Dodaj do ulubionych

Żyd bank i giełda

09.03.09, 20:44
Przesadziłem z tytułem, ale to subtelny zabieg marketingowy. Tyle tu się
wałkuje o Żydach i pieniądzach. Podrzucam długaśny, ale za to mądry tekst.

remedia.edu.pl/2007/staszic2/geniusz.html
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Nie ze mna takie numery 09.03.09, 20:55
      jestem juz po fajrancie i ani mysle znowu twe teksty czytacsmile

      Beze mnie mate.

      PF
      • polski_francuz Zeby ci nie bylo smutno 09.03.09, 22:54
        jutro przeczytamsmile

        Dobranoc

        PF
        • oleg3 Na zachętę 10.03.09, 10:28
          O autorze
          oficjalnie
          home

          Fragment tekstu

          Herb von Misesa jest wybornym komentarzem graficznym do tematu tych Warsztatów: ekonomiczny duch Europy
          • polski_francuz Slowo sie rzeklo 10.03.09, 14:04
            i przeczytalem.

            Kilka uwag. Aksjomaty ekonomii sa teoretyczne. To nie jest calkowita prawda, ze ludzie zawsze maja jakis cel. Tzn. jakis cel dla ich dobra. Czesto, gesto ida za durnym przykladem i mozg jest wylaczony a dzialaja tylko emocje.

            Ale faktem jest, ze jakos trzeba ten obiekt ekonomii traktowac.

            Dobrze jest powiedziane: rob co drugiemu sprawa przyjemnosc. To jest ab ba handlu szkoda slow.

            W koncu fresk obrazujacy dialogowosc byl niedawno analizowany w moim ulubionym tygodniku. I teoria brzmiala, ze pokazuje Kopernika,tych ktorzy do jego prac sie przyczynili i samego tworce fresku (chyba Michala Aniol). Koepernik byl ponoc z 7 lat we Wloszech i sie dal poznac.

            PF
            • andrzejg Re: Slowo sie rzeklo 10.03.09, 14:31
              polski_francuz napisał:

              >
              > Dobrze jest powiedziane: rob co drugiemu sprawa przyjemnosc. To
              jest ab ba handlu szkoda slow.
              >


              co to jest ab ba?

              A.
              • polski_francuz Re: Slowo sie rzeklo 10.03.09, 15:00
                to taka troche franko-polszczyzna, po polsku tyle co "abc"... albo "abecadlo"
                albo "podstawa".

                PF
            • oleg3 Re: Slowo sie rzeklo 10.03.09, 15:50
              polski_francuz napisał:

              >Aksjomaty ekonomii sa teoretyczne

              To wielowątkowa sprawa. Nie ma jednej ekonomii, są różne szkoły inaczej
              rozumiejące i sam przedmiot badań i metodę. W sensie metodologicznym istnieje
              przepaść pomiędzy austriakami (Mises), a monetarystami (Friedman), choć
              postulaty praktyczne bywają często zgodne. Dla Misesa ekonomia jest nauką
              dedukcyjną, a dla Friedmana empiryczną.
              • polski_francuz Indukcja a dedukcja 10.03.09, 20:11
                W mojej pracy stosuje metode indukcyjna, tzn zbieram fakty i staram sie
                uogolniac. I dlatego metoda empiryczna jest mi blizsza.

                Teoretycy, Einstein, by daleko nie szukac, stosowali metode dedukcyjna: od tezy
                do wnioskow. I jesli empiria potwierdzi tym lepiej dla empirii.

                Ale ta pewnosc siebie mnie sie nie do zniesienia wydaje. Bo jest zupelnie
                oderwana od rzeczywistosci.

                PF
                • polski_francuz By wrocic do tytytu watku 10.03.09, 20:14
                  wlasnie te pewnosc siebie z metody dedukcyjna wyrzucali niemieccy naukowcy im
                  kolegom Zydom w latach 3Otych. Stark chyba mial wypowiedzi w tym sensie.

                  PF

                  • oleg3 Re: By wrocic do tytytu watku 10.03.09, 20:41
                    > Stark chyba mial wypowiedzi w tym sensie.
                    Za dużo to ja o fizyce nie wiem, ale zdaje mi się, że Stark budował niemiecką
                    fizykę, bo mu się żydowska nie podobała. Z ekonomią jest dużo łatwiej niż z
                    fizyką. Każdy może sobie zbudować swoją i nikt nie zauważy absurdu.
                    • polski_francuz Re: By wrocic do tytytu watku 10.03.09, 20:56
                      Sens filozoficzny tego sporu miedzy niemiecka a zydowska fizyka polegal, jak ja
                      to rozumiem, wlasnie na konflikcie miedzy dedukcja - "zydowska" i empiria -
                      "niemiecka".


                      PF



                      • oleg3 Re: By wrocic do tytytu watku 10.03.09, 21:00
                        Ja jak mogę wybierać, to wybieram rozumowania niezawodne. Niestety często trzeba
                        też korzystać z indukcji czy probabilistyki.

                        Spór dedukcja czy indukcja jest trochę nadmuchany.
                        • polski_francuz Czulem zes 10.03.09, 21:06
                          dedukcjonistasmile

                          Pociesz sie, ze ja tez czytajac krymanaly dedukuje. Albo stosuje dedukcje by
                          zrozumiec dlaczego ktos cos mowi. Albo czemu ten cholerny eksperyment nie
                          funkcjonuje.

                          Ale jak pisze artykul to jest indukcja glownie. Ale musze wierzyc w eksperymenty.

                          PF

                • oleg3 Re: Indukcja a dedukcja 10.03.09, 20:35
                  polski_francuz napisał:

                  >I dlatego metoda empiryczna jest mi blizsza.
                  Ekonomia zawsze zaczyna się od "eksperymentu umysłowego" pozwalającego uchwycić
                  kilka niepodważalnych (z tym bywa różnie) związków przyczynowo-skutkowych.
                  Następnie buduje się modele, prawie jak w fizyce.
                  A później zaczynają się kłótnie o ceteris paribus. smile
                  • polski_francuz Re: Indukcja a dedukcja 10.03.09, 20:46
                    Modele sie buduje na podstawie kilku faktow i hipotezy je tlumaczacych. Tak ja przynajmniej rozumiem metode indukcyjna. Potem szuka sie dalszych faktow (eksperymentow) ktore je potwierdza. Jesli potwierdza, hipoteza staje sie powoli prawda. jesli nie szuka sie nowej hipotezy, ktora te nowe fakty tez wytlumaczy.

                    Aha, najwazniejsza sprawa sa bledy eksperymentalne. Kazdy eksperymentator wie dobrze, ze zanim zacznie sie wywyzszac z teoriami ma dobrze sprawdzic tysiac razy swoj eksperyment. Dla mnie blad eksperymentalny jest najczestszym zrodlem konfuzji.

                    Co tez uczy skromnosci wobec natury, ktora nie lubi, zeby jej tajemnice zbyt latwo wydzierac.

                    PF

                    • oleg3 Re: Indukcja a dedukcja 10.03.09, 20:53
                      polski_francuz napisał:

                      > Potem szuka sie dalszych faktow (ekspe
                      > rymentow) ktore je potwierdza.

                      Są oczywiście ekonomiści tak patrzący na ekonomię. Ale jest silna (dominująca?) grupa utrzymująca, że teorii ekonomicznych się nie testuje, a prognozowanie w ekonomii (jako nauce) nie istnieje z powodu tego ceteris paribus.
                      Wszelkie prognozy mają charakter biznesowy czy polityczny (bywają tam przydatne), a nie naukowy.
                      • polski_francuz Ceteris paribus 10.03.09, 21:03
                        Zmusiles mnie do zajrzenia do wikipedii. Jej francuska wersja tlumaczy to jako "odrzucenie innych wplywow".

                        I tu jest pies pogrzebany w empirii. Trzeba takie eksperymenty konstruowac, zeby jakos wplywy rozne redukowac czy eliminowac.

                        I tu dochodzimy do tego jak ja widze ekonomie. Ano podobnie do biologii. Nauke dotyczca wieloczlonowych organizmow. Ktore daje sie je jedynie metodami statycznymi analizowac.

                        Wlasnie bo jest tyle ubocznych wplywow.

                        PF
                        • oleg3 Re: Ceteris paribus 10.03.09, 21:24
                          Ceteris paribus to najważniejsze narzędzie w ustach ekonomisty. Tak stare, że łacińskie, a nie angielskie.

                          Polska wikipedia:


                          W ekonomii przy użyciu zasad równowagi podaży i popytu oraz ceteris paribus, możemy powiedzieć, że po wzroście podaży wołowiny spadnie jej cena. W tym kontekście odrzucone możliwości (ten ceteris paribus) to między innymi:

                          * spadek cen wieprzowiny i jagnięciny
                          * rozpowszechnienie się informacji o epidemii gąbczastego zapalenia mózgu u krów
                          * gwałtowny wzrost popularności wegetarianizmu
                      • oleg3 Re: Indukcja a dedukcja 10.03.09, 21:15
                        Ilustrując problem eksperymentu w ekonomii.

                        Podniesienie przez rząd minimalnego wynagrodzenia powoduje wzrost bezrobocia wśród pracowników niewykwalifikowanych. Teza ta może uzyskać status prawa ekonomii, ale nie da jej się udowodnić empirycznie. Ba, znajdziemy przypadki, że rząd podniósł minimalne wynagrodzenie, a bezrobocie spadło. A teza jest prawdziwa. Należy rozumieć ją jako tendencję, a nie skutek (wektor działający w określonym kierunku). Gdyby rząd nie podnosił minimalnego wynagrodzenia bezrobocie spadłoby więcej. Przykład: posunięcie rządu nastąpiło po serii klęsk żywiołowych, które gwałtownie zwiększyły zapotrzebowanie na niewykwalifikowaną siłę roboczą.
                        • polski_francuz Az do bolu 10.03.09, 21:19
                          Rozumiem.

                          Dlatego uwazam, ze w ekonomii, jak i w biologii, nalezy upraszczac az do bolu by
                          moc cokolwiek zrozumiec. I cokolwiek zrobic.

                          PF
    • marouder.eu Nie ma takiego banku Zyd Bank! 10.03.09, 10:30
      Ty Olus sie coraz gorszy glupi robisz, wiesz?
      • hasz0 ________Odpowiedziałność za słowo to na początek/n 10.03.09, 10:36
        • belgijska Re: ________Odpowiedziałność za słowo to na począ 10.03.09, 10:38

          Abnegat??wink Trop bien habité pour être bien habillé smile
      • oleg3 Maruder 10.03.09, 10:58
        Moja wirtualna osobowość nie ma tu nic do rzeczy. Od Ciebie oczekiwałbym tylko
        byś przed komentowaniem choć pobieżnie rzucił okiem na tekst.

        Jak za trudny to zmykaj i nie zawracaj mi dupy.
        • marouder.eu Nie przeginaj Olus oraz.. 10.03.09, 11:02
          ...wlasnie nie zawracaj narodowi trabki, skoro coraz gorszy glupszy sie robisz,
          czemu nie przeczyszsmile
          • oleg3 Re: Nie przeginaj Olus oraz.. 10.03.09, 11:09
            Spadaj zadymiarzu.
    • andrzejg Re: Żyd bank i giełda 10.03.09, 13:21
      Tam jet tyle rzeczy oczywistych,że aż się dziwię potrzebie ich
      odkrycia.Jedynie z tą troską o bliźnich przez kupców to lekka
      przesada.

      A.
      • hasz0 _______________pRResAdA ale czy wAdA?____________ 10.03.09, 14:16
        1______po pierwsze_________pomylenie pojęć__________

        prostujmy więc "mętlik w głowie"

        ______________K U P I E C______________

        przecież on się zaopatruje w towar a nie... kupuje...
        często bierze towar hurtem z odroczoną płatnością, jak w komisie lub
        lombardzie

        NATOMIAST KUPUJE 'klijent', 'nabywacz', 'bogacz' (który bogaci tego
        źle nazwanego "kupca"

        a który jest jednocześnie....
        ____________PRACODAWCĄ_________bo daje handlarzowi zamieniającemu
        swoją wykwalifikowaną opartą na wiedzy i doświadczeniu PRACĘ!!!

        _______________Tak ona daje pracę!
        Tak! właśnie on jako bogacz BOGACI i UBOGACA tych właśnie;
        wyzyskujących jego pracę,
        zmieniaczy - podarowanej pracy na WARTOŚĆ służacą innym.

        -------------------------------------------------------
        Teraz jesteśmy dopiero w domu. Z tak uporzadkowanym i wyprostowanym
        znaczeniem pokreconych manipulatosrsko nazw, sprzyjających zamąceniu
        jasnego i prostowaniu powykręcanego mozemy przejśc do analizy
        ekonomii nie rozwarstwiającej struktur społecznych na padajacych z
        głodu, usychajacych z pragnienia miliardów 99% ludności globu
        i garstki 1 % spekulantów majacych czas na wymyślanie krętactw i
        spekulacji!
        • hasz0 Korekta "a" za dużo "on" <---a nie ona błąd KL/n 10.03.09, 14:18
        • oleg3 Haszu 10.03.09, 15:58
          "Kupiec" to po prostu "przedsiębiorca" czyli jak to się teraz mówi biznesmen (da
          feministek: bizeswomen).

        • pan.scan I tak w kolejny sposób, udowodniłeś 10.03.09, 17:33
          wyższość realsocjalizmu nad kapitalizmem, gdzie związki zawodowe
          dowoziły cebulę,kartofle albo świątecznego karpiuka bezpośrednio od
          wytwórcy do ludu, z pominięciem kupców. Ech, to były czasy, Haszu,
          no nie?
          • andrzejg Re: I tak w kolejny sposób, udowodniłeś 11.03.09, 08:16
            Pamiętam jak za komuny przyszedł do naszej firmy jakis tam
            trzyosobowy komitet robotniczy (zapomniałem charakterystycznej nazwy
            tego cuda). W kazdym bądź razie towarzysz z towarzyszącymi mu ludźmi
            ppracy mieli kontrolowac,czy nie ukrywa sie towaru na zapleczu celem
            spekulacji i drozszego odsprzedania znajomym.Pewnie przezyli szok
            widząc normalną produkcje i handlowanie...

            a Haszek pewniepił do mnie z tymi kupcami,ale zapomniał bida,że
            jestem według tej definicji jestem wyzyskiwaczem...samego siebie


            A.
      • oleg3 Re: Żyd bank i giełda 10.03.09, 15:43
        andrzejg napisał:

        > Tam jet tyle rzeczy oczywistych,że aż się dziwię potrzebie ich
        > odkrycia.
        Te oczywiste też są kwestionowane. Zwłaszcza przez profesorów ekonomii. smile


        >Jedynie z tą troską o bliźnich przez kupców to lekka
        > przesada.
        To może w wersji Adama Smitha.

        Człowiek prawie ciągle potrzebuje pomocy swych bliźnich i na próżno szukałby jej jedynie w ich życzliwości. Jest bardziej prawdopodobne, że nakłoni ich do pomocy, gdy potrafi przemówić do ich egoizmu i pokazać im, że jest dla nich samych korzystne, by zrobili to, czego od nich żąda.
        • andrzejg Re: Żyd bank i giełda 11.03.09, 08:09


          W sumie pierwsza część opisu motywów dziłania ojca św. Franciszka
          jest poprawna:"Kupiec stara się zaspokoić potrzeby innych we własnym
          interesie, dla zarobku,.." lecz dalsze porównywanie do działań jego
          syna juz całkiem rozmija się z prawdą "Nie jest więc kontrast między
          św.Franciszkiem i jego ojcem aż tak ostry,jak to maluje
          hagiografia. "

          Moim zdaniem kontrast jest ogromny. Franciszek , zresztą święty,
          chodził po prostu na żebry i róznymi sposobami wyciągał datki od
          majetniejszych , aby rozdać biednym i najprawdobodobniej nie dbał o
          jakość własnego zycia...motywy kupca są zgoła odmienne. Chodzi on
          koło swojego biznesu kupując (nie żebrząc) towary od innych i
          sprzedając z zyskiem zabiegając o dobro własne i rodziny....

          (w sumie to celibat wśród swiętych jest wskazany)


          a druga definicja jest zbyt ostra w wymowie,choc przemawia do mnie o
          wiele dobitniej

          "Człowiek prawie ciągle potrzebuje pomocy swych bliźnich i na próżno
          szukałby jej jedynie w ich życzliwości. Jest bardziej prawdopodobne,
          że nakłoni ich do pomocy, gdy potrafi przemówić do ich egoizmu i
          pokazać im, że jest dla nich samych korzystne, by zrobili to, czego
          od nich żąda. "

          A.
          • matelot Rozczarował mnie ten wątek, bo 11.03.09, 10:28
            nie ma tu nic o zawartości Zyda w Zydzie, jedynie pseudonaukawe, wyszukiwane w
            wikipedii sformułowania, z których wynika, ze ekonomii nikt tak na prawde nie
            rozumie a ekonomicznej prawdy doszukać się mozna kiedy mleko juz sie rozleje.
            • oleg3 Re: Rozczarował mnie ten wątek, bo 11.03.09, 10:45
              matelot napisał:

              > nie ma tu nic o zawartości Zyda w Zydzie,

              Ano nie ma. Zawartość "Zyda w Zydzie" zupełnie mnie nie interesuje. Pozostawiam
              to Tobie i Danie.
          • oleg3 Re: Żyd bank i giełda 11.03.09, 10:43
            Andrzeju,

            nie mnie komentować wykład (odczyt) prof. Marciszewskiego. Za bardzo go podziwiam.

            Ta antynomia kupiec bławatny - święty nie stanowi o istocie odczytu. To trochę taka alegoria, na zachętę do własnych przemyśleń. Wszystko to zakłada, że o firmie decyduje właściciel, co obecnie ma się nijak do realiów w odniesieniu do wielkich firm.
    • mamzerek Re: Żyd bank i giełda 11.03.09, 13:41
      perly przed wieprze.

      polecam nastepujace ksiazki:

      "The Anti Capitalist Mentality" en.wikipedia.org/wiki/The_Anti-Capitalistic_Mentality

      "Droga do zniewolenia"
      pl.wikipedia.org/wiki/Droga_do_zniewolenia
      "Economics in one lesson"
      en.wikipedia.org/wiki/Economics_in_One_Lesson

      "Conflict of Visions"
      www.amazon.com/Conflict-Visions-Ideological-Political-Struggles/dp/0465081428

      a dla rozrywki:
      "Atlas zbuntowany"
      www.dobreksiazki.pl/b4776-atlas-zbuntowany.htm

      ... niestety zbiorowe iq tego forum jest za niskie zeby cos z tych
      ksiazek zrozumiec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka