Gość: Ogorek
IP: *.dip.t-dialin.net
21.05.03, 21:35
Jestem Ogorek Moralizatorek.
Ten post jest w zasadzie dla wtajemniczonych.
Czasami pisze na forum dosc porywczo, powierzchownie i
chyba dosc dotkliwie w sprawie stosunkow polsko-zydowskich.
A co mnie upowaznia do tego aby komulowiek cokolwiek wytykac?
Absolutnie nic.
Dlaczego sie wiec interesuje Zydami? I czasami dosc obficie ich
krytykuje (czesto mniej przebierajac w slowach)?
Nie wiem.
Sa wedlug mnie niesprawiedliwi.
Ale dlaczego sie czepilem Zydow? Przeciez Ormianie sa tez
niesprawiedliwi, Wielkopolanie tez.
Moze dlatego, ze niesprawiedliwi Wielkopolanie nie argumentuja,
ze sa sprawiedliwi, pomimo tego ze nie sa (tak mi sie wydaje).
Czy nie mam szacunku dla Zydow, przynajmniej ze wzgledu na ich
tragiczna historie?
Mam.
Co wiecej, wydaje mi sie, ze ich przeszlosc jest w pewnym
sensie "szczegolna". Inna niz Armenczykow, Polakow, Rosjan i
innych narodow, ktore ucierpialy, po czesci obiektywnie daleko
wiecej niz Zydzi.
Czy ten post stawia mnie w roli "sprawiedliwego" - bo przeciez
jestem szczery w tym co mowie?
Nie. Wiem, ze to co pisze jest przerysowane, aby uwydatnic
jakis punkt. A zatem niesprawiedliwe.
Czy cos chce przez to pisanie o Zydach osiagnac?
Chyba tak. Ale byc moze wiecej wzgledem samego siebie niz
wzgledem Zydow. Na pewno nie chce nikogo zranic (co na pewno
nie zawsze mi sie udaje).
Czy egoizm, egotyzm i nepotyzm kaze mi opowiadac o sobie (Ogorek uwaza
sie za lingwistycznego supermana i blyskotliwego dowcipnisia)?
Na 90% nie. Na 10% nie ufam sobie.
Po cholere to napisales, Ogorek?
Cholera wie.
A co musze wszystko wiedziec?
Zydzi i Polacy to tak jak Polacy i Niemcy.
I tak samo jak Francuzi i Chinczycy.
Z prawdziwie milusinskim pozdrowieniem
Ogorek