Dodaj do ulubionych

_______Może jednak do meritum panowie Zorro i Awuk

10.02.09, 10:28
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=91129560&a=91131791
a w zamian za te pytania personalno-ocenne
odpowiedzcie co zrobiliscie na swoich podwórkach?

Chetnie bym się zamienił i ocenił wasze dokonania?
jako starszy i majacy inna perspektywę czasową

)wszystko juz było)
Obserwuj wątek
    • haszszachmat ________do meritum panowie Zorro i 10.02.09, 10:31
      mam podawać linki bez uzasasnien z Waszej strony tych miłych
      określeń pod moim adresem?

      W kontrze do moich szczegółowych wywodów opartych na tak
      wszechstronnych uzasadnieniach?
      • 1zorro Re: ________do meritum panowie Zorro i 10.02.09, 13:37
        a ten drugi "nick" do czego ci potrzenbny? Masz rozdwojenie jazni?
        • marouder.eu # cierpi czasem na rozczworzenie jazni:)/nt 10.02.09, 13:45
          1zorro napisał:

          > a ten drugi "nick" do czego ci potrzenbny? Masz rozdwojenie jazni?
        • hasz0 PO-myśl! zacznij od małych spraw..grałeś w szachy? 10.02.09, 13:46
          Polska Pamięć Narodowa
          Iwo Cyprian Pogonowski
          WWW.pogonowski.com


          Polska pamięć narodowa musi być kultywowana dla dobra narodu
          polskiego jak i świadomości narodowej Polaków, podobnie jak to
          czynią inne narody, dla których kutywowanie ciągłości pamięci
          narodowej jest podstawową mądrością polityczną, zwłaszcza, że naród
          polski jest jednym z najstarszych narodów Europy. Niestety w USA
          Polska przed Drugą Wojną Światową, oraz tym bardziej przed Rewolucją
          Francuską, nie istnieje w amerykańskiej wyobraźni. Ostatnio w
          amerkańskich podręcznikach historii usunięto nazwiska generałów
          Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego!



          Ciekawe kto podjął taką decyzję. Generał Puławski był twórcą
          kawalerii amerykańskiej i jedynym generałem amerykańskim poległym w
          wojnie o niepodległość USA. Natomiast Kościuszko walnie przyczynił
          się do zwycięstwa pod Saratogą, które było punktem zwrotnym wojny.
          Zwycięstwo to spowodowało decyzję przystąpienia Francji do wojny, a
          siły francuskie były decydującym czynnikiem w klęsce poniesionej
          przez Brytyjczyków w wojnie o niepodległość USA. Zemsta Brytyjczyków
          polegała na koordynacji przez masonerię rewolucji francuskiej, w
          której masoneria jest znana jako jej „zły duch."



          W nauce historii Polski samorodny polski proces demokratyczny i jego
          rozwój zasługuje ma specjalne miejsce w perspekywie historii rozwoju
          rządów reprezentatywnych na świecie. Ważne jest pierwsze ustalenie
          przez polskie sejmiki zasady zgody podatników na podatki, które
          szlachta miała płacić, czyli po angielsku zasady: "no taxation
          without representation." Ta polska zasada kilkaset lat póżniej stała
          się ważnym hasłem w wyżej wspomnianej rewolucji amerykańskiej i w
          wojnie o niepodległość USA.



          Samorodny polski proces demokratyczny, podobnie jak ateński i
          amerykański, zaczynał się „od do»u", tzn. od zwykłych obywateli –
          oparty był on na przeświadczeniu, że najważniejsza jest
          rzeczywistość oraz wspólne dobro obywateli, jak to pisał
          Arystoteles, a później uczyła religia chrześcijańska, wymagająca od
          wiernych miłosierdzia.



          Republikanizm typu francuskiego nie jest samorodny, ponieważ
          zaczynał się ,,od góry", to znaczy przez narzucenie ludziom w sposób
          otwarty lub zakulisowy, koncepcji rządzenia, przez pojedynczych
          organizatorów społecznych lub natchnionych pisarzy, których twory
          wyobraźni, były przyjmowane za opisy rzeczywistości. Niestety obydwa
          typy rządów reprezentatywnych nieraz stają się demokracjami
          fasadowymi sterowanymi zakulisowo. Arystoteles ostrzegał, że
          demokracji zawsze grozi przemiana w oligarchię.

          Polski proces demokratyczny stworzył za pomocą ustaw praworządny
          organizm państwowy, w którym od 1505 roku nadrzędną władzę stanowił
          sejm, podczas gdy wybieralny król był oficjalną głową państwa i
          szefem władzy wykonawczej. Wymiar sprawiedliwości funkcjonował
          niezależnie od sejmu i od króla. Był to system podobny pod wieloma
          względami do obecnego systemu rządów w USA.



          Punktem zwrotnym w istnieniu Polskiej Rzeczypospolitej Szlacheckiej
          były wybory na króla, wygrane w 1697 roku przez Francois Louis de
          Bourbon-Conti, do którego inauguracji nie dopuścił Piotr I, twórca w
          Rosji największego na świecie przemysłu zbrojeniowego. Wojska Piotra
          I przy pomocy Sasów dokonały bezprawnej inauguracji Augusta II
          Mocnego, który wybory przegrał. W ten sposób udało się Piotrowi I
          zatruć

          bezprawiem polski system republikański i jednocześnie zacząć proces
          tworzenia z Polski protektoratu Rosji, który to protektorat został
          narzucony formalnie za pomocą Sejmu Niemego, obstawionego wojskami
          rosyjskim w 1717 roku. Piotr I kazał milczeć sterroryzowanym przez
          jego wojska posłom. Ich milczenie Piotr I uznał za formalną zgodę na
          stratę suwerenności i zatwierdzenie przez Polaków protektoratu Rosji
          nad Polską. Uczynił to on za pomocą Sasów na tronie polskim i „Nocy
          Saskiej," która trwała od 1697 do 1764 roku. Można sobie wyobrazić,
          co by się stało w USA, gdyby, na przykład, Sowietom udało się
          narzucić uzależnionego od nich kandydata na prezydenta, człowieka,
          który przegrał wybory na prezydenta?



          Po raz pierwszy w historii Europy, w roku 1571, w powszechnych
          wyborach kilkuset tysięcznej „nacji szlacheckiej," wybrano głowę
          państwa i szefa władzy wykonawczej w Polskiej Rzeczypospolitej
          Szlacheckiej. Wówczas każdy mężczyzna z blisko milionowej „nacji
          szlacheckiej" miał prawo kandydować na króla w ogólnych wyborach, w
          których wszyscy obywatele mieli obowiązek brania udziału, po
          łacinie „viritim."



          Dziedzictwo literatury politycznej i historycznej wieków XVI i XVII
          jest równie ważne w
          Polsce jak i w W. Brytanii, gdzie jest ono nauczane w szkołach przy
          pomocy tłumaczeń z łaciny na język angielski. Natomiast w Polsce,
          dziedzictwo to musi być narodowi przywrócone za pomocą opublikowania
          przekładów tekstów polskich autorów z łaciny na język polski oraz
          szerszego włączenia tych tekstów do programów szkół średnich.
          Potrzebne to jest dla dobra polskiej tożsamości narodowej i
          znajomości prawdziwego wkładu Polaków w formowanie wspólnej kultury
          europejskiej.



          Polski samorodny proces demokratyczny miał staro-słowiańskie
          korzenie. W czasie rządów pierwszej dynastii polskiej, Piastów
          (c.840-1370), po zniszczeniach przez najazdy Tatarów, w Polsce
          powstał, unikalny w ówczesnej Europie, system obronny. Polegał on na
          przymierzu króla z właścicielami ziemi, czyli ze szlachtą.



          W innych państwach zachodniej cywilizacji, władcy polegali na
          wojskach królewskich i przymierzu z ufortyfikowanymi miastami, a
          szlachta stanowiła poniżej 1% ludności, podczas gdy w Polsce w
          niektórych dzielnicach szlachta dochodziła nawet do 20%.



          W tradycji wieców powstały sejmiki regionalne w następnie sejmy
          narodowe przy jednoczesnym tworzeniu się blisko milionowej „nacji
          szlacheckiej," która jako partner w systemie obronnym skutecznie
          postawiła, pionierskie wówczas w Europie, żądania praw obywatelskich
          i przy końcu dynastii Jagiellonów stworzyła „Rzeczpospolitą dobrej
          woli... Wolnych z wolnymi... Równych z równymi..."



          Jest bardzo ważne, żeby po pół wieku dominacji przez Związek
          Sowiecki i ponad stu latach zaborów, Polacy w Polsce i na obczyźnie
          mieli dostęp do bardziej obiektywnej perspektywy własnych dziejów,
          niż było to możliwe pod obcą władzą. Zaborcy, głównie Prusy i Rosja
          postanowili, że Polska nie tylko ma zniknąć z mapy Europy, ale
          również, że historia Polski ma zniknąć ze świadomości Europejczyków
          włącznie z Polakami.



          Wiedza o historii Polski była świadomie i celowo fałszowana przez
          zaborców. Typowym przykładem tego jest fakt, że Austriacy do dziś
          uczą w swoich szkołach, że Jan Sobieski był jednym z generałów w
          bitwie pod Wiedniem, a nie, że faktycznie był on naczelnym wodzem
          całej wielonarodowej armii chrześcijańskich. Był to podstawowy
          warunek zgody Polski na dokonanie odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku.



          Tradycję fałszowania perspektywy historii polski i marginalizowania
          roli Polski w historii Europy przejęły rządy komunistyczne. Przez
          pięćdziesiąt lat dzieci polskie były uczone sowieckiej wersji
          polskiej historii tak, że mieszkańcy Polski w wieku lat od
          trzydziestu do sześćdziesięciu nigdy nie byli uczeni w szkole
          prawdziwej historii Polski.



          Do dziś spotyka się Polaków z wyższym wykształceniem, którzy sądzą,
          że w 1919 i 1920 roku Polska zaatakowała bolszewicką Rosję i nie
          znają przyczyn, dlaczego inwazja sowiecka Polski była rozpoczęta
          właśnie w dniu 17 września, 1939 roku. Pomija się fakt, że rewolucja
          bolszewicka była puczem finansowanym i prowokowanym przez obcych i
          nieznane Polakom jest podłoże Drugiej Wojny Światowej jak też
          znaczenie Polski na arenie europejskiej od zarania historii Polski.



          Mało znanym na jest fakt, że syn rodzonej
          • hasz0 ______widzę u Was taki misz-masz na modłę Woltera 10.02.09, 13:50
            Mało znanym na jest fakt, że syn rodzonej siostry króla Bolesława
            Chrobrego, Knut Wielki (Canute the Great, c.994-1035) był katolickim
            królem Anglii, Danii i Norwegii. W 1017 roku Knut podbił Anglię z
            pomocą posiłków przysłanych mu przez Bolesława Chrobrego. Później,
            około 1020 roku, dokonał on pierwszej kodyfikacji praw angielskich
            oraz ustalił na kilka stuleci podstawowy system władz terytorialnych
            w Anglii. Knut został królem Danii w 1028 roku i wówczas podbił
            Norwegię.



            Magna Carta Libertatum była aktem ogłoszonym po stracie Normandii
            przez Jana „Bez Ziemi" Andegawena w 1215 roku. Nikt Karty tej nie
            nazywa „przywilejem." Terminologia dotycząca przywilejów
            szlacheckich jest często używana jako pojęcie negatywne w stosunku
            do bardzo liczebnej „nacji szlacheckiej" w Polsce," która to nacja
            stworzyła polski samorodny proces demokratyczny.



            Magna Carta była podobna w treści do Przywileju lub Aktu w Cieni z
            1228 roku wydanego przez Władysława III (1161-1231) w zamian za
            sukcesję na tron w Krakowie. Dynastia Andegawenów weszła na tron
            polski w czasie ewolucji monarchii konstytucyjnej w Polsce, w
            postaci Ludwika I Andegawena, króla Węgier i syna siostry Kazimierza
            Wielkiego, Elżbiety.



            Starając się o następstwo tronu jego córki, Ludwik I wydał w
            Koszycach w 1374 roku przywilej ograniczający władzę królewską w
            Polsce na rzecz szlacheckich sejmików regionalnych, które odtąd
            miały ustalać podatki oraz decydować o następstwie tronu. W ten
            sposób, następstwo tronu zostało uzależnione w Polsce od zgody całej
            nacji szlacheckiej. Samorodny polski proces demokratyczny opierał
            się na w tradycji sejmików.



            Akt wydany w Koszycach nie tylko gwarantował obronę ziem królestwa
            polskiego, ale również uczynił z Polski główny teren ewolucji praw
            obywatelskich w Europie, podczas gdy absolutyzm panował w Anglii i
            Magna Carta Libertatum straciła znaczenie na kilka wieków.



            Małżeństwo królowej Polski, Jadwigi z dynastii Andegawenów, z
            wielkim księciem litewskim, Władysławem Jagiełłą dało w 1386 roku
            początek wielkiej roli cywilizacyjnej Polski między Bałtykiem i
            Morzem Czarnym, oraz legalizacji praw obywatelskich bardzo liczebnej
            nacji szlacheckiej w królestwie Polski i Litwy.



            W tak powstałym „Międzymorzu" język polski stał się językiem
            uprzejmości, elegancji i dyplomacji. Na przykład, polski język był
            przez kilkaset lat językiem dworskim carów rosyjskich. Za pomocą
            języka polskiego docierały na tereny prawosławia wiadomości o
            zachodniej Europie gdzie panowała łacina.



            Zwycięstwo nad zbrodniczą „pruską herezją" zakonu krzyżackiego
            doprowadziło do słynnej Unii Horodelskiej Polski i Litwy w 1413
            roku, której preambuła zawiera szlachetne i podstawowe ideały
            rozwijającego się wówczas polskiego procesu demokratycznego opartego
            na miłosierdziu i miłości bliźniego. Polska była pionierem
            dobrowolnych unii państw na kontynencie europejskim.



            Agresja zbrojnych zakonów niemieckich nad Bałtykiem była rozpoczęta
            w 1201 roku, w delcie rzeki Dźwiny. Była ona powodem zawarcia unii
            Polski z Wielkim Księstwem Litewskim w Krewie w 1385 roku i unii
            państw Skandynawii w Kalmarze w 1397 roku pod władzą wnuka
            Kazimierza Wielkiego, księcia Eryka Pomorskiego (c.1382-1434), który
            jako król Eryk VII, panujący w Danii, Szwecji i Norwegii, zawarł z
            Polską obronne przymierze przeciwko Krzyżakom w 1419 roku..



            Eryk VII wybudował legendarny „zamek Hamlet'a" w Danii w Elsinor
            używając dębów z Pomorza jako belek sufitowych. Szekspir w Hamlecie
            przedstawia w osobie Poloniusza negatywną postać, nieudolnie
            starającą się działać według polskich autorów takich jak Jan
            Ostroróg (1436-1501) „Pro Republicae Ordinatione," Andrzej Frycz
            Modrzewski (1503-1572) „De Reoublica Emendada" oraz przedewszystkim
            Wawrzyniec Goślicki (1530-1607) „De Optimo Senatore." Była to
            zakazana lektura w Anglii, ale bardzo wysoko ceniona przez takich
            ludzi jak Sir Robert Walpole, (1676-1745), pierwszy w historii
            premier Anglii.



            Polska była pionierem prawa międzynarodowego. Stało to z powodu
            fałszowania przez Krzyżaków ograniczonego w czasie lenna w Chełmnie
            (z 1228 roku) jako lenno permanentne i ze sporów międzynarodowych
            wynikających z tego fałszerstwa. Między innymi z tego powodu został
            założony w 1364 Uniwersytet Krakowski z bardzo silnym wydziałem
            prawa. Uniwersytet Krakowski odegrał bardzo ważną cywilizacyjną rolę
            w czasie nawracania pogan litewskich na Chrześcijaństwo.



            Rektor Uniwersytetu Krakowskiego i polski ambasador na zjazd w
            Konstancji (1414-1418) Paweł Włodkowicz z Budzewa, ogłosił tam
            pierwsze siedemnaście tez prawa międzynarodowego opartego na
            sprawiedliwości i tolerancji. Włodkowicz zdefiniował „herezję
            pruską" Krzyżaków polegającą na popełnianiu masowych mordów i
            grabieży pod pozorem krzewienia Chrześcijaństwa. Zdefiniował on
            zasadę samostanowienia narodów, potrzebę międzynarodowej organizacji
            i międzynarodowych sądów-rozjemczych. Włodkowicz potępił wojny z
            wyjątkiem wojen w obronie własnej zaatakowanych państw.



            Pierwszy projekt narodów zjednoczonych Europy przygotowany był na
            dworze króla Jerzego z Podjebradu. Polska wówczas była największym
            terytorialnie państwem europejskim i jednocześnie najważniejszym
            sponsorem tego projektu, którego tekst przechował się w Polskiej
            Metryce Koronnej z lat 1463. Strona tytułowa oryginalnego tekstu
            jest jedną z ilustracji w niniejszym tomie.



            Ciekawe jest podobieństwo projektu z 1463 roku z dzisiejszą
            Organizacją Narodów Zjednoczonych założoną blisko 500 lat później w
            1945 roku. Główna różnica polegała na tym, że w przeciwieństwie do
            obecnego ONZ, w 1463 roku określano agresora według położenia jego
            wojsk. Zasady tej ONZ nie uznaje, natomiast w obydwu projektach było
            Zgromadzenie Narodów wówczas nazywane „Congregatio de Nationes"
            rządzące się za pomocą większości głosów oraz międzynarodowe siły
            zbrojne w celach stabilizacji pokoju pod kontrolą sekretarza
            generalnego, wówczas pod mianem „Sindicus."



            W 1463 roku Polska popierała projekt stworzenie silnego organizmu
            ponadnarodowego wobec dezintegracji Imperium Rzymskiego Narodu
            Niemieckiego i niedostatecznego poparcia międzynarodowego dla
            Kościoła Rzymsko Katolickiego, który miał jednak dosyć wpływów żeby
            projekt ten obalić. W 1471 roku parlament w Pradze wybrał na króla
            Czech, Władysława Jagiellończyka, który wstąpił na tron Węgier w
            1490 roku. Wówczas władza dynastii Jagiellonów sięgała od Bałtyku do
            Adriatyku i do Morza Czarnego.



            Rzeczpospolita Szlachecka była terenem największej wolności w
            Europie, gdzie na przykład Mikołaj Kopernik mógł bezpiecznie dać
            początek nowoczesnej astronomii, podczas gdy w Niemczech, Martin
            Luter kazał spalić kukłę Kopernika jako „przeklętego Polaka-
            astronoma."



            Kopernik przeprowadził w sejmie ogólno-polskim reformę monetarną i
            wprowadził „złotego" jako pieniądz polski oraz stwierdził na piśmie,
            po raz pierwszy w historii ekonomii, „że fałszywa moneta wypiera
            dobrą monetę z obiegu." Niestety Anglicy przywłaszczyli sobie to
            prawo ekonomiczne i nazwali je prawem Gesham'a, człowieka który był
            jeszcze dzieckiem, kiedy Kopernik, zwalczając oszustwa monetarne
            dokonywane przez Hohenzollernów, ogłosił prawo to w książce pod
            tytułem „Monetae Cudende Ratio" (w roku 1526).



            Ważnym politykiem w historii Polski był Jan Saryjusz Zamoyski (1542-
            1605) który w wieku 21 lat był wybrany w 1563 roku rektorem Akademii
            w Padwie. Był on autorem rozważań pod tytułem „De Senatu Romano".
            Zamoyski był oponentem magnaterii sprzyjającej Habsburgom oraz
            popierał kandydaturę Stefana Batorego w wyborach na króla w elekcji
            w 1575 roku. Starał się on ograniczyć prawem wybory na króla tylko
            do ludzi urodzonych w
            • marouder.eu Z cyklu "Juz umiem wklejac"?/nt 10.02.09, 13:56
            • hasz0 ___________obce wpływy i ich efekt do dziś 10.02.09, 13:59
              Starał się on ograniczyć prawem wybory na króla tylko do ludzi
              urodzonych w Polsce, podobnie jak to później zostało ustalone w USA
              w ramach obrony przed niebezpiecznym dostępem obcych państw i ich
              pieniędzy do procesu wyborczego możliwości siania niszczącej
              korupcji takiej, jakiej Polska stała się ofiarą.

              Kanclerz Jan Zamoyski pomógł Zygmuntowi III Wazie zdobyć tron polski
              w 1586 roku co wciągnęło Polskę w katastrofalną dla Polski walkę o
              następstwo tronu szwedzkiego. Następnie opierał się usiłowaniom
              króla Zygmunta Wazy w przekształceniu Polski w monarchię absolutną
              za pomocą przymierza z Habsburgami. Wówczas Zygmunt III starał się o
              pomoc Habsburgów w odzyskaniu przez niego tronu szwedzkiego.

              Dwieście lat później w drugiej połowie osiemnastego wieku, rządy
              Rosji i Prus, przygotowując międzynarodową zbrodnię rozbiorów
              Polski, sprecyzowały pięć "wiecznych i niezmiennych" warunków "żeby
              Polskę utrzymywać w letargu:" 1. "Udział obcych kandydatów w
              wyborach króla polskiego," 2. "Prawo weta każdego posła w sejmie."
              3. "Prawo odmowy posłuszeństwa królowi." 4. "Wyłączne prawo szlachty
              posiadania ziemi i sprawowania urzędów." 5. "Władza szlachty nad
              chłopami w ich majątkach."

              Historyk oraz redaktor katolickiego miesięcznika "Culture Wars," dr.
              Mike Jones przeczytał moje książki "Poland An Illustrated History"
              oraz "Jews In Poland" i wypowiedział opinię, że "historia Polski
              jest podobna do historii Rzymu chociaż pisana jest mniejszymi
              literami." Zorientował się on w roli królewiąt-magnatów właścicieli
              latyfundiów w historii Polski, po przyzwoleniu ustawą z 1589 roku na
              dziedziczenie majątku przez najstarszego syna. Latyfundia polskie
              nie raz miały większą powierzchnię niż wyspy brytyjskie. Podobnie
              jak latyfundia zniszczyły republikę rzymską, były one główną
              przyczyną upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej w 1795 roku.

              W styczniu 1815 car Aleksander I przyjął plan Adama Czartoryskiego
              odbudowy zjednoczonego Królestwa Polskiego i uzyskał zgodę Prus w
              zamian za dominację Prus nad Saksonią. W. Brytania i Austria
              zagroziły wojną Rosji i Prusom niby dla utrzymania równowagi sił w
              Europie, kosztem ich chwilowej zgody na poprawę sytuacji
              dyplomatycznej Francji. W dwadzieścia lat po zaborach zaistniała
              możliwość zjednoczenia ziem Polski. Podział na trzy rozbiory był
              katastrofą dla państwa polskiego. Wówczas zjednoczenie ziem polskich
              zostało uniemożliwione przez zagrożenie Rosji wojną przez W.
              Brytanię.

              Obecnie, w literaturze angielskiej, przedstawiane jest jako dzieło
              Anglików polskie rozszyfrowanie niemieckiej Enigmy, który to fakt
              jest jednym z najważniejszych wkładów Polski do zwycięstwa aliantów
              w Drugiej Wojnie Światowej. Dawid Hatch, historyk szyfrów z National
              Security Agency USA, napisał w l999 roku: "Rozszyfrowanie Enigmy
              przez Polskę było jednym z kamieni węgielnych zwycięstwa Aliantów
              nad Niemcami."

              Niestety wojnę Polska przegrała, zdradzona przez aliantów już w 1943
              roku w Teheranie, blisko rok przed wybuchem tragicznego Powstania
              Warszawskiego w walce o niepodległość, już zdradzonej Polski. O
              zdradzie tej powstańcy warszawscy nie wiedzieli. Natomiast
              pośpieszne i zgubne dla Niemiec działania wojenne Hitlera dobrze
              opisał profesor M. Kamil Dziewanowski w jego angielskiej
              książce "Wojna Za Wszelką Cenę" ("War At Any Price), tłumaczonej na
              wiele języków.

              Przykładem dezorientacji w historii Polski jest nowa książka z 2008
              roku Patrick'a Buchanan'a, publicysty i byłego kandydata na
              prezydenta USA. Autor twierdzi, że Polska wywołała wojnę
              nadużywając "gwarancji brytyjskich." Przedstawia on fałszywy obraz
              tak Polski jak i Hitlera w książce "Hitler, Churchill i Niepotrzebna
              Wojna," (Hitler, Churchill and the Unnecessary War.")

              W 1939 roku Polska wykoleiła plany Hitlera ataku na Sowiety przez
              siły polskie i niemieckie z zachodu i ze wschodu przez Japonię.
              Hitler chciał uniknąć walk na zachodnim froncie Niemiec i naprzód
              dokonać podboju Rosji oraz zawładnąć zasobami ropy naftowej i gazu
              ziemnego na Bliskim Wschodzie, po czym miał nadzieję, że za pomocą
              szantażu, będzie mógł odbierać kolonie Francuzom i Anglikom.

              Mało kto, nie zgadza się z opinią oceniającą Hitlera jako źródło
              hańby i katastrofy Niemiec, określanej jako "Gotterdammerung"
              czyli "przekleństwo boże." Wiara w wyższość Niemców oraz nieuctwo i
              brak doświadczenia, jak też jego decyzje masowych mordów przyczyniły
              się do zbrodniczej roli Hitlera w historii XX wieku.

              Faktem jest, że strata przez Polskę kresów, Lwowa i Wilna jest bez
              porównania bardziej dotkliwa dla ciągłości kultury polskiej, niż dla
              kultury niemieckiej jest strata Prus, Śląska i Pomorza Zachodniego.
              Stało się to w wyniku działań wojennych inicjowanych przez Niemcy i
              ich wizję wielkiego imperium niemieckiego "od Renu do Władywostoku"
              po skolonizowaniu Rosji przez Niemców takim jak to uczyniła W.
              Brytania z Indiami. Ciężkie straty kultury Polski nastąpiły po ponad
              stu latach niewoli, kiedy zaborcy głosili na świecie ich wersję
              historii.

              W perspektywie historycznej naród polski wywodzi się ze wschodniej
              lechickiej grupy, która stanowiła północno-zachodnią bałto-
              słowiańską część plemion słowiańskich, które w ósmym wieku AD
              kontrolowały środkowa Europę. Plemiona te organizowały się
              jako "wojskowe demokracje plemienne" pod wodzą wybieranych na
              wiecach "wojewodów." Wodzowie ci dowodzili ochotniczymi wojskami
              słowiańskim, których zwycięstwa opisywał dowódca bizantyjski w
              książce pod tytułem "Tacticon."

              Słowianie wówczas kontrolowali tereny od wybrzeży Morza Północnego
              do Zatoki Fińskiej i górnej Wołgi, do brzegów Morza Czarnego, wzdłuż
              wybrzeży Grecji i Zachodniej Wyspy Krety oraz na północny zachód,
              wzdłuż wybrzeży Morza Adriatyckiego. Na tym terenie pozostały ślady
              nazw miejscowości słowiańskiego pochodzenia np. w Danii, Niemczech i
              Szwajcarii. Typowo nazwa "Hanower" pochodzi od słowiańskiej
              nazwy "Hanów" a "Berlin" od "Bralina" Wieletów.

              Trzeba pamiętać, że niestety słowiańskie tradycje władz wybieranych
              na wiecach były niszczone przez Moskali, którzy na służbie imperium
              mongolskiego przejęli mongolski typ władzy tak, że nawet usunęli ze
              swego słownictwa słowo "wiec," po rosyjsku "wiecze." Natomiast
              rosyjski "mir" nie miał nic wspólnego z wolnymi wyborami.

              Według słownika PWN z 1968 roku "pamięć to zdolność umysłu do
              przyswajania, utrwalania i przypominania doznanych wrażeń, przeżyć,
              sądów." Niestety pamięć narodowa wymaga szerokiego dostępu do
              wiadomości, których w przypadku Polski jest poważny brak tak w samej
              Polsce jak i w Europie oraz w USA.

              W świadomości ogółu w Polsce i zagranicą nie jest wiadomo, że polski
              samorodny proces demokratyczny opierał się na sejmikach pochodzących
              z tradycji wieców plemiennych, w których obradowali zwykli ludzie,
              żeby wymieniać poglądy i upoważniać, za pomocą wyborów, swoich
              przedstawicieli do obrony ich interesów na sejmie narodowym.

              Następnie obywatele dowiadywali się jak dalece ich posłowie
              wywiązywali ze swoich misji, oraz czego dowiedzieli się o sprawach
              obrony kraju i nowin ze świata. Obradom tym przysłuchiwała się
              młodzież szkolna przyprowadzana przez jej nauczycieli, zwłaszcza
              ojców Pijarów.

              Tak wiec polskie sejmiki spełniały "oddolnie" rolę kulturotwórczą,
              podczas gdy na zachodzie rola ta była spełniana "odgórnie" przez
              dwór królewski i miasta. Dlatego kultura polska jest unikalna w
              Europie jako "kultura szlachecka" mas blisko milionowej "nacji
              szlacheckiej," w której skład wchodziła szlachta polska oraz bojarzy
              litewscy, białoruscy i ukraińscy jak też grupa szlachty bałto-
              niemieckiej.

              W tym rozdziale podałem kilka faktów historycznych, które mają
              podstawowe znaczenie dla zrozumienia historii Polski, a są na ogół
              mało znane, co źle się odbija na zrozumieniu sytuacji Polski na
              świecie i myśleniu w kategoriach politycznych.

              Przekazuję t
              • hasz0 _____Maruda o ferach Olrenu i Moglewiczu nic nie w 10.02.09, 14:00
                Iwo Cyprian Pogonowski
                WWW.pogonowski.com

                "Walka dwu skorpionów" to określenie używane w odniesieniu do walki
                między skorpionem- mafią kryminalistów żydowskich w gułagach
                sowieckich przeciwko sowieckiemu aparatowi terroru, zwłaszcza
                przeciwko KGB, który jest skorpionem oponentem. Po upadku Sowietów
                walka ta weszła w nowe stadium. Trzeba pamiętać, że terror sowiecki
                opierał się na tysiącletniej tradycji terroru rabinów nad
                społecznościami żydowskim, by stać się w Rosji "czerwonym terrorem,"
                z którym w konflikt popadali żydowscy kryminaliści, odsiadujący
                wyroki w lagrach, zwłaszcza po zdobyciu władzy przez Stalina i
                klęsce Trockiego w Sowietach.

                Obecnie żydowsko-rosyjska mafia wzrosła na siłach po przeniesieniu
                się z Rosji przez Izrael do Nowego Jorku, gdzie zaczęła walkę o
                dominację na świecie, według dr. M. Raphael Johnson'a profesora
                uniwersytetu w Pensylwanii w artykule: "Żydowsko-Rosyjska Mafia: Od
                Gułagu do Brooklyn'u do Dominacji nad Światem," (Culture Wars,
                styczeń 2009), w którym autor twierdzi, że według CIA, wszyscy ważni
                członkowie tej mafii mają paszporty izraelskie.

                Powyższy artykuł opiera się na książkach, których tytuły podam w
                języku angielskim, pod którymi można je znaleźć na internecie:
                Robert I. Friedman: "Red Mafiya: How The Russian Mob Has Invaded
                America," Berkley Publishing Group 2002, James O.
                Finkenauer: "Russian Mafia In America: Immigration, Culture and
                Crime," Stephen Handelman: "Camerade Criminal: Russia's New Mafiya,"
                Paul Klebnikov: "Godfather of the Kremlin: The Decline of Russia in
                the Age of Gangster Capitalism," Dawid Satter: "Darkness at Down:
                The Rise of Russian Criminal State."

                Mafia Żydów rosyjskich udowodniła swoją władzę mordem premiera
                Izraela Yitzhaka Rabina, natomiast Natan Sharansky ma głębokie
                powiązania z organizowaną zbrodnią żydowską, według autora. Mafia
                żydowska używa mieszanki języków, takich jak np. rosyjski, hebrajski
                i jiddisz - mieszanki niezrozumiałej dla agentów CIA, FBI, etc.
                Terror zbrodniarzy żydowskich jest bardziej perfidny niż terror
                mafii Włochów, Albańczyków, Czeczenów, Latynosów lub Irlandczyków.
                Zbrodniarze żydowscy mają wśród innych zbrodniarzy najwięcej
                sadystycznego zadowolenia z zadawania bólu, zabijania dzieci oraz
                ludzi bezbronnych, tak kobiet jak i mężczyzn, według profesora
                Johnson'a.

                Państwo Izrael funkcjonuje jako baza dla zbrodniarzy żydowskich.
                Daje im możliwości wzrostu w siły jako światowej mafii żydowskiej, w
                żydowskim handlu narkotykami i pornografią, sadystycznym znęcaniem
                się nad dziećmi oraz handlem żywym towarem pod warunkiem, że Żydówki
                nie są ofiarami tego handlu. Wszystkie te zbrodnie nie są karane w
                Izraelu, a zbrodniarze ich dokonujący, są chronieni i nie wydawani
                obcym państwom. Duży artykuł w tej sprawie kiedyś opublikował
                miesięcznik National Geographic.

                FBI oraz media w USA zwracają dużo uwagi na mafię włoską "Cosa
                Nostra" podczas gdy większość zorganizowanej zbrodni na świecie jest
                pod kontrolą "Koszer Nostra" czyli mafii żydowskiej, której boji się
                policja w USA, według powyżej podanych źródeł. Jako zajadły
                syjonista Michael Chertoff, szef bezpieczeństwa USA (Homeland
                Security) przy rządzie Bush'a gwarantował, że zorganizowana żydowska
                zbrodnia w USA nie podlega takiemu śledztwu jakie np. jest stosowane
                do mafii włoskiej "Cosa Nostra," według Johnsona.

                Korzenie mafii żydowskiej sięgają carskich czasów tak, że w
                Petersburgu 1917 roku, w czasie puczu przeciwko rządowi Kerenskiego,
                Lenin i Trocki przejęli władzę płacąc za pomoc zorganizowanej
                zbrodni, głównie żydowskiej, przywiezionymi przez nich pieniędzmi.
                Jak wiadomo Lenin działał jako agent niemiecki, w celu likwidacji
                frontu wschodniego, a Trocki był zaopatrzony w duże fundusze przez
                bankierów nowojorskich przed jego wyjazdem do Rosji z Nowego Jorku z
                paszportem amerykańskim i z 20 milionami dolarów w złocie.

                W latach 1970 sowiecka gospodarka w dużej mierze działała za pomocą
                czarnego rynku, w którym duży udział miała mafia żydowska,
                zahartowana w lagrach gułagu, gdzie wielu kryminalistów żydowskich
                przetrwało ciężkie wyroki i gdzie organizowali się jako żydowski
                bund. Kiedy senator Henry "Scoop" Jackson przeprowadził ustawę
                uzależniającą handel ze Sowietami od emigracji do USA Żydów z Rosji,
                KGB zaczęło pozbywać się kryminalistów żydowskich i wysyłać ich do
                USA, gdzie byli witani jako ofiary antysemityzmu. Wówczas KGB
                pozbyło się wielu członków żydowskiej mafii przy pomocy działalności
                jakoby charytatywnej "Anty-Defamation League" i "Hebrew Aid Socjety"
                w USA, które stało się "Nową Ziemią Obiecaną" dla mafii żydowskiej.

                Profesor Johnson pisze, że kryminalista sowiecki Marat Balagula
                założył w Brooklynie restaurację "Odessa," która wkrótce stała się
                kwaterą główną nie tylko mafii żydowskiej ale również centralą
                organizacyjną syjonistów, włącznie z kobiecą grupą "Hadassah." Z
                tej "Odessy" mafia żydowska zaczęła rządzić Brooklynem i wydawać
                wyroki bardziej skuteczne niż miejscowe sądy. Balagula
                stworzył "państwo w państwie," którego wyroki śmierci dokonywano
                publicznie np. na gangsterach włoskich na ulicach Nowego Jorku.
                Wcześniej w Sowietach Balagula był konfidentem KGB, którego
                funkcjonariusze próbowali współpracować z mafią żydowską z końcem
                Zimnej Wojny.

                Natomiast Semion Mogilewicz urodzony w 1946 roku stworzył, według
                profesora Johnsona, imperium zbrodni w Afryce Północnej, Arabii
                Saudyjskiej, w Wenezueli ze stolicą w Brooklynie. CIA uważa go
                (według książki nieżyjącego już R. I. Friedman'a), za
                najgroźniejszego człowieka na świecie, którego media zachodnie
                kontrolowane przez syjonistów nigdy nie wspominają, jak również
                blokują informacje o mafii żydowskiej. Mogilewicz ma wpływ na
                wszystkie giełdy za pomocą sieci zatrudniającej setki ludzi nawet z
                doktoratami w informatyce, fizyce i ekonomii. Udało mu
                się "zalegalizować" dochody w wysokości siedmiu miliardów dolarów
                przez wydział centralnego banku USA, Bank of New York.

                Mogilewicz kontroluje handel wódką w Rosji i w centralnej Europie,
                jak też domy publiczne w Izraelu gdzie Rosjanki i Ukrainki, nie-
                Żydówki, są zmuszane do prostytucji. Jest on właścicielem przemysłu
                zbrojeniowego na Węgrzech i kontroluje uzbrojone bandy tak, że NATO
                uważa go za zagrożenie pokoju w Europie, ponieważ jakby ma bomby
                nuklearne z arsenałów członków NATO. Kiedy ministerstwo
                sprawiedliwości w USA zaczynało śledztwo przeciwko niemu, on
                oskarżył śledczych o antysemityzm.

                Rabin Ronald Greenwald, doradca prezydenta Nixona na rzecz biedoty
                żydowskiej, która podobnie jest wyzyskiwana, jak czyni to wobec
                żydowskich ofiar nazizmu, żydowski ruch roszczeniowy, opisywany
                przez profesora Norman'a Finkelstein'a. Natomiast Greenwald ma
                według profesora Johnsona powiązania z mafią "Kosher Nostra," dzięki
                którym jakoby podwoiła się ilość głosów Żydów w wyborach
                prezydenckich na Nixon'a, jak również odwołane były śledztwa FBI
                gangsterów i oszustów żydowskich, takich jak miliarder Marc Rich,
                którego (ukrywającego się w Szwajcarii) ułaskawił "zapobiegawczo"
                prezydent Clinton, przy pomocy obecnego ministra sprawiedliwości
                Holder'a w rządzie prezydenta Obamy.

                Żydowscy kryminaliści sowieccy na zachodzie pozują jako ofiary
                komunizmu, ponieważ odsiadywali wyroki za oszustwa i handel na
                czarnym rynku w Sowietach, a obecnie w USA występują jako "sowieccy
                dysydenci," co wzmacnia ich tak jak i ich przynależność religijna
                oraz powiązania z Mossadem. Profesor Johnson konkluduje, że obecnie
                los zachodu z USA na czele będzie zadecydowany w Moskwie, a nie w
                Waszyngtonie lub w Nowym Jorku i decyzja ta zapadnie w rezultacie
                walki "dwu skorpionów:" z jednej strony "Koszer Nostra" a z drugiej
                dzisiejsza wersja KGB, wspomagana przez powiązania Rosji z Chinami.

                • hasz0 ______z kim negocjowano dostawy? 10.02.09, 14:05
                  heterykon.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?0
                  to u góry to prof. Pogonowicz

                  a tu zprasy polskiej
                  www.bankier.pl/wiadomosc/Kto-tak-naprawde-zarabia-na-kontraktach-z-PKN-Orlen-1636122.html

                  www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/104,0,318568.html?p=md

                  tu jak szukać w Google
                  afer Orlenu
                  paradowska.blog.polityka.pl/?p=146
                  tak tak Paradowska
                  • hasz0 Wystarczy do Googla wpisać Mogilewicz i Orlen a wy 10.02.09, 14:06
                    Wystarczy do Googla wpisać Mogilewicz i Orlen a wyskakuje już na
                    pierwszym miejscu dziwna wiadomośc, mianowicie PKN Orlen w lipcu
                    2007 podpisał długoletnią ...
                    paradowska.blog.polityka.pl/?p=146 - 239k - Kopia - Podobne strony
                    • pan.scan Od stycznia 2007 do stycznia 2008 prezesem Orlenu 10.02.09, 14:26
                      był Piotr Kownacki, obecny szef kancelarii pRezydenta Kaczyńskiego.
                      Bardzo dziękuje za poniższą informację o mafijnych związkach Orlenu za kadencji kaczego pupila.

                      hasz0 napisał:

                      Wystarczy do Googla wpisać Mogilewicz i Orlen a wyskakuje już na
                      pierwszym miejscu dziwna wiadomośc, mianowicie PKN Orlen w lipcu
                      2007 podpisał długoletnią ...

                      -------

                      PS:
                      Zmiany w zarządzie spółki przewiduje program czwartkowego posiedzenia rady nadzorczej Orlenu. Odwołany zostanie prezes Igor Chalupec, który w ciągu 2,5 roku przekształcił uwikłany w polityczne i biznesowe afery Orlen w najpotężniejszą firmę Europy Środkowo-Wschodniej. Za jego kadencji Orlen kupił 500 niemieckich stacji benzynowych, czeski Unipetrol i litewskie Możejki.

                      Z naszych informacji wynika, że Chalupec zaczął się już przygotowywać do opuszczenia siedziby Orlenu. Po odwołaniu zrezygnuje też z funkcji prezesa Możejek, którą objął w połowie grudnia.

                      Orlen jest jedną z ostatnich dużych spółek z udziałem skarbu państwa, w której PiS nie miał swojego prezesa. Skarb państwa ma tylko 27 proc. akcji paliwowego koncernu, ale wciąż decydujący głos w radzie nadzorczej spółki.

                      Według informacji Gazety Wyborczej, Chalupca zastąpi Piotr Kownacki, który od października ubiegłego roku zasiada w zarządzie Orlenu jako wiceprezes ds. audytu i regulacji. Został tam dokooptowany przez ministra skarbu, by poznać struktury firmy i przygotować się do przejęcia rządów. Jako zaufany człowiek prezydenta miał poznać mechanizmy zarządzania oraz przyszłych współpracowników.

                      www.autocentrum.pl/go/338__Zmiany_w_PKN_Orlen_-_Chalupec_odchodzi__8271.html
                      • hasz0 jestem obiektywny w przeciw. do Ciebie ale 10.02.09, 14:32
                        wrzuć sobie kto zaczął i na czyje polecenie dokonano

                        zmniejszenia dostaw o kilka mln ton

                        i potem dokładnie o tyle zabrakło

                        i kto z inną firmą wynegocjował gorsze warunki

                        i zaprzepaścił drugą nitkę Jamału oraz

                        zerwał gotowe porozumienie z Norwegami.

                        Będziesz miał jasność co do wływów rosyjskich
                        i jakimi kanałami

                        PiS raczej starał się odciąć od tych wpływów
                        powodujacych szantaże i odnowił kierunki na Norwegię i przez port
                        gazowy na bliski wschód

                        Myśl!!!! naprawdę to nie boli...
                        • pan.scan W lipcu 2007 Orlen podpisał kontrakt z mafiosami 10.02.09, 14:46
                          podałeś sam te rewelacje, zgadza się? Szefem Orlenu był Kownacki, obecny kapciowy pRezydenta. Zgadza się czy nie?
                          Jaki z tego wniosek, idąc tokiem Twego spiskowego pojmowania rzeczywistości, znanym tu od 8 lat?

                          No i nie rozmydlaj tematu innymi opowieściami z imienin cioci.
                          • marouder.eu Teraz napewno nie bedzie o Kownackim:) 10.02.09, 14:52
                            Teraz bedzie o "De republica emendanda", albo o innym dziele, ktorego zachod byl
                            w swoim czasie nie chcial docenicsmile
                            • pan.scan Mam dla # smaczny kąsek. 10.02.09, 15:08
                              Jak sądzisz, kto to napisał i gdzie opublikował?

                              "Prezydent Kaczyński z całą hołotą pisowską, stoją murem za polityką prowadzoną przez rezydentów w krajach europejskich takich jak: na Ukrainie, Gruzji, Litwie, Łotwie. Opowiedzenie się po stronie Ukrainy w konflikcie z Rosją bez rozeznania problemu z przesyłem gazu, świadczy o w/w i ich ,,amerykańskiej” kosmopolitycznej klice, że mamy do czynienia z czymś większym niż przesył gazu a więc chodzi o dużą politykę. Jak każdy trochę zorientowany człowiek w polityce wie, że w/w rezydenci i ten rezydent nas, to wykonawcy poleceń lobby paliwowego w USA. Za rządów PiS-u, PGNiG kupił dostęp do złóż 5 mld m3 gazu (starczy na 3 miesiące) na morzu norweskim za kwotę 1,3 mld $ od kosmopolitycznej spółki amerykańskiej ExxonMobil którą kontroluje rodzina Rockefellerów. Gaz ma być dostarczony (a może i nie) w roku 2013. Biedna Polska pożycza pieniądze mafii światowej na pięć lat, bez procentu pod zastaw wirtualnego gazu. Taka jest polityka rezydentów tych państw na czele z tym tragikomicznym Kaczyńskim. Jeszcze jako Poseł zawiadomiłem o tym przewale CBA, ABW a oni do dzisiaj nawet nie odpisali mi na moje zawiadomienia. Tak samo angażowanie się po stronie Saakaszwiliego, było wielką porażką Polski. Prezydent Kaczyński wspiera przegranych ludzi. Saakaszwili powinien być sądzony przed Trybunałem, za ludobójstwo na własnych obywatelach zamieszkałych w Osetii. Prezydenta Juszczenko własna Premier Rządu oskarża o celowe osłabianie własnej waluty hrywny, celem zarobienia na tej operacji ogromnych pieniędzy przez międzynarodową mafię finansową. Rezydent Juszczenko wspiera
                              "kombatantów" z band UPA-OUN, którzy wymordowali około 200 tys. Polaków na terenach wschodnich. Dla rezydenta Kaczyńskiego każda międzynarodowa szumowina jest ważniejsza od interesów naszego Państwa. Korzenie Kaczyńskich sięgają terenów okolic Odessy i kompletnie nie rozumieją rdzennych Polaków i naszych interesów narodowych. Dla nich ważniejszy jest złodziei gazu niż interes Państwa Polskiego. Jeszcze rok, dwa lata temu ceny gazu i ropy osiągały zawrotne ceny, międzynarodowi mafiozi, zorientowali się, że na tak drogim gazie i drogiej ropie zarabiają ich przeciwnicy polityczni jak Hugo Chavez i Putin. Jeden i drugi pozbawił wpływów gangsterów od handlu ich ropą. Rosja i Wenezuela zaczęły się bardzo dynamicznie rozwijać co nie spodobało się tym, co musieli uciekać do Izraela lub do USA albo trafili do więzienia. Następnie ci co spekulowali ich ropą i gazem, zaczęli rozkręcać spiralę obniżania cen gazu i ropy, tak by obniżyć zyski dla tych Państw z handlu ropą i gazem.
                              Dla konsumenta spadek cen nie jest aż nadto widoczny, ale np.; ceny ropy spadły o 100% na baryłce a ceny paliwa na stacjach paliw o jakieś 12%. Myśliciele w ten sposób chcieli uderzyć finansowo w Rosję, i od tego mają swoich agentów którzy rozrabiają w Europie. Czego dobitnym przykładem jest Ukraina, która zgromadziła na 3 miesiące zapasów gazu nie płacąc za niego i rozpoczęła grę z Rosją. Polska gdyby miała swój niezależny rząd i prezydenta mogła by wygrać na tym sporze wielką sprawę. Uważam, że z Rosją można się dogadać co do budowy drugiej nitki przesyłu gazu Jamał II. Cena za przesył rocznie może sięgać nawet 3 mld euro i o taką stawkę bój powinni toczyć nasi politycy. W przeciwnym razie w oczach międzynarodowej opinni budowa gazociągu północnego prowadzonego po dnie Bałtyku uwiarygodnia się. Niemcy i Rosja budują gazociąg z którego już od strony Niemiec będziemy zmuszeni brać bardzo drogi gaz, zamiast czerpać zyski z przesyłu gazu przez terytorium Polski. Polska będzie o wiele bezpieczniejsza wtedy jak gazociąg z Rosji będzie szedł przez nasz kraj, niż po za nami. Budowa gazociągu Jamał II została wstrzymana za rządów AWS- UW i Kwaśniewskiego z powodu nakazania Polsce przez USA. Oni żądali żeby druga nitka szła przez Ukrainę, na taki scenariusz Rosja się nie zgodziła, co w konsekwencji Polska straciła tylko na samym transporcie przesyłowym już z 10 mld euro. Opowiedzenie się Kaczyńskiego po stronie znowu przegranego, daje mocny argument na to, że budowa gazociągu północnego nabiera przyspieszenia, co Polska będzie miała z tego - drogi gaz. (pomijam program samowystarczalności energetycznej Polski). Takie postępowanie Kaczyńskich to nic innego jak wspieranie Rosji i Niemiec kosztem Polski, to nic innego jak wspieranie budowy gazociągu północnego przez elity ,,pro-amerykańskie” w Polsce. To są efekty polityków agentów lub intrygantów, którzy pod hasłami prawicowymi, podpierając się kościołem działają na naszą szkodę. Prezydent Kaczyński nie wie sam czyim jest prezydentem, czy Gruzji, Ukrainy, Czy Irlandii. Dla Polaków podpisuje ustawy np.; klimatyczną czy stoczniową w jednym i drugim przypadku skutki dla nas Polaków będą tragiczne, niestety ale takich ludzi wybieramy do władzy. On wrzeszczy o interesy ludzi przegranych, a może by raz tak pojechał do strefy gazy i stanął po stronie słabszych – Palestyńczyków. No ale tam druzgocącą przewagę mają jego zwierzchnicy, pewno mu nie pozwolą".
                              • hasz0 _________________________________ __________Wrzodak 10.02.09, 15:14
                                www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=1568&Itemid=1

                                Widzisz sam potwierdzasz KTO WYKOPAŁ DOŁEK

                                nie do przeskoczenia przez braci gdy WSI znów brylują.

                                "Budowa gazociągu Jamał II została wstrzymana za rządów AWS- UW i
                                Kwaśniewskiego z powodu nakazania Polsce przez USA. Oni żądali żeby
                                druga nitka szła przez Ukrainę, na taki scenariusz Rosja się nie
                                zgodziła, co w konsekwencji Polska straciła tylko na samym
                                transporcie przesyłowym już z 10 mld euro. Opowiedzenie się
                                Kaczyńskiego po stronie znowu przegranego, daje mocny argument na
                                to, że budowa gazociągu północnego nabiera przyspieszenia, co Polska
                                będzie miała z tego - drogi gaz. (pomijam program
                                samowystarczalności energetycznej Polski)."
                                • hasz0 _________Mozna manipulować teraz dowolnie 10.02.09, 15:22
                                  "Opowiedzenie się > Kaczyńskiego po stronie znowu przegranego"

                                  - czyli po stronie Ukrainy a nie Rosji...

                                  To własnie Tuwim przewidział w "Strasznych mieszczanach"
                                  - > nie widzisz całej złożoności polityki w masie szczególików
                                  podobnie jak Zachód...

                                  kluczowe połozenie Gruzji i Ukrainy nie ma znaczenia?
                                  I w jakiej strefie wpływów pozostaną?
                                  To Unia jest tak durna jak Wy...bo wytrącą sama sobie atuty
                                  jakimi można rozegrać coś więcej

                                  niż powtórkę Ribbenetrop-Mołotow
                                  - jak sie ona skończyła dla Niemców? Wzmocnieniem Rosji
                                  i osłabieniem jej rywali czyli sojuszników Niemiec.
                          • hasz0 ______________straszny mieszczanie widzisz nocnik? 10.02.09, 15:08
                            pod łóżkiem a tam krzesło a tam stół?

                            Przesuwanie mebli nie podyższa poziomu podłogi.
                            Przeczytaj wiersz Tuwima.
                            www.dziennik.pl/polityka/article203933/Slyszalem_ze_mafia_dalej_placi_ludziom_Kwasniewskiego.html?service=print
                            wyborcza.pl/1,76842,2443610.html
                            www.polityka.pl/rok-2004/Lead30,1315,13472,16/
                            W 2003 r. państwowe PGNiG podpisało kontrakt na dostawy gazu z Eural
                            Trans Gasem. Jak ustalili prokuratorzy, była to węgierska firma-
                            przykrywka w rzeczywistości kontrolowana przez Siemiona Mogilewicza,
                            bossa mafii sołncewskiej, jednej z największych organizacji
                            przestępczych na świecie.

                            "Przy okazji tego kontraktu polscy politycy mieli <zarobić> 16 mln
                            dol. I tu również padła propozycja o dzieleniu łapówki pół na pół
                            między <kamandę> prezydenta Kwaśniewskiego a premiera Millera.
                            Jednak ekipa Kwaśniewskiego była silniejsza. Pieniądze zainkasowali
                            politycy z jego najbliższego otoczenia" - twierdzi
                            Baszniak. "Rozmowy toczyły się na Ukrainie. Interesy Millera miał
                            reprezentować jeden z jego doradców, a Kwaśniewskiego - szef PGNiG".
                            W zeznaniach Baszniaka padają ich nazwiska. Nie podajemy ich,
                            ponieważ nie byliśmy w stanie zweryfikować prawdziwości zarzutów
                            Baszniaka, a są one poważne.

                            "Dyrektor generalny kompanii Naftoha z Ukrainy Jurij Bojko miał w
                            pewnym momencie zapytać: "No to rebiata, kak budiem dielit diengi?" -
                            relacjonuje Baszniak przebieg rozmów na Ukrainie.

                            Skąd o tym wie i jakie ma na swoje oskarżenia dowody?

                            "Ja nie byłem w tym gangu. Przypadkowo zdobyłem tę wiedzę. O pomyśle
                            podziału łapówek pół na pół słyszałem od tego doradcy Millera, który
                            jest moim starym znajomym. A o puli 16 mln powiedział mi Siergiej
                            Pieleszko, który załatwiał sprawy dla Mogilewicza" - twierdzi
                            Baszniak. "Słyszałem, że pieniądze w ratach płacone są do dziś
                            ludziom z ekipy Kwaśniewskiego" - dodaje w rozmowie z DZIENNIKIEM.
                            Zapewnia, że powiedział o tym w prokuraturze.

                            O Mogilewiczu, bossie rosyjskiej mafii, stało się głośno na początku
                            tego roku, kiedy został zatrzymany przez antyterrorystów za oszustwa
                            podatkowe. Już wcześniej bezskutecznie ścigała go listami gończymi
                            FBI, która podejrzewa go o wymuszenia i wyprowadzenie z
                            amerykańskiej giełdy setek milionów dolarów.

                            Polscy śledczy ustalili, że rzeczywiście Baszniak miał bliskie
                            kontakty z reprezentującymi Mogilewicza Pieleszką oraz Ukraińcem
                            Andrijem Kononenką, używającym także nazwiska Andrzej Persona.

                            Całowanie w pierścień

                            "Przyjazd Persony do Polski był operacją rosyjskich służb
                            specjalnych" - twierdzi Baszniak. "Wsparcie miały mu dawać stare
                            służby polskie".

                            Baszniak przyznaje, że robił interesy z Personą. "To było tak, że
                            Persona pracował dla Siergieja Pieleszki, a Pieleszko - dla
                            Mogilewicza. Pieleszko to były oficer armii radzieckiej, który
                            walczył w Afganistanie. Był pilotem śmigłowca" - opowiada
                            DZIENNIKOWI Baszniak. "Potem jednak Mogilewicz znalazł sobie innego
                            pośrednika i Persona wypadł z gazowego interesu" - mówi.

                            Według Baszniaka to jednak właśnie Persona i Pieleszko rozpoczęli
                            pierwsze dostawy spotowe (kontrakty krótkoterminowe) gazu do PGNiG,
                            jeszcze za rządów AWS.

                            "Płacili łapówki dyrektorowi działu zakupów w PGNiG" - mówi
                            Baszniak. "To był taki facet po 60." - dodaje i wymienia jego
                            nazwisko.

                            Opowieści Baszniaka o stosunkach panujących w grupie Mogilewicza
                            przypominają sceny z "Ojca Chrzestnego".

                            "Pieleszko był na spotkaniu u Mogilewicza w sprawie dostaw gazu do
                            Polski. Powiedział, że był dumny, bo jako jedyny nie pocałował
                            Mogilewicza w rękę" - mówi nam Baszniak.

                            "Pamiętam, że w zeznaniach było coś o całowaniu w pierścień
                            Mogilewicza" - przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM Zbigniew Ziobro.

                            Były minister sprawiedliwości twierdzi, że chciał pokazać liderowi
                            PiS głównie te fragmenty zeznań Baszniaka, które dotyczyły rzekomych
                            łapówek za kontrakty gazowe. Miało to być omawiane na forum Rady
                            Bezpieczeństwa Narodowego przy prezydencie Lechu Kaczyńskim, która
                            zajmowała się bezpieczeństwem energetycznym.

                            "Kiedy byłem w USA, Amerykanie wypytywali mnie o Mogilewicza i
                            uważali go za jednego z najniebezpieczniejszych przestępców.
                            Tymczasem jego przedstawiciele byli w zażyłych relacjach z polskimi
                            politykami" - mówi "Dziennikowi" Ziobro.

                            Pod parasolem służb

                            Pojawienie się ludzi Mogilewicza w Polsce odnotowały nasze
                            specsłużby.

                            "Polski kontrwywiad przez 10 lat rozpracowywał Andrzeja Personę w
                            ramach operacji <Tong>" - przyznaje w rozmowie z nami prokurator
                            prowadzący jedno ze śledztw paliwowych. "Na tajnym posiedzeniu Sejmu
                            ostrzegał przed nim Andrzej Barcikowski jako szef ABW w rządach
                            SLD".

                            Persona jest nieuchwytny. Wyjechał na Ukrainę. W Polsce grozi mu
                            areszt.

                            "Miał przeszukania w biurze, był przesłuchiwany jako świadek" - mówi
                            jego adwokat Jerzy Jamka. "Persona reprezentował firmy z Ukrainy i
                            Niemiec, miał pełnomocnictwa do budowy autostrad w Rosji. To była
                            postać z górnej półki" - dodaje.

                            Inną rolę służb w sprawie ludzi Mogilewicza przedstawia Baszniak:

                            "Polskie służby specjalne dawały Personie parasol ochronny w zamian
                            za pranie pieniędzy pochodzących z przestępczej działalności tych
                            służb, głównie WSI. Persona prał pieniądze w Citibanku Handlowym w
                            Warszawie i Banku Współpracy Europejskiej Aleksandra Gudzowatego" -
                            twierdzi Baszniak. Wątek prania pieniędzy w tych bankach bada
                            prokuratura oraz generalny inspektor informacji finansowej.

                            "On znał w tym kraju wszystkich" - opowiada nam o Personie Baszniak
                            i jednym tchem wymienia: Andrzeja Gdulę (wieloletni szefa zespołu
                            doradców Aleksandra Kwaśniewskiego), Marka Zabrzeskiego (prowadził w
                            Warszawie agencję nieruchomości Royal Wilanów Jolanty
                            Kwaśniewskiej), Marka Ungiera, Marka Siwca, Adama Chmielewskiego
                            (tajny współpracownik służb w mafii paliwowej). "To Persona, który
                            zaczął dostarczać gaz do PGNiG, wprowadził mnie w interesy
                            paliwowe" - przyznaje Baszniak.

                            Wachowski w wannie, czyli koncesja dla Polsatu

                            Baszniak nie ograniczał się w swoich zeznaniach tylko do handlu ropą
                            i gazem. Nie mniej sensacyjne zeznania składał na temat koncernów
                            medialnych. Czy te właśnie fragmenty miał na myśli Jarosław
                            Kaczyński, gdy w jednym z wywiadów mówił o "potężnych ośrodkach
                            medialnych, które zostałoby kompletnie ośmieszone i moralnie
                            skompromitowane"? Bardzo możliwe, bo Baszniak dużo mówił o
                            okolicznościach, w jakich Polsat otrzymał koncesję, a zwłaszcza o
                            podejrzanych interesach znienawidzonego przez Kaczyńskich
                            Mieczysława Wachowskiego:

                            "(...) Wachowski wzywał na dywanik Koniecznego, wówczas szefa UOP-u,
                            kazał sobie dostarczać materiały z rozpracowań Solorza i
                            Nurowskiego. Wachowski leżał pijany w wannie, a Konieczny stał nad
                            nim i czytał. [...] Wachowski wymuszał na Iwanickim, żeby zamknął
                            Solorza i Nurowskiego. Solorz i Nurowski ukrywali się w
                            hotelu »Perła« w Oleśnicy".

                            Prokuratura nie potraktowała tych fragmentów poważnie i nie badała
                            ich.

                            "Ja nie zwariowałem. Wiem o tym od Kowalczyka. Taka chyba była III
                            RP" - komentuje w rozmowie z DZIENNIKIEM własne zeznania Baszniak.
                            Według niego, to właśnie ten radomski poseł PC, przyjaciel
                            Wachowskiego i Solorza, pomógł załatwić koncesję dla Polsatu.

                            "Kowalczyk już nie żyje. Miał dziwny wypadek samochodowy. Zderzył
                            się czołowo z innym samochodem, ale kierowca tamtego wyszedł bez
                            szwanku, a on zginął na miejscu" - mówi Baszniak.

                            "Oczko" rozlewa "Kremlowską"

                            Biznesmen zeznawał też na temat związków swoich oraz Mieczysława
                            Wachowskiego z gangsterami, w tym m.in. ze szczecińskim rezydentem
                            • pan.scan Ale,przestań pieprzyć farmazony,czytaj suche fakty 10.02.09, 15:25
                              bo kto rządził w latach 2006-2007 nie muszę przypominać. Co na to Twa teoria spiskowa?

                              "W opinii polityków PiS ZBigniewa Wassermanna i Pawła Poncyljusza, kontrakt na dostawę gazu z firmą Eural Trans Gas został przedłużony, bo nie było alternatywnej możliwości, gdyż same kontrakty długoterminowe nie pokrywały całego zapotrzebowania Polski na gaz.
                              To odpowiedź na wtorkowe stwierdzenie szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, że to za rządów PiS przedłużony został kontrakt na dostawy gazu z formą Eural Trans Gas, którą - według ustaleń dziennikarzu programu "Superwizjer" TVN - kontrolował Siemion Mogilewicz - ojciec chrzestny rosyjskiej mafii.

                              "Ten kontrakt wygasł z mocy wcześniej podpisanej umowy, w listopadzie 2006 roku, został przedłużony na kolejne dwa lata i tę wiedzę miał i koordynator (ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann) i członkowie Rady Ministrów premiera Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział Chlebowski.
                              Zdaniem Wassermanna, Chlebowski nie "orientuje się" w tym, że kontraktowanie umów w dostawach gazu trwa miesiące albo lata. "Nie można kraju zostawić bez alternatywy" - podkreślił b. koordynator ds służb specjalnych.

                              "Gaz to nie ropa, nie kupimy go w Rotterdamie. Niech on poważnie mówi o rzeczach, na których trzeba się znać" - powiedział poseł PiS.

                              "Gratuluję panu Chlebowskiemu znalezienia szybko innego wyjścia z problemu gazowego, nich on dzisiaj tę umowę rozwiąże i zawiąże np. z Norwegami" - powiedział Wassermann.

                              Z kolei Poncyljusz powiedział PAP, że kontrakt na dostawy gazu został podpisany po raz pierwszy w 2003 roku, a przedłużony w końcu 2006.

                              "Tak naprawdę nie było wyboru, dlatego że same kontrakty długoterminowe nie pokrywały całego zapotrzebowania na gaz w Polsce. Z tego powodu przede wszystkim PGNiG musiało zdecydować o podpisaniu nowego kontraktu" - zaznaczył b. wiceminister gospodarki.

                              Podkreślił, że cały czas kontrakt "jest nie po stronie Polski tylko po stronie firm, które mają monopol na przesył gazu rurociągami ukraińskimi".

                              W opinii Poncyljusza, zrezygnowanie z tego kontraktu oznacza, że "nie ma nic w zamian". "Stąd m.in. 2 lata prac nad dywersyfikacją dostaw gazu, budowę terminalu LNG, budowa gazociągu z Norwegii" - powiedział poseł PiS.

                              Jego zdaniem, podstawowym pytaniem jest, jak PO widzi bezpieczeństwo energetyczne, szczególnie jeżeli chodzi o dostawy gazu, po podpisaniu złych kontraktów, które - jak podkreślił - "są konsekwencją decyzji podjętych ze względu na brak wyboru".

                              ---

                              (...) Kiedy wyszło na jaw, że firma jest przykrywką mafii, Mogilewicz zareagował błyskawicznie. Na miejscu skompromitowanego Eural-Trans-Gasu pojawiła się firma Ros-Ukr-Energo. Mimo że oficjalnie Mogilewicza nie było wśród jej właścicieli, znaleźli się tam ludzie, którzy piastowali kierownicze funkcje w Eural-Trans-Gasie. Zaufani ludzie Mogilewicza - podaje portal tvn24.pl.(..)

                              ----

                              Nasz potentat gazowy wstrzymał zapłatę za gaz dostarczony przez RUE w grudniu. Płatność została wstrzymana, bo RUE wciąż nie wywiązuje się z warunków kontraktu.
                              W ubiegłym tygodniu PGNiG poinformowało, że RUE wstrzymał dostawy gazu do Polski. Oznacza to zmniejszenie dostaw z kierunku wschodniego o około 21 proc. W sumie do Polski pompowane jest o 7 mln metrów sześć gazu na dobę mniej niż to wynikałoby z umów.

                              Umowa ze szwajcarsko-ukraińsko-rosyjską spółką RosUkrEnergo została podpisana w listopadzie 2006 roku i miała obowiązywać do końca tego roku. Spółka RosUkrEnergo należy w połowie do Gazpromu i do dwóch ukraińskich biznesmenów, Dmytro Firtasza i Iwana Fursina.

                              ---

                              IAR | 10.02.2009 | 13:40

                              Wicepremier, minister gospodarki spodziewa się, że do końca marca może być zostać podpisana polsko-rosyjska umowa dotycząca uzupełnienia dostaw gazu.Chodzi o gaz, ktorego nie dostajemy od firmy RosUkrEnergo.
                              • hasz0 ________sam sobie odpowiedziałeś 10.02.09, 15:32
                                suchymi faktami. Bez gazoportu, bez nitki z Danią do Norwegii,
                                bez połączenia Sczecin Niemcy

                                pokaz mi wiec metodę Chlabowskiego...winny jest PiS

                                choc rządził (z większością koalicji SO ILPR) jedynie 14 m-cy

                                a PO już dłużej z lepszą większością zgodnej koalicji.

                                • hasz0 bez amoku i furii ataków mediów i wszystkich parti 10.02.09, 15:34
                                  - Ty coś kapujesz z polityki?
                                  Gdy opozycja grała mediami i służbami - które dopiero próbowano
                                  zrekonstruować? A teraz wszystko wróciło do starego WSI.
                                  • hasz0 kto z nas jest prawdziwym KGB-istą 10.02.09, 15:37
                                    zwalczajacym polskie imponderabilia dla cudzych korzyści
                                    wizerunkowych.
          • 1zorro Re: PO-myśl! zacznij od małych spraw..grałeś w sz 10.02.09, 14:32
            ales sie napracowal....Wklejasz czy przepisujesz? Szach....
            • hasz0 ______________patrz na Scana jak się zakałapućkał 10.02.09, 14:35
              a Ty z nim.

              Robię dla was co tylko mogę.
              Jesteście V kolumną? czy az tak niegramotni?
              • 1zorro Re: ______________patrz na Scana jak się zakałapu 11.02.09, 08:21
                jakbym wiedzial o jakie "meritum" ci chodzi to moglbym podjac temat. A ty jestes
                jak katolicki ksuadz, siejesz, siejesz a nie wiesz w ktorym domu masz potomka....
    • awuk Re: _______Może jednak do meritum panowie Zorro i 10.02.09, 21:15
      Odpie...sie ode mnie ześwirowana łajzo, raz na zawsze.
      • hasz0 Niezbyt to elegancka forma przyznania racji - przy 11.02.09, 08:20
        znasz samokrytycznie?
        • 1zorro Re: Niezbyt to elegancka forma przyznania racji - 11.02.09, 08:22
          dziwisz sie ? Facet "wyszedl z nerw"....
          • hasz0 ___________Sam wyszedł ale innym nie daje spokoju! 11.02.09, 10:40
            Zobacz jaki głupi albo perfidny...

            Przecież PiS juz nie rządzi od 15 m-cy

            a ciagle o wiele bardziej jest krytykowana opozycja (nie...nie SLD)
            za sparwy, które okazały się oszczerstwem jak zabójstwo laptota,
            afera z ujawnieniem (jedynie ogólnych wniosków z afery mafii
            węglowej) członkowi bezpieczeństwa narodowego i premiera oraz szefa
            partii.

            Zobacz na Awuka jak krytykuje PO i najwazniejszego ministra
            Sprawiedliwości za koleną wpadkę:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=91152717&a=91171343
            • hasz0 weź pod uwagę-PiS rządził jedynie 14 m-cy z przewa 11.02.09, 10:50
              ga w Sejmie pozwlającą na ksuteczne rządzenie
              a resztę czasu to perfidna jak sam Awuk PO nie uznawała

              demokracji i zmuszała PiS do rządzenia jednozcesni torpedując jej
              każde posuniecie i chórlanie szkalując w przychylnych jej mediach.

              Ostatnio Lis zabrał Kaczyńskiemu 30 min z 1 h na szkalowanie

              byle Go zdenerwować... ale dostał w du'pę tak jak Awuk.

              Pamietasz kto nie chciał PoPiS-u i szkalował w TVP pokorny PiS
              podczas "budowania" OBIECANEJ WYBORCOM koalicji zamiast rządzić dla
              Polski wspólnie?

              Teraz widzimy to w pełenej KRASIE.........

              "WIZERUNKUJĄ SIĘ" JEDYNIE ODWROTKAMI TEGO CO ROBIĄ...
              Kopacz wbrew logice twierdzi,z ę nies zkodzi pacjentom odbierajac
              fundusze na przeszczepy i onkologię...nie przekazujac tych pieniedzy
              FOZ..
              posłuchaj ordynatoró i dyrektorów...

              Task z Sikrką wierunkują sie wbrew temu co słyszymy z niezaleznych
              źródeł...

              Kryzys pokazał jacy dobrzy są w ekonomii
              Wszystko jak na dłoni ...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka