Dodaj do ulubionych

Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie !

06.09.03, 14:51
Sprawa jest przesądzona na 99% !
Najodpowiedniejszą okazją do otwarcia w Berlinie Centrum przeciwko
Wypędzeniom
będzie przypadająca w 2005 roku 60. rocznica zakończenia II wojny światowej -
napisał w sobotnim wydaniu niemiecki konserwatywny dziennik "Frankfurter
Allgemeine Zeitung".

Komentator gazety ocenia, że próby mediacji ze strony prezydenta RFN
Johannesa
Raua pomiędzy zwolennikami narodowego i międzynarodowego charakteru
centrum "skazane są na porażkę". O odegranie roli mediatora zaapelował do
prezydenta na łamach "FAZ" minister spraw wewnętrznych Otto Schily.

Jak podkreślił komentator, rada udzielona przez Schily'ego inicjatorce
projektu
budowy centrum, przewodniczącej Związku Wypędzonych (BdV) Erice Steinbach,
aby
obecnie "nie forsowała większego tempa", oznacza odłożenie sprawy do lamusa.

Komentator "FAZ" zauważa, że Centrum przeciwko Wypędzeniom "znajduje się dziś
na porządku dnia", zaś droga do powstania takiego miejsca pamięci o
wypędzonych
jest już "utorowana". Sprawą sporną pozostaje jedynie siedziba takiej
placówki.

Niemiecki dziennikarz ubolewa nad tym, że to właśnie Władysław Bartoszewski -
który w 1995 r. jako ówczesny minister spraw zagranicznych
wyznaczył "pojednawczy kierunek" - odrzuca obecnie Berlin jako "symbol
wszelkiego zła".

"Za jego plecami chowają się wszyscy - także szef MSW i kanclerz Niemiec -
którzy uważają narodowe centrum za rzecz podejrzaną i zamiast tego optują za
międzynarodowym centrum, może w Polsce lub w Republice Czeskiej" - ocenia
komentator "FAZ".

Projekt budowy w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom forsuje fundacja,
założona przez Steinbach oraz polityka SPD Petera Glotza. Inicjatorzy
projektu
dążą do upamiętnienia cierpień milionów Niemców, którzy w wyniku II wojny
światowej uciekli lub zostali przymusowo wysiedleni z terenu Europy Środkowej
i
Wschodniej. Kanclerz Schroeder, minister spraw zagranicznych Joschka Fischer
oraz liczne środowiska polskie, czeskie i niemieckie obawiają się, że
kierowana
przez ziomkostwa placówka może akcentować cierpienia Niemców, pomijając
historyczny kontekst oraz krzywdy, wyrządzone przez nazistów innym narodom.
(ck)
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1428976&kat=16551

Kanclerz zmieni zdanie wraz z rządem, jak tylko Polska zgodzi się na
francusko-niemiecki projekt konstytucji Unii ( na razie musi uważać ),a jak
się
nie zgodzi, to też zmieni, bo będzie chciał się wtedy odegrać.
Do tego 15 milionów wypędzonych to elektorat ogromny.

Czas poważnie zastanowić się, co Polska ma zrobić wraz z Czechami, aby wygrać
tę propagandową wojnę.
Tym bardziej jest to ważne z powodu, że wypędzonym chodzi o wyłudzenie od
Polski i Czech ogromnych odszkodowań,a Centrum jest tylko ideologicznym
uzasadnieniem roszczeń majątkowych.
Bo nikt rozsądny nie uwierzy w to, że 60 lat po wojnie nagle tak przejmują
się
losem dziadka lub babci.
Obserwuj wątek
    • warszawiak01 Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie 06.09.03, 15:09
      To było do przwidzenia. Nie chcę się powtarzać, ale już pisałem jak w czasie
      konferencji na temat Wołynia Bartoszewski ostrzegał, że Niemcy chcą uroczystego
      zamknięcia okresu roliczeń po II wojnie. No i teraz znamy dokładną datę i
      miejsce: 8 maja 2005 r., Berlin.
      Najpierw prezydenci Polski, Czech, Francji, Rosji i USA oraz premier Wlk.
      Brytanii przeproszą Niemców za wszystkie krzywdy jakich doznali. Póżniej
      prezydent Niemiec powie: OK, przyjmuję przeprosiny. No my też nie jesteśmy bez
      winy. I wszyscy rzucą się sobie w ramiona. A na koniec parada Bundeswery.
      A po bankiecie początek negocjacii na temat odszkodowan dla niemieckich
      ofiar wojny.
      Naprawdę fajny scenariusz. Nie ma co!

      • Gość: f Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 15:17
        Tylko te dzieci z Zamojszcyzny -wypadające z bydlęców wagonów
        jako zamarzniete trupki....Z może Pan Michnik pokaże to światu?
        • Gość: f Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 15:40
          Pokaże?
          To test na polskośc tego Pana!
    • Gość: marcin Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 15:53
      W głowach niemiaszkom się poprzewracało, ale to lata nauki jeszcze w
      rfn-owskich szkołach

      www.wprost.pl/ar/?O=48704
      • Gość: bernd Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.03, 16:06
        Gość portalu: marcin napisał(a):

        > W głowach niemiaszkom się poprzewracało, ale to lata nauki jeszcze w
        > rfn-owskich szkołach
        >
        > www.wprost.pl/ar/?O=48704

        z cytowanego artykulu:
        "Już w 1919 r. - według Eibichta - Polska, która uwolniła się od Rosji,
        zagarnęła wielkie terytoria, które nigdy do niej nie należały. Dowiadujemy się
        też, że Republika Weimarska liczyła się wciąż z inwazją polskich wojsk, z
        dążeniem Warszawy do zagarnięcia Prus Wschodnich, Gdańska, Pomorza, Śląska i
        części Brandenburgii. Więcej - zamierzano rozszerzyć terytorium Polski po linię
        przebiegającą na wschód od Bremy, Hanoweru, Kassel i Norymbergi. "


        a bylo inaczej? terror polski na terenie gornego slaska, 3. powstanie lamiace
        postanowienia traktatu wersalskiego, zajecie olzy nie mowiac juz o wschodzie
        polski, przesladowania niemcow w poznanskim i kattowicach, a do tego
        wyrastajace jak grzyby po deszczu w 20-leciu miedzywojennym polskie organizacje
        nacjonalistyczne.
        tutaj maly przyklad:
        www.ostpreussenheimat.de/12-vertreiberstaaten/12-vertreiberliste/12b-polen/imageKVP.JPG
        • Gość: f Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 16:12
          Zapomniałeś o Aushvitz -Birkenau,Majdanku,Dachau Palmirach.Bydgoszczy,
          i setkach innych miejsc gdzie Polacy mordowali Niemców i Zydów!Biedak
          niedouczny!Poproś Michnika on ci wskaże jeszcze inne morderstwa Polaków np na
          Litwinach,Ukraińcach na Wołyniu ponad 200 000 tys to efekt działania <naszych>!
          Ignorant!
        • Gość: marcin Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 20:26
          TO JESZCZE NAPISZ, ŻE SKRZYWDZILIŚMY KRZYŻAKÓW POD GRUNWALDEM, ha, ha !smile


          Gość portalu: bernd napisał(a):

          > Gość portalu: marcin napisał(a):
          >
          > > W głowach niemiaszkom się poprzewracało, ale to lata nauki jeszcze w
          > > rfn-owskich szkołach
          > >
          > > www.wprost.pl/ar/?O=48704
          >
          > z cytowanego artykulu:
          > "Już w 1919 r. - według Eibichta - Polska, która uwolniła się od Rosji,
          > zagarnęła wielkie terytoria, które nigdy do niej nie należały. Dowiadujemy
          się
          > też, że Republika Weimarska liczyła się wciąż z inwazją polskich wojsk, z
          > dążeniem Warszawy do zagarnięcia Prus Wschodnich, Gdańska, Pomorza, Śląska i
          > części Brandenburgii. Więcej - zamierzano rozszerzyć terytorium Polski po
          linię
          >
          > przebiegającą na wschód od Bremy, Hanoweru, Kassel i Norymbergi. "
          >
          >
          > a bylo inaczej? terror polski na terenie gornego slaska, 3. powstanie lamiace
          > postanowienia traktatu wersalskiego, zajecie olzy nie mowiac juz o wschodzie
          > polski, przesladowania niemcow w poznanskim i kattowicach, a do tego
          > wyrastajace jak grzyby po deszczu w 20-leciu miedzywojennym polskie
          organizacje
          >
          > nacjonalistyczne.
          > tutaj maly przyklad:
          > www.ostpreussenheimat.de/12-vertreiberstaaten/12-vertreiberliste/12b-polen/imageKVP.JPG
    • bebokk Jest to całkiem realne 06.09.03, 16:14
      Jedno jest pewne : ONI nawet nie udają PRYWATNIE, że nas nienawidzą (
      poczytajcie MODLITWĘ POLAKA ).
      PUBLICZNIE jeszcze opowiadają o przyjaźni.
    • Gość: nechmad a Wy Polaczkowaci ..... IP: *.vline.pl 06.09.03, 16:28
      ....Niemcy od Was rzadaja odszkodowan,chca swoich dawnych Prus,dogaduja sie
      przeciw Wam z Rosja i Francja...A Wy durne lby z nad Wisly nadal belkoczcie o
      rzekomym zagrozeniu Zydowskim...
    • bebokk Piękna Erika szalała w Berlinie 06.09.03, 23:20
      de.news.yahoo.com/030906/12/3mi7y.html
      Nazwała protesty Bartoszewskiego, Kwaśniewskiego, Millera, polskiego sejmu,
      czeskiego rządu
      AMOKIEM !
      A d.pa prezydent RAU zamiast opie........ Erikę,
      to przyznał ziomkom rację :
      "beklagte er, dass jüngere Deutsche oft nur wenig über den früheren deutschen
      Osten und über die Katastrophe wüssten"
      - "skarżył się, że młodzi Niemcy często mało wiedzą o dawnym niemieckim
      Wschodzie (!) i o katastrofie ( chodzi o przesiedlenia ! )",
      a potem opowiedział się za centrum europejskim,ale jednocześnie potępił kłótnię
      o to, że Berlin nie jest właściwym miejscem.

      • bebokk Ziomkowie to nienaganni demokraci 07.09.03, 08:27
        Wirtualna potwierdza moje wcześniejsze uwagi :

        "Rau powiedział, że dyskusja na temat Centrum napełnia niektórych mieszkańców
        sąsiednich państw niepokojem i troską. Tymczasem po obu stronach dialogu na
        temat wypędzeń mamy nienagannych demokratów, co do których zaangażowania w
        porozumienie i pojednanie nie ma żadnych wątpliwości "
        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1429858&kat=16551
        • Gość: bernd Re: Ziomkowie to nienaganni demokraci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.03, 10:10
          bebokk napisał:

          > Wirtualna potwierdza moje wcześniejsze uwagi :
          "Rau powiedział, że dyskusja na temat Centrum napełnia niektórych mieszkańców
          sąsiednich państw niepokojem i troską. "

          a erika mu odpowiedziala, aby sie najpierw troszczyl o wlasnych obywateli!
      • linder1 Rau 07.09.03, 11:43
        Z całym szacunkiem do prezydenta Raua ale Niemiec nie może być mediatorem w
        sprawie niemieckiej z innymi państwami.To musi być osoba z innego kraju ,
        bezstronna.
        Prezydent broni Eriki Steinbach i tzw. wypędzonych, co jest nie do
        zaakceptowania dla Polaków i Czechów.
        Pan Rau jednocześnie zaatakował Polaków i Czechów za to, że nie zgodzili się na
        centrum w Berlinie i doprowadzili przez to do kłótni.
        To tak jakby ktoś atakował oskarżonego to, że się broni i był tym wielce
        zdziwiony.
        Jednocześnie Rau wymyślił iście makiaweliczne rozwiązanie :
        nie stwierdził, że jest przeciwko centrum w Berlinie, tylko zastrzegł, że to
        musi być centrum europejskie przeciw wypędzeniom.
        Dał więc wyraźną wskazówkę aby centrum umieścić w Berlinie i nazwać go
        europejskie.
    • Gość: Alen Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.i-one.at 07.09.03, 11:34
      Polacy od Niemców różnią się tym że nie potrafią myśleć wielopokoleniowymi
      kategoriami .
      Efektem tego jest fakt rabowania przez Niemców osiągnięć w walce o wolność
      ludów byłego bloku komunistycznego . Np. w Niemczech jako punkt zwrotny w tej
      walce nie jest powstanie
      i walka Solidarności , która to wykorzystała optymalnie odwilż z czasu
      Gorbaczowa .
      Ale tam punktem zwrotnym był upadek muru berlińskiego , co było tylko logiczną
      konsekwencją walki narodu polskiego z komuną .
      Podobnie jest z tz. wygnańcami . Próby obciążenia w jakimś stopni za wygnania
      Polaków , są po prostu groteskowe . Moim zdaniem takie próby świadczą o tym że
      nie chodzi tylko o symboliczne centrum wygnańców , chodzi o znacznie więcej ,
      o roszczenia .
      A ponieważ prawdziwych sprawców pośredni i bezpośredni tych wpędzeń nie da się
      pociągnąć do chociaż symbolicznej odpowiedzialności , robi się to z ofiarami
      II Wojny .
      Ponieważ oni żyją na terenach byłej trzeciej Rzeszy .

      W taki prosty sposób fałszuje się historie zapominając o prawdziwych ofiarach
      tej wojny , o milionach zamordowanych Polaków .
      Cóż , moi przodkowie również stracili życie w Oświęcimiu , a rodzice moi byli
      wygnańcami
      Oni są prawdziwymi ofiarami napaści niemieckiej na Polskę , a nie ci
      zbrodniarze którzy w fanatyczny sposób podnosili prawą rękę do góry ,
      wykrzykując przy tym pozdrowienia dla Hitlera .
      Oni umożliwili Hitlerowi dojście do władzy , oni z nienawiścią do polskiej
      nacji napadli na nią . Oni są bezpośrednią przyczyną znienawidzenia po wojnie
      Niemców przez Polaków .
      Pomimo to wiele Niemców zostało np. we Wrocławiu . A ponieważ wychowałem się w
      tym mieście przypominam sobie jak latałem po podwórku , tam gdzie mieszkali
      wśród nas Niemcy . Jak rysowaliśmy na murach swastykę na szubienicy , tam
      gdzie mieszkali ci Niemcy .

      Widać iż czas wyleczył rany i z zbrodniarzy zrobił ofiary .
      Wrocław był twierdzą Hitlera , został tak zniszczony że nie było gdzie
      mieszkać .
      Miasto było w takim stanie po wojnie że wielu Niemców już przed obawą zemsty
      od polskich wygnańców , uznali możliwość przesiedlenia jako błogosławieństwo ,
      i zdecydowali się opuścić Wrocław .
      Z zeznań polskich przesiedleńców wynika że długo po wojnie nie mogli
      bezpiecznie iść np. . wędkować nad Odrą . Wiązało się to bowiem utratą np.
      rowera czy zegarka .
      I to wcale nie ze strony Niemców , ale ze strony wojsk Sowieckich
      stacjonowanych i nadzorujących te tereny .
      Moi rodzice odbudowali te miasto z gruzów , to była ich młodość . Matka moja
      po przymusowych robotach w III Rzeszy została przeniesiona do Wrocławia . Tacy
      ludzie byli prawdziwymi ofiarami tej zbrodniczej napaści na Polskę , a nie
      niemieccy „ wygnańcy” .

      Alen.
    • maretina niemcy pamietaja tylko samo "wypedzenie" 07.09.03, 11:47
      zapomnieli jego przyczyne - wojne. zapomnieli kto spowodowal zmiane granic i
      systemow politycznych w europie. no i jak nie przestac lubic narodu z taka
      skleroza? trudna sztuka.....
      • linder1 Propaganda 07.09.03, 11:56
        Dzisiaj obejrzałem nabożeństwo ewangelickie z Moguncji w ZDF.
        Pastor mówił o cierpieniach Niemców czasie wojny
        i potępił stosowanie zasady odwetu przez aliantów.
        Uznał za barbarzyństwo bombardowania miast ( nabożeństwo było w zniszczonym w
        1944 kościele ).
        Stwierdził, że odwet jest niedopuszczalny i że była to zbrodnia.
        O konkretnych zbrodniach niemieckich nie powiedział ani słowa.
        Za to w czasie śpiewania pieśni pokazywano arhiwalne filmy ze zniszczonymi
        miastami niemieckimi i wypowiadali się starzy Niemcy opowiadając o swoich
        nieszczęściach.
        • Gość: f Oto rodzą nazistowskie Niemcy! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.09.03, 12:20
          A zydzi zamykają polskie zakłady zbrojeniowe!
          No nie!Powtórka z 1939 roku?
          • bebokk Nie ! To tylko powrót do Bismarcka i Wilhelma II 07.09.03, 12:42
            Nazizm jest niemodny.
            Natomiast szowinizm jak najbardziej, tyle tylko, że ukryty za
            polityczno-poprawnym kamuflażem.
            Naziści to margines, jak te głupie kibole Ruchu :
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7835649
      • Gość: marcin Re: niemcy pamietaja tylko samo 'wypedzenie' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 20:29
        a wielu z nich jeszcze trzyma w szafie i odświeża co pewien czas mundur
        dziadka !

        maretina napisała:

        > zapomnieli jego przyczyne - wojne. zapomnieli kto spowodowal zmiane granic i
        > systemow politycznych w europie. no i jak nie przestac lubic narodu z taka
        > skleroza? trudna sztuka.....
    • tomek9991 Co robić ? 07.09.03, 20:23
      Znając niemiecką konsekwencję nie oczekiwałbym, że wycofają się z planów
      centrum w Berlinie.
      Te zapewnienia o dialogu z Polską i Czechami w tej sprawie są nic nie warte.
      Jest to jedynie część wojny propagandowej, kamuflaż. Chodzi o pokazanie, że
      Erika Steinbach i popierający ją są owymi „nienagannymi demokratami”.
      Niemcy chamsko pokazali Michnikowi, Krzemińskiemu, polskim władzom, że nie
      przejmują się ich opiniami dotyczącymi kompromisowej wersji centrum we
      Wrocławiu.
      CDU/CSU ma w sondażach miażdżącą przewagę i aby ratować głosy SPD już po cichu
      popiera wypędzonych.
      W tej sytuacji należałoby bardzo poważnie pomyśleć nad stworzeniem WSPÓLNIE z
      Czechami konkurencyjnego centrum.
      Powinno ono mieć charakter prawdziwie europejski.
      To jest wojna propagandowa i jak nie będziemy walczyć, to wejdą nam na głowę.
      Przypomniałem sobie dzisiaj niezły serial „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”.
      Czasem mam wrażenie, że znowu idą podobne czasy.
      • Gość: marcin na Olka i Leszka nie ma co liczyć, IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 20:27
        oni zajęci walka ideologiczna na froncie wewnętrznym !smile
      • Gość: doku Euromir już coś takiego proponował na tym forum IP: *.chello.pl 07.09.03, 20:33
        tomek9991 napisał:

        > W tej sytuacji należałoby bardzo poważnie pomyśleć nad stworzeniem WSPÓLNIE z
        > Czechami konkurencyjnego centrum.

        Wiele osób to popiera. Ja np. jestem za czymś w rodzaju Centrum Pamięci Zdrady
        i Dywersji Oraz Łaski Dla Niemieckich Mniejszości
      • tomek9991 Michnik przejrzał na oczy ? 07.09.03, 20:49
        www1.gazeta.pl/wyborcza/1093892,34513,1658693.html?v=0&f=50
        Panie Adamie !
        Znając niemiecką konsekwencję nie oczekiwałbym, że wycofają się
        z planów centrum w Berlinie.
        Te zapewnienia o dialogu z Polską i Czechami w tej sprawie są
        nic nie warte. Jest to jedynie część wojny propagandowej,
        kamuflaż. Chodzi o pokazanie, że Erika Steinbach i popierający
        ją są owymi „nienagannymi demokratami”.
        Niemcy chamsko pokazali Panu, Krzemińskiemu, polskim
        władzom, że nie przejmują się ich opiniami dotyczącymi
        kompromisowej wersji centrum we Wrocławiu.
        CDU/CSU ma w sondażach miażdżącą przewagę i aby ratować głosy
        SPD już po cichu popiera wypędzonych.
        Rau mataczy i wije się jak piskorz.
        W tej sytuacji należałoby bardzo poważnie pomyśleć nad
        stworzeniem WSPÓLNIE z Czechami konkurencyjnego centrum.
        Powinno ono mieć charakter prawdziwie europejski.
        To jest wojna propagandowa i jak nie będziemy walczyć, to wejdą
        nam na głowę.
        I skończy się z Polską jak z tym nauczycielem z Torunia.
        Przypomniałem sobie dzisiaj niezły serial „Najdłuższa wojna
        nowoczesnej Europy”.
        Czasem mam wrażenie, że znowu idą podobne czasy.

    • bebokk Świetna opinia 07.09.03, 22:47
      Ja mam tylko polskie obywatelstwo, ale polsko-śląsko-niemieckie
      pochodzenie. Stryj ojca w mudurze Wermachtu zginął pod
      Staligradem, a matka spokrewniona jest z pierwszym partyzantem
      RP.
      Dziadek wcielony do Wermachtu pod koniec wojny, został wzięty
      do niewoli w Festung Breslau i pogoniony w głąd Rosji. Wrócił
      w 1946 latem. Rodzina ojca unknęłą tzw. wypędzenia, ale została
      autentycznie wypędzona z domu i pozbawiona mienia nie przez
      polskie władze, a przez polskich szabrowników.
      A oto moja opinia:
      Idiotyzmem i policzkiem historii jest sama idea zbudowania
      takiego centrum. Jest to zwykła próba odwrócenia historii i
      zamiany ról ofiar i aktów. Czy gloryfikuje Niemców? Co to
      znaczy gloryfikuje? Nie chodzi o to, że gloryfikuje, ale, że
      czyni z nich ofiary II wojny światowej. A Niemcy są ofiarami
      własnych czynów. To nie powinno stanąć ani w Berlinie, ani
      gdziekolwiek indziej.

      Niemcy(państwo) i Niemcy (ludzie) wywołali II wojnę i niczym
      nie sprowokowani napadli na niepodległy sąsiedzki kraj,
      zniszczyli go, zruinowali, okupowali go przez niemal 6 lat,
      wyzyskiwali ten kraj i jego ludzi, wymordowali 6 mln. jego
      obywateli, wypędzili z domów pozbawiając mienia Polaków z
      terenów wcielonych do Rzeszy, zniszczyli celowo jego spuściznę
      historyczną i kulturową, zapędzili do niewolniczej pracy
      polskich obywateli, utrzymywali przez cała wojnę tę ludność w
      terrorze, głodzie biedzie i ciemnocie. Odbierali ludzion
      ostatnie kęsy chleba i prowadzili na nich zbrodnicze
      eksperymenty medyczne. Wypędzili i odebrali majątek ludności
      Zamojszczyny, tejże ludności odebrali nawet dzieci. Omyślili i
      realizowali złowieszczy plan fizycznego wyniszczania i
      likwidacji narodu polskiego i żydowskiego. Odebrali tym
      narodom zwykłą ludzką godność, traktując ich gorzej od bydła.
      To Niemcy jako okupant, a zatem i admnistrator są w znacznej
      mierze odpowiedzialne za rzezie na Wołyniu, za pogromy
      żydowskie, za większość zbrodnii na terenie Polski w czasi
      okupacji. To Niemcy w końcu są odpowiedzialne i odpoiwedzialni
      za powojenny układ polityczny, ulokowanie Polski w roli wasala
      Sowietów i spowolnienie rozwoju rozwoju gospodarczego i biedę
      tego kraju. To Niemcy są winni wypędzeniu ze swoich domów
      Polaków z kresów wschodnich i przesiedlenie ich na Ziemie
      Odzyskane.
      To Niemcy (ludzie) i Niemcy (państwo) są odpowiedizalni za
      wysiedlenie Niemców z terenów obecnej Polski i Czech.
      Niemcy (ludzie) i Niemcy (państwo) nigdy właściwie nie dokonały
      na rzecz polskich obywateli żadnych reparacji wojennych, nie
      zapłacili żadnych odszkodowań, za wyjątkiem przyznanym
      niedawano odszkodowań za pracę niewolniczą i to dopiero w 50
      lat po wojnie.
      Centrum przeciw wypędzeniom. Przecież to jest tak jakby napluć
      Polakom w twarz. Ja rozumiem martyrologie tych ludzi. To jest
      naprawdę straszne jak komuś każą opuścić swój dom i wyjechać.
      Ale to przecież Niemcy Niemcom zgotowali ten los.
      Nie rozumiem tej nazwy. Centrum przeciw wypędzeniom. Czy chodzi
      o to aby przeciwdziałać wypędzeniom (ciekawe słowo, czemu używa
      się go tylko wtedy, kiedy chodzi o Niemców - innych -
      przesiedlano). Jeśli chodzi o czystki etniczne, to wciąż je
      oglądamy, czy to w Jugosławii, czy w Izraelu. Czy to centrum do
      walki z takimi zjawiskami? Z pewnością - nie. To centrum to
      pomnik jaki sobie stawia BdV. To ma być miejsce - muzeum
      wysiedleń Niemców, prowadzące dokumentalistykę, działalność
      wystawienniczą, historyczną, wydawniczą. Po co to komu? Prawda
      jest znana.
      NIemcy zostali wysiedleni wyniku przegranej wojny, którą sami
      rozpętali, na podstawie decyzji zwycięskich mocarstw
      sojuszniczych. Po co to Centrum? Żeby gromadzić dokumenty w
      celu podważania prawa własności mieszkających tam dzisiaj
      Polaków i Czechów, czy w celu podważania prawa państw polskiego
      i czeskiego do terenów objętych wysiedleniami? Żeby fałszować
      historię? Robić z NIecmów ofiary? może ewciskać młodym
      pokoleniom NIemców, że w Auschwitz Żydzi mordowali Polacy i ci
      sami wstrętni Polacy wypędzili Niemców ze swoich domów, a
      wogóle to Hitlera podrzucił Niemcom polski wywiad.
      Ja jestem za pomnikiem upamiętniającym martyrologię Niemców
      wysiedlonych (nie - wypędzonych) z terenów obecnej Polski i
      Czech. Proszę bardzo. Z mottem - na wzór "To ludzie ludzie
      ludziom zgotowlai ten los" - "to Niemcy - Niemcom zgotowali ten
      los".
      I absolutnie odrzucam wszelkie inne żądania ze strony BdV, n.p.
      jak oni to mówią - symboliczne odszkodowania od POlski i Czech.
      Niech się zwrócą do własnego państwa i przy okazji niech
      załatwią reparacje wojenne dla narodów podbitych przez III
      Rzeszę. Tylko twarde stanowisko Polski, wyrażające stanowczy
      sprzeciw, a nie jakieś rozmydlania kwestii w rodzaju tego o
      czym bełkocze pan Prezydent Kwaśniewski jest jedynym uczciwym.
      Ciekawe, że są nawet Niemcy, w rodzaju pana Joschki Fischera,
      którzy potrafią uczciwej postawić sprawę niż nasi wszystkim-w-
      dupę-włażący politycy.
      Polską odpowiedzią powinna być budowa muzeum, najlepiej we
      Wrocławiu, zajmującego się deportacjami polskiej ludności z
      terenów wcielonych do Rzeszy, deportacjami ludności
      Zamojszczyzny, dokumentacją niewolniczej pracy Polaków w Rzeszy
      itp. Muzeum powinno prowadzić wysokonakładową działalność
      wydawniczą i rozpowszechniać swoje wydawnictwa bezpłatnie na
      terenie RFN.

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=7845862&a=7848178
    • bebokk opinia z "Rzeczpospolitej" 08.09.03, 07:10
      Naprawianie feldmarszałka

      Fascynująca jest dyskusja o niemieckich wypędzonych i ich centrum, dzięki
      której wypędzeni zajęli w sumieniu świadomej części świata należne im miejsce,
      obok tępionych Indian amerykańskich, a nawet bizonów, murzyńskich niewolników
      na plantacjach białych, ginących wielorybów i żółwi na Galapagos. Autorytety
      moralne i polityczne, dla których melioracja nieszczęść współczesnego świata
      jest zbyt trudna, z ochotą zajmują się krzywdami historycznymi, ponieważ ich
      naprawianie nie wymaga ani szczególnego wysiłku, ani ryzyka. Łatwiej jest się
      rozczulić nad przeszłością i wykazać wrażliwość moralną, niż przeprowadzić
      reformę podatkową.

      Niemcy dyskutują, z udziałem między innymi polskiego prezydenta, czy centrum
      wypędzonych ma być narodowe, czy europejskie, i gdzie ma powstać - w Berlinie,
      Wrocławiu czy w Sarajewie. Otóż ja mam dwie zupełnie nowe propozycje.
      Europejskie centrum wypędzonych Niemców proponuję zbudować na Ibizie, bo jak
      się dowiedziałem z prasy, zresztą niemieckiej, tam właśnie ma miejsce ostatnia,
      jak na razie, akcja wypędzania Niemców. Wypędzają ich brutalnie, z Ibizy na
      Majorkę. Natomiast centrum narodowe powinno powstać w Poczdamie, a konkretnie w
      C�cilienhofie. To z C�cilienhofu wypędzono Niemców w 1945 roku. Wszystko
      odbywało się bez ich udziału i nie miał kto bronić na konferencji poczdamskiej
      praw człowieka. Konsekwencją były nie tylko okrutne wypędzenia, ale i mord
      sądowy w Norymberdze na 16 wybitnych działaczach na niwie praw człowieka. Oni
      też powinni mieć kącik pamięci w planowanym centrum, aby ich cierpienie nie
      poszło w niepamięć.

      Trudno zrozumieć, tak jak nie rozumie tego wielu polityków niemieckich i pani
      Steinbach, dlaczego Niemcy, pierwszy płatnik do kas Unii Europejskiej, zostali
      od konferencji w C�cilienhofie odsunięci.

      A był to skutek daleko posuniętej lekkomyślności feldmarszałka Keitla, który
      nieco wcześniej, bez głębszego zastanowienia, podpisał bezwarunkową kapitulację
      III Rzeszy. Przecież mógł postawić warunki. Mógł dopisać do aktu kapitulacji
      parę wzniosłych słów o konieczności przestrzegania przez aliantów praw ludzkich
      i boskich. Zwłaszcza słowa o niezbywalnym prawie Niemców do życia w ogóle, a do
      życia w Heimacie szczególnie wywołałoby na marszałku Koniewie piorunujące
      wrażenie. Trzeba tam było podopisywać strofy o wolności i prawie do
      samostanowienia. Trzeba było zacytować artykuł pierwszy niemieckiej
      konstytucji: godność człowieka jest nienaruszalna. Trzeba było żądać
      integralności terytorialnej Niemiec w granicach z 1937 roku, trzeba było
      powołać się na obowiązujące nadal zapisy traktatu wersalskiego, zwanego
      potocznie dyktatem, albo choćby dopisać obowiązującą dla wielu do dziś formułę:
      Das deutsche Reich existiert fort.

      Niestety, wojskowi na ogół są marnymi politykami i i jeszcze gorszymi
      moralistami. Feldmarszałek uważał widocznie, że nie mając już armii, nie
      posiada też siły moralnej, która pozwoliłaby mu stanąć na twardym gruncie praw
      człowieka i uchronić Niemców przed okrucieństwem. I teraz to zaniedbanie trzeba
      naprawiać.

      Powinniśmy raźno wziąć się do dzieła, inaczej kolejna krzywda historyczna nie
      zostanie naprawiona.

      Maciej Rybiński
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030908/swiat/swiat_a_4.html#1


    • Gość: ket Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.p.lodz.pl 08.09.03, 09:37
      > Czas poważnie zastanowić się, co Polska ma zrobić wraz z Czechami, aby
      wygrać
      > tę propagandową wojnę.
      > Tym bardziej jest to ważne z powodu, że wypędzonym chodzi o wyłudzenie od
      > Polski i Czech ogromnych odszkodowań,a Centrum jest tylko ideologicznym
      > uzasadnieniem roszczeń majątkowych.
      > Bo nikt rozsądny nie uwierzy w to, że 60 lat po wojnie nagle tak przejmują
      > się
      > losem dziadka lub babci.

      Niemcy widocznie bardzo szanują swoich dziadków, nie to co w Polsce wink.
      Co do Czech dziwię sie że nie wydano jeszcze jakiegoś wspólnego oświadczenia.
      ( może trwają jakieś zakulisowe konsultacje ?)



      • bebokk Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie 08.09.03, 16:32
        Takie wspólne polsko-czeskie oświadczenie jest bardzo wskazane i byłoby
        wyraźnym sygnałem dla ziomków.
    • balzer Całe szczescie 08.09.03, 17:05
      Że jednak w Berlinie, a nie we Wrocławiu, bo znowu musielibysmy ich wypedzac.
    • bebokk Tubylec, czyli SEDNO SPRAWY 08.09.03, 20:53
      Celem tej kampanii nie jest bynajmniej żadne "Centrum", tylko rewizja granic w
      Europie i wyrzucenie nas z terytoriów, na które przesiedlili nas alianci-
      zwyciezcy II wojny. Dla Niemców reszta jest mało ważna, bo widać to po
      dynamicznym i instrumentalnym charakterze kampanii, a także determinacji z jaką
      jest prowadzona. O "centrum zadumy" nad niemiecką historią mówi tylko ich
      prezydent, inni i niezbyt liczni politycy z partii rządzących, może i szczerze
      są przeciwko centrum, ale też nie wiadomo ile jest w tym szczerości a
      ile "politycznej poprawności". Jeżeli opiniotwórcze niemieckie media mówią o
      polskiej agresywności, zaborczości a nawet są głosy o polskim imperializmie, to
      oznacza, że powinniśmy zasadniczo zrewidować nasze podejście do zawinionej
      przez nas samych historycznej amnezji naszego społeczeństwa, które obecnie na
      równi stawia cierpienia Niemców i ich ofiar w czasie wojny i wysiedlania. Przy
      takim podejściu Niemcy czują sie uprawnieni do rewizji powojennego stanu, tym
      bardziej, ze projekt konstytucji UE ustawia ich w pozycji uprzywilejowanej
      względem Polski. Takiemu wykorzystywaniu sytuacji należy się zdecydowanie
      przeciwstawić, póki jeszcze nie jest za późno.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=7845862&a=7863542
    • Gość: doku Takiego! IP: *.chello.pl 08.09.03, 22:34
      > Sprawa jest przesądzona na 99% !

      Te wyszczekane oszołomy nic nie zrobią, bo Niemcy nie są jednak debilami.
    • tomek9991 Ofensywa Eriki Steinbach - propaganda szkolna 09.09.03, 11:49
      Przewodnicząca Związku Wypędzonych Erika Steinbach zapewniła wczoraj "Rz", że
      jest gotowa do dyskusji na temat kształtu koncepcji Centrum przeciwko
      Wypędzeniom. - Przedstawiony przez nas pomysł nie jest sztywnym gorsetem. Jest
      to fundament - wyjaśniła.


      Na specjalnej konferencji prasowej Erika Steinbach zaprezentowała w piątek
      płytę DVD, na której przedstawiono obszerną dokumentację ucieczki Niemców z
      byłych obszarów wschodnich. - Pozwoli to lepiej zrozumieć obecną dyskusję na
      temat Centrum przeciwko Wypędzeniom. Jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów -
      argumentowała. Płyta ta trafi do 2 tysięcy szkół w Bawarii jako pomoc naukowa.

      "Rz" uzyskała potwierdzenie tych słów od rzecznika Ministerstwa Oświaty w
      Bawarii. Firma United Soft Media, która przygotowała dokumentację na płycie,
      prowadzi rozmowy z ministerstwami innych krajów związkowych Niemiec na temat
      wprowadzenia jej do szkół w tych landach.

      Dokumentacja składa się z czterech części. Obejmują one problematykę ucieczek,
      wypędzeń oraz integracji w nowym środowisku. Jest też część poświęcona
      przesiedleniom, czystkom etnicznym i wypędzeniom przed II wojną światową. Płyta
      zawiera także obszerną dokumentację przymusowych przesiedleń opracowaną w
      latach 50. przez nieistniejące już Ministerstwo ds. Wypędzonych. Jest to kilka
      tysięcy wywiadów z uczestnikami tamtych wydarzeń. Płyta nosi tytuł: "Przeciwko
      zapomnieniu. Wielka ucieczka, przesiedlenia, wypędzenia i integracja ludności
      niemieckiej".

      Jak twierdziła Steinbach ukazanie się płyty nie jest częścią akcji
      propagandowej jej organizacji, zabiegającej o współdziałanie rządu Niemiec w
      realizacji planów utworzenia Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030906/swiat/swiat_a_4.html
    • tomek9991 CHAMSTWO ERIKI STEINBACH 09.09.03, 11:52
      Erika Steinbach w swym przemówieniu zarzuciła polskim władzom, że nie
      zdecydowały się na współpracę w ustalaniu kształtu Centrum przeciwko
      Wypędzeniom. Powiedziała, że z wyjątkiem Rosji z żadnego kraju nie otrzymała
      odpowiedzi na swe pismo skierowane latem 2000 roku do placówek dyplomatycznych
      dwunastu państw Europy Wschodniej i Środkowej, w tym Polski. Zapewniła, że
      odpowiednie pismo wysłała także do ówczesnego ministra spraw zagranicznych
      Władysława Bartoszewskiego. Brak odpowiedzi uznała za wyrażenie zgody na
      realizację swych propozycji. Porównała też "polskich nacjonalistów" do Hitlera,
      Stalina, Tito i Benesza, oskarżając ich o "niemoralne, do głębi
      niechrześcijańskie unicestwienie podstawowych praw człowieka".

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030908/swiat/swiat_a_4.html
      • warszawiak01 Re: CHAMSTWO ERIKI STEINBACH 09.09.03, 13:25
        tomek9991 napisał:

        > Erika Steinbach w swym przemówieniu zarzuciła polskim władzom, że nie
        > zdecydowały się na współpracę w ustalaniu kształtu Centrum przeciwko
        > Wypędzeniom. Powiedziała, że z wyjątkiem Rosji z żadnego kraju nie otrzymała
        > odpowiedzi na swe pismo skierowane latem 2000 roku do placówek
        dyplomatycznych
        > dwunastu państw Europy Wschodniej i Środkowej, w tym Polski. Zapewniła, że
        > odpowiednie pismo wysłała także do ówczesnego ministra spraw zagranicznych
        > Władysława Bartoszewskiego. Brak odpowiedzi uznała za wyrażenie zgody na
        > realizację swych propozycji. Porównała też "polskich nacjonalistów" do
        Hitlera,
        >
        > Stalina, Tito i Benesza, oskarżając ich o "niemoralne, do głębi
        > niechrześcijańskie unicestwienie podstawowych praw człowieka".
        >
        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030908/swiat/swiat_a_4.htmla
        ---------------
        Rosyjskie gazety wspominały kilka lat temu o propozycji Eryki S. Oczywiście
        Rosjanie od razu skojarzyli tą propozycję ze sprawą obwodu kaliningradzkiego.
        Odpowiedź rosyjskiego MSZ-tu była krótka i węzłowata: "odp.... się" (czywiście
        ubrano to w język dyplomacji. Ale o tym Eryka S. już nie wspomniała.
      • Gość: ket Re: CHAMSTWO ERIKI STEINBACH IP: *.p.lodz.pl 09.09.03, 13:31
        Stein + bach znaczy chyba po niemiecku kamienny strumień.
        W tym wypadku jest to lawina kamieni na nasze głowy.
        Kamienna Erika i tak jest dla nas wyrozumiała narazie powstrzymując się od
        głośnego wyrażania tego co zapewne po cichu myśli : że jesteśmy jednymi z
        najwiekszych zbrodniazry jakich ziemia widziała.
    • tomek9991 Urszula Kozioł - O wypędzonych 09.09.03, 11:55
      Chcę dorzucić trzy grosze do tego, o czym ostatnio głośno, czyli mówić o
      wypędzonych, o zbiegach, przesiedleńcach i repatriantach, a więc o tych
      wyzutych z własnego domu i krajobrazu nieszczęśnikach.

      Pojednanie pojednaniem, a pamięć pamięcią. Stąd pytanie do Eriki Steinbach, czy
      coś jej mówi taki na przykład termin: dzieci Zamojszczyzny? I pytanie do władz:
      co zrobiły, żeby Erika Steinbach poznała los choćby tych dzieci z wysiedlonej
      Zamojszczyzny, które pozamarzały w bydlęcych wagonach i pomarły z głodu? Albo
      co wie niemiecka posłanka o tłumach ludzi pędzonych, a to z Poznania czy
      Cieszyna do Gubernatorstwa i zaraz potem znów, na skutek ustaleń w Jałcie i
      Poczdamie - ze wschodu na zachód?

      Mogą się Niemiaszki wykrzywiać jak po zjedzeniu cytryny na to, co im
      we "Frankfurterze" (przedruk w sierpniowym "Forum") wygarnął prof. Władysław
      Bartoszewski, ale ja się przekonałam, że nawet ci "porządni" Niemcy nie bardzo
      wiedzą, jak nam się żyło pod ich okupacją. Jeśli starsza ode mnie o parę lat
      pisarka nie wie, dlaczego kończyłam pierwszą gimnazjalną na tajnych kompletach,
      co się dziwić młodszym pokoleniom? A zresztą, czy nasza młodzież wie, że w
      Generalnym Gubernatorstwie był zakaz kształcenia, nie tylko pozamykano gimnazja
      i uczelnie, ale nawet znalezienie przy starszym uczniu gimnazjalnego
      podręcznika, na przykład do łaciny, mogło się stać wyrokiem skazującym dla
      całej rodziny? Bo skąd ma wiedzieć - nie wznawia się tytułów mówiących o tym.
      Wszyscy wystrzegają się raptem martyrologii, pamięci. Sprawcom nieszczęść w to
      graj!

      No więc gdzie są te natychmiastowe fundusze dla Instytutu prof. Leona Kieresa
      na pilne zgromadzenie materiałów dla zaplanowanego przez Steinbach Centrum
      przeciwko Wypędzeniom, żeby dokumentaliści póki czas ruszyli z kamerą
      rejestrującą wspomnienia Polaków poszkodowanych wysiedleńczym obłędem nazistów
      i przesiedleńczą manią polityków z Jałty i Poczdamu, którzy taki horror nam
      zafundowali? Niechże zespoły tłumaczy w mig przełożą na niemiecki (i nie tylko)
      dokumenty świadczące o zbrodniach. A gdzie u nas można kupić zgromadzone na
      przykład przez doktora Klukowskiego świadectwa na ten temat z terenów
      Zamojszczyzny choćby i Biłgorajszczyzny?

      Ja także widywałam na własne oczy ludzi wypędzonych. We wrześniu 1939 r. były
      to nieprzebrane tłumy uciekające z Poznania i Cieszyna na wschód, pędzone
      dzikim strachem przed Niemcami, objuczone dziećmi i tobołkami. Ludzie ci
      zatrzymywali się w szkole, w której mieszkaliśmy pod Zamościem. Z kolei na
      zachód próbował uciekać z Łabuń hrabia Szeptycki. Huśtając się na naszej furtce
      widziałam w głębi, za pasem kilometrowych łąk, tuż przy kościele, przy szosie
      prowadzącej z Zamościa do Lwowa prześwitujący przez parkowe drzewa jego
      pałacyk. Teraz chłopi z naszej wsi, podbechtani galopującą zza Buga ideą,
      zatrzymali auto uciekiniera i "zarekwirowali" mu futro i coś tam. Nie mam
      pamięci do nazwisk, ale akurat nazwisko jednego z napastników zaczynające się
      na "N", a kończące na "a" wryło mi się w mózg. Zapamiętałam też Danusię
      Konderlankę z Cieszyna i pana Majcherka z Poznania, który w rok później wrócił
      do naszej wsi z tłumem zrozpaczonych wysiedleńców z Poznańskiego. Ale jeszcze
      pod koniec września 1939 r. to my zostaliśmy wypędzeni z domu przez Niemców w
      trybie nagłym i strasznym, bo z pistoletem przyłożonym ojcu do głowy, tak więc
      w szoku wybiegliśmy (czwórka dzieci i rodzice) schronić się na jakiś czas pod
      cudzym dachem. I znów w grudniu 1942, ledwo na chwilę przed wysiedleniem naszej
      wsi, pełni trwogi i z pustymi rękami, by nie wzbudzać podejrzeń, wialiśmy,
      gdzie pieprz rośnie, mimo wiedzy, że na zbiegów z tego terenu urządza się
      polowania. (Pisałam o tym w powieści "Postoje pamięci", kto ciekaw, niech
      poczyta przed snem.)

      Zaraz po wojnie, gdy na wiązkach użyczonej słomy zakwaterowaliśmy się w
      szkolnej sali w Zamościu, znów spotkaliśmy te zdesperowane tłumy przerzucone
      teraz z Kresów Wschodnich na zachód. Zbyt mało mówi się o tym, że gdyby
      dobrowolnie nie opuścili domów, wywieziono by ich do Kazachstanu, na Syberię,
      do łagrów, albo wyrżnięto by ich nożami nacjonalistów. A ci i tak napadali na
      transporty repatriantów. To po masakrze w pociągu w Rawie Ruskiej osierocone
      tam dzieci trafiły w Zamościu do sierocińca zakonnic.

      Kto odszuka dziś świadków tych straszliwych wydarzeń? Kto przekaże dokumenty
      Erice Steinbach? -
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030906/plus_minus_a_18.html
      • bebokk Cieszyniacy 09.09.03, 20:35
        Mój dziadek też uciekał na wschód jako ewakuowany polski policjant.
        Juz 1 wrzesnia w 1939 GESTAPO przyszło po dziadka.
        Nie znaleźli.
        Gestapowiec piękną polszczyzną zapytał się ojca ( wtedy był małym
        dzieckiem ) : "kto ty jesteś ?".
        Tata skojarzył to wierszykiem i wypalił : "Polak mały".
        Gestapowiec tak walnął go w twarz, że tydzień bolało
        i postraszył babcię obozem koncentracyjnym.
        I ojciec na zawsze zapamiętał bydlaków hitlerowskich.
        A co do Niemców z Polski, to ojciec zapamiętał jak kiedyś w Bielsku nie
        wpuszczono go do schronu w czasie nalotu, bo Niemka powiedziała, że miejsce
        jest tylko dla Niemców.
        Dzidka dopadli Rosjanie i zamordowali. Pochowany jest w Ostaszkowie.
        I choćby przez lojalność wobec mojej rodziny, cieszynioków i Poloków,
        jak czytam wypowiedzi rychów, snajperów, luk, berndów i innej hołoty,
        to muszę swoje powiedzieć.

        • Gość: ewald Re: Cieszyniacy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.03, 21:10
          bebokk napisał:

          > Mój dziadek też uciekał na wschód jako ewakuowany polski policjant.
          > Juz 1 wrzesnia w 1939 GESTAPO przyszło po dziadka.
          > Nie znaleźli.
          > Gestapowiec piękną polszczyzną zapytał się ojca ( wtedy był małym
          > dzieckiem ) : "kto ty jesteś ?".
          > Tata skojarzył to wierszykiem i wypalił : "Polak mały".
          > Gestapowiec tak walnął go w twarz, że tydzień bolało
          > i postraszył babcię obozem koncentracyjnym.
          > I ojciec na zawsze zapamiętał bydlaków hitlerowskich.
          > A co do Niemców z Polski, to ojciec zapamiętał jak kiedyś w Bielsku nie
          > wpuszczono go do schronu w czasie nalotu, bo Niemka powiedziała, że miejsce
          > jest tylko dla Niemców.
          > Dzidka dopadli Rosjanie i zamordowali. Pochowany jest w Ostaszkowie.
          > I choćby przez lojalność wobec mojej rodziny, cieszynioków i Poloków,
          > jak czytam wypowiedzi rychów, snajperów, luk, berndów i innej hołoty,
          > to muszę swoje powiedzieć.
          >

          juz 1 wrzesnia? czy nie byl moze polskim naziolem?
          • bebokk Re: Cieszyniacy 09.09.03, 21:44
            Dziadek był policjantem od spraw kryminalnych
            Obok zwykłych bandziorów i złodziejaszków zajmował się z racji obowiązków
            służbowych komunistami z KPP, a potem hitlerowcami.
            W połowie sierpnia 1939 policjanci pomogli kontrwywiadowi złapać całą siatkę
            szpiegów od Adolfa.
    • Gość: ket Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.p.lodz.pl 09.09.03, 13:38
      Mówi się Centrum, Centrum ale czy ktoś zna szczegółowy projekt ?
      Jak ono będzie wg BdV wyglądać ?

      Byc może tak : pierwsza sala wielka mapa Niemiec gdzie są zaznaczone obszary
      "od zawsze niemieckie"
      druga - wspaniała kultura Niemców Śląskich , Pruskich itd zresztą każdy region
      będzie miał pewnie swoją salę.
      Następnie Izba Krzywdy.
      Zdjęcia polskich i rosyjskich oprawców - nie jest to co prawda Centrum przeciw
      Wypędzającym a Centrum przeciw Wypędzeniom ale przecież ktoś musiał wypędzać.
      Dalej sala kinowa gdzie non stop lecą relacje wypędzonych.
      Bogata księgarnia pełna publikacji o niemieckim bólu i cierpieniu.
      itd.
      Nie wiem jaka będzie ostatnia sala :
      może sala powrotów albo sala tego co przetrwało z niemieckości ?
      A może ta sama mapa co na początku ?
      • bebokk Mapa Wielkich Niemiec 09.09.03, 20:26
        Przypomniałem sobie, jak kiedyś w Niemczech pewien ziomek pokazał na dawną NRD
        na mapie i zapytał, czy wiem, co to jest.
        Ja na to, że DDR dawne, czyli Wschodnie Niemcy.
        Na to on powiedział, że DDR to Środkowe Niemcy,
        a Wschodnie Niemcy to Ostpreussen, Westpreussen, Posen, Pommern i Schlesien.
        • Gość: sobek Re: Mapa Wielkich Niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 21:37
          bebokk napisał:

          > Przypomniałem sobie, jak kiedyś w Niemczech pewien ziomek pokazał na dawną
          NRD
          > na mapie i zapytał, czy wiem, co to jest.
          > Ja na to, że DDR dawne, czyli Wschodnie Niemcy.
          > Na to on powiedział, że DDR to Środkowe Niemcy,
          > a Wschodnie Niemcy to Ostpreussen, Westpreussen, Posen, Pommern i Schlesien.

          Drogi bebokk ,tak chyba mowilo sie na Slasku zeby przestraszyc dzieci .
          Otoz trzymam sobotnia FAZ , dla mnie oczywiste jest to ,ze Rau musi
          stanac po stronie "spier........ch " ,bo to gigantyczna liczba potencjalnych
          wyborcow , notowania SPD jak sam wiesz sa dalekie od zadawalajacych ,
          a wiec proste .
          Kanclerzyna Schroeder nie popiera takiego pomyslu , tez z calkiem
          praktycznego powodu , Wschod zamknie drzwi dla niemieckich inwestycji ,
          a to pachnie znowu Republika Weimarska .
          Niemiaszki maja naprawde problemy i to jest dopiero poczatek ,tego co
          ma nastapic , a wiec totalny rozklad UE .
          Drogi bebokk na podskoki niemcow nikt nie moze sobie pozwolic,
          a za oceanem pamietaja adolfa i innych goebbelsow i to z najgorszej ich
          strony ( mieli jakas pozytywna ceche ???), a tam (za wielka woda )czekaja na
          kolejny blamaz niemiaszkow, wchodza panu Bush'owi teraz nawet do tylka
          i to bez w a z e l i n y .
          Poza tym wiekszosc panstw jest przeciwna aroganckiej inicjatywie goebbelsow,
          premier Czech powiedzial m.in. ze takie centrum moze powstac w ...
          Sztokholmie ,ale napewno nie w miescie pedalow -czyli w Berlinie
          ( taki upadek i co na to ziomkowcy wyslawiajacy adolfa ,przeciez on
          nie nawidzil gay'ow ,cos z wami niemiaszkami ,ziomkowcami i volksdojczami
          nie tak , brak argumentow ,totalny chaos w wypowiedziach i totalny chaos
          w polityce- nie zal mi was,absolutnie nie )


          • Gość: Jan Re: Mapa Wielkich Niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 21:58
            Poczytaj na forum Gospodarczym,na ktorym miejscu sa Niemcy w inwestycjach zagranicznych na swiecie.3 albo 4 miejsce.Zeby wasz kraj,Polacy ,byl tak atrakcyjny dla iwestycji zagranicznych jak Niemcy.Polska jest w tej statystyce na 26 miejscu.Niemcy inwestuja u was mniej niz w Bawarii.Nie robcie sie pepkiem swiata,bo sie dalej nie liczycie,mimo Iraku.
            • Gość: sobek Re: Mapa Wielkich Niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:03
              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > Poczytaj na forum Gospodarczym,na ktorym miejscu sa Niemcy w inwestycjach
              zagra
              > nicznych na swiecie.3 albo 4 miejsce.Zeby wasz kraj,Polacy ,byl tak
              atrakcyjny
              > dla iwestycji zagranicznych jak Niemcy.Polska jest w tej statystyce na 26
              miejs
              > cu.Niemcy inwestuja u was mniej niz w Bawarii.Nie robcie sie pepkiem
              swiata,bo
              > sie dalej nie liczycie,mimo Iraku.


              Drogi Ja(nie) , zamknil sie w kiblu w Kiloni i rzygaj bo tylko tego
              sa warte nieMCY .
              A swoja droga zacznij czytac szczegolowiej ,i zacznij myslec .
              • Gość: Edek Re: Mapa Wielkich Niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:30
                Gość portalu: sobek napisał(a):

                > Gość portalu: Jan napisał(a):
                >
                > > Poczytaj na forum Gospodarczym,na ktorym miejscu sa Niemcy w inwestycjach
                > zagra
                > > nicznych na swiecie.3 albo 4 miejsce.Zeby wasz kraj,Polacy ,byl tak
                > atrakcyjny
                > > dla iwestycji zagranicznych jak Niemcy.Polska jest w tej statystyce na 26
                > miejs
                > > cu.Niemcy inwestuja u was mniej niz w Bawarii.Nie robcie sie pepkiem
                > swiata,bo
                > > sie dalej nie liczycie,mimo Iraku.
                >
                >
                > Drogi Ja(nie) , zamknil sie w kiblu w Kiloni i rzygaj bo tylko tego
                > sa warte nieMCY .
                > A swoja droga zacznij czytac szczegolowiej ,i zacznij myslec .

                Krasnal moze rozpowiadac i sie chwalic.Ale ma cos do powiedzenia wsrod wielkoludow.Mozna sobie teoretyzowac,ale znajda sie zaraz praktycy...
          • bebokk Zadyma 09.09.03, 23:37
            Masz rację, ale zwróć uwagę, że fan klub Eriki i "naród śląski" - bardziej
            niemieccy od samych Niemców mówiący po polsku Ślązacy
            ignorują rzeczywistość i prą w kierunku wielkiej zadymy.
        • Gość: ket Re: Mapa Wielkich Niemiec IP: *.p.lodz.pl 10.09.03, 10:24
          Niestety całe pokolenie a przynajmniej jego część z Eriką na czele została
          wydedukwana w taki sposób. Dlatego głosowała przeciw zatwierdzeniu traktatu
          granicznemu.
          Ciekawe czy ten sposób myślenia odwzierciedlałoby też to ich Centrum.
          Ale żeby na to odpowiedzieć należałoby znać konkretny projekt a nie tylko
          enimgnatyczmą nazwę. Może są juz jakieś przecieki ?
          • Gość: bernd Re: Mapa Wielkich Niemiec ****************** IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.03, 21:23
            Gość portalu: ket napisał(a):

            > Niestety całe pokolenie a przynajmniej jego część z Eriką na czele została
            > wydedukwana w taki sposób. Dlatego głosowała przeciw zatwierdzeniu traktatu
            > granicznemu.
            > Ciekawe czy ten sposób myślenia odwzierciedlałoby też to ich Centrum.
            > Ale żeby na to odpowiedzieć należałoby znać konkretny projekt a nie tylko
            > enimgnatyczmą nazwę. Może są juz jakieś przecieki ?


            czy wy nie widzicie, ze niemcy uznajac granice na odrze zrobily Polsce piekny
            prezent?
            jeszcze pod koniec lat 80-ych csu/cdu drukowaly naklejki z granicami niemiec z
            1937.
            oficjalnym statusem niemieckich ziem wsochodnich bylo oddanie ich pod polska
            administracje do czasu odbycia sie konferencji pokojowej (ktora defakto sie
            jeszcze nie odbyla)
            • Gość: ket Re: Mapa Wielkich Niemiec ****************** IP: *.p.lodz.pl 11.09.03, 11:56
              Dziękujemy za prezent ! Mam nadzieję bezzwrotny smile)
              • ignorant11 Re: Mapa Wielkich Niemiec ****************** 15.09.03, 13:43
                Gość portalu: ket napisał(a):

                > Dziękujemy za prezent ! Mam nadzieję bezzwrotny smile)


                Sława!

                Posłać im kwiatki a to!
    • Gość: Andrzej Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 22:11
      Po prostu przed ambasadą Niemiec powinny oijawić się plakaty z hasłami np.
      "Dobry Niemiec to martwy Niemiec", albo inne. Albo duże fotosy przedstawiające
      oficerów SS na tle masowych grobów, lub ludzi w pasiakach w Oświecimiu, z
      adnotacją pod spodem: "WYPĘDZENIE TO I TAK BYŁA MAŁA KARA ZA TAKIE CZYNY".
      Należałoby na taką szopkę przed ambasadą zaprosić jak najwięcej reporterów
      oczywiście najlepiej niemieckich i ciekawe co by z tego pojazali potem u siebie.
      No ale jak będą reporterzy to tego hasła o dobtn Niemcu to raczej nie należy
      pokazywać, chociaż dlaczego nie, może wtedy by się trochę zaczęli bać a przez
      to szanować.
      Co do rewindykacji terenów tzw. "Ziem Odzyskanych" to sprawa jest prosta.
      Polska może postawić bardzo prosty warunek: Jak niemiaszki załatwią u ruskich,
      że my odzyskamy nasze ziemie wschodnie to my im wtedy oddamy ich tereny. Ale
      tego to oni nie zrobią bo nie mają na to najmniejszej szansy, a poza tym
      ruskich to oni się najzwyczajniej boją.
      Takie rewindykacje terytorialne prowadzą oczywiście do absolutnej paranoii, bo
      ktoś może przynajmniej teoretycznie mieć papiery na posiadanie terenów z
      których został wypędzony wskutek wojen punickich, i ciekawe kto mu jego
      roszczenia uzna.
      Co do wojen punickich to nasuwa się jedna analogia z Niemcami.
      Cartagina wywołała I wojnę punicką - Niemcy I Światową,
      Po II wojnie punickiej Cartagina jeszcze istniała - Niemcy powinny się cieszyć
      i merdać uszami, że jeszcze istnieją (po II WWŚ).
      Trzeci atak na cesarstwo Rzymskie skończył się dla Cartaginy całkowitym
      zniszczeniem ich państwowości.
      • Gość: ewald Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.03, 22:19
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Po prostu przed ambasadą Niemiec powinny oijawić się plakaty z hasłami np.
        > "Dobry Niemiec to martwy Niemiec", albo inne. Albo duże fotosy
        przedstawiające
        > oficerów SS na tle masowych grobów, lub ludzi w pasiakach w Oświecimiu, z
        > adnotacją pod spodem: "WYPĘDZENIE TO I TAK BYŁA MAŁA KARA ZA TAKIE CZYNY".
        > Należałoby na taką szopkę przed ambasadą zaprosić jak najwięcej reporterów
        > oczywiście najlepiej niemieckich i ciekawe co by z tego pojazali potem u
        siebie
        > .
        > No ale jak będą reporterzy to tego hasła o dobtn Niemcu to raczej nie należy
        > pokazywać, chociaż dlaczego nie, może wtedy by się trochę zaczęli bać a przez
        > to szanować.

        jezeli chcecie sobie narobic plamy to ruszajcie pod ambasade i konsulaty.


        > Co do rewindykacji terenów tzw. "Ziem Odzyskanych" to sprawa jest prosta.
        > Polska może postawić bardzo prosty warunek: Jak niemiaszki załatwią u
        ruskich,
        > że my odzyskamy nasze ziemie wschodnie to my im wtedy oddamy ich tereny. Ale
        > tego to oni nie zrobią bo nie mają na to najmniejszej szansy, a poza tym
        > ruskich to oni się najzwyczajniej boją.

        tereny wschodnie nie byly polskie. byla unia a pozniej zdobyto je wojna. a tak
        a propos: ile % ludnosci stanowili polacy?
        co do ruskich, to polnocna czesc ostpreußen wroci w przeciagu nastepnych 10 lat
        do niemiec.


        > Takie rewindykacje terytorialne prowadzą oczywiście do absolutnej paranoii,
        bo
        > ktoś może przynajmniej teoretycznie mieć papiery na posiadanie terenów z
        > których został wypędzony wskutek wojen punickich, i ciekawe kto mu jego
        > roszczenia uzna.

        chodzi o podstawy prawne w nowoczesnym tego slowa znaczeniu - czyli o
        obowiazujace w obecnym systemie prawnym akty wlasnosci, ktore nie ulegaja
        przedawnieniu.


        > Co do wojen punickich to nasuwa się jedna analogia z Niemcami.
        > Cartagina wywołała I wojnę punicką - Niemcy I Światową,

        czy niemcy naprawde wywolali 1. wojne swiatowa?

        > Po II wojnie punickiej Cartagina jeszcze istniała - Niemcy powinny się
        cieszyć
        > i merdać uszami, że jeszcze istnieją (po II WWŚ).
        > Trzeci atak na cesarstwo Rzymskie skończył się dla Cartaginy całkowitym
        > zniszczeniem ich państwowości.
        • Gość: Andrzej Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: 80.54.11.* 10.09.03, 12:17
          Do Ewalda
          Miło mi poznać trochę inny (Niemiecki) punkt widzenia. Skomentowałeś bardzo
          ciekawie moją wypowiedź, szkoda tylko, że tak wybiórczo czyli tendencyjnie.
          Jak by się tak dobrze przjrzeć historii to w związku z Hołdem Priskim tereny
          obecnej Rosyjskiej enklawy z Kaliningradem były lennem Rzeczypospolitej Obojga
          Narodów, czyli powinny zostać przyłączone do Polski a nie do Niemiec. No bo jak
          rewindykować to do oporu.
          Ciekawe jak to skomentujesz?
      • Gość: Edek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:34
        Ja jestem za.Powinno sie na granicy polsko-miemieckiej wywiesic reklamy typu Martwy Niemiec to ...zamiast Park Wypoczynku Soltau wita , albo Mercedes wita.
        Bez Niemiec Polska jest Tot..
        • Gość: sobek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:44
          Gość portalu: Edek napisał(a):

          > Ja jestem za.Powinno sie na granicy polsko-miemieckiej wywiesic reklamy typu
          Ma
          > rtwy Niemiec to ...zamiast Park Wypoczynku Soltau wita , albo Mercedes wita.
          > Bez Niemiec Polska jest Tot..

          Czy moglbys przetlumaczyc Polska jest tot ?
          Napewno nie jest tak jak sobie ty wyobrazasz ,zbyt wielkimi arogantami sa
          niemcy i nie dostrzegaja tego ze bez sasíadow takich jak Czechy ,Polska
          i inni sasiedzi w pierwszm rzedzie oni byliby na dnie.
          Edek a ty tez NIKT w Niemczech ,czyli (ober)schlesier ,albo masure ,albo
          z Pommern ???
          • Gość: Edek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 23:51
            Gość portalu: sobek napisał(a):

            > Gość portalu: Edek napisał(a):
            >
            > > Ja jestem za.Powinno sie na granicy polsko-miemieckiej wywiesic reklamy ty
            > pu
            > Ma
            > > rtwy Niemiec to ...zamiast Park Wypoczynku Soltau wita , albo Mercedes wit
            > a.
            > > Bez Niemiec Polska jest Tot..
            >
            > Czy moglbys przetlumaczyc Polska jest tot ?
            > Napewno nie jest tak jak sobie ty wyobrazasz ,zbyt wielkimi arogantami sa
            > niemcy i nie dostrzegaja tego ze bez sasíadow takich jak Czechy ,Polska
            > i inni sasiedzi w pierwszm rzedzie oni byliby na dnie.
            > Edek a ty tez NIKT w Niemczech ,czyli (ober)schlesier ,albo masure ,albo
            > z Pommern ???

            75% obrotu zagranicznego Polski przypada na Niemcy.Dla Niemcow to 8%.Idzie Niemcom dobrze...
    • Gość: sobek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:33

      Ewald tez oberschlesier, moze z Pommern a moze Masuren to znaczy NIKT
      w Niemczech?
      Jezeli chcesz wiedziec dlaczego taki pospiech w tym wszystkim ,to
      moge tobie tylko podpowiedziec ,ze ustawy i przepisy wlasnosci w UE
      jeszcze potrzebuja modyfikacji (modyfikacje ,aktualizacje maja ciagle
      miejsce ),Niemcy chca jeszcze przeforsowac to czego przeforsowac sie nie da,
      o tym trzezwi politycy w Niemczech wiedza .
      Wiadomo po co tyle szumu ,trzeba sie przygotowac do wyborow,a stare
      polityczne przyslowie mowi: po wyborach to jak przed wyborami ,trzeba uwazac.
      • Gość: Jan Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:39
        Gość portalu: sobek napisał(a):

        >
        > Ewald tez oberschlesier, moze z Pommern a moze Masuren to znaczy NIKT
        > w Niemczech?
        > Jezeli chcesz wiedziec dlaczego taki pospiech w tym wszystkim ,to
        > moge tobie tylko podpowiedziec ,ze ustawy i przepisy wlasnosci w UE
        > jeszcze potrzebuja modyfikacji (modyfikacje ,aktualizacje maja ciagle
        > miejsce ),Niemcy chca jeszcze przeforsowac to czego przeforsowac sie nie da,
        > o tym trzezwi politycy w Niemczech wiedza .
        > Wiadomo po co tyle szumu ,trzeba sie przygotowac do wyborow,a stare
        > polityczne przyslowie mowi: po wyborach to jak przed wyborami ,trzeba uwazac.

        W Niemczech nikt nie jest "nikt"Nawet twoj ziomek,ktory zeszedl w 1980 ze statku polskiego i dostal azyl w Niemczech,sciagnal juz dawno swa rodzine z Polski i zyje w Niemczech normalne zycie.Chlopie ,Niemcy to nie Polska ,gdzie auto czy dom sie liczy,zeby byc cos warty w spoleczenstwie.Czemu wiekszosc Polakow chce emigrowac?Nawet do Niemiec?Do panstwa mordercow?????
        • Gość: sobek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:56
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Gość portalu: sobek napisał(a):
          >
          > >
          > > Ewald tez oberschlesier, moze z Pommern a moze Masuren to znaczy NIKT
          > > w Niemczech?
          > > Jezeli chcesz wiedziec dlaczego taki pospiech w tym wszystkim ,to
          > > moge tobie tylko podpowiedziec ,ze ustawy i przepisy wlasnosci w UE
          > > jeszcze potrzebuja modyfikacji (modyfikacje ,aktualizacje maja ciagle
          > > miejsce ),Niemcy chca jeszcze przeforsowac to czego przeforsowac sie nie
          > da,
          > > o tym trzezwi politycy w Niemczech wiedza .
          > > Wiadomo po co tyle szumu ,trzeba sie przygotowac do wyborow,a stare
          > > polityczne przyslowie mowi: po wyborach to jak przed wyborami ,trzeba uwa
          > zac.
          >
          > W Niemczech nikt nie jest "nikt"Nawet twoj ziomek,ktory zeszedl w 1980 ze
          statk
          > u polskiego i dostal azyl w Niemczech,sciagnal juz dawno swa rodzine z
          Polski i
          > zyje w Niemczech normalne zycie.Chlopie ,Niemcy to nie Polska ,gdzie auto
          czy
          > dom sie liczy,zeby byc cos warty w spoleczenstwie.Czemu wiekszosc Polakow
          chce
          > emigrowac?Nawet do Niemiec?Do panstwa mordercow?????


          Masz wielka wyobraznie Janie ,szkoda ze niechcesz dostrzgac prawdy ,
          zeby jeszcze tobie troche cos uzmyslowic ,Niemcy sa bardziej zazdrosni
          o wszystko dokladnie o wszystko niz Polacy . Zeby w Niemczech byc kims
          i przede wszystkimakceptowanym to trzeba COS posiadac taka jest prawda.
          Dalej ,zeby twoje dzieci mialy dobre wykszatlcenie(ha ha Pisa sie klania)
          to musisz naprawde im do d..py wchodzic ( to znaczy niemieckim nauczycielom )
          bo normalnie nie maja szans nawet jezeli by byly lepsze od niemieckich dzieci
          a moze przede wszystkim lepsze.
          Moglbym wiele na ten temat pisac , ale sam dobrze wiesz ze jest tak jak
          napisalem ,ale trudno przyznac sie do tego .
          Nie dociera do ciebie to ,albo po prostu nie chcesz tego widziec ?
          • bebokk Kołakowski o wypędzonych 09.09.03, 23:34
            Zachęcam do lektury, zwłaszcza "naszych", forumowych fanów Eriki i innych
            popieprzonych ( snajper-rycho-luka )
            www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1664000.html
            • tomek9991 Dobre 10.09.03, 07:22
              No to Rzesza ma jednego wroga więcej.
          • Gość: Edek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 23:47
            Gość portalu: sobek napisał(a):

            > Gość portalu: Jan napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: sobek napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Ewald tez oberschlesier, moze z Pommern a moze Masuren to znaczy N
            > IKT
            > > > w Niemczech?
            > > > Jezeli chcesz wiedziec dlaczego taki pospiech w tym wszystkim ,to
            > > > moge tobie tylko podpowiedziec ,ze ustawy i przepisy wlasnosci w UE
            > > > jeszcze potrzebuja modyfikacji (modyfikacje ,aktualizacje maja ciag
            > le
            > > > miejsce ),Niemcy chca jeszcze przeforsowac to czego przeforsowac sie
            > nie
            > > da,
            > > > o tym trzezwi politycy w Niemczech wiedza .
            > > > Wiadomo po co tyle szumu ,trzeba sie przygotowac do wyborow,a stare
            > > > polityczne przyslowie mowi: po wyborach to jak przed wyborami ,trzeb
            > a uwa
            > > zac.
            > >
            > > W Niemczech nikt nie jest "nikt"Nawet twoj ziomek,ktory zeszedl w 1980 ze
            > statk
            > > u polskiego i dostal azyl w Niemczech,sciagnal juz dawno swa rodzine z
            > Polski i
            > > zyje w Niemczech normalne zycie.Chlopie ,Niemcy to nie Polska ,gdzie auto
            >
            > czy
            > > dom sie liczy,zeby byc cos warty w spoleczenstwie.Czemu wiekszosc Polakow
            > chce
            > > emigrowac?Nawet do Niemiec?Do panstwa mordercow?????
            >
            >
            > Masz wielka wyobraznie Janie ,szkoda ze niechcesz dostrzgac prawdy ,
            > zeby jeszcze tobie troche cos uzmyslowic ,Niemcy sa bardziej zazdrosni
            > o wszystko dokladnie o wszystko niz Polacy . Zeby w Niemczech byc kims
            > i przede wszystkimakceptowanym to trzeba COS posiadac taka jest prawda.
            > Dalej ,zeby twoje dzieci mialy dobre wykszatlcenie(ha ha Pisa sie klania)
            > to musisz naprawde im do d..py wchodzic ( to znaczy niemieckim nauczycielom )
            > bo normalnie nie maja szans nawet jezeli by byly lepsze od niemieckich dzieci
            > a moze przede wszystkim lepsze.
            > Moglbym wiele na ten temat pisac , ale sam dobrze wiesz ze jest tak jak
            > napisalem ,ale trudno przyznac sie do tego .
            > Nie dociera do ciebie to ,albo po prostu nie chcesz tego widziec ?

            Co chcesz napisac,chlopie.Ja jestem robotnikiem i moja zona tez.I my nie jestesmy nikim w Niemczech!My musimy wprawdzie razem sie narobic,ale zarabiamy razem tyle ile dobry inzynier po 30 latach.No tak ,musimy obaj pracowac.
            Glupi teoretyku.Nikt nas nie pyta,skad mamy fajne auto i za co jedziemy na urlop.A lekarz z przeciwka nam sie klania.Musi,przeciez mlodszy...
            • Gość: sobek Re: glupi teoretyku ???? IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 09:48
            • Gość: sobek Re: Uderz w stol ,a ..... IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 09:58

              Jaki inzynier i w jakim kraju ,ty facet zejdz na ziemie .
              Przestan chwalic to czego nie da sie chwalic .
              To ze sie klaniaja to nic nie znaczy .
              Czy ty rzeczywiscie straciles realia ,albo uwazasz ze RFN to deutsche -vita ?
              A co do epitetow , to widac twoje wychowanie ,typowo goebbelsowskie ,
              przykre ale prawdziwe .
              A poza tym oni sie nie pytaja skad masz fajny samochod ,bo wie ze sa tylko
              dwie mozliwosci , albo kupiles na raty , albo robisz machloje .
              Nie martw sie , kiedy bedziesz znowu cos nowego kupowal ,to sie
              nie zdziw ze zapukaja do twoich drzwi "specjalici" z Finanzamt'u.
              A propos , jestes robotnikiem i niczym innym w Niemczech nie bedziesz ,
              nawet jakbys bardzo chcial !!!
              • Gość: Edek Re: Uderz w stol ,a ..... IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 15:26
                Lepszy robol w Niemczech niz ty inzynierek w twoim dennym kraju.Bo ja pojade na takie wczasy i tak czesto,jak ty za swoja marna inzynierska polska pensje-NIGDY.
                Mnie szef sie pierwszy ukloni,mimo ja z Polski,a ciebie szef za nie powiedzenie Dzien Dobry z roboty wypieprzy.Chlopie,ty nie wiesz jaka jest przepasc miedzy NIemcami i Polska.
          • Gość: Edek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 15:52
            Gość portalu: sobek napisał(a):

            > Gość portalu: Jan napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: sobek napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Ewald tez oberschlesier, moze z Pommern a moze Masuren to znaczy N
            > IKT
            > > > w Niemczech?
            > > > Jezeli chcesz wiedziec dlaczego taki pospiech w tym wszystkim ,to
            > > > moge tobie tylko podpowiedziec ,ze ustawy i przepisy wlasnosci w UE
            > > > jeszcze potrzebuja modyfikacji (modyfikacje ,aktualizacje maja ciag
            > le
            > > > miejsce ),Niemcy chca jeszcze przeforsowac to czego przeforsowac sie
            > nie
            > > da,
            > > > o tym trzezwi politycy w Niemczech wiedza .
            > > > Wiadomo po co tyle szumu ,trzeba sie przygotowac do wyborow,a stare
            > > > polityczne przyslowie mowi: po wyborach to jak przed wyborami ,trzeb
            > a uwa
            > > zac.
            > >
            > > W Niemczech nikt nie jest "nikt"Nawet twoj ziomek,ktory zeszedl w 1980 ze
            > statk
            > > u polskiego i dostal azyl w Niemczech,sciagnal juz dawno swa rodzine z
            > Polski i
            > > zyje w Niemczech normalne zycie.Chlopie ,Niemcy to nie Polska ,gdzie auto
            >
            > czy
            > > dom sie liczy,zeby byc cos warty w spoleczenstwie.Czemu wiekszosc Polakow
            > chce
            > > emigrowac?Nawet do Niemiec?Do panstwa mordercow?????
            >
            >
            > Masz wielka wyobraznie Janie ,szkoda ze niechcesz dostrzgac prawdy ,
            > zeby jeszcze tobie troche cos uzmyslowic ,Niemcy sa bardziej zazdrosni
            > o wszystko dokladnie o wszystko niz Polacy . Zeby w Niemczech byc kims
            > i przede wszystkimakceptowanym to trzeba COS posiadac taka jest prawda.
            > Dalej ,zeby twoje dzieci mialy dobre wykszatlcenie(ha ha Pisa sie klania)
            > to musisz naprawde im do d..py wchodzic ( to znaczy niemieckim nauczycielom )
            > bo normalnie nie maja szans nawet jezeli by byly lepsze od niemieckich dzieci
            > a moze przede wszystkim lepsze.
            > Moglbym wiele na ten temat pisac , ale sam dobrze wiesz ze jest tak jak
            > napisalem ,ale trudno przyznac sie do tego .
            > Nie dociera do ciebie to ,albo po prostu nie chcesz tego widziec ?

            W Niemczech kazdy chce miec fajne zycie.Nie jak w Polsce,ciulate,ale musze byc kims,lepszym niz sasiad itd.W Niemczech wychowam synka na dobrego robotnika i
            bede sie cieszyl.Bo wiem,ze spelni swoje marzenia,pozna swiat,pojezdzi paronasoma autami i sie fajnie urzadzi.W Polsce kazdy to by chcial byc inzynierem albo lekarzem,popisywacze wy...
            • Gość: Edek Re: Centrum Wypędzonych będzie od 2005 w Berlinie IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 15:53
              A najgorsze to to,ze te Polczki,co pragna zrobic inzyniera czy doktora to z mysla o pracy nie dla swoich,u siebie,ale w Niemczech.Glaby kapusciane...
              • bebokk Edek ! Edek ! 15.09.03, 16:07
                Siedzisz na sozialu i plujesz na Polskę,a Niemcy i tak uważają ciebie za Polaka.
                • Gość: Edek Re: Edek ! Edek ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 16:49
                  bebokk napisał:

                  > Siedzisz na sozialu i plujesz na Polskę,a Niemcy i tak uważają ciebie za Polaka
                  > .
                  Niech mnie uwazaja.Tylko w Polsce wazne jest,co o tobie mysla.W Niemczech nikogo to nie interesuja.Cisze sie ,ze zyje tu w obcym kraju i nie mam sasiadow Polakow,jak ty,Polaczku,zawistny ,zazdrosny,taka zmija,co by natychmiast za forse
                  sprzedala by sie Niemcowi.Popatrz,ilu polskich lekarzy pracuje w Niemczech.Za 2000 euro netto,tyle ile zarabia dlugoletni robotnik niemiecki.Ochyda..
    • linder1 Będzie, będzie 10.09.03, 20:44
      To jest konsekwentna ofensywa
      mająca za przeciwnika pospolite ruszenie.
    • bebokk Dzieci Hupki i coca-coli 10.09.03, 22:42
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030910/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      Ostatnie wypowiedzi kanclerza Schrödera i Joschki Fischera sygnalizują, że rząd
      RFN nie chce, by Centrum przeciwko Wypędzeniom skłócało Niemcy z sąsiadami.
      Stąd sprzeciw wobec Związku Wypędzonych w roli kustosza muzeum i wyraźne
      zaznaczenie, że Centrum musi podkreślać niemiecką odpowiedzialność za decyzję
      aliantów o deportacji Niemców ze wschodniej Europy.

      Część polskich mediów uznała to za zwycięstwo tzw. modelu europejskiego w
      kształtowaniu oblicza Centrum. Sprawa nie jest jednak tak prosta. Deklaracje
      rządu RFN budzą uznanie, ale kształt Centrum nie leży wyłącznie w gestii
      obecnej lewicowej koalicji. Będzie ustalany w Bundestagu, w którym silną
      pozycję ma blok chadecki, który w pełni popiera wizje Eriki Steinbach.

      Na dodatek łudzące jest przekonanie, że zagrożenia dla Polski płyną tylko z
      tzw. modelu narodowego Centrum, a wybór tzw. opcji europejskiej będzie
      szczęśliwym happy endem. Niepokojące tendencje w ukazywaniu niemieckich losów
      po 1945 roku płyną zarówno z resentymentów "starych wypędzonych", jak i z
      niektórych wizji historii, jakie prezentuje dziś tzw. pokolenie 68 roku.

      Tych nowych zwolenników uczczenia powojennych deportacji, uformowanych myślowo
      przez niemiecką lewicę, nazwijmy na potrzeby publicystyczne "nowymi
      wypędzonymi", choć oni często z dramatem końca wojny nie mieli osobiście nic
      wspólnego. "Nowy wypędzony" oznacza w ich wypadku syntezę lewicowej frazeologii
      z odruchami obudzonego po latach narodowego poczucia tożsamości. Specjalnym
      wypadkiem będzie Erika Steinbach, która prezentuje stare uprzedzenia i
      jednocześnie biegłość w posługiwaniu się politycznie poprawną frazeologią.

      Dlaczego po latach żądania Związku Wypędzonych zyskały istotne miejsce w
      polityce RFN? Dlaczego Erika Steinbach stała się najbardziej wpływową od lat
      szefową ziomkostw? Czym różni się mentalność i frazeologia starych i nowych
      wypędzonych?

      Nowy kurs

      W maju 1998 roku szefem Związku Wypędzonych została Erika Steinbach. Z zawodu
      informatyczka, od 1990 roku zasiadała w Bundestagu jako posłanka CDU. Trudno
      przyjąć, by przy wyborze Eriki Steinbach nie zwrócono uwagi na to, że urodziła
      się na polskim Pomorzu jako córka okupującego je hitlerowskiego żołnierza. W
      tym kontekście jej wybór był pierwszym niepokojącym dla Polski sygnałem.

      Nowa szefowa BdV ożywiła organizację. Wprowadziła nową retorykę, ukazując
      wypędzenie jako złamanie praw człowieka. Ułatwiło to kokietowanie lewicowych
      intelektualistów i polityków. Dzięki temu Steinbach przyciągnęła ku sobie takie
      postacie, jak gwiazda paryskiego maja 68 roku Daniel Cohn-Bendit, twórca
      literackiej epopei hamburskich Żydów Ralph Giordano czy były węgierski dysydent
      György Konrad.

      Szefowa BdV pracowicie zadbała też o odnowienie poparcia dla budowy Centrum
      przeciwko Wypędzeniom wśród polityków SPD, z szefem MSW Ottonem Schillym i
      wywodzącym się z Sudetów Peterem Glotzem na czele. To właśnie teksty takich
      osób jak Peter Glotz czy Helga Hirsch na łamach czołowych dzienników,
      z "Frankfurter Allgemeine Zeitung" i "S?ddeutsche Zeitung" na czele, stworzyły
      nowy "europejski" styl argumentacji w sporze.

      Zamiast podkreślenia tragedii Niemców jako narodu zaczęto wskazywać, że w 1945
      roku Czesi, a potem Polacy naruszyli prawa obywateli niemieckich w
      demokratycznym państwie. Niewątpliwie inspiracją tego nowego tonu było
      przejęcie się przez europejską opinię publiczną czystkami etnicznymi na
      Bałkanach. Oburzenie wypędzaniem ludności cywilnej z Bośni czy Kosowa dawało
      się wykorzystać do przypomnienia tragedii Niemców, którzy w nowej retoryce
      także byli ofiarami czystki etnicznej.

      • bebokk Dzieci Hupki i coca-coli c.d. 10.09.03, 22:43
        Na narodową skalę

        Erika Steinbach wyciągała też wnioski z ogromnej pracy, jaką światowe
        organizacje żydowskie wykonały na rzecz upowszechnienia na całym świecie
        świadomości wyjątkowości zagłady Żydów. Paradoksalnie odbyło się to wtedy, gdy
        znany pisarz Martin Walser skrytykował używanie w wewnętrznych debatach
        niemieckich pamięci o holokauście jako "moralnej maczugi".

        "Nowi wypędzeni" sięgnęli po "moralną maczugę" - tym razem cierpień
        deportowanych - na własny użytek. Jako pierwsi odczuli to Czesi, od których
        zażądano przed akcesją do Unii unieważnienia martwych już od dawna dekretów
        Benesza.

        W 1998 roku po przegranych wyborach i późniejszym skandalu finansowym odszedł
        Helmuth Kohl. Po dominującej dotąd postaci wieloletniego lidera chadecji
        powstała próżnia. Następcy Kohla - najpierw Wolfgang Schaeuble, a potem Angela
        Merkel - nie byli na tyle silnymi osobowościami, by w pełni zastąpić Kohla. W
        tej sytuacji kandydatem na kanclerza w 2002 roku został lider bawarskiej CSU
        Edward Stoiber.

        Bawaria była specyficznym landem, w którym ziomkowie sudeccy mieli
        najsilniejsze wpływy. W czasie kampanii kanclerskiej Stoiber, którego żona
        pochodzi z Sudetów, postawił wobec Pragi postulat unieważnienia ustaw Benesza
        jako dokumentów nie do pogodzenia z duchem jednoczącej się Europy. Pierwszy raz
        od lat kandydat na niemieckiego kanclerza włączył postulaty wypędzonych do
        kampanii wyborczej. Gdy w odpowiedzi czeski premier Zeman nazwał sudeckich
        Niemców "piątą kolumną", sprawa weszła na szczebel federalny. Kanclerz Schröder
        odwołał swoją wizytę w Pradze.

        Jak na to wszystko zareagowali "starzy wypędzeni"? Dobiegający dziś
        sześćdziesięciu czy siedemdziesięciu lat przesiedleńcy zachłysnęli się
        skutecznością Eriki Steinbach. Poczuli się dumni, że po latach marginalizacji
        ich cierpienia znalazły się w centrum ogólnoniemieckiej debaty. W imię tego
        spóźnionego benefisu politycy chadecji odsunęli od siebie pytania, jak pomysł
        stworzenia Centrum wpłynie na stan pojednania z Polakami i Czechami. Podobnych
        pytań nie stawiano sobie też w Związku Wypędzonych.

        Przesiedleńcy uznali z satysfakcją, że przedstawiciele pokolenia 68 dokonują
        rozliczenia z zaniechaniami swego narodowego sumienia. I chadecy, i wypędzeni
        stanęli murem za Eriką Steinbach, gratulując sobie politycznej hossy.

        Modelowanie ofiary

        Młode pokolenie Niemców jest dziś wdzięcznym odbiorcą tezy o Niemcach jako
        zapomnianych ofiarach II wojny światowej. Najnowsze roczniki mają bardzo
        niewielką świadomość historyczną. Skala winy Niemców wobec Żydów w naturalny
        sposób wyrobiła w nich silną świadomość holokaustu, ale nie starcza już często
        uwagi na cierpienia Polaków i innych ofiar II wojny światowej.

        W nauczaniu historii dominuje zasada empatii - solidaryzowania się z minionymi
        i obecnymi słusznymi politycznie ofiarami. Są nimi ofiary apartheidu i rasizmu
        oraz prześladowane mniejszości - homoseksualiści, Cyganie czy Turcy.

        Życie młodych Niemców wyznaczają demonstracje przeciw wojnie i w obronie
        afgańskich kobiet, irackich dzieci czy Palestyńczyków. W tej sytuacji
        wystarczyło odpowiednio wymodelować problem wypędzonych, by uzyskać dla nich
        status kolejnych ofiar, którym należy się współczucie. Rozpatrywanie dziejów na
        zasadzie współczucia zwalnia od obowiązku studiowania skomplikowanych związków
        przyczynowo-skutkowych wydarzeń historycznych.

        Współczesna popkultura posługująca się skrótem i ilustracją ułatwiła zadanie.
        Kompilowanie na łamach "Spiegla" zdjęć wygnanych z Gdańska w 1945 roku i zdjęć
        uciekinierów z Kosowa sugerowało, że walka o prawa wypędzonych stanowi element
        ogólnoludzkiej obrony praw człowieka. Na dodatek Erika Steinbach zaczęła
        nadawać spopularyzowanym przy innej okazji terminom nowe znaczenie. Skoro
        każdemu niemieckiemu dziecku znane jest pojęcie hitlerowskich obozów zagłady -
        wygodnie jest użyć w kontekście losu Niemców w powojennym obozie w
        Łambinowicach określenia "obóz śmierci".

        Nieprzypadkowo też Erika Steinbach zawłaszczyła jako patrona nagród wypędzonych
        bardzo starannie dobranego patrona - Franza Werfla, praskiego pisarza
        żydowskiego pochodzenia. Werfel co prawda zmarł na emigracji w USA w 1945 roku,
        ale jak twierdziła szefowa BdV - "gdyby przeżył, byłby jeszcze jednym sudeckim
        wypędzonym". A przecież Werfel jako Żyd w marcu 1938 roku uciekał z Austrii
        przed Wehrmachtem, który pół roku potem witany był przez sudeckich Niemców
        kwiatami.

        Przeciw polskiemu nacjonalizmowi

        Wszystkie te przykłady pokazują, że rewizji niemieckiej historii można
        dokonywać także pod nowoczesnym postępowo-humanistycznym sztandarem. Trudno
        pozbyć się wrażenia, że wpływ na taktykę relatywizacji niemieckich win ma
        uważna obserwacja polskich obrachunków w sprawie Jedwabnego.

        "Nowi wypędzeni" obwieszczają dziś, że każdy naród Europy ma jakieś ciemne
        sprawki na sumieniu, co tworzy nową podstawę moralną do oceniania wypędzeń. W
        myśl tej teorii, skoro niemieckie zbrodnie są już znane, to inni uzyskają pełne
        moralne prawo do dyskusji z Niemcami, jeśli sami wyczyszczą swoje szafy ze
        szkieletów.

        Helga Hirsch przypomina, że wszyscy w Europie powracają do faktów wyrzuconych
        wcześniej ze świadomości. "Francuzi, Czesi, Holendrzy pytają o swoich
        kolaborantów. Polacy dyskutują o szmalcownikach i o Jedwabnem", więc nic
        dziwnego, że Niemcy, "którzy widzieli siebie wyłącznie jako naród-sprawcę, chcą
        pamiętać o swoim cierpieniu".

        Peter Glotz w tekście na łamach "FAZ" sugeruje z kolei, że Centrum mogłoby
        uwzględniać krytykę niektórych form polskiego nacjonalizmu i rozliczyć Polaków
        z respektowania autonomii Kaszubów. Pyta też o rozliczenie Polaków z ich
        stosunku do Litwinów i Ukraińców. I wreszcie chadecki polityk Friedbert
        Pfl?ger, który doradza Polakom, by zastanowili się, czy prześladowania Niemców
        po wojnie nie były dziełem rodzimych faszystów, z którymi - to w domyśle -
        Polska się nie rozliczyła i rozliczać się nie zamierza.

        Nawet w tak chwalonej dziś europejskiej formule Centrum postępowi poszukiwacze
        ksenofobii i szowinizmu mogą wykazać, że Polacy święci nie byli. A w
        popkulturowej i medialnej papce skala Oświęcimia i Jedwabnego może doskonale
        się zrównoważyć. Właśnie tym nowym postępowym językiem socjaldemokrata Peter
        Glotz ruga Władysława Bartoszewskiego, kreując byłego więźnia Oświęcimia na
        nacjonalistę starej daty. Europejski political corectness okazuje się
        doskonałym narzędziem do starej jak świat rywalizacji narodowych pamięci.

        Licytacja cierpień

        W rozważaniach nad kształtem Centrum przeciw Wypędzeniom całkowicie znikła
        jakakolwiek chrześcijańska refleksja. Nikt nie przypomina o znaczeniu wspólnej
        deklaracji biskupów polskich i niemieckich "wybaczamy i prosimy o
        przebaczenie". Gdy w końcu trzy dni temu uczyniła to na zjeździe ziomkostw
        Steinbach, to tylko po to, by podkreślić "amok", w jaki wpadli Polacy. W takich
        okolicznościach brzmiało to niczym szyderstwo. Jeśli duża część niemieckich
        przesiedleńców wyzbyła się żądzy odwetu i znalazła drogę do dialogu z Polakami
        mieszkającymi na ich dawnych ziemiach, to trudne do przecenienia znaczenie miał
        tu uniwersalizm chrześcijański.

        Chrześcijanin rozpatruje swój los w odniesieniu do Boga i w odniesieniu do
        kaźni Chrystusa, godzi się ze swoimi tragediami, przyjmując je jako ważne
        doświadczenie opatrzności. Jeśli jednak odrzucimy odniesienie do
        transcendencji, to w świecie bez Boga trzeba wszystkie swoje krzywdy wykrzyczeć
        tu i teraz. Przedstawić je wyłącznie pod osąd teraźniejszych ludzi, bo przecież
        z pustego nieba nie przyjdzie żadna pociecha. Na dodatek status ofiary staje
        się ważny we współczesnym świecie. Stąd licytowanie cierpień, stąd tendencja
        porównywania ich z innymi wypędzeniami.

        Stąd całkiem ziemskie i realpolityczne różnicowanie żądań zadośćuczynienia.
        Głośny postulat uchylenia dekretów Benesza przy zupełnym milczeniu wobec Rosji,
        kt
        • bebokk Dzieci Hupki i coca-coli c.d.2 10.09.03, 22:44
          Chrześcijanin rozpatruje swój los w odniesieniu do Boga i w odniesieniu do
          kaźni Chrystusa, godzi się ze swoimi tragediami, przyjmując je jako ważne
          doświadczenie opatrzności. Jeśli jednak odrzucimy odniesienie do
          transcendencji, to w świecie bez Boga trzeba wszystkie swoje krzywdy wykrzyczeć
          tu i teraz. Przedstawić je wyłącznie pod osąd teraźniejszych ludzi, bo przecież
          z pustego nieba nie przyjdzie żadna pociecha. Na dodatek status ofiary staje
          się ważny we współczesnym świecie. Stąd licytowanie cierpień, stąd tendencja
          porównywania ich z innymi wypędzeniami.

          Stąd całkiem ziemskie i realpolityczne różnicowanie żądań zadośćuczynienia.
          Głośny postulat uchylenia dekretów Benesza przy zupełnym milczeniu wobec Rosji,
          która też na mocy jakichś dekretów deportowała Niemców z Królewca. Dyskusja
          miałaby przecież zupełnie inny charakter, gdyby BdV chciał wystawić memoriał
          czy pomnik o chrześcijańskim - czy szerzej: duchowym - charakterze. Memoriał,
          przed którym mieliby gdzie zapalić znicz ci, których bliscy zamarzli w czasie
          ucieczki, którzy utonęli na "Gustloffie" czy zostali zakatowani w Łambinowicach.

          W belgijskim Ypres pomnik ku czci poległych tam żołnierzy brytyjskich wyraża
          poczucie wielkiej straty wielu tysięcy istnień ludzkich. Ten typ uniwersalizmu -
          akcentujący szacunek dla zmarłych, dla tragedii pojedynczych ludzi - czyniłby
          go łatwiejszym do zaakceptowania dla Polaków i innych narodów. Taki surowy
          monument niczego by nie porównywał, niczego nie usprawiedliwiał, a jedynie
          skłaniał do zadumy nad majestatem śmierci. W tym kierunku mogłyby iść starania
          wypędzonych i ich politycznego patrona - chadecji. Jak dotąd nie idą.

          Między Herbertem Hupką a Herbertem Marcusem

          Deklaracje łagodzące polskie obawy co do kształtu Centrum ze strony kanclerza
          Schrödera i ministra Fischera są dowodem odpowiedzialności obecnych przywódców
          Niemiec. Przypominają o pozytywnej roli tego pokolenia w uświadomieniu Niemcom
          w ostatnich trzydziestu latach ich własnej roli w tragedii, która zmusiła ich
          od opuszczenia swoich domostw.

          Głosy rozsądku i uspokojenia nastrojów nie padły, niestety, ze strony
          niemieckiej chadecji, która sprawia wrażenie, jakby stała się zakładnikiem
          ambicji Eriki Steinbach. Jednak Niemcy dyskutują dziś o kształcie Centrum
          przeciwko Wypędzeniom nie z racji liczebności lub znaczenia pokolenia
          wysiedlonych. To pokolenie stoi dziś nad grobem. Dyskusja Niemców o Centrum to
          raczej wynik debaty nie tylko niemieckiej prawicy, ale i lewicy nad redefinicją
          swojej narodowej tożsamości.

          Właśnie wskutek tego mało jeszcze rozpoznanego procesu odżywa wiele niechętnych
          Polakom stereotypów i może funkcjonować przy użyciu nowej europejskiej
          postępowej frazeologii. Liczni Polacy, obawiając się niepokojących
          nawyków "starych wypędzonych", akceptują tzw. model europejski.

          Czy jednak nie niesie on z sobą pewnych zagrożeń? Niepokoić musi chęć
          porównywania deportacji Niemców z ich stron rodzinnych z innymi wypędzeniami XX
          wieku - co sugerował ostatnio na przykład kanclerz Schröder czy wcześniej
          Markus Meckel. Tymczasem szukanie porównań z innymi wypędzeniami może stać się
          furtką do relatywizacji historycznej odpowiedzialności Niemców. Sekwencji
          wydarzeń, która jak w greckiej tragedii zaczęła się od masowego amoku poparcia
          dla Hitlera, udziału wielu późniejszych wypędzonych w okupacji Polski i Europy,
          a zakończyła się ucieczką w zimie 1945 roku i deportacjami w kolejnych latach.

          Bez fałszywych analogii

          Ta tragedia jest nieporównywalna w negatywnym sensie z wieloma innymi
          deportacjami innych ludów. Nieporównywalna, bo łączy w sobie odpowiedzialność
          moralną za poparcie zła z tragedią brutalnych konsekwencji tego wyboru.

          Jeśli szukać już analogii, to tak jak to już wskazywano - porównanie wytrzymuje
          tylko przypadek Serbów, którzy poparli szowinistyczne plany Miloszevicia i
          zapłacili za to wygnaniem z Chorwacji.

          W paradoksalny więc sposób chęć uniwersalizacji i humanizacji cierpień
          deportowanych wykreować może nowe konflikty i obawy sąsiadów Niemiec. Może
          ułatwić ucieczkę od pytania, co było prawdziwym początkiem tragedii. Szukanie
          analogii dla postawy Niemców pod rządami Hitlera w szowinizmach międzywojennej
          Europy służyć może pomniejszaniu wyjątkowości ich zbrodni. W debacie tej
          mieszają się stare jady tradycyjnego nacjonalizmu i utopie nowego
          postmodernistycznego widzenia historii. Przykład Eriki Steinbach pokazuje, że z
          obu tradycji myślowych można uczynić groźny koktajl oszałamiający nawet,
          wydawałoby się, trzeźwe niemieckie głowy. Dlatego nie upatruję w haśle
          europejskość panaceum na tendencje do czynienia z Niemców narodu ofiar.

          Godnego zamknięcia sporu nie rozwiąże się żadną łatwą formułą - ani narodową,
          ani europejską. Nie znajdzie się go też przy odrzuceniu chrześcijańskiego
          uniwersalizmu, jaki może pomóc pogodzić oba nasze narody. Niewiele zmieni też
          wypchnięcie Centrum do odległego bośniackiego Sarajewa. Wolę, by Niemcy sami,
          ale mądrze rozprawili się ze swoją narodową traumą.

          Tylko cierpliwy dialog Niemców z sobą i sąsiadami pozwoli na służące
          przyszłości zamknięcie rozrachunków z tragedią sprzed blisko sześćdziesięciu
          lat.

          • bebokk Wnioski 10.09.03, 22:57
            Semka zbytnio wierzy w dobroć obecnego rządu.
            Oni nawet mogą osobiście nie popierać Steinbach, ale nie mogą lekceważyć 15
            milionów wyborców ( wypędzonych i potomków ).
            Ponadto na lewicy też jest pełno szowinistów jak Glotz.
            I nie wiadomo, co w kim siedzi.
            Co do CDU i oceny Steinbach wypada się zgodzić.
    • tomek9991 Sylwetka Eriki Steinbach 15.09.03, 07:40
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1032&news_id=21679

      Przemilczanie niewygodnych faktów to specjalność szefowej niemieckiego Związku
      Wypędzonych. Odpowiadając na pytania ŻW, Erika Steinbach unikała jak ognia
      drażliwych kwestii z jej przeszłości.

      Obecna szefowa Związku Wypędzonych urodziła się 25 lipca 1943 roku w Rumii,
      koło Gdyni, na terenie Pomorza Gdańskiego. Jej ojciec Wilhelm Karl Hermann
      przybył na te ziemie jako żołnierz hitlerowskich wojsk okupacyjnych.
      Przywódczyni wypędzonych przyszła więc na świat jako dziecko okupanta, a nie
      mieszkańca tych terenów. By dodać tej historii pikanterii, z ziem tych
      wypędzono wcześniej mieszkających tam Polaków i Kaszubów.

      W oficjalnych biogramach przez długi okres zamieszczano bardzo lakoniczne
      informacje o pochodzeniu i dzieciństwie Steinbach. Chciała ona bowiem ukryć
      przeszłość, przedstawiając się jako wypędzona. Dopiero w 2000
      roku "Rzeczpospolita" ujawniła prawdę. Dziś Erika Steinbach nie próbuje więc
      już ubarwiać sobie biografii, a zaangażowanie w sprawy wypędzonych tłumaczy nie
      osobistym interesem, ale po prostu niemieckim patriotyzmem. - To sprawa całego
      narodu, a nie jednej osoby. Powinien się w nią zaangażować każdy, niezależnie
      od tego, czy wypędzenie osobiście go dotyczy czy też nie - stwierdziła w
      nieautoryzowanym wywiadzie dla ?ŻW?.

      W styczniu 1945 r., podobnie jak tysiące Niemców, rodzina Steinbach uciekła
      przed Sowietami na zachód. W RFN Erika próbowała kariery informatyka i
      skrzypaczki, ale jej prawdziwym żywiołem stała się polityka. Od 1974 r. działa
      w Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), należąc do jej prawicowego,
      nacjonalistycznego skrzydła. Głosowała przeciwko traktatowi granicznemu z
      Polską, ponieważ, jak powiedziała, na Wschodzie utraciła "swoje strony
      ojczyste" . Wtedy, w 1991 r., jeszcze mogła tak mówić, gdyż nikt nie dociekał,
      czy opowieści na temat jej pochodzenia są prawdziwe.

      Obecnie Steinbach przekonuje, że sprawa granic jest dla niej zamknięta. -
      Porozumienia Polski z Niemcami muszą być zachowane w takim brzmieniu, jak to
      zostało ustalone - zapewnia ŻW. Nie znaczy to jednak, że Polacy i Czesi są
      zwolnieni od zadośćuczynienia poszkodowanym Niemcom. Steinbach od czasu do
      czasu wspomina, że na Wschodzie są całe puste wsie, gdzie mogliby powrócić
      wypędzeni lub ich potomkowie.

      Od kiedy w 1998 r. stanęła na czele dwumilionowego Związku Wypędzonych (BdV),
      nieustannie występuje z roszczeniami pod adresem wschodnich sąsiadów Niemiec.
      Wezwała nawet władze Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej do postawienia
      kandydatom do UE warunku "uleczenia zbrodni wypędzenia". Liczba ofiar
      tej "zbrodni" w wypowiedziach szefowej BdV cały czas się zwiększa; ostatnio
      doszła do 15 milionów. Może Steinbach zaczęła zaliczać do wypędzonych również
      gestapowców i esesmanów uciekających ze Wschodu?

      Nie da się jednak ukryć, że na niemieckiej scenie politycznej szefowa BdV
      odniosła spory sukces. Udało jej się przełamać lody między wypędzonymi i
      lewicą. Niektórzy czołowi politycy SPD wsparli jej kontrowersyjny projekt
      budowy Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie. W samej CDU Steinbach stała
      się zaś jedną z najważniejszych postaci, wchodząc m.in. do zarządu tej partii.

      W dyskursie o wypędzeniach Erika Steinbach umiejętnie szermuje retoryką praw
      człowieka. - Kto mówi o Niemcach tylko jako o sprawcach i pomija niewinne
      niemieckie ofiary, w ogóle nie powinien używać słów "prawa człowieka" -
      podkreśliła, odpowiadając na jedno z naszych pytań. Tak jakby zapomniała, kto
      doprowadził do zdeptania tych praw w latach 1933-45.

      Pomijanie sprawczej roli Niemców w nieszczęściu, jakie dotknęło świat podczas
      II wojny światowej, jest głównym powodem braku porozumienia między Steinbach i
      jej potencjalnymi polskimi partnerami. W dyskusji z nami szefowa BdV
      podkreśliła, że "bardzo ją zdziwiły" argumenty prof. Władysława Bartoszewskiego
      przeciwko Centrum w Berlinie. - Przed trzema laty poinformowałam go pisemnie o
      naszej fundacji i wyraźnie podkreśliłam, że konkretna współpraca ze strony
      Polski bardzo by mnie ucieszyła (...). Niestety, na mój apel nie było żadnej
      reakcji - stwierdziła.

      Czy Steinbach nie rozumie, że ofiary wojny nie mogą podjąć dialogu z osobą,
      która w nieskończoność rozprawia o cierpieniach agresora, nie wspominając ani
      słowem o tym, co spotkało napadniętych?

      • barabas dziki chichot 15.09.03, 10:13
        A więc to jest ten polski amok...
        • Gość: Polityczny Re: Hi barabas ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 11:00

          Jak tam na poludniu Niemiec ???
          Zapisales sie juz do BdV ? Jezeli nie to masz okazje erycha potrzebuje ludzi .
          Tylko mam jedna prosbe nie truj na tym forum .
          Dzieki .
          • barabas Re: Hi barabas ! 15.09.03, 11:46
            Hallo, ja jestem z Berlina.
            Tylko sobie popatrzę. Nie chcę mącić tego polskiego bagienka...
            • Gość: Polityczny Re: Hi barabas ! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 12:27

              Jestes z Berlina ,miasta ,ktorym rzadzi pedal ,niezle ,dlatego tez Berlin
              splajtowal .
              Nie musisz i nikt ciebie do tego nie namawia, zebys macil polskie bagienko,
              ale spojrz na niemieckie ,to nie bagienko to po prostu szambo .
              • barabas Berlin i Hamburg 15.09.03, 13:29
                Mnie nie przeszkadza, że Wowereit jest homoseksualistą.
                Tak jak mieszkańcom Hamburga nie wadzi, że von Beust kocha inaczej.
                A finansowe kłopoty Berlina datują się z czasu rządów Dipkena...
                • Gość: Polityczny Re: Berlin i Hamburg IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 13:36

                  To mnie akurat malo obchodzi ,czy i jak kocha van Beust , Schill
                  i tak powroci na scene polityczna , choc wlasciwie nigdy z tej sceny nie
                  zszedl.
                  Tak to fakt ze Dipken narobil jaj ,ale dopelnil tego jednak Wowerweit .
                  • Gość: Edek Re: Berlin i Hamburg IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 15:21
                    Niewazne sa dlugi i plajty.Wazne,ze Berlin sie rozbudowywuje,bezrobotni dostaja forse a soziale zapomogi.I tak trzymac,pedaly i lesbije...
        • bebokk DZIKIE CHAMSTWO 15.09.03, 16:15
          Przychodzi bandyta do cudzego domu, bije gospodarza i go wypędza
          oraz sam ten dom zajmuje.
          Rodzi mu się córeczka.
          60 lat później córeczka twierdzi, że ją i tatusia-bandytę skrzywdzono
          przeganiając precz, kiedy miała 2 latka
          i nazywa całą swoją rodzinę ofiarami podłego gospodarza.
          Jak ten gospodarz śmiał przeżyć i wrócić do swojego domu ?
          Niech przeprosi za krzywdy jej i tatusia i zapłaci odszkdowanie !
      • Gość: ket Re: Sylwetka Eriki Steinbach IP: *.p.lodz.pl 15.09.03, 14:13
        Nigdzie nie znalazłem informacji na temat jej męża i dzieci. Prawdpodobnie więc
        jest bezdzietna a jej "dziećmi" są .. wypędzeni.
    • tomek9991 Głosy inicjatorów Centrum 15.09.03, 07:45
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1670969.html
      • Gość: rafal Re: Głosy inicjatorów Centrum IP: *.proxy.aol.com 15.09.03, 12:54
        Niemcy tak czy siak nie chca przyjac do swiadomosci stosunku Polski i Czech do
        tworzonego centrum. Mowia, ze dyskutuja a robia swoje. Tak bylo, tak jest i tak
        bedzie.
        Ubawilo mnie ponizsze stwierdzenie p. Sybille Dreher:
        "W Polsce istnieją miejsca pamięci, takie jak Westerplatte, które też mogłabym
        odczuwać jako zagrożenie".
        • Gość: V.C. Stoiber popiera C.P.W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 14:36
          Niemcy/ Stoiber popiera "bez ograniczeń" projekt Eriki Steinbach

          - Premier Bawarii Edmund Stoiber powiedział w poniedziałek, że "bez
          ograniczeń" popiera projekt budowy w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom w
          wersji proponowanej przez Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV). Szefową BdV jest
          Erika Steinbach

          Podczas spotkania z grupą dziennikarzy zagranicznych w Monachium Stoiber
          wyraził przypuszczenie, że wobec sprzeciwu ze strony kanclerza Gerharda
          Schroedera wobec projektu Steinbach centrum powstanie jako instytucja prywatna

          "Rząd nie jest w stanie przeszkodzić w utworzeniu centrum. Tak daleko jego
          władza nie sięga" - powiedział premier Bawarii

          Wyjaśnił, że Niemcy muszą mieć prawo do upamiętnienia cierpień 12 mln
          wypędzonych oraz 2 mln osób, które zmarły podczas wypędzenia

          Stoiber podkreślił, że powstanie centrum w stolicy Niemiec nie oznacza
          relatywizacji hitlerowskich zbrodni. "Taki sposób myślenia to nieporozumienie" -
          dodał. "Niemcy pamiętają, że źródłem całego zła, także wypędzeń, był Adolf
          Hitler" - powiedział premier Bawarii

          Utworzona w roku 2000 z inicjatywy Steinbach fundacja dąży do utworzenia w
          Berlinie placówki, która ma być m.in. mauzoleum poświęconym ofiarom wypędzenia
          Niemców z Europy Środkowej i Wschodniej

          Kanclerz Schroeder, minister spraw zagranicznych Joschka Fischer oraz politycy
          polscy i czescy przeciwni są powstaniu takiego centrum w Berlinie. Krytycy
          projektu Steinbach uważają, że "narodowe" centrum kierowane przez Niemiecki
          Związek Wypędzonych wpłynie negatywnie na stosunki Niemiec z Polską, Czechami i
          innymi sąsiadami

          Jacek Lepiarz (PAP) , 15.09.
          • Gość: V.C. Cohn-Bendit popiera C.P.W.,ale poza Niemcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 15:36
            Cohn-Bendit za C.P.W. poza Niemcami

            Daniel Cohn-Bendit, lider frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim opowiada
            się za utworzeniem europejskiego Centrum Przeciwko Wypędzeniom, ale poza
            Niemcami. Parlamentarzysta wskazuje za odpowiednie miejsce Polskę lub tereny
            dawnej Jugosławii.

            Legendarny przywódca rebelii studenckiej z Paryża z 1968 r. napisał w
            komunikacie prasowym: "Wbrew niektórym doniesieniom mediów europejskich nigdy
            nie popierałem pomysłu centrum wypędzonych w Berlinie”.

            Podobny pomysł, czyli budowy C.P.W. poza Niemcami cieszy się także poparciem
            ministra spraw zagranicznych Niemiec, Joschki Fischera.

            źródło : www.lewica.pl


            • tomek9991 Szczyty obłudy 15.09.03, 22:24
              Centrum jest postanowione w Berlinie i cześć.
              Taraz tylko trzeba rznąć głupa i cynicznie okłamywać Polaków i Czechów bajkami
              że centrum będzie europejskie.
              Ten Glotz z SPD to czysty nazista.
              Z jego wypowiedzi aż tryska nienawiść do Czechów.
              Nie dizwię się, że Czesi wypędzili Niemców z Sudetów.
              To był jedyny sposób na pozbycie się największych wrogów czeskiego narodu od
              średniowiecza.
              Nimecy Sudeccy zawsze występowali przeciwko Czechom od Husa zaczynając i w
              końcu dostali za swoje.
              • Gość: ! Re: Szczyty obłudy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 22:49
                tomek9991 napisał:

                > Centrum jest postanowione w Berlinie i cześć.
                > Taraz tylko trzeba rznąć głupa i cynicznie okłamywać Polaków i Czechów
                bajkami
                > że centrum będzie europejskie.
                > Ten Glotz z SPD to czysty nazista.
                > Z jego wypowiedzi aż tryska nienawiść do Czechów.
                > Nie dizwię się, że Czesi wypędzili Niemców z Sudetów.
                > To był jedyny sposób na pozbycie się największych wrogów czeskiego narodu od
                > średniowiecza.
                > Nimecy Sudeccy zawsze występowali przeciwko Czechom od Husa zaczynając i w
                > końcu dostali za swoje.


                czy wiesz, ze czesc niecow stala po stronie husa, tak samo jak czesc czeskich
                katolikow stala po stronie niemieckich katolikow.
                to nie byl ruch narodowo-wyzwolenczy lecz wojna religijna.
              • Gość: V.C. do tomka 9991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 23:25
                tomek9991 napisał:

                > Centrum jest postanowione w Berlinie i cześć.

                Bo Ty tak powiedziałeś ?

                Póki co Stoiber , ani tym bardziej Steinbach nie jest kanclerzem .
                • bebokk Do V.C. 15.09.03, 23:29
                  Rzecz w tym, że Tomek ma chyba rację.
                  Rząd niemiekci mówi co innego niż CDU, bo musi tak mówić, aby nie drażnić
                  Polskę i Czechy przed debatą o konstytucji.
                  Ponadto CDU ma tak miażdżącą przewagęw ondazach, że wygra wybory w cuglach.
                  A w SPD tez bardzo wielu popiera centrum.
                  • Gość: V.C. do bebokka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 23:35
                    bebokk napisał:

                    > Rzecz w tym, że Tomek ma chyba rację.
                    > Rząd niemiekci mówi co innego niż CDU, bo musi tak mówić, aby nie drażnić
                    > Polskę i Czechy przed debatą o konstytucji.
                    > Ponadto CDU ma tak miażdżącą przewagęw ondazach, że wygra wybory w cuglach.
                    > A w SPD tez bardzo wielu popiera centrum.

                    A może wiesz , jakie jest zdanie na ten temat obecnej szefowej CDU , pani
                    Angeli Merkel ?
                    • bebokk Re: do bebokka 16.09.03, 00:00
                      To chyba dość zakłamana osóbka.
                      Kiedyś mówiła o przyjaźni z Polską i chwaliła Bartoszewskiego,
                      a teraz całkowicie popiera Steinbach.
                      W CDU jest jedna osoba OK, to Rita Süssmuth z dawnej ekipy Kohla,a w SPD Meckel.
                      • Gość: ! Re: do bebokka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.03, 00:10
                        bebokk napisał:

                        > To chyba dość zakłamana osóbka.
                        > Kiedyś mówiła o przyjaźni z Polską i chwaliła Bartoszewskiego,
                        > a teraz całkowicie popiera Steinbach.
                        > W CDU jest jedna osoba OK, to Rita Süssmuth z dawnej ekipy Kohla,a w SPD
                        Meckel
                        > .

                        niestety o tym, czy dana osoba jest ok czy mniek ok decyduje niemiecki wyborca
                        a nie jakis cieszyniak.

                        ps.
                        moze do wiednia?
                        pozwolcie w cieszynskim otworzyc austriackie szkoly (tak jak wam pozwalano
                        wtedy otwierac polskie). wy bedziecie mogli kandydowac do parlamentu
                        wiedenskiego i vicewersa.
                        jezeli jestesmy juz przy prawach czlowieka - najwyzszy czas postawic w
                        schlesien tablice z nazwami mijscowosci w dwoch jezykach oraz zabrac sie za
                        niemiecki, jako 2-gi jezyk urzedowywink
                        • bebokk Dobrze się czujesz ? 16.09.03, 00:18
                          Dwujęzyczne nazwy miejscowości na Śląsku Cieszyńskim ?
                          Po czeskiej stronie są, bo tam mieszka około 70 000 Polaków.
                          A po polskiej 99% to Polacy.
                          A przed 1939 w Cieszynie żyło kilka tysięcy Niemców i mieli swojego
                          wiceburmistrza oraz wszelkie prawa.
                          Szkół z niemieckim językiem nauczania nie było, bo zabrakło dzieci chętnych do
                          nauki wtym języku.
                          Ale w Bielsku było ich sporo, iszkół i dzieci
                          Po wojnie sporo Niemców z Cieszyna zostało. Wystarczyło, ze zadeklarowali
                          polską narodowość i nikt ich nie wypędził.

                          Do Niemiec pojechali ci, co nagrzeszyli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka