Dodaj do ulubionych

Wojska radzieckie zamiast stanu wojennego

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 17:05
Załozmy hipotetycznie, ze Jaruzel 13 grudnia 1981 r nie wprowadza stanu wojennego.
Jeszcze przed swietami powiedzmy 19 grudnia na teren Polski wkraczaja wojska
Układu Warszawskiego z "bratnia pomoca". Z okregu kaliningradzkiego dwie
dywizje czołgowe i oddział specnazu do tłumienia zamieszek. Jedna z dywizji po
paru godzinach pacyfikuje kolebke Solidarnosci Gdansk - dziesiatki zabitych.
Pozostałe oddziały armii radzieckiej poruszaja sie w głab kraju nie natrafiajac na
znaczacy opor. Od strony południowej wkraczaja wojska Czechosłowackie
w zemscie za to ze Polacy weszli do nich w 1968r - wchodza do Krakowa - znowu
zabici. Wojska radzieckie docieraja do Warszawy, na ulicach demonstracje
robotnikow, studentow - ruscy robia jatke jak na Wegrzech - setki zabitych.
Jaruzelski nie ma juz władzy w Polsce - wszystkim kieruje Brezniew.
Wszystkie strategiczne puntkty opanowane na samym poczatku przez Sowietow
stacjonujacych na terenie naszego kraju.
To jest koniec - Polska jest w rekach Sowieckich, tysiace zabitych na terenie
całego kraju, władze Solidarno�ci wywiezione w głab ZSRR.
To jak bardzo był to realny scenariusz po latach potwierdził Płk. Kuklinski.
Obserwuj wątek
    • Gość: Blong tylko jedno pytanie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 17:15
      Kuklinski twierdzi jedno, ale.
      Dlaczego w Czechach i Niemczech od wrzesnia powolywano rezerwistow i
      koncentrowano wojska na Polskiej granicy /mam ta informacje od wlasnie kilku
      powolanych ludzi w tym czasie/?
      • Gość: Balzer Re: tylko jedno pytanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 02:50

        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > Kuklinski twierdzi jedno, ale.
        > Dlaczego w Czechach i Niemczech od wrzesnia powolywano rezerwistow i
        > koncentrowano wojska na Polskiej granicy /mam ta informacje od wlasnie kilku
        > powolanych ludzi w tym czasie/?

        No własnie, najprawdopodobniej szykowali sie do "bratniej pomocy"
        NRDowcy i Czesi tylko czekali na znak od Ruskich
    • Gość: max wiec skąd sowieckie oddzialy w Polsce przed 13XII? IP: *.net.bialystok.pl 12.12.01, 17:24
      czary? kuriozum? okupacja totalitarna marionetkowego rzadu Vichy vel Jaruzelski
      • Gość: Balzer Re: wiec skąd sowieckie oddzialy w Polsce przed 13XII? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 02:53

        Gość portalu: max napisał(a):

        > czary? kuriozum? okupacja totalitarna marionetkowego rzadu Vichy vel Jaruzelski

        Ruscy nie byli głupi. Wiedzieli ze inne narody wczesniej czy pozniej beda sie
        buntowac przeciwko ich dyktaturze i pozostawiali swoich czerwonych wojakow.
        A okupacja to była, fakt. No bo jak sie takich pozbyc ?
      • ptwo Re: wiec skąd sowieckie oddzialy w Polsce przed 13XII? 13.12.01, 06:16
        Gość portalu: max napisał(a):

        > czary? kuriozum? okupacja totalitarna marionetkowego rzadu Vichy vel Jaruzelski

        Oni stacjonowali w Polsce od 1944-45 roku, w mniejszej lub większej ilości. Tak
        więc w 1981 r. w zasadzie nie musieli wchodzić, oni tu byli. Dla "picu" mogli
        wezwać "bratnią pomoc" NRD i Czechosłowację.
    • Gość: Janusz2 Re: W Klewkach rozpoczynają się intensywne badania IP: 194.92.234.* 12.12.01, 17:32
      Gość portalu: Balzer napisał(a):

      > Załozmy hipotetycznie, ze Jaruzel 13 grudnia 1981 r nie wprowadza stanu wojenne
      > go.
      > Jeszcze przed swietami powiedzmy 19 grudnia na teren Polski wkraczaja wojska
      > Układu Warszawskiego z "bratnia pomoca". Z okregu kaliningradzkiego dwie
      > dywizje czołgowe i oddział specnazu do tłumienia zamieszek. Jedna z dywizji po
      > paru godzinach pacyfikuje kolebke Solidarnosci Gdansk - dziesiatki zabitych.
      > Pozostałe oddziały armii radzieckiej poruszaja sie w głab kraju nie natrafiajac
      > na
      > znaczacy opor. Od strony południowej wkraczaja wojska Czechosłowackie
      > w zemscie za to ze Polacy weszli do nich w 1968r - wchodza do Krakowa - znowu
      > zabici. Wojska radzieckie docieraja do Warszawy, na ulicach demonstracje
      > robotnikow, studentow - ruscy robia jatke jak na Wegrzech - setki zabitych.
      > Jaruzelski nie ma juz władzy w Polsce - wszystkim kieruje Brezniew.
      > Wszystkie strategiczne puntkty opanowane na samym poczatku przez Sowietow
      > stacjonujacych na terenie naszego kraju.
      > To jest koniec - Polska jest w rekach Sowieckich, tysiace zabitych na terenie
      > całego kraju, władze Solidarno�ci wywiezione w głab ZSRR.
      > To jak bardzo był to realny scenariusz po latach potwierdził Płk. Kuklinski.

      Wówczas sowieci bez problemów rozpoczynają intensywne badania nad wąglikiem w
      Klewkach. Kierują Iskry z lotniska w Dęblinie w stronę WTC (paliwo nowego typu
      pozwoli dolecieć tam Iskrom bez konieczności tankownia).

      Wkrótce czerwona flaga pojawia się nad Białym Domem.

      The end

      Ciąg dalszy Twojego scenariusza, tak samo prawdopodobny.
    • Gość: P.C. Stare rozumowanie zdrajcow. IP: 12.255.7.* 12.12.01, 17:57
      1. W Czechoslowacji i na Wegrzech wojska sowieckie
      wkroczyly, Czesi i Wegrzy przezyli. A zysk maja taki, ze
      to nie rekami wlasnych zdrajcow ich spacyfikowano. Moga
      czuc sie lepiej.

      2. Dokumenty z sowieckich archiwow nie potwierdzaja checi
      inwazji, sytuacja byla inna niz w 1956 i 1968 - ZSRR mial
      juz na glowie Afganistan, w ktorym wojna nie szla za
      dobrze. W tych dokumentach jest i inny smaczek - jak to
      Jaruzelski prosil Sowietow o "bratnia pomoc". Dopiero jak
      jej nie dostal, postanowil bronic rezimu wlasnymi silami.
      Zdrajca i szuja.
      P.C.
      • mram Święta idą, śnieżek pada... 12.12.01, 20:09
        o Mikołaju dziecku opowiadam.
        Co z Blazerem
        dziecko pyta...
        rózgę dostanie to rzecz pewna.
        Ale to baśń tylko.
        Święty Mikołaj to równy gość, krzywda Blazera nie spotka.
        Ale zaraz zaraz..
        co jeśli B nie w św.Mikołaja wierzy,
        Tylko w dziadka Mroza.
        • mram Re: Święta idą, śnieżek pada... 12.12.01, 20:12
          przepraszam za przekrecenie nicka.
          W pośpiechu pisałem.
          Wesołych Świąt !
          • Gość: max Re: Święta idą, śnieżek pada... IP: *.net.bialystok.pl 12.12.01, 20:16
            mram napisał(a):

            > Wesołych Świąt !

            a moze Wesołej Zimy? wink
      • n0str0m0 Stare rozumowanie zdrajcow. 13.12.01, 05:21
        brawo pc

        ale przeciez uslyszysz
        ze to lepiej gdy polacy (hmmm?)
        polakow zabijac kaza...

        nostromo
        • glos Słuchajcie Kosciuszko, 13.12.01, 08:34
          Słuchajcie Kosciuszko zrobcie Wy tam u siebie w Polsce
          porzadek, żebysmy sie nie musieli fatygować.

          Jak myslicie co by Kosciuszko na to odpowiedział ?
      • Gość: snajper Re: Stare rozumowanie zdrajcow. IP: *.acn.waw.pl 14.12.01, 02:07
        Gość portalu: P.C. napisał(a):

        > 1. W Czechoslowacji i na Wegrzech wojska sowieckie
        > wkroczyly, Czesi i Wegrzy przezyli. A zysk maja taki, ze
        > to nie rekami wlasnych zdrajcow ich spacyfikowano. Moga
        > czuc sie lepiej.

        Szczególnie wspaniale się czują zabici. Za mało Ci grobów ?

        > 2. Dokumenty z sowieckich archiwow nie potwierdzaja checi
        > inwazji, sytuacja byla inna niz w 1956 i 1968 - ZSRR mial
        > juz na glowie Afganistan, w ktorym wojna nie szla za
        > dobrze.

        Jakiś Ty mądry, jakiś Ty odważny - teraz, gdy odwaga staniała.

        > W tych dokumentach jest i inny smaczek - jak to
        > Jaruzelski prosil Sowietow o "bratnia pomoc". Dopiero jak
        > jej nie dostal, postanowil bronic rezimu wlasnymi silami.

        Nie odgrzewaj starych kłamstw. Nie możesz wymysleć nowych ? Wyobraźni brakuje ?

        > Zdrajca i szuja.
        > P.C.

        • Gość: P.C. Re: Stare rozumowanie zdrajcow. IP: *.client.attbi.com 14.12.01, 07:55
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Szczególnie wspaniale się czują zabici. Za mało Ci grobów ?

          Co myslimy o sensownosci obrony, powiedzmy, Izraela przed Arabami, a? No to moze jednak czasem trzeba?

          > Jakiś Ty mądry, jakiś Ty odważny - teraz, gdy odwaga staniała.

          Jakis Ty wyrozumialy wobec zdrady, podlosci i tchorzostwa.

          > Nie odgrzewaj starych kłamstw. Nie możesz wymysleć nowych ? Wyobraźni brakuje ? [o prosbach Jaruzela o
          sowiecka interwencje - P.C.]

          Z wyobrazni takich rzeczy nie biore, wzialem to z rozmow miedzy czlonkami sowieckiego politbiura, na podstawie
          zapisow archiwalnych do ktorych dotarl Wladimir Bukowski. Czyzbys o nich nie wiedzial? Polecam ksiazke, wyszla
          pare lat temu.

          P.C.
    • Gość: doku Czy PRL była państwem suwerennym? IP: *.mofnet.gov.pl 13.12.01, 12:25
      Gość portalu: Balzer napisał(a):

      > Załozmy hipotetycznie, ze Jaruzel 13 grudnia 1981 r nie wprowadza stanu wojenne
      > go.

      Jaruzel miał wybór?! Musiał robić co kacapy każą. Tak jak cała PZPR. Jedyne co
      może mógł zrobić, to pozwolić innemu generałowi bez honoru odebrać sobie tę
      hańbiącą fuchę.

      > ... oddziały armii radzieckiej poruszaja sie w głab kraju nie natrafiajac
      > na znaczacy opor.

      Jedyne sensowne zdanie w tym scenariuszu

      > - ruscy robia jatke jak na Wegrzech - setki zabitych.

      Kompletna bzdura, to już inne czasy. Armia PRL była już od dawna w pełni
      dyspozycyjna wobec kacapów, tak jak PZPR. Oporu by nie było. Stan wojenny byłby
      taki sam - bez wojny, z równie sympatycznymi jak polscy żołnierzykami czeskimi i
      ruskimi przy koksownikach, złączeni bratnią, internacjonalistyczną solidarnością.

      > Jaruzelski nie ma juz władzy w Polsce - wszystkim kieruje Breżniew.

      Nigdy nie miał

      > To jak bardzo był to realny scenariusz po latach potwierdził Płk. Kuklinski.

      Czy ten Kukliński powiedział, kto strzelałby do sowieckich żołnierzy? Bo jeśli
      tylko on, to za mało na wojnę.
      • Gość: Historyk Re: Czy PRL była państwem suwerennym? IP: 195.15.57.* 13.12.01, 12:36
        Na pytanie: Czy PRL była państwem suwerennym?
        Odpowiadam: Nie. Polska byla sowiecka kolonia.
        • Gość: doku Re: Czy PRL była państwem suwerennym? IP: *.mofnet.gov.pl 13.12.01, 13:46
          Gość portalu: Historyk napisał(a):

          > Na pytanie: Czy PRL była państwem suwerennym?
          > Odpowiadam: Nie. Polska byla sowiecka kolonia.

          Wydawało mi się, że pytanie było ewidetnie retoryczne. Ale widzę, że się myliłem,
          więc dziękuję za zdecydowaną prawdziwą odpowiedź.
      • Gość: P.C. Wojsko polskie IP: 12.255.7.* 13.12.01, 18:19
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Jaruzel miał wybór?! Musiał robić co kacapy każą.

        Przede wszystkim jednak chcial, sowiecki pacholek.

        > Armia PRL była już od dawna w pełni
        > dyspozycyjna wobec kacapów, tak jak PZPR.

        Moj Ojciec wieksza czesc zycia sluzyl w armii PRLu. Jedno
        Ci moge powiedziec: kadra oficerska, chociaz
        skomunizowana (teraz sie to wyraza glosowaniem na Millera
        i Leppera) byla wtedy mocno antyrosyjska. Ci ludzie
        wierzyli, jakoby ustroj "dal im szanse", ze inaczej
        "krowy by pasli", ale gdyby przyszlo do postrzelania do
        kacapow, to niczym by sie nie roznili od swoich kolegow z
        innych okresow historii Polski - postrzeleli by z
        radoscia. Wyjatkiem moglo byc paru generalow po
        Woroszylowce. Zdrajcow - jak Jaruzelski.
        A armia PRL to nie bylo to samo, co obecna - to jednak
        byla druga co do wielkosci armia Ukladu Warszawskiego,
        wyposazenie tez nie odbiegalo az tak bardzo od tego, co
        mieli sowieci (wyjatek - bron jadrowa).

        Gdyby bylo zdecydowanie na obrone, sowieci nie mogli by
        sobie pozwolic na atak - za duza cena (byli juz po lekcji
        afrganistanu). I ataku by nie bylo. Ale na "szczescie"
        znalazl sie dyspozycyjny towarzysz Jaruzelski, ktory
        wojsku dal inne zadanie. Powinien za to gnic w pierdlu do
        konca swojego szujowatego zycia (jak szuja chce, to mnie
        moze za to wyzwac na pojedynek, to szlachcic podobno,
        tfu...).

        P.S. Jeszcze w latach 80 Tato pokazywal mi rozmontowane
        dziala artylerii nadbrzeznej w Kolobrzegu, ktore mialy
        byc w 1980 (pierwsze zagrozenie sowiecka inwazja)
        wycelowane w ruskie okrety a po wszystkim ktos mial za to
        poleciec ze stanowiska. To moze byc bzdura i legenda, ale
        legendy sa wyrazem ethosu danego srodowiska, nieprawdaz?
        Zreszta, Tato skonczyl sluzbe jako major, nie byl
        kapralem od rozprowadzania wart, moze cos tam i wiedzial.
        • Gość: Balzer Re: Wojsko polskie to nie radzieckie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 00:43
          Moze i bylismy druga sieła w Układzie Warszawskim ale bylismy niczym wobec
          potegi Ruskich, ktorych dodatkowo wspomagałyby NRD i Czechosłowacja.
          Jezeli ktorys z naszych oficerow zaczał strzelac do Ruskich nie musze chyba
          mowic jak by sie to skonczyło. Poza tym całe uzbrojenie Armii Polskiej
          pochodziło
          w tamtych czasach z ZSRR - zdezolowane czołgi do ktorych brakowało amunicji
          oraz osprzetu. Nasza armia była w tych czasach bardzo słaba, a to ze ludzie
          mieli wielkiego ducha do walki oznaczac mogło tylko ze skoncza jako mieso
          armatnie.
          • Gość: P.C. Re: Wojsko polskie to nie radzieckie IP: *.chem.usu.edu 14.12.01, 01:20
            Gość portalu: Balzer napisał(a):

            > . Poza tym całe uzbrojenie Armii Polskiej
            > pochodziło
            > w tamtych czasach z ZSRR - zdezolowane czołgi do ktorych brakowało amunicji
            > oraz osprzetu. Nasza armia była w tych czasach bardzo słaba,

            To, co piszesz, dotyczy stanu obecnego. Dwadziescia lat temu to zdezelowane (dzisiaj) uzbrojenie bylo nowoczesne
            a w strategicznych planach Ukladu Warszawskiego armii polskiej przypadal atak na polnocne Niemcy i Danie.
            Ponadto, uzbrojenie bylo produkowane w Polsce - bron strzelecka w Radomiu, amunicja w Pionkach (czy gdzie tam
            jeszcze) Skarzysko, Labedy, Starachowice, Tarnow... Tylko samolotow PRL nie produkowal (w tamtym okresie, bo
            wczesniej - jak najbardziej), co do reszty, to bylo i dla siebie, i na eksport.

            Co by zrobil polityk nie bedacy pacholkiem Moskwy? Wystarczylo po cichu poprosic USA o zwiekszenie pomocy dla
            Afganistanu (Brzezinski byl zreszta jej inicjatorem za Cartera, Reagana nie trzeba bylo prosic) i wykorzystac klopoty
            Ruskich, dajac im marchewke w rodzaju "pozostaniemy czlonkiem Ukladu Warszawskiego", zeby ich
            mocarstwowosci nie draznic, ale i kijem straszac w postaci woli obrony w razie ataku - a na DWIE wojny Brezniew
            by nie mial ochoty.
            Polecam ksiazke Wladimira Bukowskiego, zawierajaca materialy z obrad sowieckiego Politbiura. Ksiazka ukazala sie
            pare lat temu w Polsce, niesety, nie pamietam tytulu. Wniosek - sowiecka inwazja nie byla tak realna, jak Jaruzelski
            chcialby, zebysmy wierzyli. A jego prosby o sowiecka inwazje, to juz czysta zdrada (i tak zreszta odprawili Wojtusia
            z kwitkiem mowiac, zeby sam sobie radzil).

            P.C.
            • Gość: P.C. P.S. IP: *.chem.usu.edu 14.12.01, 01:28
              Historia zna przyklady postawienia sie ZSRR: Jugoslawia i Rumunia sie postawily i wytargowaly niezaleznosc
              zupelna (Jugoslawia) i czesciowa (Rumunia). Im sie udalo bez wojny, wczesniej, z wojna - Finlandii (po masakrze
              bolszewikow w tej tzw. wojnie polnocnej ZSRR zadowolil sie skrawkiem terytorium i gwarancja neutralnosci
              Finlandii). Jestes naprawde pewny, ze z Polska by bylo inaczej i ze czerwoni by sie bili do ostatniego soldata? Ja
              mysle, ze jesli nawet Jaruzelski nie jest zdrajca i naprawde wierzy w to, co mowi, to oparszywia tchorzostwem
              noszony mundur.
        • Gość: byly Re: Wojsko polskie do PC IP: localhost 14.12.01, 06:03
          Synu, czy Ty wiesz co za bzdury piszesz? Toc glupot podobnych ciezko spotkac.
          Tak sie sklada, ze w 81 bylem w LWP i jako mlodszy oficer odbebnilem cala wojne
          jaruzelska. Nie wiem, gdzie Twoj starszy sluzyl, moze jakis "specjalny"
          garnizon to byl, dla nas bylo jasne, ze cos sie musi stac i to szybko. I
          zrobimy to my, Armia, bo nie ma innej sily ktora byla w stanie cos w 81 zrobic
          sensownego. Pytanie bylo tylko, czy zrobimy to sami, czy z pomoca radzieckich.
          Pilo sie ostro i gadalo rozne glupoty, ale my bylismy do obrony "narodu", a
          jedyna forma tej obrony bylo zminimalizowac straty. Dlatego tez nikt nie kwapil
          sie strzelac do ruskich, bo wojna to zupelnie niepotrzebna rzecz, zwlaszcza jak
          masz paliwa do czolgow na 11 dni a do samolotow nie masz nawet naprowadzania, a
          ludzie jednak w tym kraju mieszkaja i czasem potrzebna jest dyktatura madrych w
          interesie glupich, chociazby zeby ci glupi przezyli te dyktature.
          Sluzylem w Mrzezynie, to rzut beretem od Kolobrzegu i zadnych dzial do
          strzelania do okretow nigdy tam niebylo, a to dlatego, ze z dzial do okretow
          nie strzela sie od 50 lat, do tego od dawna sa rakiety,(poza tym bylem z
          ruskimi na paru poligonach, sa jacy sa, ale wiedza po co maja samoloty, a maja
          niezle) Twoia historia smierdzi na kilometr.
          • Gość: P.C. Re: Wojsko polskie do PC IP: *.client.attbi.com 14.12.01, 07:31
            Gość portalu: byly napisał(a):

            > Pilo sie ostro i gadalo rozne glupoty, ale my bylismy do obrony "narodu", a
            > jedyna forma tej obrony bylo zminimalizowac straty. Dlatego tez nikt nie kwapil
            > sie strzelac do ruskich, bo wojna to zupelnie niepotrzebna rzecz,

            Niezle, ojciec, jak na wojskowego. Z takim nastawieniem to trzeba bylo isc do zakonu i modlic sie za Ojczyzne. Od
            armii oczekuje sie czegos innego, a i nie tylko od armii regularnej - ja karabin w szafie trzymam nie po to, zeby
            minimalizowac straty, tylko zeby zrobic w razie potrzeby, czego ode mnie wymaga lokalne prawo (mobilizacja
            wszystkich w okreslonym wieku zdolnych do poslugiwania sie bronia) i wlasne poczucie przyzwoitosci.

            > Sluzylem w Mrzezynie, to rzut beretem od Kolobrzegu i zadnych dzial do
            > strzelania do okretow nigdy tam niebylo,

            Wybetonowane fundamenty pewnie dalej sa, skocz do lasu na lewym brzegu Parsety (jednostka Marynarki) i na
            wlasne oczy zobacz, co masz mi wierzyc. Jak ja to ogladalem okolo 1985, to nie tylko fundamenty, ale i dziala staly,
            tyle, ze bez zamkow. Mechanizmy kierunkowe i podniesienia dzialaly i byly w doskonalym stanie, jako kilkunastoletni
            szczeniak nie mialem najmniejszych klopotow z kreceniem tymi korbami (za to mialem duza radoche, bo dzialo bylo
            spore - na tyle duze, ze nie zdolalem zajrzec do lufy i oszacowac kalibru).

