polski_francuz
13.12.08, 21:08
Jakos tak sie dziwnie swiat potoczyl, ze tzw pokolenie 1968, tych urodzonych w
koncu lat 40 i na poczatku lat 50 duzo wazy w spoleczenstwach zachodnich i
wcale nie chce tej wadze ulzyc.
Mlodzi maja duze trudnosci ze znalezieniem pracy. I czesto traca kilka lat na
kontraktach czasowych zanim dostana kontrakt na czas nieograniczony.
Podobnie zarobki wchodzacych na rynek pracy sa kiepskie.
Statystyki pokazuja, ze coraz dluzej mlodzi mieszkaja z rodzicami. Pozno sie
wyprowadzaja. Czesto, dobrze po 30stce.
Wyksztalcenie stalo sie warunkiem koniecznym ale nie dostatecznym do sukcesu w
zyciu. Czesto tacy z dyplomem magistra musza wykonywac proste prace fizyczne.
Takie sa chyba zrodla wybuchu niezadowolenia mlodych w Grecji. Niezadowolenie,
ktore nie da sie tak latwo ugasic.
Pytanie jest czy to sie rozszerzy na inne kraje europejskie bo podobnie dosyc
jest w calej Europie zachodniej.
PF