Dodaj do ulubionych

Czy chcecie OBCYCH w Polsce?

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.01, 19:00
Cz checie OBCYCH w Polsce?

W pierwszym odruchu większość powie TAK. Ale mnie się
wydaje, że trzeba nad tym głębiej zastanowić się.
Polsce niebawem grozi napływ emigrantów. Arabów,
murzynów, hindusów, chińczyków, wietnamczyków,
afgańczyków, czy ja w końcu wiem kogo jeszcze? I to
nie są żadni uchodźcy polityczni tylko przybysze do
SOCJALU. I w zdecydowaniej ilości z poza naszego kręgu
kulturowego. A to implikuje określone konsekwencje. Bo
oni nie chcą uszanować europejskich zwyczajów tylko
szanują wymienialność waluty. Ograniczę się tylko do:
- przestępczość; np. w Niemczech głównie ze strony
imigrantów
- teroryzm; w Europie główne zagrożenie to wojujący
Islam
- zamykanie się w swoim kręgu kulturowym; nie dawno w
Niemczech Kurd zabił młodego Niemca bo śmiał umówić
się na randkę z Arabką
- ignorancja naszych zwyczajów; kilka miesięcy temu
holenderska nauczycielka w rozmowie ze mną żaliła się,
że nie może normalnie pracować w szkole bo arabscy
uczniowie nie przyjmują do wiadomości, że KOBIETA może
ich uczyć i im coś kazać (mówiąc to, rozglądała się
czy nikt nie słyszy).
Można by tak długo. Ciekawe jest to, że OBCY mają
znakomitą broń przeciw rasie białej. Jakiekolwiek
zwrócenie im uwagi powoduje natychmiastową reakcję w
postaci zarzutu o RASIZM. I każdy chowa uszy. Bo
zarzut jest śmiertelny. To śmierć polityczna. I nikomu
nie przyjdzie do głowy, że np. ten Kurd który zabił
Niemca to rasista. Bo rasistą może być tylko BIAŁY.
Takie są skutki rządów Eurolewicy. Niedawno w
Wiadomościach jak przedstawiciel UE (Murzyn zresztą)
mówił podniesionym głosem, że my Polacy to w ogóle nie
jesteśmy przygotowani do Unii bo nie mamy planu
przyjmowanie imigrantów. Z góry nam określa, że musimy
przyjmować! A może lewica realizuje tym sposobem swój
sen o zniszczeniu kultury i tradycji wielowiekowej
Europy? Na szczeście są jeszcze ludzie odważni jak Le
Pen, którzy nie boją się mówić prawdy. Przyjmujmy
PRAWDZIWYCH uchodźców! I tych, którzy są powiązani
rodzinnie z naszymi obywatelami.
Obserwuj wątek
        • Gość: emigrant Bez przesady IP: 216.172.6.* 07.04.01, 22:11
          Zauwaz ze Polska kultura do tego stopnia spolonizowala np. Litwinow
          ze sie do dzis jej obawiaja. Ja jestem emigrantem. Gdyby negatywne
          nastawienie do emigrantow przewazylo w Europie, bylbym w ciezkich
          opalach. Mysle ze jako emigrant mam wklad w kulture mojej nowej
          ojczyzny i tylko zasciankowa kontrkultura (przyklad: napij sie panie Kaziu,
          by tylko swinie nie pija! etc.), ma sie czego obawiac.

          Poza tym Polska jest na granicy ujemnego przyrostu naturalnego i czy
          tego chcemy czy nie, bedzie musiala przyjac cudzoziemcow. Nie obawiajmy
          sie innych ras ani kultur (z wyjatkami). Najbardziej obawialbym sie kultury
          dekadenckiej (propagowanej przez lewice) i kultury islamskiej ktora
          ma tendencje zeby dominowac. Islam znaczy podporzadkowanie. Nawrocenie
          z islamu na inna religie jest karane smiercia. Kobiety islamskie nie moga
          poslubic nikogo z innej religii. Mezczyzni moga, ale dzieci musza byc wychowywane
          w islamie. Po osiagnieciu krytycznej masy muzulmlanie albo chca sie odszczepic
          (np. Kaszmir, Kosovo, Erythrea, poludniowe Filiipiny), albo zdominowac (Nigeria,
          Indonezja, Nagorny Karabach etc). Amerykanie stosuja tzw. "kwoty" czyli
          racjonuja ilu imigrantow chca przyjac z danej grupy kuturowej. Na razie
          to dziala.
          • Gość: JacekPoz Zachować umiar - przez szacunek dla innych kultur choćby. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.01, 15:12
            Ktoś wspomniał, że USA może być wzorem, a ktoś inny, że USA to co innego.
            Jeśli już, to faktycznie: USA to coś innego, bo to kraj stworzony przez
            imigrantów (kto pamięta jak wyglądało "integrowanie" Indian lub "imigracja"
            Murzynów?) i do tego bardzo młody, o jeszcze nie wykształconym zdecydowanie
            poczuciu odrębności tradycji i kultury. Jednak i tam dochodzi do potężnych
            konfliktów etnicznych, jak ten w Los Angeles parę lat temu, kiedy dopiero
            interwncja Gwardii Narodowej położyła kres ofiarom.
            Uważam, że w polityce imigracjyjnej państwa nadrzędnym celem powino być dobro i
            interes Polski, nie zaś złudne poczucie misji uszczęśliwiania innych, którzy
            chcą w naszym kraju się osiedlić. Piszę złudne, gdyż tak naprawdę to na ogół
            jest tak, że jeśli nawet cudzoziemcowi w nowym kraju powiodło się materialne i
            jest jednocześnie dobrze traktowany przez otoczenie, traktujące go jak swojego,
            to nawet wówczas nie czuje on się tutaj, tak jak u siebie, tęskni do swoich
            bliskich, przyjaciół, a poza tym czuje się wyrwany ze swego kręgu obyczjowego,
            kulturowego. (Wiem coś na ten temat, bo sam mieszkałem za granicą, skąd po
            latach powróciłem do Polski).
            Bywa jednak i tak, że zarówno sytuacja materialna imigranta, jak i stopień jego
            akceptacji przez otoczenie jest daleki od pożądanego ideału. Wobec takich
            zagrożeń, czy przynajmniej dyskomfortu (kończącego sie często poczuciem
            wykorzenienia, samotności, a nawet depresją lub wręcz samobojstwem), właśnie w
            imię troski o los obcokrajowcow należy działać na rzecz poprawy sytuacji w ich
            krajach. Jeśli bowiem sytuacja u nich miałaby się w wyniku naszych zabiegów
            poprawić choćby tylko minimalnie to oni i tak wówczas nie będą szukać
            wątpliwego szczęścia na obczyźnie.
            Jak widać, moje rozważania nt. imigrantów nie wychodzą od kwestii obrony
            polskiej tożsamości, tradycji, etc., lecz dobra imigrantów. Nie oznacza to
            jednak, abym ignorował wagę spójności społeczństwa, która określana jest
            właśnie przez tradycję. To, że poczucie więzi między ludźmi jest nam potrzebne,
            to rzecz oczywista. Mają tę więź zarówno Egipcjanie, tak jak Grecy, Anglicy,
            Izraelczycy, Polacy czy Nigeryjczycy. Każda z tych nacji czuje się najlepiej u
            siebie, wśród swoich. Każdemu też z przedstawicieli tych i innych nacji jest
            tez miło jeśli okazujemy wobec nich zainteresowanie ich krajem obyczajami i
            jest im szczególnie fajnie, jeśli powiemy coś miłego o jego ziomkach, o ich
            narodach. Co rownież oczywiste, każda z tych nacji czuje się źle, jeśli nie
            sznuje sie ich tożsamości, obyczajów, tradycji, a jest jeszcze gorzej jeśli
            narzuca się jej obce obyczaje. A jest tak np. w Niemczech, gdzie władze tego
            kraju np. nie pozwalają nauczycielkom pochodzenia muzułmańskiego noszenia -
            podczas zajęć w klasie- chust na głowie, czy też -jak ktoś tu wspomniał-
            wiązania się Niemca z Turczynką. I trudno mieć tutaj pretensje i żal do którejś
            ze stron: trudno bowiem odmówić prawo Niemcom, że określają takie a nie inne
            kryteria obowiązujące w (niemieckich, było nie było) szkołach (a chodzi tu o
            zachowanie świeckości szkoły). Trudno też dziwić się muzułmance-nauczycielce,
            że chce zachować atrybut jej narodowości, chustkę.
            Takie konflikty moga podlegac eskalacji, i obawiam się, że staną się one
            częstsze i gwałtowniejsze w miarę zwiększania się ilości imigrantów wobec
            ludności miejscowej, kiedy po prostu imigranci poczują się mocniejsi. Do
            konfliktów tych będzie tez, obawiam się, dochodziło między samymi grupami
            etnicznymi. Nie ma między nimi prawie zadnej komunikacji, nie wspominając o
            solidarności, a jeśli juz to wobec Niemcow, co wcale dobrze nie rokuje, gdyz to
            właśnie dotychczasowa pozytywnie stymulująca dominacja jednej nacji, Niemców,
            miarkuje zachowania mniejszości - wobec samych Niemców, demokratycznego
            państwa, jak i między samymi nacjami imigranckimi.
            Paradoksem jest, że często dochodzi do konfliktów między imigrantami i
            najbardziej przychylnymi wobec imigracji Niemcami. Okazuje sie bowiem
            mianowicie, że liberalna obyczajowość tych ostatnich stoi w jaskrawej
            sprzeczności z tradycją i wrażliwością imigrantów (niekoniecznie tylko Turków,
            Kurdów, ale także i nacji europejskich, jak np. Hiszpanów, Włochów, czy
            Polaków). Tak, czy siak, nie ma zadnej integracji imigrantów ani między sobą,
            ani ich z Niemcami. Przeciwnie: tworzą się samoistnie getta - wbrew woli
            Niemców (Francuzów, Szwedów, Szwajcarów, etc), które wręcz wzmacniaja
            hermetyczność obyczajową wśród nacji imigranckich, niz ją liberalizują. I tak
            np. często Turcy-mężczyźni są bardziej fundamentalni w Niemczech, niż ich
            rodacy w Turcji, np. w kwestii równouprawnienia kobiet. Dlaczego? Dlatego, że
            równouprawnienie utozsamiaja z Niemcami, a więc obcymi.
            Oczywiste jest, że opisana sytuacja pogarsza sie wraz z pogorszeniem sytuacji
            materialnej. Dopóki Turcy maja pracę, dopóty nie tłuka sie z Kurdami. Kiedy
            Niemcy szukają winnych bezrobocia - walą imigrantów. Trzaeba pamietać tu, że
            Polska jest i długo jeszcze będzie znacznie uboższym krajem niz Niemcy (i
            obowiazkiem państwa jest dbać najpierw o choćby minimalny dobrobyt swoich
            własnych obywateli, inaczej państwo traci sens).
            Tak więc problematyka imigracyjna jest b. złożona. Rzecz jasna nie jestem
            przeciw pojedynczemu osiedlaniu się w Polsce obcokrajowców, również ze względów
            zawodowych, itp. , nie wspominając rzecz jasna małżeństw, łączenia rodzin,
            etc.. To poza wszystkim wzbogaca nas, nasza kulturę. Przesada działa odwrotnie,
            a do tego -bywa- gwałtownie. Tak jak należy sznować inne narody, ich kultury
            (nie wymagając np. od Egipcjan, Greków, czy Niemców by zmieniali swą kulturę
            np. na polską, turecką, niemiecką, itp), tak i my mamy prawo żyć w swoim kraju,
            po swojemu.
            Na koniec. Wiem jak nielojalni są obcokrajowcy mieszkający w Niemczech wobec
            tego przyjaznego na ogół imigrantom społeczeństwu, jak choćby Polacy (ale nie
            tylko) "walą Niemców w rogi" (Niemcy też nie sa święci wobec swego państwa, ale
            jednak dalece mniej, a poza tym są u siebie, i do tego maja dość swoich
            problemów, także ze swoimi ziomkami, którzy żerują na innych Niemcach).
            Wniosek: imigranci są często nielojalni (nie wspominam o przestępstwach - to
            nie zawsze tak jest, ale też jest, co nie ułatwia wcale życia reszcie
            obcokrajowców, zresztą) wobec swoich nowych krajów, tym częściej, im jest ich
            więcej i im są silniejszi (także wtedy , gdy są zamożniejsi).





            • Gość: JacekPoz Re: Zachować umiar - przez szacunek dla innych kultur choćby. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.01, 22:48
              Dziś w głównym wydaniu wiadomościw I programie niemieckiej telewizji publicznej
              ARD, podano informację, cytat wypowiedzi znanej berlińskiej radnej B.John.
              Otóż, zaapelowała ona do żyjących w Niemczech Turków (ok. 2 mln, w tym ok 0,5
              mln Kurdów), aby ci zamiast przekazywać corocznie do Turcji ok. 2 mld marek,
              przeznaczali je choćby w części na własną edukację. Wypowiedź ta nawiązuje do
              problemu bezrobocia wśród Turków. W Berlinie 40 % Turków jest bezrobotnych - bo
              nie maja dobrego wykształcenia, a ponadto, jak powiedziała John, jeszcze w 3
              pokoleniu tureccy rodzice znają słabo język niemiecki i ze swymi dziećmi
              rozmawiają wyłącznie po turecku.
              Podkreślić chcę, że nie jest to moja opinia, choć jakoś pokrywa się z tym co
              wcześnie napisałem.
            • Gość: Perła Re: Zachować umiar - przez szacunek dla innych kultur choćby. IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.01, 23:20
              doskonały tekst. Właśnie; masowa imigracja nie MUSI dobrze służyć samym
              imigrantom. Że też nikt na to nie zwraca uwagi. W RTL (dzisiaj zresztą) mówili
              o "niewolnikach" z Azji, którzy przyjeżdzając do Europy wykonują prace niegodne
              i mało płatne. Bezczelność takiego sformułowania jest oczywista. Cóż to
              za "niewolnik" jak sam przyjeżdża i do tego może wyjechać kiedy chce? Niedługo
              lewica zacznie nas białych nazywać barbarzyńcami bo dajemy za mały SOCJAL.
            • Gość: Aga Re: Zachować umiar - przez szacunek dla innych kultur choćby. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 00:17
              Gość portalu: JacekPoz napisał(a):

              > Ktoś wspomniał, że USA może być wzorem, a ktoś inny, że USA to co innego.
              > Jeśli już, to faktycznie: USA to coś innego, bo to kraj stworzony przez
              > imigrantów (kto pamięta jak wyglądało "integrowanie" Indian lub "imigracja"
              > Murzynów?) i do tego bardzo młody, o jeszcze nie wykształconym zdecydowanie
              > poczuciu odrębności tradycji i kultury. Jednak i tam dochodzi do potężnych
              > konfliktów etnicznych, jak ten w Los Angeles parę lat temu, kiedy dopiero
              > interwncja Gwardii Narodowej położyła kres ofiarom.
              > Uważam, że w polityce imigracjyjnej państwa nadrzędnym celem powino być dobro i
              >
              > interes Polski, nie zaś złudne poczucie misji uszczęśliwiania innych, którzy
              > chcą w naszym kraju się osiedlić. Piszę złudne, gdyż tak naprawdę to na ogół
              > jest tak, że jeśli nawet cudzoziemcowi w nowym kraju powiodło się materialne i
              > jest jednocześnie dobrze traktowany przez otoczenie, traktujące go jak swojego,
              >
              > to nawet wówczas nie czuje on się tutaj, tak jak u siebie, tęskni do swoich
              > bliskich, przyjaciół, a poza tym czuje się wyrwany ze swego kręgu obyczjowego,
              > kulturowego. (Wiem coś na ten temat, bo sam mieszkałem za granicą, skąd po
              > latach powróciłem do Polski).
              > Bywa jednak i tak, że zarówno sytuacja materialna imigranta, jak i stopień jego
              >
              > akceptacji przez otoczenie jest daleki od pożądanego ideału. Wobec takich
              > zagrożeń, czy przynajmniej dyskomfortu (kończącego sie często poczuciem
              > wykorzenienia, samotności, a nawet depresją lub wręcz samobojstwem), właśnie w
              > imię troski o los obcokrajowcow należy działać na rzecz poprawy sytuacji w ich
              > krajach. Jeśli bowiem sytuacja u nich miałaby się w wyniku naszych zabiegów
              > poprawić choćby tylko minimalnie to oni i tak wówczas nie będą szukać
              > wątpliwego szczęścia na obczyźnie.
              > Jak widać, moje rozważania nt. imigrantów nie wychodzą od kwestii obrony
              > polskiej tożsamości, tradycji, etc., lecz dobra imigrantów. Nie oznacza to
              > jednak, abym ignorował wagę spójności społeczństwa, która określana jest
              > właśnie przez tradycję. To, że poczucie więzi między ludźmi jest nam potrzebne,
              >
              > to rzecz oczywista. Mają tę więź zarówno Egipcjanie, tak jak Grecy, Anglicy,
              > Izraelczycy, Polacy czy Nigeryjczycy. Każda z tych nacji czuje się najlepiej u
              > siebie, wśród swoich. Każdemu też z przedstawicieli tych i innych nacji jest
              > tez miło jeśli okazujemy wobec nich zainteresowanie ich krajem obyczajami i
              > jest im szczególnie fajnie, jeśli powiemy coś miłego o jego ziomkach, o ich
              > narodach. Co rownież oczywiste, każda z tych nacji czuje się źle, jeśli nie
              > sznuje sie ich tożsamości, obyczajów, tradycji, a jest jeszcze gorzej jeśli
              > narzuca się jej obce obyczaje. A jest tak np. w Niemczech, gdzie władze tego
              > kraju np. nie pozwalają nauczycielkom pochodzenia muzułmańskiego noszenia -
              > podczas zajęć w klasie- chust na głowie, czy też -jak ktoś tu wspomniał-
              > wiązania się Niemca z Turczynką. I trudno mieć tutaj pretensje i żal do którejś
              >
              > ze stron: trudno bowiem odmówić prawo Niemcom, że określają takie a nie inne
              > kryteria obowiązujące w (niemieckich, było nie było) szkołach (a chodzi tu o
              > zachowanie świeckości szkoły). Trudno też dziwić się muzułmance-nauczycielce,
              > że chce zachować atrybut jej narodowości, chustkę.
              > Takie konflikty moga podlegac eskalacji, i obawiam się, że staną się one
              > częstsze i gwałtowniejsze w miarę zwiększania się ilości imigrantów wobec
              > ludności miejscowej, kiedy po prostu imigranci poczują się mocniejsi. Do
              > konfliktów tych będzie tez, obawiam się, dochodziło między samymi grupami
              > etnicznymi. Nie ma między nimi prawie zadnej komunikacji, nie wspominając o
              > solidarności, a jeśli juz to wobec Niemcow, co wcale dobrze nie rokuje, gdyz to
              >
              > właśnie dotychczasowa pozytywnie stymulująca dominacja jednej nacji, Niemców,
              > miarkuje zachowania mniejszości - wobec samych Niemców, demokratycznego
              > państwa, jak i między samymi nacjami imigranckimi.
              > Paradoksem jest, że często dochodzi do konfliktów między imigrantami i
              > najbardziej przychylnymi wobec imigracji Niemcami. Okazuje sie bowiem
              > mianowicie, że liberalna obyczajowość tych ostatnich stoi w jaskrawej
              > sprzeczności z tradycją i wrażliwością imigrantów (niekoniecznie tylko Turków,
              > Kurdów, ale także i nacji europejskich, jak np. Hiszpanów, Włochów, czy
              > Polaków). Tak, czy siak, nie ma zadnej integracji imigrantów ani między sobą,
              > ani ich z Niemcami. Przeciwnie: tworzą się samoistnie getta - wbrew woli
              > Niemców (Francuzów, Szwedów, Szwajcarów, etc), które wręcz wzmacniaja
              > hermetyczność obyczajową wśród nacji imigranckich, niz ją liberalizują. I tak
              > np. często Turcy-mężczyźni są bardziej fundamentalni w Niemczech, niż ich
              > rodacy w Turcji, np. w kwestii równouprawnienia kobiet. Dlaczego? Dlatego, że
              > równouprawnienie utozsamiaja z Niemcami, a więc obcymi.
              > Oczywiste jest, że opisana sytuacja pogarsza sie wraz z pogorszeniem sytuacji
              > materialnej. Dopóki Turcy maja pracę, dopóty nie tłuka sie z Kurdami. Kiedy
              > Niemcy szukają winnych bezrobocia - walą imigrantów. Trzaeba pamietać tu, że
              > Polska jest i długo jeszcze będzie znacznie uboższym krajem niz Niemcy (i
              > obowiazkiem państwa jest dbać najpierw o choćby minimalny dobrobyt swoich
              > własnych obywateli, inaczej państwo traci sens).
              > Tak więc problematyka imigracyjna jest b. złożona. Rzecz jasna nie jestem
              > przeciw pojedynczemu osiedlaniu się w Polsce obcokrajowców, również ze względów
              >
              > zawodowych, itp. , nie wspominając rzecz jasna małżeństw, łączenia rodzin,
              > etc.. To poza wszystkim wzbogaca nas, nasza kulturę. Przesada działa odwrotnie,
              >
              > a do tego -bywa- gwałtownie. Tak jak należy sznować inne narody, ich kultury
              > (nie wymagając np. od Egipcjan, Greków, czy Niemców by zmieniali swą kulturę
              > np. na polską, turecką, niemiecką, itp), tak i my mamy prawo żyć w swoim kraju,
              >
              > po swojemu.
              > Na koniec. Wiem jak nielojalni są obcokrajowcy mieszkający w Niemczech wobec
              > tego przyjaznego na ogół imigrantom społeczeństwu, jak choćby Polacy (ale nie
              > tylko) "walą Niemców w rogi" (Niemcy też nie sa święci wobec swego państwa, ale
              >
              > jednak dalece mniej, a poza tym są u siebie, i do tego maja dość swoich
              > problemów, także ze swoimi ziomkami, którzy żerują na innych Niemcach).
              > Wniosek: imigranci są często nielojalni (nie wspominam o przestępstwach - to
              > nie zawsze tak jest, ale też jest, co nie ułatwia wcale życia reszcie
              > obcokrajowców, zresztą) wobec swoich nowych krajów, tym częściej, im jest ich
              > więcej i im są silniejszi (także wtedy , gdy są zamożniejsi).
              >
              > W pełni się zgadzam. Izrael to ilustruje: dwa podobnie liczne narody w jednym
              państwie, to o jeden za dużo (który?), jak widać. Nie tylko Izrael, bo i
              Irlandia, Jugosławia, etc.
              >
              >
              >

      • Gość: ICEK POL Re: Pan Perleman to żyd !!!! IP: *.unregistered.formus.pl 29.04.01, 17:43
        ŻYDZI JA WAS NIE ROZUMIĘ ŻYJECIE W OBCYM KRJU TO ZACHOWUJCIE SIĘ JAK GOŚCIE NIE
        OBRAŹAJCIE DOMOWNIKÓW A TAK SIĘ NIESTETY ZDARZA. PANOWIE URBAN I SZYMON WEŹCIE
        TO TOWARZYSTWO W SWOICH GMINNACH ZA MORDĘ BO CO ZA DUŻO TO IŚWINIA NIE ZJE
        POLSKA MA BYĆ POLSKA TOLERANCYJNA, ALE NIE WYMYŚLAJCIE ŻE WAM SIĘ TU KRZYWDA
        DZIEJE, A KOMU JEST ŹLE NIECH JEDZIE TAM GDZIE BĘDZIE MU DOBRZE. PANOWIE ŻYDZI
        BĘDZIE DOBRZE JAK BĘDZIECIE CHODZIĆ Z OTWRTĄ PRZYŁBICĄ I POWIECIE CO CHCECIE I
        CO POTRAFICIE A NIE POD PŁASZCZYKIEM NOWAKA I KOWALSKIEGO BĘDZIECIE SNUĆ CIĄGŁE
        INTRYGI O ANTYSEMITYŹMIE I INNE. JEST WAM W POLSCE ZA DOBRZE NAIWNYCH POLACZKÓW
        OSZUKUJECIE NA KAŻDYM KROKU I TRZEBA JESZCZE WAS PRZEPRASZAĆ. MOSKAL MA RACJĘ.
    • Gość: xxx Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 07.04.01, 22:00
      Jasne , ze nie.Tyle, ze pewnie bedziemy musieli chciec z woli m.in. tych durni
      i cwaniaczkow (miejscowki dla nich w aparacie!) co nas pchaja do tej szmacianej
      UE.Juz dzis dosc jest band i mafii wschodnich i wietnamskich. Brakuje jeszcze
      jakichs pieprzonych Talibow, co beda srac na nasza kulture ,spzredawac heroine
      i terrozyzowac wg. uznania obywateli i panstwo.Panstwo zreszta , sady i
      policja i tak w zasadzie nie istnieje, wiec co najmniej o jeden powazny problem
      byloby mniej.Poza tym; tez mam dosyc wcisnietej nam przez wybrane media i
      jednostki "poprawanosci politycznej" ,zakazujacej m.in. otwarcie wypowiadac
      swoje zdanie;"rasista" i jestes ugotowany, nie trzeba argumentacji!To (ta
      forma "poprawnosci") sie chyba juz dlugo nie utrzyma!Poza tym to straszne
      kurestwo, ze od 10 lat brak jest korzystnych dla Polakow ,szczegolnie ze
      wschodu regulacji, natomiast toleruje sie wiecznie w imie (cego?) np.
      wietnamskich bandytow!
        • Gość: Luzer Re: Do Perły IP: *.opole.dialup.inetia.pl 08.04.01, 03:50
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Luzer; napisz coś o problemie o którym napisałem a nie
          uciekaj się do inwektyw.
          >
          > Nie bądź taki asertywny.


          O, przepraszam, nie uciekam się do żadnej inwektywy.
          Nazwałem Ciebie - człowieka słowem, którym Ty określiłeś
          innych - ludzi, więc o co Ci chodzi?
          • Gość: Al Re: Obcy? Kto? IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 08.04.01, 12:15
            Witaj Luzer, i ty fałszywa Perełko

            Jeżeli Polska będzie szła dotychczasową (słuszną) drogą do wspólnej Europy to
            poamietajcie, że za , no może nie 3-5 ale za 15 lat trudno będzie posługiwac
            się takimi kryteriami: swój -obcy. Kto będzie swoim , kto obcym. Obawiam si ę
            jednak,że izolacjonizm i tradycjonalizm części Polaków szybko da nam znać o
            sobie (Luka, Perła,&Co.)i problem będzie z realizacją międzynarodowych ustaleń
            i ich dotrzymaniem (w kwestii stosunku do innych nacji)jakie Polska weźmie na
            siebie po dociągnieciu do norm unijnych. Oszołomy Tejkowskiego i okolic mogą
            dac wszystkim do wiwatu.
            Trzeba b ędzie zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy jednym z wielu narodów
            mających identyczne prawa i obowiązki a rozwijać swoja polskość nie izolując
            się ale otwierając na innych. Dla zaskorupiałej prawicy bedzie to trudne do
            strawienia. No chyba, że hr.Luka herbu (jakiego?) będzie mógł sprawić sobie
            wietnamskiego służącego, wtedy uzna , że jest OK.
            Sadzę, że część ukrytych do tej pory fobiiprawicy da znać o sobie szybciej niz
            się spodziewamy.
          • Gość: Perła Re: Do Luzera IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.01, 14:16
            Gość portalu: Luzer napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > Luzer; napisz coś o problemie o którym napisałem a nie
            > uciekaj się do inwektyw.
            > >
            > > Nie bądź taki asertywny.
            >
            >
            > O, przepraszam, nie uciekam się do żadnej inwektywy.
            > Nazwałem Ciebie - człowieka słowem, którym Ty określiłeś
            > innych - ludzi, więc o co Ci chodzi?


            Iwektywą jest to, że nie chcesz UCZCIWIE dyskutować o problemie. A tylko starasz
            się rozsadzić niewygodny dla ciebie temat.
      • Gość: Perła Re: do Al IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.01, 14:52
        Słuchaj Al, Wyjaśnijmy sobie parę rzeczy. W jakimś wątku miałeś pretensje do
        mnie i do Róży, że tylko przytakujemy Luce. Nie bedę pisał za Różę, to jej
        problem jak dyskutuje. Chciaż powiem, że czasami jedno zdanie Róży jest więcej
        wart jak twoich 50. Piszę CZASAMI, abyś nie mówił, że jestem wpatrzony w jej
        teksty. Ja mam inny problem. Zauważ, że mało dyskutuję w wątkach a przeważnie
        problemy które mnie interesują umieszczam w nowych. Robię to dla oszczędności
        pieniędzy. W przeciwieństwie do większości sam płacę za połączenie z siecią. Ty
        z Różą możecie pisać sobie z pracy ile chcecie, ale ja na napisanie opini mam 2-
        3 zdania. I czasami muszę pisać dosadnie. Jasne? I zdarzy się, że przegnę. I
        styl może nie bardzo. Z tym, że czytam na on line dokładnie wszystko. Ale Ty
        obrażasz świadomie. Przypomnę (cytuję z pamięci):
        "Luka, idź z Różą w krzaki"
        "Róża to panna z dzieckiem"
        "Perła to taki i owaki bo nie chciał piwa wypić"
        "Kobiety to pokrowiec na płód"
        można by więcej jak choćby "fałszywa Perełka" itd.
        Zgadzam się z wieloma poglądami Luki i nie muszę powielać jego opini.
        A teraz temat:
        "fobiiprawicy"??? To lewica ma fobię na punkcie upodlania rasy białej.
        PRAWDZIWYM uchodźca to taki, któremu we własnym kraju grozi śmierć lub
        więzienie za swoje POGLĄDY. Taki może zostać przyjęty tylko na czas aż unormuje
        się sytuacja w jego kraju. No chyba, że się tu ożeni.
        Czy Ty Al nie widzisz, że do Europy nie jadą uchodźcy tylko dużo bandytów z
        jakiś tam mafii? A teroryści to skąd są? Za swoje poglądy (szczególnie
        profeministyczne) to byś u Arabów wisiał. Chyba nie chcesz aby to zrobili w
        Polsce, np. podkładając bombę?
        • Gość: Al Re: Do obrażonej, prawdziwej Perły IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 08.04.01, 15:11

          napisałeś:
          obrażasz świadomie. Przypomnę (cytuję z pamięci):
          "Luka, idź z Różą w krzaki"
          "Róża to panna z dzieckiem"
          "Perła to taki i owaki bo nie chciał piwa wypić"
          "Kobiety to pokrowiec na płód"
          można by więcej jak choćby "fałszywa Perełka" itd.

          1.
          Chyba trochę ci sie pomyliło: otóż NIGDY nie napisałem Luka, idź z Różą w
          krzaki. Byłaby to uwaga dosuć podła. Proponowałem tobie i Luce umówienie się z
          Różą w kazimierzu na kawie, a to różnica, co?
          2. Rzeczywiście zapytałem Róży czy nie jest przypadkiem panną z dzieckiem.
          Gdyby nawet była odnoszę się do tego z szacunkiem. Bylo to pytanie a nie
          stwierdzenie.
          3. Napisałem, że sadzisz się. Nic więcej. Co w tym aż tak obraźliwego?
          4. Wyrażeniem "Kobieta to pokrowiec na płód" określiłem stanowisko Luki wobec
          ubezwłasnowalniania przez niego kobiet w tym względzie. Wg mnie kobieta ma
          prawo decydować o klosie własnym, swojej ciąży i dziecka. Jestem jak widzisz
          daleki od takiego poglądu i np nie napisałem nigdy o ciężarnym brzuchu "bebech"
          co przydarzyło się Luce.
          5. Złośliwość - fałszywa Perła, tu się zgadza. Niniejszym przepraszam.

          Dalej piszesz:
          "??? To lewica ma fobię na punkcie upodlania rasy białej.
          PRAWDZIWYM uchodźca to taki, któremu we własnym kraju grozi śmierć lub
          więzienie za swoje POGLĄDY. Taki może zostać przyjęty tylko na czas aż unormuje
          się sytuacja w jego kraju. No chyba, że się tu ożeni.
          Czy Ty Al nie widzisz, że do Europy nie jadą uchodźcy tylko dużo bandytów z
          jakiś tam mafii? A teroryści to skąd są? Za swoje poglądy (szczególnie
          profeministyczne) to byś u Arabów wisiał. Chyba nie chcesz aby to zrobili w
          Polsce, np. podkładając bombę?

          Co do podlądu na to kto jest uchodźcą - zgadzam się w pełni.
          Rzecz w tym aby bandytów potrafić odseparować od całej masy. Kłania się szeroka
          współpraca między policjami różnych krajów w celu zwalczania przestępczości i
          terroryzmu. Na szczęście nie jestem u Arabów - a swoich profenministycznych
          poglądów nie wstydzę się. Mossad mnie ostrzeże.smile

          Do miłego. Mimo wszystko pozdrawiam krajana
          • Gość: Perła Re: Do obrażonej, prawdziwej Perły IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 00:36
            Al napisał:

            "Na szczęście nie jestem u Arabów..."

            NA RAZIE nie jesteś. Jeszcze trochę waszej lewicowej działalności i będzie tak,
            że mieszkając w Europie to będziesz u Arabów. W Wielkiej Brytanii mieszka ponad
            milion Arabów i ich szejk (czy jak to się nazywa) powiedział, że oni mają
            przestrzegać jego, szejka praw, przed prawami rządu JKM. Przecież to działania
            wywrotowe. Gdyby tak powiedział brytyjczyk w kraju arabskim to by go
            POWIESZONO. A rząd brytyjski (lewicowy zresztą) pewno w odpowiedzi podwyższył
            Arabom SOCJAL. I co Ty Al na to?

            dalej
            "Mossad mnie ostrzeże"
            To Ty Al też o Żydach chcesz? Chyba wysiłki nasze poszły na marne. Zobacz że
            my z prawicy patrzymy na Żydów tak samo jak na Hiszpanów czy Finów. Tylko na
            lewicy ciągłe fobie żydowskie są.
            Tak na marginesie; Mossad to wiesz gdzie cię ma?
          • Gość: Róża Re: Do obrażonej, prawdziwej Perły IP: 212.160.135.* 09.04.01, 15:43
            Gość portalu: Al napisał(a):

            >
            > napisałeś:
            > obrażasz świadomie. Przypomnę (cytuję z pamięci):
            > "Luka, idź z Różą w krzaki"
            > "Róża to panna z dzieckiem"
            > "Perła to taki i owaki bo nie chciał piwa wypić"
            > "Kobiety to pokrowiec na płód"
            > można by więcej jak choćby "fałszywa Perełka" itd.
            >
            > 1.
            > Chyba trochę ci sie pomyliło: otóż NIGDY nie napisałem
            Luka, idź z Różą w
            > krzaki. Byłaby to uwaga dosuć podła. Proponowałem
            tobie i Luce umówienie się z
            > Różą w kazimierzu na kawie, a to różnica, co?
            > 2. Rzeczywiście zapytałem Róży czy nie jest
            przypadkiem panną z dzieckiem.
            > Gdyby nawet była odnoszę się do tego z szacunkiem.
            Bylo to pytanie a nie
            > stwierdzenie.
            > 3. Napisałem, że sadzisz się. Nic więcej. Co w tym aż
            tak obraźliwego?
            > 4. Wyrażeniem "Kobieta to pokrowiec na płód"
            określiłem stanowisko Luki wobec
            > ubezwłasnowalniania przez niego kobiet w tym
            względzie. Wg mnie kobieta ma
            > prawo decydować o klosie własnym, swojej ciąży i
            dziecka. Jestem jak widzisz
            > daleki od takiego poglądu i np nie napisałem nigdy o
            ciężarnym brzuchu "bebech"
            >
            > co przydarzyło się Luce.
            > 5. Złośliwość - fałszywa Perła, tu się zgadza.
            Niniejszym przepraszam.
            >
            > Dalej piszesz:
            > "??? To lewica ma fobię na punkcie upodlania rasy
            białej.
            > PRAWDZIWYM uchodźca to taki, któremu we własnym kraju
            grozi śmierć lub
            > więzienie za swoje POGLĄDY. Taki może zostać przyjęty
            tylko na czas aż unormuje
            >
            > się sytuacja w jego kraju. No chyba, że się tu ożeni.
            > Czy Ty Al nie widzisz, że do Europy nie jadą uchodźcy
            tylko dużo bandytów z
            > jakiś tam mafii? A teroryści to skąd są? Za swoje
            poglądy (szczególnie
            > profeministyczne) to byś u Arabów wisiał. Chyba nie
            chcesz aby to zrobili w
            > Polsce, np. podkładając bombę?
            >
            > Co do podlądu na to kto jest uchodźcą - zgadzam się w
            pełni.
            > Rzecz w tym aby bandytów potrafić odseparować od całej
            masy. Kłania się szeroka
            >
            > współpraca między policjami różnych krajów w celu
            zwalczania przestępczości i
            > terroryzmu. Na szczęście nie jestem u Arabów - a
            swoich profenministycznych
            > poglądów nie wstydzę się. Mossad mnie ostrzeże.smile
            >
            > Do miłego. Mimo wszystko pozdrawiam krajana

            Mnie nie ma, a tu się o mnie pisze. Nie gniewam się na
            Ala chociaż jego sposób rozmowy z dziewczynami jest dość
            specyficzny.

    • Gość: Symeon Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.01, 23:59
      To jest problem. Ale mam wrażenie, że niektórzy tutaj (i nie tylko)źle go
      odczytują. My w Polsce "obcych" - imigrantów będziemy mieli i to coraz więcej,
      czy nam się to podoba, czy nie. No, chyba że jak chcą niektórzy, odetniemy się
      od Europy, zamkniemy we własnym smrodzie, zaprowadzimy gospodarkę autarkiczną i
      dołączymy do poziomu Białorusi - wtedy rzeczywiście problemu nie będzie. Jeśli
      jednak będziemy się rozwijali, będą do nas legalnie i nielegalnie przenikali
      imigranci. Prawdziwy problem polega na tym, co z nimi zrobimy? Będziemy
      izolować czy asymilować? Polska ma duże tradycje w obydwu kierunkach.
      Pamiętajcie, że asymilowaliśmy nie tylko Litwinów czy Białorusinów, ale Tatarów
      (i to bez zmiany religii) i Niemców (w dużych ilościach).
      • Gość: buzi Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 09.04.01, 02:18
        Gość portalu: Symeon napisał(a):

        > To jest problem. Ale mam wrażenie, że niektórzy tutaj (i nie tylko)źle go
        > odczytują. My w Polsce "obcych" - imigrantów będziemy mieli i to coraz więcej,
        > czy nam się to podoba, czy nie. No, chyba że jak chcą niektórzy, odetniemy się
        > od Europy, zamkniemy we własnym smrodzie, zaprowadzimy gospodarkę autarkiczną i
        >
        > dołączymy do poziomu Białorusi - wtedy rzeczywiście problemu nie będzie. Jeśli
        > jednak będziemy się rozwijali, będą do nas legalnie i nielegalnie przenikali
        > imigranci. Prawdziwy problem polega na tym, co z nimi zrobimy? Będziemy
        > izolować czy asymilować? Polska ma duże tradycje w obydwu kierunkach.
        > Pamiętajcie, że asymilowaliśmy nie tylko Litwinów czy Białorusinów, ale Tatarów
        >
        > (i to bez zmiany religii) i Niemców (w dużych ilościach).

        Zgadza sie ze Polska ma bogate tradycje jako kraj wielonarodowy
        i wtedy tez byla u szczytu potegi. Co do asymilacji Tatarow to
        tez sie zgadza. Niestety gdyby ich bylo np milion, to slyszelibysmy
        ze sharia jest wazniejsza od prawa danego kraju. Podsumowujac:
        Polska juz jest otwarta na cudzoziemcow - popatrzcie ile Ukraincow
        w naszym kraju. Wiele cudzoziemcow przynosi mafie ale to sie da opanowac.
        Natomiast nie da sie opanowac innej cywilizacji takiej jak Islam.
        Oni albo beda sie starali podporzadkowac innych albo odszczepic
        tzw. "uciskana mniejszosc".


      • Gość: lombat Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: unknown, 137.154.189.* 09.04.01, 03:26
        Czy cos wiesz o asymilacji Tatarow ?
        Moge powiedziec o asymilacji Tatarow wyznania mojzeszowego (Karaimow) z okolic
        Nowogrodka , Grodna i Baranowicz.

        1. Nie mieli prawa asymilowac sie pzez malzenstwa z ludnoscia chrzescijanska
        Rygorem byla utrarta ziemi i klejnotu.

        2. Po 3oo latach takiej polityki nastapila znaczna degeneracja spoleczenstwa

        3. Trzeba podkreslic zaslugi cara ktory ogolnymi dekretami uwlaszczeniowymi oraz
        ogoloceniem drobnej szlachty z ich praw przez przypadek niestety naprawil
        bledy Rzeczypospolitej i umozliwlj odnowe genetyczna tej grupy etnicznej.

        NB: Nie mieszajcie nas, chociaz modlimy sie w boznicach z Zydami. Nie
        jestesmy nimi.
          • Gość: Lombat Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: unknown, 137.154.189.* 10.04.01, 02:05
            Tatarzy - Karaimowie ( wyznania mojzeszowego) byli polowa populacji
            dokladnie 40 ooo rodzin osiedlonych wzdluz granicy z panstwem krzyzackim
            na Litwie, za Kiejstuta jescze przed unia z Polska.
            Przyslugiwaly im prawa "rycerskie", potem uznane jako prawa szlachty polskiej.Druga
            polowa populacji Tatarow to wyznawcami islamu i osiedlona byla gl. wdluz granicy z
            Rzeczypospolita. Jeszcze do dzisiaj w okolicach Hajnowki zachowalo sie kilka wsi
            muzulmanskich. Populacja Tatarow Karaimow jest nieliczna i rozproszona po calym
            kraju, tak , jak przesiedlency z Wilenszczyzny. Przez dlugi okres nazywano wszystkich
            Tatarow polskich jednym mianem "Muslimowie",co mylnie wskazywalo na islam.
            Wydaje mi sie, ze korzenie religii Karaimow siegaja misji zydowskich w Azji Sr i
            w panstwie Chacharow (Chazarow) od II w pne do VII w ne. Wiecej nie wiem
            W calej Polsce panuje gleboka niewiedza dotyczaca Karaimow, dotyka mnie to
            osobiscie, gdyz wszyscy biora mnie z Zyda, ktorym bynajmniej nie jestem, a na
            dodatek wszyscy sie dziwia, ze czlonkowie rodziny masowo sluzyli w wojsku, co
            praktycznie nie zdarzalo sie w rodzinach zydowskich.

            Szalom
    • Gość: Banan Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 195.94.211.* 09.04.01, 11:24
      Po raz kolejny dałeś dowód, że jesteś chory psychicznie. Do czego prowadzi twój
      to rozumowania? Do zamknięcia się na świat, duszenia się w swoim własnym sosie.
      Przeczytaj sobie swoje rasistowskie brednie jeszcze raz, a potem idź się z tego
      wyspowiadać, bo jako Katolik wstydzę się za ciebie.
      Ja jestem dumny, że do mojego kraju przyjeżdżają obcy - znaczy to, że w Polsce
      jest raj. Mogliby wybrać jakikolwiek inny kraj, a wybierają Polskę. Ja ich
      wszystkich witam i zapraszam (oprócz Talibów).
      Pozdrawiam
      • Gość: Perła Re: Perła do Banana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 21:06
        Gość portalu: Banan napisał(a):

        > Po raz kolejny dałeś dowód, że jesteś chory psychicznie. Do czego prowadzi twój
        >
        > to rozumowania? Do zamknięcia się na świat, duszenia się w swoim własnym sosie.
        >
        > Przeczytaj sobie swoje rasistowskie brednie jeszcze raz, a potem idź się z tego
        >
        > wyspowiadać, bo jako Katolik wstydzę się za ciebie.
        > Ja jestem dumny, że do mojego kraju przyjeżdżają obcy - znaczy to, że w Polsce
        > jest raj. Mogliby wybrać jakikolwiek inny kraj, a wybierają Polskę. Ja ich
        > wszystkich witam i zapraszam (oprócz Talibów).
        > Pozdrawiam

        Określenie "chory psychicznie" w stosunku do adwersarza ściele się tu na formum
        dość często. Także mnie nie rusza. Chociaż powiem Ci Banan, żeś niegłupi jest, to
        i myślałem, że na coś mniej pospolitego zdobędziesz się. Znamienne jest, że Ty
        Banan nigdy polemiki ze mną nie podejmujesz tylko obelgami rzucasz. Możesz sobie
        twierdzić, że Perła to jest... ale od problemu uciekasz. A to jest PROBLEM. Ty za
        rasitę mnie masz, chociaż ja dowód żywy mam, że to potwarz. Moja żona by się
        uśmiała z Ciebie Banan. Do rzeczy Banan. O tym problemie mówić nie wolno boś
        rasiata od razu jest. A ja wiem co się zaczyna dziać. Zaktywizowałem ostatnio
        kontakty z ludźmi zagraniczmymi to wiem. I to nie są Polacy, którzy tam mieszkają
        tylko tubylcy rdzenni. I porażony jestem głuchą niechęcią do obcych. A oni z nimi
        mieszkają. To wiedzą. W holenderskim barze jak piłem z dwoma Murzynami z Zairu,
        to podszedł do mnie Holender i "ostrzegł", że z nimi się nie pije. Zrobił przy
        tym minę jakby na podłe jadło spojrzał. We Włoszech Marokańczyków za złodzieji
        mają. Jak jechałem w Mediolanie na lotnisko to do autobusu weszli antyteroryści.
        I na takich jak ja (białych) to jak krowa na pociąg patrzyli. Tylko Arabom
        manatki przetrząsali. I takich sygnałów mam pełno. I pisać mógłbym do rana. A w
        tym coś jest. Może obcy nie są tacy układni. Co? Ja nie chcę broń Boże Polski
        zamykać, tylko czy każdy kto chce może tu mieszkać? Też się cieszę, że do nas
        przyjeżdżają jako TURYŚCI. I może pisać o tym nie powinienem, ale zdarzało się im
        pomóc. Ty Banan na religię się powołujesz. Też w Pana Boga wierzę, ale zamki w
        drzwiach jednak mam i nie każdy do mojego domu wejdzie. Chyba się nie pomylę jak
        powiem, że Ty też zamki masz. I domofonem sprawdzasz kto to. Czy aby nie TALIB.
        Tak czy nie? A gdy chodzi o religię to zobacz na południu Francji. Kościoły
        zamykają a meczety jak grzyby po deszczu. Może byśmy jednak im na ręce spojrzeli
        zanim do kraju przyjeli? Onegdaj polemizowałem z Arabem (wykształconym zresztą),
        który Żydów za bandytów ma. I gdy mu tłumaczyłem, że teroryzm na nic, on swoje. A
        ja mam gdzieś żeby on mi tu wojnę prowadził z Żydami. Bo na razie to tylko mówi,
        a potem? 200 Arabów w Lublinie to frajda, 2000 to IRYTACJA, 20 000 to PROBLEM.
        Poczytaj sobie i innych wypowiedzi to może w końcu polemikę zaczniesz prowadzić o
        POWAŻNYCH problemach, a nie o Nikaraguii czy Chile.
        Pozdrowienia
        ps.
        Jeszcze raz. Przyjąć tych co ślub wzieli, tych co lojalni będą.



        • Gość: Róża Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 212.160.135.* 09.04.01, 16:38
          Gość portalu: Banan napisał(a):

          > A nie odbywa się? Tyle że Polacy jeżdżą do Stanów. Poza tym minęły już czasy,
          > gdy z Polski trzeba uciekać. No chyba że do władzy dojdzie środowisko
          > radiomaryjne.

          Zgoda do USA, ale czy słyszałeś a dzielnicach polskich czy niemieckich w
          Teheranie lub Pekinie?
          Środowisko Radio Maryja? Napisałeś tutaj, że jestes Katolikiem, a tu z takim
          przekąsem.
          Pozdrawiam

            • Gość: Róża Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 212.160.135.* 10.04.01, 11:47
              Gość portalu: Luzer napisał(a):

              > Gość portalu: Róża napisał(a):
              >
              > > Środowisko Radio Maryja? Napisałeś tutaj, że jestes Katolikiem, a tu z tak
              > im
              > > przekąsem.
              >
              > Różo, ten "przekąs" to właśnie efekt bycia katolikiem. Gdyby Banan nim nie był,
              >
              > obojętne byłoby mu to wszystko, czym ocieka wiadoma antena.
              >
              > > Pozdrawiam
              >
              > Ja także.
              >

              Czy wam diabłom wolno słuchać RM? Czy też o radiu czytacie w sprawozdaniach
              waszych pupilków umieszczanych w ziemskiej prasie? Czy Rezul nie za b. wierzysz
              swoim donosicielom? Taki mistrz kłamstwa i obłudy a dał się nabrać. I to szatan
              na stanowisku!
              • Gość: Luzer Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 13.04.01, 03:58
                Gość portalu: Róża napisał(a):

                > Czy wam diabłom wolno słuchać RM?

                Nie tylko wolno, ale jest to nasz służbowy obowiązek. Obowiązek, zresztą bardzo
                przyjemny, bo po pierwsze: audycje (a zwłaszcza moja ulubiona: "Rozmowy
                niedokończone" - mniam, mniam...) są tak niesamowicie zabawne, że całe piekło rży
                ze śmiechu, aż Szef nas opieprza, bo się nie może skupić na robocie, a po drugie:
                przydadzą się u nas tacy świetni fachowcy od rozrywki. Czekamy... czekamy...

                >Czy też o radiu czytacie w sprawozdaniach
                > waszych pupilków umieszczanych w ziemskiej prasie?

                Absolutnie!!! Nigdy!!! Za coś takiego można wylecieć z piekła!!!

                > Czy Rezul nie za b. wierzysz swoim donosicielom?

                W ogóle nie wierzę. To nie wiesz, że diabły są niewierzące???
                Z piekielnym pozdrowieniem. Luzer (Rezul)

    • Gość: sceptyk Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? Aby nie za duzo. IP: 195.15.57.* 09.04.01, 17:30
      Nie ulega zadnej kwestii ze tzw. mniejszosci etniczne stanowia problem we
      wszystkich krajach Europy Zach. I sadze, ze jest to kwestia, ktora powinno sie
      powaznie przedyskutowac i u nas.

      Chcialbym zwrocic uwage, ze imigranci amerykanscy roznia sie od tych w Europie.
      Do Stanow emigrowali ludzie, ktorzy w zasadzie akceptowali zasady zycia w
      Ameryce, zgodnie z ktorymi praca wspinasz sie na kolejne szczeble . A wiec
      pracowali i jakos tam, wolniej czy szybciej wtapiali sie w spoleczenstwo.

      Imigranci do Europy z Afryki i Azji sa, tak jak ja to widze i rozumiem,
      niechetni integracji i w duzym stopniu nastawieni roszczeniowo. Nam sie nalezy
      bo...no przede wszystkim, bo bylismy przez was skolonizowani. Ale sa tez i inne
      uzasadnienia tego, ze bogaci mieszkancy Polnocy maja lozyc na biednych
      Poludniowcow.

      Trudno jest mi przewidziec, z jakim nastawieniem beda sie przedostawac do
      Polski migranci z Trzeciego Swiata. Jednak nie jestem pewien, czy obie strony
      sa gotowe na pojscia sobie na reke (Polacy - podziela sie miejscami pracy, a
      przybysze beda sie za praca rozgladac)

      Nie tylko jednak Poludniowcy uwazaja, ze im sie ?nalezy?. Dla przykladu,
      europejskie grupy etniczne, miedzy innymi z rejonu Balkan, zakladaja mafie na
      Zachodzie, aby 'cyckac' tych bogaczy. I robia to bez zadnych skrupulów.

      Oczywiscie latwo jest zbyc dyskusje o imigrantach jakims poprawnie politycznym
      sloganem, wyglosic banalne stwierdzenie o koniecznosci tolerancji i ludzkiej
      solidarnosci, ale to nie rozwiazuje problemu.

      Skiny Tejkowskiego sa na razie bardziej egzotycznym marginesem niz powaznym
      problemem. Niechetni cudzoziemcom politycy dostaja jakies nieistotne ulamki
      procenta glosow w wyborach. Ale dzieje sie tak dlatego, ze cudzoziemcy nie
      stanowia jeszcze w Polsce ekonomicznego i cywilizacyjnego zagrozenia. Aby
      uniknac powstawania karier Le Penów i Haiderów, trzeba zawczasu dbac, aby nie
      tworzyc warunkow sprzyjajacych ksztaltowaniu sie ksenofobii. A poniewaz Polskie
      spoleczenstwo przez dlugie jeszcze lata bedzie ubogie (byc moze niski stopien
      zamoznosci plus zimny klimat zniecheci wielu imigrantow), trzeba prowadzic taka
      polityke imigracyjna, aby tradycyjna (?) goscinnosc Polakow nie zostala
      wystawiona na zbyt ciezka próbe.

      Jako panstwo demokratyczne, przestrzegajace praw czlowieka mamy obowiazek - i
      mam nadzieje, ze chcemy - przyjmowac uchodzcow politycznych. Zas ekonomicznych
      powinnismy zniechecac. Natomiast te wypowiedzi na forum, ze migranci w znaczacy
      sposob wzbogaca nasz kraj kulturowo, miedzy bajki bym wlozyl. Czasy zmienily
      sie i przytaczanie przykladow z historii, w dodatku odleglej, jest najczesciej
      bezzasadne. Zastanowcie sie - Ale i Banany - ile te rózne polskie cwaniaczki i
      wydrwigrosze, ktorzy wyemigrowali do Niemiec w ciagu ostatnich 20 lat, wniesli
      pozytywnego do kultury tamtego spoleczenstwa.

      A na miejscu Rózy to bym sie cieszyl, ze o mnie pisza pod moja nieobecnosc.
      Stalas sie, Rózo, SLAWNA!
      • Gość: Luzer Re: Bron Panie Boze zamieniac Polske w rasowa gnojuwe................. IP: *.opole.dialup.inetia.pl 09.04.01, 22:03
        Gość portalu: arwin napisał(a):

        > Bron Panie Boze zamieniac Polske w taka rasowa
        > gnajowe jaka jest USA, Wielka Brytania, Francja.

        Polska od wieków była rasową, z zachowaniem Twej pisowni, "gnojuwą". Któż to
        naszych praprababek nie gwałcił: Mongołowie, Tatarzy, Prusowie, Turcy, Wołosi,
        Siedmiogrodzianie, Litwini, Szwedzi, Rosjanie, Niemcy, Czesi, Ukraińcy i inni,
        których nie zliczysz. I co na to poradzisz, "rasowo czysty Polaku"?

        PS. A, gdyby tak, jak powiedział pewien mądry człowiek, porządnie potrząsnąć
        Twoim drzewem genealogicznym, to, pewnie, i paru Żydów by z niego spadło.
        • Gość: Al Re: Bron Panie Boze zamieniac Polske...Sceptykowi głównie IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 10.04.01, 08:56
          Sceptyk napisał:
          "Natomiast te wypowiedzi na forum, ze migranci w znaczacy
          sposob wzbogaca nasz kraj kulturowo, miedzy bajki bym wlozyl. "

          Witam wszystkich, pardon za mniejszą aktywność ale czasu zbyt mało.
          Otóż Sceptyku drogi uważasz, że tzw. "obcy" nie wprowadzają do naszej kultury
          nic cennego. Bajka?. Przypomnij sobie, jeżeli oglądałeś ostatnio w bodajże w
          TV2 koncert Aloszy Awdiejewa z Teatru 100 w Krakowie. Ja oglądam go z dużą
          radością i w tele i na żywo. To, że na jego koncerty walą tłumy i to, że jest
          np też wykładowcą i aktorem: czy to mało?. jego specyficzny humor i bawi i
          uczy. Oczywiście handlarz spirytusu ze stadionu kultury nie wzbogaci ale
          podobnie jak w naszym społeczeństwie na 100 trafi się jeden rodzynek. I żeby
          ten rodzynek mieć trzeba być otwartym. Izolacja zawsze prowadzi do degeneracji
          takiej czy innej: i w sensie biologicznym, kulturowym i politycznym.

          • Gość: Róża Re: Bron Panie Boze zamieniac Polske...Sceptykowi głównie IP: 212.160.135.* 10.04.01, 09:20
            Gość portalu: Al napisał(a):

            > Sceptyk napisał:
            > "Natomiast te wypowiedzi na forum, ze migranci w znaczacy
            > sposob wzbogaca nasz kraj kulturowo, miedzy bajki bym wlozyl. "
            >
            > Witam wszystkich, pardon za mniejszą aktywność ale czasu zbyt mało.
            > Otóż Sceptyku drogi uważasz, że tzw. "obcy" nie wprowadzają do naszej kultury
            > nic cennego. Bajka?. Przypomnij sobie, jeżeli oglądałeś ostatnio w bodajże w
            > TV2 koncert Aloszy Awdiejewa z Teatru 100 w Krakowie. Ja oglądam go z dużą
            > radością i w tele i na żywo. To, że na jego koncerty walą tłumy i to, że jest
            > np też wykładowcą i aktorem: czy to mało?. jego specyficzny humor i bawi i
            > uczy. Oczywiście handlarz spirytusu ze stadionu kultury nie wzbogaci ale
            > podobnie jak w naszym społeczeństwie na 100 trafi się jeden rodzynek. I żeby
            > ten rodzynek mieć trzeba być otwartym. Izolacja zawsze prowadzi do degeneracji
            > takiej czy innej: i w sensie biologicznym, kulturowym i politycznym.
            >

            Pozdrawiam Ala
            Alosza Awdiejew nie przyjechał do Polski handlować na bazarze aby tu dopiero
            odkryć swój talent. On już przed przyjazdem był rodzynkiem. Zresztą nie chodzi w
            tej dyskusji o Rosjan czy Litwinów. I nikt nie chce izolacji, ale czy każdy ma
            prawo tu się osiedlić? Czy to korzystne dla nas i tych co tu przyjeżdżają? Chyba
            to Perła napisał w tym wątku, że imigranci skarżą się, że są traktowani jak
            niewolnicy. Gdybym czuła się traktowana jak niewolnik to uciekłabym do domu. A
            może wykorzystuja naszą naiwność i słabość?
            Miło Cię czytać ponownie, chociaż... te poglądy.

            • Gość: Al Re: Bron Panie Boze zamieniac Polske...Sceptykowi głównie IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 10.04.01, 10:08
              Napisałaś Różo:

              "Pozdrawiam Ala
              Alosza Awdiejew nie przyjechał do Polski handlować na bazarze aby tu dopiero
              odkryć swój talent. On już przed przyjazdem był rodzynkiem. Zresztą nie chodzi
              w
              tej dyskusji o Rosjan czy Litwinów. I nikt nie chce izolacji, ale czy każdy ma
              prawo tu się osiedlić? Czy to korzystne dla nas i tych co tu przyjeżdżają?
              Chyba
              to Perła napisał w tym wątku, że imigranci skarżą się, że są traktowani jak
              niewolnicy. Gdybym czuła się traktowana jak niewolnik to uciekłabym do domu. A
              może wykorzystuja naszą naiwność i słabość?
              Miło Cię czytać ponownie, chociaż... te poglądy."

              Sadzę Różo, że każdy ma, czy będzie miał się prawo osiedlić. Dopiero po pewnym
              czasie zwykle okazuje sie kto zacz. A wtedy albo zostaje, albo dziekujemy.
              Uważam jednak, ze zawczasu nie nalezy traktować imigrantów jak ludzi II
              kategorii. Oni zwykle to znoszą z godnością albo i bez ale po przyjeździe do
              siebie wystawiają Polsce rachunek. Przkro być postrzeganym w opinii
              międzynarodowej jako zlepek niby bogobojnych ale zakłamańców i izolacjonistów.
              Żaden kraj nie pobuduje na tym przyszłości.
              Polacy w wielu kwestiach są być może naiwni ale w "węszeniu" obcych,
              przypisywaniu im wszelkiego zła zasłużonego, lub zwykle nie, zachowują się jak
              dobrze szkolone psy myśliwskie (patrz - Żydzi), czego organicznie NIENAWIDZĘ.
              Szczególnie dobry węch mają niestety kręgi radjomaryjne, uważajace się za
              ostoję wiary i polskości. A korzyść z ich przyjazdu? Pamietasz czym kiedyś było
              RFN a potem Niemcy dla Polaków - eldorado. Widząc teraz Rosjan i Białorusinów u
              nas , przynajmniej ja, zdaję sobie sprawę z roli jaka pełni dla nich Polska
              obecnie. Spełniamy po prostu swoją rolę w "łańcuchu pokarmowym" Europy i jest
              to rola do jakiej musimy na jakiś czas przywyknąć, do czasu aż Rosjanie będą na
              takiej samej zasadzie przyjmować u siebie obywateli Mongolii, Kazachstanu etc.
              Ty być może Różo, ze swoją wrażliwością nie wytrzymałabyś wielu upokorzeń
              zgotowanych przez "tolerancyjnych" Polaków ale narody wschodu są w tym znacznie
              bardziej zaprawieni i potrafią się przystosować do niewiarygodnie trudnych
              warunków i niewolniczej wrecz pracy. Ci którzy trudnią się krótkotrwałym,
              drobnym handlem nie są niebezpieczni. Oczywiście typy podejrzane i przestępcy -
              deportacja z wilczym biletem.
              Powiał do ciebie fluid kobiecej łagodności. Miłe, dzięki.
              • Gość: carolina Re: Bron Panie Boze zamieniac Polske...Sceptykowi głównie IP: *.uhg.hu 10.04.01, 11:29
                A niby dlaczego każdy będzie miał prawo osiedlic się
                w Polsce? To może w twoim mieszkaniu? A niby czego
                Polska ma się zmienic w jakiś śmietnik, gdzie byle
                łachmyta z innego kraju może zamieszkać? Czy jesteś tak
                naiwny, aby sądzić, że jest możliwe usunięcie
                kryminalistów ("deportacja z wilczym biletem")?
                Przejedź się do Karlovych Varów i zobacz, jakie to
                sukcesy odnieśli Czesi w deportowaniu rosyjskich
                mafiosów.I wtedy może z tych obłoków, w których
                aktualnie przebywasz, zejdziesz na Ziemię.
                • Gość: Al Re: Bron......Carolinie IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 10.04.01, 12:06
                  Gość portalu: carolina napisał(a):

                  > A niby dlaczego każdy będzie miał prawo osiedlic się
                  > w Polsce? To może w twoim mieszkaniu?

                  Chwilę, chwilę. Dlaczego piszesz o osiedlaniu się w moim mieszkaniu?. Imigrant
                  musi udowodnić swoją przydatność dla społeczeństwa, systemu i okazać się zaradnym
                  na tyle aby mieszkać W SWOIM LUB WYNAJĘTYM a nie w moim. Fakt, że Polski nie stać
                  na osłony socjalne dla imigrantów ale jeżeli pobyt ich jest zgodny z prawem a nie
                  wbrew niemu, są przydatni, czują się dobrze lub po prostu nie maja innego wyjścia
                  z powodów politycznych, powinni zostać. W peirwszym jednak rzędzie Polska powinna
                  zadbać o Polonię ze wschodu i inną i im zapewnić bezbolesny powrót do korzeni.

                  A niby czego
                  > Polska ma się zmienic w jakiś śmietnik, gdzie byle
                  > łachmyta z innego kraju może zamieszkać? Czy jesteś tak
                  > naiwny, aby sądzić, że jest możliwe usunięcie
                  > kryminalistów ("deportacja z wilczym biletem")?
                  > Przejedź się do Karlovych Varów i zobacz, jakie to
                  > sukcesy odnieśli Czesi w deportowaniu rosyjskich
                  > mafiosów.I wtedy może z tych obłoków, w których
                  > aktualnie przebywasz, zejdziesz na Ziemię.

                  Nie przebywam w oblokach ino rzeźbię w sieci. Pogląd na tą sprawę gdzieś już
                  wyrażałem. Należy położyć nacisk na rozwój służb granicznych i imigracyjnych, z
                  powodu słabości których mamy napływ tzw. "elementu" do Polski. Sądzę, że
                  wystarczy chęć współpracy sąsiadów a problem "łachmytów" zniknie lub będzie
                  znacznie mniejszy. Niemcy przezyli jakoś najazdy polskich dresiarzy.
                  A czy Murzyn, czy Chińczyk, czy Rom jak ma polski paszport - jest Polakiem.
                  Podobnie jak Somalijczyk, Chińczyk czy Polak ma paszport kanadyjski - jest
                  Kanadolem (pardon).
          • Gość: sceptyk Re: do Ala IP: 195.15.57.* 10.04.01, 11:01
            Al, mowimy - tak mi sie wydaje - o dwoch roznych rzeczach. Ja na temat izolacji
            nic nie powiedzialem. Uwazam, ze trzeba czerpac z doswiadczen innych krajow i
            starac sie nie stwarzac warunkow do powstawania sytuacji konfliktowych. A w
            przypadku masowych migracji nie widze, jak na razie, innego srodka
            zapobiegawczego niz ograniczanie naplywu.

            Ale to nie jest - bo nie moze byc - izolacjonizm. Uzywanie przez Ciebie tego
            slowa w stosunku do Polski jest nie przemyslane (a moze sie razem pisze?).
            Demokratyczny kraj, w srodku Europy, czlonek NATO, niezadlugo UE, z przeplywem
            milionow turystow w te i we wte, dzialalnoscia firm swiatowych, telewizja,
            internetem, prasa dostepna we wszystkich niemal jezykach swiata, filmami etc
            etc - o jakim to izolacjonizmie moze byc mowa? Przeciez nie jestesmy wyspa
            gdzies hen tam, jak Kuba, ani zagubiona w Azji Mongolia.

            Gdy podajesz przyklad Aloszy Awdiejewa, to wiesz dobrze, ze punktujesz mnie
            ponizej pasa. Obawiam sie, ze swiadomie. Na szczescie sa obserwatorzy. Nikt
            przy zdrowych zmyslach nie moze byc przeciwny osiedlaniu sie w Polsce artystow,
            pisarzy, uczonych. Ale przeciez nie o takiej migracji mowa. Chocbym sobie, i
            Tobie, tego jak najbardziej zyczyl, to nie bardzo widze oczyma wyobrazni tych
            wszystkich ludzi sztuki i nauki, ktorzy by sie chcieli w Polsce osiedlic.
            Niestety, Polska nie jest dla nich krajem wystarczajaco atrakcyjnym (poziom
            dochodu, jezyk, klimat). Nawet Norman Davies czmychnal stad. Jedyna
            znaczniejsza grupa artystow, uczonych etc. ktora sobie moge wyobrazic, to
            uciekajacy przed represjami bracia Slowianie ze Wschodu.

            I jestem pewien, ze kiedykolwiek jakis artysta, pisarz, uczony itp. zechce sie
            w Polsce osiedlic, to podanie jego zostanie zyczliwie ocenione, zarowno przez
            MSWiA jak i spoleczenstwo. Wez chocby przyklad Olisadebe.

            Natomiast dotrzegam mozliwosc, ba nawet pewnosc, powstania sytuacji
            konfliktowych w przypadku naplywu fal migracyjnych osób bez specjalnych
            kwalifikacji, takich którzy nie beda Ci w teatrze spiewac, ale beda stac kolo
            teatru, badz z wyciagnieta reka, badz z lomem. I o ile nikt specjalnie nie
            bedzie sie na nas na swiecie krzywil, jak ich nie wpuscimy, o tyle jak juz sie
            znajda pod nasza, ze tak powiem, 'opieka' - a to wtedy sprawa bedzie zupelnie
            inna. Na spoleczenstwo spadna dodatkowe obowiazki. Czy jestesmy gotowi darzyc
            tych przybyszow sympatia? Czy jestesmy gotowi, przykladowo, na podniesienie
            podatkow, aby stworzyc fundusz pomocy i zasilkow dla migrantow? Czy jest
            wystarczajaco duzo miejsc pracy, aby i oni znalezli zatrudnienie? Etc., etc.

            Zwaz, ze spoleczenstwa zachodnie sa nie tylko bogate, czy moze nawet bardzo
            bogate, ale i tez istnieje wsrod nich cos w rodzaju poczucia winy - miedzy
            innymi za kolonializm, za wojne (Niemcy), za Zelazna Kurtyne itp. Powoduje to
            zarowno wieksze mozliwosci, jak i sklonnosc do dzielenia sie (no, nie 50/50,
            oczywiscie). A u nas?

            Ale jesli nawet u nas nie ma tej gotowosci do poniesienia wiekszych ciezarow i
            podzielenia sie, to nie ma sie czego dziwic. Dopiero ledwo co podnosimy glowe
            po tych róznych tragediach narodowych (wojny, komunizmy itp). Nie widze w tym
            nic amoralnego, aby spoleczenstwo - biedne i cywilizacyjnie wyniszczone -
            zajelo sie soba, a nie bralo sobie na glowe dodatkowych problemow.

            Oczywiscie, w dluzszym okresie, pobyt w naszym kraju róznych ?OBCYCH?
            zaowocuje, po negatywnych, pozytywnymi zjawiskami. Ale ten dluzszy okres, to
            ile? 200 lat? Czy tylko 100?

            I na tym znakach zapytania koncze, jakzez dla mnie cenna, dzisiejsza wymiane
            pogladow z adwersarzami, pod przywodztwem niezlomnego w swej politycznej
            poprawnosci Ala.
    • Gość: anmal Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 149.156.120.* 10.04.01, 09:48
      Ja nie chcę w Polsce niektórch "SWOICH", wielu z tych co wypowiadają się na
      FORUM Gazety. Swoi, obcy - co to za problem? Jeszcze żyjemy we wspólnocie
      pierwotnej? Kiedy zacznie liczyć się człowiek? Dobry lub zły, mądry lub głupi.
      Miałem szansę spotkać w życiu wielu, bardzo wielu tych "obcych". Często byli
      więcej warci od tych "naszych". Zrozumiecie to wreszcie?
      Informacja dla zaciekłych narodowców: mam potwierdzony rodowód od XIV wieku.
      Jestem Polakiem, nie martwcie się.
      • Gość: Róża Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 212.160.135.* 10.04.01, 10:11
        Gość portalu: anmal napisał(a):

        > Ja nie chcę w Polsce niektórch "SWOICH", wielu z tych co wypowiadają się na
        > FORUM Gazety. Swoi, obcy - co to za problem? Jeszcze żyjemy we wspólnocie
        > pierwotnej? Kiedy zacznie liczyć się człowiek? Dobry lub zły, mądry lub głupi.
        > Miałem szansę spotkać w życiu wielu, bardzo wielu tych "obcych". Często byli
        > więcej warci od tych "naszych". Zrozumiecie to wreszcie?
        > Informacja dla zaciekłych narodowców: mam potwierdzony rodowód od XIV wieku.
        > Jestem Polakiem, nie martwcie się.

        To piękne co napisałeś. I takie idealistyczne. Ale w ten sposób nie rozwiążesz
        problemu błąkających się po ulicach dzieci rumuńskich. Chyba że przyjmujesz je we
        własnym domu. tak? I nie rozwiążasz problemu terorystów którzy chcą zabić
        wszystkich Żydów (łącznie z naszymi), i problemów zapewnienia uchodźcom minimum
        socjalnego, pracy, mieszkań, zasiłków, wykształcenia. Tymi pięknymi słowami nic
        nie zrobisz. A może tak ustąpisz jeden pokój w Twoim domu np. rodzinie talibskiej?
        Zrobisz to? Ale serio.
        • Gość: anmal Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.*.*.* 17.04.01, 16:26
          Droga Różo, jak rozmawiamy, to poważnie. Co mam Ci odpowiedzieć? Przecież dla
          NASZYCH bezdomnych też mieszkania nie użyczam. Mnie mieszkania też nikt nie
          dał, musiałem na nie zapracować. Jeśli OBCY zapracuje.... Podobnie argumenty o
          terrorystach, też nie są przemyślane.
          • Gość: sceptyk Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 195.15.57.* 17.04.01, 17:17
            Gość portalu: anmal napisał(a):

            > Droga Różo, jak rozmawiamy, to poważnie. Co mam Ci
            odpowiedzieć? Przecież dla
            > NASZYCH bezdomnych też mieszkania nie użyczam. Mnie
            mieszkania też nikt nie
            > dał, musiałem na nie zapracować. Jeśli OBCY
            zapracuje.... Podobnie argumenty o
            > terrorystach, też nie są przemyślane.
            --------------------------
            Nie masz racji Anmal. Porownanie nie jest trafne. Otoz
            NASI bezdomni sa czescia polskiego spoleczenstwa i
            musimy jakos o nich, w miare mozliwosci, zadbac.
            Wczesniej czy pozniej. Ale alternatywy tu nie ma.
            Natomiast w przypadku imigrantow alternatywa istnieje. I
            jak ich zapraszasz to musisz miec jakas koncepcje co z
            niemi poczac. Jak maja sobie 'zapracowac' przy 15%
            bezrobociu? Gdybys mnie zaprosil na obiad, to wyobrazam
            sobie, ze przedtem bys sie zatroszczyl, aby na stole cos
            bylo. Ja bym w kazdym razie tak zrobil. A jak by mnie
            nie bylo stac, to bym Ciebie nie zapraszal.
            • Gość: anmal Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.*.*.* 17.04.01, 22:04
              Czemu nie chcesz zrozumieć Szanowny sceptyku co napisałem? Ja ich nie
              zapraszam! Ja tylko nie stawiam im sztucznych barier, dlatego, że są OBCY (ale
              też nie stwarzam im specjalnych przeszkód). Nie martw się, NASZYM i tak jest tu
              łatwiej, ale nie dlatego, że są NASI, tylko dlatego że tu już są. Ja nie mówię
              o kimś kogo zapraszam - temu ja muszę zapewnić warunki. Jednak dziękuję, za
              kulturalną rozmowę, bo często w Forum spotykam się, ze zwykłym chamstwem i
              głupotą.
      • Gość: carolina Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.uhg.hu 10.04.01, 11:18
        Jak są tacy dobrzy, to czego nie siedzą u siebie
        pracując nad rozwojem swoich krajów tylko pchają się
        gdzie indziej? Dlaczego z moich podatków mają być
        utrzymywani w Polsce różni obcokrajowcy znający tylko
        swoje prawa i za nic mający swoje obowiązki, nasza
        kulturę, zwyczaje etc. Siła kraju ( np. USA) polega na
        imporcie ludzi wykształconych i pracujących na rzecz
        firm amerykańskich ( ale tacy do Polski nie przyjadą) a
        nie na imporcie różnego rodzaju mętów, leni itp.
        stających się bardzo szybko przestępcami albo klientami
        opieki społecznej. Ciekawe, co murzyństwo może
        przywieżć do Polski oprócz AIDS i żądań? I proszę się
        tu nie powoływać na tradycje europejskie itp. bzdury--
        akurat tzw. Euroland jest klasycznym przykładem
        organizmu toczonego przez korupcję, biurokrację itp. i
        w żaden sposób nie powinno sie go naśladować
        • Gość: Al Re: Do North & South Carolina, jakabyś nie była IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 10.04.01, 11:45
          Gość portalu: carolina napisał(a):

          > Jak są tacy dobrzy, to czego nie siedzą u siebie
          > pracując nad rozwojem swoich krajów tylko pchają się
          > gdzie indziej? Dlaczego z moich podatków mają być
          > utrzymywani w Polsce różni obcokrajowcy znający tylko
          > swoje prawa i za nic mający swoje obowiązki, nasza
          > kulturę, zwyczaje etc. Siła kraju ( np. USA) polega na
          > imporcie ludzi wykształconych i pracujących na rzecz
          > firm amerykańskich ( ale tacy do Polski nie przyjadą) a
          > nie na imporcie różnego rodzaju mętów, leni itp.
          > stających się bardzo szybko przestępcami albo klientami
          > opieki społecznej. Ciekawe, co murzyństwo może
          > przywieżć do Polski oprócz AIDS i żądań? I proszę się
          > tu nie powoływać na tradycje europejskie itp. bzdury--
          > akurat tzw. Euroland jest klasycznym przykładem
          > organizmu toczonego przez korupcję, biurokrację itp. i
          > w żaden sposób nie powinno sie go naśladować


          1. Nie siedza w swoim kraju tak jak swojego czasu Polacy nie siedzieli jeżdżąc na
          saksy do Niemiec. Normalne przy różnicach rozwoju ekonomicznego poszczególnych
          państw. Powinniśmy się cieszyć, ze nasze wyjazdy zmieniają charakter i
          przestajemy być źródłem żulii wszelkiego rodzaju a krajem młodych wykształconych
          ludzi chcących sprzedać swoją wiedzę. Otóż to: siła USA polega na drenażu m.in.
          polskiego rynku pracy i wychwytywaniu ludzi najzdolniejszych.
          2. Maiłem sposobność zapoznania się z biurokracją USA i Kanady. Funkcjonuje
          swietnie, nawet lepiej od Eurolandu jak to napisałaś.
          3. Ze swoimi poglądami proponuję ci kupno kilku kg bananów i, z braku Murzynów w
          klatkach, karmienie szympansów w ZOO. Możesz też rzucać w Olisadebe (ale niestety
          nie będziesz pierwsza)
    • Gość: Luzer Re: Czy tzw. OBCY to też bliźni dla tzw. chrześcijan??? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 11.04.01, 00:51
      Zastanawia mnie, że w całej dotychczasowej dyskusji nad tym wątkiem nikt nie
      wypowiedział się w duchu tzw. chrześcijańskiego miłosierdzia. Piszę "tzw.",
      gdyż jest to pojęcie w naszym kraju dość abstrakcyjne. Nikt, a wśród
      dyskutantów nie brakuje osób mieniących się chrześcijanami czy, zawężając
      pojęcie, katolikami, nie wypowiedział sie w tym duchu. Nikt nie zająknął się,
      że dla chrześcijanina: OBCY to może być, ewentualnie, E.T., ALF,
      względnie: "ósmy pasażer <Nostromo>", a nie drugi człowiek, który powinien być
      określany jako "bliźni" i którego powinniśmy (podobno) kochać jak siebie
      samego. Jaką jest to abstrakcją, widać na co dzień i widać po dyskusji na tym
      forum. Zwłaszcza dziwne jest to, że za udzielaniem imigrantom prawa pobytu w
      naszym kraju optują przedstawiciele lewicy (Al, Banan czy moja skromna osoba),
      a więc ludzie, których nakazy religijne nie obowiązują dosyć ściśle, jesli w
      ogole. Natomiast ci, ktorzy z niejako z urzedu powinni ujmowac sie za bliznimi
      w potrzebie, wypowiadaja sie w duchu jakby "przeciwpoloznym". Co na to
      ich "katolicka moralnosc", ktora w tym wydaniu wyglada zaiste jak
      skrzyzowanie "moralnosci Kalego" z "moralnoscia pani Dulskiej"?
      • Gość: Al Re: Czy tzw. OBCY to też bliźni....Luzerowi IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 11.04.01, 08:01
        Witaj Luzer,
        I ty szukasz miłosierdzia u chrześcijan? Polska, klasycznie katolicka odmiana
        tego wyznania przewiduje miłosierdzie......teoretycznie. Nawoływania z ambony
        wzywaja jednoczesnie do pochylenia się nad bliźnim...katolikiem i nienawiści do
        wszystkiego co jest inne od nauki kościoła. "Innych" wrzuca sie do osobnego
        wora na "odpadki". Są tu ateiści, Żydzi, homoseksualiści itp. A milosierdzie
        sięga progu kościoła i za nim wydaje się nie funkcjonować. Typowy katolik rzuci
        grosz żebrakowi pod kościołem a parę metrów dalej splunie na
        Rumuna "antychrysta" i nawymyśla komuś od "żydowin". Hipokryci.Szczególnie źle
        postrzegani są w oczach katolików właśnie różnego rodzaju "obcy", imigranci.
        Pół biedy jeżeli taki nie śmierdzi groszem. Wtedy katolik może pokazać swoją
        wyższość. Cała bieda gdy zjawia się obcy-bogaty. Chce np. założyć jakiś interes
        etc. wtedy dopiero zapala się w mózgu ostrzegawcza lampa i zaczyna się
        wojowanie, najczęściej pod auspicjami lokalnego proboszcza, z "obcym" co
        to "Polskę chce wykupić". Pozdrawiam.
        • Gość: Róża Re: Czy tzw. OBCY to też bliźni....Luzerowi IP: 212.160.135.* 11.04.01, 08:32
          Cześć chłopcy
          Już znaleźliście okazję do ponarzekania na wierzących. Chyba jednak w tym wątku
          nie na ten temat mamy rozmawiać. Luzer, czytasz nie dokładnie. Juz to ktoś
          wyjaśniał, biorąc za przykład zamki w drzwiach. Jesteście bardzo otwarci na
          innych. Chwała Wam za to. Ale dlaczego macie zamki w waszych drzwiach? Po co
          Wam ogrodzenia. Dlaczego nie każdy może wejść do Waszego domu? Ile rodzin np.
          Talibskich jesteście gotowi przyjąć do Waszego domu choćby na pewin czas?
          Nie mylcie chłopcy pojęć. Coż ma wiara z polityką imigracyjną państwa.
          Jesteście chyba za rozdziałem państwa od kościoła? Czy wolicie aby duchowni
          decydowali o polityce? Gdyby premierem był śp. ks Tisner, lub śp. ks Zieja lub
          żyjący ks Nowak lub wielu wielu innych, to mielibyście teraz kłopot. Gdzie
          umieścić we własnym domu tych wszystkich imigrantów.
          • Gość: Luzer Re: Czy tzw. OBCY to też bliźni.... - Róży IP: 195.114.185.* 11.04.01, 11:50
            Gość portalu: Róża napisał(a):

            > Cześć chłopcy
            > Już znaleźliście okazję do ponarzekania na wierzących.

            Witaj, o dziewczę!!!
            Jeśli chodzi o okazje do narzekania na tzw. wierzących, to mamy z nimi w naszym
            kraju niestety prawdziwy "embarras de richesse". Ja jednak skupiłem się na
            stosunku tzw."wierzących" do swoich bliźnich, imigrantów. Z Twojej wypowiedzi,
            Różyczko, wynika, że jesteście katolikami tylko w sferze abstrakcyjnej, można by
            rzec, używając określenia z przedwojennego szmoncesu - "teoreticznie tak".
            Niestety ta teoria zupełnie nie przekłada się na praktykę. Jasne, są księża, jak
            chociażby ks. Arek Nowak, ks. Boniecki, ks. Oszajca czy ks. Musiał (mógłbym
            dorzucić jeszcze wielu innych), którzy swój katolicyzm pojmują także w sferze
            działań praktycznych. Ale oni, o zgrozo, postrzegani są, przez "katolickie masy"
            jako odszczepieńcy, a w najlepszym razie - ekscentrycy i dziwacy. Natomiast
            ogromna większość społeczeństwa wyznaje tzw. "katolicyzm teoretyczny"
            czy "katolicyzm abstrakcyjny", stosując na co dzień zamiast "złotej reguły"
            raczej kodeks Hammurabiego.

            >Chyba jednak w tym wątku nie na ten temat mamy rozmawiać. Luzer, czytasz nie
            >dokładnie.

            Wydaje mi się, że stosunek "katolickiej większości społeczeństwa" do imigrantów
            ma fundamentalne znaczenie dla tematu "Czy chcecie OBCYCH w Polsce". Czytam
            dokładnie.

            Juz to ktoś
            > wyjaśniał, biorąc za przykład zamki w drzwiach. Jesteście bardzo otwarci na
            > innych. Chwała Wam za to. Ale dlaczego macie zamki w waszych drzwiach? Po co
            > Wam ogrodzenia.

            Już to, Różo pisałem wielokrotnie, przy innych okazjach, a Al chyba jeszcze
            częściej niż ja. Te miłe urządzonka są po to, żeby zabezpieczyć się przed
            ewentualnymi przestępcami, niezależnie od ich nacji. Oczywiście w ogromnej
            większości są to przestępcy, "swojacy", rodzimego chowu, chodzący pewnie co
            niedziela do kościoła, gdzie księża każą im powtarzać po sto razy: "siódme - nie
            kradnij". Ponieważ jednak oni wyznają "katolicyzm teoretyczny" - ja muszę mieć
            zamek w drzwiach. Proste?

            Dlaczego nie każdy może wejść do Waszego domu? Ile rodzin np.
            > Talibskich jesteście gotowi przyjąć do Waszego domu choćby na pewin czas?

            Co Ty z tymi rodzinami talibskimi?! Póki co talibowie mają się świetnie w
            Afganistanie i nie myślą nigdzie emigrować. Niektórzy z naszych "prawdziwych
            Polaków" zazdroszczą im sprawności we wprowadzaniu państwa wyznaniowego.

            > Nie mylcie chłopcy pojęć. Coż ma wiara z polityką imigracyjną państwa.
            > Jesteście chyba za rozdziałem państwa od kościoła?

            Niestety, wydaje mi się, o dziewczę miłe, że zasady wiary praktykowane
            (podkreślam to słowo: praktykowane - i nie chodzi mi tu o chodzenie do kościoła)
            na co dzień przez społeczeństwo więcej będą miały wspólnego z polityką
            imigracyjną niż (niestety) z kościołem w naszym kraju.

            > Czy wolicie aby duchowni decydowali o polityce?

            Generanie - absolutnie!!!

            > Gdyby premierem był śp. ks Tisner, lub śp. ks Zieja lub
            > żyjący ks Nowak lub wielu wielu innych, to mielibyście teraz kłopot. Gdzie
            > umieścić we własnym domu tych wszystkich imigrantów.

            Wymienionych duchownych na stanowisku premiera zaakceptowałbym, ale dlatego
            tylko, że są (czy też byli), jak to określił ks. Tischner, najpierw ludźmi (i to
            mądrymi), a dopiero potem - księżmi. Poza tym, nie sądzę, że wpychaliby mi do
            mieszkania imigrantów. Poradzili by sobie z problemem w duchu "wiary prawdziwej".
            A w ogóle, skąd Różo u Ciebie takie obawy, czyżby ten okropny ksiądz Arek Nowak
            (cóż z niego za "enfant terrible" polskiego duchowieństwa!) wcisnął Ci siłą do
            mieszkania jakąś grupę chorych na AIDS narkomanów?!
            Pozdrowionka (siarczyste).

            • Gość: Róża Re: Luzer IP: 212.160.135.* 11.04.01, 12:20
              Rezul "wypalił siarką":

              Jeśli chodzi o okazje do narzekania na tzw. wierzących, to mamy z nimi w naszym
              kraju niestety prawdziwy "embarras de richesse".

              Czy możesz darować sobie te francuskie zwroty. Czy to ma podkreślić Twóją
              ekspresję intelektualną?

              Ja jednak skupiłem się na
              stosunku tzw."wierzących"

              Faulujesz "niezauważalnie"

              do swoich bliźnich, imigrantów. Z Twojej wypowiedzi,
              Różyczko, wynika, że jesteście katolikami tylko w sferze abstrakcyjnej, można
              by
              rzec, używając określenia z przedwojennego szmoncesu - "teoreticznie tak".

              jak wyżej

              Niestety ta teoria zupełnie nie przekłada się na praktykę. Jasne, są księża,
              jak
              chociażby ks. Arek Nowak, ks. Boniecki, ks. Oszajca czy ks. Musiał (mógłbym
              dorzucić jeszcze wielu innych), którzy swój katolicyzm pojmują także w sferze
              działań praktycznych.

              A co właściwie pracowmik określonego ministerstwa wie o milionach szarych,
              cichych, wierzących ludzi. Skąd ta moralna pewność do oceny.
              Dla porządku; szalenie cenię w/w księży.

              Ale oni, o zgrozo, postrzegani są, przez "katolickie masy"
              jako odszczepieńcy, a w najlepszym razie - ekscentrycy i dziwacy. Natomiast
              ogromna większość społeczeństwa wyznaje tzw. "katolicyzm teoretyczny"
              czy "katolicyzm abstrakcyjny", stosując na co dzień zamiast "złotej reguły"
              raczej kodeks Hammurabiego.

              Jako nie wierzący jesteś ekspertem w tym jak wierzący postrzegają...

              Chciałabym teraz troche demamgogi:]
              W Polsce mieszka ok 40 mln ludzi. Myślę, że na Ziemii znalazłoby się około
              miliarda ludzi, którzy nam zazdroszczą naszej sytuacji. Czy godzisz się aby
              przyjąć np. 50 mln uchodżców. Np. wyznania islamskiego? Oj, chyba wtedy nie
              miałbyś już takiego swobodnego dostępu do sieci. No i jak bys stosował takie
              opinie do nich jak do katolików to myślę, że znalazbyś się w sytuacji jak
              pewien pisarz.
              Przepraszam za lekki chaos ale szef wzywa to się śpieszę. Nie mogę na razię
              skomentowac reszty. Oszczędzaj siarke. Pa.
              • Gość: Luzer Re: Luzer IP: *.opole.dialup.inetia.pl 11.04.01, 23:59
                Gość portalu: Róża napisał(a):

                > Czy możesz darować sobie te francuskie zwroty. Czy to ma podkreślić Twóją
                > ekspresję intelektualną?

                Wybacz, to te moje diabelskie przyzwyczajenia. Mam to od XVIII w. Wtedy była u
                nas moda na francuzczyznę i do dzisiaj mi zostało. Szkoda, że to już jest passe,
                było mi tak do twarzy w rokokowej peruce (i prawie nie było widać rogów).

                > Ja jednak skupiłem się na
                > stosunku tzw."wierzących"
                >
                > Faulujesz "niezauważalnie"

                Fauluję?!! Chyba żartujesz! Nie zauważasz specyficznie polskiego rozdźwięku
                między wiarą a religią? Jedna spada, druga rośnie i coraz mniej mają ze sobą
                wspólnego.

                > do swoich bliźnich, imigrantów. Z Twojej wypowiedzi,
                > Różyczko, wynika, że jesteście katolikami tylko w sferze abstrakcyjnej, można
                > by
                > rzec, używając określenia z przedwojennego szmoncesu - "teoreticznie tak".
                >
                > jak wyżej
                >
                > Niestety ta teoria zupełnie nie przekłada się na praktykę. Jasne, są księża,
                > jak
                > chociażby ks. Arek Nowak, ks. Boniecki, ks. Oszajca czy ks. Musiał (mógłbym
                > dorzucić jeszcze wielu innych), którzy swój katolicyzm pojmują także w sferze
                > działań praktycznych.
                >
                > A co właściwie pracowmik określonego ministerstwa wie o milionach szarych,
                > cichych, wierzących ludzi. Skąd ta moralna pewność do oceny.
                > Dla porządku; szalenie cenię w/w księży.

                Właśnie jako pracownik określonego ministerstwa muszę być niezwykle kompetentny i
                "en mode" o, pardon... to znaczy przepraszam. Wypsło mi się. Co do wiedzy na
                temat owych milionów szarych, cichych, "wierzących" ludzi - to moi szefowie
                wymagają ode mnie by moja wiedza na ich temat była równie rozległa, co głęboka,
                wszak większa część tych ludzi to nasi przyszli, hm... pensjonariusze.
                A propos w/w księży - oni niestety są dla nas nieosiągalni, sakerr, fakerr...


                > Ale oni, o zgrozo, postrzegani są, przez "katolickie masy"
                > jako odszczepieńcy, a w najlepszym razie - ekscentrycy i dziwacy. Natomiast
                > ogromna większość społeczeństwa wyznaje tzw. "katolicyzm teoretyczny"
                > czy "katolicyzm abstrakcyjny", stosując na co dzień zamiast "złotej reguły"
                > raczej kodeks Hammurabiego.
                >
                > Jako nie wierzący jesteś ekspertem w tym jak wierzący postrzegają...

                A kto Ci powiedział, że jestem niewierzący? Skąd ta pewność?!! To, że nie jestem
                religijny, nie oznacza, że jestem niewierzący. Nie potrzebuję pośredników - oni
                czesto oszukują i najczęściej biorą lichwiarski procent.
                >
                > Chciałabym teraz troche demamgogi:]
                > W Polsce mieszka ok 40 mln ludzi. Myślę, że na Ziemii znalazłoby się około
                > miliarda ludzi, którzy nam zazdroszczą naszej sytuacji. Czy godzisz się aby
                > przyjąć np. 50 mln uchodżców. Np. wyznania islamskiego? Oj, chyba wtedy nie
                > miałbyś już takiego swobodnego dostępu do sieci. No i jak bys stosował takie
                > opinie do nich jak do katolików to myślę, że znalazbyś się w sytuacji jak
                > pewien pisarz.
                > Przepraszam za lekki chaos ale szef wzywa to się śpieszę. Nie mogę na razię
                > skomentowac reszty. Oszczędzaj siarke. Pa.

                Odnośnie pierwszego akapitu - faktycznie demagogia (bo chyba ją miałaś na myśli).
                Pierwszy raz się z Tobą zgadzam.
                Odnośnie drugiego akapitu - wiem, jak to jest, kiedy Szef wzywa: Your master's
                voice! (ta angielszyzna w ramach update'u szatańskich metod działania).

                Gorrrące pozdrowienia.

              • Gość: Roman Re: Luzer - Roza IP: *.flfrd1.on.wave.home.com 03.05.01, 21:52
                Choc przyznaje racje w tej dyskusji bardziej Luzerowi sadzac na podstawie
                takich dyskusji, ze Polacy (niestety czesciej katolicy) nie akceptuja
                mniejszosci innego wyznania czy koloru skory, wciaz wydaje mi sie, ze poruszamy
                sie w swiecie abstrakcji. Wszyscy tacy imigranci, nawet jezeli sie tu pokaza, w
                koncu laduja w Niemczech, we Francji, w Szwecji lub jeszcze dalej.
                Roman
      • Gość: sceptyk Re: Dla Aluzerów IP: 195.15.57.* 11.04.01, 12:06
        Aluzerzy, jesli nie macie nic do powiedzenia w kwestii polityki imigracyjnej i
        jej skutkow dla spoleczenstwa (no przeciez, kur..de, nie musicie miec zdania na
        kazdy temat), to albo nie zabierajcie glosu, albo zgódzcie sie z tym co zostalo
        powiedziane przez innych. I czesc.

        Natomiast nie jest alternatywa dla przedstawienia racjonalnych pogladów
        wyglaszanie frazesow, spychanie dyskusji na jakies dziwaczne tory religijno-
        moralizujace itp.

        Stancie przed lustrem, spojrzcie sobie prosto w oczy i powiedzcie, czy
        jestescie gotowi odstapic swoje miejsce pracy dla imigrantow i placic wyzsze
        podatki. I czy wasi znajomi i sasiedzi tez maja taka gotowosc. W przypadku
        pozytywnej (oczywiscie) odpowiedzi, zakomunikujcie ja swoim rodzinom. Zas
        mieszkania, o ktorych wspominal Al, to jest stosunkowo najlatwiejsza sprawa -
        prezydent je obieca. Zreszta nie musi sie spieszyc ze zrealizowaniem obietnicy
        - imigranci beda wszak mieszkac wygodnie u Was. Powinniscie juz teraz zamówic
        dodatkowy komplet kluczy u slusarza.

        Zdziwiony b. slaba forma adwersarzy

        sceptyk
        • Gość: Luzer Re: Dla sceptyków - cyników. IP: *.opole.dialup.inetia.pl 11.04.01, 12:30
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > Aluzerzy, jesli nie macie nic do powiedzenia w kwestii polityki imigracyjnej i
          > jej skutkow dla spoleczenstwa (no przeciez, kur..de, nie musicie miec zdania na
          >
          > kazdy temat), to albo nie zabierajcie glosu, albo zgódzcie sie z tym co zostalo
          >
          > powiedziane przez innych. I czesc.


          To Ty tak uważasz, ja uważam inaczej. I cześć.


          > Natomiast nie jest alternatywa dla przedstawienia racjonalnych pogladów
          > wyglaszanie frazesow, spychanie dyskusji na jakies dziwaczne tory religijno-
          > moralizujace itp.

          Ciekawa hipokryzja - teoretycznie: cacy, praktycznie: "wicie, rozumicie"... itd.
          To po co są te wszystkie szczytne zasady: dla zamydlenia ludziom oczu?! To od
          razu powiedzmy sobie szczerze: że Jezus to teoretyk, a w praktyce nie ma nic do
          zaoferowania. I po krzyku, mój sceptyku.

          > Stancie przed lustrem, spojrzcie sobie prosto w oczy i powiedzcie, czy
          > jestescie gotowi odstapic swoje miejsce pracy dla imigrantow

          Jestem gotowy umożliwić im konkurowanie ze mną w moim zawodzie. Jeśli będa lepsi,
          trudno, będzie to z pożytkiem dla kraju, a i dla mnie, bo nie spocznę na laurach
          i nie wpadnę w rutynę.

          > i placic wyzsze podatki.

          Tak, jestem gotów płacić wyższe podatki. Uważam, że za wyznawane zasady etyczne
          trzeba czasem płacić. Szczęśliwie, gdy jedynie pieniędzmi.

          > I czy wasi znajomi i sasiedzi tez maja taka gotowosc.

          Znajomi - zdecydowanie TAK. Co do sasiadów: nie wiem. Wszak większość z nich
          to "teoretyczni chrześcijanie".


          > W przypadku pozytywnej (oczywiscie) odpowiedzi, zakomunikujcie ja swoim
          rodzinom.

          Moja rodzina ma w wyżej wymienionych kwestiach zdanie tożsame z moim.

          > - imigranci beda wszak mieszkac wygodnie u Was. Powinniscie juz teraz zamówic
          > dodatkowy komplet kluczy u slusarza.

          Póki co, nikt z imigrantów niczego mi nie ukradł. Piwnicę opędzlowali mi rodzimi
          złodzieje, jak sie okazało synowie bardzo katolickich rodzin.


          > Zdziwiony b. slaba forma adwersarzy

          A ja jestem zdziwiony hipokryzją niektórych chrześcijan (no, chyba, że nim, jak
          luka, nie jesteś - to przepraszam za posądzenie).

        • Gość: Al Re: Dla Różosceptyków IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 11.04.01, 12:58
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > Aluzerzy, jesli nie macie nic do powiedzenia w kwestii polityki imigracyjnej i
          > jej skutkow dla spoleczenstwa (no przeciez, kur..de, nie musicie miec zdania na
          > kazdy temat), to albo nie zabierajcie glosu, albo zgódzcie sie z tym co zostalo
          > powiedziane przez innych. I czesc.

          Wydaje się, że dość wyraźnie określiłem swoje stanowisko w kwestii imigrantów i
          nie mam zamiaru zgadzać się ze zdaniem będącym po drugiej stronie galaktyki niż
          moje. Siedzieć cicho tez nie mam zamiaru.

          > Natomiast nie jest alternatywa dla przedstawienia racjonalnych pogladów
          > wyglaszanie frazesow, spychanie dyskusji na jakies dziwaczne tory religijno-
          > moralizujace itp.
          > Stancie przed lustrem, spojrzcie sobie prosto w oczy i powiedzcie, czy
          > jestescie gotowi odstapic swoje miejsce pracy dla imigrantow i placic wyzsze
          > podatki. I czy wasi znajomi i sasiedzi tez maja taka gotowosc. W przypadku
          > pozytywnej (oczywiscie) odpowiedzi, zakomunikujcie ja swoim rodzinom.

          Oderwałem się do komputera, pogalopowałem do lustra i spojrzałem w oczy. OK.
          Stwierdziłem natomiast, jeszcze w łazience i w drodze do komputera, ze pisanie o
          odstąpieniu miejsc pracy, wpychaniu narkomanów i Talibów do domów (fobia Róży:
          przychodzi Talib i bierze w jasyr), dorabianiu kluczy to argumentacja na poziomie
          najniższej części ambony w parafii Róży.
          Niniejszym komunikuję rodzinie cheć dobrowolnego opodatkowania się na rzecz
          uchodźców. W zamian za napychanie kabzy klechom i opodatkowywanie się na partie
          polityczne. Wielu moich znajomych ma podobne zdanie , więc jestem dobrej myśli.


          > mieszkania, o ktorych wspominal Al, to jest stosunkowo najlatwiejsza sprawa -
          > prezydent je obieca. Zreszta nie musi sie spieszyc ze zrealizowaniem obietnicy
          > - imigranci beda wszak mieszkac wygodnie u Was. Powinniscie juz teraz zamówic
          > dodatkowy komplet kluczy u slusarza.
          > Zdziwiony b. slaba forma adwersarzy
          > sceptyk

          Zdziwiony propozycją Sceptyka siedzenia cicho, pragnę jednak powiedzieć jeszcze
          raz wyraźnie: Chcąc pretendować do miana państwa nowoczesnego musimy miec wyraźną
          politykę imigracyjną daleką od izolacjonizmu i działań restrykcyjnych
          proponowanych przez ortodoksyjnych prawicowców. Napływ imigrantów jest
          nieunikniony. Jeżeli prawo będzie skonstruowane antyimigracyjnie to efektem będą
          działania je omijające. Podobnie jak z aborcją. Nie można jednocześnie zjeść
          kotlecika i go mieć.
          Czyżbyś Sceptyku drogi uważął tą opinię za spychanie dyskusji na manowce?
          • sceptyk Re: Dla Rózosceptyków 11.04.01, 13:13
            Skoro test 'lustrzany' wypadl tak zadawalajaco, to nie mam nic do powiedzenia,
            poza zlozeniem wyrazów uznania. I jednoczesnie uklucie zazdrosci w sercu: ach,
            jakbym chcial byc taki dobry i szlachetny jak Wy.

            sceptyk

            PS. Wspominajac o dodatkowej parze kluczy (a nie zamków!) myslalem o wreczeniu
            ich imigrantom, gdy bedziecie dzielic z niemi mieszkanie.
          • Gość: Perła Re: Dla Ala dobroczyńy IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.01, 06:55
            Al npisał że:
            Niniejszym komunikuję rodzinie cheć dobrowolnego
            opodatkowania się na rzecz
            uchodźców. W zamian za napychanie kabzy klechom i
            opodatkowywanie się na partie
            polityczne. Wielu moich znajomych ma podobne zdanie ,
            więc jestem dobrej myśli.

            Kolega Al chce dawać na imigrantów tyle co daje na
            kościół? Czyli 0 zł.



            • Gość: Al Re: Dla Perełki IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 12.04.01, 08:42

              Perła stwierdził:
              Kolega Al chce dawać na imigrantów tyle co daje na
              kościół? Czyli 0 zł.

              Perełka, napisałem ogólnikowo o napychaniu kabzy klechom, a zresztą jedna z
              moich starszych pociech, co pisałem wcześniej, biega do kościoła - jej wybór
              ale pieniadze rodziny. A sprawy imigrantów wymagaja pilnych rozwiązań chociaz
              wiekszość z nich traktuje Polskę tylko jako przystanek po drodze. Ja
              bezposrednio nie mam natomiast zamiaru dorzucać się księdzu proboszczowi na
              nowy samochód. Wolę dać rumuńskiemu dziecku albo wpłacić na specjalne konto.
              Przeczytaj sobie Perełko o nastepnym gigantomaniackim pomyśle kleru aby budować
              tzw. światynię opatrzności (dzisiejszy dodatek wyborczej). Skóra mi cierpnie na
              myśl ile to może kosztować i ile dzieci z popegeerowskich wioch możnaby było
              wspomóc. Czy kler zna granice przyzwoitości.? Deklaruję 0 zł na ten cel!!! Oby
              swojego obłędnego pomysłu nigdy nie zrealizowali.


              • Gość: Perła Re: Dla Perełki IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.01, 23:10
                Jesteś niekonsekwentny. Katolików za łobuzów masz a dziecku do tego
                przybytku "antysemityzmu, ciemnogrodu i politykierstwa" pozwalasz chodzić. To
                jak Ty dzieci wychowujesz? O świątynie się nie martw. MY sobie poradzimy.
                Ponieważ święta to Ci życzę Wesołych Świąt.
                Pozdrowienia.
                ps. "Perełkę" kupiłeś?
    • Gość: Stan Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.sympatico.ca 14.04.01, 01:21
      Mozecie chciec lub nie.
      Nie bedziecie mieli zadnego wplywu na polityke imigracyjna rzadu.
      Tzw tolerancja to zwykle rozmiekczanie przeciwnika.Kwestia czasu a
      pojawia sie kolorowi prezenterzy w TV, bedzie wiecej reklam z
      usmiechnietymi kolorowymi.
      Minie ok 10 lat zanim wychowa sie tolerancyjnych na szersza skale.
      Wowczas otworzy sie granice.Taki jest po prostu plan.
      Pranie mozgow od najmlodzszych lat szkolnych przynosi efekty.
      Zdalo ono egzamin w innych krajach.
      Brednie w stylu - " roznica tylko w kolorze skory"
      obalane sa na codzien w zyciu.
      Nawet psy poszczegolnych ras roznia sie miedzy soba.
      Kazdy pies ma czerwona krew, dlaczego ceny sa inne.
      To bezczelny rasizm i obraza psow.Kto wniesie pozew do
      sadu w tej sprawie?
      Ostatnio w USA przeprowadzono standardowy test
      z jezyka ang. Najgorzej wypadli hispanics i czarni.
      W RPA gdy biali trzymali czarnych za morde kraj ten
      inaczej stal. Obecnie czarni rzadza sie tam sami.
      Rezultat - najwiecej morderstw,gwaltow na swiecie ma teraz RPA
      50% ma tam AIDS.Gospodarka w ruinach.
      Demokracja w Indiach - osiagniecia- blisko 40% analfabetow.
      W polowie lat 60 tych jak za dotknieciem czarodziejskiej
      rozdzki otworzyly sie granice dla kolorowych szczegolnie w USA.
      W latach 20 tych w USA na niektorych plazach byly
      tablice ostrzegawcze : Zydom i psom wstep wzbroniony.
      Czy to byl tylko zbieg okolicznosci ?
      Naiwnosc obroncow kolorowych jest zenujaca.
      Czy ktos zadal sobie trud i zastanowil sie dlaczego
      stopa zyciowa spada w krajach trzeciego swiata.
      Czy tak na prawde nie mozna bylo postawic na nogi
      Afryki w ciagu 55 lat powojennych.
      RPA zniszczono szybko.Co zbudowano w zamian?
      Kolorowi powinni miec stala poprawe warunkow zycia
      u siebie.Ani ONZ ani Bank Swiatowy nie daza w tym
      kierunku.Nie ma pieniedzy?
      Stara propaganda.Za ok 3-4 lata bedzie bitwa
      o Taiwan .Setki miliardow szybko sie znajdzie.
      Nie bylo pieniedzy dla bezrobotnych w USA
      w latach Wielkiej Depresji - znalazly sie
      natychmiast po wybuchu II W.Swiatowej.
      Pieniedzy dla bezrobotnych nie ma teraz w Polsce.
      NIe bedzie tez za 10 lat. Zawsze jednak beda
      dla kolorowych.
      Aby obnizyc koszty akomodacji kolorowych
      ich obroncy powinii dac im schronienie w
      swoich domach czy mieszkaniach.
      Niestety wszedzie wiecej jest sloganow niz realiow.
      Do ataku tolerancyjni.Wysilcie swoje mozgownice
      i podajcie troche faktow, ktore by podtrzymaly wasze slogany.
      Tylkoo nie wystraszcie sie i odezwijcie sie.
      Czekam na wasze intelektualne wzloty.
      • Gość: Luzer Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.04.01, 01:47
        Gość portalu: Stan napisał(a):

        > W RPA gdy biali trzymali czarnych za morde kraj ten
        > inaczej stal.

        > W latach 20 tych w USA na niektorych plazach byly
        > tablice ostrzegawcze : Zydom i psom wstep wzbroniony.
        > Czy to byl tylko zbieg okolicznosci ?


        Nieźle, Stan. Takich poglądów sam Adolf by się nie powstydził.
        Śpisz z "Mein kampf" pod poduszką, czy jak?
        • Gość: Sadyba Re: dla Stan i Luzer IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 14.04.01, 02:39
          Luzer,nie trzeba spac z MK pod poduszka ,wystarczy nieco blizej przyjrzec sie
          mechanizmom jakie sa stosowane w owczesnym swiecie by dojsc do wnioskow do
          jakich doszedl Stan.Dla Ciebie Luzer jego spostrzerzenia sa szokujace ale
          niestety taka jest prawda albo zaledwie jej czastka.Dzisiejszy swiat nie
          kieruje sie sentymentami jest to bezpardonowa walka nie tyle o przetrwanie ale
          o zwiekszenie posiadania i w mysl prostej ale skutecznej zasady ze cel uswieca
          srodki dzieje sie to o czym pisze Stan.Nie ma co chowac glowy w piasek i udawac
          ze jest dobrze.Generalnie jest zle a bedzie jeszcze gorzej.Niech dla Ciebie
          Luzer (nawet z Twojego pseudo wieje beznadzieja) przykladem bedzie kraj z
          ktorego piszesz a ktory po dwudziestu latach wolnosci i pseudo-demokracji stoi
          na krawedzi bankructwa i nic nie mozna zrobic by temu zaradzic,dlatego zanim
          odwolywal sie bedziesz do MK pomysl nieco, rozejrzyj sie dookola i nieco
          szerzej niz Twoje wlasne podworko a jestem pewny ze Twoje wypowiedzi beda
          bardziej wywazone i przystajace do rzeczywistosci.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Luzer Re: Do Sadyby IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.04.01, 17:08
            Gość portalu: Sadyba napisał(a):

            > Niech dla Ciebie Luzer (nawet z Twojego pseudo wieje beznadzieja) przykladem
            > bedzie kraj z ktorego piszesz a ktory po dwudziestu latach wolnosci i pseudo-
            > demokracji stoi na krawedzi bankructwa i nic nie mozna zrobic by temu
            > zaradzic...

            Po pierwsze: za bardzo zjankesiałeś językowo - moje pseudo nie bez powodu pisane
            jest "Luzer" (a nie: "Loser") - w Polsce kojarzy się raczej z luzem i swobodą niż
            z "przegrańcem" czy "nieudacznikiem", jak w juesej.

            Po drugie: jak ty liczysz lata (20-sic!) wolności i "pseudo-demokracji" w Polsce -
            od stanu wojennego??? Choliwka - mieliśmy wtedy wolność - z czołgami na ulicach,
            nie życzę Ci takiej samej. A demokracja??? Pożal się Boże! Czyżby w USA
            wyznacznikiem wolności była obecność wojska na ulicach i telefoniczne "rozmowy
            kontrolowane"? Dla nas, tu w Polsce, wolność zaczęła się dopiero w 1989 roku.
            Trochę brakuje do dwudziestu lat, prawda?

            Po trzecie: w czym nasza obecna demokracja jest bardziej "pseudo" od
            amerykańskiej?

            Po czwarte: od kiedy to pseudo-Amerykanin jest ekspertem od tego czy kraj, który
            zna tylko z telewizji stoi na krawędzi bankructwa? I czy można, czy nie można coć
            na to zaradzić?

            Po piąte: jak na kogoś, kto tak dobrze posługuje się językiem polskim,
            wypowiadasz się z niezłą pogardą o kraju swoich przodków. Gratuluję patriotyzmu.

            > dlatego zanim odwolywal sie bedziesz do MK...

            Wybacz, ale frazesy: o "trzymaniu kogoś za mordę" i zakazie wstępu "Żydom i psom"
            każdemu myślącemu człowiekowi kojarzą się jednoznacznie z opus magnum twórcy
            narodowego socjalizmu.

            > pomysl nieco, rozejrzyj sie dookola i nieco szerzej niz Twoje wlasne podworko a
            > jestem pewny ze Twoje wypowiedzi beda bardziej wywazone i przystajace do
            > rzeczywistosci.

            Właśnie myślę. I nie tylko myślę. Również czytam, oglądam telewizję z różnych
            krajów, koresponduję za pośrednictwem internetu z wieloma ludźmi na całym
            swiecie, ale jak czytam takie zwroty jak przytoczone wyżej, to, choćbym się
            starał być nie wiem jak "wyważony", nie mogę udawać, że kojarzą mi się z Biblią,
            a nie z "Mein kampf".

            > Pozdrawiam.

            Ja również.

        • Gość: Perła Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? do Luzera IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.01, 13:52
          Gość portalu: Luzer napisał(a):

          > Gość portalu: Stan napisał(a):
          >
          > > W RPA gdy biali trzymali czarnych za morde kraj ten
          > > inaczej stal.
          >
          > > W latach 20 tych w USA na niektorych plazach byly
          > > tablice ostrzegawcze : Zydom i psom wstep wzbroniony.
          > > Czy to byl tylko zbieg okolicznosci ?
          >
          >
          > Nieźle, Stan. Takich poglądów sam Adolf by się nie powstydził.
          > Śpisz z "Mein kampf" pod poduszką, czy jak?

          Luzer, przecież Ty jesteś inteligenty gość. To proszę Cię, podejmij polemikę a
          nie obrażaj się na fakty. Ludzie tak to POSTEŻEGAJĄ. PRZEKONAJ NAS, ŻE SIĘ
          MYLIMY. Impertynencje to każdy robić potrafi.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Luzer Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? do Perły IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.04.01, 17:16
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Gość portalu: Luzer napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Stan napisał(a):
            > >
            > > > W RPA gdy biali trzymali czarnych za morde kraj ten
            > > > inaczej stal.
            > >
            > > > W latach 20 tych w USA na niektorych plazach byly
            > > > tablice ostrzegawcze : Zydom i psom wstep wzbroniony.
            > > > Czy to byl tylko zbieg okolicznosci ?
            > >
            > >
            > > Nieźle, Stan. Takich poglądów sam Adolf by się nie powstydził.
            > > Śpisz z "Mein kampf" pod poduszką, czy jak?
            >
            > Luzer, przecież Ty jesteś inteligenty gość. To proszę Cię, podejmij polemikę a
            > nie obrażaj się na fakty. Ludzie tak to POSTEŻEGAJĄ. PRZEKONAJ NAS, ŻE SIĘ
            > MYLIMY. Impertynencje to każdy robić potrafi.
            > Pozdrawiam.

            Perła, przepraszam, ale jak czytam wypowiedzi w wiadomym tonie, to reaguję tak,
            jak Ty na posądzenia o antysemityzm. Rozumiesz mnie? Podejmuję polemikę z Tobą,
            bo Ty nie piszesz o "Żydach i psach". Gdy ktoś schodzi poniżej pewnego poziomu
            formy dyskusji, to dyskusji po prostu nie ma. Ty przecież też nie polemizujesz z
            lewakami, którzy bluzgają nienawiścią i pomyjami.
            Pozdrawiam takoż.

            • Gość: Al Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? do Stana i Sadyby IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 17.04.01, 11:55
              Kochani polscy "kanadole",
              Wyrazacie identyczne zdanie jak tamtejsza, mieszkająca w Nova Scotia cześć
              mojej rodzinki. Jest to typowe stanowisko Polaków jako tako ustawionych w życiu
              i wyrabiających sobie stanowisko na podstawie tamtejszej rzeczywistości, między
              jedną a drugą głupią uwagą na temat Somalijczyków czy Chińczyków etc. (bardziej
              w ON). Wśród wyjeżdżających za Wielką Wodę widzę ciekawe zjawisko: zmianę
              zdania i czysto materialne podejście do rzeczywistości, i wbrew temu czego
              należałoby oczekiwać zbliżanie się tolerancji do punktu 0. Inne mechanizmy
              kształtują to u nas i wasze widzenie problemu polskiej tolerancji dla obcych
              obecnie ma sie jak pieść do nosa: grzmotnie ale nie przekona.
      • armand Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? 17.04.01, 13:14
        jak czytam większość z waszych wypowiedzi to aż mnie skręca.
        Macie wielki problem z tolerancją i postrzeganiem swiata z rożnych punktów,
        dlatego że jesteście z tamtego pokolenia (chyba?) tzn. wychowaliscie sie w
        totalnie jednonarodowym panstwie (98%) i wbijano wam do głów przez te 40 lat ze
        panstwo powinno byc jednonarodowe to tylko wtedy sie utrzyma- a te nauki to są
        wprost wyjete z ust XIX-sto wiecznych patriotów (teraz by się o nich
        powiedziało ze to faszyści). Dochodząc do sedna sprawy wasze pokolenie pod
        wzgledem tolerancji jest stracone i nic tego nie odwróci przykład !!!!!!!!!!!1
        na świętach został poruszony temat OBCYCH w gronie rodziny i znajomych i co
        wszyscy WSZYSCY !!!!! ostro jechali na zydów arabów zółtków itp: a ja będąc z
        innegom pokolenia wyraziłem totalnie inne zdanie i co mnie spotkało oskarzenia
        o sprzyjanie emigrantom i to ze chyba nie jestem polakiem bo Polak to jest
        taki ,a taki .........
        inna sprawa ze panstwa to zbiór jednostek podporzadkowujących sie prawom w nim
        panującym tak było przez kilkadziesiąt wieków , a nie ze to własnosć jednego
        narodu!!!!!!!!!!

        pozdrawiam

        i życzę innego spojrzenia na swiat
        • Gość: sceptyk Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 195.15.57.* 17.04.01, 14:59
          Mlody czlowieku z postepowego pokolenia co-wiesz-najlepiej-jak-wyglada-
          tolerancja-i-otwarte-spoleczenstwo,

          My tu na tym forum sie meczymy, az nam zyly na skroniach z intensywnego
          myslenia wystepuja, argumentow szukamy, staramy sie udowodnic jedni drugim, ze
          imigracja bedzie za kosztowna i szkodliwa, albo ze nie i zaowocuje wkladem w
          kulture itp itd. W kazdym razie staramy sie tchnac jakas tresc w ten temat. Ty
          natomiast - przeczytaj swój tekst uwaznie - rzucasz pare hasel, przyczepiasz
          reszcie uczestnikow forum jakas tam etykietke i dumny z siebie i swojej
          postepowosci odchodzisz. Byz moze, ze na piwo. Tymczasem, chcialem Ci
          uswiadomic, ze powiedziales NIC. W tym co napisales nie ma konkretnej tresci.
          Na takiej wypowiedzi nie mozna zbudowac nawet ulamka jakiegos realnego programu
          polskiego w sprawie imigracji.

          Jestes przekonany, ze panstwo jednoradowe to zlo, a wielonarodowe to dopiero
          dobrze, a moze nawet wysmienicie. No to zamiast isc na piwo, siegnij do gazet,
          ksiazek, rozejrzyj sie po swiecie. Jak sie uklada Baskom z Kastylijczykami, a
          tym ostatnim z Katalonczykami? A Francuzom z Korsykanczykami. A o Irlandczykach
          slyszales? A o Flamandach i Walonach? A o mniejszosci wegierskiej w Rumunii? A
          co myslisz o Czeczenii? A o Azerach i Ormianach (to w dawnych Sowietach,
          podpowiadam). A Afryka, gdzie pól kontynentu jest w stanie permanentnej wojny
          wlasnie dlatego, ze panstwa sa tam wielonarodowosciowe. Ale wlasciwie dlaczego
          mam za Ciebie odrabiac prace domowa?

          A w ostatnim akapicie piszesz:
          "inna sprawa ze panstwa to zbiór jednostek podporzadkowujących sie prawom w nim
          panującym tak było przez kilkadziesiąt wieków , a nie ze to własnosć jednego
          narodu!!!!!!!!!!"

          No i bardzo dobrze. A moze nawet madrze. Problem jednak w tym, ze dzis -
          przynajmniej w Europie - jednostki imigruja dziesiatkami, a potem setkami
          tysiecy do jakiegos kraju i nie maja zamiaru podporzadkowywac sie prawom w
          danym kraju panujacym. Przyklad banalny: muzulmanskie dziewczyny w szkolach z
          czadorami na glowach. No nie ma w Europie zachodniej prawa ani obyczaju, ktory
          by takie zachowanie sankcjonowal. Ale tamte, mimo ze sa goscmi, upieraja sie
          aby gospodarz zmienil swe obyczaje dla nich.

          Drogi Kolego, mimo satelitow, telewizorow, internetow i komórek, myslenie
          ciagle jest w cenie. A niektorzy nawet twierdza, ze ma przyszlosc!
          • Gość: Symeon Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 01:52
            A ja będę bronił Armanda, który w prosty i nieco emocjonalny sposób wyraża
            ważną prawdę: musimy uczyć się akcepracji dla inności - choćby po to, by umieć
            mądrze ustalić granice zachowań, które będą tolerowane w naszym społeczeństwie.
            Czy tego chcemy, czy nie, za 20 lat ten kraj nie będzie przypominał tego, do
            którego się przyzwyczailiśmy. Będziemy stykali się z zupełnie zintegrowanymi
            ludźmi różnych ras (pamiętam mój szok, kiedy pierwszy raz zetknąłem się z
            młodym człowiekiem o cechach ewidentnie dalekowschodnich, który nagle odezwał
            się najczystszą podwórkową polszczyzną)ale także z mniejszościami kultywującymi
            swoje odrębności. Lepiej będzie dla nas, jeżeli zamiast się stroszyć,
            przyzwyczaimy się do tej myśli.
            • Gość: sceptyk Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 195.15.57.* 18.04.01, 11:56
              Gość portalu: Symeon napisał(a):

              > A ja będę bronił Armanda, który w prosty i nieco emocjonalny sposób wyraża
              > ważną prawdę: musimy uczyć się akcepracji dla inności - choćby po to, by umieć
              > mądrze ustalić granice zachowań, które będą tolerowane w naszym społeczeństwie.
              >
              > Czy tego chcemy, czy nie, za 20 lat ten kraj nie będzie przypominał tego, do
              > którego się przyzwyczailiśmy. Będziemy stykali się z zupełnie zintegrowanymi
              > ludźmi różnych ras. Lepiej będzie dla nas, jeżeli zamiast się stroszyć,
              > przyzwyczaimy się do tej myśli.
              --------------------------------
              Symeonie, nie odczuwam potrzeby polemizowania z tym co napisales powyzej,
              poniewaz napisales rzeczy sluszne. Ale jakby nie na dyskutowany temat. Mowimy tu
              o tym czy chcemy w Polsce, dzis, naplywu migrantow, zwlaszcza tych z innych
              kultur. I w zwiazku z tym, czy nasze spoleczenstwo jest przygotowane emocjonalnie
              i materialnie na ich przyjecie.

              Natomiast zupelnie innym zagadnieniem jest kwestia otwartosci na inne
              cywilizacje, kultury, kolory skory, zachowania itp itd. Posiadanie tej otwartosci
              i rozumnej tolerancji i stosowanie tego na codzien jest niezbedne do zycia we
              wspolczesnym swiecie. Uczmy sie tego. Ale to ma malo wspolnego z polityka
              imigracyjna.

              Uproszcze tok rozumowania przykladem: powiedzmy, ze mam kolege, znamy sie od lat.
              Rozumiemy sie doskonale. I nagle, ktoregos dnia ten kolega mowi do mnie: wiesz
              co, jest mi niewygodnie w moim mieszkaniu i chcialbym sie przeniesc do ciebie. A
              ja na to mu odpowiadam: sluchaj, musze sie gleboko namyslec, czy jestem do tego,
              wraz z rodzina, przygotowany; przeciez nasze mieszkanie niewielkie, dzieci
              musialyby zamieszkac w jednym pokoju. Po paru dniach mowie mu, wiesz co, poczekaj
              moze troche z tym pomyslem, dzieci juz sa na studiach, za jakies 2-3 lata sie
              usamodzielnia i wyprowadza i wtedy, jesli ci bedzie nadal niewygodnie u siebie to
              mozemy rozwazyc sprawe twej przeprowadzki. W miedzyczasie bedziemy z zona i
              dziecmi rozmawiac o tej nowej sytuacji, jakos sie z ta mysla oswajajac,
              zmieniajac powoli to i owo w domu, aby bylo nam wszystkim potem wzglednie
              wygodnie.

              No i co, zarzucisz mi teraz, Symeonie, ze jestem rasowo/kulturowo
              nietolerancyjny? Nie mozesz, bo ten kolega to taki sam brat Polak jak ja. Ale nie
              jest rodzina, czyli w jakims sensie jest OBCY. I nie mam moralnego obowiazku
              spelnienia jego prosby. Niemniej jednak jestem gotow przyjaznie go przyjac z
              chwila gdy w domu nastana warunki sprzyjajace zamieszkaniu nowego domownika, a
              jego niewygoda jest prawdziwa (nie moge wszak wykluczyc, ze motywem przeprowadzki
              moze byc uroda mojej zony czy tez wiekszy ekran telewizora). Ale tym sie roznie
              od niektorych dyskutantow tego tematu, ze zawczasu mysle, w jakim pokoju ten nowy
              domownik zamieszka, jak sobie urzadzimy razem zycie itp.
          • armand Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? 19.04.01, 12:35
            Wydaje mi się że to ty nie zrozumiałes moich intencji i tego co chciałem Ci
            przedstawić. Jak zwykle na "Dzień dobry" zaczynasz pouczać młode pokolenie ( w
            tym przypadku mnie) i wyskakujesz z tekstem że sobie pójdę zaraz na piwko. I
            kto tu komu przykleja etykietkę?. Ja chciałem poruszyc temat obcych (nam)
            kultur.
            Po pierwsze wspominasz tu o masowej emigracji. Prędzej czy póżniej do Polski
            będzie emigrować coraz więcej ludzi ale jest ona powązana dynamicznie ze
            wzrostem PKB. Taką ilość emigrantów nasz kraj osiągnie za ok. 20 lat.
            Po drugie jaką masz pewność że akurat dane grupy społeczne będą emigrowały a
            inne nie. Wspominając tu o imigrantach w Europie zach. nie bierzesz pod uwagę
            że spora część tych imigrantów jest spuścizną po czasach kolonialnych
            (GB,Francja,Holandia), a co do NIemiec to ilość mniejszości tureckiej sama była
            napędzana przez tamtejszy rząd, poszukujący taniej siły roboczej (1960-1980)a
            reszta to też w większości potomkowie tamtych ludzi
            Po trzecie przytaczasz tu sporadyczne przypadki dyskryminacji kobiet i w ogóle
            incydentów związanych z imigrantami, które od razu nie muszą znaczyc o całości
            danej kultury. W polsce też sa extremiści i szajbusy.
            A co do narodowości ludzi chcących się tu osiedlić najwięcej będzie ludzi z
            orientu,kaukazu i europy wsch.
    • Gość: Perła Perła do WSZYSTKICH IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.01, 00:03
      Niestety nie wszyscy zrozumieli moje intencje. Dlatego
      pozwolę sobie wyjaśnić pewne rzeczy. Nie chodziło mi o
      pojedyńcze przypadki imigracji ale czy stać nas na
      przyjęcie 5 mln imigrantów (samych Turków jest w
      Niemczech 2 mln). O takie liczby chodzi. Pominę
      kwestię społeczne i kulturowe a skupię się tylko na
      ekonomii. 5 mln to:
      - 5 mln nowych miejsc pracy. A co z naszymi
      bezrobotnymi?
      - 5 mln nowych uczniów (dorośli też się muszą uczyć
      polskiego). Ile kosztuje w Polsce utrzymanie ucznia?
      - 1 mln nowych mieszkań. Ciekawe co na to Polacy,
      którzy nie mają gdzie mieszkać.
      - jeżeli im tego nie zapewnimy to chyba chcemy aby
      godnie u nas żyli? To może zasiłki? Aby w miarę
      przeżyć to trzeba 1000 zł. 5 mln * 1000 zł miesiecznie
      to się równa...
      Itd. itp.
      To może nasi lewicowi idealiści w końcu przestaną
      pisać na ten temat bzdury?
      Luzer uderza w kwestie religijne. Co to ma wspólnego z
      problemem?
      Al obłudnie twierdzi, że jest gotowy oddać swoje
      miejsce pracy o ile imigrant będzie lepszy. Takie
      oświadczenie nic nie kosztuje Ala bo On jest doktorem
      i dobrze wie, że doktorów to tu przyjedzie jak na
      lekarstwo. Wykształceni wybiorą USA.
      Banan skomentował tekst krótko: "Perła to rasista" i w
      ten nieskomplikowany sposób "załatwił" imigrantom
      pracę, mieszkania, szkołę i zasiłki. Gratuluję Banan
      operatywności.
      • Gość: Luzer Re: Perła do WSZYSTKICH IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.04.01, 01:20
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Luzer uderza w kwestie religijne. Co to ma wspólnego z
        > problemem?

        Być może we Francji, Holandii i innych wysoce "zateizowanych" krajach - niewiele
        lub zgoła nic. Ale w Polsce, pełnej rozmodlonych tłumów, Polsce -
        pragnącej "eksportować ewangelizację i chrześcijańskie miłosierdzie" na cały
        świat, w Polsce, powiadam, to krzycząca hipokryzja!!! Więc albo zrezygnujmy z
        części przynajmniej katolickiego zadęcia na rzecz twardego realizmu, albo
        naprawdę bądźmy "Chrystusem narodów". Trzeciej drogi nie ma. Inaczej znowu
        wylądujemy w roli pawia i papugi. Pozdrawiam.
      • Gość: Al Re: Perełce IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 19.04.01, 08:23

        Perełka napisał:
        "Al obłudnie twierdzi, że jest gotowy oddać swoje
        miejsce pracy o ile imigrant będzie lepszy. Takie
        oświadczenie nic nie kosztuje Ala bo On jest doktorem
        i dobrze wie, że doktorów to tu przyjedzie jak na
        lekarstwo."

        Perła, po pierwsze nie chodzi o dobrowolne oddawanie. Cos ci sie pomyliło:
        jeżeli mój pracodawca uzna, że jest na moje miejsce ktoś lepszy a mi obojetne,
        czy bedzie to Polak z sarmackim rodowodem czy pan Mbawu z Cote d'Ivoire.
        Konkurencyjność i ocena pracy wymoże w przyszłości (częściowo już)dowolność w
        tym względzie a mam nadzieję, że z czasem Polska będzie dobrym rynkiem pracy,
        bez drenowania przez US&Can.
      • yarema Re: Perła do WSZYSTKICH 19.04.01, 09:00
        witam,
        czy szanowna koleżanka Perła zapomniała już jak nie tak dawno (bagatela 15- 20
        lat temu) to my "Dumni Polacy" byliśmy emigrantami - mieszkającymi w
        skandalicznych obozach przejściowych, i tylko mi nie mówcie że była to
        emigracja polityczna bo i tak większości ludzi chodziło o poprawę materialnych
        warunków życia.
        a tak przy okazji to "obcy" kojażą mi się bardziej z przybyszami z kosmosu niż
        z emigrantami z innych krajów
        pozdrowienia
        • Gość: Róża Re: Perła do WSZYSTKICH IP: 212.160.135.* 19.04.01, 09:32
          yarema napisał(a):

          > witam,
          > czy szanowna koleżanka Perła zapomniała już jak nie tak dawno (bagatela 15- 20
          > lat temu) to my "Dumni Polacy" byliśmy emigrantami - mieszkającymi w
          > skandalicznych obozach przejściowych, i tylko mi nie mówcie że była to
          > emigracja polityczna bo i tak większości ludzi chodziło o poprawę materialnych
          > warunków życia.

          Akurat ja nie czuję się w żaden sposób zobowiazana tym krajom, które przyjeły
          polskich uchodźców ekonomicznych. To ich problem i ich pieniadze. Wiem z
          opowiadań, że to nie "dumni Polacy" wyjezdzali. Tak że ich nie żal.

          pozdrowienia

      • armand Re: Perła do WSZYSTKICH 19.04.01, 12:46
        Perełko to nie ekonomia tylko abstrakcja. Jak mozesz mówić o 5 mln, skoro u nas
        osiada może 20 -50 tys osób rocznie. Zakładając że każdy przyrost o 1000$ PKB
        rocznie będzie zwiększał przyrost imigrantów o ok 10-20 tys rocznie to o czym
        tu mówić. Przy takiej emigracji na osiągniecie poziomu 5 mln potrzeba będzie
        30 -50 lat.
        • sceptyk Re: do Armanda 19.04.01, 13:25
          Armand, wez spojrz na swoje 2 ostatnie listy i porownaj je z pierwszym, jaki tu
          zamiesciles. Przeciez to jakby dwoch roznych facetow pisalo. Teraz stosujesz
          jakies wyliczenia, projekcje na przyszlosc itp. Czyli cos, nad czym mozna
          dyskutowac. A pierwszy: puste, politycznie poprawne slogany. Totez czego sie
          obruszasz, ze Cie zjechalem za pustoslowie? Jakbym byl malostkowy, to bym
          powiedzial tak: obrazam sie, za lekcewazenie mnie i innych uczestnikow forum.
          Majac intelektualne mozliwosci dokonania, dobrej czy zlej, ale w miare
          rzeczowej analizy problemu, badz jego czesci, potraktowales nas jak przyglupow
          przedstawiajac w miejsce argumentow frazesy.

          pozdr

          sc-k
    • Gość: Perła Perła do Luzera i Ala IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.01, 20:10
      Najpierw do Luzera
      Nadal nie mogę sie z Tobą zgodzić. Mylisz pojecia
      pomocy bliźniemu z imigracją ekonomiczną. Jestem
      pewien, że przyjmesz pod swój dach ludzi głodnych,
      zziebniętych czy zagrożonych. Ale nie przyjmiesz kogoś
      tylko dlatego, że masz ładniejsze mieszkanie niż on.
      Wiem, że Cię drażni słowo OBCY. Chciałem tym
      podkreślic różnice kulturowe. Ale cofam to i zastępuję
      na IMIGRANCI EKONOMICZNI. Czy teraz zgadzasz się ze
      mną?

      Teraz do Ala
      Z uznaniem przyjmuję, że odrzucasz opiekuńczość
      państwa i godzisz się na wolny rynek pracy. Ale, ale,
      na stanowiskach specjalistycznych są potrzebni
      fachowcy. Jednak wiele miejsc pracy to posady, które
      mogą wykonywać osoby bez szczególnych uprawnień. A
      jaki pracownik jest dla pracodawcy najlepszy?
      Odpowiedź: NAJTAŃSZY. Polski górnik zarabia ponad 2000
      zł netto, dostaje wielomilionowe odprawy, korzysta z
      różnych świadczeń i nadal jest niezadowolony. Górnik
      ukraiński chętnie wykonałby tą samą pracę za połowę
      gaży i nie wspominałby o takich bzdurach jak np.
      urlop, czy paczki dla dzieci na gwiazdkę. Pytanie do
      Ciebie: kogo zatrudni właściciel kopalni? To samo
      dotyczy sprzedawczyń, sprzątaczek, pracowników
      budowlanych itd. Myślę, że z kolei ukraińscy
      pracownicy nie mieliby szans z np. pracownikami z
      Bangladzeszu. Oczywiście Ty zaraz powołałbyś ileś tam
      komisji, które będą czuwały etc... Zobacz Al, że nawet
      UE broni się przed nami chciaż ja tam do pracy się nie
      wybieram. Przecież jako ojciec chronisz swój dom. Nie
      chcesz chyba aby Twoje dzieci nie miały pracy bo ktoś
      z Somalii podejmie ją za 500 zł? Co Ty na to? A może
      zamiast bezrozumnie przyjmowac kogo popadnie to
      pomóżmy im aby mieli poprzez własną pracę możliwość
      poprawienia sytuacji w rodzimym kraju?
      • Gość: Luzer Re: Do Perły IP: *.opole.dialup.inetia.pl 21.04.01, 01:51
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Najpierw do Luzera
        > Nadal nie mogę sie z Tobą zgodzić. Mylisz pojecia
        > pomocy bliźniemu z imigracją ekonomiczną. Jestem
        > pewien, że przyjmesz pod swój dach ludzi głodnych,
        > zziebniętych czy zagrożonych. Ale nie przyjmiesz kogoś
        > tylko dlatego, że masz ładniejsze mieszkanie niż on.
        > Wiem, że Cię drażni słowo OBCY. Chciałem tym
        > podkreślic różnice kulturowe. Ale cofam to i zastępuję
        > na IMIGRANCI EKONOMICZNI. Czy teraz zgadzasz się ze
        > mną?

        Witaj, Perło. Rozumiem o co Ci chodzi i przyjmuję to. Muszę stwierdzić, że Twoje
        stanowisko pobrzmiewa mi raczej "kalwińskim sumieniem" (to oczywiście pochwała)
        niż "moralnością katolicką". To już sobie wyjaśniliśmy, toteż moje zastrzeżenia
        kierują się oczywiście nie personalnie do Ciebie, ale do tych, którzy mając pełną
        gębę frazesów o miłości bliźniego są jednocześnie rasistami i ksenofobami.
        Oczywiście, jestem jak najbardziej zwolennikiem likwidowania "szarej strefy"
        rynku pracy i surowego traktowania pracodawców zatrudniających "na czarno"
        imigrantów. Jestem również za deportacją tych imigrantów, którzy łamią nasze
        prawo i są zagrożeniem dla bezpieczeństwa obywateli. Ale nie można wrzucać do
        jednego worka wszystkich imigrantów. Znam np. osobiście czarnego lekarza, który
        jest bardzo kompetentny i nigdy nie bierze łapówek (sporo ludzi krytykuje go za
        to - że niby taki "nieużyty"). Wolę leczyć sie u niego, niż u np. polskiego
        skorumpowanego lekarza-partacza i uważam, że kraj, pozwalając takim, jak mój
        znajomy, imigrantom swobodnie praktykować, jedynie zyskuje. I nie wzrusza mnie
        fakt, ze pierdoła-rodak nie ma zagwarantowanej prawem ciepłej posadki, która to
        synekurka może kogoś kosztować zdrowie (jeśli nie życie). A zatem: "po owocach
        ich poznacie", nie po paszporcie czy po kolorze skóry.
        Dzięki za empatię. Doceniam i pozdrawiam.
    • Gość: piotrq Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl 19.04.01, 21:40
      Tam, gdzie są argumenty, tam jest dyskusja. Te fragmenty przeczytałem z uwagą i
      przyjemnością, bo temat bardzo ciekawy.
      Teraz ja:
      "poprawność polityczna" narzuca pewne stereotypowe wzory rozumowania, które są
      nawet i szlachetne czasami, ale czasem potwornie wkurwiające ze względu na
      kompletne oderwanie od życia. Taką schizofrenię widać w polityce bogatych
      krajów takich jak W.Brytania czy Stany. Z jednej strony deklaratywne otwarcie
      itp., a spróbuj człowieku sforsować immigration office, i jakoś mało kto się
      temu spośród kampusowych elit sprzeciwia. I to w sytuacji, kiedy ekonomicznie
      kraje te są nader zasobne. Z drugiej strony "prawicowość" jest często w Polsce
      rozumiana po prostu jako tępy nacjonalizm, czyli Polak cacy, Węgier bratanek,
      ale Rusek głupi i pijak, Czech pepik i tchórz, Niemiec faszysta i hakatysta,
      Amerykanin zepsuty moralnie i niewierzący hamburger, Francuz chłystek 69, Żyd
      to w ogóle, Murzyn brudny i śmierdzi itd. Obydwie postawy są mało twórcze. (Ja
      nawiasem mówiąc uważam swoje poglądy za prawicowe, a zakładają one poszanowanie
      dla jednostki, jej praw i swobód obywatelskich, ludzkich i ekonomicznych, ale
      również pełna odpowiedzialność jednostki za swoje czyny - bez mędrkowania na
      temat np. czy mordował, bo społeczeństwo nie dało mu szansy, czy dlatego, że go
      mamusia nie głaskała, ponadto jestem zwolennikiem dość rygorystycznych zasad
      moralnych oraz człowiekiem wierzącym, choć nie mogę uznać się za katolika). Ja
      nie mam zamiaru płacić wyższych podatków, bo ktoś sobie wymyślił, że przyjedzie
      do Polski i będzie żył na mój koszt. Z drugiej strony mogę dać forsę na
      fundację żywiącą głodnych imigrantów, bo tak mi nakazuje sumienie. To się nie
      kłóci, przeciwnie, to się trzyma kupy. Każdy, kto przyjeżdża do Polski i tu
      mieszka, przestrzega prawa, płaci podatki, uczciwie pracuje, zarabia na siebie
      a jeszcze lepiej inwestuje i daje pracę moim bezrobotnym rodakom, będzie przeze
      mnie witany z otwartymi ramionami bez względu na religię, kolor skóry, płeć czy
      orientację seksualną. Mogę się pogodzić z imigracją polityczną, z imigrantami
      wspieranymi przez jakiś czas przez jakąś fundację. Potem muszą sobie radzić
      sami, jeśli chcą tu mieszkać. Ba, ja się będę z radością patrzeć na wykupywanie
      przez Niemców ziemi, skoro ją zagospodarują, dadzą pracę ludziom, a np.
      jarzynki z tej ziemi będą tanie i dobre i ja je kupię i zjem, albo zbudują
      fabrykę. Wietnamczycy dają zjeść dobrze i tanio, są uprzejmi i pracowici -
      witajcie w moim kraju! Ale nie każdy moim zdaniem może tu mieszkać, niech
      imigranci jakoś wzbogacą tej kraj i niech ten kraj wzbogaca ich. Jest też powód
      humanitarny: jeśli widzę zmoknięte i zmarznięte i spodlone rumuńskie dziecko
      żebrzące na ulicy, podczas gdy tatuś - jak wiem - popija piwko za pozyskany w
      ten sposób urobek, to mnie krew zalewai na płacz się zbiera jednocześnie.
      Naprawdę, takiej imigracji nie chcę.

      Reasumując - żaden kraj na świecie nie prowadzi otwartej polityki imigracyjnej.
      Chodzi o to, żeby ona była, i żeby była rozumna. Nie rozumiem, dlaczego
      (zwłaszcza gdy jesteśmy biedni) mielibyśmy dopłacać do skutków czyichś
      życiowych decyzji. Polacy za granicą, którzy wyemigrowali z własnej woli i
      klepią biedę albo są bezdomni, powinni podlegać w tamtych krajach takim samym
      zasadom - choć im współczuję, jak każdemu w biedzie. I podlegają. Ci, którzy
      deklarują, że chętnie będą płacić wyższe podatki, niech zrozumieją, że takie
      decyzje prawne dotykają nie tylko ich, ale i ludzi skrajnie biednych, którzy
      oglądają każdą złotówkę, zanim ją wydadzą. Wygodnie jest mieć ciaćki,
      zadeklarować się z podateczkiem i rozeprzeć sie w fotelu w poczuciu, jakim jest
      się fajnym Europejczykiem, świadomym i światowym. Moralnie jesteście
      koledzy/żanki równi tym, którzy usiłują doprowadzić do prawnej regulacji
      światopoglądu i przekonań religijnych (co częściowo im się w Polsce niestety
      udało), bo swój "humanitaryzm" i wynikające z niego dobre samopoczucie
      opieracie na zmuszaniu innych do poświęceń w imię waszych własnych przekonań.

      Dużo napisałem, więc na razie daję spokój.
      Pozdrawiam - Piotreq
      • Gość: Alek Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 213.231.15.* 20.04.01, 10:16
        Witam,
        Wydaje mi się, że w dyskusji miesza się kilka wątków: wątek socjalny (biedni
        afrykańczycy przyjeżdżają do bogatego kraju), wątek uchodźców przed
        prześladowaniami oraz wątek, nazwijmy go "kosmopolityczny" - mieszkam tam,
        gdzie lubię.
        W dyskusji przewija się poglą, że z radością witamy gości, którzy
        są "produktywni" - niemieckie fabryki, wietnamska kuchnia, itp. i nie chcemy
        widzieć imigrantów "nieładnych" - np. żebraków z Rumunii. Gratuluję wszystkim
        tym, którzy mają jasne i klarowne poglądy na temat imigrantów. Ja mam
        wątpliwości. Oczywiście cieszę się z przyjazdu ludzi pracowitych, kulturalnych,
        gdyż ubogacają naszą kulturę. Natomiast, nie jestem pewny jak traktować ludzi
        biednych, którzy spieprzają ze swoich krajów, bo nie mają co jeść. Tzw.
        Eurolewica powinna wypracować jakieś zasady, w tym pierwszą - bezwzględny zakaz
        sprzedaży jakiejkolwiek broni do krajów biednych oraz kontrolę aby inne kraje
        też nie mogły sprzedawać broni krajom, w których panuje głód. Popatrzcie na tą
        schizofrenię - bogate koncery z USA, Europy i Rosji!! sprzedają mnóstwo broni -
        durni władcy kraików afrykańskich toczą nieustanne wojny w wyniku których
        powstaje emigracja, która jest z kolei przyjmowana przez bogate kraje (USA i
        Europa). Koło się zamyka. Myślę, że jeżeli ludzie mieliby warunki do życa u
        siebie, to nie emigrowaliby na taką skalę (rownież do Polski).

        • Gość: Róża Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 212.160.135.* 20.04.01, 15:52
          Gość portalu: Alek napisał(a):

          > Witam,
          > Wydaje mi się, że w dyskusji miesza się kilka wątków:
          wątek socjalny (biedni
          > afrykańczycy przyjeżdżają do bogatego kraju), wątek
          uchodźców przed
          > prześladowaniami oraz wątek, nazwijmy
          go "kosmopolityczny" - mieszkam tam,
          > gdzie lubię.
          > W dyskusji przewija się poglą, że z radością witamy
          gości, którzy
          > są "produktywni" - niemieckie fabryki, wietnamska
          kuchnia, itp. i nie chcemy
          > widzieć imigrantów "nieładnych" - np. żebraków z
          Rumunii. Gratuluję wszystkim
          > tym, którzy mają jasne i klarowne poglądy na temat
          imigrantów. Ja mam
          > wątpliwości. Oczywiście cieszę się z przyjazdu ludzi
          pracowitych, kulturalnych,
          >
          > gdyż ubogacają naszą kulturę. Natomiast, nie jestem
          pewny jak traktować ludzi
          > biednych, którzy spieprzają ze swoich krajów, bo nie
          mają co jeść. Tzw.
          > Eurolewica powinna wypracować jakieś zasady, w tym
          pierwszą - bezwzględny zakaz
          >
          > sprzedaży jakiejkolwiek broni do krajów biednych oraz
          kontrolę aby inne kraje
          > też nie mogły sprzedawać broni krajom, w których
          panuje głód. Popatrzcie na tą
          > schizofrenię - bogate koncery z USA, Europy i Rosji!!
          sprzedają mnóstwo broni -
          >
          > durni władcy kraików afrykańskich toczą nieustanne
          wojny w wyniku których
          > powstaje emigracja, która jest z kolei przyjmowana
          przez bogate kraje (USA i
          > Europa). Koło się zamyka. Myślę, że jeżeli ludzie
          mieliby warunki do życa u
          > siebie, to nie emigrowaliby na taką skalę (rownież do
          Polski).
          >

          Popieram tą wypowiedź.

          • Gość: sceptyk Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 195.15.57.* 20.04.01, 18:27
            Rozo, jako nie pierwsza i nie ostatnia, dalas sie uwiesc czarujacym pogladom
            lewicy i wbilas Ala w niezasluzona dume. Otoz nie ma, powtarzam NIE MA,
            mozliwosci efektywnego zakazu handlu bronia. Business, w zasadzie, moralnosci
            nie zna. Smutne to ale prawdziwe. Na swiecie jest tak, ze jak jest popyt to
            towar sie zawsze znajdzie. W przypadku butow, kotletow i samochodow jest to
            mile widziane, w przypadku broni - mniej. Jest paradoksem naszych czasow, ze w
            krajach gdzie nie ma co jesc, tyle sie wydaje na zbrojenia. Ale my tego z
            Europy nie ukrócimy. Popyt na bron (w masowych ilosciach) istniec bedzie tak
            dlugo, jak dlugo beda na ziemi dyktatury, systemy autorytarne itp. A jak bylo
            za komuny? Ile pieniedzy Sowieci (a i PRL) wydawali na zbrojenia, podczas gdy
            spoleczenstwa ledwo koniec z koncem wiazaly? I konczac: nie oczekujmy od UE, ze
            zacznie robic cos. Robmy to sami. Jak ktos wierzy w mozliwosc ograniczenia
            handlu bronia - no to prosze, mozna zaczac od Polskiego eksportu broni. Jakies
            organizacje pozarzadowe zakladac, demonstrowac, protestowac... W demokracji
            kazdy obywatel ma prawo do tego.

            Natomiast stwierdzenie Ala, ze najlepszym sposobem ograniczenia migracjji jest
            poprawa warunkow zycia w krajach macierzystych jest prawdziwe, aczkolwiek malo
            odkrywcze.

            uciekam

            sceptyk-krytykant
              • Gość: Róża Re: Róża do Sceptyka IP: 212.160.135.* 22.04.01, 08:42
                Pozwól, że nie zgodzę się z Tobą. Są pewne granice liberalizacji. Nie można
                mówić o wolnym rynku w przypadku np. handlu bronią jądrową. Nawet jezeli ma to
                kontrolować Eurolewica to niech kontroluje.

                ps. Już się ucieszyłam (a może przestraszyłam), że nasz Al zmienił trochę
                poglądy. A to tylko Twój "chochlik". Mnie sie też zdarzają pomyłki. Pa.
              • Gość: Jureek Re: Symptomatyczna to pomylka IP: 62.8.156.* 23.04.01, 11:10
                Swiadczy bowiem ona o tym, ze dyskutujesz z osobami, a nie z wyrazanymi przez nie pogladami.
                Nawet gdy pojawi sie rzecz, z ktora sie zgadzasz, ale autorem jest ktos zaszufladkowany przez Ciebie
                jako lewicowiec to nie potrafisz przyznac po prostu, ze ma racje, tylko dodajesz ozdobniki "prawdziwe,
                ale malo odkrywcze".
                No coz, zawiodlem sie na Tobie jako dyskutancie, nie sadzilem, ze grasz druzynowo.
                Jurek
                • Gość: sceptyk Re: Symptomatyczna to pomylka IP: 195.15.57.* 23.04.01, 13:41
                  Jurku, masz troche racji. Ale tylko troche. Jestem w stanie przyznawac racje
                  rowniez i lewicowcom (ze dwa dni temu poparlem Indrisa, ktory wskazywal na
                  idiotyzm pomyslu zawieszenia zwiazkow zawodowych). Poza tym, z tego co sie
                  zorientowalem w dyskusjach na Forum, w tym kregu ludzi, w ktorym i ja
                  dyskutuje, wymiana opinii jest ostra, niikt nikogo nie oszczedza, latki sie
                  przypina jak tylko mozna. Ale tez i nie ma 'bluzgow'.

                  Co do stwierdzenia, ze najlepsza droga ograniczenia migracji jest podniesienie
                  poziomu zycia w krajach wysylajacych - podtrzymuje co powiedzialem. Prawdziwe,
                  malo odkrywcze. Mowi sie o tym od lat. Problem tylko w tym, jak podniesc poziom
                  zycia. I oto wszystko sie rozbija.

                  pozdr
                  sceptyk
          • Gość: JaJacek Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: *.kabel.telenet.be 20.04.01, 19:17
            Powiem prawde - nie chce obcych w Polsce!!!!!!!!!!!!!!!!

            Gdy mialem 20/25 i zylem w Polsce rozwinietej socjalistycznie,nie moglem sie
            nadziwic jak w tych kapitalistycznych krajach kwitnie rasizm!
            Nic jednak tak dobrze nie robi jak poznanie prawdy u zrodla!
            95%emigracij to ruch tabunow biedoty ktora w wiekszosci nie potrafi
            zasymilowac sie w krajch w ktorych udzielono im gosciny.
            Sami stwarzaja sobie getta i izoluja sie od spoleczenstwa.
            To nie prawda,ze gorzej sa traktowane ich dzieci w szkolach i nie maja dostepu
            do edukacij!
            Trudno sie tez dziwic ze wykonuja jakies prace ktore uwazane sa za miej ambitne-
            poprostu nie maja wyksztalcenia!
            Czesto po dwudzestu latach pobytu nie znaja jezyka!!!!
            A tak sie wycfanil np.w Belgi ze z zasilkow socjalny jezdza kabrjoletami.
            Pytacie jak?
            Taki marokan robi sobie 5 dzieci na ktore dostaje jako bezrobotny niezla sumke
            szam popracuje kilka miesiecu zeby nie stracic prawa do zasilku!
            W ich kultrze jest on panem i wladca swojej rodziny wiec da im na przezycie a
            za reszte dobrze sie bawi!
            Uwazam ze te pieniadze jakie kraje europejskie wydaja na utrzymanie tych ludzi
            przeznaczone pod kontrola na rozwoj tych fabryk emigrantow przytniosly by o
            wiele leprze skutki niz pakowanie im w kieszenie!
            Emigracja tak dla ludzi przesladowanych politycznie i tych ktorzy potrafia sie
            sami utrzymac!!!!!!!!!!!!
    • Gość: jaro Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 192.168.3.* / 213.25.86.* 23.04.01, 21:27
      O tym, że zamknięcie się na "obcych" jest dziś niemożliwe oraz o związanych z
      ich napływem obawach, praktycznych problemach, jak i (tu i ówdzie) o plusach
      takiej sytuacji, napisano powyżej już wiele.
      Chcę nawiązać do nieodwracalność tego procesu: pewego dnia będziemy krajem z
      dużą domieszką ludności napływowej i staniemy przed koniecznością oficjalnego
      uznania tej prawdy (jak Nimcy). Niezależnie od tego, jakie towarzyszą temu
      emocje, skończy się komfort bycia obywatelem państwa jednonarodowego i
      monokulturowego. Wówczas nie wolno nam popełnić błędu: doprowadzić do powstania
      gett mniejszościowych, które będą miały problem z uznaniem Polski za swoją nową
      ojczyznę, a wręcz uznają za swój obowiązek przyjęcia wobec niej pozycji wrogiej!
      Jak tego uniknąć?
      Nie można uczynić z nich ludzi drugiej kategorii. Czy stać na to przeciętnego
      Polaka?
      • Gość: Róża Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 212.160.135.* 24.04.01, 13:06
        Gość portalu: jaro napisał(a):

        > O tym, że zamknięcie się na "obcych" jest dziś niemożliwe oraz o związanych z
        > ich napływem obawach, praktycznych problemach, jak i (tu i ówdzie) o plusach
        > takiej sytuacji, napisano powyżej już wiele.
        > Chcę nawiązać do nieodwracalność tego procesu...

        Dlaczego ten proces musi być nieodwracalny?
        • Gość: Al Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 24.04.01, 13:31
          Gość portalu: Róża napisał(a):

          > Gość portalu: jaro napisał(a):
          >
          > > O tym, że zamknięcie się na "obcych" jest dziś niemożliwe oraz o związanyc
          > h z
          > > ich napływem obawach, praktycznych problemach, jak i (tu i ówdzie) o plus
          > ach
          > > takiej sytuacji, napisano powyżej już wiele.
          > > Chcę nawiązać do nieodwracalność tego procesu...
          >
          > Dlaczego ten proces musi być nieodwracalny?

          Musi być nieodwracalny gdyż ewentualne działania odwracajace ten kierunek
          spotkałyby się z szybką odpowiedzią zainteresowanych państw z pewnościa
          niekorzystną dla nas w dłuższej perspektywie.
          W jaki sposób wyobrażasz sobie Różyczko te działania, jakie to miałyby być
          działania? Chcesz stworzyć czystą narodowo enklawę w Europie? Kazde działanie
          będzie godzić w nas samych: my komus wizy - oni nam. My jakiś zakaz -ktoś nam
          itd. A sędziować temu procesowi będą europejscy potentaci, w gotowości do
          pokazania nam ostrzeżenia.
          Pozdrawiam. Czekam na odpowiedź.



          • Gość: Róża Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? IP: 212.160.135.* 24.04.01, 13:44
            Nie Al, nie chodzi o "czystą narodowo enklawę w Europie" bo to utopia i do tego
            niebezpieczna. Przecież w całym wątku dyskutujemy o tym, że nasze państwo nie ma
            żadnej polityki imigracyjnej. Przyjmujemy kogo popadnie (i proszę, nie mów że tak
            nie jest). A np. amerykanie już wybierają. Nawet w loterii wizowej możnę wziąć
            udział osoba, która ma co najmniej średnie wykształcenie. Niepotrzebnie się
            srożysz jak sie rozmawia na ten temat bo niektóre Twoje wypowiedzi nie pasują do
            Ala jakiego znam. Prosty przykład: Czu zależy Ci na wizach do Afganistanu czy
            Wietnamu?
            Pozdrawiam
            ps. coś Cię nie ma na forum
            ps2. i nie mów na mnie, że jestem (dalej wiesz), bo się kiedyś naprawdę obrażę.
            Pa.
            • Gość: Al Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? -dla Róży IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 25.04.01, 08:52
              Gość portalu: Róża napisał(a):

              > Nie Al, nie chodzi o "czystą narodowo enklawę w Europie" bo to utopia i do tego
              > niebezpieczna. Przecież w całym wątku dyskutujemy o tym, że nasze państwo nie m
              a żadnej polityki imigracyjnej. Przyjmujemy kogo popadnie (i proszę, nie mów że t
              ak nie jest). A np. amerykanie już wybierają. Nawet w loterii wizowej możnę wziąć
              udział osoba, która ma co najmniej średnie wykształcenie.

              Zgoda Różo, że nie mamy konkretnej polityki imigracyjnej, ale niebezpieczne jest
              to, że przy jej ustalaniu do glosu dojdą ludzie głoszący idee ksenofonbiczne,
              stawiając pod znakiem zapytania wizerunek Polski jako państwa otwartego i
              nowoczesnego. Przyjmujemy rzeczywiście większość i od ewidentnie ekonomicznych
              imigrantów żądać pewnego minimum, czego nie można czynić w odniesieniu do
              imigracji politycznej. Amerykanie wybierają a my? Zdecydowana większość to
              imigranci ekonomiczni z "ostatniej biedy"a struktura tej imigracji jest
              zdecydowanie inna niż w USA czy Kanadzie co wiąże się z rozwojem krajów
              docelowych. Polska jest zazwyczaj przystankiem, o czym wcześniej pisałem.

              Piszesz Różo:
              "Niepotrzebnie się
              srożysz jak sie rozmawia na ten temat bo niektóre Twoje wypowiedzi nie pasują d
              o Ala jakiego znam. Prosty przykład: Czu zależy Ci na wizach do Afganistanu czy
              > Wietnamu? "

              Sadzę, że niejeden miłośnik podróży będzie chciał pojechać do Afganistanu a do
              Wietnamu z pewnoscią. Ja tez kiedyś chciałbym tam być. Uważam, że nie ma sensu
              wprowadzenie wiz i zakazów urzędowych dotyczących pewnych państw. A co zrobić z
              uchodźcami, np rodziną afgańską, uciekającą przed głupotą Talibów. Zawrócić i
              skazać?. Oczywiście, ze przyjąć. Tym bardziej jeżeli cofnięcie do kraju może
              stanowić dla imigranta zagrożenie życia. Chcąc być państwem określonego typu
              musimy wziąć na siebie pewne obowiązki takze w zakresie imigrantów. A to jak będą
              oni realizować praworządność w Polsce "zadbać" kontrolowaniem ich pobytu, np
              wyeliminować dziki bazarowy handel, niezgodny z przepisami. I opracować strategię
              imigracyjną, której brak i o czym ty pisałaś i piszesz.

              > Pozdrawiam
              Dzięki - pozdrawiam wzajemnie.

              > ps. coś Cię nie ma na forum
              Brak czasu na to co chciałbym robić, niestety

              > ps2. i nie mów na mnie, że jestem (dalej wiesz), bo się kiedyś naprawdę obrażę.

              Nie będę mówił, że jesteś (.....), obiecam.

              > Pa.
              To mi się podoba najbardziej. Pa.
              • sceptyk Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? -dla Ala 25.04.01, 11:02
                Gość portalu: Al napisał(a):

                A co zrobić z
                >
                > uchodźcami, np rodziną afgańską, uciekającą przed głupotą Talibów. Zawrócić i
                > skazać?. Oczywiście, ze przyjąć. Tym bardziej jeżeli cofnięcie do kraju może
                > stanowić dla imigranta zagrożenie życia.
                > --------------------------------------------

                Al, witam Cie i zwracam uwage, ze polemizujesz z nieistniejacymi w tym watku
                pogladami. W przypadku rodziny afganskiej - sa to w rozumieniu prawa miedzynar.
                uchodzcy (zagrozenie zycia). NIKT tu na forum nie negowal potrzeby otwierania
                szeroko drzwi dla uchodzcow.
                ----------------------------------------------

                > Nie będę mówił, że jesteś (.....), obiecam.
                ----------------------------------------------

                Obiecaj, tu i teraz, a nie dawaj mglistych obietnic, ze obiecasz w blizej
                nieokreslonej przyszlosci.

                pozdr

                sc-k


                • Gość: Al Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? -dla *** IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 25.04.01, 12:48
                  Sceptyk napisał:
                  "Obiecaj, tu i teraz, a nie dawaj mglistych obietnic,
                  ze obiecasz w blizej
                  nieokreslonej przyszlosci.
                  pozdr
                  sc-k "

                  Witaj Sceptyku. Obietnice w stosunku do wszystkich nie
                  sa mgliste.Obiecam tu i teraz.Słowo.
                  Z całości adwersarzy wyłączam jednak Lukę, będącego u
                  mnie na specjalnych prawach, mając na względzie jego
                  odzywki:Mengele, Goebbels, Mein Fuehrer, zu Befehl
                  etc.- (ciekawe,że sugeruje wszystkim przeciwnikom w
                  dyskusji faszystowskie korzenie)
                  Chyba, że wymożecie na nim bardziej kulturalną
                  polemikę.
                  • Gość: Perła Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? -dla Ala IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:41
                    Gość portalu: Al napisał(a):

                    > Sceptyk napisał:
                    > "Obiecaj, tu i teraz, a nie dawaj mglistych obietnic,
                    > ze obiecasz w blizej
                    > nieokreslonej przyszlosci.
                    > pozdr
                    > sc-k "
                    >
                    > Witaj Sceptyku. Obietnice w stosunku do wszystkich nie
                    > sa mgliste.Obiecam tu i teraz.Słowo.
                    > Z całości adwersarzy wyłączam jednak Lukę, będącego u
                    > mnie na specjalnych prawach, mając na względzie jego
                    > odzywki:Mengele, Goebbels, Mein Fuehrer, zu Befehl
                    > etc.- (ciekawe,że sugeruje wszystkim przeciwnikom w
                    > dyskusji faszystowskie korzenie)
                    > Chyba, że wymożecie na nim bardziej kulturalną
                    > polemikę.

                    Chyba tym razem to przesadziłeś Al. Kto Cię nazywa dr.
                    Mengele?

                    • Gość: Al Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? -dla Perły IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.04.01, 09:16
                      Witaj Perła, pytasz:
                      "Chyba tym razem to przesadziłeś Al. Kto Cię nazywa
                      dr. Mengele? "

                      A ja odpowiadam:
                      Epitet ten wyszedł z Lukowej kolekcji i dla mnie był
                      dość obraźliwy. Nawet bardziej niż jakieś bluznięcia.
                      Cóż dla Luki jest to jednak normalka. I nie jest to
                      moje żalenie się ale wkurza mnie gdy wg niego
                      napisanie tego czy owego w formie żartu np do Róży to
                      wulgaryzm a epitet tego kalibru to normalka. Pozdrawiam

                      • Gość: luka Re: Al - skarżypyta cd. IP: 217.99.4.* 27.04.01, 10:30
                        Gość portalu: Al napisał(a):

                        > Epitet ten wyszedł z Lukowej kolekcji i dla mnie był
                        > dość obraźliwy. Nawet bardziej niż jakieś bluznięcia.
                        > Cóż dla Luki jest to jednak normalka. I nie jest to
                        > moje żalenie się ale wkurza mnie gdy wg niego
                        > napisanie tego czy owego w formie żartu np do Róży to
                        > wulgaryzm a epitet tego kalibru to normalka. Pozdrawiam

                        Mój drogi, na wulgaryzmy możesz sobie pozwalać nawet wobec mnie,
                        natomiast kobietom winnieneś szacunek, tym bardziej, że na prawo
                        i lewo deklarujesz ich admirację. Jednak koszarowe żarty z dam nie
                        przystoją nawet tobie, esesmanie.
                        • Gość: Al Re: Do Luki IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 30.04.01, 08:12

                          >
                          > "Mój drogi, na wulgaryzmy możesz sobie pozwalać nawet wobec mnie,
                          > natomiast kobietom winnieneś szacunek, tym bardziej, że na prawo
                          > i lewo deklarujesz ich admirację. Jednak koszarowe żarty z dam nie
                          > przystoją nawet tobie, esesmanie."

                          Dajesz jednak świadectwo o sobie uzywając z lubością takich epitetów. I w
                          komentarzu do postu Sceptyka i Perły: nie spotkałem sie z tym aby dżentelmeni
                          wobec siebie używali takich epitetów. Lejesz pomyje wiadrami i marudzisz, że ktoś
                          talerzyka nie pozmywał. Bez epitetów.



                          • Gość: luka Re: Do Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 16:36
                            Gość portalu: Al napisał(a):

                            > Dajesz jednak świadectwo o sobie uzywając z lubością takich epitetów. I w
                            > komentarzu do postu Sceptyka i Perły: nie spotkałem sie z tym aby dżentelmeni
                            > wobec siebie używali takich epitetów. Lejesz pomyje wiadrami i marudzisz, że kt
                            > oś talerzyka nie pozmywał. Bez epitetów.

                            Mój mały, to jest forum dyskusyjne, a nie raut w ambasadzie.
                      • Gość: Perła Re: Czy chcecie OBCYCH w Polsce? -dla Perły IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 23:37
                        Gość portalu: Al napisał(a):

                        > Witaj Perła, pytasz:
                        > "Chyba tym razem to przesadziłeś Al. Kto Cię nazywa
                        > dr. Mengele? "
                        >
                        > A ja odpowiadam:
                        > Epitet ten wyszedł z Lukowej kolekcji i dla mnie był
                        > dość obraźliwy. Nawet bardziej niż jakieś bluznięcia.
                        > Cóż dla Luki jest to jednak normalka. I nie jest to
                        > moje żalenie się ale wkurza mnie gdy wg niego
                        > napisanie tego czy owego w formie żartu np do Róży to
                        > wulgaryzm a epitet tego kalibru to normalka. Pozdrawiam
                        >

                        chyba nie bierzesz tych słów dosłownie??? przecież nikt nie ma cię za hitlerowca!
                        trochę umiaru Al.
                  • Gość: luka Re: Al - skarżypyta IP: 217.99.4.* 26.04.01, 16:04
                    Gość portalu: Al napisał(a):

                    > Z całości adwersarzy wyłączam jednak Lukę, będącego u
                    > mnie na specjalnych prawach, mając na względzie jego
                    > odzywki:Mengele, Goebbels, Mein Fuehrer, zu Befehl
                    > etc.- (ciekawe,że sugeruje wszystkim przeciwnikom w
                    > dyskusji faszystowskie korzenie)

                    Nie wszystkim - tylko takim jak ty, którzy nie kryją się
                    ze swym uwielbieniem dla dokonań Lewicy. A skoro Goebbels
                    i Hitler byli tejże Lewicy przedstawicielami, to cię tak nazywam.
                    Przy okazji zwracam uwagę, że nie żalę się publicznie na to, iż
                    regularnie określasz mnie jako katolickiego hipokrytę, na przykład.

                    > Chyba, że wymożecie na nim bardziej kulturalną polemikę.

                    Ojej, Alowi dzieje się krzywda! Nie może poradzić sobie z wrednym luką!
        • Gość: jaro Re: nie tyko do Róży IP: 192.168.3.* / *.interecho.com 26.04.01, 15:51
          Gość portalu: Róża napisał(a):
          > Dlaczego ten proces musi być nieodwracalny?

          Odpowiem z opóźnieniem, ale za to krótko: uczy tego doświadczenie Europy, do
          której się dobijamy.
          Nie chciałbym, żeby doszło do sytuacji, w której ulubionym tematem
          rozmów "obcych" jest narzekanie na Polaków, czy wręcz hasła w rodzaju "My,
          obcokrajowcy, musimy trzymać się razem - przeciw Polakom!" Nieporządanym byłoby
          też, gdyby "obcy", żyjący w mentalnych gettach, do których niestety będziemy
          potrafili ich zapędzić, po wielu latach spędzonych w nowej ojczyźnie, nie
          opanowali języka, co uniemożliwi zbliżnie, wzajemne poznanie, będące podstawą
          sąsiedzkiego współżycia. Piszę to w oparciu o moje doświadczenia niemieckie.
          • Gość: Lombat Re: Pytanie o Nmcy IP: *.*.*.* 27.04.01, 05:36
            Jaro czy mozesz odpowiedziec, czy Nmcy ciagle prowadza polityke homogenizacji
            w stosunku do przybyszow. U nas na antypodach prowadzi sie polityke asymilacyjna,
            co w duzym stopniu pomaga przybyszom z Polski, czy z Europy Wschodniej, ale
            w minimalnym przybyszom z Azji Pld-Wsch, ktorzy tworza swoje getta.