            > a to dlatego, ze z dzial do okretow
            > nie strzela sie od 50 lat, do tego od dawna sa rakiety,

            Jak na 50 letnie wraki, to rzecz byla w zadziwiajaco dobrym stanie. Poza tym nie widze przeszkod, aby dziala byly
            uzywane do obrony przeciwdesantowej. Z punktu widzenia ekonomicznego - wrecz przeciwnie (marnowal bys
            rakiete na barke desantowa?)

            > Twoia historia smierdzi na kilometr.

            Nie musisz wierzyc, co mi po tym...
            P.C.
        • Gość: doku Re: Wojsko polskie IP: *.mofnet.gov.pl 14.12.01, 12:14
          Gość portalu: P.C. napisał(a):

          > kadra oficerska, chociaz
          > skomunizowana (teraz sie to wyraza glosowaniem na Millera
          > i Leppera) byla wtedy mocno antyrosyjska. ... gdyby przyszlo do postrzelania do
          > kacapow, to niczym by sie nie roznili od swoich kolegow z
          > innych okresow historii Polski - postrzeleli by z
          > radoscia. Wyjatkiem moglo byc paru generalow po
          > Woroszylowce. Zdrajcow - jak Jaruzelski.
          >

          Zbyt to piękne, aby było prawdziwe. 20 lat temu nie było tak pięknie.

          >
          > Gdyby bylo zdecydowanie na obrone,

          Co to znaczy? Czyje zdecydowanie. Piszesz przecie, że cała kadra była zdecydowana.

          > sowieci nie mogli by
          > sobie pozwolic na atak - za duza cena (byli juz po lekcji
          > afrganistanu). I ataku by nie bylo.

          Z tym mogę się zgodzić. Cały Układ Warszawski i wszystkie jego armie (polska też
          w moim przekonaniu) były już zupełnie zdemoralizowaną hołotą rządzoną przez
          zdegenerowanych tchórzliwych bandytów przy pomocy fali, bo sami rządzić nie
          umieli i w ogóle bali się nawet wydawać rozkazy tzw. dziadkom (z terminologii
          fali). Ta kadra nawet nie mieszkała w koszarach, ale wracała na noc do domu po 8
          godzinach pracy - tfu... już sama taka służba hańbi oficera. Takie armie nie były
          w stanie walczyć z wrogiem, byli zdolni tylko strzelać do bezbronnych cywilów.

          > Ale na "szczescie"
          > znalazl sie dyspozycyjny towarzysz Jaruzelski, ktory
          > wojsku dal inne zadanie.

          Dlaczego więc kadra pozwoliła Jaruzelskiemu zeszmacić Polskę i polskie wojsko?
          Czy wierzysz w to, że jeden przypadkowy wariat na najwyższym stanowisku może
          odmienić front całej armii? Mit mocy "wybitnych jednostek" już dawno został
          obalony. Napoleon, Hitler, Stalin, to tylko symbole-wytrychy, które ułatwiają
          mówienie o dążeniach całych społeczności, reprezentowanych tylko przez swoich
          typowych przedstawicieli, którzy mają odwagę (lub beztroskę) wziąć całą
          odpowiedzialność na siebie.

          Stan wojenny mogę wyjaśnić tylko tym, że cała kadra była tak samo dyspozycyjna
          jak Jaruzel. Tyle tylko że on miał odwagę całą tę hańbę wziąć na siebie...
          chociaż nie jestem tego taki pewien, Jaruzel sprawiał już wtedy wrażenie zombi,
          dlatego pewnie dał się wrobić, że nie bardzo wiedział co właściwie się dzieje.

          A w ogóle to jest teraz czas powspominać bohaterów - antysocjalistów, którzy 20
          lat temu nie zaprzestali swej walki i nie zeszmacili się tak jak polscy
          oficerowie. W tę rocznicę to właśnie o nich należy mówić z czcią i nie obrażać
          ich pamięci mówieniem dobrze o ich oprawcach.
          • Gość: P.C. Jednak bronie armii (choc nie dowodztwa) IP: *.chem.usu.edu 14.12.01, 23:06
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Dlaczego więc kadra pozwoliła Jaruzelskiemu zeszmacić Polskę i polskie wojsko?

            Dlatego, ze to bylo wojsko antyrosyjskie, ale peerelowskie. Peerelowskie, czyli podporzadkowane (calkiem chetnie
            po czesci, dla swietego spokoju, po drugiej czesci) wladzy PZPR i generalow-politykow. Gdyby dalo sie te dwie
            rzeczy pogodzic, gdyby "gora" dala rozkaz obrony , to, smiem twierdzic, wojsko (czyli starsi oficerowie, bo
            poborowych i mlodszych oficerow z poboru - po SPRach nikt by nie pytal) byloby calkiem zadowolone (choc pewnie
            przestraszone, co naturalne, bo zycie ma sie tylko jedno).
            "Gora" jednak dala inne rozkazy, dla wojska skonczylo sie to kacem moralnym, piciem gorzaly i dorabianiem legend, jak
            to jednak ocalili ojczyzne przed zlymi Ruskimi.

            P.C.
    • Gość: borsuk Re: Wojska radzieckie zamiast stanu wojennego IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 12:51
      moge sie tylko dolaczyc do zdania P.C.
      Sowieci byli w takim stopniu uwiazani w Afganistanie, ze nie mogli sobie
      pozwolic na zadna inna awanture. Ze NRD-owcy by weszli gdyby tylko mogli, w to
      wierze. Natomiast co do Czechow, to mam watpliwosci, zbyt goraco mogloby sie im
      nagle zrobic w Pradze.
      Jaruzelski zdradzil Polsce dla komunizmu. I to w chwili, w ktorej los dal mu
      mozliwosc odkupienia dawnych win. Nie skorzystal.
      Zatrzymal narod w rozwoju na 10 lat. I to wtedy gdy byl entuzjazm, byla wiara,
      kiedy mozna bylo naprawde wiele zrobic.
      Zamiast tego narzucil zwatpienie i marazm. Chyba zaden polityk polski w
      historii nie zaszkodzil krajowi tak jak on. To skandal, ze dotad nie poniosl
      konsekwencji.
      Srodkami zywnosciowymi rzucac jest glupio. Ale do wiezienia powinien isc.
      Najlepiej dzis 13-go grudnia.
      • Gość: # Re: Wojska radzieckie zamiast stanu wojennego IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.12.01, 14:27
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > moge sie tylko dolaczyc do zdania P.C.
        > Srodkami zywnosciowymi rzucac jest glupio. Ale do wiezienia powinien isc.
        > Najlepiej dzis 13-go grudnia.

        Borsuk!
        Czymkolwik Ci sie narazile -za wszystko przepraszam z gory.

        Wycofuje sie nawet zmojej ulubionej "teorii spiskowej",
        ktora traktowalem jako medykament pierwszej pomocy
        w wypadkach zakazenia "michnikoza".

        Ja bym go wyslal na 10 lat na wlasne utrzymanie, ale dalbym mu kartki na wszystko
        - te stare., zeby nie powiekszal dziury budzetowej. Do wiezienia to bandytow -
        a on tchorz, bo nawet do Paryza pojechal z "sobowtorem" Michnika,
        jak to wytlumaczyl w Mikolaja Waldemar Lysiak.
        Ja mysle, ze teraz to juz nie ma zadnej roznicy ocen naszych pzrypadkow ojczyznianych.
        No z wyjatkiem moze jedwabnych geszeftow z nieobliczalnym prawnikiem Sereik'iem
        I Ikswonawi'em. Zauwaz, ze nie czepiam sie nawet zmiany nazwisk
        a co gorsza sam je teraz zmieniam -wspak.

        Powiedz mi prywatnie, czy obroncy gen. J. to sami "synowie pulku" ?
      • Gość: Balzer Re: Wojska radzieckie zamiast stanu wojennego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 14:32
        Jaruzelski bardziej zasłuzył na wiezienie za wydarzenia na Wybrzezu w 1970 r.
        Chociaz sie nie przyznaje ogolnie wiadomo ze jest odpowiedzialny za smierc
        robotnikow. Co do stanu wojennego to chyba jednak nie miał wyboru. To ze
        Ruscy byli zaangazowani w Afganistanie to zadna przeszkoda, na Polske
        wystarczyły by 2 dywizje czołgow i wojska skoszarowane na terenie naszego kraju
        Dodajac do tego NRD i Czechosłowacje - jatka gwarantowana.
        Oczywiscie to tylko jeden z hipotetycznych scenariuszy. Z checia zapoznam sie
        z innymi mozliwymi wersjami.
    • Gość: ABACAB Skąd ci zabici ? Wszyscy siedzieliby cicho IP: *.pekao.com.pl 13.12.01, 14:36
      i spokojnie tak jak Czesi. Może tylko paru
      oszołomów dałoby się skaleczyć.
      • Gość: Balzer Re: Skąd ci zabici ? Wszyscy siedzieliby cicho IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 14:41

        Gość portalu: ABACAB napisał(a):

        > i spokojnie tak jak Czesi. Może tylko paru
        > oszołomów dałoby się skaleczyć.

        Własnie nie. Polacy maja głeboko w swojej swiadomo�ci zakorzenione zrywy
        niepodległosciowe. Tak było zawsze w naszej historii. Gdyby tylko Ruscy weszli,
        Polacy natychmiast wyszliby na ulice zaprotestowac lub nawet walczyc z okupantem.
        Taka juz nasza mentalnosc ze wolnosc cenimy ponad wszystko. Stad ofiary.
        • Gość: ABACAB Re: Skąd ci zabici ? Wszyscy siedzieliby cicho IP: *.pekao.com.pl 13.12.01, 14:56
          Pozostaje przy swojej opinii. Po pierwszej salwie
          w powietrze wszyscy udaliby się (i słusznie) pędem do domów.
          Widziałem to obserwując 'zadymy' w 1982 w Warszawie , kiedy
          tłum miał do czynienia ze stosunkowo łagodnie nastawioną MO.
          Nikt się nie bił z milicją tylko po krótkiej demonstracji
          uciekali by nie zostać oblani chłodną wodą. Nie było rannych
          a nawet praktycznie nie było pobitych. Jak wspomniałem
          nie wykluczam paru oszołomów zamykających się w fabrykach
          tak jak w kopalni 'WUJEK'.

        • Gość: borsuk Re: Skąd ci zabici ? Wszyscy siedzieliby cicho IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 15:05
          Masz racje Balzer,
          determinacja byla wtedy bardzo duza. Pozatem wojsko dalo sie wmanewrowac w stan
          wojenny, ale nie bardzo bylo wiadomo jak sie zachowa, w razie
          wkroczenia "sojusznika". Sowieci tez o tym wiedzieli. Ale nie dlatego nie mogli
          wkroczyc. Byli po prostu juz zbyt slabi.

          Trzeba miec ogromne natezenie zlej woli zeby jak ABACAB nazywac gornikow z
          Wujka oszolomami. Odrobina wstydu i dobrego smaku nie zawadzi nawet jak sie
          pisze anonimowo.


          • Gość: ABACAB Borsuk - czy to nazwisko czy anonim ? IP: *.pekao.com.pl 13.12.01, 16:57
            Biedni, oszukani faceci (lub oszołomy) z kopalni
            "WUJEK" - dlatego można ich tak nazwać bo przypuszczam
            że gdyby dziś mogli wiedzieć za co ich zabito to raczej
            zachowali by się inaczej. Dziś, 20 lat po tych wydarzeniach,
            51% społeczeństwa uważa, że stan wojenny
            wprowadzono słusznie.
            Implikuje to, że ci, którzy mu się sprzeciwiali np.
            w kopalni "WUJEK" dziś powszechnie uważani są za
            osoby występujące przeciw poważnej większości
            społeczeństwa. To, że zginęli nie zmiania faktu, że
            było to na próżno.

            • n0str0m0 51% 13.12.01, 17:32
              51... hmmmmm

              51% wierzy w mniejsze ZLO

              zlo pozostaje zlem

              nostromo

              p.s. nikt nie spekuluje na temat mumii brezniewa jakos...
              i dlaczego w tak wspaniale funkcjonujacym kraju
              MUSIAL sie pojawic gorbi...
              tytan byl juz wtedy na glinianych nogach...
            • Gość: borsuk Re: Borsuk - czy to nazwisko czy anonim ? IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 17:49
              te same 51% spoleczenstwa,ktore dzis wybiera swoich dawnych gnebicieli i
              Leppera na dokladke.
              Zaiste gornicy Wujka zgineli na prozno
              • mram Ostrożnie... 13.12.01, 21:21
                ...nie zgineli na darmo.
                My uciekaliśmy, bo po naszemu szkoda było dupy na pałę nadstawiać.
                Oni nie byli ani tacy "mądrzy" ani tacy wyszczekani...
                Prości ludzie którzy zrobili to co uznali że należy.
                Ani wiedza o polityce, ani elokwencja potrzebna im nie była.
                Myślę że z domu wynieśli kilka prostych prawd.

                Ich rodziny maja co roku swoje pięć minut.
                W telewizorze ich pokażą, upchną gdzieś między, zabawną Lipińską a
                profesjonalnym red.Kwiatkowskim i odfajkowane.

                Kończe i pozdrawiam, bo smutne to trochę...
                • Gość: Balzer Re: Ostrożnie... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 00:04
                  mram napisał(a):

                  > Ich rodziny maja co roku swoje pięć minut.
                  > W telewizorze ich pokażą, upchną gdzieś między, zabawną Lipińską a
                  > profesjonalnym red.Kwiatkowskim i odfajkowane.
                  >
                  Zapewniam Cie ze rodzinom pomordowanych robotnikow nie zalezy na tych
                  5 minutach. Oni woleliby miec przy sobie swoich członkow rodziny zywych.
                  • Gość: bykk Re: do ABACAB IP: *.chello.pl 14.12.01, 13:04
                    ABACAB,jeśli gówno wiesz w sprawie,to cicho być!
                    Jak możesz maluczki człowieczku takie bzdury wypisywać?
                    Widziałeś(?) zadymy w Wa-Wie?,a może Ci ktoś opowiadał?Może to było
                    po meczu Gwardii?(MO przyjaźnie nastawiona? nie rób jaj na forum!)
                    A może napiszesz cosik o pacyfikacjach w zakładach? Też widziałeś?
                    A dostałeś w dupę kiedykolwiek tzw."szturmówką"?
                    Zanim nazwiesz kogoś oszołomem,to zapytaj się co to znaczy!
                  • Gość: bykk Re: do ABACAB IP: *.chello.pl 14.12.01, 13:05
                    ABACAB,jeśli gówno wiesz w sprawie,to cicho być!
                    Jak możesz maluczki człowieczku takie bzdury wypisywać?
                    Widziałeś(?) zadymy w Wa-Wie?,a może Ci ktoś opowiadał?Może to było
                    po meczu Gwardii?(MO przyjaźnie nastawiona? nie rób jaj na forum!)
                    A może napiszesz cosik o pacyfikacjach w zakładach? Też widziałeś?
                    A dostałeś w dupę kiedykolwiek tzw."szturmówką"?
                    Zanim nazwiesz kogoś oszołomem,to zapytaj się co to znaczy!
                  • Gość: bykk Re: do ABACAB IP: *.chello.pl 14.12.01, 13:06
                    ABACAB,jeśli gówno wiesz w sprawie,to cicho być!
                    Jak możesz maluczki człowieczku takie bzdury wypisywać?
                    Widziałeś(?) zadymy w Wa-Wie?,a może Ci ktoś opowiadał?Może to było
                    po meczu Gwardii?(MO przyjaźnie nastawiona? nie rób jaj na forum!)
                    A może napiszesz cosik o pacyfikacjach w zakładach? Też widziałeś?
                    A dostałeś w dupę kiedykolwiek tzw."szturmówką"?
                    Zanim nazwiesz kogoś oszołomem,to zapytaj się co to znaczy!
                  • Gość: bykk Re: do ABACAB IP: *.chello.pl 14.12.01, 14:14
                    ABACAB,jeśli gówno wiesz w sprawie,to cicho być!
                    Jak możesz maluczki człowieczku takie bzdury wypisywać?
                    Widziałeś(?) zadymy w Wa-wie?,a może Ci ktoś opowiadał?Może to było
                    po meczu Gwardii?(MO przyjaźnie nastawiona? nie rób jaj na forum!)
                    A może napiszesz cosik o pacyfikacjach w zakładach? Też widziałeś?
                    A dostałeś w dupę kiedykolwiek tzw."szturmówką"?
                    Zanim nazwiesz kogoś oszołomem,to zapytaj się co to znaczy!
                    • Gość: ABACAB Re: do ABACAB IP: *.pekao.com.pl 14.12.01, 14:31
                      Gość portalu: bykk napisał(a):

                      > ABACAB,jeśli gówno wiesz w sprawie,to cicho być!
                      > Jak możesz maluczki człowieczku takie bzdury wypisywać?
                      > Widziałeś(?) zadymy w Wa-wie?,a może Ci ktoś opowiadał?Może to było
                      > po meczu Gwardii?(MO przyjaźnie nastawiona? nie rób jaj na forum!)
                      > A może napiszesz cosik o pacyfikacjach w zakładach? Też widziałeś?
                      > A dostałeś w dupę kiedykolwiek tzw."szturmówką"?
                      > Zanim nazwiesz kogoś oszołomem,to zapytaj się co to znaczy!

                      Byłem, widziałem. I nie przstraszyłem się gdy w moim zakładzie
                      pracy w listopadzie 1981 szefowie "Solidarności" grozili mi
                      publicznie pobiciem za głoszenie nielubianych przez nich
                      poglądów. Teraz zapewne twierdzą, że byli święci tylko ten
                      wstrętny Jaruzel stłamsił demokrację...

              • Gość: ABACAB Zgadzamy się - nie było warto ginąć za Wałęsę IP: *.pekao.com.pl 14.12.01, 14:12
                • Gość: borsuk Chodzilo mi raczej o takich jak Ty IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.01, 14:32
                  Przekrecasz moje slowa.
                  Udowadniasz tylko, ze mialem racje, zarzcajac Ci zla wole.
                  Szkoda, ze gornicy z Wujka gineli takze Ciebie.



        • Gość: doku Skąd ci zabici? IP: *.mofnet.gov.pl 14.12.01, 14:14
          Każdy bandyta umie strzelić do bezbronnego cywila niezależnie od tego czy jest
          ubrany w mundur wojskowy czy jest tajnym funkcjonariuszem SB. Nie oszukujmy
          się, ci zabici nie byli żadnymi bohaterami walczącymi przeciwko uzbrojonej
          armii, ale zostali zabici w sytuacji, kiedy mogli mieć nadzieję, że przeciwnicy
          nie zaczną do nich strzelać. Prawdziwa wojna domowa jest wtedy, gdy stajesz na
          linii frontu ze świadomością, że wróg ma za zadanie Cię zabić. Do takiej wojny
          Polacy w 1981 roku nie byli zdolni.

          Może to smutne, ale prawdziwe. I musimy żyć z tym kompleksem. Węgrzy się
          odważyli, Czesi się odważyli, Polacy się nie odważyli. Czy byliśmy mądrzejsi,
          czy bardziej tchórzliwi? Dla mnie jest jasne, że socjalizm nie uczył mądrości,
          ale demoralizował. Wraz z upływem lat socjalizm upadał coraz bardziej, a wraz z
          nim upadał duch socjalistycznych obywateli. Węgrzy w 56..., jeszcze w 68
          Czesi..., ale Polacy w 81 to było już inne pokolenie, już od 35-ciu lat gnojone
          przez sowieckich pachołków, niezdolne już do sprowokowania Wielkiego Brata,
          zdolne tylko do czekania aż ten syf sam się rozleci. Bohaterowie byli zdolni
          już tylko do roznoszenia gazetek i uprawiania sabotażu (najskuteczniejszej
          zresztą broni w walce z socjalizmem, który każdemu zapewniał pracę). I jestem
          pewien, że ani Węgrzy ani Czesi w 81 nie odważyliby się postawić tak jak
          kiedyś, bo byli już tak samo zdołowani jak wszyscy. Nasz kompleks nie wynika z
          tego, że okazaliśmy się bardziej tchórzliwi od innych, ale dlatego, że
          okazaliśmy się bardziej tchórzliwi niż poprzednie pokolenia.

          Pamiętajmy jednak, że bywało gorzej. 300 lat temu w Polsce żyli, wg
          współczesnych norm, sami zdrajcy i tchórze. Rozgrabili Polskę, rozdarli i
          rzucili ją w ręce sąsiednich "mocarstw", które bardzo niechętnie wzięły w
          opiekę tak paskudny naród jak Polacy. 200 lat temu zaczęły się w Polsce
          kształtować jakieś wartości bliskie uczciwości i patriotyzmu, 70 lat temu
          wreszcie wyszliśmy "na prostą", ale tymczasem zdziczałe sąsiednie mocarstwa
          znów cofnęły nas w rozwoju.

          W tę smutną rocznicę trzeba pamiętać, że rok 1981 nie daje dobrych przykładów
          do naśladowania, ani do patriotycznych wspominek. Ten rok symbolizuje dno
          naszej polskiej kondycji moralnej z XX w. na szczęście nie tak głębokie jak to
          sprzed lat. Ale nawet na dnie bywają zabici, którzy zasłużyli na to, aby o nich
          pamiętać. Z właściwej perspektywy.
    • Gość: leon Re: Wojska radzieckie zamiast stanu wojennego IP: 207.129.53.* 14.12.01, 12:34
      Balzer, szczerze mówiąc chciałem posłać obelgę, ale przeczytałem twoje zdanie o
      roli Jaruzelskiego w 70 r. i odpowiadam rzeczowo: co kto sobie myślał to jedno,
      ale w grudniu 81 NIE BYŁO groźby interwencji sowieckiej, co potwierdził
      Kukliński, co przekłamałeś u siebie (groźba może była w 80 r.). W 81 Sowieci
      nie mogli sobie pozwolić na coś takiego w środku Europy, no i oczywiście mieli
      Afganistan. A prezydentem był już Reagan na szczęście.
      Chociaż cała ta dyskusja wejdą-nie wejdą jest bez sensu. Jaruzelski to zdrajca
      i podwładny Sowietów. Jak mu kazali wywołać wojnę przeciwko rodakom, to zrobił
      to. Nie wybierał. Służbista. Rozkaz to rozkaz.
      • Gość: Balzer Re: Wojska radzieckie zamiast stanu wojennego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 03:06
        ZSRR miał w tym czasie na tyle liczna armie ze z łatwoscia mogł sobie pozwolic
        na toczenie walk na dwoch frontach. Z reszta do pacyfikacji Polski wystarczyłaby
        mała grupa + wojska ruskich na terenie Polski.
        A Reagan nawet palcem by nie ruszył, pogroziłby, wystosował note protestacyjna
        i to wszystko.
        Jaruzelski był sługusem ZSRR bo sie ich poprostu bał, tak jak i jego poprzednicy
        ktorzy rzadzili PRLem. Dopiero Gorbaczowowska pierestrojka, pozwoliła na
        polityczne przemiany w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka