jaceq
26.01.09, 00:46
No nie:
"Polityk PO, anonimowo: - Jak zobaczyłem Korwina obok nowego ministra, to się
załamałem. Myślę, że premier nie jest z tego powodu szczęśliwy."
Załamać się, że premier nie jest szczęśliwy? Popełnij, anonimowy platfusie,
seppuku, weź na siebie jego hańbę. Uszczęśliwisz premiera.
Swoją drogą, ależ ten premier ma pełne antyszambry wdupowłazów. Nieomal
dorównuje innemu premierowi, Jarosławowi.
Hołda: "Obecność na uroczystości jego zaprzysiężenia kogoś takiego jak
Korwin-Mikke jest sprzeczna z takim obrazem ministra."
Hołdzie ktoś przyріеrdоlіł obrazem ministra po łbie. Ramy obrazu oparły się o
barki Hołdy.
Czuma na koniec: - "Bardzo mi miło, że chciał być obecny. Tym bardziej że
mówił bardzo miłe rzeczy i bardzo ładnie się o mnie wypowiadał."
Chciałoby się wierzyć, że Czuma jednak ma kojonesy. Ale te wstawki o "miłych
rzeczach" i o zaskoczeniu bo "nie jest moim przyjacielem ani członkiem
rodziny" każą powątpiewać. To raczej taki sam pierdziel, jak dotychczasowi.
Niestety.
"Michał Kamiński powiedział, że zgodę na zaproszenie Korwin-Mikkego wyraził
syn Czumy Krzysztof - w poprzedniej kadencji społeczny asystent ojca,
właściciel spółki informatycznej."
Skoro Michaś tak mówi, to znaczy, że Krzysiu istotnie wyciął Tatusiowi taki numer.