Gość: Reżyser
IP: *.am.poznan.pl
05.07.03, 07:37
Berlusconi słusznie ubolewał w rozmowie z kanclerzem Niemiec, iż niemieckiemu
parlamentarzyście zaproponował tylko stanowisko kapo a nie komendanta obozu
śmierci. Powiedzmy sobie wprost, Niemiec może tylko zajmować stanowisko
komendanta nigdy kapo !!!
Kanclerza, stanowisko Berlusconiego całkowicie usatysakcjonowało. Mimo
wszystko niemiecki parlamentarzysta domaga się przeprosin za takie
poniżenie , ze zamiast komendantury obozu zaproponowano mu tylko rolę kapo!!
No słyszał to kto ?
Ale , żeby Włoch tak poniżał Niemca, to się w głowach łeuropejczyków nie
mieści.
Reżyser