Dodaj do ulubionych

____________________Dość żartów!__________________

08.02.09, 12:24
Rzecz jednak w tym, iż z przekazaniem pieniędzy lub wszczęciem
poważnych negocjacji na temat okupu należy się spieszyć. Kidnaperzy
mogą bowiem sprzedać swoją ofiarę terrorystom "politycznym" czy też
raczej "religijnym" z organizacji Ansar al-Islam lub też Tawhid wal
Dżihad Jordańczyka Abu Musaba al-Zarkawiego. Zdaniem działających w
Iraku brytyjskich specjalistów od spraw bezpieczeństwa, do tego typu
transakcji może już dojść po 72 godzinach od porwania, jeśli w tym
czasie nie wpłynie okup lub nie rozpoczną się targi na temat jego
wysokości. A przekazanie zakładnika w ręce "politycznych" w zasadzie
przesądza o jego losie - ci bowiem, bezpardonowi fanatycy, zwłaszcza
w przypadkach nagłośnionych przez media, nie reagują na oferty
okupu, lecz okrutnie mordują zakładników przed kamerami.
Z punktu widzenia tego scenariusza źle się stało, że w mediach
pojawiły się doniesienia o rzekomej współpracy Teresy Borcz z
Amerykanami. Według początkowych relacji, miały to być amerykańskie
siły powietrzne, później zaś obsługująca armię USA firma
Halliburton. I choć rzeczniczka przedsiębiorstwa, Kathy Gist, nie
udzielała na ten temat żadnych wypowiedzi, wiele polskich mediów za
wszelką cenę dążyło do potwierdzenia tej informacji. Najwyraźniej
zapominając, że byłby to pewny wyrok śmierci dla
uprowadzonej. "Polityczni" bowiem wszelkie informacje o
zaangażowaniu Teresy Borcz po stronie "agresorów" potraktowaliby
jako uzasadnienie dla egzekucji.

Szczęśliwie nieco później do mediów trafił zupełnie inny przekaz -
o tym, że przed laty porwaną wyrzucono z pracy w bagdadzkiej
ambasadzie RP za zbyt bliskie kontakty z Irakijczykami oraz że nie
cierpi ona Amerykanów. Te newsy, jakkolwiek przykre dla rodziny
zakładniczki, być może w jakimś stopniu przyczynią się do uratowania

www.rmf.fm/fakty/?id=144083
www.redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?
option=com_content&task=view&id=17520&Itemid=46jej życia.
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: ____________________Dość żartów!_____________ 08.02.09, 12:27
      MSZ ma nową strategię w sprawie porwania – nie udzielać informacji

      Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma nową strategię działania w
      sprawie porwania polskiego inżyniera w Pakistanie – dowiedziała się
      nieoficjalnie reporterka RMF FM Kamila Biedrzycka. Polega ona na…
      blokadzie informacyjnej. Porywacze, którzy uprowadzili Polaka, nadal
      z nikim się nie skontaktowali. Nie wiadomo, kim są ani czego żądają.

      __________"Jerzego Kosa uwolnili Amerykanie" ...głosił komunikat
      ale -

      To oficjalna linia postępowania przyjęta przez demokratyczne państwa
      na całym świecie. Przeważnie jednak prowadzone są poufne rozmowy z
      porywaczami. Także o wysokości okupu. Tak było w przypadku Włochów
      porwanych kilka lat temu w Iraku, czy uwolnienia byłej kandydatki na
      prezydenta Kolumbii Ingrid Betancourt.
      Więcej na ten temat:
      Polak porwany w Iraku już wolny (9 czerwca 2004)
      Najpierw poinformowano o spektakularnym odbiciu przez żołnierzy.
      Później szwajcarskie media dotarły do informacji, że
      kilkunastoosobowa grupa zakładników została wykupiona za 20 milionów
      dolarów. Tajemnicze były także okoliczności uwolnienia Teresy Borcz
      cztery lata temu w Iraku. Polka opowiadała wtedy, że porywacze przed
      akcją odbicia zawiązali jej na oczach czarną chustę. Kobieta niczego
      nie widziała, a akcja odbicia przebiegała spokojnie. W takich
      sytuacjach pozory muszą być zachowane.

      www.rmf.fm/fakty/?id=144083
      www.redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?option=com_content&task=view&id=17520&Itemid=46
    • hasz0 Re: ____________________Dość żartów!_____________ 08.02.09, 12:34
      Pierwszy był Jerzy Kos, uprowadzony i uwolniony w czerwcu 2004 r.
      jeden z dyrektorów wrocławskiej firmy budowlanej Jedynka.

      #########################################################

      CZY jakiemus państwu albo korporacji - zależało na wyeliminowaniu
      firm polskich z Iraku, Afganistanie i Pakistanu?

      #########################################################

      Może talibanowie sa tylko wykonawcami globalnej strategii
      gospodarczej,
      oderwanej już od dawna w obecnych demokracjach - od granic
      wyznaczonych prawem państwowym i grą rynkową?
      • hasz0 Re: ____________________Dość żartów!_____________ 08.02.09, 12:37
        Polak porwany w Pakistanie żyje (wczoraj 10:01)

        Polak porwany w Pakistanie zginie w ciągu tygodnia? (30 stycznia)

        Supertajne śledztwo w sprawie porwanego w Pakistanie (12 grudnia
        2008)

        Polski James Bond pracuje nad uwolnieniem porwanego Polaka (5
        grudnia 2008)

        Porwany Polak wysłał list do Polski (20 listopada 2008)

        Radosław Sikorski potwierdza: Polak porwany w Pakistanie żyje (7
        listopada 2008)

        Jaki jest los Polaka porwanego w Pakistanie? (2 listopada 2008)

        Geofizyka Kraków milczy w sprawie Polaka porwanego w Pakistanie (16
        października 2008)

        #################################################################
        Polacy pomagali w porwaniu inżyniera w Pakistanie? (15 października
        2008)
        #################################################################

        Narada w MSZ w sprawie porwanego Polaka (15 października 2008)

        -------------
        Czerwiec 2004 r. Irak
        W czerwcu 2004 roku w Iraku uprowadzono Jerzego Kosa i Radosława
        Kadriego z Jedynki Wrocławskiej. Kadrieg zdołał uciec. Po tygodniu
        Kos został odbity, a wraz z nim trzech porwanych wcześniej Włochów.
        Mężczyzn uwolnili żołnierze amerykańskich służb specjalnych. Cała
        akcja – jak wspominał Jerzy Kos - trwała dwie, trzy minuty.
        Zakładnicy usłyszeli lądujące śmigłowce, potem huk wysadzanych
        stalowych drzwi.

        Październik 2004 r. Irak
        Cztery miesiące później w Iraku porwano Teresę Borcz. Kobietę
        uprowadzono z jej domu w Bagdadzie. Porywacze z Brygad Salafickich
        Abu Bakra as Siddika w zamian za uwolnienie domagali się wycofania
        polskiego wojska z Iraku oraz uwolnienia wszystkich kobiet z
        amerykańskich więzień na terenie Iraku. Teresa Borcz została
        uwolniona po miesiącu.

        Wrzesień 2006 r. Nepal
        We wrześniu 2006 roku w ręce maoistowskiej partyzantki wpadło czworo
        polskich turystów; zostali uprowadzeni w rejonie Mount Everestu. W
        niewoli spędzili kilkadziesiąt godzin. Po pięciu dniach cała czwórka
        turystów została uwolniona. Wrócili do domu cali i zdrowi.

        Październik 2007 r. Nigeria
        W październiku ubiegłego roku w delcie Nigru bojownicy Ruchu na
        rzecz Wyzwolenia Delty Nigru porwali siedmiu cudzoziemskich
        nafciarzy. Wśród nich było także dwóch Polaków. Po czterech dniach
        odzyskali oni wolność. W Nigerii bardzo często dochodzi po porwań -
        w ciągu ostatnich dwóch lat uprowadzono około 200 obcokrajowców.
        Większość z nich uwolniono.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka