Dodaj do ulubionych

Czy mozna dostac wiecej info....

IP: *.red.bezeqint.net 27.06.03, 08:03
...pierwszy raz slyszem o tym...

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030627/swiat/swiat_a_2.html
Obserwuj wątek
    • Gość: siedem no popatrz IP: 213.216.66.* 27.06.03, 08:06
      polactwu sie w dupach przewraca!

      5040
    • Gość: Mosze Wolyn...troche dziwi mnie... IP: *.red.bezeqint.net 27.06.03, 18:16
      Dlaczego nikt nie pisze nic...ja doprawdy nic nie wiedzialem do dzisiejszego
      dnia....

      Prezydent Kwaśniewski powie 11 lipca, iż 60 lat temu na Wołyniu miała miejsce
      zbrodnia
      Cała prawda i tylko prawda

      PIOTR KOŚCIŃSKI

      Jedenastego lipca z ust prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego padnie cała prawda
      i tylko prawda o tragedii wołyńskiej. Zapowiedział to podczas wczorajszej
      konferencji prasowej minister Marek Siwiec, szef Biura Bezpieczeństwa
      Narodowego. W uroczystościach w Pawliwce (dawny Poryck) weźmie udział prezydent
      Ukrainy Leonid Kuczma.

      Według ministra Siwca prezydent Kwaśniewski powie, iż 60 lat temu na Wołyniu
      miała miejsce zbrodnia. Zamordowano kilkadziesiąt, a może nawet sto tysięcy
      Polaków, o wiele więcej zostało wypędzonych z inicjatywy Organizacji
      Ukraińskich Nacjonalistów przez jej "zbrojne ramię", Ukraińską Powstańczą
      Armię. Po części był to "spontaniczny ruch sąsiadów, uczestniczących w zemście
      za rzeczywiste, wymyślone i dopisane winy polskie". Marek Siwiec powiedział, że
      dysponuje m.in. spisem 362 tortur, których dopuszczano się na Polakach.

      Co powie Kuczma?

      - Nie wiem, to jego suwerenne prawo - odpowiedział minister, podkreślając,
      że "my nigdy nie stawialiśmy ultymatywnych żądań wobec strony ukraińskiej". Nie
      wiadomo więc, czy Leonid Kuczma wypowie słowa przeprosin. - Nie oczekujemy, że
      nastąpi jakikolwiek akt polityczno-prawny, który miałby doprowadzić do masowej
      akcji policyjnej, wyłapywania zbrodniarzy - powiedział Marek Siwiec.

      Wiadomo, że w Pawliwce najpierw przemówi prezydent Ukrainy, potem - Polski.
      Minister Siwiec zapewniał, że Aleksander Kwaśniewski nie będzie miał dwóch
      wersji przemówień, zależnych od tego, czy Kuczma przeprosi, czy nie.

      Znany jest już ogólny zarys uroczystości w Pawliwce. Przestawił go sekretarz
      generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik.

      Planowana jest uroczysta msza święta koncelebrowana przez ordynariusza
      miejscowej diecezji biskupa Marcjana Trofimiaka oraz biskupa polowego Wojska
      Polskiego Leszka Sławoja Głodzia. Odbędą się też modły ekumeniczne z udziałem
      przedstawicieli siedmiu wyznań. Spodziewani są m.in. reprezentanci obu obecnych
      na Wołyniu odłamów prawosławia, czyli ukraińskiego Kościoła prawosławnego
      podporządkowanego patriarchatowi moskiewskiemu i Kościoła podporządkowanego
      patriarchatowi kijowskiemu. Oprócz uroczystości na cmentarzu katolickim, na
      którym pochowane są ofiary tragicznych wydarzeń sprzed 60 lat, złożone zostaną
      kwiaty na cmentarzu prawosławnym, na mogile Ukraińców zamordowanych w latach
      1941 - 1945, planuje się też odsłonięcie pomnika Pojednania - stojącej płyty
      kamiennej, w środku której wycięto zarys krzyża, a nad nią dzwon. Będzie na nim
      napis "Pamięć, żal, pojednanie". To inicjatywa strony ukraińskiej. Były różne
      pomysły. Ideę "kaplicy pojednania" odrzuciła Rada Miasta Łucka. To, by
      zastosować uniwersalny symbol krzyża, sugerował jakiś czas temu biskup
      Trofimiak.

      Według Andrzeja Przewoźnika w obchodach wezmą udział także dawni mieszkańcy
      Porycka, ci, którzy ocaleli z tamtej tragedii, a także dawni mieszkańcy Wołynia
      i kombatanci; przybędzie też młodzież, harcerze. Organizowany jest dla nich
      specjalny transport. Z kilku miast Polski - m.in. Warszawy i Lublina - wyruszą
      autokary. - Spodziewamy się przybycia około dwóch tysięcy osób - mówił
      sekretarz ROPWiM.

      Liczenie ofiar

      Trudno powiedzieć, czy ktokolwiek ze strony ukraińskiej spróbuje zakłócić
      obchody w Pawliwce - niewielkiej, liczącej około 900 mieszkańców wsi, 25 km na
      południe od Włodzimierza Wołyńskiego. Na wczorajszej konferencji o tym nie
      mówiono. Jednak jakiś czas temu grupy nacjonalistyczne i związane ze
      środowiskami UPA rozklejały w Łucku i innych miastach obwodu plakaty wzywające,
      by to Polska "się pokajała". Są przedstawiciele tych środowisk, pracowicie
      podliczający ofiary po obu stronach konfliktu i dowodzący, że polskie dane o
      stratach są zawyżone, że tak naprawdę zginęło tu dużo więcej Ukraińców niż
      Polaków.

      Według ministra Siwca na Ukrainie miała w ostatnim czasie miejsce
      bezprecedensowa dyskusja na temat Wołynia. - Nastąpiła polaryzacja stanowisk i
      spór wewnętrzny, dyskusja z opiniami strony polskiej. Ukraińcy nie mogą się
      doliczyć milionów ofiar głodu z lat trzydziestych, odkrywają swoją historię,
      często tragiczną - mówił. Stanowisko najbardziej zbliżone do polskiego zajmują
      komuniści, uznający UPA za organizację zbrodniczą. - Czy jednak jest to ten
      rodzaj refleksji historycznej, jaki jest nam potrzebny? - pytał Siwiec.

      Poryck był osadą założoną przez Czapskich, którzy postawili tu pałac i
      ufundowali kościół oraz cerkiew. Tuż przed mszą świętą 11 lipca 1943 roku
      kościół został otoczony przez oddział UPA, który rozpoczął masakrę, strzelając
      do zgromadzonych z karabinów maszynowych. Później kościół podpalono i częściowo
      zburzono. Od 11 do 13 lipca w Porycku zostało zamordowanych łącznie około 200
      Polaków. W większości zostali pochowani w dole koło dzwonnicy. Po ekshumacjach
      zwłoki pomordowanych znalazły się na uporządkowanym cmentarzu katolickim. Po
      kościele nie ma dziś śladu - na jego miejscu stoją domy mieszkalne i budynki
      gospodarcze.-

      • Gość: XXL Re: Wolyn...troche dziwi mnie... IP: *.echostar.pl 27.06.03, 18:32
        Gość portalu: Mosze napisał(a):

        > Dlaczego nikt nie pisze nic...ja doprawdy nic nie wiedzialem do dzisiejszego
        > dnia....

        Hmmm, wiesz Polacy tak się nie obnoszą ze soimi tragediami.
        W czasie wojny zgineły miliony, ale czy warto to odgrzebywać ?
        Pamiętać tak, ale starajmy się żyć przyszłością.........

        www.genocide.prv.pl/
      • Gość: AdamM Qrwa mać, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 18:38
        Co Ty Mosze z choinki się urwałeś? Toż nam tam holokaust prawdziwy zrobili - po
        podlodze to po kostki prawie we krwi się chodzilo (ci co przeżyli), a ze
        Ukraincy lubili takie wschodnie metody to broni palnej malo uzywali.
        Najbardziej lubili:

        - gardlo nożem poderżnąć
        - niemowlęciem o scianę trzasnąć, zeby mózg jego zobaczyć
        - kobiecie ciężarnej brzuch rozciąć zeby plod zobaczyć
        - mezczyzn przy ich kobietach zarzynac
        - kobiety przy ich mezczyznach gwalcić i zarzynac

        Taka to, kurwa, fantazja w mołojcach była.

        Sprawdź sobie:

        "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej
        Wołynia 1939 - 1945" Ewa Siemaszko


        weber.is.uw.edu.pl/zaklady/zsocog/joanna/www2/Siemaszko.htm








        • Gość: Mosze Polacy gdzie jestescie... IP: *.red.bezeqint.net 27.06.03, 19:33
          a do dzisaj nic nie wiedzialem o tym...
          Dziwi mnie ze nikt nic nie mowil. To doprawdy jak piszesz, przecie Polska jest
          juz wolny kraj to dlaczego siedza cicho...
          narod co nie pamieta historii przeszlosc jest ciemna, terazniejszosc jest blada
          i przyszlosc nie wiadoma...
          • Gość: XXL Re: Polacy gdzie jestescie... IP: *.echostar.pl 27.06.03, 20:06
            Gość portalu: Mosze napisał(a):

            > a do dzisaj nic nie wiedzialem o tym...
            > Dziwi mnie ze nikt nic nie mowil.To doprawdy jak piszesz, przecie Polska jest
            > juz wolny kraj to dlaczego siedza cicho...
            > narod co nie pamieta historii przeszlosc jest ciemna,terazniejszosc jest blada
            > i przyszlosc nie wiadoma...

            Nie wiem kiedy wyjechałeś z Polski, ale to prawie niemożliwe,
            aby o tym nie słyszeć. Fakt, że za czasów komuny nie nagłaśniano tego
            ale my wszyscy o TYM wiemy, pamiętamy.

            Tylko po co to ponownie rozgrzebywać, w imię czego ?
            My jesteśmy skazani na siebie, jesteśmy sąsiadami,
            lepiej myśleć o przyszłości....

            Czy uważasz, że sprawa Jedwabnego przysłużyła się
            wzajemnym stosunkom, czy raczej zaogniła je ???
            A przecież Jedwabne przy Wołyniu to prawie nieistotna sprawa.
            • gini Re: Mosze cos dla Ciebie 27.06.03, 22:50
              vDora Kacnelson, zydowska dzialaczka walczaca o dobre imie
              Polski, rozmawia Piotr Jakucki

              - Pani Doro, wychowala sie Pani na przedwojennych Kresach
              Wschodnich, w Bialymstoku. Region ten po sprawie Jedwabnego jest
              nazywany centrum "polskiego antysemityzmu". Czy Pani, jako Zydówka
              wlasnie, pochodzaca z tamtych terenów, potwierdza poglad, ze Polacy sa
              antysemitami?

              - Absolutnie nie! To czysty wymysl. Przeciez u nas, w Bialymstoku,
              stosunku polsko-zydowskie byly bardzo dobre. W miescie byly cztery
              synagogi, w tym jedna w centrum, przy ulicy Sienkiewicza. Dzialaly trzy
              organizacje syjonistyczne, m.in. Betar, które mialy swoje lokale w
              centrum miasta, m.in. przy ulicy Lipowej. Ich czlonkowie mieli swoje
              stroje organizacyjne, w których spacerowali po ulicach i spiewali
              zydowskie piesni. A przeciez, gdyby Polacy byli nastawieni antyzydowsko
              - te rzeczy bylyby nie do pomyslenia, a synagogi bylyby zamykane i
              obrzucane bombami.

              Wychowywalam sie wsród ludzi dwóch narodów - Zydów i Polaków.
              Przyjaznilam sie z kolezankami Polkami. Gdy moja mama byla chora,
              pomagala jej polska sasiadka. Chodzilam do polskiej szkoly. Uczylismy
              sie polskich piosenek powstanczych, urzadzalismy wieczory
              mickiewiczowskie. W szkole, gdy byla katecheza, moglam wyjsc z lekcji,
              ale najczesciej zostawalam. Ksiadz nigdy nie mówil, ze Zydzi to naród,
              który zabil Boga.

              Podkreslam: nikt z nas - Zydów - nie bal sie, ze dozna
              czegokolwiek zlego od Polaków, gdyz II Rzeczpospolita dawala swobode
              wszystkim organizacjom syjonistycznym. Mielismy wiec w Bialymstoku i
              hebrajskie gimnazjum, dwie zydowskie szkoly, zydowski sierociniec,
              zydowski dom starców, zydowska biblioteke... Wszystko bylo. W
              przeciwienstwie do Zwiazku Sowieckiego, skad musielismy uciekac, gdy do
              wladzy doszli bolszewicy, gdyz mój ojciec Berek Kacnelson byl dzialaczem
              zydowskiego "Bundu", którego czlonków Lenin
              zaczal likwidowac.

              - Czyli w Bialymstoku mialo wówczas miejsce przenikanie sie kultur
              polskiej i zydowskiej?

              - Wlasnie, doskonale Pan to ujal. Gdy bylam dzieckiem, pytano
              mnie, kogo bardziej kocham: Polaków czy Zydów. Odpowiadalam, ze kocham
              te dwa narody jednakowo i ze jestem polska zydówka.

              - To byly czasy przedwojenne, ale - jak mówi sie w niektórych
              srodowiskach antypolskich - szczyt "polskiego antysemityzmu" mial
              miejsce w czasie wojny...

              - To jest oczywiste klamstwo wychodzace ze srodowisk wrogich
              Polakom. Jak mozna o antysemityzmie mówic, skoro Polacy uratowali w
              dniach wojny tyle zydowskich dzieci, m.in. z warszawskiego czy
              wilenskiego getta!

              - Gdy spotkalismy sie w 1993 r., rozmowa nasza koncentrowala sie
              wlasnie wokól kwestii narastajacych juz wówczas antypolonizmów. Jak Pani
              zdaniem ta kwestia wyglada dzisiaj?

              - Akcje oczerniania Polski nasilily sie znacznie. Winne temu sa
              przede wszystkim elity rzadowe w Warszawie, dopuszczajace, a wrecz
              propagujace tego typu dzialalnosc. Co roku jezdze na Festiwal Kultury
              Zydowskiej w Krakowie, którego dyrektorem jest Janusz Makow -
              stuprocentowy Polak nie pochodzacy z zadnej tam mieszanej rodziny
              polsko-zydowskiej, dzialajacy w porozumieniu z prezydentem Krakowa - tez
              Polakiem. I oto 1 lipca zeszlego roku, na otwarcie festiwalu, urzadzono
              nam spotkanie z Janem Tomaszem Grossem, autorem zaklamanych Sasiadów!
              Pytam, czy na ziemi krakowskiej za polskie pieniadze musza byc robione
              tego typu rzeczy? W czasie tego spotkania jedna z uczestniczek,
              studentka, krzyczala: Wstydze sie, ze naleze do Polaków, którzy
              mordowali Zydów. Odpowiedzialam jej: Dziewczyno, przestan tak mówic!
              Pojedziesz ze mna do Drohobycza, odwiedzimy dom, w którym mieszkala pani
              Aniela Jaworska. Miala dwie córki, zostala zabita przez Niemców za
              przechowywanie Zydów. Inna z Polek - pani Krystyna Kedzierska -
              uratowala zydowskiego chlopca...

              Polacy zaplacili wielka danine za pomoc ludnosci zydowskiej.
              Drzewka, które rosna dzisiaj w Yad Vashem, ukazuja jedynie setna czesc
              polskiego bohaterstwa, gdyz Polacy, ratujac Zydów, nie dbali o zadne
              honory, dzis czesto nie ujawniaja swoich czynów, uwazajac te pomoc za
              rzecz normalna, ludzka...

              - Ale Gross twierdzi zupelnie cos innego i pisze o polskiej
              nienawisci do Zydów, której spelnieniem stal sie mord na Zydach w
              Jedwabnem...

              - Ksiazka Grossa jest ksiazka obludna i klamliwa. Dlatego chce
              napisac ksiazke, która bedzie jej przeciwienstwem i ukaze prawdziwe
              stosunki polsko-zydowskie. Bedzie sie ona nazywac: Moje zycie wsród
              Zydów i Polaków. Gdyby Polacy naprawde spalili Zydów w Jedwabnem - nie
              zostalaby przerwana ekshumacja, prace bylyby kontynuowane.

              Pamietam, ze gdy mieszkalismy w Bialymstoku, jezdzilismy latem na
              wies. Miejscowi chlopi bardzo nas lubili. I ja mam uwierzyc, ze ten
              cichy, przyjazny chlop bialostocki palil potem Zydów?

              - Jaka jest przyczyna ataków na Polske?

              - Przyczyna jest oczywista. Niektóre srodowiska zydowskie chca
              zabierac mienie, ale przeciez ich gospodarzy juz nie ma wsród zywych,
              osoby, które ubiegaja sie o jego zwrot, czesto sa podstawione i
              posiadaja sfalszowane dokumenty. Rzad polski czesto zas wydaje dokumenty
              potwierdzajace prawo do przejecia tej czy innej nieruchomosci, Kampania
              antypolska bierze sie wiec stad, ze latwiej jest odbierac mienie katom
              niz ofiarom. Dlatego upowszechniany jest obraz Polaków jako pomocników
              Hitlera w holokauscie. Wszystkim rzadzi pieniadz...

              - Kto ponosi odpowiedzialnosc za bezkarnosc autorów akcji
              antypolskich?

              - Winne sa kolejne rzady polskie i ich maniera, by przepraszac,
              wciaz przepraszac wszystkich za winy przez Polaków nie popelnione. Te
              rzady pozwalaja bezkarnie szargac i znieslawiac pamiec Polaków
              pomordowanych np. przez banderowców UPA, m.in. w 1943 r. Zaden kraj,
              zaden rzad, oprócz polskiego, nie pozwala, by publicznie chwalic
              morderców swego narodu. A w Polsce wlasnie odbywa sie taka konferencja,
              na która nie dopuszczono m.in. Ryszarda Szawlowskiego, profesora
              swiatowej slawy, oraz panstwa Siemaszków, autorów monografii o
              dzialaniach UPA wobec Polaków.

              - Ma Pani na mysli konferencje w Krasiczynie dotyczaca UPA, a
              organizowana przez Instytut Pamieci Narodowej?

              - Wlasnie tak. Pytam sie: jak mozna na polskiej ziemi nie
              dopuszczac polskiego profesora do udzialu w konferencji? Gdzie jest
              Polska? Jezeli tak sie dzieje, to znaczy, ze to juz nie jest Polska, a
              kraj pod okupacja. W Krasiczynie wychowal sie polski metropolita ks.
              Adam Stefan Sapieha. Ta konferencja uwlacza pamieci Sapiehów i lzy
              dziedzictwo polskie. Przy odpowiednim doborze uczestników ma tylko jeden
              cel: obarczyc Polske wina. Protestuje przeciwko temu.

              - Tak wiec na konferencji nie bedzie panstwa Siemaszków czy prof.
              Szawlowskiego, za to beda sie wypowiadac jedynie apologeci UPA, tacy jak
              Bohdan Osadczuk...

              - Oprócz niego bedzie np. Wladyslaw Serczyk, który w jednej ze
              swoich ksiazek zanizyl liczbe zamordowanych Polaków, po drugie -
              zaprzecza, ze UPA dokonywala na Polakach czystek etnicznych. W 1997 roku
              w Krakowie odbyla sie konferencja Zbrodnie Stalina wobec Polski
              zorganizowana przez dr Terese Stanek, z udzialem ks. pralata Zdzislawa
              Peszkowskiego i Wiktora Poliszczuka. Tam prof. Serczyk takze obrzucal
              blotem Armie Krajowa. Z kolei wykladajacy na Uniwersytecie Jagiellonskim
              pan Grzegorz Mazur napisal habilitacje przeciwko AK. Wówczas
              powiedzialam: Ja, Zydówka z Drohobycza, przyjechalam obronic polska
              Armie Krajowa przed polskimi panami profesorami. Serczyk wstal i
              powiedzial, ze sam jest z rodziny akowskiej, ale trzeba prawde
              mówic. A ta prawda jest przeciez zupelnie inna niz to wmawia Serczyk.
              Znam akowców z Lwowa, oni - w przeciwienstwie do UPA - nie pilowali
              zywcem ludzi. Spytalam, czy Serczykowi, Mazurowi i innym nie spedza snu
              z powiek widmo polskich niemowlat przybitych zywcem jezyczkami do
              stolów? Nie bylo odpowiedzi...

              Dwanascie kilometrów od moj
              • gini Re: Mosze cos dla Ciebie ciag dalszy 27.06.03, 22:55
                ..Dwanascie kilometrów od mojego domu w Drohobyczu jest wies Zady,
                gdzie istnieja jeszcze resztki stodoly, w której Ukraincy zywcem spalili
                Polaków. Dzieci polskie staly pod ta stodola w czasie, gdy ich rodzice
                gineli. Odnalazlam je, maja dzisiaj po szescdziesiat lat, tak jak Maria
                Gabrys, której ojca - Grzegorza Gabrysia - wówczas takze spalono. Ginac,
                krzyczal z wnetrza stodoly do jej brata: Ludwiku, opiekuj sie
                siostrzyczka! Dzieci módlcie sie za mna. Niech Serczyk tam pojedzie i
                zobaczy te stodole.

                - Jak, biorac pod uwage zachowanie tzw. polskiej kadry naukowej
                wobec UPA, wyglada dzis sytuacja Polaków na Ukrainie, we Lwowie?

                - Sytuacja Polaków na ziemi lwowskiej jest o wiele gorsza od
                zydowskiej. Polska o nich zapomniala, nie chce im pomagac, a Zydzi te
                pomoc juz otrzymuja.

                Im wiecej w Polsce robi sie fundacji, komitetów, tym wieksza jest
                bieda u Polaków na Ukrainie. Zima wielu z nich mialo odciety gaz, gdyz
                stawali przed wyborem:: albo placic za gaz, albo kupowac jedzenie. Byly
                przypadki, ze Polacy, w tym Sybiracy, umierali w zimnych mieszkaniach.
                Jedna z kobiet, dzis 65-letnia, która byla dziesiec lat na zeslaniu,
                prawie slepa, sparalizowana, lezala w zimnym mieszkaniu, w którym
                odcieto gaz. Jej córka gotowala dla niej jedzenie na prowizorycznej
                kuchence poza mieszkaniem. Jak polski rzad moze patrzec obojetnie na
                sytuacje Polaków na Wschodzie? Przeciez sa to ludzie, którzy cierpieli
                za Polske! Nie trzeba bylo walczyc, by trafic na zeslanie. Do tego
                wystarczalo, ze sie bylo Polakiem! Dzis ci ludzie sa porzuceni przez
                Ojczyzne. Jest to wina wszystkich rzadów powojennych [...]

                - Obecne komunistyczne wladze w Warszawie tlumacza, ze nie ma
                pieniedzy dla Polaków na Wchodzie, gdyz pusta jest kasa panstwowa. Stad
                tez Wspólnota Polska, która zajmuje sie ta pomoca, ma coraz bardziej
                zwiazane rece; skutecznosc jej dzialan zalezy wlasnie od tego, ile
                dostanie srodków finansowych.

                - Ale te same wladze maja pieniadze na ochrone dla obecnego
                prezydenta. Przed wojna, jak ulicami Warszawy w otwartym samochodzie
                jechal Ignacy Moscicki, rzucalismy mu kwiaty, spiewalismy - wtedy nie
                bylo zadnych ochroniarzy. On ich nie potrzebowal.

                - ...gdyz politycy II Rzeczypospolitej, tacy jak Moscicki, nie
                musieli sie bac; wiedzieli, ze naród darzy ich szacunkiem za dzialalnosc
                dla spoleczenstwa, dla narodu.

                - Wlasnie...

                - Skoro jestesmy przy dzialaniu dla narodu, zatrzymajmy sie na
                chwile nad praca ambasadorów RP na Litwie.

                - Najbardziej charakterystycznym przykladem jest "propolska"
                dzialalnosc ambasadora Widackiego, który tak naprawde reprezentowal nie
                Warszawe, a Wilno. Krzyczal do przychodzacych do niego z prosbami o
                interwencje tamtejszych Polaków: Wy jestescie obywatelami Litwy, idzcie
                do tamtejszych wladz! Nie wpuszczal Polaków do ambasady, paralizowal
                dzialania majace doprowadzic do utworzenia polskiego uniwersytetu.
                Identyczne "oddanie" sprawie polskiej miala pózniej ambasador Eufemia
                Tejchman.

                Najwieksza hanba jest jednak to, ze polskim ambasadorem w
                Watykanie, przy Ojcu Swietym, jest Hanna Suchocka. Ta sama, która jako
                premier RP uniemozliwila zrealizowanie staran Polonii i
                parlamentarzystów o przyznanie Polakom na Wschodzie podwójnego
                obywatelstwa. Starala sie o to m.in. ówczesna posel Jadwiga Rudnicka.
                Brak tego statusu powoduje, ze bardzo czesto polska spolecznosc, np. na
                Litwie, jest pozbawiana naleznych jej praw.

                - Polska jest panstwem bardzo nieszczesliwym. Jesli chodzi o dobór
                elit, dzis praktycznie ich nie ma, podobnie jest ze swiadomoscia
                obywatelska.

                - Takie, a nie inne dzieje Polski sa konsekwencja faktu, ze Polacy
                sa dzis zbiorowo omamieni i - przed czym ostrzegal Mickiewicz -
                dotknieci plaga obojetnosci, najgorsza plaga, która moze dotknac naród.
                Ma Pan racje, ze nie ma elit, nie ma postepowej, nowoczesnej
                inteligencji. Jest za to inteligencja skomunizowana. Jak Pan wie,
                napisalam wlasnie dwie ksiazki o Mickiewiczu. Wykazalam w nich, ze
                wspólczesni Mickiewiczowi dobrze zrozumieli jego postulat, ze naród
                polski jest jeden, ze ten naród, by odniesc sukces, musi byc
                zjednoczony.

                - Tego zjednoczenia, szczególnie po prawej stronie, po stronie
                tzw. niepodleglosciowej, nie widac.

                - Prawica musi odrzucic swój kompleks, ze nie ma na nic wplywu,
                nie potrafi nic skutecznego zrobic dla Polski. Kompleks, który zostal
                skutecznie wprowadzony do swiadomosci spolecznej. Prawica musi miec
                swoja propagande, a jesli jej nie ma - musi nauczyc sie wychodzic do
                ludzi.

                [...]
                - Mój ojciec, który byl madrym czlowiekiem, mówil, ze
                najwazniejsze jest, by - po pierwsze - mocno duchem stac i wierzyc w
                siebie. Po drugie - wychodzic do ludzi, zebrac ich i uaktywnic. I
                realizujac to haslo, trzeba wygrac wybory, na razie te samorzadowe...

                - Oby to sie ziscilo. Dziekuje bardzo za rozmowe i za dlugoletnia
                i uporczywa walke w obronie dobrego imienia Polski.
                =============
            • Gość: Mosze Nie wiedzialem... IP: *.red.bezeqint.net 28.06.03, 00:46
              Gość portalu: XXL napisał(a):

              > Gość portalu: Mosze napisał(a):
              >
              > > a do dzisaj nic nie wiedzialem o tym...
              > > Dziwi mnie ze nikt nic nie mowil.To doprawdy jak piszesz, przecie Polska j
              > est
              > > juz wolny kraj to dlaczego siedza cicho...
              > > narod co nie pamieta historii przeszlosc jest ciemna,terazniejszosc jest b
              > lada
              > > i przyszlosc nie wiadoma...
              >
              > Nie wiem kiedy wyjechałeś z Polski, ale to prawie niemożliwe,
              > aby o tym nie słyszeć. Fakt, że za czasów komuny nie nagłaśniano tego
              > ale my wszyscy o TYM wiemy, pamiętamy.
              >
              > Tylko po co to ponownie rozgrzebywać, w imię czego ?
              > My jesteśmy skazani na siebie, jesteśmy sąsiadami,
              > lepiej myśleć o przyszłości....
              >
              > Czy uważasz, że sprawa Jedwabnego przysłużyła się
              > wzajemnym stosunkom, czy raczej zaogniła je ???
              > A przecież Jedwabne przy Wołyniu to prawie nieistotna sprawa.


              Wyjechalem z Polski w 1957r. kiedy mialem 12 lat. Nikt nigdzie nie pisal. wiem
              ze Zydzi cierpieli duzo od Ukraincow (Babi Jar i inne) i pozniej przyszla kolej
              na Polakow.

              jesli Polacy nie chca pamietac to ich sprawa...ale gdzie sumienie...???

              P.S.
              ktos probuje blokowac moj IP zeby nie mogl pisac na Forum...
              chyba nacisnalem za silno na jakis odcisk...nie przepraszam!
              • gini Re: Nie wiedzialem... 28.06.03, 00:54
                Gość portalu: Mosze napisał(a):

                > Gość portalu: XXL napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Mosze napisał(a):
                > >
                > > > a do dzisaj nic nie wiedzialem o tym...
                > > > Dziwi mnie ze nikt nic nie mowil.To doprawdy jak piszesz, przecie Pol
                > ska j
                > > est
                > > > juz wolny kraj to dlaczego siedza cicho...
                > > > narod co nie pamieta historii przeszlosc jest ciemna,terazniejszosc j
                > est b
                > > lada
                > > > i przyszlosc nie wiadoma...
                > >
                > > Nie wiem kiedy wyjechałeś z Polski, ale to prawie niemożliwe,
                > > aby o tym nie słyszeć. Fakt, że za czasów komuny nie nagłaśniano tego
                > > ale my wszyscy o TYM wiemy, pamiętamy.
                > >
                > > Tylko po co to ponownie rozgrzebywać, w imię czego ?
                > > My jesteśmy skazani na siebie, jesteśmy sąsiadami,
                > > lepiej myśleć o przyszłości....
                > >
                > > Czy uważasz, że sprawa Jedwabnego przysłużyła się
                > > wzajemnym stosunkom, czy raczej zaogniła je ???
                > > A przecież Jedwabne przy Wołyniu to prawie nieistotna sprawa.
                >
                >
                > Wyjechalem z Polski w 1957r. kiedy mialem 12 lat. Nikt nigdzie nie pisal.
                wiem
                > ze Zydzi cierpieli duzo od Ukraincow (Babi Jar i inne) i pozniej przyszla
                kolej
                >
                > na Polakow.
                >
                > jesli Polacy nie chca pamietac to ich sprawa...ale gdzie sumienie...???
                >
                > P.S.
                > ktos probuje blokowac moj IP zeby nie mogl pisac na Forum...
                > chyba nacisnalem za silno na jakis odcisk...nie przepraszam!


                Mosze tak na spokojnie.
                Bo ja wiem, ze istnieje antysemityzm.Z tym, ze ja chcialabym sie dowiedziec jak
                przezyles Ty czy Twoja rodzina wojne w Polsce.Czy o holocaust masz zal do
                Polakow czy do Niemcow?
                I czy po wojnie rzeczywiscie tak dotkliwie odczuwales ten antysemityzm?
                Czy wyjechales z Lodzi dlatego, ze Ci eprzesladowano czy chciales po prostu
                wyjechac do Izraela?
                • Gość: Mosze Madry Zydek... IP: *.red.bezeqint.net 28.06.03, 06:58
                  gini napisała:

                  >
                  > Mosze tak na spokojnie.
                  > Bo ja wiem, ze istnieje antysemityzm.Z tym, ze ja chcialabym sie dowiedziec
                  jak
                  >
                  > przezyles Ty czy Twoja rodzina wojne w Polsce.Czy o holocaust masz zal do
                  > Polakow czy do Niemcow?
                  > I czy po wojnie rzeczywiscie tak dotkliwie odczuwales ten antysemityzm?
                  > Czy wyjechales z Lodzi dlatego, ze Ci eprzesladowano czy chciales po prostu
                  > wyjechac do Izraela?

                  A)
                  -*-*-*-*-*-*-*
                  Wyjechalismy do Izraela zeby polaczyc sie z rodzina ktora mieszkala od
                  poprzednich czasow. Zydzi nigdy oczywiscie nie posadzali Polakow o Holokaust.
                  Przecie Niemcy te wojne zaczeli i okupowali Polske...Niemcy robily Getta i
                  obozy smierci...
                  Zyd modli sie 3 razy na dzien przez wieki do Pana i na koniec modlitwy mowi:
                  "Le szana habaa be Jeruszlaim ha bnuja"
                  (W Nastepnym roku w odbudowanej Jerozolimy)
                  Przez wieki mordowano Zydow w Europie (Chmielnicki-Ukraina) i tylko, wlasnie
                  tylko Polska bronila i dala schron . Juz kiedy pisalem ze Polska nazywa sie po
                  heb. Po-Lan-Ja (tutaj spal Pan Bog) Ziemia Polska jest od tej pory Swieta.
                  Moze dlatego Zydzi i Polacy to jakas symbioza nie dorozumienia...

                  B)
                  *-*-*-*-*-*-
                  Ja osobiscie nie czulem "antysemityzm". Czulem ze cos z moim wygladem jest
                  inaczej. Na pocztku nie wiedzialem co to Zyd. Rodzice rozmawiali jezykiem co
                  nie rozumialem (zydowski). W szkole nieraz ktos krzyczal "Zydek" rozumialem ze
                  mysli o mnie, ale nic nie robilem sobie. Nieraz bilem sie z kolegami jak tak
                  wolali - to wszystko. Pamietam ze byl klub szachowy "Start" i tam przyszlem raz
                  (bo powiedzieli ze to dla mnie - dobrze gram) i wszyscy podniesli glowy i
                  patrzali ...kiedy po jakims konkursie dostalem pierwsze miejsce znalazlem duzo
                  kolegow....
                  Przez czas kiedy przychodzilem do szkoly i wchodzilem na schody to kierownik
                  uderzal mnie w kark....
                  Po jakims czasie juz znudzilo mnie to "przywitanie" (kierownik w tych czasach
                  to byl jak Pan Bog), wiec zaczalem chodzic obok sciany, moze on przestanie...?
                  Ale nic nie zmienilo sie...Juz wiedzialem kiedy podnosi reke i wtedy schylilem
                  glowe...kierownik uderzyl sila w sciane....widzialem jego czerwona twarz od bolu
                  i ucieklem.......
                  Na nastepny dzien myslalem ze oto ida mnie wyrzucic ze szkoly....
                  (rodzice oczywiscie nic nie wiedzieli) poszlem wiedzac ze to juz moj ostatni
                  dzien w szkole....wchodze na schody - kierownik stoi w tym samym miejscu, ja
                  patrze sie na niego, a on nic nie robi...
                  Kiedy juz omijam kierownika slysze jak on mowi szeptem "jestes madry Zydek"...
                  Od tej pory kierownik nie stal wiecej przy schodach...
                  • Gość: ¥ Re: Madry Zydek... IP: 213.199.199.* 29.06.03, 18:26
                    Gość portalu: Mosze napisał(a):

                    > Przez czas kiedy przychodzilem do szkoly i wchodzilem na schody to kierownik
                    > uderzal mnie w kark....

                    A jakichs milszych wspomnien z Polski nie masz?
                    Nie miales tu przyjaciol?
                    Na pewno.
                    Nie wierze ze siedzialbys tu z nami i rozmawial gdybys kojazyl polske tylko i
                    wylacznie z tym kierownikiem szkoly.
                    A wracajac do tej Twojej nieszczesnej edukacji to pragne cie zapewnic ze mnie
                    pomimo ze Zydem nie jestem moja wlasna wychowawczyni z pierwszej klasy
                    podstawowki tak czesto targala za ucho ze wkoncu polamala mi malzowine uszna. O
                    innych przejszciach nie bede pisac bo to temat na osobny watek.


                    • Gość: Mosze Nie mialem... IP: *.red.bezeqint.net 29.06.03, 18:46
                      Gość portalu: ¥ napisał(a):

                      >
                      > A jakichs milszych wspomnien z Polski nie masz?
                      > Nie miales tu przyjaciol?
                      > Na pewno.

                      Niestety nie mialem...wyjechalem kiedy mialem 12 lat...

                      > Nie wierze ze siedzialbys tu z nami i rozmawial gdybys kojazyl polske tylko i
                      > wylacznie z tym kierownikiem szkoly.
                      > A wracajac do tej Twojej nieszczesnej edukacji to pragne cie zapewnic ze mnie
                      > pomimo ze Zydem nie jestem moja wlasna wychowawczyni z pierwszej klasy
                      > podstawowki tak czesto targala za ucho ze wkoncu polamala mi malzowine uszna.
                      O
                      >
                      > innych przejszciach nie bede pisac bo to temat na osobny watek.

                      Ha Ha ha, To w Polsce nauczyciel bije - tutaj bija nauczyciela...wink))
                      (To gdzie jest lepiej wlasciwie...???)
                      >
                      >
                    • snajper55 Re: Madry Zydek... 29.06.03, 19:05
                      Gość portalu: ¥ napisał(a):

                      > A jakichs milszych wspomnien z Polski nie masz?
                      > Nie miales tu przyjaciol?
                      > Na pewno.
                      > Nie wierze ze siedzialbys tu z nami i rozmawial gdybys kojazyl polske tylko i
                      > wylacznie z tym kierownikiem szkoly.
                      > A wracajac do tej Twojej nieszczesnej edukacji to pragne cie zapewnic ze mnie
                      > pomimo ze Zydem nie jestem moja wlasna wychowawczyni z pierwszej klasy
                      > podstawowki tak czesto targala za ucho ze wkoncu polamala mi malzowine uszna.
                      > O innych przejszciach nie bede pisac bo to temat na osobny watek.

                      Pewnie wyglądasz na Żyda, albo masz >podejrzane< nazwisko. Goldbaum, albo
                      Warszawski. Niektórym to za dowód żydostwa wystarczy, nie wytłumaczysz się.

                      Snajper.
                      • Gość: Ania Re: Madry Zydek... IP: 213.46.162.* 29.06.03, 19:10
                        snajper55 napisał:

                        > Gość portalu: ¥ napisał(a):
                        >
                        > > A jakichs milszych wspomnien z Polski nie masz?
                        > > Nie miales tu przyjaciol?
                        > > Na pewno.
                        > > Nie wierze ze siedzialbys tu z nami i rozmawial gdybys kojazyl polske tylk
                        > o i
                        > > wylacznie z tym kierownikiem szkoly.
                        > > A wracajac do tej Twojej nieszczesnej edukacji to pragne cie zapewnic ze m
                        > nie
                        > > pomimo ze Zydem nie jestem moja wlasna wychowawczyni z pierwszej klasy
                        > > podstawowki tak czesto targala za ucho ze wkoncu polamala mi malzowine usz
                        > na.
                        > > O innych przejszciach nie bede pisac bo to temat na osobny watek.
                        >
                        > Pewnie wyglądasz na Żyda, albo masz >podejrzane< nazwisko. Goldbaum, albo
                        >
                        > Warszawski. Niektórym to za dowód żydostwa wystarczy, nie wytłumaczysz się.
                        >
                        > Snajper.


                        .Pamietam pana z podstawowki, ktory lal linijka po rekach, dzieci, ktore ani
                        nie byly podobne do Zydow a i nazwiska mialy calkiem polskie.
                        Ale snajper juz ukul nowa teorie, skoro jakis nauczyciel kogos bil w szkole, to
                        napewno byl to antysemita.
                        Snajper opanuj sie troche.
                        • snajper55 Re: Madry Zydek... 29.06.03, 19:24
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > .Pamietam pana z podstawowki, ktory lal linijka po rekach, dzieci, ktore ani
                          > nie byly podobne do Zydow a i nazwiska mialy calkiem polskie.
                          > Ale snajper juz ukul nowa teorie, skoro jakis nauczyciel kogos bil w szkole,
                          to
                          >
                          > napewno byl to antysemita.
                          > Snajper opanuj sie troche.

                          Twoja niezdolność do rozumienia cudzych postów jest porażająca. sad(

                          Snajper.
                      • gini Snajper a co tu do rozumienia jest? 29.06.03, 19:28
                        snajper55 napisał:

                        > Gość portalu: ¥ napisał(a):
                        >
                        > > A jakichs milszych wspomnien z Polski nie masz?
                        > > Nie miales tu przyjaciol?
                        > > Na pewno.
                        > > Nie wierze ze siedzialbys tu z nami i rozmawial gdybys kojazyl polske tylk
                        > o i
                        > > wylacznie z tym kierownikiem szkoly.
                        > > A wracajac do tej Twojej nieszczesnej edukacji to pragne cie zapewnic ze m
                        > nie
                        > > pomimo ze Zydem nie jestem moja wlasna wychowawczyni z pierwszej klasy
                        > > podstawowki tak czesto targala za ucho ze wkoncu polamala mi malzowine usz
                        > na.
                        > > O innych przejszciach nie bede pisac bo to temat na osobny watek.
                        > **************************************************************************
                        > Pewnie wyglądasz na Żyda, albo masz >podejrzane< nazwisko. Goldbaum, albo
                        >
                        > Warszawski. Niektórym to za dowód żydostwa wystarczy, nie wytłumaczysz się.
                        >
                        > Snajper.
                        ******************************************************************************

                        Przeczytaj sobie co napisales.
                        Czlowiek napisal, ze jakas pani targala go za ucho a co Ty mu na to odpisales?
                        Przeczytaj sobie raz jeszcze , a najlepiej by bylo jakbys czytal posty przed
                        wysylaniem.
                        • snajper55 Re: Snajper a co tu do rozumienia jest? 29.06.03, 20:19
                          Toż właśnie pisałem, że to jest za trudne dla Ciebie do zrozumienia. Jak widać
                          nie myliłem się.

                          Snajper.
                          • Gość: Ania Re: Snajper a co tu do rozumienia jest? IP: 213.46.162.* 29.06.03, 20:23
                            snajper55 napisał:

                            > Toż właśnie pisałem, że to jest za trudne dla Ciebie do zrozumienia. Jak
                            widać
                            > nie myliłem się.
                            >
                            > Snajper.


                            No to wytlumacz co chciales tym postem przekazac.

                            > > Pewnie wyglądasz na Żyda, albo masz >podejrzane< nazwisko. Goldbaum,
                            > albo
                            > >
                            > > Warszawski. Niektórym to za dowód żydostwa wystarczy, nie wytłumaczysz się
                            > .
                            > >
                            > > Snajper.
                            > ******************************************************************************
                            Czy w lodowce tez masz antysemitow?
                            • Gość: snajper Re: Snajper a co tu do rozumienia jest? IP: *.acn.waw.pl 29.06.03, 21:09
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              > > Toż właśnie pisałem, że to jest za trudne dla Ciebie do zrozumienia. Jak
                              > > widać nie myliłem się.
                              > >
                              > > Snajper.
                              >
                              >
                              > No to wytlumacz co chciales tym postem przekazac.

                              Przykro mi, ale już parę razy próbowałem Ci różne proste rzeczy tłumaczyć. To
                              jest syzyfowy wysiłek (wiesz, kto to był Syzyf ?). Uczenie Ciebie myślenia
                              przekracza moje możliwości oraz nie mieści się w granicach mojej cierpliwości.

                              Snajper.
                              • gini Re: Snajper a co tu do rozumienia jest? 29.06.03, 21:12
                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > snajper55 napisał:
                                > >
                                > > > Toż właśnie pisałem, że to jest za trudne dla Ciebie do zrozumienia.
                                > Jak
                                > > > widać nie myliłem się.
                                > > >
                                > > > Snajper.
                                > >
                                > >
                                > > No to wytlumacz co chciales tym postem przekazac.
                                >
                                > Przykro mi, ale już parę razy próbowałem Ci różne proste rzeczy tłumaczyć. To
                                > jest syzyfowy wysiłek (wiesz, kto to był Syzyf ?). Uczenie Ciebie myślenia
                                > przekracza moje możliwości oraz nie mieści się w granicach mojej cierpliwości.
                                >
                                > Snajper.


                                Wymowka dobta jak kazda inna jak sie pisze bzdury a potem nie wie co napisac.
                                Przy okazji mozna jeszcze troche poobrazac.
                                Snajper sprawdz lodowke koniecznie.
                                Byc moze, ukryl sie tam jakis nauczyciel antysemita, co to bije dzieci, ktore
                                Zydow mu przypominaja.
                                • snajper55 Re: Snajper a co tu do rozumienia jest? 29.06.03, 21:31
                                  gini napisała:

                                  > Wymowka dobta jak kazda inna jak sie pisze bzdury a potem nie wie co napisac.
                                  > Przy okazji mozna jeszcze troche poobrazac.
                                  > Snajper sprawdz lodowke koniecznie.
                                  > Byc moze, ukryl sie tam jakis nauczyciel antysemita, co to bije dzieci, ktore
                                  > Zydow mu przypominaja.

                                  Tak, tak, Aniu. Oczywiście.

                                  Snajper.
                                • Gość: Ogorek Re: Snajper a co tu do rozumienia jest? IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 11:48
                                  gini napisała:
                                  > Wymowka dobta jak kazda inna jak sie pisze bzdury a potem nie wie co napisac.
                                  > Przy okazji mozna jeszcze troche poobrazac.
                                  > Snajper sprawdz lodowke koniecznie.
                                  > Byc moze, ukryl sie tam jakis nauczyciel antysemita, co to bije dzieci, ktore
                                  > Zydow mu przypominaja.

                                  Aniu,

                                  snajper, Filosemita jeden, trzymal mnie, sztandarowego antysemite, w lodowca
                                  blisko tydzien.
                                  Odmarzly mi uszy i inne mniej przyzwoite czesci ciala.

                                  A terazm Filosemita jeden, nie chce sie nawet do tego przyznac.

                                  Przymarzniety Ogorek
                                  • Gość: snajper Aniu, uprzedzam... IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 12:14
                                    Gość portalu: Ogorek napisał(a):

                                    > Aniu,
                                    >
                                    > snajper, Filosemita jeden, trzymal mnie, sztandarowego antysemite, w lodowca
                                    > blisko tydzien.
                                    > Odmarzly mi uszy i inne mniej przyzwoite czesci ciala.

                                    Jedna z tych mniej przyzwoitych części ciała Ogórkowi niestety w wyniku
                                    zamrożenia odpadła. I teraz Ogórek bedzie śpiewał cienkim głosem. Albo nie
                                    będzie śpiewał w ogóle. I może tu leży (he, he, he) wyjaśnienie starego
                                    problemu - dlaczego Ogórek nie śpiewa.

                                    > A terazm Filosemita jeden, nie chce sie nawet do tego przyznac.
                                    >
                                    > Przymarzniety Ogorek...

                                    ... w dwóch częściach. wink)))

                                    Snajper.
                      • Gość: ¥ Re: Madry Zydek... IP: 213.199.199.* 30.06.03, 08:49
                        snajper55 napisał:

                        > Pewnie wyglądasz na Żyda, albo masz >podejrzane< nazwisko. Goldbaum, albo
                        > Warszawski.

                        Po czym wnosisz?
                        To w szkolach sa karani tylko i wylacznie dzieci wygladajace na zydow?
                        Wiec gdybym wygladal jak Michnik czy Kirk Douglas to bym nie byl bity a jakbym
                        wygladal Glemp to pewnie mialbym dwoje uszu polamanych.

                        Nie badz smieszny Snajper.
                        Skurwysynstwo ma nie tylko odcien narodowosciowo-rasowy, jak ktos lubi sie
                        znecac nad ludzmi to zawsze sobie wymysli powod. A tyle samo jest skurwieli
                        wsrod polakow co wsrod zydow wiec nie dziw sie ze ludzie moga miec powody aby
                        ich nienawidzic (zydow) tak samo jak Mosze ma powody aby nienawidzic nas, a
                        skoro tego nie robi to nalezy tylko chwalic taka postawe.






                        • Gość: Mosze Nienawisc-Nawisc... IP: *.red.bezeqint.net 30.06.03, 10:01
                          Gość portalu: ¥ napisał(a):

                          >
                          > Po czym wnosisz?
                          > To w szkolach sa karani tylko i wylacznie dzieci wygladajace na zydow?
                          > Wiec gdybym wygladal jak Michnik czy Kirk Douglas to bym nie byl bity a
                          jakbym
                          > wygladal Glemp to pewnie mialbym dwoje uszu polamanych.
                          >
                          > Nie badz smieszny Snajper.
                          > Skurwysynstwo ma nie tylko odcien narodowosciowo-rasowy, jak ktos lubi sie
                          > znecac nad ludzmi to zawsze sobie wymysli powod. A tyle samo jest skurwieli
                          > wsrod polakow co wsrod zydow wiec nie dziw sie ze ludzie moga miec powody aby
                          > ich nienawidzic (zydow) tak samo jak Mosze ma powody aby nienawidzic nas, a
                          > skoro tego nie robi to nalezy tylko chwalic taka postawe.
                          >

                          Ja nawet moich wrogow nie nienawidze...Jesli wiem ze jest to moj wrog to jestem
                          ostrozny i na chwile nie zdejmuje oczy od niego...

                          Mysle ze nienawidzic to potrzeba najpierw znac i poznac i czuc jakas krzywde
                          uczynil, ale tylko nienawidzic ze mnie sie on nie podoba, czy jego podobizna,
                          lub jego kolor jest inny - to jest troche dziecinne...
                        • Gość: snajper Re: Madry Zydek... IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 11:29
                          Gość portalu: ¥ napisał(a):


                          > Po czym wnosisz?
                          > To w szkolach sa karani tylko i wylacznie dzieci wygladajace na zydow?
                          > Wiec gdybym wygladal jak Michnik czy Kirk Douglas to bym nie byl bity a jakbym
                          > wygladal Glemp to pewnie mialbym dwoje uszu polamanych.
                          >
                          > Nie badz smieszny Snajper.
                          > Skurwysynstwo ma nie tylko odcien narodowosciowo-rasowy, jak ktos lubi sie
                          > znecac nad ludzmi to zawsze sobie wymysli powod.

                          Ależ właśnie o to chodzi ! smile) Nienawiść (pomińmy prawdziwe przyczyny) wymaga
                          uzasadnienia, racjonalizacji. A cóż łatwiejszego, niż mianować kogoś Żydem,
                          Niemcem, komuchem (niepotrzebne skreślić). I już ma się sensowną przyczynę
                          swoich sadystycznych zapędów.

                          > A tyle samo jest skurwieli
                          > wsrod polakow co wsrod zydow wiec nie dziw sie ze ludzie moga miec powody aby
                          > ich nienawidzic (zydow)

                          To trzeba by nienawidzić wszyskich, bo każdy do jakiegoś narodu / społeczeństwa
                          należy. A w każdym narodzie / społeczeństwie znajdziesz skurwieli. Dlatego nie
                          należy nienawidzić Żydów, Polaków czy Finów, tylko tych skurwieli.

                          > tak samo jak Mosze ma powody aby nienawidzic nas, a skoro tego nie robi to
                          > nalezy tylko chwalic taka postawe.

                          Sądzę, że on reprezentuje taką postawę, jaką wyżej opisałem. Pewnie jedynie
                          Polaków-skurwieli nie lubi. Czy taka postawa to naprawdę powód do chwalenia ?
                          Mnie się ona wydaje po prostu normalna. smile)

                          Pozdrawiam

                          Snajper.




          • Gość: ¥ Re: Polacy gdzie jestescie... IP: 213.199.199.* 28.06.03, 12:19
            Gość portalu: Mosze napisał(a):

            > a do dzisaj nic nie wiedzialem o tym...
            > Dziwi mnie ze nikt nic nie mowil.

            Sory Mosze ale twoje zdziwienie jest troche zabawne. Ten Wolyn i zbrodnie
            Ukrainskich nacjonalistow to tak naprawde niewielka czesc holokaustu polakow na
            wschodzie. W Katyniu przynajmniej sa jakies groby ale np. Morze Biale gdzie
            bolszewicy zatapiali barki z Polakami;
            ile wytrzymasz w lodowato zimnej wodzie?
            5 minut?
            Nawet grobow nie trzeba kopac bo ryby zjedza zwloki.

            A hitlerowcy?
            Nie pochodze z zydowskiej rodziny a, wyobraz sobie, dwoje czlonkow mojej
            rodziny zginelo w obozach koncentracyjnych (Auschwitz i Gross Rosen) a jeden
            (wojek mojej matki) przezyl ale niestety nie byl juz normalny po
            przeprowadzanych na nim eksperymantach medycznych.
            Dzisiaj niestety Oswiecim jest juz wlasciwie calkowicie zawlaszczony przez
            zydow choc przeciez byl wybudowany dla eksterminacji ludnosci polskiej i
            wlasnie polacy byli jego pierwszymi ofiarami. Owszem bylo tez kilku zydow ale
            nie za swoja narodowosc sie tam znalezli tylko za swoje polskie obywatelstwo.
            • gini Re: Polacy gdzie jestescie... 28.06.03, 14:57
              Ukraińska 14 Dywizja Grenadierów SS Galicja, SS Schützen-Division Galizien, SS
              Strilećka Dywizija Hałyczyna, ukraińska kolaboracyjna formacja zbrojna
              dowodzona przez generała I. Freytaga.

              Utworzona w kwietniu 1943 przez ukraińskich nacjonalistów i władze
              hitlerowskie, liczyła ok. 14 tys. osób. Rozbita w lipcu 1944 przez wojska
              radzieckie pod Brodami.

              Odtwarzana na Dolnym Śląsku. Od marca 1945, jako 1 Dywizja Ukraińskiej Armii
              Narodowej dowodzona przez generała P. Szandruka, podlegała Ukraińskiemu
              Komitetowi Narodowemu. Użyta do walki w Styrii i Słowacji, poddała się wojskom
              alianckim pod Klagenfurtem.

              Po przewiezieniu do Wielkiej Brytanii, żołnierze otrzymali w 1948 zezwolenie na
              zamieszkanie i prawo do obywatelstwa brytyjskiego.

              Dwa lata temu widzialam na wlasne oczy w telewizji jak ci co ocaleli sa
              odznaczani medalami, a my Polacy jestesmy oskarzani o wspoludzial w holocauscie.

      • Gość: tes Re: Wolyn...troche dziwi mnie... IP: 195.94.204.* 30.06.03, 12:57
        Gość portalu: Mosze napisał(a):

        > Dlaczego nikt nie pisze nic...ja doprawdy nic nie wiedzialem do dzisiejszego
        > dnia....

        Po co pisac, wszyscy wiedza. W mojej, niezbyt duzej przeciez rodzinie, sa tacy
        co zgineli w Katyniu, na Syberii, na Wolyniu. Ci co byli w obozach niemieckich
        i na robotach w Niemczech, nawet gdy wrocili, tez juz normalnego zycia nie
        mieli.

        Dlaczego jeszcze nie ma wiekszej motywacji by o tym pisac? Z powodu tych co
        pamietaja. Ci co przezyli Wolyn, nie chca do tego wracac, nie moga o tym mowic -
        tylko placza na wspomnienie, a dzwiek ukrainskiego jezyka budzi u nich
        paniczny lek.

        I trzecie dlaczego - bo jestesmy zmuszeni dalej obok siebie mieszkac. Zydzi
        moga sobie z daleka - z Izraela, z USA - swoje krzywdy innym wypominac, bo sa
        od nich oddaleni. Ale tutaj lepiej niech to sie stanie historia, nizby mialo
        prowadzic do kolejnych cierpien.
        • Gość: Mosze Nie zamiataj/ Nie wkladaj glowe jak strus.. IP: *.red.bezeqint.net 30.06.03, 13:13
          Gość portalu: tes napisał(a):

          >
          > Dlaczego jeszcze nie ma wiekszej motywacji by o tym pisac? Z powodu tych co
          > pamietaja. Ci co przezyli Wolyn, nie chca do tego wracac, nie moga o tym
          mowic
          > -
          > tylko placza na wspomnienie, a dzwiek ukrainskiego jezyka budzi u nich
          > paniczny lek.
          >
          > I trzecie dlaczego - bo jestesmy zmuszeni dalej obok siebie mieszkac. Zydzi
          > moga sobie z daleka - z Izraela, z USA - swoje krzywdy innym wypominac, bo sa
          > od nich oddaleni. Ale tutaj lepiej niech to sie stanie historia, nizby mialo
          > prowadzic do kolejnych cierpien.

          Tutaj jak wiesz caly czas leje sie krew jeszcze...
          Czy o tym nie mowimy i piszemy...wlasnie jak mowi sie i wspominac to mozna
          oczyscic wszystko. Pokoj robi sie z wrogami!
          Moim zdaniem jest nie wymiatac pod dywan. To nie da nic, ale to juz Polski
          problem i Polakow. Nie podjudzam, mysle tylko i dziwuje sie. Zydom przez wieki
          Uraincy robili duze krzywdy, czy o tym nie mowimy. Setki ksiazek i wierszy
          pisano. Moze wlasciwie jak Ukraina przyzna sie co robila mozna otworzyc nowa
          przyszlosc miedzy sasiadami.
          • Gość: tes Nie zamiatamy/ Nie wkladamy glowe jak strus.. IP: 195.94.204.* 30.06.03, 13:44
            Pisze sie o tym i mowi, ale ... nie robi na tym propagandy jakiejs innej.

            Nie liczac wielu wspomnien o pojedynczych losach, jest podstawowa ksiazka
            Siemaszkow, 2 tomy, ponad 1400 stron, w ciaglej sprzedazy w kazdej wiekszej
            ksiegarni.

            Ewa Siemaszko , Władysław Siemaszko
            Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej
            Wołynia 1939-45 tom 1,2
            wydawnictwo: VON Borowiecky, 2000
            ISBN: 83-87689-34-3

            www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?
            oferta=192684&zet=bopkxjfrdgnfknxhudxckwcouddjfj&ret=wys27311151

            Ta ksiazka to jest pomnik pamieci tragicznie zmarlej ludnosci Wolynia.

            Mosze, moze bedziesz mial jeszcze wiele tego typu odkryc, co Wolyn. Przyjedz
            np. do Warszawy, tu co 200 metrow masz na ulicach niewysokie (ok. 1,2 metra)
            pomniki-tablice z krzyzem i napisem. Napis jest taki: W tym miejscu dnia (data)
            hitlerowcy rozstrzelali/zabili w inny sposob (tu liczba kilka-kilkaset)
            Polakow. Tych pomnikow sa dziesiatki, a moze setki. Ile to daje razem zabitych
            w masowych egzekucjach w samej Warszawie?
            • Gość: Mosze Czesc ich bohaterskiej pamieci !!! IP: *.red.bezeqint.net 30.06.03, 14:54
              Gość portalu: tes napisał(a):

              >
              > Mosze, moze bedziesz mial jeszcze wiele tego typu odkryc, co Wolyn. Przyjedz
              > np. do Warszawy, tu co 200 metrow masz na ulicach niewysokie (ok. 1,2 metra)
              > pomniki-tablice z krzyzem i napisem. Napis jest taki: W tym miejscu dnia
              (data)
              >
              > hitlerowcy rozstrzelali/zabili w inny sposob (tu liczba kilka-kilkaset)
              > Polakow. Tych pomnikow sa dziesiatki, a moze setki. Ile to daje razem
              zabitych
              > w masowych egzekucjach w samej Warszawie?

              Tak, wiem ale to bylo w calej Polsce, jak mordowali Polakow.
              (Niemcy to narod mordercow, krzyzowcy i inne chelery to wlasnie wyszli on
              nich...)
              • Gość: ¥ Re: Czesc ich bohaterskiej pamieci !!! IP: 213.199.199.* 30.06.03, 15:03
                Gość portalu: Mosze napisał(a):

                > Tak, wiem ale to bylo w calej Polsce, jak mordowali Polakow.
                > (Niemcy to narod mordercow, krzyzowcy i inne chelery to wlasnie wyszli on
                > nich...)

                Teraz to piszesz jak "rasowy" rasista.
                • Gość: Mosze Czesc ich bohaterskiej pamieci !!! IP: *.red.bezeqint.net 30.06.03, 20:00
                  Gość portalu: ¥ napisał(a):

                  > Gość portalu: Mosze napisał(a):
                  >
                  > > Tak, wiem ale to bylo w calej Polsce, jak mordowali Polakow.
                  > > (Niemcy to narod mordercow, krzyzowcy i inne chelery to wlasnie wyszli on
                  > > nich...)
                  >
                  > Teraz to piszesz jak "rasowy" rasista.

                  Jesli ja potepiam mordercow i przypominam co oni robili. Ze narod tak
                  inyteligentny jak Niemcy, taki bogaty zobacz jak oni zyli przed wojna, jaka
                  maja kulture i wlasnie "dzieki" im byly 2 wojny swiatowe i jeszcze
                  kilkadziesiat wojen przez wieki w Europie tez "dzieki" Niemcom, to mozna mnie
                  nazywac "rasista" a Niemcow ludzi co poperaja pokoj i spokoj-tylko ich nie
                  rozumia...

                  P.S.
                  Czy doprawdy myslisz ze wiecej Niemcy nie moga rozpetac nowa wojne w Europie.??
                  Teraz robi sie inaczej, spotkamy sie za 20 lat to zobaczymy kto ma racje...
                  • Gość: ¥ Re: Czesc ich bohaterskiej pamieci !!! IP: 213.199.199.* 30.06.03, 20:32
                    Gość portalu: Mosze napisał(a):

                    > Jesli ja potepiam mordercow i przypominam co oni robili.

                    Nie sadze ze to co sie stalo podczas tych wojen wynika z jakichs wyjatkowych
                    niemieckich sklonnosci. Sadze ze winna jest zbrodnicza lewicowa ideologia ktora
                    uczynila z NORMALNYCH ludzi elementy stworzonej przez siebie machiny z ktorej
                    nieraz nie sposob bylo sie wyrwac. Wszyscy

                    > P.S.
                    > Czy doprawdy myslisz ze wiecej Niemcy nie moga rozpetac nowa wojne w
                    Europie.??

                    1. Nic takiego nie napisalem.
                    2. To pokolenie niemcow, czyli; stare dziadki + garstka rozpuszczonej
                    dobrobytem mlodziezy nie jest wstanie wygrac wojny nawet z Kambodza. Moga miec
                    nawet lepsza i nowoczesniejsza bron ale nie maja ducha walki.
                    Choc nie wykluczam ze w przyszlosci sytuacja demograficzna naszych zachodnich
                    sasiadow moze sie poprawic lecz jesli stanie sie tak dzieki mniejszoscia
                    tureckim czy kurdyjskim to czy to nadal beda niemcy?

                    > Teraz robi sie inaczej, spotkamy sie za 20 lat to zobaczymy kto ma racje...

                    Moze juz na tamtym swiecie wink


                    • Gość: Mosze Pamietaj historie... IP: *.red.bezeqint.net 30.06.03, 21:07
                      Czy w latach 20tych, lub 30tych myslal ktos ze bedzie wojna z Niemcami...
                      oni byli rozbici, placili ciezkie odszkodowania, inflacja byla okropna...
                      Zobacz jak teraz to idzie w Europie, teraz jest Unia, akto wlasciwie rzadzi w
                      Unii...??
                      Jak premier Wloszech, nie mowi co Unia mowi to maja pretensje i oskarzaja.
                      Teraz Unia mowi ze potrzebuje byc jedna polityka Unii i kazde panstwo musi
                      robic co Unia mowi....
                      Powoli zaczyna sie wydawac, ze wlasnie baran podnosi reke na stworzyciela...
                      Mysle ze jedyma Anglia nie przylaczy sie do Unii, bo Anglicy juz czuja to
                      niebezpieczenstwo....
                      30 lat to nie tak dlugo, co sie tak spieszysz...
                      Mosze

                      P.S.
                      Czy myslisz ze komunisci byli winni ze hitler przyszedl do rzadu i zaczal
                      mordowac...???
                      • Gość: Mosze juz mysla zeby byl prezydent Unii... IP: *.red.bezeqint.net 30.06.03, 21:32
                        Gość portalu: Mosze napisał(a):

                        > baran powinno czytac...balwan...podnosi reke na stworzyciela...
                      • Gość: ¥ Re: Pamietaj historie... IP: 213.199.199.* 01.07.03, 07:57
                        Gość portalu: Mosze napisał(a):

                        > Czy w latach 20tych, lub 30tych myslal ktos ze bedzie wojna z Niemcami...
                        > oni byli rozbici, placili ciezkie odszkodowania, inflacja byla okropna...

                        Ale mieli wysoki przyrost naturalny. W 1939 roku mozna bylo juz tych chlopcow
                        ubrac w mundury i wyslac na front.
                        Kogo by dzisiaj wyslali?
                        Emerytow?
                        Czy tych nastoletnich paniczykow?
                        Jak by sobie te dzieciaki poradzily na froncie bez cocacoli, parad gejow,
                        biezacej wody, dragow, imprez za to w brudzie, smrodzie i poddani autorytarnej
                        wladzy dowodcow skoro nawet rodzice nie sa dla nich autorytetami.
                        Jesli chce sie prowadzic wojne jak Tymudzyn czy Aleksander Wielki tudziez
                        Julisz Cezar badz Hitler to trzeba dysponowac sfora wilkow a nie stadem makakow.

                        > Zobacz jak teraz to idzie w Europie, teraz jest Unia, akto wlasciwie rzadzi w
                        > Unii...??

                        Sam widzisz.
                        Niemcy nie moga juz prowadzic wojen, gdyby mogli to nie potrzebowali by Unii i
                        stalych ponizajacych kompromisow z Francja.

                        > Czy myslisz ze komunisci byli winni ze hitler przyszedl do rzadu i zaczal
                        > mordowac...???

                        Nie za bardzo rozumiem o co ci chodz ale podejrzewam ze odnosisz sie do mojego
                        stwierdzenia o "lewicowej ideologii" nazistow.
                        Hitler przeciez bardzo wiele im zawdziecza pod wzgledem ideologicznym;
                        1. Marksowi - antysemityzm
                        2. Engelsowi - antyslowianizm

                        A nie jest tajemnica ze Führer III Rzeszy był gorliwym uczniem Marksa i
                        Engelsa. Hitler był fanatycznym socjalizmu i przejał z niego wszystkie
                        zasadnicze punkty programu: rewolucjonizm, dyktatorska koncepcje wladzy, idee
                        przewodniej roli partii, nienawisc do kapitalizmu, a nawet koncepcję walki
                        klas. Nazizm od poczatku deklarował się jako ruch socjalistyczny i robotniczy.



    • achmedek do Mosze. 28.06.03, 02:15
      Przeczytaj ten art ktory w miare obiektywnie pisze o tamtym
      konflikciewww1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1524038.html

    • rabbi.w wydaje mi sie ze Twoje dylematy sa inne... 28.06.03, 08:17
      Gość portalu: Mosze napisał(a):

      > ...pierwszy raz slyszem o tym...

      www.jewsagainstzionism.com/tenquestions.htm

      czy zgadłem?
    • rycho7 czy znasz statystyki strat narodow 1917-1999 ? 28.06.03, 21:17
      Gość portalu: Mosze napisał(a):

      > ...pierwszy raz slyszem o tym...

      Twoja niewiedza wyjasnia wiele Twoich dotychczasowych wypowiedzi. Ale jezeli
      tak malo wiesz to dlaczego tak autorytatywnie sie wypowiadasz?
      • Gość: Mosze Izrael.. IP: *.red.bezeqint.net 28.06.03, 21:32
        Moj drogi co ja pisze to tylko dotyczy mojej wiedzy o Izraelu...
        • rycho7 Akcja Wisla w Izraelu 29.06.03, 13:21
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          > Moj drogi co ja pisze to tylko dotyczy mojej wiedzy o Izraelu...

          Nie wiedzialem, ze Wolyn i Bieszczady leza w Wielkim Izraelu. Dzieki za nowa
          informacje.
    • pan.scan Re: Czy mozna dostac wiecej info.... 29.06.03, 10:35
      Cześć Mosze. Zajrzyj tu:

      www2.tygodnik.com.pl/tp/2809/main02.php
      • gini Re:Do scana pana 29.06.03, 10:53
        pan.scan napisała:

        > Cześć Mosze. Zajrzyj tu:
        >
        > www2.tygodnik.com.pl/tp/2809/main02.php


        W sumie ciekawy artykul.Tylko cos jakby mi zazgrzytalo...
        Wiesz slowo czystki ujete jest w cudzyslow...
        A dlaczego?
        Przeciez jezeli Ukraincy zabijali Polakow tylko za to, ze byli Polakami to byly
        to po prostu czystki etniczne i cudzyslow jest zbedny.
      • Gość: Mosze Dzieki Scanie... IP: *.red.bezeqint.net 29.06.03, 13:36
        pan.scan napisała:

        > Cześć Mosze. Zajrzyj tu:
        >
        > www2.tygodnik.com.pl/tp/2809/main02.php

        Teraz napisalem mail do redakcji TP:
        "Z bolem cztalem kazde slowo. Moge tylko cytowac Psalm 94/1..."
        Serdecznie pozdrawiam,
        Mosze
    • Gość: Mosze Jeszcze inna strona o Wolyniu... IP: *.red.bezeqint.net 01.07.03, 18:00
      www.kresowianie.prv.pl/
    • Gość: tes spis zrodel archiwalnych o Wolyniu IP: 195.94.204.* 01.07.03, 18:50
      www.scarch.kiev.ua/Sections/Wolyn/index.php
    • Gość: Mosze Wolyn jeszcze .... IP: *.red.bezeqint.net 05.07.03, 11:07
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030702/publicystyka/publicystyka_a_4.html
      • Gość: Mosze Re: Wolyn jeszcze .... IP: *.red.bezeqint.net 05.07.03, 11:17
        Dziś na Wołyniu mało kto pamięta domy Polaków, które tu
        stały. Nawet nazwy wsi powoli zacierają się w pamięci

        Krzyże pani Franciszki

        Cmentarz w Porycku (obecnie Pawliwka). Tu planowane są
        uroczyste obchody 60-lecia tragedii wołyńskiej i
        spotkanie prezydentów Leonida Kuczmy i Aleksandra
        Kwaśniewskiego

        FOT. (C) PIOTR KOWALCZYK

        PIOTR KOŚCIŃSKI

        Z WŁODZIMIERZA WOŁYŃSKIEGO

        - Tam stał mój dom. I kolonia Chylinówka - wskazuje
        ostrożnie ręką pani Franciszka Prus. Po jej domu, po
        całej Chylinówce, nie ma dziś śladu. Przy drodze z
        Włodzimierza Wołyńskiego na Kowel stoi szary metalowy
        krzyż postawiony przez panią Franciszkę. Kilkadziesiąt
        metrów dalej duży napis: Tankodrom. W miejscu, w którym
        znajdowała się kiedyś polska kolonia, dziś jest poligon
        wojskowy.

        - Musiałam dostać pozwolenie od generała. Bałam się, że
        nie da. Ale dał. I jeszcze w rękę pocałował i powiedział,
        że to dobrze, że tacy ludzie jak ja są potrzebni, że
        trzeba uszanować zmarłych - kiwa głową pani Franciszka.
        Kto we Włodzimierzu Wołyńskim i w okolicznych wsiach
        pamięta jeszcze o Chylinówce?

        Zabijali, ratowali

        Pani Franciszka mieszka teraz we Włodzimierzu, przy ulicy
        Nalewajki, kawałek drogi od centrum. W starym,
        pobielonym, starannie utrzymanym domu, z wypielęgnowanym
        ogrodem. To spokojna okolica. Coraz częściej wybierają ją
        ludzie zamożni - w pobliżu widać kilka eleganckich willi.
        Widok bezszelestnie przesuwającej się bramy i
        wjeżdżającego przez nią mercedesa z przyciemnionymi
        szybami nie należy do rzadkości.

        Ale w 1943 roku pani Franciszka mieszkała w Chylinówce,
        na tak zwanej kolonii, jak tu nazywano wieś. Razem z
        ojcem, który był sołtysem, matką, bratem i siostrami. Z
        każdym miesiącem robiło się coraz trudniej,
        niespokojniej, goręcej...

        - Przyszedł Klim, Ukrainiec. Mówi ojcu: Panie Miazga,
        niech pan ucieka do miasta, bo już tu idą.

        Uciekli w ostatniej chwili. Tylko ojciec został. Na zawsze.

        Moja rozmówczyni opowiada o tym ze spokojem - minęło
        przecież tyle czasu. Mówi, jak przyjechali na furach. Jak
        biegła, niosąc na plecach trzyletnią siostrę. Jak do nich
        strzelali. Jak wołała do siostry: "Krysiu, trzymaj się
        dobrze, zajączku". Cały kołnierz miała postrzelany. Ale
        nie trafili ani jej, ani Krysi.

        - Wróg strzela, pan Bóg kule nosi - dodaje. - Myśmy
        ocalały. Ale zabili sześćdziesiąt dwie osoby, w tym
        ośmioro dzieci.

        Potem została uratowana po raz drugi przez Ukrainkę. Było
        to tak. Wujek, który zaopiekował się rodziną po śmierci
        ojca, powiedział:

        - Frania, jedź do Marcelówki, przywieź koniczyny dla koni.

        - Mamusia stała płakać, "tam cię zabiją" - opowiada. Były
        trzy Marcelówki: I, II, III. W jednej mieszkali Ukraińcy.
        Otoczyli Franię. W rękach mieli siekiery, noże. - To jest
        Miazgi córka - mówili.

        Pomogła jej znajoma dziewczyna - Regina. - Chłopcy,
        chodźcie do domu, mam bimber. Zjecie, wypijecie, ona
        nigdzie się nie podzieje... - zapraszała. Skwapliwie
        skorzystali z zaproszenia. Zniknęli w chacie. Regina
        położyła Franię na wóz, przysypała trawą. Ominęli
        ukraińskie wsie. W każdej - jak mówi pani Franciszka -
        "czekała banda". Gdy dotarli w bezpieczne miejsce, Regina
        była biała jak śnieg, a Frania czerwona od krwi. Wóz
        trząsł i podskakiwał, deski były twarde.

        Regina zapłaciła za pomoc straszną cenę. - Przyszli na
        drugi dzień i zamęczyli. Wołali, by mnie do nich
        przyprowadzili - kiwa głową pani Franciszka. - Pokłuli i
        powiesili. Szkoda Reginy...

        I jeszcze jeden raz - w samym Włodzimierzu. Uratował ją
        znowu Ukrainiec, pan Gilecki. Przyszli do domu, w którym
        przez jakiś czas mieszkała. Wypytywali o nią, a on ją
        zasłonił. - Stał koło mnie, rękami zastawił. Mówił: ojca
        jej zabili, dajcie jej spokój. Poszli. I tak przeżyła.
        Trzy razy.

        Śladów coraz mniej

        Dziś we Włodzimierzu Wołyńskim żyje około 33 tysięcy
        ludzi. Polaków jest niewielu - dwustu, może trzystu,
        wielu w rodzinach mieszanych. Jest jeden kościół
        katolicki, przychodzą do niego głównie starsi ludzie.
        Okoliczne wsie są wyłącznie ukraińskie. Osób innych
        narodowości jest niewiele.

        Przed wojną było inaczej. W samym Włodzimierzu mieszkali
        Ukraińcy, Polacy, Żydzi. We wsiach było różnie - w
        większości mieszkali Ukraińcy, ale były też polskie wsie,
        niektóre zamieszkane przez polskich osadników. Ci
        ostatni, osiedleni na Wołyniu przeważnie w latach
        trzydziestych, byli szczególnie znienawidzeni przez
        Ukraińców. Dziś dla naszych wschodnich sąsiadów są
        oczywistym dowodem "kolonizacyjnych" zamiarów Polski
        wobec Wołynia.

        We wrześniu 1939 roku przyszedł Związek Radziecki.
        Pozostawił masowe groby odkryte kilka lat temu na dawnym
        zamkowym dziedzińcu. Leżą tam i polscy żołnierze, i
        ukraińscy cywile.

        Potem, w czerwcu 1941 roku, zjawili się Niemcy. Najpierw
        zabrali się za Żydów.

        W miarę zbliżania się niemiecko-radzieckiego frontu rosła
        wzajemna niechęć Ukraińców i Polaków. Coraz silniejsza
        stawała się Ukraińska Powstańcza Armia, swoje placówki
        tworzyła też Armia Krajowa. Do starcia doszło w 1943
        roku, kiedy UPA ruszyła na polskie wsie. Dziś po wielu z
        nich nie ma śladu. Nie pozostałby też ślad po
        pomordowanych Polakach, gdyby nie pani Franciszka.

        - A skąd ja bym wiedziała, gdzie są te mogiły, gdyby nie
        Ukraińcy? Przecież Polacy zginęli - tłumaczy. - To oni mi
        pokazują miejsca, to oni mówią, kto zginął. To oni
        zgadzają się na stawianie krzyży. Są dobrzy ludzie,
        przewodniczący rad wiejskich. Pomagają.

        Franciszka Prus na cmentarzu wojennym w Bielinie (obecnie
        Biłyn), na którym pochowani są Polacy zamordowani przez
        Ukraińców

        FOT. (C) PIOTR KOWALCZYK

        Pani Franciszka stawia więc krzyże. Metalowe, z okrągłych
        rur, pomalowane na szaro. Te duże - z rury o długości
        ośmiu, może dziewięciu metrów, wbijane są na dwa metry w
        ziemię. Do tego potrzebna jest dwumetrowa poprzeczka.
        Taki krzyż kosztuje około 450 dolarów. We Włodzimierzu -
        i w ogóle na Ukrainie - pieniędzy na to nie ma. Pomaga
        Polska, przede wszystkim Rada Ochrony Pamięci Walk i
        Męczeństwa. Takich krzyży, także trochę mniejszych, stoi
        wokół Włodzimierza dwadzieścia jeden. Gdyby nie one, za
        kilkanaście czy kilkadziesiąt lat nikt w okolicy nie
        pamiętałby, że mieszkali tu Polacy, że były polskie wsie...

        Mohylno i Bielin

        Mohylno. Na szarym krzyżu na rozstaju wiejskich dróg
        napis: "60 Polakom, którzy zginęli w 1943 roku, na
        wieczną pamięć. Rodacy". Dokoła cisza. Nikt nie wygląda
        zza ogrodzeń pobliskich domów. Pusto. W oddali widać
        furmankę, znika za jedną z chałup.

        ŚLEDZTWA INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ

        Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów

        Prokuratorzy IPN prowadzą 51 śledztw w sprawie zbrodni
        nacjonalistów ukraińskich popełnionych na polskich
        obywatelach w latach 1939 - 1948.

        Śledztwa w sprawie eksterminacji polskiej ludności
        Wołynia prowadzi Okręgowa Komisja Ścigania Zbrodni
        przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. W sprawie
        zbrodni na Podolu - OKŚZpNP we Wrocławiu. W sprawie
        mordów na Podkarpaciu - OKŚZpNP w Rzeszowie. Najmniej
        zaawansowane są czynności procesowe (przypadają
        oddziałowi IPN w Lublinie) w sprawie zabójstw Polaków w
        południowo--wschodnich powiatach Lubelszczyzny.

        IPN prowadzi także śledztwa w sprawie zabójstw dokonanych
        przez polską samoobronę, partyzantkę oraz - w późniejszym
        okresie - przez siły zbrojne Polski Ludowej na Ukraińcach
        w ramach odwetu (ale nie w walce obronnej; takie czyny
        nie podlegają ściganiu przez IPN).

        Śledztwa dotyczą zbrodni dokonywanych w czterech
        okresach. We wrześniu 1939 r. przedmiotem zbrojnych
        napadów ukraińskich byli żołnierze Wojska Polskiego i
        terenowi reprezentanci władz państwa polskiego. Na
        początku wojny niemiecko-radzieckiej, w czerwcu i lipcu
        1941 r., zbrojne grupy sympatyków Organizacji
        Nacjonalistów Ukraińskich dopuszczały się zabójstw i
        rabunku mienia na Polakach - mieszkańcach Wołynia i Podola.

        Kolejna fala ludobójczych napaści nastąpiła w 1942 r. na
        Wołyniu, osiągnęła kulminację w wykonaniu Ukraińskiej
        Powstańczej Armii, zbrojnego r
        • Gość: Mosze Re: Wolyn jeszcze .... IP: *.red.bezeqint.net 05.07.03, 11:20
          Kolejna fala ludobójczych napaści nastąpiła w 1942 r. na
          Wołyniu, osiągnęła kulminację w wykonaniu Ukraińskiej
          Powstańczej Armii, zbrojnego ramienia OUN, w lipcu i
          sierpniu 1943 r. Do eksterminacji ludności polskiej w
          Galicji Wschodniej - zwłaszcza w województwie
          tarnopolskim, w mniejszym stopniu w lwowskim i
          stanisławowskim - UPA przystąpiła na początku 1944 r. i
          kontynuowała ją w 1945 r.

          W latach 1944 -1948 terenem antypolskich akcji UPA (po
          części o charakterze odwetowym) stały się południowo-
          -wschodnie tereny Polski w powojennych granicach.

          Śledztwa w sprawie Wołynia i Galicji Wschodniej
          rozpoczęła jeszcze w 1991 r. Główna Komisja Badania
          Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - poprzedniczka IPN.
          W wyniku akcji antypolskiej UPA śmierć poniosło 75 - 100
          tysięcy ludzi, kilkaset tysięcy wygnano, doszczętnie
          zniszczono kilkaset wsi; liczby te znalazły procesowe
          odzwierciedlenie w aktach śledztw.

          OKŚZpNP w Lublinie przesłuchała tysiąc świadków tragedii
          Polaków w tysiącu wsiach na Wołyniu. OKŚZpNP we Wrocławiu
          - trzy tysiące pokrzywdzonych i świadków wydarzeń w
          ośmiuset miejscowościach. Oddział w Rzeszowie prowadzi
          siedem wielowątkowych śledztw, niektóre z nich obejmują
          po sto zbrodniczych akcji. Zebrano olbrzymi materiał
          archiwalny. Ale do zakończenia śledztw - stwierdzili
          prokuratorzy na wczorajszej konferencji w warszawskiej
          siedzibie IPN - jeszcze daleko. AKA

          Pani Franciszka wyciąga rękę. Tam, gdzie teraz jest kępa
          krzaków, była kuźnia. Kowala ktoś uprzedził o zbliżającej
          się napaści, więc wziął dobytek na wóz i wyjechał.
          Dogonili go i zawrócili. - Widać myśleli, że zapakuje
          najcenniejsze rzeczy i nie trzeba będzie szukać - mówi
          Franciszka Prus. Kowala zabili Ukraińcy, którzy pracowali
          u niego w kuźni.

          Na podwórzu pobliskiego gospodarstwa, za zasłoną gęstych
          liści widać betonową studnię. - Tam leżą Zajączkowscy. W
          tej studni... - szepcze moja przewodniczka. Potem
          pokazuje niewielki dom, stojący trochę dalej. - Tam
          mieszka ten, który zabił kowala. Pytałam go, mówił "ja
          nie widział, nie wiem". Ale ja wiem, że to on. Bandera.

          Pani Franciszka nie mówi "UPA", "upowiec". Ludzie z UPA
          to "bandery". Od nazwiska przywódcy OUN-UPA Stepana Bandery.

          - Mnie tu w Mohylnie nie lubią - przyznaje. Nasi ich
          tutaj "postukali"...

          Co znaczy "postukali" - nie bardzo chce powiedzieć.
          Sprawa jest jednak prosta: AK zorganizowała akcję
          odwetową. I niespecjalnie cackała się z mieszkańcami Mohylna.

          Placówka Armii Krajowej była niedaleko - w Bielinie
          (obecnie Biłyn). Partyzanci stacjonowali w leśniczówce. Z
          leśniczówki pozostała ruina: stareńki dom ledwie się
          trzyma, wydaje się, że zaraz się rozpadnie. Ale mieszkają
          w nim ludzie. Pani Wanda, o której mówią, że to Polka.
          Ale ona twierdzi, że jest Ukrainką.

          - Tak, to był polski dom, to była czysto polska wioska -
          mówi po ukraińsku. Sama pochodzi zza Buga, przesiedlono
          ją tu z mężem Ukraińcem w 1947 roku. Rozumie po polsku,
          bo skończyła sześć klas polskiej szkoły. - Ale placówka
          była tam, dalej - pokazuje. - Tu była chata, a tam
          kantora - dodaje po polsku. Jej syn pomaga pani
          Franciszce sprzątać polski cmentarz. Trzeba pójść kawałek
          wiejską, gliniastą, wyboistą drogą. Za niewielkimi
          polami, wśród drzew stoją krzyże.

          Na poletku pracuje mężczyzna w kraciastej koszuli i dwie
          kobiety - mieszkańcy Włodzimierza, którzy mają tu
          działki. Pytani, czy wiedzą, czyje to groby, odpowiadają:
          - UPA wojowała. Mężczyzna w czapce nasuniętej na czoło
          dodaje: - Tu było tylko dziesięć mogił. A teraz
          podopisywali. Komuś wygodnie, żeby tu było tak dużo
          pochowanych Polaków. A to nieprawda. Mówią, że tu cała
          dywizja leży, ale jaka tu była dywizja?

          Całej 27. Wołyńskiej Dywizji AK w Bielinie nie było na
          pewno. Pod drzewami, pod dużym krzyżem i kilkunastoma
          innymi leżą nie tylko żołnierze - o czym wyraźnie
          informuje cmentarna tablica - ale i cywile, o których nie
          ma ani słowa...

          - Tu zwożono poległych nie tylko z Bielina - wyjaśnia
          pani Franciszka.

          Groby są dobrze utrzymane. Metalową tablicę z napisem
          skradli dwaj chłopcy, ale milicja błyskawicznie znalazła
          i ją, i chłopców w punkcie skupu złomu. Moja
          przewodniczka nie chciała, by ich oskarżano. - Wiadomo,
          że żyje się ciężko - mówi. - Powiedziałam, żeby odnieśli
          i powiesili.

          Odnieśli - i wisi. Świadectwo dramatycznych wydarzeń
          sprzed sześćdziesięciu lat.

          Najpierw żyli w zgodzie

          Każdy z postawionych przez panią Franciszkę krzyży
          upamiętnia ludzką tragedię. Dawniej wszyscy żyli w
          zgodzie - Ukraińcy, Polacy, Żydzi, nawet Niemcy - byli tu
          bowiem i osadnicy niemieccy. Owszem, bywały kłótnie,
          spory - ale nie takie, by się nawzajem mordować.

          Pierwszy krzyż stanął w Dominopolu. Z pogromu ocalały tu
          tylko dwie osoby. Ludzi zagnano do szkoły, budynek podpalono.

          Pani Prus miała problemy, bo krzyż musiał stanąć na
          granicy dwóch rejonów (powiatów). Na żądanie szefa
          sąsiedniego rejonu trzeba go było przesunąć o 30 metrów.
          Dominopola przecież już nie ma, nic po nim nie zostało...

          Potem były kolejne - choćby w Gucinie. - Były dwa Guciny,
          Gucin I i II - opowiada pani Franciszka. - W jednym
          zegnali wioskę w stodołę i podpalili, a kto uciekał, to
          bili pałkami, zabijali. Wyczytali wyrok i podpalili. A
          jaki był wyrok? Że są Polakami. W drugim Gucinie ludzi
          wepchnięto do kuźni.

          Takie historie powtarza przy każdym pomniku. Terespol,
          Prudniki, Biskupice. Krzyże stoją zazwyczaj na polach. Z
          rzadka na skraju wsi. Domy, które kiedyś tu stały, mało
          kto pamięta. Nawet nazwy wsi powoli zacierają się w pamięci.

          Według przedwojennych roczników w 1931 roku w całym
          województwie wołyńskim (obecne obwody - wołyński ze
          stolicą w Łucku, oraz równieński) Ukraińcy stanowili na
          wsi 75,2 proc. mieszkańców, Polacy 15,1 proc. Te
          piętnaście procent zniknęło - w większości razem z
          domami, w których mieszkali.

          Zdanie prostych ludzi

          Jarosław Caruk, niewysoki, szczupły, ogorzały mężczyzna,
          który chętnie nosi ludowe, ukraińskie koszule, jeździ
          rowerem po okolicznych wsiach i liczy zabitych podczas
          wojny. Wychodzi mu, że zginęło o wiele więcej osób
          narodowości ukraińskiej, niż podaje strona polska - i
          znaczniej mniej Polaków.

          - Polacy są nieobiektywni - przekonuje. - Byłem w każdej
          wiosce i zapisuję straty Polaków i Ukraińców.

          Pokazuje liczby. - Tu Polacy podają, że zginęło 55 ich
          rodaków, a tak naprawdę śmierć poniosło tylko ośmiu. A tu
          rzekomo zginęło 50 Polaków, podczas gdy we wsi było tylko
          35 domów. Tylu ludzi nawet tu wtedy nie mieszkało.

          Komu wierzyć? Pani Franciszce, którą irytuje już samo
          nazwisko "Caruk" i która twierdzi, że można skompletować
          nazwiska wszystkich pomordowanych? Czy jej ukraińskiemu
          przeciwnikowi? - Trzeba siąść i rozmawiać, prawda wyjdzie
          na jaw - twierdzi Caruk, który zapewnia, że "zna i
          szanuje panią Franciszkę". Dotychczas nigdy jednak razem
          nie usiedli. I raczej nie usiądą. Wiarygodnych dowodów
          nie ma. Trzeba wierzyć jej albo jemu. Zresztą i
          Franciszka Prus, i Jarosław Caruk, opierają się głównie
          na wspomnieniach miejscowych Ukraińców. Bo Polaków wokół
          Włodzimierza już nie ma...

          Anna Mychalczuk, redaktor naczelna miejscowego pisma
          "Słowo Prawdy" (nazwa została wymyślona zapewne na długo
          przed pieriestrojką), o Franciszce Prus słyszała, a
          Jarosława Caruka zna i nawet drukuje jego artykuły - choć
          jest zdania, że "pisze dość jednostronnie". - Piszemy na
          temat wołyńskiej tragedii, ale raczej nie z naszej
          inicjatywy, a dlatego, że chcą tego nasi czytelnicy.
          Długo na ten temat milczeliśmy, wreszcie można i trzeba
          mówić.

          Pani Mychalczuk twierdzi, że sprawą zainteresowani są
          głównie ludzie starsi. Nie ma w nich złości i pragnienia
          zemsty. - Może to była polityczna intryga, polityczny
          interes, choćby Niemców - zastanawia się. - Czy, jak chcą
          inni, po prostu wojna domowa...

          Sprawą dramatu sprzed ponad pół wieku urzędowo zajmuje
          się we Włodzimierzu miejscowa rada rejonowa (powiatowa).
          Bo dotyczy wsi, a nie miasta, a rejon to o
          • Gość: Mosze Re: Wolyn jeszcze ....+++ IP: *.red.bezeqint.net 05.07.03, 11:22

            Pani Mychalczuk twierdzi, że sprawą zainteresowani są
            głównie ludzie starsi. Nie ma w nich złości i pragnienia
            zemsty. - Może to była polityczna intryga, polityczny
            interes, choćby Niemców - zastanawia się. - Czy, jak chcą
            inni, po prostu wojna domowa...

            Sprawą dramatu sprzed ponad pół wieku urzędowo zajmuje
            się we Włodzimierzu miejscowa rada rejonowa (powiatowa).
            Bo dotyczy wsi, a nie miasta, a rejon to obszar wokół
            Włodzimierza. Dmytro Zdichowśkyj, zastępca szefa rejonu,
            "wicestarosta", jak mówią o nim niektórzy - urzędujący w
            budynku przy centralnym placu, przy którym stoi kościół
            katolicki i jedyny tu hotel - "Wołyń" - ma na stole sporą
            stertę zdjęć z krzyżami pani Franciszki. Ale osobiście
            jej nie zna. Bo choć Polaków trochę w mieście pozostało i
            istnieje też polskie stowarzyszenie, to trudne kwestie
            historyczne omawiane są wyłącznie w gronie Ukraińców.

            Na ścianie wisi zdjęcie uśmiechniętego prezydenta Leonida
            Kuczmy, ale Dmytro Zdichowśkyj nie popiera propozycji
            uroczystych obchodów 60-lecia Wołynia ani spotkania
            Kuczma - Kwaśniewski, planowanego w nieodległej Pawliwce
            (dawnym Porycku). - Takie jest stanowisko prostych ludzi
            - mówi. - Sprawę trzeba zostawić historykom, nie
            organizować akcji na państwowym szczeblu, bo wykorzystają
            to określone siły w Polsce i na Ukrainie, wasi i nasi
            nacjonaliści.

            Wicestarosta włodzimierski jest zwolennikiem akcji
            Jarosława Caruka. Podkreśla, że z inicjatywy miejscowych
            władz przeprowadzono badania, które potwierdzają dane
            podawane przez Caruka: zginęło 25 razy więcej Ukraińców i
            4 razy mniej Polaków, niż podają Ewa i Władysław
            Siemaszkowie, autorzy publikacji o tragedii Wołynia. -
            Winny był polski rząd w Londynie, bo chciał utrzymania
            tych ziem - mówi. - Poza tym Niemcom i Sowietom udało się
            nas skłócić. Walki toczyły się w sposób niezorganizowany,
            to często była zemsta - zabito komuś siostrę, to szedł i
            się mścił.

            Według Zdichowśkiego "ran nie można rozdrapywać". A dobre
            stosunki ukraińsko-polskie są potrzebne. - My jesteśmy
            przy samej granicy i na nas się to odbije - mówi,
            dodając, że "podobnie twierdzi starosta Hrubieszowa", po
            polskiej stronie Bugu.

            Nasi chłopcy

            W "Słowie Prawdy" ukazał się niedawno list Grigorija
            Witruka, urodzonego we wsi Stawki. Przedwojenne czasy
            wspomina jak najlepiej. Ukraińcy ze Stawek przyjaźnili
            się z Polakami z pobliskiej wsi. Potem przyszła wojna. W
            Stawkach pojawiła się UPA, "nasi chłopcy" - jak nazywa
            ich autor, tu znajdował się jej lokalny sztab. Witruk
            przyznaje, że "określone osoby" ze wsi (nie precyzuje,
            czy była to UPA) zabiły żyjących w okolicy Żydów. Potem
            "zniszczona została polska kolonia". Pojawili się też
            "czerwoni partyzanci", ale "nasi chłopcy" zorganizowali
            zasadzkę i wybili cały oddział. Wreszcie, przyszli Polacy
            (AK?) i wybili większość mieszkańców wsi i "naszych
            chłopców".

            Trzeba bardzo wielu krzyży, by obdzielić nimi każdą
            zniszczoną wieś, każdą zapomnianą mogiłę.

            - Chcę jeszcze postawić krzyże w Mariawoli i Hryniowie -
            mówi Franciszka Prus. - Niech pan powtórzy to w
            Warszawie. Niech pan koniecznie to powtórzy. -

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka