zupagrzybowa
01.03.08, 01:45
...W dawnych archiwach komend wojewódzkich MO i byłym Centralnym Archiwum MSW zachowały się do 1989 r. liczne dokumenty świadczące o prowadzonej przez Służbę Bezpieczeństwa ogólnokrajowej akcji inwigilacji środowiska żydowskiego. W żargonie MSW i SB nazywano to pracą „po zagadnieniu syjonistycznym". Założono sprawy operacyjne, których przedmiotem stały się oddziały TSKŻ i kongregacje religijne oraz centralne instytucje żydowskie, np. Zarząd Główny TSKŻ, Centralna Żydowska Komisja Pomocy Socjalnej i Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego. Oficerowie MSW wymieniali informacje na temat społeczności żydowskiej z sowieckimi służbami specjalnymi. Partnerzy ze wschodu przekazywali do Warszawy dane zebrane przez swoich agentów podczas podróży do Polski. Przesłanką prowadzonych operacji było podejrzewanie obywateli PRL o współpracę z agendami syjonistycznymi i izraelskimi, które z kolei miały przekazywać pozyskane informacje wywiadowi RFN. Ukuto tezę o wymierzonej w Polskę ścisłej współpracy syjonistów z niemieckimi rewizjonistami.
Prace „po zagadnieniu syjonistycznym" koordynował na szczeblu centralnym Departament III MSW, a w terenie Wydział III każdej komendy wojewódzkiej MO. Jednym z pierwszych zadań było ustalenie wszystkich potencjalnych „syjonistów" żyjących na terenie podległym kompetencjom danej komendy wojewódzkiej MO. Wykonano je z pomocą funkcjonariuszy SB z komend powiatowych MO. W wykazach ujmowano osoby należące do TSKŻ, kongregacji religijnych, mające krewnych w Izraelu, deklarujące w kwestionariuszach narodowość żydowską, a nawet takie, o których tylko mówiono, że są Żydami. Odnotowano także osoby pochodzenia żydowskiego, które przyjęły chrzest i stały się praktykującymi członkami nie-żydowskich wspólnot religijnych. Z długiej listy adresatów paczek z cytrusami przywożonych z Izraela funkcjonariusze skrupulatnie wynotowywali nazwiska ze swojego terenu, przystępując do ich rozpracowania. To samo dotyczyło odbiorców przekazów pieniężnych z Izraela.
Funkcjonariusze SB stworzyli rejestry podobne do założonych przez gestapo. O umieszczeniu na nich decydowali żydowscy przodkowie, a niekoniecznie deklaracja przynależności do narodowej lub religijnej wspólnoty żydowskiej. Przed podejrzeniem o wrogą działalność polityczną nie chroniła wierność komunistycznym pryncypiom i długi staż w strukturach ruchu robotniczego. Dotyczyło to m.in. byłych członków Komunistycznej Partii Polski i Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii bolszewików. Wydział Administracyjny KC PZPR ingerował w obsadę stanowisk we władzach TSKŻ. Przedstawiciele MSW uczestniczyli w posiedzeniach statutowych centralnych organów TSKŻ. Jeżeli dyskusja toczyła się w języku jidysz korzystali z pomocy tłumacza....
.....
ייִדיש