Dodaj do ulubionych

Wojna w Iraku o wizję Raju

06.04.03, 11:37
Tytuł wątku w zamierzeniu wcale nie ma być prowokujący do waśni religijnych
,a co najwyżej do sprowokowania myślenia u niezdecydowanych i nieobojętnych.

Jest w Ewangelii Łukasza przypowieść o "Bogaczu i Łazarzu".
Nie będę jej tu opowiadać, bo w końcu żyję w kraju, w którym ponad 90%
mieszkańców jest Katolikami i tą przypowieść powinni znać.
Radzę jednak przypomnieć sobie tą przypowieść przed podjęciem decyzji o
wypowiedzeniu się w tym wątku.
Ta właśnie przypowieść, chyba jako jedyna w Ewangeliach opisuje co spotyka po
śmierci bohaterów tej przypowieści, a jest nimi właśnie uproszczona wizja
Raju i Krainy Umarłych.
Można w to wierzyć lub nie.
W tym wątku jest to nieistotne.

Wojna w Iraku to także, jeśli nie przede wszystkim, wojna dwóch cywilizacji.
Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej oraz po drugiej
stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu.

Nie znam Koranu, Świętej Księgi Islamu.
Nie wiem czy prawdą jest to co opowiadają o wizji Raju sami Mahometanie i
wyznawcy Islamu. Jeśli jednak prawdą jest to co dociera poprzez różne media
do naszej informacji zmusza mnie do głębokiego zastanowienia, czy przypadkiem
Islam nie walczy teraz o swoją wizję Raju , który w dodatku chce nam narzucić
jeszcze za naszego życia.

Jeśli tak jest w istocie, to chyba należy użyć wszystkich możliwych i
dostępnych środków byśmy mogli sami decydować o naszej wizji Raju, a ściślej
o tej wizji, którą mamy zapisaną w naszych Świętych Księgach, które stanowią
fundament naszej kultury.

pozdrawiam
d_nutka
Obserwuj wątek
    • rycho7 Raj ateistow 06.04.03, 11:55
      Jestem ateista. Narzucanie mi wizji raju jest napascia na moje przekonania
      religijne. Niezaleznie czy robia to ludzie wyznania judaistycznego,
      jeudeochrzescianskiego, judeoislamskiego, zoroastrycznego, buddyjskiego,
      taoistycznego, asteckiego lub dowolnego innego. Rzeczywistosc islamska znam
      zapewne z najdelikatniejszych krajow islamskich i skupisk emigranckich. Nie ma
      najmniejszych nawet zastrzezen co do tych zapewne ekstremalnych (pozytywnie)
      przejawow islamu. Sa one dla mnie dowodem na to, ze z islamem mozna
      koegzystowac i islam daje zyc innowiercom. Moje ograniczone doswiadczenia
      zyciowe sklaniaja mnie do pogladu (mam swiadomosc, ze ekstrenalnego), ze
      propagowanie wspolczesnie wojny cywilizacji jest podla sjonistyczna zagrywka
      propagandowa. Ja nie chce byc miesem armatnim w konflikcie izraelsko-
      palestynskim. To klamstwo nie przejdzie. Rznijcie sie sami. Nawarzyliscie piwa
      to wypijcie je sami.

      Pozdrawiam
      • d_nutka Re: Raj ateistow 06.04.03, 12:14
        ależ przecież ateiści ideologiści nic innego nie robią tylko chcą budować swoją
        wizję Raju na ziemi

        czy pamiętasz efekty realizacji ich wizji w obozie socjalistycznym?

        kiedy ostatnio byłeś na Kubie?

        a w Wietnamie?

        czyż nie ateisci ideologiści tam urządzają raj dla ludzi?
        • rycho7 Raj inkwizytorow zwalczajacych ateistow 06.04.03, 12:44
          d_nutka napisała:

          > ależ przecież ateiści ideologiści nic innego nie robią tylko chcą budować
          swoją
          > wizję Raju na ziemi

          Poslugujesz sie klamstwem. Ateizm nie rowna sie komunizmowi lub faszyzmowi.
          Podaj prawdziwa teze to bede z Toba dyskutowac.

          > czy pamiętasz efekty realizacji ich wizji w obozie socjalistycznym?

          W PRL wybudowano 3 razy wiecej kosciolow niz przez 1000 lat wczesniej. Psychol
          Piotrowski zamordowal ksiedza Popieluszke. W czasie chrystianizacji wymordowano
          znaczna czesc ludnosci slowianskiej przeciwnej ustrojowi feudalnemu. Bilans na
          zero?

          > kiedy ostatnio byłeś na Kubie?

          Wybieram sie jak najszybciej aby nie zwidzac nastepnego Disneylandu.

          > a w Wietnamie?

          Chiny sa ciekawsze (lamia prawa czlowieka) wiec wkrotce gdy minie SARS.

          > czyż nie ateisci ideologiści tam urządzają raj dla ludzi?

          A moze to antysemici. Ja tez moge falszowac rzeczywistosc. Cos Ci sie myli w
          pojeciach. Ateizm nie jest z definicji wojujacy. Ja nie musze Ci narzucac
          swojego swiatopogladu. To ty odczuwasz potrzebe niegodnego (jak wyzej)
          zwalczania mnie tylko za deklaracje ateizmu. Ty musisz uzyc scyzoryka aby mnie
          ochrzcic. Ja nie musze Ci w ogole niczego narzucac. Ale Ty nie jestes w stanie
          przyjac tego do wiadomosci. Chcesz wmowic sobie i innym, ze ateista to
          morderca. Wpadasz w schematy sjonistycznej propagandy. Jezeli ta propaganda nie
          jest sjonistyczna to wyjasnij mi jaka. Ja te schematy znam z praktyki.
        • Gość: karolin---amen Kwiecień wasz, ale maj ateistow IP: *.enterpol.pl / 192.168.1.* 06.04.03, 12:50
          jesli fidel lub kom dzon gil lub nawet li pęk powiedzą 2+7 9 lub 3+30 33 lub że
          judeochrześcijańskiego Boga nie ma to nie czuję sie wcale zmuszony wyrzucić
          arytmetyke lub rozum na śmietnik. Powiem więcej - nie musi mnie to wprawiać w
          najmniejsze nawet zakłopotanie. Myślę, że się z tym zgodzisz.

          Cywilizacja, którą ja popieram, zaatakuje tylko w skrajnie skrajnym przypadku,
          jest niej miejsce dla katolika i "islamika". Ale katolik z nieprzerwanym (a
          jedynie mądrze zmodyfikowanym) dziedzictwem: stosów, książek zakazanych,
          tropienia herezji i ukrywania pedofilii, nie może być jej rdzeniem.
          Zaatakuje TYLKO w skrajnie skrajnym przypadku, bo na tym ona właśnie między
          innymi polega.
          • d_nutka Re: Kwiecień wasz, ale maj ateistow 06.04.03, 13:24
            Gość portalu: karolin---amen napisał(a):

            > jesli fidel lub kom dzon gil lub nawet li pęk powiedzą 2+7 9 lub 3+30 33 lub
            że
            >
            > judeochrześcijańskiego Boga nie ma to nie czuję sie wcale zmuszony wyrzucić
            > arytmetyke lub rozum na śmietnik. Powiem więcej - nie musi mnie to wprawiać w
            > najmniejsze nawet zakłopotanie. Myślę, że się z tym zgodzisz.
            >
            > Cywilizacja, którą ja popieram, zaatakuje tylko w skrajnie skrajnym
            przypadku,
            > jest niej miejsce dla katolika i "islamika". Ale katolik z nieprzerwanym (a
            > jedynie mądrze zmodyfikowanym) dziedzictwem: stosów, książek zakazanych,
            > tropienia herezji i ukrywania pedofilii, nie może być jej rdzeniem.
            > Zaatakuje TYLKO w skrajnie skrajnym przypadku, bo na tym ona właśnie między
            > innymi polega.

            karolin

            ja nie mam nic przeciwko ateistom w ogóle.
            ateista co ma rozum i zna arytmetykę i wiele innych przydatnych człowiekowi
            umiejętnosci jest jak najbardziej pożądanym współuczestnikiem tworzenia
            cywilizacji.
            i naprawdę nie mam nic przeciw by maj był i nasz i wasz
            tylko co to znaczy "nasz"? i "wasz"?
            ja nie stosuję takich podziałów.

            pozdrawiam wszystkich ateistów, którzy dokładnie wiedzą w co nie wierzą
            d_nutka
            • rycho7 Przyszlosc wasza, ale raj ateistow 06.04.03, 13:36
              d_nutka napisała:

              > ja nie mam nic przeciwko ateistom w ogóle.

              Pare postow powyzej piszesz cos co przeczy temu co piszesz tu. Czy nie
              potrafisz byc konsekwentna czy tylko mieszasz.

              > ateista co ma rozum i zna arytmetykę i wiele innych przydatnych człowiekowi
              > umiejętnosci jest jak najbardziej pożądanym współuczestnikiem tworzenia
              > cywilizacji.

              Ale tylko taki wedlug Twojego wyboru. Bedziesz selekcjonerem do gazu?

              > ja nie stosuję takich podziałów.

              Podswiadomie wychodzi Ci zawsze nasz przeciw gojowi. Nie jestes w stanie tego
              dostrzec?

              Pozdrawiam wszystkich intelektualistow, ktorzy nie wiedza o co im chodzi.
    • Gość: Blong a moze tak sie doksztalcisz ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 12:06
      > Wojna w Iraku to także, jeśli nie przede wszystkim, wojna dwóch cywilizacji.
      > Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej oraz po drugiej
      > stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu.

      a na gruncie jakich religii powstal islam ?
      abraham i jezus sa czczeni przez jaka religie ?
      a co do wizji raju jesli sie doksztalcisz to dowiesz sie ze w raju arabow jest
      miejsce i dla zydow i dla chrzescijan - wystarczy siegnac po koranie a nie po
      propagandowkach roznych idiotow.
      • d_nutka Re: a moze tak sie doksztalcisz ? 06.04.03, 12:24
        Gość portalu: Blong napisał(a):


        > a co do wizji raju jesli sie doksztalcisz to dowiesz sie ze w raju arabow
        jest
        > miejsce i dla zydow i dla chrzescijan - wystarczy siegnac po koranie a nie po
        > propagandowkach roznych idiotow.


        jak sam napisałeś Blongu -"raju arabów"

        może teraz ty się dokształcisz?
        • Gość: Blong Re: a moze tak sie doksztalcisz ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 12:33
          d_nutka napisała:

          > jak sam napisałeś Blongu -"raju arabów"
          >
          > może teraz ty się dokształcisz?

          nie odpowiadasz na pytanie, to juz tradycja czy po prostu brak poparcia twoich
          tez ?
          a co do terminu raj arabow to jest to tylko skrot myslowy ktory inteligentnemu
          czlowiekowi nie powinien robic tyle problemow - oczywiscie jesli nie myslisz ze
          naprz. murzyn muzulmanin czy eskimos muzulmanin w "raju arabow" byc nie
          moga /wspolnie z chrzescijanami i zydami/
          • d_nutka Re: a moze tak sie doksztalcisz ? 06.04.03, 13:28
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > d_nutka napisała:
            >
            > a co do terminu raj arabow to jest to tylko skrot myslowy ktory
            inteligentnemu
            > czlowiekowi nie powinien robic tyle problemow - oczywiscie jesli nie myslisz
            ze
            >
            > naprz. murzyn muzulmanin czy eskimos muzulmanin w "raju arabow" byc nie
            > moga /wspolnie z chrzescijanami i zydami/


            Blongu
            własciwie to chciałam dzisiaj otworzyć wątek o "błędach skrótówch myślowych"
            nie zrobiłam tego i masz babo placek.
            inny wątek, inny temat, i pierwsze nieporozumienia właśnie na skrótach myślowych

            pozdrawiam
            d_nutka
            • Gość: Blong Re: a moze tak sie doksztalcisz ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 13:41
              jesli juz o skrotach myslowych piszesz to tylko wyjasnij czemu w odroznieniu
              od ludzi co znaja temat podzielilas te 3 religie na 2 grupy? Bowiem kazdy kto
              zna temat wie ze to 1 grupa.
    • Gość: Pawel W muzulmanskim raju jest bardzo szerokie loze... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 12:15
      Wizja raju jakiegokolwiek do wojny iranskiej ma sie tak jak piernik do
      wiatraka, a moze lepiej - jak np. tlen do buta.
      • d_nutka Re: W muzulmanskim raju jest bardzo szerokie loze 06.04.03, 12:27
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Wizja raju jakiegokolwiek do wojny iranskiej ma sie tak jak piernik do
        > wiatraka, a moze lepiej - jak np. tlen do buta.


        Pawle
        chyba jednak nie przypomniałeś sobie przypowieści o "Bogaczu i Łazarzu"

        i przy okazji przeczytaj całość bo fragment wyrwany z całości wypacza ci sens
        rozumienia co ma piernik do wiatraka

        pozdrawiam jak najbardziej ziemsko
        d_nutka
    • Gość: wojciech j. Bełkoczesz daziecko, próbując usprawiedliwić .. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 12:39
      ..tą neokolonialną krucjatę.
    • Gość: xxxx Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga IP: *.prem.tmns.net.au 06.04.03, 13:01
      .. no i dobrze, ale nie zauwazylas tez, ze nie o zwylkle przepychanki slowne
      mu chodzi.

      Otoz, d_nutko, Islam JEST religia wyrosla z tradycji JUDEOCHRZESCiJANSKIEJ.
      Twoj post zawiera podstawowy blad rzeczowy, ktory wlasciwie czyni go
      nielogicznym

      A tak na marginesie, przyznajesz sie ze nie znasz Koranu i nie wiesz wiele o
      islamie - i z gory zakladasz , ze jest to raligia obca nam kulturowo. Jak
      mozna ferowac takie stwierdzenia nie wiedzac nawet tak podstawowej rzeczy jak
      fakt ze jest to religia wyrosla z juceochrzescijanskiej tradycji???

      Ignorancja jest rzecza niebezpieczna zaiste, bo to ona prowadzi do ksenofobii,
      i innych lekow konczacych sie ... no wlasnie, czym? czesto wlasnie wojnami,
      bo tak latwo ja wykorzystac do podjudzania nastrojow...
      • d_nutka Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga 06.04.03, 13:32
        Gość portalu: xxxx napisał(a):

        > .. no i dobrze, ale nie zauwazylas tez, ze nie o zwylkle przepychanki slowne
        > mu chodzi.
        >
        > Otoz, d_nutko, Islam JEST religia wyrosla z tradycji JUDEOCHRZESCiJANSKIEJ.
        > Twoj post zawiera podstawowy blad rzeczowy, ktory wlasciwie czyni go
        > nielogicznym
        >
        > A tak na marginesie, przyznajesz sie ze nie znasz Koranu i nie wiesz wiele o
        > islamie - i z gory zakladasz , ze jest to raligia obca nam kulturowo. Jak
        > mozna ferowac takie stwierdzenia nie wiedzac nawet tak podstawowej rzeczy jak
        > fakt ze jest to religia wyrosla z juceochrzescijanskiej tradycji???
        >
        > Ignorancja jest rzecza niebezpieczna zaiste, bo to ona prowadzi do
        ksenofobii,
        > i innych lekow konczacych sie ... no wlasnie, czym? czesto wlasnie wojnami,
        > bo tak latwo ja wykorzystac do podjudzania nastrojow...


        odpowiedziałam, że "skróty myślowe" mogą prowadzić na manowce każdą dyskusję.
        podobnie jest w twoim poście.

        jeśli Islam to już nie Chrześcijaństwo i nie Judaizm
        a dziś poruszamy się na gruncie tych trzech religii.
        pozdrawiam
        d_nutka
        • Gość: Blong Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 13:43
          d_nutka napisała:

          > jeśli Islam to już nie Chrześcijaństwo i nie Judaizm
          > a dziś poruszamy się na gruncie tych trzech religii.
          > pozdrawiam
          > d_nutka

          tak samo moge napisac jesli chrzescijanstwo to juz nie judaizm i wtedy odpada
          zupelnie twoja teza o judeochrzescijanstwie
        • rycho7 do mistrzyni gatunku 06.04.03, 13:51
          d_nutka napisała:

          > odpowiedziałam, że "skróty myślowe" mogą prowadzić na manowce każdą dyskusję.
          > podobnie jest w twoim poście.

          Zauwaze, ze mistrzynia gatunku "skróty myślowe" jest sama D_nutka. Na prosby o
          wyjasnienie o co jej konkretnie chodzi z reguly wyniosle nie odpowiada.
        • Gość: Senin(xxxx) Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga IP: *.prem.tmns.net.au 06.04.03, 13:52
          d_nutka napisała:

          >
          >
          >
          > odpowiedziałam, że "skróty myślowe" mogą prowadzić na manowce każdą dyskusję.
          > podobnie jest w twoim poście.
          >
          > jeśli Islam to już nie Chrześcijaństwo i nie Judaizm
          > a dziś poruszamy się na gruncie tych trzech religii.

          Przedtem napisalas:
          "Wojna w Iraku to także, jeśli nie przede wszystkim, wojna dwóch cywilizacji.
          Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej oraz po
          drugiej
          stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu."

          Wiec zdecyduj sie jak to jest z tymi podzialami. Jesli uzywasz
          okreslenia "Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej" w
          domysle "z jednej strony" i dalej po drugiej
          stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu." to chyba jest jasne ze w
          tym kontekscie (wg ciebie) islam nie jest religia wyrosla z tradycji judeo-cos
          tam. Wprawdzie nie sprecyzowalas, co rozumiesz pod okresleniem nr1, ale
          naturalnym byloby zlozenia ze chrzescijanstwo i judaizm (zwlaszcza iz
          wielokrotnie w ten sposob identyfikowalas sie na tym forum - nie o skroty
          muyslowe zatem chyba chodzi ??? Ale niech ci bedzie, wycofaj sie z twarza...
          • d_nutka Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga 06.04.03, 14:11
            Gość portalu: Senin(xxxx) napisał(a):

            > d_nutka napisała:
            >
            > >
            > >
            > >
            > > odpowiedziałam, że "skróty myślowe" mogą prowadzić na manowce każdą dyskus
            > ję.
            > > podobnie jest w twoim poście.
            > >
            > > jeśli Islam to już nie Chrześcijaństwo i nie Judaizm
            > > a dziś poruszamy się na gruncie tych trzech religii.
            >
            > Przedtem napisalas:
            > "Wojna w Iraku to także, jeśli nie przede wszystkim, wojna dwóch cywilizacji.
            > Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej oraz po
            > drugiej
            > stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu."
            >
            > Wiec zdecyduj sie jak to jest z tymi podzialami. Jesli uzywasz
            > okreslenia "Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej" w
            > domysle "z jednej strony" i dalej po drugiej
            > stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu." to chyba jest jasne ze w
            > tym kontekscie (wg ciebie) islam nie jest religia wyrosla z tradycji judeo-
            cos
            > tam. Wprawdzie nie sprecyzowalas, co rozumiesz pod okresleniem nr1, ale
            > naturalnym byloby zlozenia ze chrzescijanstwo i judaizm (zwlaszcza iz
            > wielokrotnie w ten sposob identyfikowalas sie na tym forum - nie o skroty
            > muyslowe zatem chyba chodzi ??? Ale niech ci bedzie, wycofaj sie z twarza...


            we wstępie napisałam o cywilizacji "WYROSŁEJ NA PODŁOŻU" religii
            judeochrzescijańskiej

            Mahomet, założyciel Islamu, o ile dobrze pamiętam urodził się około 600 lat po
            Chrystusie

            czy wystarczajace wycofanie się z twarzą?
            d_nutka
      • Gość: normalna Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga IP: *.terra.net.lb 06.04.03, 13:32
        Gość portalu: xxxx napisał(a):


        > (...) Islam JEST religia wyrosla z tradycji JUDEOCHRZESCiJANSKIEJ.
        >

        Sluszne spostrzezenie. Nie wiem dlaczego tak wiele osob zabierajacych glos na
        temat islamu wykazuje brak elementarnej wiedzy o nim. Jak mozna sie wypowiadac
        na jakis temat majac do dyspozycji tylko garstke zaslyszanych strzepow
        informacji, podawanych najczesciej przez osoby i zrodla, majace scisle
        okreslony cel - stworzenie niezdrowego klimatu wokol tej czy innej religii,
        doprowadzenie do konfliktu lub jego usprawiedliwienie: ''O! Spojrzcie! Oni sa
        zli, oni chca was zmusic do swojej wiary, oni sa tacy lub owacy!''
        Niedawno moja znajoma, ktora uwazalam za mlode uosobienie tolerancji,
        zaskoczyla mnie uwaga: ,,nie chcemy islamskich naprawiaczy swiata, wolimy
        amerykanska demokracje!''
        Propaganda, jak widac, robi swoja robote...

        > A tak na marginesie, przyznajesz sie ze nie znasz Koranu i nie wiesz wiele o
        > islamie - i z gory zakladasz , ze jest to raligia obca nam kulturowo. Jak
        > mozna ferowac takie stwierdzenia nie wiedzac nawet tak podstawowej rzeczy jak
        > fakt ze jest to religia wyrosla z juceochrzescijanskiej tradycji???
        >
        > Ignorancja jest rzecza niebezpieczna zaiste, bo to ona prowadzi do
        ksenofobii,
        > i innych lekow konczacych sie ... no wlasnie, czym? czesto wlasnie wojnami,
        > bo tak latwo ja wykorzystac do podjudzania nastrojow...

        Swiete slowa.
        Czy czytales(as) ,,Zabojcze tozsamosci''?
        • Gość: Senin(xxxx) Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga IP: *.prem.tmns.net.au 06.04.03, 13:41
          Gość portalu: normalna napisał(a):

          > Czy czytales(as) ,,Zabojcze tozsamosci''?

          Nie, nie czytalam, czy mozesz wiecej szczegolow?


          • Gość: normalna Re: Nie odpowiedzialas na pytanie Blonga IP: *.terra.net.lb 06.04.03, 23:08
            Gość portalu: Senin(xxxx) napisał(a):

            > Gość portalu: normalna napisał(a):
            >
            > > Czy czytales(as) ,,Zabojcze tozsamosci''?
            >
            > Nie, nie czytalam, czy mozesz wiecej szczegolow?
            >
            >
            ,, Zabojcze tozsamosci'' napisane bodajze w 1998 roku, ksiazka ktorej ciag
            dalszy lub raczej ilustracje do niej pisza wydarzenia ostatnich 2 lat.
            Wydanie polskie - PIW, sierpien 2002.
            Esej, ktory wielu osobom pomoglby zrozumiec zarowno problemy Bliskiego Wschodu
            jak i swiata.
            Autor Amin Maalouf, Libanczyk-katolik, od 1976 r. mieszkajacy we Francji.
    • d_nutka Re: uprzedzając po niewczasie zarzuty 06.04.03, 13:09
      Uprzedzając zarzuty co do tematu wątku i wyboru tej, a nie innej przypowiesci.

      Mając do dyspozycji tak bogaty i jednocześnie całościowy tekst stanowiący
      wspólne podłoże cywilizacji chrześcijańskiej, wybrałam fragmencik, który wydał
      mi się także wspólny z cywilizacją Islamu , czyli wizja Raju i jej rozumienie w
      obu cywilizacjach.
      Dlaczego akurat mój wybór padł na wizję raju?
      A to z powodu ogłaszania prze wyznawców Islamu "dżihadu" jako świętej wojny .
      Ano właśnie: z kim i o co?
      • Gość: xxxx Re: uprzedzając po niewczasie zarzuty IP: *.prem.tmns.net.au 06.04.03, 13:16
        d_nutka napisała:



        > A to z powodu ogłaszania prze wyznawców Islamu "dżihadu" jako świętej wojny .
        > Ano właśnie: z kim i o co?

        Jest to wojna wewnetrzna kazdego czlowieka ze swoimi slabosciami i o
        osiagnecie poziomu duchowego ktory pozwoli mu wypelniac wole Boga. (Duze
        uproszczenie, ale nie az tak duze jak to ktore widzi w dzihad walke z
        niewiernymi - tylko sunni islam kieruje sie ta doktryna, o ile sie nie myle)
        • Gość: xxxx Ja nie ten sam xxxx ktory rzuca wulgaryzmami IP: *.prem.tmns.net.au 06.04.03, 13:18
          ot tak mi sie napisalo, musze sobie jakiegos nicka wymyslic
      • Gość: normalna Re: uprzedzając po niewczasie zarzuty IP: *.terra.net.lb 06.04.03, 13:58
        d_nutka napisała:

        > Uprzedzając zarzuty co do tematu wątku i wyboru tej, a nie innej przypowiesci.
        >
        > Mając do dyspozycji tak bogaty i jednocześnie całościowy tekst stanowiący
        > wspólne podłoże cywilizacji chrześcijańskiej, wybrałam fragmencik, który
        wydał
        >
        > mi się także wspólny z cywilizacją Islamu , czyli wizja Raju i jej rozumienie
        w
        >
        > obu cywilizacjach.
        > Dlaczego akurat mój wybór padł na wizję raju?

        > A to z powodu ogłaszania prze wyznawców Islamu "dżihadu" jako świętej wojny .
        > Ano właśnie: z kim i o co?

        Musisz tu siegnac do poczatkow islamu. Nielatwo bylo Muhamedowi szerzyc wiare w
        Jedynego Boga. Plemiona arabskie mialy niezliczona ilosc bogow i kazde zazarcie
        bronilo swego bozka. Prawdopodobnie szerzenie i obrona nowej wiary bylo mozliwe
        przede wszystkim sila. ''Dzihad'' czyli swieta wojna o nawrocenie pogan
        (podkreslam - pogan - a nie innowiercow! Pisalam w innym poscie, ze nalezy
        wystrzegac sie stawiania ,,='' miedzy slowem ,,niewierny'' i ,,innowierca''.
        Muzulmanie bowiem nigdy nie presladowali innowiercow! zawsze brali ich pod
        opieke na podporzadkowanych sobie terenach. W Koranie jest wyrazne
        rozgraniczenie tych dwoch pojec)

        Mozna zauwazyc, ze w ostatnich czasach nastepuje zmiana znaczenia tego
        slowa. ,,Dzihad'', powiedzialabym, uzywa sie do okreslenia wojny obronnej,
        akcji nie wykluczajacej czynnej walki, majacej na celu obrone powaznie
        zagrozonych wartosci islamu przed obca dominacja. W inne sposoby walki o
        zachowanie wlasnej tozsamosci swiat islamu, i nie tylko islamu, swiat arabski,
        nauczony wieloletnimi doswiadczeniami, przestaje juz wierzyc. I to jest wlasnie
        najbardziej smutne - coraz wiecej tych ludzi juz nie wierzy, ze mozna to
        osiagnac innym sposobem. I chce podkreslic - coraz wiecej ludzi bez wzgledu na
        wyznanie.
    • Gość: normalna Re: Wojna w Iraku o wizję Raju IP: *.terra.net.lb 06.04.03, 13:16
      d_nutka napisała:

      > Tytuł wątku w zamierzeniu wcale nie ma być prowokujący do waśni
      religijnych...

      d_nutka, wybacz ale naplotlas tu od rzeczy.

      Zastanawiam sie czesto, dlaczego do licha tak wiele ludzi probuje mistyfikowac
      rzecz tak brutalna, tak niesprawiedliwa jak ta ostatnia wojna w Iraku, wojna o
      cos, co jest bardzo dalekie od sfery ducha. Jest to odarta z jakichkolwiek
      skrupulow, bezwstydna wojna o rope, wojna o ekonomiczna i polityczna dominacje
      nie tylko w regionie Bliskiego Wschodu, rowniez o dominacje w Europie. Dlaczego
      wiec, na przyklad Polacy, tak usilnie probuja ubrac ja w jakis choc przykusy
      pruderyjny plaszczyk? Po to zeby przykryc choc troche caly jej bezwstyd? Bo
      nawet oni sa zazenowani tym, ze upadl, i to ostatecznie, mit demokratycznej
      Ameryki? Zazenowani tym, ze Polska, majaca za soba dluga historie walki z
      obcymi najezdzcami, doskonale znajaca smak niepodleglosci, teraz sama bierze
      udzial w tej napasci na kraj, ktory nigdy nam nie zrobil nic zlego, a
      odwrotnie, pozwolil zarobic niemalo pieniedzy licznym Polakom, ktorzy przez
      lata byli w Iraku na kontraktach.

      d-nutko, sama Ameryka nie ukrywa zbytnio swoich celow, nie sili sie na to juz
      przynajmniej teraz, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze juz nikt na swiecie w te
      jej bajki nie wierzy. A Ty jeszcze probujesz kierowac rozpedzony w scisle
      okreslonym kierunku pociag na jakis boczny tor, grzebac w religii, gadac cos o
      raju... Czy nie ukrywa sie tu czasem zwykly brak wiedzy na ten jakze
      skomplikowany temat Bliskiego Wschodu -jego historii, wielowiekowej walki o
      prawo do samostanowienia, jego niezwykle zlozonej terazniejszosci i wiekszego
      niz zwykle pragnienia prawdziwej niepodleglosci i demokracji.

      Mieszkam w tym regionie od lat, w kraju wielowyznaniowym. Obserwuje na codzien
      zachowanie sie ludzi roznych wyznan, w tym muzulmanow. Rozmawiam z nimi,
      dyskutuje, zyje z nimi. Chce Ci powiedziec tylko jedno: uwierz mi, nie masz
      potrzeby bac sie islamu i muzulmanow. Oni naprawde nikogo nie chca nawracac na
      swoja wiare i zmieniac swiata na swoja modle. Oni chca w spokoju wyznawac swoja
      wiare, chca zyc swoim zyciem, pielegnowac swoje tradycje i obyczaje.

      d-nutko, nie nadstawiaj zbyt latwo ucha nakrecanej od pewnego czasu
      propagandzie, majacej na celu dewaloryzacje i diabolizacje religii islamu i jej
      wyznawcow. Tak naprawde ta propaganda nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.
      Nalezy bowiem umiec odroznic, jesli sie chce byc sprawiedliwym, fanatykow
      religijnych (jest ich tak naprawde niewielu, choc robia duzo halasu) od
      normalnych ludzi, wierzacych, tak jak i my chrzescijanie, w jedynego Boga tylko
      wedlug troszeczke innych od naszych zasad. Ludzi zwyczajnych, dobrych i
      serdecznych, bardzo otwartych na problemy innych, spieszacych z pomoca na
      pierwszy znak, ludzi pokojowo nastawionych do swiata, ludzi wsrod ktorych
      przyjemnie i , wierz mi, bezpiecznie zyc. I jeszcze jedno - ja, od lat zyjac
      wsrod prawdziwej mieszanki wyznaniowej z przewaga muzulmanow ani razu nie
      zauwazylam, ze ktos chce mi narzucic swoja wizje raju. Jestem zupelnie spokojna
      o to, ze trafie do raju takiego na jaki zasluzylam, bez wzgledu na to, jak go
      sobie wyobrazam...

      I jeszcze jedno, a propos fanatyzmu. Jest to jedyna rzecz ktorej sie boje.
      Niezaleznie od tego, czy chodzi tu o fanatyzm religijny czy inny. Pamietaj
      tylko, ze fanatykow mamy po wszystkich stronach. Rozwijajacy sie i wojujacy
      fanatyzm protestantow-ewangelistow w Stanach (Bush jego najlepszym przykladem)
      jest moim zdaniem bardziej niebezpieczny niz islamski. O ile potrafie objasnic
      przyczyny fanatyzmu islamskiego o tyle nie bardzo widze dlaczego tak bardzo
      rozwija sie protestancki np. Moze ktos mi to wyjasni? Ktos kto tam mieszka...
      • Gość: KaroliNaMen Ani raj, ani ropa. O normalność IP: *.enterpol.pl / 192.168.1.* 06.04.03, 17:55
        Dla normalnej - wybacz, że mam dla Ciebie tylko kolejna przykusą kołderkę -
        zamiast mądrych tez Twoich znajomych o wściekłym imperializmie węszącym za
        ropą. Wybacz, ale nie mam ochoty pisać inaczej niż w rzeczywistości uważam.

        Czy można napaść na suwerenne państwo, jeśli ono (1) wbrew traktatom i
        postanowieniom wsp. międzynarodowej rozwija zbrojenia niekonwencjonalne i (2)
        nie jest autentyczną demokrają. NIE!. Ale sytuacja przedstawia się inaczej,
        jeśli reżim za pomocą tej broni zabija (3) własnych obywateli i obywateli (4)
        napadanych przez siebie państw. Agresje ((5) liczba mnoga) lata temu, ale
        kierownictwo to samo. Jeśli ten reżim (6) dialog z opozycją i niepokornymi
        nawiązuje za pomocą tortur i zabijania., to być może mamy nie tylko prawo ale i
        obowiązek (napaść na takie suwerenne państwo). Można oczywiście dla
        przypodobania się motłochowi umyć ręce, rzecz w tym, że wojsko - aby pewnego
        dnia w trudniejszym momencie mogło bronić cywilizacji i również tego motłochu -
        powinno być sprawdzane w takich sytuacjach, gdy może uwalniać uwięzionych i
        nierzadko odmóżdżonych więźniów zbrodniczych reżimów (Irak, Korea Północna).
        Z KOLEI jednak uważam, że siły i autorytetu NATO, nie powinno się angażować w
        takie rzeczy, opór Francji i Niemiec miał swój sensowny wymiar, a dużym błędem
        (może nawet złem) była napaść NATO 4 lata temu na Serbię, a także błędem było
        pospieszne przyjęcie interpretacji, że sojusz został zaatakowany, gdy
        przestępcy pasażerskimi samolotami, które wystartowały wewnątrz Stanów,
        niszczyli budowle w NY. Akcja w Afganistanie nie była zresztą wojną w z tym
        państwem, lecz tylko przyciśnięciem zbrodniczej szajki, która wbrew legalnemu
        rządowi rozpanoszyła się w Kabulu.
        Wracając do Iraku (państwo (7) wspierające terroryzm! - to poza dyskusją, mimo
        wątłych śladów, że miałby to być dokładnie terroryzm bin Ladena) - operację
        należy postrzegać raczej jako potyczkę w wojnie cywilizacji (w tym kilku ludzi
        honoru) z rasistowsko- komunistyczno-klerykalno -terrorystycznym
        barbarzyństwem. Cywilizacja jest za wygaszaniem wojny (za pokojem, ale nie za
        wszelką cenę), lecz (8) wyczyny barbarzyństwa, zwłaszcza z września 2001 (choć
        oczywiście również wcześniejsze i późniejsze) nie bardzo umożliwiają takie
        wygaszanie. Osiem to mało? W swojej wypowiedzi podkreślam, że z zasady jestem
        przeciwko wojnie (np. wyzwalaniu mieszkańców Kuby od rządów reżimu).
        O wartości powalczmy więcej na własnym terenie, nie z muzułmanami, lecz może z
        wyznawcami bożka pliku (złotych kart kredytowych) lub z innymi wyznawcami. W
        Iraku powalczmy o elementarne sprawy, a nawet o to, by mieszkańcy mogli wybrać
        źle.
        Nie o raj ani o ropę (przyziemne rzeczy motywują naszą stronę, zlecenia dla
        przemysłu - podkręcanie wzrostu gospodarczego, to bywa decydujące o nastrojach
        wyborców, ale przyziemne sprawy nie zadecydują - czy będziemy chcieli postawić
        przywódców z powrotem do władzy, czy w stan oskarżenia za zbrodnie), to jest
        wojna o normalność.
        • Gość: normalna Re: Ani raj, ani ropa. O normalność IP: *.terra.net.lb 07.04.03, 00:21
          Gość portalu: KaroliNaMen napisał(a):

          >... Wybacz, ale nie mam ochoty pisać inaczej niż w rzeczywistości uważam.
          >

          Jestem gotowa uszanowac wszystko, co wyjdzie z twojej wlasnej glowy a nie
          bedzie tylko i wylacznie bezmyslnym powtarzaniem wyswiechtanych stereotypow.

          > Czy można napaść na suwerenne państwo, jeśli ono (1) wbrew traktatom i
          > postanowieniom wsp. międzynarodowej rozwija zbrojenia niekonwencjonalne

          Rozwijalo. Jak dotad nikt nigdzie nie znalazl niekonwencjonalnej broni, ani
          inspektorzxy podczas kilku miesiecy poszukiwan, ani wszechobecna w Iraku
          koalicja. Jak sadze, gdyby ten Irak takowa bron posiadal to juz by dawno jej
          uzyl na nacierajace wojska agresora.
          I odwrotnie, Amerykanie bezkarnie uzywaja zabronionego przez konwencje
          genewskie rodzaju bomb i co?
          > i (2)
          > nie jest autentyczną demokrają.

          Jak wiekszosc panstw na tej Ziemi.

          > Ale sytuacja przedstawia się inaczej,
          > jeśli reżim za pomocą tej broni zabija (3) własnych obywateli
          to sie zdarzylo w poczatkach lat 90-tych. Od tego czasu , wyglada na to, ze
          Irak zlikwidowal te bron.

          >i obywateli (4)
          > napadanych przez siebie państw.

          Chodzi Ci o Kuwejt? Bez przesady. Jestes pierwsza ososba, wedlug ktorej Irak
          uzyl w Kuwejcie broni chemicznej czy bilogicznej. Czyzbys odkryla jakies
          archiwa u Saddama?

          > Agresje ((5) liczba mnoga)

          Och! Chyba cos Ci sie poplatalo. Mozesz powiedziec skadzes wziela tych 5
          agresji? Na co i na kogo? Masz moze na mysli wojne z Iranem, zainspirowana
          przez te wspanialomyslne, pokoj milujace Stany, ktore to wespol z innymi
          zachodnimi producentami broni w pocie czola uzbrajaly zarowno jedna jak i druga
          strone? Zarobily na tym interesie wiele miliardow ,,zielonych''.


          > Jeśli ten reżim (6) dialog z opozycją i niepokornymi
          > nawiązuje za pomocą tortur i zabijania.,

          nie chce wyjsc na kogos , kto broni Saddama. Napisalam juz wczesniej w ktoryms
          z watkow, ze powinno sie go postawic przed trybunalem miedzynarodowym, obok
          Miloszewicza, Szarona, obecnie takze Busza tudziez wielu innych
          dyktatorow,majacych rece umazane krwia.

          > to być może mamy nie tylko prawo ale i
          >
          > obowiązek (napaść na takie suwerenne państwo).

          No prosze! Jestes poczatkujaca studentka prawa miedzynarodowego i wydaje Ci
          sie, ze wszystko wiesz?

          > Można oczywiście dla
          > przypodobania się motłochowi umyć ręce,

          Aha, wiec ci wszyscy protestujacy przeciwko wojnie, ludzie prawa, nauki,
          kultury i sztuki, politycy tudziez zwykli aczkolwiek myslacy i rozumiejacy
          realia ludzie to tylko motloch? Co Ty powiesz, O Najmadrzejsza z
          Najmadrzejszych! Dzieki wiec Bogu, ze taki motloch jeszcze istnieje. Warto
          jeszcze zyc i rodzic dzieci.

          > rzecz w tym, że wojsko - aby pewnego
          > dnia w trudniejszym momencie mogło bronić cywilizacji

          ...i przejawow tejze cywilizacji, ktore maja teraz miejsce w Iraku?
          Amwerykanskiej cywilizacji? Wiesz, swiat czulby sie o wiele lepiej, gdyby
          Amerykanie trzymali te swoja cywilizacje u siebie i nie wciskali jej na sile we
          wszystkie zakatki swiata. Bo swiat juz cierpi na niestrawnosc. Swiat ma wiele
          barw i naprawde tragiczna w skutkach byloby pomylka pomalowac go na tylko i
          wylacznie amerykanskie kolory.

          > i również tego motłochu -
          >

          O wybranko! Widze, ze masz wstret do motlochu. No tak , zwazywszy ze ten
          motloch stanowi jakies 90% ludnosci Planety , mozesz sie czuc ,,jedna z
          wybranych''. Widzisz, ja swiadomie i chetnie kwalifikuje sie do motlochu. I, co
          wiecej, jestem z tego dumna.

          Akcja w Afganistanie nie była zresztą wojną w z tym
          > państwem, lecz tylko przyciśnięciem zbrodniczej szajki, która wbrew legalnemu
          > rządowi rozpanoszyła się w Kabulu.

          Hm... ciekawa interpretacja...Bombardowane wsie i miasta, smierc tysiecy
          cywili, zainstalowanie tam proamerykanskiego rzadu i wszystko to
          tylko ,,przycisniecie zbrodniczej szajki''. Podsune Ci pomysl - zglos swoja
          kandydature do ,,centrum propagandy najwiekszej z ,,demokracji''. jestem pewna
          ze przyjma. Jestes doskonala w nazewnictwie.

          > Wracając do Iraku (państwo (7) wspierające terroryzm!

          Nie ma zadnych dowodow na to, ze Irak wspieral Ben Ladena. Saddam, jaki on jest
          taki jest, ale zawsze dazyl do laicyzacji kraju i byl przeciwny wszelkiego
          rodzaju religijnym ekstremom a nawet tepil to w zarodku. Smiechu warte jest
          przypisywanie mu zwiazkow z Ben Ladenem.

          - to poza dyskusją, mimo
          > wątłych śladów, że miałby to być dokładnie terroryzm bin Ladena) - operację
          > należy postrzegać raczej jako potyczkę w wojnie cywilizacji (w tym kilku
          ludzi
          > honoru)

          Wytoczylas ciezkie dziala i... ustrzelilas muche. Po co wlasciwie z Toba
          dyskutuje? Ty nie przeczytalas tego , co pisalam o swiecie islamu, o swiecie
          arabskim. Poruszasz sie na obcym Tobie terenie, powtarzasz utarte opinie,
          zaczerpniete z wiadomych zrodel.

          > z rasistowsko- komunistyczno-klerykalno -terrorystycznym
          > barbarzyństwem.

          och och... I nie wstyd Ci powtarzac takie rzeczy? Powyzszymi slowami
          przekreslilas szanse na traktowanie Ciebie powaznie.

          > Cywilizacja jest za wygaszaniem wojny (za pokojem, ale nie za
          > wszelką cenę),

          tylko jak dotad to wlasnie ta ,,cywilizacja'' roznieca najwiecej wojen. Jak to
          sie dzieje? Nie pomyslalas o tym? A moze po prostu stamtad gdzie siedzisz tego
          nie widac?

          >lecz (8) wyczyny barbarzyństwa, zwłaszcza z września 2001 (choć
          > oczywiście również wcześniejsze i późniejsze)

          11 wrzesien dla mnie jak dotad pozostaje enigma. Wcale nie jestem pewna CZYJE
          to bylo barbarzynstwo.
          I co ma z tym wspolnego Irak i jego ludnosc? Dlaczego akurat Irakijczycy musza
          placic za 11 wrzesnia? Dlatego ze maja ,,zyciodajny'' plyn - rope?

          I dlaczego tylko wtedy gdy tego rodzaju nieszczescie zdarza sie w Stanach, jest
          postrzegane jako barbarzynstwo? Wiesz ile niewinnych ludzi ginie w swiecie
          wskutek mniejszych lub wiekszych konfliktow? Wiesz ilu Palestynczykow zginelo
          przez tylko pare ostatnich lat?

          > W swojej wypowiedzi podkreślam, że z zasady jestem
          > przeciwko wojnie

          Aha.. Z zasady... Ale mala wojenka to tu to tam , od czasu do czasu sie przyda,
          no nie? Zeby podtrzymac amerykanski przemysl zbrojeniowy, zagwarantowac
          ciaglosc dostaw takich czy innych surowcow, umocnic tzw ,,cywilizacje'' w
          swiecie, zdzielic palka przez leb wylamujacych sie lub nie chcacych sie
          podporzadkowac... Taka ,,blogoslawiona wojenka''... Taka nauczka tu i owdzie...

          (
          > O wartości powalczmy więcej na własnym terenie, nie z muzułmanami, lecz może
          z
          > wyznawcami bożka pliku (złotych kart kredytowych) lub z innymi wyznawcami.

          No choc jedne zdanie, z ktorym sie zgodze.

          > W
          > Iraku powalczmy o elementarne sprawy, a nawet o to, by mieszkańcy mogli
          wybrać
          > źle.

          Bo jak wybiora zle to tym lepiej dla nas? Za jakis czas bedziemy znowu mieli
          pretekst do ,,malej wojenki''?

          > Nie o raj ani o ropę (przyziemne rzeczy motywują naszą stronę, zlecenia dla
          > przemysłu - podkręcanie wzrostu gospodarczego, to bywa decydujące o
          nastrojach
          > wyborców, ale przyziemne sprawy nie zadecydują - czy będziemy chcieli
          postawić
          > przywódców z powrotem do władzy, czy w stan oskarżenia za zbrodnie), to jest
          > wojna o normalność.

          Wojna o normalnosc???
          Jedna walczy o raj, druga o normalnosc? A ja o co? Chyba o przebudzenie.

          Amen.
          • Gość: KaroliNaMen Re: ha ha po po IP: *.enterpol.pl / 192.168.1.* 07.04.03, 14:10
            "och och... I nie wstyd Ci powtarzac takie rzeczy? Powyzszymi slowami
            przekreslilas szanse na traktowanie Ciebie powaznie."


            Rzeczywiście jesteś normalna. Bylejakość ("Chodzi Ci o Kuwejt? Bez przesady.
            Jestes pierwsza ososba, wedlug ktorej Irak uzyl w Kuwejcie broni chemicznej czy
            bilogicznej. Czyzbys odkryla jakies archiwa u Saddama?") JEST normalna.
            Życzę przebudzenia (z marzeń sennych o rodzeniu dzieci zasilających motłoch)

            ha ha po po pooo
            pozdrowienia
            Z wyrazami należnego szacunku
            Twój
            KaroliNaMen

            ps do ksiazki wydanej przez piw sprobuje zajrzec, chociaz nie zwykłem
            szufladkowac autorow ze wzgledu na wyznanie


            amen
    • d_nutka Re: Tort do podziału 06.04.03, 13:59
      Leżał przede mną temat jak tort , którego nie wiadomo z której strony zacząć
      smakować.

      Podobnie jak Irak i iracki tort do podziału, a teraz wojna o ten tort.

      Wybrałam sobie w tym wątku jeden z jego kawałeczków do "posmakowania" co to
      takiego ten iracki tort.

      Nic nie stoi na przeszkodzie by każdy sam zechciał zobaczyć co w tym torcie
      jest.

      Czy ataki na mnie nie przypominają bardziej walki o narzędzie do krojenia tego
      tortu?

      Nie podoba się moje?

      Czy czyni komuś krzywdę?

      Ja przecież używam swojego narzędzia tylko do tego tortu i to wirtualnie.

      Po co ataki na mnie?

      Czy ja dla kogoś tu też stanowię jakiś tort?

      pozdrawiam uczestników tortowego deseru
      d_nutka
      • Gość: Senin(xxxx) Ataki?? na Ciebie??? o czym Ty mowisz IP: 144.134.77.* 06.04.03, 14:17
        czyzbys nie odrozniala dyskusji z twoimi stwierdzeniami od "atakow na
        Ciebie"???
        Wybacz, ale zakrawa mi to na jakas "postawe martyrologiczna". Kto tu Ciebie
        atakuje???
        Owszem ludzie atakuja goloslowne stwierdzenia i niekonsekwencje Twoich
        wypowiedzi, ale nie Ciebie... pozwol, ze wiecej nie napisze..
        Ale, gdyby przyszlo Ci do glowy wypowiadzac sie w podobnie "meczenskim"
        tonie ... to z pewnoscia Ci sie dostanie, bo to co teraz zrobilas to, jest
        przerzucanie ciezaru dyskusji z obszaru merytorycznych argumentow na jakas tam
        osobista sciezke. I Ty sama to zrobilas, nikt inny.

        Wracaj wiec do meritum i bedzie po wszystkim!
        • d_nutka Re: Ataki?? na Ciebie??? o czym Ty mowisz 06.04.03, 15:36
          Gość portalu: Senin(xxxx) napisał(a):

          > czyzbys nie odrozniala dyskusji z twoimi stwierdzeniami od "atakow na
          > Ciebie"???
          > Wybacz, ale zakrawa mi to na jakas "postawe martyrologiczna". Kto tu Ciebie
          > atakuje???
          > Owszem ludzie atakuja goloslowne stwierdzenia i niekonsekwencje Twoich
          > wypowiedzi, ale nie Ciebie... pozwol, ze wiecej nie napisze..
          > Ale, gdyby przyszlo Ci do glowy wypowiadzac sie w podobnie "meczenskim"
          > tonie ... to z pewnoscia Ci sie dostanie, bo to co teraz zrobilas to, jest
          > przerzucanie ciezaru dyskusji z obszaru merytorycznych argumentow na jakas
          tam
          > osobista sciezke. I Ty sama to zrobilas, nikt inny.
          >
          > Wracaj wiec do meritum i bedzie po wszystkim!


          a wpis wojciecha "o moim bełkocie"?
          a wpis Rycha o "gojach" i "antysemitach"

          czy to nie są otaki personalne nie związane z tematem wątku?
          gdzie w nich można się dopatrzeć merytorycznej dyskusji?
    • Gość: Senin Wojna w Iraku o wizję Raju - czyzby??? IP: 144.134.77.* 06.04.03, 14:08

      Wyglada na to ze juz nikt nie wie o co jest ta wojna. Tyle wersji, codziennie
      inna, gdyby zapytac busha to tez by pewnie nie wiedzial gdyby mu na kartce nie
      napisali...

      Jako ze do myslenia chcesz sprowokawac to moze warto i nad tym pomyslec (dla
      anlojezycznych):

      www.larouchepub.com/other/2003/3011neocon_exit.html
      pozdrawiam
      • nurni Re: Wojna w Iraku o wizję Raju - czyzby??? 06.04.03, 16:31
        Gość portalu: Senin napisał(a):

        >
        > Wyglada na to ze juz nikt nie wie o co jest ta wojna. Tyle wersji, codziennie
        > inna, gdyby zapytac busha to tez by pewnie nie wiedzial gdyby mu na kartce
        nie
        > napisali...
        >
        > Jako ze do myslenia chcesz sprowokawac to moze warto i nad tym pomyslec (dla
        > anlojezycznych):
        >
        > <a
        href="www.larouchepub.com/other/2003/3011neocon_exit.html"target="_bl
        > ank">www.larouchepub.com/other/2003/3011neocon_exit.html</a>
        > pozdrawiam


        chyba jeszcze lepsze:


        www.amconmag.com/03_24_03/cover.html

        niestety tez po angielsku sad


    • d_nutka Re: Wojna w Iraku o wizję przyszłości 06.04.03, 19:12
      Wygląda na to, że nikt z dzisiejszych dyskutantów nie zapoznał się, co
      radziłam, z przypowieścią o "Bogaczu i Łazarzu".
      Jest w tej przypowieści zdanie skierowane do bogacza "pomnij, że dobro swoje
      otrzymałeś za swojego życia, podobnie jak Łazarz zło".
      Bogacz nie musi śnić o Raju za życia i na ogół nie śni.
      Biedak, w przypowieści uosobiony w postaci Łazarza, może pocieszać się jedynie
      snem o Raju właśnie.
      Tematem tego wątku chciałam zwrócić uwagę na to jak łatwo możni i bogaci tego
      świata wykorzystują sny o Raju przeznaczone dla biedaków.
      I o ile świat cywilizacji zachodniej z racji swojego bogactwa jest z tych snów
      o Raju w jakiś sposób uwolniony, to świat Islamu jeszcze głęboko w nich tkwi
      zwłaszcza w rejonach w których jest duży obszar nędzy i biedy.
      Obecnie dużo się mówi o tym, że terroryzm islamski zrodziła bieda, a jeśli
      nawet byłoby poddane w wątpliwość takie pochodzenie terroryzmu, to jednak
      bezprzecznie terroryzm biedą się "karmi".
      Już jest za późno na stawianie pytania, czy był w danym momencie inny wybór
      przed istniejącym zagrożeniem dla cywilizacji ze strony terroryzmu islamskiego.
      Ale jeszcze jest czas by porozmawiać co zrobić, aby w wyniku tej wojny zyskały
      obydwie strony.
      Coraz częściej jednak słyszę o "podziale tortu zysków" dla bogatego już Zachodu.
      A biedakom, tym co przeżyją, nadal pozostanie marzenie o Raju.
      I to marzenie będzie nadal wykorzystywane także przez terrorystów.

      Czy temat jest błahy?
      A może za trudny?
      A może nierozwiązalny?

      Czy w związku z tym można cofnąć czas? Chociażby przed 11 września? A może inna
      data wsteczna byłaby bardziej uzasadniona do cofnięcia ? Przecież to właśnie
      jest niemożliwe ze wszystkiego niemożliwego.

      Nie pozostaje więc, moim zdaniem nic innego, jak zacząć wielowątkowo
      rozwiązywać poważne zagrożenia ludzkości.
      Wojna z Saddamem w Iraku może stanowić początek poważnego potraktowania
      problemów dotyczących nas wszystkich, jak nie w chwili obecnej to na pewno w
      niedługiej przyszłości.

      Patrzmy teraz na Irak nie jak na Państwo ,o które toczy się wojna.
      Spróbujmy wszyscy spojrzeć na Irak jak na MIEJSCE gdzie splotły się wszystkie
      problemy współczesnego świata.

      Tak patrzę ja
      d_nutka

      • rycho7 Wojna w Iraku o zawlaszczenie przyszłości 07.04.03, 09:05
        d_nutka napisała:

        > Obecnie dużo się mówi o tym, że terroryzm islamski zrodziła bieda, a jeśli
        > nawet byłoby poddane w wątpliwość takie pochodzenie terroryzmu, to jednak
        > bezprzecznie terroryzm biedą się "karmi".

        Niewatpliwie Terroryzm jest problemem naszej przyszlosci. Terroryzm moze
        doprowadzic do likwidacji ludzkosci.

        > Ale jeszcze jest czas by porozmawiać co zrobić, aby w wyniku tej wojny
        zyskały
        > obydwie strony.

        Tak mysli Bush. Wiec odpowiem Ci tak jak on. Przyniesie on Irakijczyka
        ich "upragniona wolnosc" "eliminujac" "renegatow" (w jezyku poza-BialoDomowym:
        patriotow). Rodziny, krewni i znajomi "renegatow" bardzo sie uciesza
        z "eliminacji" i z powodu niewlasciwej indoktrynacji religijnej wejda na droge
        zla = terroryzmu.

        > Coraz częściej jednak słyszę o "podziale tortu zysków" dla bogatego już
        > Zachodu.

        A czego sie spodziewalas? Sadzilasz, ze dyskusje o ropie naftowej to
        komunistyczna propaganda. Spytaj sie o zdanie ducha senatora MacCartiego, tego
        od polowan na komunistyczne czarownice. On jest dla ciebie wlasciwym zrodlem
        informacji.

        > A biedakom, tym co przeżyją, nadal pozostanie marzenie o Raju.
        > I to marzenie będzie nadal wykorzystywane także przez terrorystów.

        A czego Ty oczekujesz? Ze problem palestynski sam sie rozwiaze? Ze Europejczycy
        beda walczyli z terrorystami takimi metodami jak USA i Izrael? Ze beda miesem
        armatnim?

        > Czy temat jest błahy?

        Temat jest bardzo powazny.

        > A może za trudny?

        Tak, jest za trudny w ulotnym watku, w ktorym autorka zadaje pytania a potem
        nie raczy ustosunkowywac sie do odpowiedzi, jak to zwykle D_nutka.

        > A może nierozwiązalny?

        Poprzez przemilczenia i machinacje propagandowe rzeczywiscie nierozwiazywalny.

        > Czy w związku z tym można cofnąć czas? Chociażby przed 11 września? A może
        > inna
        > data wsteczna byłaby bardziej uzasadniona do cofnięcia ? Przecież to właśnie
        > jest niemożliwe ze wszystkiego niemożliwego.

        ??? Pytania a la D_nutka.

        > Nie pozostaje więc, moim zdaniem nic innego, jak zacząć wielowątkowo
        > rozwiązywać poważne zagrożenia ludzkości.

        Proponuje w pierwszym rzedzie antysemitow skierowac do gazu.

        > Wojna z Saddamem w Iraku może stanowić początek poważnego potraktowania
        > problemów dotyczących nas wszystkich, jak nie w chwili obecnej to na pewno w
        > niedługiej przyszłości.

        Ty w to wierzysz? To napisz cos optymistycznego.

        > Patrzmy teraz na Irak nie jak na Państwo ,o które toczy się wojna.
        > Spróbujmy wszyscy spojrzeć na Irak jak na MIEJSCE gdzie splotły się wszystkie
        > problemy współczesnego świata.

        Mozemy popatrzyc na Irak jak na przyklad teorii lodki ratunkowej. Teorii
        powaznie traktowanej przez elity USA. Surowce naturalne na Ziemi koncza sie.
        Spoleczenstwa zachodnie znajduja sie w lodce ratunkowej. Aby lodka nie utonela
        trzeba wioslami odganiac tych, ktorzy plywaja dookola i chca dostac sie do
        lodki. Wojna w Iraku to wlasnie jest machanie wioslem i odganianie
        Irakijczykow, od dobra, ktore przypadkowo znalazlo sie w ich kraju.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5526083&a=5530523
        > oto moja odpowiedź dla ciebie, Rycha i gini i jest to moja ostatnia dla was
        > odpowiedź.

        Jak zwykle "ulatwiasz" dyskutowanie z Toba. Niestety na pytanie o konkrety
        zapewne znowu nie odpowiesz. Ostatnio staje na glowie aby Cie nie atakowac. Ty
        to oceniasz zupelnie odwrotnie. Chcesz mnie zakneblowac. Oczekujesz zapewne
        rozwiazywania problemow ludzkosci bez wymieniania slowa Izrael. Sposob
        oryginalny ale nie sadze aby byl skuteczny.

        Palestynczycy tez przypadkowo znalezli sie nie tam gdzie potrzeba.
    • Gość: Hawaiian zaborcza,barbarzynska, gowniana wojna IP: *.rasserver.net 06.04.03, 23:28
      tylko zydziak moze sie z niej cieszyc i jeszcze filozofowac
      nad jej sensem gdy bombarduje sie caly kraj bez dania
      uzasadnienia i gina kobiety i dzieci.
      Gowno z ciebie nie kobieta.
      Wstyd.
    • Gość: siedem Re: Wojna w Iraku o wizję Raju IP: 213.216.66.* 07.04.03, 08:03
      d_nutka napisała:

      > Wojna w Iraku to także, jeśli nie przede wszystkim, wojna dwóch cywilizacji.
      > Cywilizacji wyrosłej na gruncie religii judeochrześcijańskiej oraz po drugiej
      > stronie cywilizacji wyrosłej z religii Islamu.

      islam jest religia judeochrześcijańską. same żydziaki to swiete u nich -
      tajoj...


      5040
      • Gość: *©*©* VVizjaRaju-EDEN IP: *.cm-upc.chello.se 07.04.03, 14:17
        www.edenproject.com/
        directory.google.com/Top/Science/Institutions/Botanical_Gardens_and_Arboreta/?il=1


        ________________________________..._______________________________

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka