Dodaj do ulubionych

pare pytan o Marzec 68

22.02.08, 23:04
W dodatku historycznym do Polityki z 23 lutego jest ciekawy tekst
Andrzeja Friszke o ukladach i stowarzyszeniach "komandosow 1968".
Dowiadujemy sie, ze byly to 3 rozne grypy: 1)Michnika, 2)
Dajczgewanda i 3) Szlajfera. Grupa Michnika pochodzila z czerwonej
burzuazji i nie zadawala sie z "pospólstwem" (w ich mniemaniu) grup
Dajczgewanda i Szlajfera. W tekscie jest kilka bardzo ciekawych
informacji, m.in., ze Michnik w 1967 r. jako student wielokrotnie
spotykal sie na "randkach" kawiarniacych z niejakim Stefanem
Staszewskim, stalinowcem, I sekretarzem Komitetu Warszawskiego.
en.wikipedia.org/wiki/Stefan_Staszewski
Co sie tez rzuca w oczy, to fakt, ze wiekszosc ludzi z grup
Dajczgewanda i chyba Szlaifera wyemigrowala (dobrowolnie lub nie), a
Michnik, wiekszosc michnikowcow i tow. Staszewski zostali na strazy.
Ten ostatni umarl w Warszawie w 1989 r. Ciekawa jest tez info, ze
kiedy podczas pochodu 1 majowego w 1966 r. Szlaifer organizowal
marsz pod ambasade USA w protescie przeciw wojnie wietnamskiej,
michnikowcy sie odlaczyli. Ci "humanisci" (michnikowcy) nie czuli
zadnej solidarnosci z narodem wietnamskim poddawanym holokaustowi
przez owczesny rzad USA, ani z mlodzieza amerykanska mordowana na
tej wojnie. Natomiast bardzo glosno krzyczeli oni wtedy
o "powszechnym antysemityzmie" w Polsce, co ogromnie przypomina
dzisiejsza akcje "strach" Michnika i Grossa (neoChruszczowa znaczy
sie)smile). Wnioski niech kazdy sam sobie snuje.


Obserwuj wątek
    • drf Re: pare pytan o Marzec 68 22.02.08, 23:27
      ...najlepiej byloby zebrac cale komandoskie towarzystwo przed kamerami
      telewizji i podyskutowac o wewnetrznych konfliktach,
      ...moze przy okraglym stole w magdalence? wink
      • marouder.eu + Pejszns+ kot Komandos! 22.02.08, 23:31
        drf napisał:

        > ...najlepiej byloby zebrac cale komandoskie towarzystwo przed kamerami
        > telewizji i podyskutowac o wewnetrznych konfliktach,
        > ...moze przy okraglym stole w magdalence? ;
        • drf w panelu sie nie miesci... 22.02.08, 23:46
          michnikoidom to sie w ich panelach nie zmiesci ze mamy cala armie dzikich i czarnych kotow ze soba...wink

          strach zapladnia wyobraznie...
          wink
          • pozarski Re: w panelu sie nie miesci... 23.02.08, 13:07
            pejszns, kot, sanatorium_psychiatryczne i nie zapominajmy o WINDZIE,
            glownej winowajczyni michnikoidztwa.wink
            • wikul Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 23.02.08, 23:19
              pozarski napisał:

              > pejszns, kot, sanatorium_psychiatryczne i nie zapominajmy o
              WINDZIE,
              > glownej winowajczyni michnikoidztwa.wink
              • ariadna-enta Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 23.02.08, 23:24
                właśnie dawno go nie było.
                • aquanet Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 24.02.08, 20:30
                  ariadna-enta napisała:

                  > właśnie dawno go nie było.

                  Niedawno starałam się przypomnieć jak nazywał się Pan J. smile - oj dawno dawno
                  dawno go nie było.
                  • ariadna-enta Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 24.02.08, 20:38
                    szkoda,że tak rzadko bywa pan J..k.(
                    • aquanet Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 24.02.08, 20:41
                      ariadna-enta napisała:

                      > szkoda,że tak rzadko bywa pan J..k.(

                      Już wiem wiem, przypomniałam sobie smile
                      • ariadna-enta Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 24.02.08, 20:44
                        widzisz jedna litera wystarczyła.)
                    • wikul Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 25.02.08, 18:58
                      ariadna-enta napisała:

                      > szkoda,że tak rzadko bywa pan J..k.(


                      Niech zgadnę. Jarosław Kaczyński ?
                      • ariadna-enta Re: Witaj Pozarski, coś długo cię nie było. 25.02.08, 19:00
                        nie zgadłeś,ale próbuj dalej
                        przewidziana nagroda.)
    • shamaness kim byl mentor Michnika - S. Staszewski? 22.02.08, 23:44
      z archiwum radia wolna europa:

      "According to the pamphlet, the issue became more critical
      with the 1967 Arab-Israeli war; in the wake of that event, the ex-
      Stalinist-revisionist element in the Party, increasingly attracted to
      international Zionism and increasingly identifying itself with the
      Israeli raison d'état, allegedly mounted a new "attack" on the Party,
      employing "subversion" and "provocation" in order to effect a general
      "reshuffle" of leading state and Party posts. The organizers, of this
      attempt were former Party leaders Stefan Staszewski and Roman
      Zambrowski
      (This is a perverse attributing to imaginary "Zionists" of the Parti?
      faction's own aims; corresponding to Kasimierz Kakol's public charge
      that the former had prepared a coup d'état)l. 8 After mid-1967, the
      pamphlet continues, sharper public criticism of the Zionist-
      revisionists
      was formulated; Wladyslaw Machejek's criticism of the Large General
      Encyclopedia is cited as an example.[9] Yet Machejek's line of
      criticism was stopped."
      files.osa.ceu.hu/holdings/300/8/3/text/43-1-68.shtml
      • shamaness czy Michniokowi zalezalo, zeby jego koledzy wyemi- 22.02.08, 23:47
        growali (do Izraela oczywiscie?), choc on sam ani myslal to czynic?
        Ze Staszewskiemu zalezalo to oczywiste.
      • drf .... S. Staszewski? 23.02.08, 00:00
        Ciekawa postac ,osobiscie nie poznalem...Zdaje sie iz jeden z
        inscenizatorow polskiego pazdziernika 1956,Pulawianin,sekretarz KW PZPR.?


        Inwigilacja Staszewskiego
        Konrad Rokicki

        Stefan Staszewski (1906-1989) był jednym z głównych celów ataków partyjnej
        propagandy w Marcu 1968 roku. Działo się to mimo jego woli, ale trzeba dodać, że
        sprzyjała temu jego przeszłość. Jeszcze przed wojną był zaangażowany w
        działalność komunistyczną. Był dwukrotnie za nią aresztowany (zwolniony za
        kaucją). Od 1934 roku mieszkał w ZSRR, był wykładowcą w szkole partyjnej
        (edukował m.in. Bieruta i Gomułkę). W 1936 roku stał się ofiarą czystki – trafił
        do obozu na Kołymie, skąd wyszedł dopiero w 1945 roku. Wrócił do Polski i
        wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej. Zajmował się propagandą w Komitecie
        Wojewódzkim PPR. Następnie był redaktorem naczelnym katowickiej „Trybuny
        Robotniczej”, kierownikiem wydziału prasy i wydawnictw KC PPR (następnie PZPR).
        Od stycznia 1955 do września 1955 roku pełnił funkcję wiceministra rolnictwa. W
        okresie przemian październikowych (1956), gdy pełnił funkcję I Sekretarza
        Komitetu Warszawskiego PZPR, jako przedstawiciel orientacji Puławian, opowiadał
        się za dalszymi reformami. Po objęciu władzy przez Gomułkę szybko zapłacił cenę
        za takie stanowisko – już w lutym 1957 roku stracił stanowisko w Komitecie
        Warszawskim. Do 1958 roku był naczelnym redaktorem w Polskiej Agencji Prasowej,
        później zaś, gdy musiał zupełnie wycofać się z życia publicznego, pracował jako
        redaktor w Państwowym Wydawnictwie Naukowym. Po dziesięciu latach okazało się,
        że i tutaj nie został zapomniany. Grupa „encyklopedystów” (znajdowało się w niej
        kilku ludzi z podobnymi do Staszewskiego życiorysami – i co ważniejsze – z
        podobnym pochodzeniem) znalazła się w ogniu krytyki w związku z hasłem „Obozy
        koncentracyjne”, w którym podano liczbę zamordowanych w nich Żydów. Według
        „partyzantów” gen. Moczara liczba ta była przesadzona i nie doceniono w haśle
        strat wśród Polaków. Wkrótce partyjna przeszłość Staszewskiego (jego działalność
        propagandowa w okresie stalinowskim i późniejsze poglądy rewizjonistyczne) jego
        żydowskie pochodzenie i kontakty z buntującymi się studentami stworzyły zeń
        wymarzoną dla obozu moczarowskiego ofiarę. Został uznany za „zbankrutowanego
        politykiera”, który dla swych celów podburza nieświadomą młodzież. W wyniku
        prasowej nagonki wystąpił z partii – co nie przeszkodziło jego byłym kolegom,
        aby go z niej wykluczyć.

        Prezentowany dokument jest dowodem na to, jak dalece mogła sięgać inwigilacja,
        jeśli tylko zachodziła taka potrzeba. Opracowana w marcu 1968 roku przez III
        Departament MSW „Kronika”, jest szczegółowym zapisem obserwacji Staszewskiego.
        Był śledzony wszędzie gdziekolwiek się udał. Zapisywano z kim się spotykał
        (m.in. z również atakowanymi: Baumritterem, Kołakowskim, Jasienicą).
        Podsłuchiwano jego rozmowy telefoniczne oraz te prowadzone w domu i miejscach
        publicznych (nie wiemy, jakich użyto środków). O tym, że miał poczucie
        zagrożenia, świadczy fakt, iż kazał żonie spalić swoją korespondencję z
        zagranicą. Wszystko wskazuje na to, że nie wiedział, jak dokładnie znany jest
        służbie bezpieczeństwa każdy jego krok.
        • shamaness Re: .... S. Staszewski? 23.02.08, 00:13
          Nie wiem kim byl Staszewski, pewnie rozni ludzie pisza o nim rozne
          rzeczy i inaczej go widza. Ale z jego mentorstwa Michnikowi mozna
          wysnuc np. taki wniosek, ze on kierowal ruchami studenckimi, ktorych
          naczelnym organizatorem (i wykonawca z namaszczenia Staszewskiego)
          byl Michnik. Czy Staszewski robil to w swoim prywatnym, partyjnym,
          koteryjnym, czy plemiennym celu, pewnie sie nie dowiemy. Jesli
          jednak tak bylo (na co wyglada), to jakim prawem Michnik opluwa dzis
          Polakow, ze to oni rzekomo wypedzili Zydow w 1968, kiedy on sam byl
          chyba wykonawca tego planu?
          tak sie pytam z ciekawosci.
          • drf Pytanie do Michnika ? 23.02.08, 00:19
            Wydaje sie ze twoje pytanie warto skierowac do Adasia Michnika...
            • shamaness Re: Pytanie do Michnika ? 23.02.08, 00:37
              Nie znam AM osobiscie, wiec nie skieruje pytania do niego. Moze
              jednak ktos cos wie i napisze. Moze Friszke cos wie, ale nie
              ujawnil?
    • wikul Re: pare pytan o Marzec 68 22.02.08, 23:48
      shamaness napisała:

      > W dodatku historycznym do Polityki z 23 lutego jest ciekawy tekst
      > Andrzeja Friszke o ukladach i stowarzyszeniach "komandosow 1968".
      > Dowiadujemy sie, ze byly to 3 rozne grypy: 1)Michnika, 2)
      > Dajczgewanda i 3) Szlajfera. Grupa Michnika pochodzila z czerwonej
      > burzuazji i nie zadawala sie z "pospólstwem"(w ich mniemaniu) grup
      > Dajczgewanda i Szlajfera. W tekscie jest kilka bardzo ciekawych
      > informacji, m.in., ze Michnik w 1967 r. jako student wielokrotnie
      > spotykal sie na "randkach" kawiarniacych z niejakim Stefanem
      > Staszewskim, stalinowcem, I sekretarzem Komitetu Warszawskiego.


      A ty z kim czujesz solidarność ? Z narodem wietnamskim ? To co
      narzekasz na komunistów ? Powinni być twoimi idolami.
      • marouder.eu Wlasnie Michnikoidzi afere robia narodowi.. 22.02.08, 23:52
        ...wietnamskiemu obrzydzajac Polakom w prasie i drugich mediach praktyke
        wietnamskiego NKWD na terytorium naszego panstwa!
        • shamaness Re: Wlasnie Michnikoidzi afere robia narodowi.. 23.02.08, 00:01
          wojna byla toczona przeciw niewinnym cywilom wietnamskim, nie
          przeciw NKWD.

          www.withfriendship.com/user/images/81/vietnam-war-photo.jpg
          dziecko spalone napalmem

          www.geocities.com/daveclarkecb/NewPhotos/VictimOfWhitePhos.jpg
          • marouder.eu Pisze o knowaniach Michnikoidzkiej GW... 23.02.08, 00:10
            ...ktora obrzydza narodowi polskiemu sluszna idee postepowych przesluchan
            obywateli wietnamskich (czasowo przebywajacych w Polsce) dokonywanych przez
            wietnamskie NKWD na terytorium Polski.
      • shamaness Re: pare pytan o Marzec 68 22.02.08, 23:57
        nie sadze, zebys mogl to zrozmiec, ale mimo to ci wytlumacze. Zawsze
        czuje solidarnosc z pokrzywdzonymi, kimkolwiek oni sa.
        Pokrzywdzonymi byli wtedy wietnamczycy i byla mlodziez amerykanska
        wysylana na bezsensowna smierc przez oprawcow w bialym domu dla
        geszeftu oczywiscie. Dlatego Chavez i Che Guevara sa moimi
        bohaterami, bo oni tez sa po stronie pokrzywdzonych.
        • marouder.eu Czy obecnie solidaryzujesz sie raczej z Serbami,.. 22.02.08, 23:58
          ...czy z Albanczykami i kiedy ostatnio bylo na odwrot?
          • shamaness Re: Czy obecnie solidaryzujesz sie raczej z Serba 23.02.08, 00:06
            obecnie solidaryzuje sie z Serbami, bo nowa Jalta probuje rozebrac
            ich kraj.
            • marouder.eu A kiedy Auroro solidaryzowalas sie z Albanczykami? 23.02.08, 00:07
              ..czyli poprosze o odpowiedz na druga czesc pytania.
        • wikul Re: pare pytan o Marzec 68 23.02.08, 00:14
          shamaness napisała:

          > nie sadze,zebys mogl to zrozmiec,ale mimo to ci wytlumacze. Zawsze
          > czuje solidarnosc z pokrzywdzonymi, kimkolwiek oni sa.
          > Pokrzywdzonymi byli wtedy wietnamczycy i byla mlodziez amerykanska
          > wysylana na bezsensowna smierc przez oprawcow w bialym domu dla
          > geszeftu oczywiscie. Dlatego Chavez i Che Guevara sa moimi
          > bohaterami, bo oni tez sa po stronie pokrzywdzonych.


          Mnie auroro, nie musisz tłumaczyć. Ja w przeciwieństwie do ciebie te
          czasy pamietam. I pamietam kto chciał eksportować rewolucje na cały
          świat. Szkoda że nie czujesz solidarnosci z pokrzywdzonymi i
          zamordowanymi przez bandytów typu Che Guewara.
          Niestety, twoja lewicofrenia jest chroniczna i nieuleczalna.

          Chorzy cierpią na manię prześladowczą połączoną z paranoidalnym
          syndromem teorii spiskowych Lewicowość nie jest ani skłonnością
          umysłu, ani społeczną postawą, ani systemem etycznym czy ideologią.
          Lewicowość, jak przekonują badania amerykańskich naukowców, to
          zwyczajna choroba. Daje się ją medycznie opisać, więc powinna
          istnieć szansa wyleczenia. Niestety, badacze nie pozostawiają nam
          wiele nadziei.
          Objawy somatyczne i mentalne
          Lewicowość objawia się słowotokiem, metapaplaniną (porównaj wyniki
          longitidunalnych badań prof. Ernsta Gellnera, Londyn 1992 r.).
          Charakteryzuje ją zespół "wyniosłej głębi" (porównaj z klasyczną już
          diagnozą prof. Karla R. Poppera), nieumiejętność koncentracji,
          bełkot, nieartykułowane krzyki (zobacz obszerne studium prof. Leszka
          Kołakowskiego "Główne nurty marksizmu").
          Symptomom choroby lewicowości towarzyszą także zaburzenia słuchowe:
          część zdiagnozowanych pacjentów utrzymuje, że przemawia w imieniu
          tych, którzy milczą. Dodatkowym, szczególnie przykrym upośledzeniem
          są częste dysocjacje osobowości. Badani nagminnie identyfikują się
          nie tylko z innymi ludźmi (Habermas, Lacan), ale także bytami
          kolektywnymi, takimi jak proletariat.
          Autor: Michał Łuczewski
          • shamaness to jest dzielo kapitalistycznych oprawcow 23.02.08, 00:16
            www.geocities.com/daveclarkecb/NewPhotos/VictimOfWhitePhos.jpg
            • wikul A to jest dzielo socjalistycznych oprawcow 23.02.08, 00:21
              www.gazetawyborcza.pl/1,86719,3537033.html
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,78444,3544266.html
            • drf Borg*uazja? 23.02.08, 00:25
              en.wikipedia.org/wiki/Borg_(Star_Trek)
              Borg – fikcyjna rasa cyborgów z uniwersum Star Trek, jedna z najpotężniejszych
              ras z ukazanych w "Gwiezdnej Wędrówce". W zasadzie Borg nie jest konkretną rasą,
              lecz kolektywem istot różnych ras.

              Każdy z jej przedstawicieli - drona - jest połączony z resztą, tworząc wspólną
              świadomość. Borg dąży do perfekcji asymilując istoty (włączając je do swojego
              kolektywu) oraz przejmując ich technologie, wygłaszając przy tym slogan You will
              be assimilated. Resistance is futile. (Zostaniesz zasymilowany. Opór jest
              daremny.). Struktura organizacyjna Borg przypomina rój pszczół. Na samym
              szczycie znajduje się Królowa, której ślepo posłuszne są wszystkie drony. Borg w
              niektórych sytuacjach na ekranie porównany był (pośrednio) do państw
              totalitarnych takich jak ZSRR (wszystkie rasy mają pracować dla wspólnego dobra,
              jednostka jest nieistotna) czy III Rzesza, nazywany "esencją zła".

              Najbardziej znaną droną Borg jest Siedem z Dziewięciu, postać z serialu Star
              Trek: Voyager, która jako ludzkie dziecko została zasymilowana przez kolektyw, a
              następnie wyrwana z niego dzięki determinacji kapitan Janeway i załogi Voyagera,
              której członkiem później sie stała. Droną Borg był też przez krótki czas kapitan
              Picard, egzystując wtedy pod imieniem Locutus i będąc doradcą Królowej podczas
              bitwy pod Wolf 359. Jednak dzięki determinacji załogi Enterpise został odbity.
              Mimo to przypadki "odasymilowania" są niezwykle rzadkie.
              • wikul Re: Borg*uazja? 23.02.08, 00:28
                No, jesteś nieźle zorientowany. Gdyby pisowscy hunwejbini wzięli cię
                na konsultanta nie wysmażyli by tego antypowskiego gniota z matrixem.
                • drf Re: Borg*uazja? 23.02.08, 00:49
                  Dziekuje,no coz ... lbem o sciane ...
                  PiS jako ostoja Matrixa?
                  PO Zion?

                  przerypane...
              • irmtraud Re: Borg*uazja? 23.02.08, 00:32
                Borg Björn – star-teniss …
                www.poster.net/borg-bjoern/borg-bjoern-photo-xxl-bjoern-borg-6220166.jpg
                • marouder.eu Borg--->kredyt:) 23.02.08, 00:35

                • shamaness Burg to miasto albo gbur ;) 23.02.08, 00:43
                  (
              • shamaness Re: Borg*uazja? 23.02.08, 00:34
                smile))))))))
            • shamaness to jest dzielo kapitalistycznych oprawcow c.d. 23.02.08, 00:31
              www.nansemondriverworks.com/lesley/gd43_shack.gif
              www.gwu.edu/~erpapers/teachinger/images/fdrl_27-0682a.jpg
              students.umf.maine.edu/~nielsemj/thegreatdepression/family.png
              en.wikipedia.org/wiki/The_Grapes_of_Wrath
              en.wikipedia.org/wiki/Germinal_%28novel%29
              web.mit.edu/amnesty/www/childsold1.png
              www.freedomsphoenix.com/Uploads/Graphics/004-0111144250-caged.JPG

              • wikul Re: to jest dzielo kapitalistycznych oprawcow c. 23.02.08, 00:36
                shamaness napisała:

                > www.nansemondriverworks.com/lesley/gd43_shack.gif
                > www.gwu.edu/~erpapers/teachinger/images/fdrl_27-0682a.jpg
                > students.umf.maine.edu/~nielsemj/thegreatdepression/family.png
                > en.wikipedia.org/wiki/The_Grapes_of_Wrath
                > en.wikipedia.org/wiki/Germinal_%28novel%29
                > web.mit.edu/amnesty/www/childsold1.png
                > www.freedomsphoenix.com/Uploads/Graphics/004-0111144250-caged.JPG


                Wszystkich nie ogladałem. Wystarczyło mi jak kapitalizm obszedł
                się z chłopem w 1935 roku. Wstrząsajace ! W socjalizmie nie do
                pomyslenia. Nie mieli ciężarówek.
                • shamaness Re: to jest dzielo kapitalistycznych oprawcow c. 23.02.08, 00:53
                  przeczytaj sobie Grona Gniewu, moze zrozumiesz na czym polegal
                  kapitalizm w USA. Na wypedzaniu rolnikow ludzi z ich domow,
                  zagrabianiu ich ziemi i zmuszaniu do niewolniczej pracy na
                  plantacjach. Miliony ich wtedy pomarlo z glodu i nedzy. Dzis to samo
                  robi sie w tzw. "wolnej" kapitalistycznej Polsce, ktora coraz
                  bardziej spada w otchlan mafijnego totalitaryzmu, ktory jest zylion
                  razu gorszy od komuny.
                  • wikul Re: to jest dzielo kapitalistycznych oprawcow c. 23.02.08, 01:08
                    shamaness napisała:

                    > przeczytaj sobie Grona Gniewu, moze zrozumiesz na czym polegal
                    > kapitalizm w USA. Na wypedzaniu rolnikow ludzi z ich domow,
                    > zagrabianiu ich ziemi i zmuszaniu do niewolniczej pracy na
                    > plantacjach. Miliony ich wtedy pomarlo z glodu i nedzy. Dzis to
                    samo
                    > robi sie w tzw. "wolnej" kapitalistycznej Polsce, ktora coraz
                    > bardziej spada w otchlan mafijnego totalitaryzmu, ktory jest
                    zylion
                    > razu gorszy od komuny.


                    Jak ja to czytałem to ty jeszcze z jajka na jajko nie skakałaś.
                    To było sztandarowe dzieło w komunistycznym bibliotekach.
                    A ty poczytaj sobie co się działo w Sajuzie po rewolucji.
              • marouder.eu Ide o zaklad, ze ten murzynek... 23.02.08, 00:37
                ..nie walczy dla kapitalistysmile)

                web.mit.edu/amnesty/www/childsold1.png
                • shamaness Re: Ide o zaklad, ze ten murzynek... 23.02.08, 00:44
                  wlasnie tak to dziecko-niewolnik kapitalisty
                  • marouder.eu Znasz go? 23.02.08, 00:46
                    shamaness napisała:

                    > wlasnie tak to dziecko-niewolnik kapitalisty
                    • shamaness Re: Znasz go? 23.02.08, 00:47
                      wszystkie dzieci z karabinami sa niewolnikami kapitalistow
                      zachodnich i dla nich zabijaja inne dzieci
                      • marouder.eu A gdy mimo wszystko naleza do... 23.02.08, 00:52
                        ...jakiejs lewackiej partyzantki?

                        shamaness napisała:

                        > wszystkie dzieci z karabinami sa niewolnikami kapitalistow
                        > zachodnich i dla nich zabijaja inne dzieci
                        • shamaness Re: A gdy mimo wszystko naleza do... 23.02.08, 00:55
                          a co one rozumiejaja z polityki? NIC!!!!!!!! one sa narzedziami w
                          rekach kapitalistycznych mafii.
                          • wikul Re: A gdy mimo wszystko naleza do... 23.02.08, 01:10
                            a co ty rozumiesz z polityki? NIC!!!!!!!! jesteś narzedziem w rękach
                            socjalistycznych mafii.
                            • drf "Zostaniesz zasymilowany!... Opór jest daremny!." 23.02.08, 01:25
                              "W żargonie hakerskim Borgiem jest zazwyczaj Microsoft, który w ciągu lat rozwoju pochłonął wiele firm i według mniemania niektórych środowisk usiłuje wchłonąć wszystkie komputery i Internet (w Sieci krąży portret Billa Gatesa ustylizowanego na Borga). Bycie zmuszonym do używania Windows jest określane imiesłowem borged.

                              Według informacji zawartych w dokumentach Halloween, to żargonowe określenie jest też żywe w samym Microsofcie.

                              Także inne firmy komputerowe są niekiedy określane mianem Borg, m.in. Intel, Cisco, czego przyczyną jest skłonność tych firm do podkupywania najbardziej zdolnych informatyków od konkurencyjnych firm."
            • xiazeluka Towarzyszu Szabes 25.02.08, 11:04
              To nie są "spalone" dzieci, lecz lekko ranne - ta dziewczynka w
              centrum zdjęcia ocalała.

              Nawiasem pisząc zwróćcie, towarzyszu, uwagę na tych żołnierzy w tle -
              to nie są Amerykanie, lecz Wietnamczycy z armii Republiki Wietnamu.
              Armii, która w 1975 roku stawiała opór komunistycznej agresji bez
              żadnej pomocy ze strony Jankesów.

              Czerwoni mordercy nie mieli skrupułów - ukrywali się miedzy
              wieśniakami. Różnili się między sobą jedynie posiadaniem lub nie
              kałasznikowa. Nic więc dziwnego, że wsie rolników płonęły, kiedy
              dochodziło do walk.

              W Hue tysiące trupów to kto sprokurował?
    • ukazow Re: pare pytan o Marzec 68 23.02.08, 02:36

      Marzec 68 to bardzo trudny temat i dla Polakow i dla Zydów. Oba te
      narody zostaly poddane niewatpliwie manipulacji politycznej,
      wykorzystano drzemiace w Polakach urazy i niecheci w stosunku do
      Zydow.
      Przy okazji tej okraglej rocznicy Marca, ja mam jedno pytanie:
      dlaczego wlasnie teraz, panu Wozniakowskiemu, szefowi wyd. Znak,
      katolickiego wydawnictwa, przyszlo do glowy wydawac na polskim rynku
      wydawniczym ksiazke Grossa, ktora de facto napisal dwa czy trzy lata
      temu. To, co w "Strachu" pisze Gross - to wszystko prawda, z tym, ze
      ujeta w irytujaca teze, ze wlasciwie w Polskiej postawie na ten
      temat, nie da sie nigdy niczego zmienic. To wlasnie zgubilo Grossa.
      Ciekawe jest takze to, czemu Wozniakowski (znowu - wierny katolik,
      wzorowy patriota ect) ominal pierwszy rozdzial oryginalnej ksiazki
      Grossa, w ktorej ten wlasciwie wyjasnial niechce Polakow do Zydow, a
      takze szeroko omawial powody pewnej fascynacji Zydow Wschodem.

      Niczemu to juz nie sluzy, oprocz przytoczonych przez Grossa,
      niestety prawdziwych, niezbywalnych faktow, a moze zniweczyc jakosc
      dialogu polsko-zydowskiego, ktory jako tako uklada sie. powrot do
      roku 1946 jest naprawde bardzo trudny, sadze, dla obydwu stron.
      Wspominanie tych faktow w nieskonczonosc (aczkolwiek warto
      wspomniec, ze wiedza mlodziezy jest zanikowa w tym temacie, o Marcu
      juz nie wspominam, bo kompletnie niegramotni) nikomu juz nic nie da,
      nie zmieni zadnych postaw, a przeciwnie, pisanie o tym daje efekty
      wrecz przeciwne...
      Wypominanie, moze skonczyc sie tak, jak przytomnie zauwazyl red.
      Wildstein - wy nam 46 i marzec, my wam Rozanskiego, Bermana i
      Brystygierowa, i tak w nieskonczonosc, bo niestety aparat
      bezpieczenstwa byl obsadzony osobami pochodzenia zydowskiegocrying((

      I my i wy zrobilismy sobie duzo krzywdy.

      Odbieglem tu od meritum , ale sadze warto.
      Ja mam pytanie do tych, ktorzy ze strony polskiej, jako osoby
      dorosle, przezywaly tamten Marzec - jak poczuliscie sie wtedy, kiedy
      ten "wrog" opuscil juz kraj? Mieliscie innego wroga?

      Skad taki filosemityzm w Polsce przy jednoczesnej niecheci - i to
      ciagle Zydow szukanie, wrecz rozpaczliwe, wide listy zydow ect.
      fascynacja ich kultura, obrzedowoscia... Jakas tragiczna to milosc
      wychodzismile
      • rycho7 nie mam emocji do kretynow 23.02.08, 09:59
        ukazow napisała:

        > jak poczuliscie sie wtedy, kiedy
        > ten "wrog" opuscil juz kraj?

        Zadajesz to pytanie swiadomie, celowo z pozycji swojego zdebilenia.
        W 1968 zasadniczym "wrogiem" byl szary, siermiezny gomulkowski
        socjalizm. Komandosi chcieli sie usytuowac jako awangarda frontu
        przeciwko aktualnie rzadzacym. Jako awangarda chcieli odzyskac
        miejsca przy korytach jakie ich rodzice tracili w wyniku rozliczen
        ze stalinowskimi wypaczeniami. W tym akapicie nie zaistniala
        potrzeba poslugiwania sie kryterium etnicznym. Przy zmianie
        pokoleniowej nie ma potrzeby przypisywania dzieciom win rodzicow.
        Natomiast Michniki i inni (analogicznie jak Cyganie i inni) maja
        swoja heroiczna karte Pawkow Morozowow.

        Tak sie zlozylo, ze w dziecinstwie mieszkalem w
        miejscu "strategicznym" dla wiedzy o "wladcach wczesnego PRLu".
        Wychowalem sie w srodowisku o zdecydowanej nadrepresentacji
        kosmopolitycznych kominternowcow. Posluguje sie takim pojeciem
        malpujac bylego ambasadora Weissa, Gdyz wedlug niego ateisci nie
        moga byc Zydami mimo dziedzictwa po kadzieli.

        Mimo Twego judzacego pytania insynuowani przez Ciebie "wrogowie"
        byli po prostu przyjacolmi z mojej mlodosci. Gdy wyjezdzali czulem
        zazdrosc, ze mi sie to nie udaje. Nie dosc, ze zawsze lepiej
        powodzilo sie ich rodzinom, mieli zabawki o jakich ja nigdy nie
        moglem momarzyc to jeszcze po uzyskaniu najlepszego wyksztalcenia
        mogli rozpoczac kariery w lepszym swiecie.

        > Mieliscie innego wroga?

        Wtedy jeszcze nie. Ten wrog tworzyl sie sam przez nastepne 40 lat.
        Jestes jednym z wrogow. Bo tego chcesz, bo chcesz na tym zrobic
        biznes. Pod wplywem takich jak Ty omijam robienie interesow a
        firmami z kapitalem zydowskim i izraelskim. To efekt Twojego
        czarnego PR.
        • ukazow Re: nie mam emocji do kretynow 23.02.08, 12:12

          Czytalo sie interesujaco do trzeciego akapitu. Potem - niestety...
          Wyklucza to jakakolwiek rozmowe.

          zadawalem pytanie bez intencji "judzacych". Ciekawosc mna
          powodowala, bo zawsze Polacy musza miec jakiegos wroga. Tlumaczyc to
          nalezy tzw nieszczesciem historycznym. Miec od set lat wroga, nie
          moze psychiki pozostawic wolnej. Teraz Polacy - niektorzy - ciagle
          konstytuuja sie, gdy stworza sobie mitycznego wroga, kim moze
          potencjalnie sie stac KAZDY. Im wieksza nienawisc don, tym wieksza
          wiez w grupie. Tu na forum tez to obserwuje. I to nie jest szowinizm
          zdrowysmile)) Ile stereotypow - Cygan - zlodziej, Zyd - lichwiarz
          oszust, Francuz - smetny zabojad, Czech - glupi pepiczek, Ruski -
          wiadomo - Niemiec - same helmuty i tak dalej. Totez toczy sie
          historyjka tego panstwa po ostrych wybojach...sad
          • rycho7 Re: nie mam emocji do kretynow 23.02.08, 14:01
            ukazow napisała:

            > Wyklucza to jakakolwiek rozmowe.

            Tak sformulowales pytanie aby wykluczalo.

            Wiec to by bylo na tyle. Jedyne co mi pozostalo to wplacic na bron
            dla Palestynczykow.
    • ada08 Dla wiedzących 23.02.08, 13:18
      shamaness napisała:

      > W dodatku historycznym do Polityki z 23 lutego jest ciekawy tekst
      > Andrzeja Friszke

      To jest tekst dla wiedzących i uczestniczących w tamtych
      wydarzeniach. Pan Friszke napisał tekst, który mógłby mieć w
      podtytule: - Pamiętacie, kochani?
      - Pamiętamy, a jakże, pamiętamy - odpowiedzą skwapliwie wiedzący
      uczestnicy Marca'68.

      Wydarzenia towarzyskie, przyjaźnie, nieprzyjaźnie... Ta tego
      dziewczyną, ten owej chłopakiem... Ten marmoladę jadł, a tamten
      wręcz przeciwnie, dlatego się nie lubili... Ten się spotykał z
      tamtym, z owamtym, a ów sie nie spotykał, bo unikał...
      Co to za bzdury?! sad
      Co to za magiel towarzyski?!

      Mnóstwo w tekście nazwisk!, ale żadnych do nich przypisów, bo po co,
      skoro uczestnicy wydarzeń wszystkie te osoby znają i wszystko o nich
      wiedzą.
      A że czytelnicy "Polityki" wielu z tych nazwisk nie znają to pewno
      sami są sobie winni, bo dlaczego nie żyli w tamtych czasach, hmm?
      Było żyć wtedy, czytelnicy, to byście wiedzieli!
      To niech sobie teraz za karę poszukają w internecie, bo pan Friszke
      nie ma czasu na porządne opracowanie tekstu.

      Zresztą przecież nie dla jakiegoś banalnego czytelnika "Polityki"
      napisany został ten tekst, a dla uczestników tamtych wydarzeń; a
      oni i tak wszystko wiedzą.

      Tylko nie pojmuję, dlaczego ten tekst pana Friszke został
      umieszczony w "Pomocniku historycznym" tygodnika "Polityka".
      Co to za pomocnik?!
      Przecież uczestnicy Marca'68 chyba nie potrzebują, zeby pan
      Friszke im pomocniczo wyjaśniał co wtedy myśleli, robili, z kim się
      spotykali, jakie mieli nadzieje, plany... i jak to się skończyło.

      Mało uświadomionym chociaż zaciekawionym czytelnikom "Polityki"
      pomocnik taki historyczny by się przydał, ale pan Friszke nie
      zechciał go dla nich napisać.
      a.

      • rycho7 Re: Dla wiedzących 23.02.08, 14:07
        ada08 napisała:

        > Mnóstwo w tekście nazwisk!

        Ja sobie kiedys zdalem sprawe, ze raczej znalem ich z twarzy.
        Wszystkich tych Pulawian, Czerwonych Harcerzy i i innych przyjaciol
        pelnego koryta.

        Masz racje, ze to magiel, bo to niczym innym nie bylo. Towarzystwo z
        kolejek po dary z Gminy Zydowskiej.

        > pomocnik taki historyczny by się przydał

        Napisz historie magla na swoim osiedlu. Rownie strategiczne
        zagadnienie.
    • andrew2008 Dlaczego Marzec jest wazny? 23.02.08, 14:45
      Dla Polakow Marzec jest wazny jako lekcja pogladowa zydowskich metod
      kierowania gojowskim spoleczenstwem.
      95% polskich studentow bioracych udzial w zamieszkach nie miala
      zednego pojecia o jakimkolwiek "zydowskim geszefcie".
      Chodzilo o Mickiewicza, Dziady , o polski patriotyzm i anty-
      sowieckosc. O to sie tluklismy z ORMOWCAMI.
      My durni polaczkowie nie mielismy pojecia ze gramy w zydowskiej
      szopce.
      Pozniej durni Polaczkowie grali jako marionetki w wielu zydowskich
      tragi-operach: Grudzien 1970, Gdansk 1980, Okragly stol 1989.
      Moze warto by sie Polcy nauczyc czegos z historii?
      "Oni" sa silni tylko nsza glupota.
      • andrew2008 W marcu 23.02.08, 23:13
        W marcu pojawia sie
        gawron
        sroka
        czajka
        puszczyk
        czapla
        postkomunistyczna towarzyszka wrona
        tylko Boga nie widac
        nie chce niewierzacych denerwowac
        • stan.borys A co robił wtedy tatuś Ludwika Dorna ? 24.02.08, 14:57
          I Gelberg ze starym Wildsteinem ?
          A Jerzy Robert Nowak (Nowak ?!).
          Tylko tak pytam. Z uprzejmości.
          • wikul Re: A co robił wtedy tatuś Ludwika Dorna ? 25.02.08, 19:02
            stan.borys napisał:

            > I Gelberg ze starym Wildsteinem ?
            > A Jerzy Robert Nowak (Nowak ?!).
            > Tylko tak pytam. Z uprzejmości.


            Litosciwie spuśćmy kurtynę milczenia.
      • rycho7 spuszczenie spowiednika w klozecie pomoglo 24.02.08, 17:25
        andrew2008 napisał:

        > My durni polaczkowie nie mielismy pojecia ze gramy w zydowskiej
        > szopce.

        Jakos tak sie sklada, ze ja od pierwszego dnia wiedzialem.
        Wystarczylo, ze zobaczylem tyle znanych twarzy.

        Widzicie Towarzyszu Haszolski do czego uzywacie tego swojego IQ i
        fakultetow. Do paetzowania Waszego zycia.

        > "Oni" sa silni tylko nsza glupota.

        Radze im sie uczyc od Towarzysza Haszolskiego. Ja bezplatnych
        konsultacji nie udzielam. Na rynku nie placi sie z rzeczy
        bezwartosciowe. Jak nie chcesz sie nauczyc to wiedza jest dla Ciebie
        bezwartosciowa.
        • andrew2008 Swinski ryj7 - syn palacza w zydowskim bloku 24.02.08, 18:04
          Tak swinski ryju7, wiemy,wiemy, ze jestes synem gojskiego biednego
          palacza w bogatym zydowskim bloku. Mowiles , ze nie miales zabawek
          i zazdrosciles tego zamoznym, zydowskim paniczom. No i oczywiscie
          znasz marcowe twarze, bo to ci sami panicze , ktorym biedny swinski-
          -ryj7 w pas sie klanial jako dziecko. No i ta zawisc anty-semity
          ci zostala na cale zycie.
          Ja z koleji jestem synem "prywatnej incjatywy". Moj ojciec mial
          Mercedesa lepszego of Cyrankiewicza i wille na Saskiej Kepie w
          Warszawie, wieksza niz Cyrankiewicza mieszkanie. Moj ojciec placil
          podatki, ciezko pracowal w naszej fabryczce i byl inteligentniejszy
          i bogatszy niz wszystkie polskie komucho-zydzi razem wzieci. Mojemu
          Ojcu Zydzi calkowicie zwisali w te czy we wte. Ja po Ojcu
          odziedziczylem ten "tumiwisizm", co jest cecha ludzi bardzo
          inteligentnych , od Zydow inteligentniejszych.
          • rycho7 dylematy bananowego przegnicia 24.02.08, 19:04
            andrew2008 napisał:

            > zazdrosciles tego zamoznym

            To ciekawe ale nie zazdroscilem. W dziecinstwie jakos doskonale
            radzilem sobie z dylematem miec czy byc. Wy Towarzyszu Haszolski nie
            wyrosliscie z mienia.

            > ryj7 w pas sie klanial jako dziecko.

            To ciekawe jak masz wypaczony obraz PRL. To mnie baly sie dzieci
            przyspawane do koryta. Nie ze wzgledu na moja sile lub brutalnosc.
            Przyczyny zrozumialem dopiero jako bardzo dojrzaly czlowiek. Wy
            Towarzyszu Haszolski nie mieliscie potrzeby stac sie ani czlowiekiem
            ani doroslym. Doskonale to prezentujecie obecnie na forum.

            > co jest cecha ludzi bardzo inteligentnych

            Nie dziwie sie Wam Towarzyszu Haszolski tego kompleksu.
            • andrew2008 Swinski ryju, zerem byles, zerem jestes,zerem bedz 24.02.08, 19:48
              Ryju swinski7, zerem byles, zerem jestes, zerem bedziesz.
              Zwal wine za swoja zerowsc na KK, papieza i boga.
              Splywaj miernoto, budzisz moja litosc.
              • rycho7 real konta bankowego 24.02.08, 20:11
                andrew2008 napisał:

                > Ryju swinski7, zerem byles, zerem jestes, zerem bedziesz.

                Towarzyszu Haszolski, wlasnie dlatego cenie Wasz za Wasza milosc
                chrzescianska.

                > Splywaj miernoto, budzisz moja litosc.

                Zupelnie niepotrzebnie, niech Wasza Ponadwymiarowosc nie zaprzata
                sobie orgazmu moja nicoscia.
    • szczesciara.33 Re: pare pytan o Marzec 68 24.02.08, 16:18
      shamaness napisała:

      > Wnioski niech kazdy sam sobie snuje.
      >

      jesli nie chce sie dyktatury to sie ma koterie
      choc koteria nie wyklucza dyktatury ani dyktatura nie wyklucza
      koteri.typowa kwadratura kola wladzy.
      albo ty rzadzisz,albo toba rzadza.
      wolnosc?
      nawet wolnosc sumienia ma swoje ograniczenia-ograniczenia swojego
      sumienia.ot,caly marzec nie tylko 68 roku.moze w pozostalych
      miesiacach bez przesilen jest inaczej?uluda,ze my jestesmy lepsi
      • zupagrzybowa kwadratura kola wladzy? narodziny 3,14..... RP? 24.02.08, 17:23

        • szczesciara.33 Re: kwadratura kola wladzy? narodziny 3,14..... R 24.02.08, 18:16
          zupa grzybowa zapomniala o jednym.moze i nie jednym,ale kierunek
          zaczyna byc interesujacy.
          skupic sie na tym 3,14,zdaje sie,ze jest to jakas magiczna liczba pi.
          chodzi o ta 'magie',a raczej zrozumienie,ze wiedza,wiedza
          interdyscyplinarna,jest jednym z kluczy do ...rozpoznania tej
          kwadratury kola wladzy.istnieje wielkie niebezpieczenstwo,zawsze
          istnialo i zawsze bylo tak,ze ta wiedza 'tajemna' siegano po wladze
          a potem...potem tak samo...itd.na okraglo.jesli jednak wiecej
          ludzi,demokratycznie,posiadzie ta wiedze...ale ci co juz maja wladze
          mieszaja tak zawziecie zeby tylko mieli kim rzadzic a rzadzeni
          mysleli,ze ...bez wladzy ani rusz.
          • drf 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 24.02.08, 18:30
            Kuć i orać w dzień zawzięcie,
            Bo plonów niema bez trudu!
            Złocisty szczęścia okręcie,
            Kołyszesz...
            Kuć! My nie czekajmy cudu.
            Robota to potęga ludu!

            Jaś o kole z wyrwą dyskutuje
            bo dobrze temat ten czuje
            zastąpił ludofinę słowami wierszyka
            czy już wiesz, skąd zmiana ta wynika ?

            Inne przykłady:

            Kto z woli i myśli zapragnie Pi spisać cyfry, ten zdoła.

            Oto limeryk opublikowany kiedyś w miesięczniku Delta:

            Raz w maju, w drugą niedzielę
            Pi liczył cyfry pan Felek.
            Pomnożył, wysumował,
            Cyferki zanotował,
            Ale ma ich niewiele...
            • szczesciara.33 Re: 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 4 24.02.08, 18:53
              tyle cyferek a taka mala pi liczba
              a znasz wierszyki na fi?
              ich wzajemna korelacje?
              • zupagrzybowa Re: 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 4 24.02.08, 20:39
                Pi

                „Pi” to szesnasta litera greckiego alfabetu, liczba niewymierna 3,141592… Liczbę pi poznajemy jako pierwszą w szkole - jako iloraz obwodu koła i jego średnicy. „Pi” to również tytuł i inspiracja niekomercyjnego filmu Darrena Aronofskiego. Bohater filmu Max Cohen jest stereotypowym naukowcem. Zamknięty w sobie, poświęcający każdą wolną chwilę matematyce, zaniedbujący doczesną egzystencję, prowadzi niekończącą się walkę z migrenowymi halucynacjami oraz … liczbami. Jego obsesją jest odnalezienie reguły w chaosie dziesiętnego rozwinięcia liczby pi. Max przekonany jest, że światem rządzą reguły matematyki, objawiające się w wahaniach kursów walut, strukturze płatków śniegu, kształcie galaktyk. Słowem wierzy on, że matematyka jest prawdziwym językiem Natury, a wszystko to co postrzegamy jako przypadkowe i chaotyczne, można w rzeczywistości zrozumieć i przewidzieć. Max, jak każdy współczesny naukowiec posiada komputer (Euclid), przy pomocy którego analizuje sekwencję cyfr w liczbie pi. Z dnia na dzień przeczuwa, że jest coraz bliżej poznania odpowiedzi, a im bliżej jest celu, tym poważniejsze i bardziej groteskowe stają się jego ataki migrenowe. Pewnego dnia komputer analizując dane giełdowe, niespodziewanie drukuje 216 cyfrową liczbę, po czym zawiesza się a jego procesor ulega przepaleniu. Ma to stanowić ostrzeżenie dla Maxa. Taka jest właśnie kara, a może nagroda, za poznanie tajemnicy.

                Max spotyka na swojej drodze ludzi, chcących wydobyć od niego rozwiązanie zagadki. Między innymi napotyka, niby przypadkiem w barze na Lennego - Żyda studiującego Kabałę. Aby zrozumieć sytuację mającą dalej miejsce konieczne jest krótkie wprowadzenie. Otóż na Kabałę składają się żydowskie pisma traktujące o kosmosie, Bogu i miejscu człowieka na Ziemi. Charakterystyczne dla Kabały jest przypisywanie konkretnym literom alfabetu hebrajskiego cyfr. Dzięki temu każdy wyraz posiada swój odpowiednik liczbowy identyfikujący jego powiązania z innymi słowami i określeniami. Złożony i hermetyczny system rozumienia określany jest jako Gematria. Na przykład słowo „ojciec” odpowiada liczbie 3, „matka” to 41. Jeśli zsumujemy obie liczby, wówczas otrzymamy 44. Jak sądzisz, czemu odpowiada ta liczba? Takich związków jest w Kabale więcej. Lenny pokazuje Maxowi znaczenie dwóch innych określeń; „ogród w Edenie” posiada wartość 144, zaś „drzewo poznania” to 233. Cóż z tego wynika? Otóż liczby 144 i 233 są ze sobą blisko związane i bardzo charakterystyczne. Są to kolejne liczby ciągu Fibonacciego, o którym w dalszej kolejności powiem więcej.

                Max dowiaduje się od Lennego o mistycznym imieniu Boga, które raczej nie przypadkowo ma tą samą długość co liczba wydrukowana wcześniej przez komputer. W Kabale zawarty jest model „Drzewa Życia” - systemu dziesięciu Sefirot, będących emanacjami Boga a jednocześnie cnotami możliwymi do osiągnięcia tu, na Ziemi. Uważa się, że Sefiroty oraz ich wzajemne związki są kluczem do psychiki człowieka. Człowiek, który opanuje dziesięć Sefirot, wespnie się na górę drzewa życia i tym sposobem osiągnie oświecenie. Na każdym z trzech poziomów drzewa życia znajduje się cześć rozgałęzień. Tak więc mamy 6*6*6=216 (666 to również Liczba Bestii) odgałęzień, które razem stanowią snop mocy boskiej. Lenny, podobnie jak kilka innych postaci, próbuje zdobyć 216 cyfrową liczbę od Maxa. Jedyną osobą, która nie jest zainteresowana poznaniem prawdy jest Sol, dawny nauczyciel Maxa. Sol mówi Maxowi o swoich własnych próbach rozszyfrowania zagadki pi, które niestety zakończyły się fiaskiem. Sol zarzucił poszukiwania, gdy odkrył w pi samoreplikującego się, niebezpiecznego wirusa (umysłu). Oto jak tłumaczy on awarię komputera „Określone problemy powodują, że kompute
                • rycho7 3,14erdzielicie 3,14zdencjuszu 24.02.08, 20:44
                  zupagrzybowa napisała:

                  > niebezpiecznego wirusa (umysłu).

                  To sie dziedziczy jedynie po matce. Czego skutki sa widoczne dla
                  wszystkich Towarzyszu Komandosie. Nie wiem czemu tyn kot Zsypka sie
                  tak spoufala.
                  • drf ma7rix= ma7ryca?/nt 24.02.08, 21:57
                    www.ciekawostki.org/biologiczne/liczby-magiczne-cz1/pzdr
                    drf
                    • drf Piis one of the most important... 24.02.08, 22:25
                      Pi is one of the most important mathematical constants, approximately equal to
                      3.14159. It represents the ratio of any circle's circumference to its diameter
                      in Euclidean geometry, which is the same as the ratio of a circle's area to the
                      square of its radius. Many formulas from mathematics, science, and engineering
                      include π.

                      It is an irrational number, which means that its decimal expansion never ends or
                      repeats. Indeed: beyond being irrational, it is a transcendental number, which
                      means that no finite sequence of algebraic operations on integers (powers,
                      roots, sums, etc.) could ever produce it. Throughout the history of mathematics,
                      much effort has been made to determine π more accurately and understand its
                      nature; fascination with the number has even carried over into culture at large.






                      www.profinvest.com.au/careers_advisers.php
                  • szczesciara.33 Re: 3,14erdzielicie 3,14zdencjuszu 25.02.08, 11:47
                    rycho7 napisał:

                    > zupagrzybowa napisała:
                    >
                    > > niebezpiecznego wirusa (umysłu).
                    >
                    > To sie dziedziczy jedynie po matce.

                    nie potwierdzam,nie zaprzeczam

                    szczesciarze ci,ktorzy niebezpiecznym wirusem(umyslu)nie sa
                    zainfekowani.szczesciara ze mnie.prawie.do pelni szczesliwosci
                    brakuje mi te 3.14 dodane do 33,a moze odjete?.co na to babala?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka