Dodaj do ulubionych

o KARZE CHŁOSTY w szkole jest

IP: *.zin.lublin.pl 04.10.03, 00:32
W numerze 11 NCz! pan Andrzej Orkowski przytoczył szereg dobrych argumentów
uzasadniających przyjęcie przez Konwent UPR postulatu wprowadzenia do
polskiego prawa kary chłosty. Nie ma wśród nich tych, które zamierzam poniżej
przedstawić.

Kara chłosty jakkolwiek nie istnieje w polskim prawie to istnieje w
rzeczywistości i jest lege artis wymierzana i wykonywana. Nie jest ona
oczywiście wyrokowana przez sądy czy kolegia do spraw wykroczeń. Jest ona
wyrokowana i wykonywana przez rodziców wobec ich dzieci.

Prawo zabrania znęcania się nad dziećmi, ale nawet najbardziej politycznie
poprawni nie kwestionują, że można wymierzyć karę chłosty (lania, klapsów)
tak, że nie można tej kary uznać za znęcanie się nad dzieckiem. Skoro rodzic
ma prawo ukarać chłostą swoje dziecko, a jest przecież jednostką wolną, to
nie widać powodu dlaczego nie mógłby przekazać swojego uprawnienia innym. Kto
to mógłby być - ten inny?

Według mnie przekazanie uprawnień rodzicielskich jest usprawiedliwione w
dwóch przypadkach. W razie czasowego powierzenia pieczy nad dzieckiem innej
osobie i w razie gdy osobiste wymierzenie kary przez rodzica jest niemożliwe
lub ryzykowne.

Pierwszy przypadek zachodzi przede wszystkim w szkołach. Jest
rozwiązaniem jak najbardziej rozsądnym, aby nauczyciel czy opiekun, który
sprawuje bezpośrednią opiekę nad dzieckiem miał prawo wymierzyć mu w wypadku
szczególnie złego zachowania karę chłosty. Jedna z zasad pedagogiki mówi, że
najlepszy efekt wychowawczy przynoszą kary wymierzane od razu. Wszyscy wiemy
jaki grzeczniutki jest zwykle mały rozrabiaka gdy coś nabroi. Gdy kara będzie
odkładana w czasie, to dziecko będzie miało poczucie niesprawiedliwości, bo
przecież ostatnio było grzeczne. Może być też inne zachowanie: skoro i tak
mam dostać lanie to jeszcze trochę narozrabiam, bo kara i tak mnie nie minie.
Pamiętajmy przy tym, że już sama świadomość, że nauczyciel może wymierzyć
bolesną karę może wystarczyć do zdyscyplinowania uczniów i automatycznie
wymusza szacunek dla nauczyciela. Oczywiście tak surowa kara jak chłosta nie
może podlegać przypadkowi lub namiętnościom nauczyciela. Okoliczności kiedy i
jak nauczyciel powinien wymierzać karę chłosty powinny być ujęte w
szczegółowym regulaminie, który musi być przez rodziców zaakceptowany.

Drugi przypadek, gdy ktoś zastępowałby rodzica w wymierzaniu kary chłosty
zachodziłby wtedy gdy postura i siła dziecka jest za duża, aby mógł on
osobiście wymierzyć karę. Słyszałem o przypadku, że matka wychowująca
samotnie syna była przez niego bita i okradana odkąd skończył 6 klasę szkoły
podstawowej! W takich przypadkach rodzic powinien mieć prawo zwrócić się do
kata (tak, kat nie tylko wiesza, ale i chłoszcze), aby ten wykonał zadaną
przez rodzica karę.

Nie tak dawno opinię publiczną zbulwersował fakt, że 13-latek
sterroryzował biciem nie tylko kolegów ale i nauczycieli - cała szkoła
zastrajkowała. Główną winowajczynią była w tym wypadku matka, która nie
chciała poprosić nikogo o to, aby sprawił solidne manto ukochanemu
chuliganowi. A chętnych do wykonania takiego wyroku było sporo, szczególnie
wśród tych rodzicieli, którym ten rozrabiaka wcześniej pobił lub sponiewierał
dziecko. Do takich sytuacji nie powinno dochodzić, tym bardziej, że tę sprawę
można było rozwiązać nawet przy istniejącym ustawodawstwie. Fakt, że matka
nie spełniała swoich podstawowych obowiązków rodzicielskich był przecież
oczywisty. Sąd rodzinny powinien odebrać zaślepionej macierzyńską miłością
matce prawa rodzicielskie np. na dwie godziny, w czasie których kurator
mający na ten czas uprawnienia rodzicielskie zarządziłby karę chłosty.

Dotychczas sprawa kar cielesnych wymierzanych przez rodziców dzieciom
jest w mediach starannie omijana. Postępaki wiedzą, że w konserwatywnym
społeczeństwie polskim nie przejdzie, tak jak zahukanym przez socjalistów
społeczeństwie szwedzkim, zakaz karania chłostą swoich dzieci. Siedzą więc
cicho, aby nikt nie zniósł ich ?osiągnięcia" jakim jest wprowadzenie zakazu
chłosty do polskich szkół. Jeśli liczyli, że nikt nie zauważy, że zakaz ten
to faktycznie ubezwłasnowolnienie rodziców to się głęboko pomylili. Właśnie
ten artykuł stawia tę sprawę publicznie.

Wzywam wszystkich, którzy rzeczywiście mają dobro rodziny na względzie,
aby jak najszybciej przywrócili rodzicom pełnię władzy rodzicielskiej.
Nauczyciele i wychowawcy! Dla waszego bezpieczeństwa, ale przede wszystkim po
to, abyście dobrze wychowywali następne pokolenia w szacunku do prawa, do
wychowawców i przełożonych, nie możecie się uchylać od obowiązku
sprawiedliwego karania drastycznych przypadków naruszania przez uczniów norm
społecznych i regulaminów.

Oczywiście przywrócenie kary "kozy" uważam za postulat bezdyskusyjny.

free.polbox.pl/k/kaes1/szkola.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Re: o KARZE CHŁOSTY w szkole jest IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 02:37
      Dlaczego twierdzisz, ze w konserwatywnej Polsce nie przejdzie kara chlosty.
      Konserwatyzm uwielbia przeciez wychowanie przez bicie i dzieciom - idac za
      zaleceniem duchowych przywodcow - rozeczki nie zaluje. Nie rozumiem wiec obaw
      Twoich Perla, jak i tych z NCz. W kosciele od dawna wiedza, ze chlopakow nalezy
      lac i wtedy wyrasta charakter autorytarny ktory ma "szacunek" dla autorytetow a
      dziobie tych co nizej.
      .
      Dziwne jednakze wydaje mi sie sieganie po pas po dziesieciu latach wychowania z
      Bogiem, ktore mialo zalatwic wszystkie te problemy ktorym nie dalo rady
      wychowanie bez Boga (za komuny). No to jak to jest, Perla. Bog z ze swietym
      duchem przez dupe docieraja?! Interesujaca strone sobie zatem upatrzyli.
      .
      Jest jeszcze inne przyslowie, znasz zapewne - od rzemyczka do koniczka, ktoremu
      nadam tu nieco inny wymiar. Bo zaczyna sie od latwizny czyli lania szczeniaka
      pasem w szkole (gdy jest maly, bo pozniej zaczai sie w ciemnej ulicy).
      Nastepnie siega sie po coraz wiecej i bardziej surowych srodkow specjalnych.
      Zawsze z tym samym uzasadnieniem i niezachwiana nadzieja pokladana w
      skutecznosci nowego rodzaju lania.
      .
      Z dziecinstwa pamietam tych najwiekszych twardzieli z okolicy. Nie bylo jednego
      wsrod nich ktory przynajmniej raz na tydzien nie dostalby takich wpierdow, ze
      niebieski potrafil byc. Wiesz dlaczego byli twardzi, Perla? Bo uodpornili sie
      na bol i nic im nie bylo straszne. Niezle oprychy z nich byly. Oczywiscie byli
      i tacy na ktorych lanie robilo wrazenie i chodzili jak szwajcarskie zegarki.
      Ale byli i inni, ktorych rodzice nie znali granic choc dziecko wymagalo
      bardziej przytulenia niz lania. To byly przerozne mazgaje i inni urodzeni
      nieszczesliwcy. Tych tez prano, i prano, i prano. W nadziei ze to jest wlasnie
      metoda. Szybka i skuteczna bo wiadomo - do roboty i z roboty zasuwali rodzice
      czas caly.
      .
      W robotniczych rodzinach byl to zdecydowanie sposob na wychowanie. Nie bylo
      dnia by nie slychac bylo wrzaskow chlopaka lanego przez tate zazwyczaj. Nikogo
      to nie dziwilo bo lali niemal wszyscy. Kultura lania obowiazywala i wilkiem
      patrzono na tych co chlopaka nie lali. Za aspoleczne jednostki uwazani byli
      tacy.To ze ich wlasne zabawialy sie wandalizmem, znecaniem sie nad zwierzetami,
      kradzieza mniej wazne bylo albo i wcale. Tak czy owak wyrosnac mieli na ludzi
      bo lani byli prawidlowo.
      .
      Tyle na razie, bo nieco poirytowal mnie ten kolejny kretynizm U*R-kow. Przeciez
      jak chca lac swoje dzieciaki to w dalszym ciagu moga. Czy im ktos broni?
      Pytanie tylko po co skoro religia od przedszkola i na kazdym kroku z Bogiem
      wyeliminowalo juz potrzebe siegania po pas. Klechy zapewniali o tym te dziesiec
      lat temu gdy religie do szkol wprowadzac chcieli.
      .
      K.P.
    • p0g0dny "Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - 04.10.03, 04:20
      - nie umrze." (Prz 23,13)

      "Karcisz go, co prawda, rózgą, ale życie jego ratujesz przed zgubą."
      (Prz 23,14)
      ______________________________________


      Od tylu już lat to się sprawdzało, komu to przeszkadzało...?
    • Gość: Krzys52 Czy wiesz co to jest kultura bicia? IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 06:51
      Otoz jest to taka kultura w ktorej bicie jest akceptowanym sposobem na zycie.
      Gdy wiec wychowanek tej kultury chce dochodzic swej racji, choc jej nie ma -
      ucieka sie do sprania dyskutanta. Rozstrzyganie sporu z uzyciem recznych metod
      jest akceptowane, w tej kulturze.
      .
      W przypadku rodzicow naduzywajacych swych uprawnien do karania biciem istnieje
      aktualnie hamulec powstrzymujacych ich od chodzenia zbyt daleko. W kulturze
      bicia takiego hamulca nie ma. Ci panowie z U*R typowo dla konserwatystow nie
      grzesza wyobraznia, gdy o skutki kultury bicia idzie. A co im tam skoro na
      obietnicy zalegalizowania bicia maja zamiar zbic polityczny kapitalik. W
      oparciu o inych kretynow ktorzy takze nie maja wyobrazni, ale za to krotka
      pamiec gdy o ich dziecinstwo idzie. No i, zazwyczaj po tatusiach
      dzierzymordach, osobowosc autorytarna maja, czyli wychowywanie przy pomocy
      tyranizowania jest sposobem trafiajacym im do przekonania.
      Rzeczywistosc podsuwa jednak bardzo bogata roznorodnosc, takze gdy o osobowosc
      kandydatow do lania idzie. Rodzice znaja te roznice i wiedza, ze z jednym
      dzieckiem nalezy porozmawiac, inne przytulic a jeszcze innemu, niestety, dac
      klapa. Nauczyciel-kat nie ma o tym zielonego pojecia. On ma rozge, dyscypline,
      pas, klapke, trzcine i co tam jeszcze zmiesci mu sie w wystawowej gablocie.
      Ponadto nauczyciel-kat prawie zawsze leje mniej dzieci rodzicow wplywowych
      (chyba ze zazycza sobie inaczej) niz dzieci szarakow i biedoty. Tych skory
      bedzie loil zdrowo. I dzieci to widza - wyrastaja w poczuciu niesprawiedliwosci
      oraz doznawanej krzywdy.
      Jak ja lubie takie tepe lby jak autora tego "Twojego" artykulu, Perla. Jak ja
      ich lubie...
      .
      K.P.
      • dachs Re: Czy wiesz co to jest kultura bicia? 04.10.03, 17:11
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Rzeczywistosc podsuwa jednak bardzo bogata roznorodnosc, takze gdy o
        osobowosc
        > kandydatow do lania idzie. Rodzice znaja te roznice i wiedza, ze z jednym
        > dzieckiem nalezy porozmawiac, inne przytulic a jeszcze innemu, niestety, dac
        > klapa. Nauczyciel-kat nie ma o tym zielonego pojecia. On ma rozge,
        dyscypline,
        > pas, klapke, trzcine i co tam jeszcze zmiesci mu sie w wystawowej gablocie.
        > Ponadto nauczyciel-kat prawie zawsze leje mniej dzieci rodzicow wplywowych
        > (chyba ze zazycza sobie inaczej) niz dzieci szarakow i biedoty. Tych skory
        > bedzie loil zdrowo. I dzieci to widza - wyrastaja w poczuciu
        > niesprawiedliwosci oraz doznawanej krzywdy.

        Krzysiu, jak pewnie zauwazyles rzadko sie z Toba zgadzam.
        Tym razem napisales cos madrego, cos pod czym sie moge sam podpisac.
        Naturalnie co do wplywu kleru na odradzanie tendencji do kar cielesnych mam
        zdanie od Ciebie odmienne.
        Takze maja opinia na Twoj temat pozostaje niezmienna. Zwlaszcza po bardzo
        inteligentnym wpisie (gdzies tak na poziomie Jozia) w innym watku na FA.
        Ale chyba to zrozumiesz.
    • ada08 A może by tak... 04.10.03, 08:04
      .... ten środek wychowawczy jakim jest chłosta zastosować nie tylko
      w szkołach, ale ogólnie w życiu publicznym ?
      Można by np. karać chłostą (publicznie) za głupie artykuły w gazetach.
      Jako pierwszego można by sprać autora artykułu , na który zwraca naszą
      uwagę Perła (autor: Janusz Baczyński - Prezes Klubu Sprawiedliwych)

      - Jak was, Baczyński, mama z tatą nie wychowali, to my was, Baczyński
      wychowamy. Dziesięć pasów na gołą pupę !

      A wracając do chłosty w szkole. Jest pewien problem, bo nie każdy
      nauczyciel nadaje się do wymierzania chłosty. Trzeba by zatrudnić
      kogoś wykwalifikowanego. Chłostać trzeba fachowo. A co za tym idzie
      wprowadzić należałoby nowy przedmiot na studiach pedagogicznych
      coś w rodzaju ''Metodyka chłosty''. Albo jeszcze uczeniej ''Pragmatyka
      i metodyka chłosty w klasach 1-4'' ...itp

      Tak sobie tutaj dworuję, bo czyż postulaty Prezesa Klubu Sprawiedliwych
      (he he ...) można traktować poważnie ?

      A co do wychowania z Bogiem czy bez Boga, zwracam Ci uwagę , Krzysiu,
      że wychowywanie młodzieży z Bogiem to nie jest kwestia ostatnich 10
      lat smile Ja np. przez lata chodziłam na religię do przykościelnej salki
      katechetycznej i bardzo dobrze te lekcje wspominam. Pomijając ich wartość
      wychowawczą i poznawczą, odbywały się one po zajęciach szkolnych więc
      można było legalnie wyjść z domu bez tłumaczenia się....
      Czasem się na lekcję nie dotarło... smile)) Ale to tak tylko, na marginesie smile
      a.



      • Gość: Krzys52 Re: A może by tak... IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 09:25
        A co do wychowania z Bogiem czy bez Boga, zwracam Ci uwagę , Krzysiu,
        że wychowywanie młodzieży z Bogiem to nie jest kwestia ostatnich 10
        lat smile Ja np. przez lata chodziłam na religię do przykościelnej salki
        katechetycznej i bardzo dobrze te lekcje wspominam. Pomijając ich wartość
        wychowawczą i poznawczą, odbywały się one po zajęciach szkolnych więc
        można było legalnie wyjść z domu bez tłumaczenia się....
        Czasem się na lekcję nie dotarło... smile)) Ale to tak tylko, na marginesie smile
        a.
        .
        :::
        Ja Ado miale religie w szkole, bo z jakichs nieznanych mi przyczyn komuna
        wprowadzila religie na bodaj trzy lata pod koniec lat 50ch. Wspominam ja mile.
        Nie o to jednak chodzilo mi w tym wychowywaniu z Bogiem (zaraz, zaraz - czy Ty
        pracujesz dzisiaj?).
        Pod haslem "wychowanie z Bogiem" umiescilem religie w szkolach itp. Jej
        synonimem bylo owo "wychowanie z Bogiem", o ktorego cudownych wlasnosciach
        zapewnialy wtedy klechy. Mlodziez miala byc lepsza i grzeczniejsza od tego
        wychowania z Bogiem, przestepczosc nieletnich drastycznie zmalec miala,
        populacja wiezien wydatnie zmniejszyc sie - slowem idylla. Tak zapewnialy
        wszystkich katabasy gdy przekonywaly do wprowadzenia religii do szkol.
        Teraz okazuje sie, ze w miedzyczasie swiety duszek upodobal sobie wchodzenie w
        powloke od drugiej strony, dla odmiany. Najwyrazniej i On postanowil wyjsc z
        szafy smile) Razem z wiszaca tam kolekcja pasow i paskow. Do wchodzenia paski mu
        sa potrzebne(?) Duszek-taternik, czy co? Bo chyba nie chce sie powiesic z tego
        umilowania stworzenia...
        Ja oczywiscie kpie sobie z tego wychowywania z Bogiem (cudem chyba jeszcze moge
        kpic, Ado mila) bo lgali w zywe oczy klechy wtedy nt. cudownych wlasnosci
        religii a teraz zaczynaja o pasku i chloscie. Istna zupa na gwozdziu. Tak, tak,
        to nie oni tylko U*R bo kk bardzo przeciwny laniu byl i jest.

        Jak sobie przypomne cos jeszcze to specjalnie dla Ciebie dopisze. A teraz:
        .
        Dobranoc.
        Dobranoc, niewiasto,
        Juz czas na sen. smile)
        .
        K.






        • ada08 Re: A może by tak... 04.10.03, 11:31
          A gdzież pracuje dzisiaj ! W domu-m dzisiaj. Sprzątanko cotygodniowe
          zaliczyłam. Czyli poniekąd pracuję smile
          Za oknem mżawka, kwiaty na balkonie zmokły ...
          Mokro, słotno - jesień , proszę Krzysia smile

          Ale do rzeczy. Zapewnienia ''katabasów'' o tym, że wprowadzenie religii do
          szkół przyprawi nas o idyllę chyba nie miały wielkiego znaczenia. Przecież
          nikogo nie pytano o zgodę (mam na myśli społeczeństwo) , wprowadzono i już.
          Zatem te zapewnienia to był tylko makijaż, w który chyba i tak mało kto
          uwierzył.
          A mogliśmy być takim oryginalnym krajem, w którym co prawda 90 czy tam 95%
          obywateli deklaruje się jako katolicy, a jednak religii w szkołach nie ma.
          I jeśli ktoś chciałby posyłać dziecko na religie to posyłałby je do
          katechetycznej salki przy kościele albo do szkoły katolickiej.
          Teraz mamy religię jako jeden z przedmiotów w szkole. A religia to nie jest
          przecież taki przedmiot jak geografia czy język obcy.
          Szkoda, że tak się stało, uważam.

          Przedtem zapomniałam napisać, że Twoje posty o biciu dzieciaków dobre są
          i mądre są smile
          a.

          Dobranoc, Mężczyzno smile
          (chyba się spóźniłam smile)
          a.

          • Gość: Krzys52 Przekazywanie uprawnien rodzicielskich, czyli Kit IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 14:57
            "Według mnie przekazanie uprawnień rodzicielskich jest usprawiedliwione w
            dwóch przypadkach."
            .
            Dzien Dobry, Niewiasto,
            .
            Z niechecia zabieram sie do tego aspektu naszego tematu, Ado, gdyz wiem ze
            konserwa chwycic sie moze tego niczym tonacy brzytwy - w oderwaniu od
            wszyskiego innego oczywiscie. Te klapki - rozumiesz smile
            .
            No wiec jak tego rodzaju piekne deklaracje ("przekazanie uprawnien") wygladaja
            w rzeczywistosci. Ano starym konserwatywnym sposobem przeciaga sie na strone
            zwolennikow lania dyrektora szkoly i ze dwoch nauczycieli, a ci z aktywistami
            koscielnymi urabiaja grunt dalej. W efekcie owego urabiania - polskim
            zwyczajem - konstruowany jest spektakl gry pozorow oraz poz przeroznych - pokaz
            nadec. Reszta zalatwiana jest na tzw. "huka". Innymi slowy krytyczna liczbe
            zwolennikow uzyskuje sie droga gier i manipulacji a ci, pod Przywodztwem,
            decyduja juz za reszte. Dajac delikatnie do zrozumienia, ze jak sie nie podoba
            to sa przeciez inne szkoly. Zwlaszcza wtedy - delikatnie - gdy jest ich
            zdecydowana mniejszosc.
            Pozniej juz leci, bo rodzice maja po prostu do wyboru akceptacje, i dziecko w
            tej szkole, albo... wynocha. No i "uprawnienia sa przekazane". A koltuneria ma
            to do siebie, ze bedzie zwodzic , oszukiwac, uprawiac gierki, taic prawdziwe
            zamiary i reakcje innych - byle postawic na swoim. Bo ich tak wlasnie nauczono -
            by swoje osiagac po trupach i bez ogladania sie na boki. Bardzo pryncypialni
            to obywatele. Tak jak wprowadzili religie do szkol, na mocy przekazanych przez
            rodzicow uprawnien, tak beda szarzowac i teraz. Uwazac na chamstwo nalezy zatem.
            Bardzo uwazac, Ado.
            .
            Pozdrawiam surprised))
            K.
            .
            PS...Tak wdzieczna i mila dyskutantka z Ciebie, Ado, ze znow dopowiem cos
            pozniej. Bo i czyz wymyslec mozna wszystko na raz ?))
            .
            Czy my przypadkiem nie odwalamy za Perle pracy domowej, gdy tymczasem ow zazywa
            rozkoszy rozkosznych(?) Ta cisza jest dosc wymowna... surprised))
      • Gość: Krzys52 Re: A może by tak... IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 16:40
        .... ten środek wychowawczy jakim jest chłosta zastosować nie tylko
        w szkołach, ale ogólnie w życiu publicznym ?
        Można by np. karać chłostą (publicznie) za głupie artykuły w gazetach.
        Jako pierwszego można by sprać autora artykułu , na który zwraca naszą
        uwagę Perła (autor: Janusz Baczyński - Prezes Klubu Sprawiedliwych)
        .
        ::
        Alez Ado,
        zastosowanie chlosty w zyciu publicznym (na poczatek w stosunku do pzrestepcow)
        to tylko kwestia czasu. Przeciez skoro bicie ma byc takim zbawiennym srodkiem
        wychowawczym to dlaczego nie rozszerzyc obszaru jego zastosowania. Zwlaszcza
        gdy bicie w szkolach nie zapobieglo znanym wczesniej patologiom. Wtedy rodzi
        sie w glowach tlukow pytanie: DLACZEGO? A odpowiedz oni juz znaja - za malo
        bicia - wiec pytanie jest czysto retoryczne.
        Wiecej bicia kochani, wiecej bicia. Bo jak bedzie im sie loic skore w szkolach
        srednich w charakterze srodka penalizujacego, po polowie z wychowawczym, to
        przeciez efekt musi byc ten sam. Metoda jest uniwersalna. Wystarczy zas grubszy
        nahaj.
        Podobnie w wieziennnictwie, choc w przypadku lania ludzi doroslych siega sie po
        teorie wymierzania kary szybkiej, dotkliwej i nieuchronnej - a nie
        wychowywania. A kara musi byc wymierzona bo... jakze by inaczej. Ponadto daje
        to takim wiezniom poczucie wiezi miedzyludzkiej - w miejsce poczucia
        odrzucenia. A jaka ulge dla sumienia przynosi sprawiedliwa kara za uczynione
        zlo... No i pacyfikuje ich oczywiscie a chroni przed takimi buntami, na
        przyklad.
        Na karanie publiczne (przy slupku na placu) przyjdzie kolej zaraz po tym. To
        lanie bedzie mialo znow wychowawczo-penalizujace oddzialywanie. Penalizowany
        bedzie delikwent (wzorzec moze byc zaczerpniety z Singapuru choc Polacy nie
        gesi...) a edukowana bedzie gawiedz, wsrod ktorej uwijac sie beda kieszonkowcy -
        jak to na takich imprezach bywa.
        Dalszym ciagiem Twych interesujacych spostrzezen zajme sie jutro, jesli
        pozwolisz, bo zaraz musze gdzies jechac. Powroce Ado na Twoje rano.
        By Cie obudzic, Niewiasto. smile)
        K.

        • Gość: Krzys52 PS...Musisz Ozenic sie, Ado. Zona pozyteczna jest IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 17:24
          A gdzież pracuje dzisiaj ! W domu-m dzisiaj. Sprzątanko cotygodniowe
          zaliczyłam. Czyli poniekąd pracuję smile
          Za oknem mżawka, kwiaty na balkonie zmokły ...
          Mokro, słotno - jesień , proszę Krzysia smile
          .
          ::
          Wiem co mowie, mam doswiadczenie. Taka zona to dobra rzecz surprised))
          .
          Poslusznie melduje, ze jeszcze nie pojechalem. smile)
          .
          Za oknem jakby pochmurno. Zapowiadali opady, a wiec nici ze - jak zwykle -
          spania na trawie na golasa. surprised))
          Mam jednak nadzieje, ze nie ochlodzi sie zbyt szybko, gdyz mam zagonek pysznych
          zoltych malin, ktore wlasnie owocuja drugi raz (tak gdzies od polowy wrzesnia
          do konca pazdziernika) Owoce tych malin jesienia sa wieksze, slodsze i
          soczystsze, ummmmm, ma liii ny surprised))
          Wieczorem pierwszy byl na kolacji samiec szop-pracz, a mama z grubaskami
          przyturlala sie pozniej. Gdy bylem chlopcem to uwielbialem chodzic do ZOO tylko
          po to by pobawic sie z szopami. Wciskalem przez siatke reke do klatki i
          bawilismy sie. Bardzo mile i smieszne sa szopy.
          .
          No ale teraz to juz zdecydowanie jade surprised))
          .
          Cieplutkie zatem smile)
          K.

          • felicia Osobiste doświadczenie 04.10.03, 17:55
            Kto był bity?
            Kto bije?
            Sprawa prosta: po co teoretyzować?...
            • Gość: Krzys52 Re: Osobiste doświadczenie IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 17:08
              Kto był bity?
              Kto bije?
              Sprawa prosta: po co teoretyzować?...
              .
              :::
              Dobra teoria pokrywa sie z rzeczywistoscia, a dla spelnienia powyzszego
              niezbedne jst zebranie i usystematyzowanie takich obserwacji jak Twoja, Felicio.
              W efekcie wiadomo na czym polega charakter autorytarny, i ze po bicie siegaja
              ci ktorzy sami byli bici. Ba, nie tylko w wychowywaniu dzieci, co ciekawe...
              Ponadto, w wyniku odnosnych dociekan stwierdzono ponad wszelka watpliwosc, ze
              odsetek dzieci problemowych (mlodziezy, ludzi) w populacji bitej jest zblizony
              do populacji nie bitej. Z tym tylko, ze "problemowi" z tej drugiej populacji sa
              mniej agresywni w swej problemowosci. Lagodniejsi sa po prostu.
              .




              • Gość: Krzys52 Re: Osobiste doświadczenie......PS IP: *.proxy.aol.com 06.10.03, 16:26
                Do wyzej opisanych obrazkow lania, luntow, wnykow, wpierdow, knotow, lojenia
                skory, smarowania, lomotu, chcialbym dodac dosc istotna przyczyne dla ktorej
                rodzice (oprocz tradycji ponad pokoleniowej) siegali po bicie dzieci. Otoz,
                pomijajac prostote tej wychowawczej metody, rodzice siegali po nia z wlasnej
                winy. Ich dzieci mianowicie pozostawione byly samopas, czyli bez zadnego
                nadzoru, i z przerwami na posilki spedzaly czas we wlasnym gronie (na ulicy,
                rogach, podworkach badz placach). Tam oto dzieci wpadaly na cala mase glupich
                pomyslow, badz rozkwaszaly sobie chociaz nosy, by nastepnie leciec do rodzicow
                na skarge. Efekt - wrzaski lanego chlopaka ktory mial tego pecha, ze to nie
                jemu z nosa zrobiono pedzel.
                Dzieci bezproblemowe mialy zazwyczaj wypelniony czas jakimis zajeciami
                dodatkowymi, muzyka, jakies kolko zainteresowan, rytmika, chor, czy dochodzenia
                do perfekcji w podbijaniu pilki chocby, ktora to praktyka obserwowana byla i
                wspierana przez ojca.
                Zmierzam do tego, ze dzieci byly (przypuszczam, ze i nadal sa) bite za winy i
                zaniedbania rodzicow. Bite dzieci sa zazwyczaj ofiarami wychowawczej
                nieudolnosci wlasnych rodzicow.
                .
                K.P.
    • duza_klucha Nie życze sobie ... 04.10.03, 08:42
      ... aby KTOKOLWIEK bil moje dzieci. Kropka.

      Chce, aby rozumialy, dlaczego nie mozna czynic zla, a nie zeby tylko unikaly go
      ze strachu przed kara.

      Odwolywanie sie do tradycji moze byc zwodnicze. Przyklad.
      W XIX wiecznym niemieckim kodeksie prawnym prawo do adopcji zastrzezone bylo
      tylko dla osob po 50-tce i tylko dla par bezdzietnych. Dlaczego ? Bo inna byla
      wowczas funkcja adopcji niz dzis. Nie miala ona na celu dobra dziecka (jego
      rozwoj psychiczny i emocjonaly etc.) ale dobro "rodzicow", ktorzy w ten sposob
      kontynuowali swoj rod, przekazywali dorobek zycia w zamian za opieke na
      starosc. Adopcja pojeta jako forma "funduszu emerytalnego" ...
    • andrzejg po co funkcja kata - jest ruska mafia 04.10.03, 09:53
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Drugi przypadek, gdy ktoś zastępowałby rodzica w wymierzaniu kary chłosty
      > zachodziłby wtedy gdy postura i siła dziecka jest za duża, aby mógł on
      > osobiście wymierzyć karę. Słyszałem o przypadku, że matka wychowująca
      > samotnie syna była przez niego bita i okradana odkąd skończył 6 klasę szkoły
      > podstawowej! W takich przypadkach rodzic powinien mieć prawo zwrócić się do
      > kata (tak, kat nie tylko wiesza, ale i chłoszcze), aby ten wykonał zadaną
      > przez rodzica karę.
      >


      Regulamin odmierzania chłosty bedzie nagminnie naruszany,a ludziska
      nie lubia grzebac się w paragrafach.Czy z tegopowodu mieliby wynajmować
      prawnika , aby ich dziecko dostało łomot zgodny z prawem?

      Otwiera się nowy rynek, enklawa nie opanowana przez niokgo ,
      a ponieważ ma on to do siebie ,że nie lubi prózni , to zaraz pojawią
      się 'opiekunowie' , tak jak 'opiekunowie' sklepikarzy , barmanów i
      innego małego barachła.Jakiz byłby spokój.Rodzice wybulą za opiekę
      i maja kompletny spokój z bachorem.Kiedy trzeba dostanie łomot i będzie
      chodził jak w zegarku i nawet twardziel się zmityguje na widok gosci
      ze spluwami za paskiem, bo cholera wie co on uzyje.

      A.
      • gini Re:Chlopiec do bicia 04.10.03, 13:28
        Co bogatsi wynajma sobie jak to drzewiej bywalo chlopcow do bicia co te chloste
        za odpowiednia oplata za nich zainkasuja.
        • andrzejg Re:Chlopiec do bicia 05.10.03, 21:58
          gini napisała:

          > Co bogatsi wynajma sobie jak to drzewiej bywalo chlopcow do bicia co te
          chloste
          >
          > za odpowiednia oplata za nich zainkasuja.


          Czyli będziemy mieli do czynienia z nowym zawodem, ale jak go nazwać?
          Byli kiedyś chłopcy do bicia , ale to chyba coś innego nam się smaży,
          a w obliczu wszechogarniającej fiskalizacji , powinien ten zawód mieć
          swójj numer w rejestrach GUS , aby można było okreslić stawkę VAT za
          tę usługę.

          Pozdr.
          A.

          P.S.
          Czy Ty Gini nie wystepowałas w tej roli?
          Zaległy Vat Cie czekasmile)


    • balzer Re: o KARZE CHŁOSTY w szkole jest 04.10.03, 15:34
      Prawo nietykalnosci cielesnej jest nienaruszalne.
      • Gość: Krzys52 Re: o KARZE CHŁOSTY w szkole jest IP: *.proxy.aol.com 04.10.03, 15:38
        Prawo nietykalnosci cielesnej jest nienaruszalne.
        .
        :
        Niestety, nietykalnosc naruszana jest. I tu jest mowa o rozszerzeniu owego
        naruszania.
        .
        K.P.



    • oszolom.z.radia.maryja Re: o KARZE CHŁOSTY w szkole jest 04.10.03, 17:06
      jest mi niezmiernie miło ze UPR podziela poglądy LPR i RM w tym zakresie
      • gini Re: o KARZE CHŁOSTY w szkole jest 04.10.03, 17:19
        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > jest mi niezmiernie miło ze UPR podziela poglądy LPR i RM w tym zakresie

        Oszolek, chyba Cie kaze wychlostac.Gdzie jest GMR?
    • Gość: Krzys52 No tak, a Perle znow wcielo... IP: *.proxy.aol.com 06.10.03, 21:51
      czy on aby nie rycka swistaka surprised))
    • Gość: Przewidujacy Oni zaczynaja od zadania chlosty IP: 130.94.123.* 06.10.03, 21:56
      Potem beda zadali kary tortur,wbijania na pal i stosow.
      Sredniowiecze staje sie coraz blizsze popierd..
      klerykalom, ktorym brak rozumu.
      • Gość: Krzys52 Re: Oni zaczynaja od zadania chlosty IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 01:19
        Alez oczywiscie, przeciez to sa kretyni.
        .
        Oni by najchetniej wszystkich obciosali na swoje wlasne ponure podobienstwo.
        Ich Bog juz jest ponury sad(
        .
        K.P.
    • Gość: n0str0m0 pop idol czyli rezultaty bicia po pupie IP: 202.95.14.* 07.10.03, 03:15
      wczoraj pan w telewizorze
      przypomnial mi to wlasnie:

      majkel drzekson sie uskarza na tatusiowe bicie po pupie
      choc w sumie nie moze sie uskarzac na wyniki bijania owego

      nostromo
      • Gość: Krzys52 Re: pop idol czyli rezultaty bicia po pupie IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 03:24
        Ty nostromo zawsze tak ni z gruchy ni z arbuza? Ciekawe...
    • Gość: Krzys52 Perly nie ma :(( Ciekawe jaka jest opinia Perly IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 13:47
      ...inicjatora tego watku, jakby nie bylo...
    • Gość: Arek Perla, powtarzasz sie IP: *.ppp.tiscali.fr 07.10.03, 15:34
      i wyciagasz stare bazgroly sprzed dwoch lat (pamietasz, o karze smierci
      pisales tez).
      Starosc watlosc umyslu i brak pomyslow przynosi? smile))
      • Gość: Krzys52 To Perla jest stary?! Interesujace... IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 15:48
        Bo dotad sadzilem ze Perla jest mlody. Tak tu w kazdym razie nadawaly
        niektore... osoby...
    • Gość: doku Re: o KARZE CHŁOSTY w szkole jest IP: *.chello.pl 07.10.03, 20:18
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Jest rozwiązaniem jak najbardziej rozsądnym, aby nauczyciel czy opiekun,
      > który sprawuje bezpośrednią opiekę nad dzieckiem miał prawo wymierzyć mu
      > w wypadku szczególnie złego zachowania karę chłosty

      oczywiście na gołą pupcię, aż się zaczerwieni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka