Gość: Makbet
IP: 217.8.170.75, 217.8.168.*
08.04.01, 01:51
ale jaja, byla transmisja z Orlando (serio mowie, dzisiaj w glownych
wiadomosciach!).
Podobno dorabiajacy sobie na czarno (nie mial nawet sredniego wyksztalcenia)
kamerdyner z Polski, znany pod pseudonimem "Hans" zostal aresztowany pod
zarzutem ataku na miejski ratusz (w Orlando rzadza Demokraci). Podobno
wykrzykiwal hasla "Zydzi sa wszedzie!!! Precz z Demokratami i zydowska swinia
Libermanem" oraz zdemolowal kilka pomieszczen. Jak sie okazalo, zostal zaraz
zwolniony poniewaz w stanie FLoryda obowiazuje regula nie karania za drobne
przestepstwa ludzi "uciezalych umyslowo", o IQ < 80. Kogos mi to przypomnina...
Acha, najlepsze bylo jak jakis psycholog wyjasnial motywy postepowania tego
kolesia. Podobno w dziecinstwie zostal zgwalcony kilkakrotnie, i jedyny obraz
ktory z tego zapamietal to widok obrzezanego penisa, ktory przesladowal go
przez cale zycie i stal sie zrodlem niewyobrazalnych fobii naty-zydowskich.
Przed wynalezieniem najbardziej anonimowego medium, internetu, zyl skryty i
zamkniety w sobie, trudniac sie m.in. zawodem parobka na teksanskiej farmie az
niespodziewany przypadek losu spowodowal ze przygarnelo go opewne katolickie
malzenstwo i zatrudnilo jako kamerdynera, po pracy pozwalajac laskawie na
korzystanie z domowego komputera. Co ciekawe,ta diagnoza wydaje sie prawdziwa!
Tak wiec musimy zrozumiec tego czlowieka, to co go spotkalo w dziecinstwie...