"Uczestnictwo w tym wiosennym obrzędzie negatywnie wpływa na psychikę dzieci,
ponieważ propaguje przemoc - napisali działacze Automobilklubu Chełmskiego i
poprosili ministra edukacji Romana Giertycha, aby w całym kraju wprowadził
zakaz topienia marzanny. Sprawę opisuje "Dziennik".
- Topienie marzanny może doprowadzić dzieci i młodzież do przekonania, że
najprostszą i najbardziej skuteczną metodą na osiągnięcie celu jest fizyczna
likwidacja przeszkody. Wyobraźmy sobie, że uczeń ma same jedynki z matematyki
czy chemii. Może dojść do wniosku, że rozwiązaniem problemem jest utopienie
nauczycielki - przekonuje w liście prezes Grzegorz Gorczyca.
Członkowie chełmskiego automobilklubu są przekonani, że minister, który
zajmuje stanowisko w wielu kontrowersyjnych sprawach, wesprze także ich
krucjatę przeciwko słomianej kukle. Jeśli tak się nie stanie, zamierzają
podjąć stanowcze działania na własną rękę. - Pierwszego dnia wiosny będziemy
blokować mosty, żeby dzieci nie miały skąd zrzucać kukieł - zapowiada w
cytowanym przez gazetę liście prezes Gorczyca.
- Rozważaliśmy zablokowanie dróg prowadzących do mostów, ale stwierdziliśmy,
że nie będziemy robić konkurencji drugiemu wicepremierowi - czytamy.
Jerzy Krzyszak: Taki zakaz jest konieczny
Postulat grupy chełmian bardzo spodobał się znanym satyrykom. Wszyscy,
których "Dziennik" poprosił o komentarz, uważają, że minister Giertych jak
najbardziej powinien przychylić się do tej prośby. - Taki zakaz jest
konieczny - stwierdza autorytatywnie Jerzy Kryszak.
Aktor proponuje pójść jeszcze dalej i zakazać lepienia bałwana, bo to też
może prowadzić do przemocy. - Przecież ta zabawa kończy się wciskaniem
marchewki i węgielków w twarz - uzasadnia. - Jakieś dziecko może wpaść na
pomysł, żeby tę marchewkę wcisnąć w usta swojego kolegi i tragedia gotowa -
kończy.
________________________________________________________________________
Jak widac tragiczne losy naszego kraju pod wodza demona głupoty, absurdu,
chamstwa i niezrozumienia - TRWAJA.
Panie: kaczyńska i Giertychowa skacza sobie do oczu mając tą sama opinię na
ten sam temat, natomiast nie wiedziałam, że swieto 8 marca to nie jest swieto
reprezentujace "problemy polskich kobiet".
Dzisiaj montowałam materiał Marzec 68 - przemówienia "przodowników" -
straszne straszne, syjonisci precz - włącznie z ubolewaniem, że Izrael zawarł
porozumienie z RFN czyli "ofiara z oprawca" i że "jak to sie ludzie zmieniaja
zamiast trwac z polskim narodem w jednosci".
Ten cały smętek, ten cały opar, ten chocholi taniec, o ktorym pisal
Wyspianski - on trwa. "Miales chamie złoty róg, miałeś chamie... ostał ci sie
jeno sznur" - to do naszej biednej Ojczyzny pieśń.
Właściwie, jaka jest definicja etyczno-moralna zachowania sie Ojczyzny do
swoich obywateli?