Dodaj do ulubionych

No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl,

31.12.08, 11:46
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6110805,Izrael__48_godzinne_zawieszenie_broni_jest_nierealistyczne.html
przed uzyciem.wink))
Obserwuj wątek
    • dana33 Re: No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl, 31.12.08, 11:51
      wczoraj niektorzy tutaj juz kazali mi wywieszac biala flage... smile
      nu, durniow nie brakuje, nie pozarski? smile
    • belgijska Re: No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl, 31.12.08, 12:01
      pozarski napisał:

      > przed uzyciem.wink))

      To byl ostatni podryg Sarkoleona Bling-Bling na scenie Prezydencji Wszechunijnej
      wink Vive la Tchequie!!! wink)
      • pozarski Re: No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl, 31.12.08, 12:03
        Tak. To bedzie cyrk z boskim Klausikiem w roli poskramiacza politpoprawnych
        bezzebnych tygrysow. Nie moge sie doczekac.wink))
      • dana33 Re: No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl, 31.12.08, 12:04
        goldbaumek kretyneczek ciupenki, fan hitlera i hamasu, juz wie, ze
        my sie "wlasnie" poddajemy hamasowi...
        nu, zobaczymy, czy mi jakis link da....
        po spojrzalam przez okno i jedyne co widze, to deszcz... smile
    • cyborg.jr Re: No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl, 31.12.08, 12:49
      Dureń sarko się skompromitował.
      Co on myślał , że davidy dadzą się nabrać na szkolno –ćwiczeniowy
      manewr ?
      Sarko chciał dać bandytom czas na uporządkowanie , dozbrojenie się ,
      przegrupowanie itd.,itd. Czyli jest wspólnikiem hamasu .
      Dupek - na szafot z nim ...
      Ryja ma takiego , jakby ciągle był nachlany …
      • belgijska Re: No i cosmy mowili? Francuski balonik pekl, 31.12.08, 13:00
        cyborg.jr napisał:

        > Ryja ma takiego , jakby ciągle był nachlany …

        Coke... smile
    • patience To akurat niedobrze... 31.12.08, 13:10
      Oczywiście politycy beda przedstawiac szczyt w UE jako sukces, ale w
      rzeczywistości ich stanowisko jest mdle, wodniste, i zmaczy mniej wiecej tyle,
      ze UE sobie zyczy, by wszyscy sie nawzajem kochali i byli dobrze. UE stac na
      duzo wiecej, ma zreszta takie ambicje, skoro sie przechwala swoim potencjalem
      gospodarczym w porownaniu do amerykanskiego. Wlasnie Francuzi mogli cos
      konkretnego zrobic, bo jako byle mocarstwo kolonialne maja dyplomacje
      przyzwyczajona do operowania na BW. Teraz Czechom bedzie trudniej. Jednym slowem
      jak sie posiada mocarstwowe ambicje, to trzeba obstawiac skutecznosc a nie
      moralizowanie. To stanowisko to mniej niz UE zrobila w sprawie Gruzji, bo tam
      przynajmniej zawisila na jakis czas rozmowy z Rosja.

      UE ma marchewke, ktora by mogla oferowac, chodzi o przerwanie gospodarczej
      blokady. np. do dzisiaj maja prawo na mocy umow miedzynarodowych do otworzenia
      przejscia na granicy z Egiptem, dzieki ktoremu Palestynczycy by zyskali wlasne
      okno na swiat. To by byla ta marchweka dla Hamasu w zamian za deklaracje
      przerwania ostrzalu Il i jakies dobre rozwiazanie tymczasowe. Oczywiscie tym
      razem by musieli naprawde ten posterunek kontrolowac, a nie przymykac oczy na
      idacy tamtedy przemyt broni, bo inaczej Egipt by to towarzystwo po prostu
      rozpedzil. Szczegolnie teraz, gdy kacyk Hamasu wymienil Egipt na liscie swoich
      wrogow, ktorych bedzie zabijac, Egipt bylby niewymownie glupi, gdyby pozwolil,
      by przez jego teren sie przetaczaly transporty broni do tego celu sluzace.
      Dlatego aktualnie Egipt jest zainteresowany bardziej blokada gospodarcza jak Il,
      a nie otwieranie granic. Ale kontrola tego posterunku i ew. glownych tras
      dojazdu miesci sie w mozliwosciach finansowych i militarnych UE. Zolnierze UE
      wyjezdzali na duzo bardziej bezsensowne akcje.
      • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 13:15
        patience napisała:

        Wlasnie Francuzi mogli cos
        > konkretnego zrobic, bo jako byle mocarstwo kolonialne maja dyplomacje
        > przyzwyczajona do operowania na BW.

        Od dawana Francja nie miala tak zidiocialego Ministra Spraw Zagranicznych.
        Dyplomacja francuska od objecia funkcji przez tego pana, to klapa za klapa.
        • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 14:00
          Ten minister jest pokolenie maj68. Robil to co Joschka w Niemczech i zostalo mu
          juz. Dlaczego koserwator bierze komunizujacego socjaliste do swojego rzadu - to
          dla mnie zagadka.
          • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:20
            pozarski napisał:

            > Ten minister jest pokolenie maj68. Robil to co Joschka w Niemczech i zostalo mu
            > juz.

            Kouchner dla slawy i chwaly zrobi wszystko - nawet podzwignie worki ryzu przed
            kamerami smile))


            Dlaczego koserwator bierze komunizujacego socjaliste do swojego rzadu - to
            > dla mnie zagadka.

            Dlaczego? To proste - symbol tzw. "otwarcia" a naprawde zeby podraznic sie z
            socjalistami (pokazac im Kozakiewicza gest) wink)
            • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:25
              Okzazuje sie,ze najniebezpieczniejsi dla Zydow sa sami Zydzi.wink))
              • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:28
                pozarski napisał:

                > Okzazuje sie,ze najniebezpieczniejsi dla Zydow sa sami Zydzi.wink))

                Nie. Polzydzi i filosemici wink)))
                • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:35
                  Dam glowe,ze Kouchner jest Zydem. Gdzies czytalem.
                  • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:39
                    pozarski napisał:

                    > Dam glowe,ze Kouchner jest Zydem. Gdzies czytalem.

                    Ojciec. Matka byla protestantka.
                    • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:42
                      Dla cyniola dobre i to.wink
                      • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:43
                        pozarski napisał:

                        > Dla cyniola dobre i to.wink

                        Dla cyniola najepsze to:

                        Enfin, Bernard Kouchner évoquerait ses liens avec la communauté juive : « Je
                        suis juif quand je veux ! Cela dépend de mon interlocuteur. C’est là toute la
                        difficulté et le choix auquel nous devons faire face. Je suis à moitié juif. Je
                        suis juif lorsque je le veux, lorsque l’antisémitisme menace. On peut décider de
                        ne pas s’en préoccuper, mais la réalité, l’histoire et le racisme sont des
                        choses qui vous poursuivent toujours et qui, en fin de compte, vous rattrapent »."

                        wink)))
                        • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:49
                          Jasne!wink))

                          Wreszcie, Bernard Kouchner podnieść swoje więzi z gminy żydowskiej: "Ja
                          chcę, kiedy żydowski! To zależy od mojego interlokutora. That's trudności
                          oraz wybór mamy do czynienia. Ja jestem pół żydowskiej. Ja, kiedy chcę
                          żydowskich, antysemityzmu, gdy zagrożenie. Możemy zdecydować się nie martwić,
                          ale w rzeczywistości, historii i rasizm są rzeczy, które w dalszym ciągu i,
                          ostatecznie, można nadrobić zaległości. "
                          • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:59
                            pozarski napisał:

                            > Jasne!wink))

                            Cynil Ci pretlumaczy - on jest w pismie biegly. Nawet Slownik jezyka polskiego
                            ma i 614 strone przytacza wink))

                            A w trzech zdaniach prosych? Nie da sie. Wystarczy jedno: Kouchner czuje sie
                            Zydem kiedy mu wygodnie.
                            Ten to ma komfort! wink)))
                            • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 16:01
                              Gdyby czytywal aquanet bylby Zydem 100% i na wsiegda.wink)
                              • belgijska Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 16:15
                                pozarski napisał:

                                > Gdyby czytywal aquanet bylby Zydem 100% i na wsiegda.wink)

                                W 200%! wink Z "powolania" i z "mianowania" wink))
      • rycho7 Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 13:59
        patience napisała:

        > maja prawo na mocy umow miedzynarodowych do otworzenia
        > przejscia na granicy z Egiptem, dzieki ktoremu Palestynczycy by
        > zyskali wlasne okno na swiat.

        Sadze, ze RFN dzis nie jest zainteresowane testowaniem swych rakiet w
        unicestwianiu Tel Awiwu i Jerozolimy.

        Bo bez tych testow przemyslowych na poligonie realistycznym utrzymanie
        "przejscia granicznego" nie byloby honorowe. Judki szybkoby zabili europejskich
        soldatow (oczywiscie przypadkowo, w wyniku chwilowej utraty inteligencji bomb).
        No i co wtedy Frau Gielga?

        Czy Izrael zrekompensuje UE wymiane gospodarcza z krajami islamskimi? Bo nie
        watpie, ze cierpliwie bedziesz rekompensowala pustoslowiem.
        • patience Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 14:22
          No wiesz, nawet jak ktos jest przyzwyczajony do twego sposobu wyrazania sie, to
          ten post jest tak tym nasycony, ze tylko moge rozwinac to co mysle na temat tego
          stanowiska UE. Zolnierze UE wyjezdzali na duzo bardziej bezsensowne i kosztowne
          misje, a takze na tych misjach gineli. UE ma rozmaite marchewki, ktore moze
          oferowac Hamasowi w zamian za przerwanie ostrzalu, a takich marchewek Il. nie ma
          i miec nie bedzie. To horrendalne przemowienie kacyka Hamasu o zabijaniu wrogow
          wbrew pozorom wytwarza klimat, gdzie jest mozliwe zaincjowanie sieci wzajemnych
          gwarancji. Il by moze nie byl zachwycony przerwaniem blokady bez uznania
          panstwowosci, ale z drugiej strony to ze kacyk Hamasu grozil zabijaniem
          Egipcjan, to stwarza jakies samoistne gwarancje, ze Egipt nie bedzie
          zainteresowany przymykaniem oka na przemyt broni. Z drugiej strony Palestynczycy
          nie lubia jak ich kontroluje Il, to i by nie byli kontrolowani przez Il i by
          mieli okno na swiat. Kazda ze stron by miala jakis wlasny powod, by warunkow
          rozejmu pilnowac.

          PS, nie wiem czy zauwazyles jak wywazona jest reakcja swiata arabskiego. GW
          pisze ze wszyscy potepiaja Il, ale to zalezy jakich wszystkich maja na mysli.
          Ten czesto powtarzany cytat, ze jak sie nie moze zabic wilka, to sie go nie
          ciagnie za ogon, to jak na prase arabska jest krytyka hamasu, nawet nie bardzo
          zawoalowana. Poza tym Hamasem i Palestynczykami nikt sie na BW specjalnie nie
          przejmuje, ale stojacym za Hamasem Iranem - owszem. To jest gra bardzo wielu
          interesow, w wyniku ktorej na sukcesach Hamasu nikomu tam nie zalezy. Wydaje mi
          sie, ze Hamas jest akceptowany jako organizacja terrorystyczna dreczoca Il i za
          szanse wystapien propagandowych, ale tak naprawde nikt tam nie przepada za
          mysla, ze Hamas czy jakakolwiek organizacja islamistyczna by sie za bardzo
          wzmocnila...

          PS. Poza tym mysle, ze Hamas jest nie tylko organizacja terrorystyczna, ale i ma
          wariata za szefa, ktoremu sie lista wrogow do zabijania ciagle wydluza. Do tej
          pory organizowanie panarabskiego dzihadu wychodzilo, gdyz jego przywodcy
          wskazywali zewnetrzny cel, wroga, i odwolywali sie do panarabizmu. Watpie, czy
          na deklaracjach zabijania Arabow Hamas daleko zajedzie. Zrobia sporo krzywdy,
          najwiecej palestynskiej ludnosci cywilnej, i na tym bedzie koniec.
          • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 14:25
            patience napisała: Il i za
            > szanse wystapien propagandowych, ale tak naprawde nikt tam nie przepada za
            > mysla, ze Hamas czy jakakolwiek organizacja islamistyczna by sie za bardzo
            > wzmocnila...
            >
            > PS. Poza tym mysle, ze Hamas jest nie tylko organizacja terrorystyczna, ale i m
            > a
            > wariata za szefa, ktoremu sie lista wrogow do zabijania ciagle wydluza. Do tej
            > pory organizowanie panarabskiego dzihadu wychodzilo, gdyz jego przywodcy
            > wskazywali zewnetrzny cel, wroga, i odwolywali sie do panarabizmu. Watpie, czy
            > na deklaracjach zabijania Arabow Hamas daleko zajedzie. Zrobia sporo krzywdy,
            > najwiecej palestynskiej ludnosci cywilnej, i na tym bedzie koniec.
            >
            >
            >
            Ciekaw jestem,czy ktos to czyta,te plody chorej wyobrazni. W 3 zdaniach; no,
            niech bedzie,za te rany komunizmu - w 5. Ale te kolumbryny? Miej litosc dolores!wink)
            • rycho7 Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 15:02
              pozarski napisał:

              > Ciekaw jestem,czy ktos to czyta,te plody chorej wyobrazni.

              Ciesze sie, ze sie nie dowiesz. Mnie masz wygaszonego. Prawde mowiac to na ulicy
              spotykajac wariata wole gdy mi nie odpowie. Zupelnie jak z Pozim.
          • rycho7 Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 14:58
            patience napisała:

            > UE ma rozmaite marchewki, ktore moze oferowac Hamasowi

            Ja w spojej odpowiedzi celowo pominalem to zagadnienie. Jest to absolutnie
            judkowaty sposob widzenia. Mimo calej swej politpoprawnosci Europa tak nie
            patrzy i mam nadzieje, ze jej reprezentanci we waadzach tez tak nie patrza.

            Ja w kazdym razie tak nie patrze. Gdybym tak patrzyl to powiniennem potepic
            czlonow mojej rodziny, ktorzy brali udzial w Powstaniu Warszawskim. W koncu tez
            bandyci jak Hamas, mordujacy znienacka pokojowo nastawionych cywilow Lotyszy,
            Ukraincow, Zalewszczykow (von den Bach). W Izraelu jak w Szwajcarii przypadkiem
            takze wszyscy cywile sa w armii, nawet niewinne bezbronne kobiety i dzieciecy
            czlonkowie bojowek Mlodziezy WszyZydowskiej.

            > a takich marchewek Il. nie ma i miec nie bedzie.

            To co tam robi Izrael? Niech popelnia se sepuku.

            > Egipt nie bedzie zainteresowany przymykaniem oka na przemyt broni.

            Zadrze z Al Kaida? Chce to zobaczyc!!!

            > Poza tym Hamasem i Palestynczykami nikt sie na BW specjalnie nie
            > przejmuje, ale stojacym za Hamasem Iranem - owszem.

            Izrael jako diabel do straszenia dzieci jest idealem. Co go zastapi jak go
            zabraknie?

            > wariata za szefa

            Tez Genialny Strateg?

            > na deklaracjach zabijania Arabow Hamas daleko zajedzie.

            Zezwolenia na wymieranie z glodu nie trzeba deklarowac. Czad, Somalia, Darfur,
            Palestyna, ... Islam ma co robic.

            > najwiecej palestynskiej ludnosci cywilnej, i na tym bedzie koniec.

            Konca nie bedzie. O ile nie wierzysz w dokonczenie Endloesung. Ja nie wierze, bo
            jako pieknoduch nie zamierzam przylozyc do tego reki. A rzeczy same z siebie sie
            nie robia. 15 milonow do 1,5 miliarda to proporcja jasna. Pierdzeniem w traby
            jeryhonskie sie tego nie zalatwi.
      • pozarski Re: To akurat niedobrze... 31.12.08, 14:07
        Paczula8 ma dobra rade dla (nie tylko) forumowiczow: Kto w 3 dnianiach nie
        potrafi wyrazic swojej mysli,lepiej niech nie pisze. Moze bys dodala cos niecos
        o ranach zadanych ci przez komunistyczny rezim?wink))
        • pozarski Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 14:09
          Ciekawe dlaczego jest dnianiach? Siostro, moze masz jakis zdrowy frojdowski
          pomysl?wink
          • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 15:26
            pozarski napisał:

            > Ciekawe dlaczego jest dnianiach? Siostro, moze masz jakis zdrowy frojdowski
            > pomysl?wink

            Chyba jestes glodny - o te dniowke kalorii na pewno chodzi. Ale co na to Jung,
            Adler, Bettelheim i Lacan ? wink))
            • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 15:41
              Bettleheim odpada. Nie czytalas wspomnien dzieci z jego terapetycznych kolonii?
              Terror i Horror.crying(

              www.google.pl/search?hl=pl&q=bettleheim&btnG=Szukaj&lrsadPDF]
              Secrets and Lies: Bettleheim’s Misuses of Enchantment. Book Review ...

              - [ Tłumaczenie strony ]
              Format pliku: PDF/Adobe Acrobat - Wersja HTML
              seriously the trauma of Bettleheim’s early experiences in Vienna and in the
              concentration ... This book fundamentally changes how we view Bruno Bettleheim. ...
              www.carolynnewberger.com/pdf/pollak-review.pdf - Podobne strony
              • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 15:46
                pozarski napisał:

                > Bettleheim odpada. Nie czytalas wspomnien dzieci z jego terapetycznych kolonii?
                > Terror i Horror.crying(

                Czytalam. Czytalam tez jego psychanalize basni... dyskusyjna, dyskusyjna... wink)
                Dla Bruna, Twoj lapsus linguae moze oznaczac, ze wlasnie chcialbys patience
                wtrzachnac na pierwsze danie. A potem sie pomysli wink))
                • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 15:50
                  To by sie zgadzalo! Ty masz łeb.wink)
                  • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:01
                    pozarski napisał:

                    > To by sie zgadzalo! Ty masz łeb.wink)

                    Ja leb? Eee. Doswiadczenia tatusia mysliwego wink))
                    • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:14
                      belgijska napisała:

                      > pozarski napisał:
                      >
                      > > To by sie zgadzalo! Ty masz łeb.wink)
                      >
                      > Ja leb? Eee. Doswiadczenia tatusia mysliwego wink))


                      Tylko ze zajac marzacy o wystepowaniu w roli wilka jeszcze sie wilkiem nie
                      staje, a z kolei wilki nie poluja na skunsy. Pozi to tchorz, a nie mysliwy,
                      belgijko. Spotkany oko w oko - grzeczny i pokorny. Mocny tylko wtedy jak donosy
                      pisze, albo jak zauwazy jakas przepychanke, w ktorej dziesieciu bije jednego. I
                      sie wtedy przylacza, na wszelki wypadek ustawiajac sie w kolejce jako ostatni,
                      bo ofiara zawsze moze oddac, i zagrzewajac stojacych przed nim do mocniejszych
                      kopow, bo sie wtedy bezpieczniej czuje.

                      No nie, pozi, ech ty mysliwcze?

                      wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:17
                        Moj Tatus mial w zwyczaju bronic swego "Czerwonego Kapturka" wink)) Przed wilkiem
                        i butelka wina wink))
                        • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:39
                          Madry tatuś. A skoro jesteśmy przy bankowej konwencji, to słowko od Fontaina,
                          tak ogolnie a propos ostatniego szczytu UE wink


                          Rada szczurów

                          Attyla kotów, Gryzosław krwiożerczy,
                          Straszne wśród szczurów czynił spustoszenia.
                          Gdzie spojrzeć, stoją mary lub mogiła sterczy,
                          A niedobitki szczurzego plemienia
                          Siedząc jak trusie w norach, aby ujść przed zgubą,
                          Marły z głodu i ze strachu.
                          Lecz raz, gdy z Minetką lubą
                          Kot zakochany igrał gdzieś na dachu,
                          Szczury przeciwko wspólnemu wrogowi
                          Walną naradę zwołały
                          Prezes sejmu, Myszomir w bojach posiwiały,
                          Radził dzwonek do szyi uwiązać kotowi,
                          Ażeby szczury, dźwiękiem ostrzeżone,
                          Miały czas zmykać, każdy w swoją stronę.
                          Sejm, tak dowcipnym zdumion wynalazkiem,
                          Mowę prezesa nagrodził oklaskiem.
                          Lecz wnet ostygły zapały,
                          Skoro Myszomir spytał, kto dzwonek przywiąże.
                          «Jam stary – rzecze jeden – za kotem nie zdążę».
                          «Ja w męstwie nie szukam chwały»
                          Rzekł drugi. «Ja za wszystkich mam nadstawiać skóry?
                          Nie głupim!» – rzecze trzeci. Słowem, mądre szczury,
                          Sejm zakończywszy na próżnej gawędzie,
                          Z kwitkiem do nor wróciły.
                          Chciejcie przyznać sami,
                          Czy tak nie dzieje się wszędzie,
                          Nie tylko między szczurami?
                      • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:34
                        Wszystkie role pomieszalas patience. Odczytujemy wedlug logiki Bruna
                        Bettelheima. To NIE MOZE byc Twoja logika - asymilacja z kazdego wzgledu
                        niemozliwa.... wink)
                        • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:46
                          U Bettelheima nie ma zadnej logiki, tylko fizyka wink

                          ...Tales i Anaksymander zainicjowali wspólnie nową tradycję krytyczną (tzw.
                          szkoły jońskiej), która polegała na krytykowaniu odziedziczonej opowieści i
                          przechodzeniu następnie do nowego, ulepszonego wyjaśnienia czy opowieści.
                          Narodziny jej miało też niebagatelnie warunkować zderzenie kultur (schematów
                          pojęciowych). Metoda ta zarazem stała się właściwą metodą naukową. [_8_] Nie bez
                          powodów Arystoteles określił filozofów jońskich fizykami (physiologoi). Popper
                          dodaje: "Wydaje się, że została ona wynaleziona tylko raz w ludzkich dziejach.
                          Na Zachodzie zmarła, gdy ateńskie szkoły zostały zdławione przez zwycięskie i
                          nietolerancyjne chrześcijaństwo, a przetrwała na arabskim Wschodzie. Wieki
                          średnie odczuwały jej brak i opłakiwały tę stratę. Odrodzenie nie tyle ponownie
                          ją wynalazło, ile ponownie sprowadziło ze Wschodu, dokonując zarazem drugiego
                          odkrycia greckiej filozofii i nauki" ....

                          I znowu ten Wschod wink

                          • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:01
                            Ty jak bredzisz,to takze nie wlasnymi slowami. wink)))
                            • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:54
                              pozarski napisał:

                              > Ty jak bredzisz,to takze nie wlasnymi slowami. wink)))

                              Yaaassne, takie chlystki jak Bettelheim czy Popper moga ci tylko buty czyscic,
                              mocarzu umyslowy oraz wielki mysliwcze smile

                              PS, w odroznieniu od ciebie, belgijka raczej zrozumiala skad sie ten fragment
                              wzial, sadzac po jej reakcji. Upraszczajac, tam jest cos o przenikaniu kultur i
                              metodzie krytycznej, ktora mozna poddac kazda opowiesc, ulepszana z pokolenia na
                              pokolenie. Doszukiwanie sie jakiegos wspolnego pochodzenia dla basni i nauki, ma
                              w sobie cos frapujacego i wartego zastanowienia z okazji sylwestrowego wieczoru.
                              Ludzie maja zwykle w ten dzien pogodny nastroj, czekaja na zjawiskowe ognie
                              sztuczne i jest cos pokrzepiajacego w mysli, ze pod pewnymi warunkami swiat
                              realny mozna czasem potraktowac jak bajke i sie poczuc jak Alicja w Krainie
                              Czarow. Ale niezupelnie do ciebie ta uwage kieruje, belkoczacy gburze. Niestety,
                              dawno zgubiles dziecko, ktore w tobie jednak tez tkwi, mimo wszystko...

                              I tez mimo wszystko, wszystkiego najlepszego z okazji Sylwestra i Nowego Roku.
                              Oby przyszly rok byl dla ciebie dobry i przyjemny. I oczywiscie dla wszystkich
                              forumowiczow.
                              • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:01
                                Napisz wszystko wlasnymi slowami,raniona sarenko. Popper,o!,tak,wszyscy kochamy
                                Poppera,zwlaszcza jego zdanie o tolerancji,nonie? Bettleheim - spojrz na
                                link,ktory dalem w dialogu z Belgijka. No i zakonczmy juz ten dialog gluchych,bo
                                sie spoznisz na sylwka,a do tego nie chcemy dopuscic,co sarniatko ty
                                piniorowskie moje?wink))
                                • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:02
                                  > Napisz wszystko wlasnymi slowami,raniona sarenko.

                                  Wlasnie to zrobilam smile)))
                                  • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:22
                                    Ja wiem,to z rozpedu. Ty piszesz takie teksty,ktore wygladaja jakby byly
                                    nieudolnie (tak jak wlasnie ty potrafisz) tlumaczone z jakiegos Rawlsa albo
                                    jeszcze gorzej. Nie zycze ci dobrej zabawy,zeby ci nie zepsuc dobrego nastroju.
                                    Co tam,raz w roku sobie moge pozwolic na taki luksus.wink)
                                    • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:46
                                      Wiesz co? Rozni tacy pisza teksty o koncach historii, grach szklanych paciorkow,
                                      etc. To oczywiscie kwestia gustu, ale ja jestem z natury optymista i sobie w
                                      ogole nie potrafie wyobrazic swiata, w ktorym wszystko sie wydarzylo, wszystko
                                      zostalo odkryte, i zyjacym zostalo tylko przekladanie cegielek z miejsca na
                                      miejsce. Ta ksiazka Bettelhaima byla swego czasu dla mnie wielkim odkryciem.
                                      Jakby to, w skrocie... jedni sie urodzili wczesniej, inni pozniej, ale sie
                                      wszyscy starzeja, i coraz czesciej maja sklonnosc podpinania pod "logike"
                                      zachowania i myslenie stereotypami, rutyna, nabyta od srodowiska w ktorym sie
                                      zyje i z wlasnych doswiadczen. Nie znam bardziej odswiezajacej ksiazki, niz ta
                                      Bettelhaima. On mowi: zapomnij! Przypomnij sobie, co to jest opowiesc! Dzieci sa
                                      na takim rozwoju osobowosci, ze chodza z buziami szeroko otwartymi ze zdziwienia
                                      i przyjmuja opowiesci nie ze wzgledu na zaawarta w nich logike, tylko cos
                                      zupelnie innego. Ale naukowcow to tez dotyczy. Hawkinhs byl takim opowiadaczem
                                      wspanialych opowiesci. Illia Prigogine, z jego opowiesciami o chaosie, ktore
                                      odmienily swiat, zarowno nauki techniczne, jak i humanistow. Dla mnie sa to
                                      ludzie, ktorzy chodzili z rozdziawionymi buziami ze zdumienia, ze swiat jest
                                      taki dziwny. A co ma zrobic czlowiek, ktory nie jest ani genialnym fizykiem,
                                      matematykiem czy chemikiem? W miare uplywu lat coraz mniej jestesmy sklonni do
                                      produkowania, wysluchiwania czy szukania opowiesci, a coraz bardziej zajmujemy
                                      sie klasyfikacja tego co wiemy albo sie wydaje ze wiemy. Konstatacja, ze w
                                      opowiesciach Bettelhaima nie ma zadnej logiki, tylko fizyka, to zaskakujaca
                                      konstatacja. Belgijka zamilkla. Sama bym tak zrobila, napotykajac cos dziwnego,
                                      a zreszta sama to kiedys zrobilam. Trzeba usiasc i samemu przemyslec to czego
                                      sie czlowiek dowiedzial. Dzieci nie obchodzi czy Mikolaj istnieje czy nie,
                                      tylko, czy to dobra opowiesc. I dochodza do nadzwyczajnych wnioskow, wszyscy
                                      lubimy ogladac programy w tv gdzie dzieci odpowiadaja na "dorosle" pytania.
                                      Niestety, dorosly czlowiek tym sie rozni od dziecka, ze dziecko sie dziwi samo z
                                      siebie, a dorosly czlowiek, w miare uplywu lat, coraz bardziej swiadomie musi
                                      sie troszczyc o ta zdolnosc. Krotko mowiac chodzi o to, by zachowac sprawny,
                                      zywy umysl jak najdluzej sie da, i by byc zaskakiwanym i zdziwionym jak
                                      najczesciej sie da. Czego sobie o tobie zycze smile
                                      • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 19:06
                                        Ranna sarenko,pracowalem przez pare lat z dziecmi,sam bylem dzieckiem, i jasne -
                                        czlowiek chcialby odrzucic swoje myslowe nawyki,precz z rutyna,i wydac sie z
                                        otwarta buzia na podboj swiata. Ale to nie jest mozliwe, pewnie zdajesz sobie z
                                        tego sprawe. To jest mozliwe w tworczosci artystycznej,ale nie w realu,bo jaki
                                        swiat jest - kazdy widzi. Co krok spotykam parke,ktora mnie oskarza o najwieksze
                                        podlosci,podczas gdy to oni sami popelniaja swinstwa jakich nikt po nich sie nie
                                        spodziewal. Co mi radzisz? Czytac Bettleheima? Mam go gdzies.wink
                                        • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 19:26
                                          Co ja mam ci powiedziec na pozegnanie starego roku, bo juz sie powoli zaczynam
                                          zajmowac czyms innym? A moze rzeczywiscie jakies podle rzeczy zrobiles, ale to
                                          nie caly ty? Osobiscie nie znosze tych twoich propagandowych gierek, a zarazem
                                          mam w nosie, jak wygladam w cudzych oczach. Uodpornilam sie na to w mlodosci.
                                          Dzisiaj cie troche sprowokowalam, ale sam mi sie tymi spozywczymi marzeniami
                                          podlozyles. Nie mam czasu, wiec tylko w skrocie, mysle ze w tobie tez jest mile,
                                          sympatyczne dziecko, ktore jak kogos widzi, to nie ma kanibalistycznych marzen,
                                          tylko ciekawosc co sie moze przydarzyc, i moze to dziecko tkwi plycej, niz ci
                                          sie wydaje. Zycze ci wszystkiego dobrego. Miej sie dobrze, miej w przyszlym roku
                                          duzo przyjemnych niespodzianek i duzo nowego, przyjemnego i ciekawego. Pozdrawiam.
                                  • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:53
                                    patience napisała:

                                    > Wlasnie to zrobilam smile)))

                                    Zaczelas pisac o donosach - majac w pamieci Twoje przywiazanie do historykow
                                    IPN-u, stwierdzam, ze "nabylas chorobe donosowa droga osmozy" wink
                                    Zycze Ci w nowym roku "lekkosci bytu" - to chyba najlepsze czego Ci moge zyczyc.
                                    I jeszcze.... patience, na milosc Boska, zakochaj sie! wink W jakims "metalowym"
                                    dzentelmenie z krwi i kosci; historycy z IPN-u beda Cie wtedy obchodzic jak
                                    zeszloroczny snieg.... smile))
                                    • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 19:01
                                      Ona jest zakochana, Belgiko. Na stare lata (jak mowia czesi: na stare kolena)
                                      laska spadla na nia jag grom z jasnego nieba. GROM w to jest zreszta tez
                                      zamieszany.wink))
                                      • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;)))PS Buzi 31.12.08, 21:45
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18722627&wv.x=2&a=89160920
                                        dla pejszns. Nowa sygnaturka pana psora?wink)))
                                    • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 19:02
                                      Ja sie tymi donosami w ogole nie przejmuje, forumowe zycie to tylko forumowe
                                      zycie. Jesli juz szczerze, to historie o sobie samej traktuje jako cos bardzo
                                      odleglego, toz minelo tyle lat, a potem wydarzylo sie bardzo wiele. Oczywiscie
                                      jak mnie rykoszetem trafi wlasna teczka, to mam jakies wahniecia, usiluje sobie
                                      przypominac jak sie wtedy czulam, ale normalnie czlowiek zupelnie czyms innym
                                      czuje. Oczywiscie ze wzgledu na wlasny zyciorys uwazam, ze to IPN robi, jest
                                      cenne, nawet jesli im sie po drodze trafia jakies niewypaly. Ale przysiegam, ja
                                      o tym codziennie nie mysle, szkoda na to czasu, a poza tym trzeba nadrabiac
                                      zaleglosci, jak sie mialo urwane pare lat z zycia, to sie je dzisiaj chce sie
                                      smakowac i sie nim cieszyc. Jak u Prousta, odrabianie straconego czasu. No
                                      wiesz, jestem agnostykiem, w zwiazku z czym musze byc nastawiona na doczesnosc.

                                      Pozdrawiam i dziekuje za dzisiejsza rozmowesmile
                                      • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 19:54
                                        patience napisała:

                                        Jak u Prousta, odrabianie straconego czasu.

                                        U Prousta nie bylo odrabiania a POSZKIWANIE. W odrabianiu nie ma zadnej
                                        lekkosci, marzenia, fantazji, ciekawosci - odrabia sie lekcje (przez noge) i
                                        panszczyzne (karbowy stoi z nachajem) wink
                                        Poszukiwanie, to inaccessible star, to Don Kiszot, nieznane.... Syrakuzy..., co
                                        chcesz smile))

                                        > Pozdrawiam i dziekuje za dzisiejsza rozmowesmile

                                        Rowniez pozdrawiam (serdecznie). Rozmowa, ktorej Panstwo byli swiadkami,
                                        przeprowadzila, z wdziekiem, patience wink)))
                                        • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 21:27
                                          No moze masz racje i mam jakies przyciezkawe elementy osobowosci. Sie pocieszam,
                                          ze nikt nie jest doskonaly. Pomysle sobie, czym sie czuje odrabianie od
                                          poszukiwania, ale nie dzisiaj. Mam juz plecak wyladowany piwem i sie wlasnie
                                          szykujemy do wyjscia na rynek. Pozdrawiam, i gasze komputer, Do zobaczenia.
                          • belgijska Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:35
                            patience napisała:

                            > U Bettelheima nie ma zadnej logiki, tylko fizyka wink

                            W fizyce nie ma szulerstwa (i Poincaré o tym dobrze wiedzial wink)) tu szuler jest
                            miedzy nami, szukajcie go sami - carrrrramba! wink)))
                            • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 18:49
                              hehe no tak, ale czy ten mikolaj i skarpety to tylko szulerstwo? Bo ja tego do
                              dzisiaj nie wiem.

                              Serdecznoscismile
                      • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:44
                        patience napisała:

                        > belgijska napisała:
                        >
                        > > pozarski napisał:
                        > >
                        > > > To by sie zgadzalo! Ty masz łeb.wink)
                        > >
                        > > Ja leb? Eee. Doswiadczenia tatusia mysliwego wink))
                        >
                        >
                        > Tylko ze zajac marzacy o wystepowaniu w roli wilka jeszcze sie wilkiem nie
                        > staje, a z kolei wilki nie poluja na skunsy. Pozi to tchorz, a nie mysliwy,
                        > belgijko. Spotkany oko w oko - grzeczny i pokorny. Mocny tylko wtedy jak donosy
                        > pisze, albo jak zauwazy jakas przepychanke, w ktorej dziesieciu bije jednego. I
                        > sie wtedy przylacza, na wszelki wypadek ustawiajac sie w kolejce jako ostatni,
                        > bo ofiara zawsze moze oddac, i zagrzewajac stojacych przed nim do mocniejszych
                        > kopow, bo sie wtedy bezpieczniej czuje.
                        >
                        > No nie, pozi, ech ty mysliwcze?
                        >
                        > wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        >
                        >
                        >
                        Cipunko,mozesz mi podac kiedy bylem pokorny? W Kampinosie moze? No i gdzie te
                        dowody donosow z laski twojej? Jak zwykle zlosc cie rozsadza i jak zwykle
                        dostarczasz mi dowodow wlasnej glupoty.
                        • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:49
                          Kogo rozsadza, to widac m.in. po tym, kto swoje posty ozdabia epitetami, a kto
                          usmiechami. Ale z podziekowaniem za te mysliwskie nastroje, jest sylwester i
                          czas najwyzszy zmienic klimat na rozrywkowy i sympatyczny wink
                          • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 16:59
                            patience napisała:

                            > Kogo rozsadza, to widac m.in. po tym, kto swoje posty ozdabia epitetami, a kto
                            > usmiechami. Ale z podziekowaniem za te mysliwskie nastroje, jest sylwester i
                            > czas najwyzszy zmienic klimat na rozrywkowy i sympatyczny wink
                            >
                            No,ale ćpunko,gdzie te dowody? Czy to u ciebie jest jak z opowiesciami o
                            ranach,ktore do niedawna udawalo ci sie tak swietnie ukrywac,ze nawet o nich nie
                            wspomnialas w swoim pamiętniczku? wink))) (specjalnie dla ciebie)
                            • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:03
                              Dowody na co pozi?
                              • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:04
                                Dowody ćpunko na moje donosy.wink))
                                • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:09
                                  Hm. Moze najpierw zadbaj o dowody na to, ze to ja jestem okropnie wzburzona, a
                                  nie ty? Ozdabianie usmieszkami postu niespecjalnie propagandowo nie pomaga,
                                  jesli tracisz samokontrole na tyle, ze co post, to jakis epitet. Wyglada
                                  niewiarygodnie, jesli chodzi o kontekst twej wypowiedzi o stanie ducha.
                                  • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:14
                                    patience napisała:

                                    > Hm. Moze najpierw zadbaj o dowody na to, ze to ja jestem okropnie wzburzona, a
                                    > nie ty? Ozdabianie usmieszkami postu niespecjalnie propagandowo nie pomaga,
                                    > jesli tracisz samokontrole na tyle, ze co post, to jakis epitet. Wyglada
                                    > niewiarygodnie, jesli chodzi o kontekst twej wypowiedzi o stanie ducha.
                                    >
                                    >
                                    Ech,ćpunko,jak zwykle pieprzysz bez sensu(copyright Mleczko),wink)) Daj sobie
                                    spokoj. Natomiast twoje bezpodstawne oskarzenia sa forma donosow i te potraktuje
                                    odpowiednio.
                                    • patience Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:27
                                      Napiszesz donos?

                                      smile))))))))))))))))))

                                      Wiesz co, pozi? Nie lubie cie, i jak swietnie wiesz, mam za co. Dlatego lubie
                                      jak mi dostarczasz rozrywki. Wystarczy pstryknac palcem, a z wielkiego mysliwca,
                                      Conana Barbarzyncy skrzyzowanego z subtelnym swiatowcem dyskutujacym o
                                      Bettelhaimie, przeksztalcasz sie w belkoczacego gbura. Miernego to lotu
                                      rozrywka, przyznaje, ale nikt nie jest doskonaly wink
                                      • pozarski Re: Ma byc: zdaniach.;))) 31.12.08, 17:28
                                        wink)))))))))))))))))))))))))))))))))
                                • datsh :))) nt 31.12.08, 17:14
                                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/87/Pyramid_of_35_spheres_animation_original.gif
                                  • pozarski O! I pan profesor z wlasnego nadania sie pojawil. 31.12.08, 17:26
                                    Ale napisac cos samemu,chocby i obrazkiem jakims odpowiednim sil nie starczylo.
                                    Wiki jak zwykle pod reka.wink)))
                                    • datsh to byl obrazek dla Patience 31.12.08, 19:07
                                      .....a nie dla ciebie poziwink

                                      smile))
                                      • patience Re: to byl obrazek dla Patience 31.12.08, 19:39
                                        BZI smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka