Dodaj do ulubionych

Jedwabny talk-show w TVP

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 00:03
Zbire mi się na wymioty, słuchając po reportażu "Sąsiedzi" wywodów i wariacji
Siwca w TVP na temat przepraszania! Siwiec-specjalista od przepraszania i
ratowania uciśnionych! Mam wciąż przed oczami Siwca na lotnisku w Kaliszu przed
trzema laty, gdzie posłusznie na polecenie Kwasa robi sobie jaja z papieża, o
ktorym zresztą mówi się nota bene na swiecie, że tyle zrobił dla dialogu
chrześcijańsko-żydowskiego. Swoje kretyńskie zachowanie na miarę "polskiego
lumpa" (red.Urbański) tak jaskrawo dyskredytującego tego wspaniałego Polaka
(sam jestem zdeklarowanym ateistą), który tak znacząco określa pozytywne
przecież moralne standardy w Polsce i świecie, cynicznie przedstawiał
jako "podziękowanie Bogu za szczęśliwy przelot do Kalisza"! Do dzisiaj nie
przeprosił za to Papieża, tak jak i sam Kwas tego nie uczynił! I on ma czelność
występować jako mentor narodu, rycerz prawdy, który tłumaczy polaczków z ich
wyssanego z mlekiem matki antysemitzmu... zakłamaniem komunizmu! Jedyną godną i
ratujacą jego twarz rzeczą, którą mogł on zrobić, byłoby natychmiastowe wtedy
podanie się do dymisji wraz z jednoczesnym przeproszeniem papieża. Papieża
olał, a teraz dla polepszenia swego wizerunku zamiast milczeć, w celu
autoreklamy posługuje się tragedią (dopiero badaną przez IPN) Jedwabnego!
Zadziwia mnie też, że profesor Kieres, który nie koncentruje się na prowadzeniu
sledztwa, tylko wystepuje w telewizyjnych talk-show'ach z Siwcem, albo
wypowiada się w prasie, oznajmiając wszem i wobec, że "nie zmienił swej decyzji
o wizycie w Jedwabnym w lipcu tego roku, w rocznicę zbrodni"
(za "Rzeczpospolitą z 3/4) i "że każdy w swoim sumieniu powinien decydować, jak
się zachować". No właśnie, jeśli w swoim sumieniu, to czemu on sam nie załatwia
tego właśnie w swoim sumieniu, a czyni to publicznie i do tego tak, by wszyscy
wiedzieli, że on, Kieres, uważa, ze "A.Kwasniewski ma prawo do przepraszania
środowisk zydowskich za zbrodnie popełnione przez Polaków na Żydach" (chyba, że
ma też "odwrotne" prawo).
Czy pan Kieres nie może się wreszcie zdecydować na pogląd jednoznaczny w tej
kwestii? Czy ponad wszystko nie rozumie tego, że nie jest dyzurnym
(niezdecydowanym) moralistą kraju, lecz prezesem IPN-u, któremu zdecdowanie
lepiej przysłuży się (jak i sprawie rozwoju stosunków polsko -zydowskich)
demonstrując powściągliwość, a nie gdacząc na temat Jedwabnego gdzie i jak
popadnie?! Poza wszystkim, panie Kieres, nie boi się Pan, że Aleksander K. w
Jedwabnym zachowa się tak, jak w Charkowie, gdzie był wyraźnie "wypity" - tak
jak przystało na najgorszy streotyp polaczka-ochleja i obszczymura, któremu
akurat teraz w kolejnym etapie kariery Jedwabne jest "jak ulał". Niestety, na
koszt i wyjaśniania Jedwabnego (sądząc choćby z kadzenia mu przez Kieresa), jak
i poznawania wzajemnie niełatwej historii polsko-żydowskich relacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: JacekPoz Zrozumiałe przepraszanie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 00:50
      Coraz wiecej zrozumienia nabieram dla przepraszania przez Kwasa Żydów. Najpierw
      Morawski, potem Majkowski, teraz okazuje się, że Ciosek "walczył z syjonizmem"
      w zwartych szeregach Aktywu 68 roku... . To fakt, ma za kogo przepraszać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka