Gość: polishAM
IP: 200.77.213.*
25.09.03, 01:08
Przede wszystkim wszystko jest popierniczome z meksykanska klawiatura. Siedze
tu od kilku dobrych dni i jest wspaniale. Pogoda i atmosfera super. Bez
slownika hiszpansko/angielskiego ani rusz. wreszcie znalazlem kafeje
internetowa gdzie komputery dzialaja. Dobralem sie z Jessika i poza kochaniem
poruszamy sie razem po dobrych dzielnicach Tijuany jak Rosarito Beach itp.
Jednym slowem jest wspaniale. Dla wszystkich stracencow z USA jak Krzysiu i
Krakem (Palnik). Ruszcie swoje dupy przybywajcie south (South of the
borther). Kto ma ochote tu przybyc patrzcie na strone www.tijuanacity.com i
kierujcie sie w kierunku Zona Norte na Revolution a potem na Constitucion i
bedziecie w koncu w raju. Czy Euromir wrocil w koncu z Bali i napisal swoje
refleksje. Czekam na nie niecierpliwie bo Bali jest rowniez na moim schedule
jak zawsze bylo. Pozdrawiam wszystkich adversary jak i friends oraz
przypadkowych czytelnikow i na razie. Bo od tego momentu moj czas jest
zarezerwowany dla cute i kochanej Jessiki. Good bless Cabernet Sauvignon i
Catholic Church.