Dodaj do ulubionych

PORTRET PRZYSZŁEGO GAULEITERA ?

03.07.03, 13:17
W każdym raziem poziom nienawiści do Polski i Polaków
już ma na brunatnym poziomie :
Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie
zdradziłem i nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa.
Portret Jerzego Gorzelika, lidera Związku Ludności Narodowości Śląskiej

Środa 16 maja, piąta po południu. Niewielki, biało-niebieski autokar odjeżdża
spod hotelu Silesia w Katowicach. Jedzie w nim 20 osób: członkowie Ruchu
Autonomii Śląska, Śląskiego Związku Akademickiego i niezrzeszeni. Najmłodsza
osoba ma 17 lat, najstarsza - grubo ponad 60. Nie czują się ani Polakami, ani
Niemcami. Chcą być Ślązakami.

Przyjechali do Strasburga w czwartek o ósmej rano i poszli prosto do
Trybunału Praw Człowieka, żeby poskarżyć się na państwo polskie, które nie
pozwoliło im założyć Związku Ludności Narodowości Śląskiej.

Małpa psuje

Trzy dni przed wyjazdem do Strasburga Jerzy Gorzelik, historyk sztuki z
Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, uczestniczy w panelowej dyskusji o
Śląsku. W sali uniwersyteckiej patrzy prosto w oczy słuchaczom i mówi
śmiało: - Małpa dostała zegarek i po latach okazało się, że go zepsuła.

Skąd ta małpa? W 1919 r., rok po powstaniu niepodległego państwa polskiego,
Lloyd George, brytyjski premier znany z ostrego języka, tak skomentował plany
przyłączenia do Polski terenów od Opola do Katowic: "Oddać Śląsk Polsce to
jak dać małpie zegarek".

Lloyd George wiedział, że oddanie Śląska Polakom spowoduje osłabienie i tak
już przegranych Niemiec. A osłabienie Niemiec i odrodzenie Polski to
wzmocnienie Francji. Anglia nie chciała do tego dopuścić.

- Gorzelik ostro powiedział to, o czym od dawna na Śląsku myślimy i mówimy.
Przecież to prawda, że Polska zniszczyła Śląsk - mówi Michał Smolorz,
publicysta, reżyser telewizyjny z Katowic, twórca śląskiego talk-
show "Wesoło, czyli smutno".

Gorzelik ma odpowiedź na każde pytanie:

- Jak zostać Ślązakiem?

- Trzeba odczuwać wolę bycia Ślązakiem i ją zadeklarować. Narodowość nie jest
zapisana w genach. Każdy ma prawo wybrać taką ojczyznę, jaka mu odpowiada.
Mniejszym niebezpieczeństwem jest codzienne zmienianie narodowości niż
przypisanie kogoś raz na zawsze do jakiegoś narodu.

- Czym były powstania śląskie?

- Wojną domową, która rozbiła rodziny. Skorzystała na nich tylko Polska,
która dostała łakomy kąsek - świetnie uprzemysłowiony region. Nikt przy
zdrowych zmysłach nie powie, że od 1921 r. Śląsk się rozwinął. Mamy szkody
górnicze i bezrobocie. A mogło być jak w Zagłębiu Ruhry.

- Kto jest temu winien?

- Scentralizowane państwo polskie.
www1.gazeta.pl/katowice/1,35059,320646.html
Obserwuj wątek
    • Gość: eeeeeeeeeeh Re: PORTRET PRZYSZŁEGO GAULEITERA ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 13:54
      To są na szczęście jego chore marzenia
      • bebokk Ale już 173 000 pozyskał 03.07.03, 20:37
        Ważna, że ma takie plecy, że az strach, plecy aż do Berlina !
        • Gość: wikul Na Śląsku mieszka prawie 6 000 000 ludzi . IP: *.acn.waw.pl 03.07.03, 21:13
          bebokk napisał:

          > Ważna, że ma takie plecy, że az strach, plecy aż do Berlina !


          Zaglądałem tam parę razy . Ta garstka frustratów politycznych zawróciła w
          głowie wielu ludziom zmęczonym bezrobociem i niepewnoscią jutra . Nie zgadzam
          się że ma plecy aż do Berlina . Berlin popiera mniejszość niemiecką czyli
          Ślązaków identyfikujących sie z Niemcami a to nie jest to samo .
          Woj.ślaskie i opolskie to w sumie prawie 6.000.000 ludzi , nietrudno sobie
          obliczyć jaki to jest procent te 173.000 .
          • Gość: +++Ignorant To jakies volxwageny liczą na dotacje z Berlina!/n IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.03, 22:04
          • bebokk Dalej go lekceważyć ? Dalej mu w ten sposób ... 03.07.03, 22:06
            ...pomagać ?
            Conajmniej pól miliona poprze go teraz, bo dzięki spisowi rosnie w siłę.
            Czy wiesz, że senator Kutz już nie jest Polakiem, bo zmienił narodowość ?
            Teraz jest Ślązakiem i twierdzi, że całe zło przyszło na Śląsk z Polski,a całe
            dobro z Niemiec.
            Popiera ich lokalna prasa, dawniej popierajaca PZPR "Dziennik Zachodni"
            i "Trybuna".
            Mają poparcie bardzo wpływowych ludzi.
            A co do Berlina, to też go popiera.
            To za Kohla popierano spokojnych Opolan,
            a teraz środki płyną dla Ślązaków.
            Wiesz jak to się robi ?
            W Gliwicach działa instytucja o nazwie zaprzeczajacej działalności ( nazwa mówi
            o współpracy polsko-niemieckiej ). Instytucja jest finansowana przed rząd w
            Berlinie.
            Daje środki, ale tylko na to, co im odpowiada i przypadko każda impreza
            dotowana jest organizowana przez twórcó nowej narodowości.
            Np. w Katowicach zorganizowano z wielka pompą sesję naukową o znanych
            Katowiczanach.
            Tak się jakoś dziwnie złożyło, że tylko Niemcy zostali uznani za znanych.
            Polskich działaczy kulturalnych i polityków całkowicie zignorowano. W
            Katowicach urzadzono wielką hucpę w sprawie nadania włąsnej ulicy niejakiemu
            Grundmannnowi, szowiniście i germanizatorowi z czasów Bismarcka,
            bo oprócz bycia niemieckim nacjonalistą był też zaradnym burmistrzem Katowic (
            fakt, że Grundmann był germanizatorem całkowice lokalne media starały się
            pomijać ).
            Tak to jest !
            Jeszcze kilka lat i będą za sobą mieli większość mieszkańców Śląska !
            • Gość: wikul Re: Dalej go lekceważyć ? Dalej mu w ten sposób IP: *.acn.waw.pl 04.07.03, 01:26
              bebokk napisał:

              > ...pomagać ?
              > Conajmniej pól miliona poprze go teraz, bo dzięki spisowi rosnie w siłę.
              > Czy wiesz, że senator Kutz już nie jest Polakiem, bo zmienił narodowość ?
              > Teraz jest Ślązakiem i twierdzi, że całe zło przyszło na Śląsk z Polski,a
              całe
              > dobro z Niemiec.
              > Popiera ich lokalna prasa, dawniej popierajaca PZPR "Dziennik Zachodni"
              > i "Trybuna".
              > Mają poparcie bardzo wpływowych ludzi.
              > A co do Berlina, to też go popiera.
              > To za Kohla popierano spokojnych Opolan,
              > a teraz środki płyną dla Ślązaków.
              > Wiesz jak to się robi ?
              > W Gliwicach działa instytucja o nazwie zaprzeczajacej działalności ( nazwa
              mówi
              >
              > o współpracy polsko-niemieckiej ). Instytucja jest finansowana przed rząd w
              > Berlinie.
              > Daje środki, ale tylko na to, co im odpowiada i przypadko każda impreza
              > dotowana jest organizowana przez twórcó nowej narodowości.
              > Np. w Katowicach zorganizowano z wielka pompą sesję naukową o znanych
              > Katowiczanach.
              > Tak się jakoś dziwnie złożyło, że tylko Niemcy zostali uznani za znanych.
              > Polskich działaczy kulturalnych i polityków całkowicie zignorowano. W
              > Katowicach urzadzono wielką hucpę w sprawie nadania włąsnej ulicy niejakiemu
              > Grundmannnowi, szowiniście i germanizatorowi z czasów Bismarcka,
              > bo oprócz bycia niemieckim nacjonalistą był też zaradnym burmistrzem Katowic
              (
              > fakt, że Grundmann był germanizatorem całkowice lokalne media starały się
              > pomijać ).
              > Tak to jest !
              > Jeszcze kilka lat i będą za sobą mieli większość mieszkańców Śląska !


              To co piszesz jest rzeczywiście porażające . Kutza słyszałem jak twierdził że
              jest Ślązakiem z przekory . Ja mam wrażenie że on raczej głupieje na starość .
              Zdumiewa mnie że tzw.ludność napływowa i ta identyfikująca się z Polską
              toleruje lub sprzyja tym pomysłom . A bierność wladz centralnych jest
              niezrozumiała .
              • bebokk gorole 04.07.03, 07:16
                Ludność napływowa jest bajerowana tym, że Oni nie będą nikogo wypędzać, i że
                wystarczyy odciać się od polskości i ogłosić się Ślązakiem, aby go przyjęli.
                Natomiast wśród swoich mówi się o tępieniu goroli ( termin ten wymyślono przed
                wojną, kiedy na Górnym Śląsku pojawiło sie sporo urzędników, nauczycieli,
                lekarzy, policjantów ze Śląska Cieszyńskiego, czyli Beskidów, czyli z gór.
                Cieszyniacy budzili zazdrość, bo zajmowali opuszczane przez Niemców stanowiska
                (np. brat byłego premiera Buzka została dyrektorem elektrowni w Chorzowie ). To
                zajmowanie stanowisk wynikało jednak tylko z tego, ze miejscowi z wyjątkiem
                pracy w kopalni i hucie nic nie potrafili.
                O ile Cieszyniacy posyłali masowo dzieci do szkół i chcieli, by zdobywali oni
                różne zawody ( to samo w zaborze pruskim Wielkopolanie ), to Górnoślązacy
                uważali, ze liczy sie robota fizyczna i tylko robota fizyczna,, bo więcej można
                zarobić albo tyle samo, co taki po szkole.
                Przed 1939 zrodziło się przekonanie wśród części Górnoślązaków, że Polska
                zawiodła, bo po odejściu Niemców, tylko im sie wszystko należy, a
                tu "bezczelnie" gorole majątakie same prawa.
                Kutz to facet, który już od kilku lat specjalizuje sie w opowiadaniu bajek.
                Sens tych bajek jest jeden : Polacy tylko i wyłącznie prześladowali Ślązaków,
                wszystko im zabrali, wszystko im zniszczyli, Polacy nic nie umieja, Polacy to
                lenie i złodzieje itp.
          • Gość: Michał To nie jest żadna garstka ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 22:54
            Oni są bardzo silni w niektórych regionach.

            Należy wyłączyć rejony, gdzie nie mają znaczenia :
            Na Oplszczyźnie nie mają żadnych wpływów.
            Na małyszowym Śląsku Cieszyńskim, w Bielsku, w Żywcu, w Zagłębiu, w
            Częstochowskim
            tak samo nie mają nawet poparcia jednego procenta !

            Pozostaje około 2,5 miliona w dawnej pruskiej części Górnego Śląska.
            Tam szybko mogą zdobyć poparcie etnicznych Górnoślązaków, a takich jest około
            1,5 miliona.
            Czyli rysuje się coś na kształt osrej walki między Ślązakami,a Polakami, walki
            ( podsycanej z zewnątrz ).
            • institoris1 Re: To nie jest żadna garstka ! 03.07.03, 23:26
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Oni są bardzo silni w niektórych regionach.
              >
              > Należy wyłączyć rejony, gdzie nie mają znaczenia :
              > Na Oplszczyźnie nie mają żadnych wpływów.
              > Na małyszowym Śląsku Cieszyńskim, w Bielsku, w Żywcu, w Zagłębiu, w
              > Częstochowskim
              > tak samo nie mają nawet poparcia jednego procenta !
              >
              > Pozostaje około 2,5 miliona w dawnej pruskiej części Górnego Śląska.
              > Tam szybko mogą zdobyć poparcie etnicznych Górnoślązaków, a takich jest około
              > 1,5 miliona.
              > Czyli rysuje się coś na kształt osrej walki między Ślązakami,a Polakami,
              walki
              > ( podsycanej z zewnątrz ).

              Ty Michal z Bielska piszesz i musi, ze znasz sie na tym. I, co dziwniejsze masz
              racje- na Slasku zywieckim, czestochowskim tudziez zaglebiowskim poparcie dla
              slaskich odszczepiencow male jest.
              • Gość: Michał Hitlerowskie Niemcy państwem prawa !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 23:32
                Znam się. Mój ojciec urodził się w Katowicach. Moja rodzina jest ze Śląska
                Cieszyńskiego, ale ci Ślązacy zawsze byli dla Górnoślązaków wspomnianymi wyżej,
                pogardzanymi gorolami.
                Dzisiaj odradza się błyskawicznie skrajnie antypolskie nastawienie części
                Ślazaków. Są oni w stanie za wszystko krytykować Polskę,
                a jednocześnie chwalą wszystko co niemieckie :
                ".III Rzesza tez była państwem prawa - jej prawo było przestrzegane i to do
                tego
                stopnia, że strażnicy z Oświęcimia, którzy znęcali się nad więźniami w
                sytuacjach nieporzewidzianych przepisami, zostali pociągnięci do
                odpowiedzialności. Tak więc dobre państwo musi być państwem prawa"
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=6076226&a=6076226

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka