tomek_z_lublinka
25.11.08, 12:19
sprawa Hotelu Polskiego to sprawa najwiekszej kolaboracji w GG. I
niestety, to Żydzi Żydom zgotowali ten los.
Po kolei to tak było:
Żydzi ze Szwajcarii wpadli na pomysł przekupienia konsulów państw
południowoamerykańskich co by oni wystawiali lewe paszporty Żydom z
getta warszawskiego, że niby obywatelami tamtych państw są. Jako
obywatele państw nie będących w stanie wojny z 3 rzeszą, mimo, że
byli Żydami, nie podlegali zarządzeniom niemieckim tyczącym Żydów
polskich. Mogli wyjechać, lub zostać wymienieni. Dokumenty zaczęto
wysyłać na przełomie 42/43, ale niestety odbiorcy owych dokumentów
zostali wywiezieni na wschód czy też do Treblinki. Dokumenty więc
wpadły w ręce gestapo i tam sobie leżały.
I wtedy 2 cwanych Żydów - agentów gestapo, Skosowski i Żurawin,
podsunęło gestapo iście szatański plan jak za pomoca tych dokumentów
wyłowić Żydów ukrywających się po aryjskiej stronie u Polaków.
Gestapo plan zatwierdziło, dało błogosławieństwo i twardo ustaliło
procenty zysków. Żydzi Skosowski i Żurawin zorganizowali żydowską
sieć naganiaczy, którzy mieli za zadanie wyłuskac gdzie Żydzi
ukrywają się, oczywiście ci co kasę mają. Jak już ich naganiacze
znaleźli, to przedstawiali oferte zakupu tych dokumentów. Kusząca to
pesperktywa była. Wyjazd z GG. To i kupowali. Zyskami Skosowski i
Żurawin dzieli się z gestapo. A taki Żyd co kupił to, zgłaszał się
do gestapo, że on niby Urugwajczyk czy Paragwajczyk. Gestapo
wiedziało przeciez, że to lipa, ale ich internowali dla picu. W
Hotelu Polskim. Pierwsza partię wypuścili do Palestyny co
uwiarygodniło całą prowokację. Ci z Palestyny zaczeli przysyłac
listy, że faktycznie tam są. No i zaczęło się na całego wtedy. Żydzi
opuszczali polskie piwnice, strychy, szafy i szli w łapy gestapo. A
ci po wyłuskaniu od nich całej kasy wysyłali ich do obozów lub
rozstrzeliwali po prostu.
Cała siatka żydowska doskonale wiedziała co robią i co się z tymi
ludźmi stanie. To nie byli jacyś szmalcownicy, to zorganizowana
mafia, która planowo, dla zysku, wydawała tych ukrywających się
ludzi na śmierć. I tych co ich ukrywali.
W czasie pomówień ze strony żydostwa israelaskiego i światowego,
warto im przypomnieć, że zło nie ma narodowości właśnie.