Gość: orange
IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl
28.11.01, 13:43
Zawsze wchodzą razem. Tak wtedy myślałem. Zawsze razem, i wtedy przychodzi
irracjonalne zagrożenie, wytrąca z dłoni batutę, ulatnia zapach róż, nadchodzi
zima. Dużo zdarzeń, to boli, trzeba pamiętać, zawsze razem, padają słowa i znów
zostają sami. Trzeba pamiętać.
Tu nie ma pór roku. I tak i tak. Jednocześnie.
Trzeba obronić. Bo to czymś więcej niż wypowiedziano, więcej...
Później będzie miał nowe imię, takie samo i nie takie samo. Ale on na to gotowy
jest.
Było warto? Nie wiem. Nigdy nikogo stamtąd nie spotkałem. Zapewne.
I jeszcze raz tak szybko, tak łatwo. A widownia miała dzień, wstęp wolny,
Aktorzy z drugiego planu wypadli świetnie, kurtyna, aplauz, i z nowymi
nadziejami przyjdą raz jeszcze.
Na podłodze zostały pomięte papierki, opakowania po cukierkach, puste i nie są
już potrzebne.
Tak to jest.