leje-sie
01.02.08, 14:29
a tymczasem UE we środę zakazała importu brazylijskiej wołowiny, ze skutkiem
natychmiastowym.
Oficjalnym powodem był brak certyfikatów proweniencji, które jak wiadomo, od
chwili wybuchu epidemii BSE obowiązują w Europie.
Brazylijczycy tłumaczą, że wśród 180 000 wypasanych na wolnym powietrzu krów
nie było ani jednego przypadku choroby wściekłych krów.
Twierdzi się jednak nieoficjalnie, że zakaz jest rezultatem skutecznego
lobbowania irlandzkich i angielskich producentów wołowiny, niechętnych taniemu
importowi szlachetnych rodzajów mięsa z Brazylii i Argentyny.
Irlandia niedługo będzie głosowała w sprawie jakiegoś tam traktatu (którego
zawartością też się nie przejmujecie, więc nie ma sensu o nim pisać).
Z Brazylii pochodzi ponad 60% europejskiego importu wołowiny. Mimo wysokich
ceł ceny brazylijskich polędwic i antrykotów są konkurencyjne.
A teraz możecie już wracać do zawracania Wisły kijem, czyli walki z
cywilizacją śmierci.