Gość: BRO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.03, 14:47
Domagam sie otwarcia dla mnie (i mnie podobnych) estrady Filharmonii
Narodowej. Koniec z dyskryminacja.
Nie ma słuchu, mój głos nie nadaje sie do spiewu, gra na jakimkolwiek
instrumencie jest nie dla mnie. W takim przeswiadczeniu zyłem od dzieciństwa,
kiedy nie dopuszczono mnie do spieru w szkolnym chorze.
Ostatnie dyskusje na temat praw homoseksualistow do zawierania zwiazkow
malzenskich i wychowywania dzieci sklania mnie do zmiany mojego spojrzenia na
moja ulomnisc sluchowa.
Ja nie siestm sluchowo ulomny. Ja jestem muzykalny inaczej. Domagam sie wiec
prawa do dostepu na uczelnie muzyczne i estrady instytucji muzycznych.
Zwlaszcza, ze tacy jak ja nie sa w mniejszosci. Jestesmy wiekszoscia. Jak to
wiec jest, ze taki Pan Penderecki i garstka innych zarozumialcow dyktuje nam
co jest muzyka, a co nia nie jest.
To jest skrajna nietolerancja, ksenofobia i szowinizm.
Jesli ten problem rozwiazemy, bedziemy pierwszymi w Europie i swiecie.
To bedzie nasz wklad do UE.
A wiec do dziela!
Pozdrawiam
BRO