Dodaj do ulubionych

Korwin zmartwił premiera

26.01.09, 00:46
No nie:

"Polityk PO, anonimowo: - Jak zobaczyłem Korwina obok nowego ministra, to się
załamałem. Myślę, że premier nie jest z tego powodu szczęśliwy."

Załamać się, że premier nie jest szczęśliwy? Popełnij, anonimowy platfusie,
seppuku, weź na siebie jego hańbę. Uszczęśliwisz premiera.

Swoją drogą, ależ ten premier ma pełne antyszambry wdupowłazów. Nieomal
dorównuje innemu premierowi, Jarosławowi.

Hołda: "Obecność na uroczystości jego zaprzysiężenia kogoś takiego jak
Korwin-Mikke jest sprzeczna z takim obrazem ministra."

Hołdzie ktoś przyріеrdоlіł obrazem ministra po łbie. Ramy obrazu oparły się o
barki Hołdy.

Czuma na koniec: - "Bardzo mi miło, że chciał być obecny. Tym bardziej że
mówił bardzo miłe rzeczy i bardzo ładnie się o mnie wypowiadał."

Chciałoby się wierzyć, że Czuma jednak ma kojonesy. Ale te wstawki o "miłych
rzeczach" i o zaskoczeniu bo "nie jest moim przyjacielem ani członkiem
rodziny" każą powątpiewać. To raczej taki sam pierdziel, jak dotychczasowi.
Niestety.

"Michał Kamiński powiedział, że zgodę na zaproszenie Korwin-Mikkego wyraził
syn Czumy Krzysztof - w poprzedniej kadencji społeczny asystent ojca,
właściciel spółki informatycznej."

Skoro Michaś tak mówi, to znaczy, że Krzysiu istotnie wyciął Tatusiowi taki numer.
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 00:47
      wyborcza.pl/1,75248,6200233,Kto_zaprosil_Korwin_Mikkego_do_Palacu_.html
      • hansgrubber Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 00:51
        Korwin to wioska i narobil wioski. smile
        • jaceq Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 00:57
          Bez przesady, Hansl, z tą wioską. Korwin to błazen, porównywalny z
          Katzenbrennerem, a bez dobrych błaznów polityka robi się nudna, taki grób
          pobielany
          . Ale tych przydapasów premierowych u dworu to będąc Tuskiem - bym
          się wstydził. Teraz moda na Olewników w antyszambrach. Nie spoczną, póki pół
          Polski nie zamkną za "współudział".
          • benek231 Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 01:53
            jaceq napisał:

            > Bez przesady, Hansl, z tą wioską. Korwin to błazen, porównywalny z
            > Katzenbrennerem, a bez dobrych błaznów polityka robi się nudna...
            ==
            Czy uwazasz zatem ze "dobry blazen" powinien byc sepluniacym glupkiem?
            • cyniol Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 03:15
              A coz w tym zlego, ze Mikke przyszedl na te uroczystosc, skoro Michnik pije
              wodke z Urbanem i Kiszczakiem? Przeciez nie mozna porownywac tych szui do JKM.
              • benek231 Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 05:54
                cyniol napisał:

                > A coz w tym zlego, ze Mikke przyszedl na te uroczystosc, skoro Michnik pije
                wodke z Urbanem i Kiszczakiem? Przeciez nie mozna porownywac tych szui do JKM.

                ===
                A czy ja porownywalem go z kims? Czuma moze zadawac sie z kim chce - nawet z J*M
                ale tez swiadomy musi byc narazania sie na krytyke. Mikke to wielki szkodnik i
                glup. Takiego spustoszenia jakiego narobil on w bardzo wielu mlodych glowach -
                nie narobil nikt. Moze Mikke to tylko glup, ale postepowal sobie przez
                pierwszych 10 lat demokratyzacji tak jakby oplacany byl przez Moskwe. Moze to
                tylko przypadek albo zbior przypadkow ale moze... nie.
                • jaceq Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 12:32
                  benek231 napisał:

                  > Takiego spustoszenia jakiego narobil on w bardzo wielu mlodych
                  glowach

                  Przyjmując NAWET, że to prawda, co piszesz, to jak uważasz, czyja to
                  wina: spustoszyciela, czy raczej nosicieli tych "młodych głów", w
                  których można pustoszyć jak ksiądz w portfelu?
            • jaceq Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 12:10
              benek231 napisał:

              > Czy uwazasz zatem ze "dobry blazen" powinien byc sepluniacym
              glupkiem?

              To jest kompletnie bez znaczenia. Bo widzisz Beniu, zależy jaki
              błazen wybierze sobie imaż. Jeśli wybierze sepleniącego głupka, a
              jest dobrym błaznem, to czemu nie?

              Jarosław K., prezes, wygaduje głupoty, mamrocze, ale to nie czyni z
              niego błazna. Czym zatem jest, jeśli nie błaznem? Ano właśnie,
              zgadłeś: mamroczącym głupkiem.
              • hasz0 ______________________To jakas psychoterapia jest? 26.01.09, 12:18
                wychowywanie się dziecka w negatywnej podkulturze środowiskowej.
                Dzieci wywodzące się ze środowisk przestępczych, zdemoralizowanych w
                których panują normy i zwyczaje niemoralne i antyspołeczne,
                przyswajają sobie tego rodzaju wzory zachowań i system wartości,
                który jest sprzeczny z powszechnie uznawanym. Dziecko wchłania całą
                negatywną podkulturę środowiska, w którym ceni się kłamstwo,
                oszczerstwo, nieżyczliwość wobec ludzi, obojętność na los drugiego
                człowieka, podstęp, brak obowiązkowości, sumienności, czyny
                przestępcze. Tradycyjne wychowawcze postępowanie wobec młodzieży
                wykazującej zaburzenia sfery ustosunkowania odbywa się w
                instytucjonalnym systemie, zwanym dyscyplinarno- izolacyjnym.
                Całkowicie odmienną od tego podejścia jest psychoterapeutyczna
                koncepcja usuwania zaburzeń ustosunkowania Zakłada ona, że
                wychowawca traktuje swoich wychowanków maksymalnie
                indywidualizująco. Działanie wychowawcze ma charakter prawie
                wyłącznie psychoterapeutyczny. Nie zwraca się tu uwagi na zachowanie
                zewnętrzne, tylko szuka się motywacji czynu ukrytego przede
                wszystkim w strukturze wewnętrznej. Jedną z wielu metod opartych na
                koncepcji psychoterapeutycznej jest metoda indywidualnych
                przypadków, zwana także metodą caseworku.

                Powstała ona w Stanach Zjednoczonych w 20-tych latach, w Polsce
                reprezentowana i rozwijana przez Halinę Radlińską. Obecnie metoda ta
                jest sztuką w której wiedza życiowa i nauka o człowieku oraz
                środowisku, a także umiejętność obcowania z ludźmi, są użyte w celu
                zmobilizowania sił w jednostce i odpowiedniej pomocy we wzajemnym
                przystosowaniu się jej do środowiska. Spośród szczegółowych technik
                caseworku można wymienić dwa ich rodzaje: techniki ukierunkowujące
                aktywność dziecka na jego rozwój, oraz techniki podtrzymujące i
                intensyfikujące ukierunkowaną uprzednio aktywność.

                Jako przykład pierwszych technik można wymienić doradzanie
                psychoterapeutyczne. Stosuje się je np. wobec osób przeżywających
                silny konflikt wewnętrzny wywołujący duże napięcie emocjonalne
                uniemożliwiające człowiekowi znalezienie właściwego rozwiązania
                sytuacji konfliktowej. Doradzanie pełni także funkcję "wentylacji
                psychicznej", która pomaga jednostce w rozładowaniu napięcia i daje
                szansę rozwiązania konfliktu. Doradzanie polega na wspólnym z
                wychowankiem rozważeniu jego problemów w przyjaznej atmosferze
                niedomagania się niczego. Wtoku życzliwych rozmów obaj partnerzy
                analizują i oceniają zaistniałe fakty, poszukując najlepszych
                rozwiązań problemu. Chodzi tu głównie o to, by wychowanek zaczął
                bardziej realistycznie postrzegać i oceniać swoje możliwości w
                określonej sytuacji.
    • ada08 Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 08:12
      jaceq napisał:

      > Czuma na koniec: - "Bardzo mi miło, że chciał być obecny. Tym
      bardziej że
      > mówił bardzo miłe rzeczy i bardzo ładnie się o mnie wypowiadał."
      >

      Bardzo przyjemny człowiek, w tekstach leci Marcinkiewiczem i nawet z
      urody Kazia przypomina smile
      a.
      • jaceq Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 12:13
        ada08 napisała:

        > Bardzo przyjemny człowiek...

        Słodki do bólu. Miło i ładnie.
        Powinien się nazywać jakoś bardziej miodowo, np. Miodowicz.
        Ale podobnie słodki Kwaśniewski też się słodko nie nazywał crying
    • andrzejg Re: Korwin zmartwił premiera 26.01.09, 08:13
      jaceq napisał:

      > "Michał Kamiński powiedział, że zgodę na zaproszenie Korwin-
      Mikkego wyraził syn Czumy Krzysztof - w poprzedniej kadencji
      społeczny asystent ojca, właściciel spółki informatycznej."
      >


      Co to znaczy 'wyrazić zgodę na zaproszenie?'
      To może sam sie wprosił?

      W wywiadzie w jakiejs stacji przyznawał się do przyjaxni z Czuma
      jeszcze z czasów ich pobytu w Ameryce...wiadomo, temat zaraz zszedł
      na prawo dostępu do broni w Polsce

      A.
      • hasz0 Tusk z Pawlakiem po jedne stronie płota nie smiesz 26.01.09, 09:16
        przepraszam za brak kilu liter

        ale tym razem to nie z mojej winy ale
        - narzuconych rządowo ograniczeń w tytule
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka