protestował personel lotnisk i linii lotniczych "Air France", a także
nauczyciele, pocztowcy, kolejarze, pracownicy telekomunikacji i koncernu
energetycznego EDF. Tasiemcowe korki blokują ulice Paryża, bo zamkniętych
zostało wiele linii metra.
Linie lotnicze Air France odwołały ponad połowę lotów, stanęły pociągi i
paryskie metro. Anulowanych zostało ponad 80 lotów na trasach krajowych i
międzynarodowych, w tym większość bezpośrednich połączeń lotniczych między
Paryżem a Warszawą.
Strajkowały też publiczne koleje SNCF; przyjeżdżał co drugi pociąg w rejonie
Paryża. Szybka kolej TGV odwołała jedną trzecią połączeń.
Po południu do pracowników transportu dołączyli nauczyciele, pocztowcy,
kolejarzy, pracowników telekomunikacji i koncernu energetycznego EDF.
Zorganizowany strajk to ogólnokrajowa akcji na rzecz bezpieczeństwa
emerytur. Demonstracje zorganizowano przed planowaną na 11 kwietnia
prezentacją rządowego projektu reformy systemu emerytalnego, która powinna
być przegłosowana w parlamencie do lata.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów reformy jest podniesienie w
sektorze publicznym stażu pracy koniecznego do nabycia praw emerytalnych z
37,5 roku do 40 lat, tak jak to jest w firmach prywatnych. Wiek emerytalny,
wynoszący 60 lat, zostanie utrzymany z możliwością kontynuowania pracy.
Propozycja zrównania stażu emerytalnego w obu sektorach gospodarki wywołuje
w związkach zawodowych podejrzenie, że jest to pierwszy krok w kierunku
ogólnego podniesienia wieku emerytalnego i wprowadzenia systemu prywatnych
ubezpieczeń emerytalnych.
źródło : www.interia.pl