Gość: Laik
IP: *.ec.bialystok.pl
18.12.01, 08:43
Słyszałem, że w Hollywood przymierzają się do 3 części "Terminatora". Jest
propozycja - zgłosić do roli tytułowej naszego polskiego Półboga (a co dla
niektórych to nawet całego). Ma w sobie tyle tytanu i kevlaru w postaci różnych
wszczepów, sztucznych stawów i gnatów, że nie będzie konieczne kosztowne
przerabianie go na cyborga. Problem może być tylko z ruchliwością postaci, ale
to się rozwiąże bardzo prosto poprzez zwiększenie prędkości filmu. Natomiast ta
kamienna twarz, te słowa wypowiadane bez ruchu szczęk, te pseudo dowcipy akurat
jak dla sztucznej inteligencji...
Te drgające rączki, bezradność, na siłę odbywane podróże, robienie mu przez
własną administrację koło pióra (kwiecień 2001 - dwoistość wypowiedzi Papa -
niektóre Czerwone Berety), te opóźnione o 400 lat przeprosiny za spalenie w
Średniowieczu na stosie ludzi twierdzących, że Ziemia kręci się wokół Słońca,
te 12 mln Indian które nie spodobało się katolickim kolonizatorom i misjonarzom
Torquemady i trafiło do piachu, kobiety posądzone przez Inkwizycję o czary i
torturowane metodą "gruszki" (przyrząd w kształcie walca wsadzony do pochwy a
następnie rozszerzony na końcu i wyrwany), te dzieci umierające w Somalii na
AIDS, których rodzicom miejscowy kler wybił z głowy prezerwatywy, ta dożywotnia
perspektywa władzy Papieża rodem z Cesarstwa Bizantyjskiego lub Korei
Północnej...
Jeżeli nie należysz do Sukienkowych, nie masz powyżej 60 lat słuchając
jednocześnie nałogowo Rydzyjka, masz co najmniej jedną komórkę mózgową, a
pomimo to Twoim idolem jest JP2 - przeznacz najbliższą minutę na zmuszenie w/w
komórki (komórek) do pracy...