Gość: www.poprostu.pl
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
08.04.03, 23:00
Uczestnicy Wrocławskiej Koalicji Antywojennej otrzymali w ostatnich dniach
telefony od policji, która próbuje im grozić.
Do matki jednego z organizatorów demonstracji antywojennych zadzwonił
anonimowy mężczyzna, mówiąc, że jeśli syn nadal będzie się angażował w
organizację demonstracji, jego kariera naukowa stanie pod znakiem zapytania.
Oczywiście nie można wykluczyć tutaj głupiego kawału. Natomiast inny
uczestnik WKA, na którego nazwisko legalizowana była jedna z akcji, otrzymał
już telefon bezpośrednio od policji. Policjant usiłował wypytać o plany WKA
na obecny tydzień, a na koniec zapowiedział, żeby demonstranci nie próbowali
opuszczać placu Uniwersyteckiego (miejsca zebrania demonstracji), gdyż
wszystkie wyjścia z placu zostaną zablokowane.
Przypomnijmy, że po akcji 29 marca, kiedy doszło do kilku konfrontacji
manifestantów z policją, ta zapowiedziała, że była to ostatnia demonstracja
antywojenna we Wrocławiu Od tego czasu odbyła się już jedna manifestacja, a w
tym tygodniu planowane są kolejne dwie.