Dodaj do ulubionych

Teatr Moralnego Niepokoju prezentuje:

IP: 213.17.161.* 25.01.02, 08:58
„Trąd w pałacu sprawiedliwości”
Autor: Servius Sulpicius Galba

Czas – przełom XX i XXI w.
Miejsce – pałac sprawiedliwości czyli redakcja „Gazety Elekcyjnej” rozdającej
moralne kuksańce na prawo i lewo (częściej na prawo), miejsce zdeponowania
kamienia mądrości i prawdy
Bohaterowie – dziennikarze „GE”

*****
Scena I (Koniec lat 90-ych)


A. M. (Oberredaktor GE): Znowu ten gad Nizieński bezpodstawnie opluwa
niewinnego człowieka! Skierował do Sądu Lustracyjnego sprawę X!

Młody Redaktor: Ale X podpisywał raporty dla SB... nie da się ukryć...

A. M.: Co ty mi tu k.... pie....sz! Wiem co mówię! Ręczę za niego! Myślisz, że
jakieś świstki podpisanego papieru to wystarczający dowód by zniszczeć
człowiekowi życie?!

M. Redaktor: Przepraszam, jestem jeszcze młodym redaktorem... Muszę się sporo
nauczyć...

A. M.: No już dobrze... Idź napisać komentarz o tym, że takie BEZPODSTAWNE
opluwanie ludzi budzi twe oburzenie. Podpisane raporty... też coś!

M. Redaktor: Tak jest herr Oberredaktor! Jeśli pan chce to mogę dodać coś o
stalinowskiej przeszłości Nizieńskiego!?

A.M.: A mamy coś na ten temat?

M. Redaktor: Noooo... nie bardzo.... Ale mogę coś wymyślić....

A.M.: OK. Tylko nie przesadź. Jesteśmy poważną gazetą. Nie wrób go w zamach w
Sarajewie.


*****
Scena II (koniec stycznia 2002)


A.M.: K.... mać! Spadają nam wpływy z reklam! Młody, masz coś wystrzałowego na
pierwszą stronę?

M. Redaktor: Może to: mam papiery na ministra W. – załatwił intratny kontrakt
swemu kochankowi...

A.M.: !!!!!! Oszalałeś ?! Przecież on jest z Fundacji Poniatowskiego! Ty chyba
nie wiesz w jakiej orkiestrze gramy?!

M. Redaktor: To może.... Moja żona słyszała w warzywniaku, że łódzkie pogotowie
morduje pacjentów... Ale nie mamy żadnych dowodów...

A.M.: To co? Ja mam cię uczyć zawodu?! Znajdź sanitariusza zwolnionego za
pijaństwo i podstaw mu dyktafon! Podprowadź go trochę i ... Tylko nie przesadź
tak jak Lepper z tym facetem z Klewek...

M. Redaktor: Ale czy to etyczne oskarżać kogoś o morderstwo bez dowodów?

A.M.: Nie napiszemy, że mordowali tylko że to niewykluczone! W końcu każdy może
mordować. No nie? A czytelnicy i tak zapamiętają, że ujawniliśmy kolejną
aferę...

M. Redaktor: Dobrze zabieram się do pracy. Ach! Zapomniałbym! Dzwonił X.
Zaprasza na brydża.

A.M.: Tak... Lubię spędzać wolny czas w towarzystwie porządnych ludzi. Jak
pomyślę, że ta łachudra Nizieński chciała go zniszczyć bez powodu... Ohyda...


KONIEC (?)
------
Wszelkie postaci i wydarzenia zawarte w utworze są tworem wyobraźni autora i
nie maja odpowiedników w rzeczywistości.

Galba

Obserwuj wątek
    • natt Re: Teatr Moralnego Niepokoju prezentuje: 25.01.02, 09:13
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > „Trąd w pałacu sprawiedliwości”
      > Autor: Servius Sulpicius Galba
      >
      > Czas – przełom XX i XXI w.
      > Miejsce – pałac sprawiedliwości czyli redakcja „Gazety Elekcyjnej&#
      > 8221; rozdającej
      > moralne kuksańce na prawo i lewo (częściej na prawo), miejsce zdeponowania
      > kamienia mądrości i prawdy
      > Bohaterowie – dziennikarze „GE”
      >
      > *****
      > Scena I (Koniec lat 90-ych)
      >
      >
      > A. M. (Oberredaktor GE): Znowu ten gad Nizieński bezpodstawnie opluwa
      > niewinnego człowieka! Skierował do Sądu Lustracyjnego sprawę X!
      >
      > Młody Redaktor: Ale X podpisywał raporty dla SB... nie da się ukryć...
      >
      > A. M.: Co ty mi tu k.... pie....sz! Wiem co mówię! Ręczę za niego! Myślisz, że
      > jakieś świstki podpisanego papieru to wystarczający dowód by zniszczeć
      > człowiekowi życie?!
      >
      > M. Redaktor: Przepraszam, jestem jeszcze młodym redaktorem... Muszę się sporo
      > nauczyć...
      >
      > A. M.: No już dobrze... Idź napisać komentarz o tym, że takie BEZPODSTAWNE
      > opluwanie ludzi budzi twe oburzenie. Podpisane raporty... też coś!
      >
      > M. Redaktor: Tak jest herr Oberredaktor! Jeśli pan chce to mogę dodać coś o
      > stalinowskiej przeszłości Nizieńskiego!?
      >
      > A.M.: A mamy coś na ten temat?
      >
      > M. Redaktor: Noooo... nie bardzo.... Ale mogę coś wymyślić....
      >
      > A.M.: OK. Tylko nie przesadź. Jesteśmy poważną gazetą. Nie wrób go w zamach w
      > Sarajewie.
      >
      >
      > *****
      > Scena II (koniec stycznia 2002)
      >
      >
      > A.M.: K.... mać! Spadają nam wpływy z reklam! Młody, masz coś wystrzałowego na
      > pierwszą stronę?
      >
      > M. Redaktor: Może to: mam papiery na ministra W. – załatwił intratny kont
      > rakt
      > swemu kochankowi...
      >
      > A.M.: !!!!!! Oszalałeś ?! Przecież on jest z Fundacji Poniatowskiego! Ty chyba
      > nie wiesz w jakiej orkiestrze gramy?!
      >
      > M. Redaktor: To może.... Moja żona słyszała w warzywniaku, że łódzkie pogotowie
      >
      > morduje pacjentów... Ale nie mamy żadnych dowodów...
      >
      > A.M.: To co? Ja mam cię uczyć zawodu?! Znajdź sanitariusza zwolnionego za
      > pijaństwo i podstaw mu dyktafon! Podprowadź go trochę i ... Tylko nie przesadź
      > tak jak Lepper z tym facetem z Klewek...
      >
      > M. Redaktor: Ale czy to etyczne oskarżać kogoś o morderstwo bez dowodów?
      >
      > A.M.: Nie napiszemy, że mordowali tylko że to niewykluczone! W końcu każdy może
      >
      > mordować. No nie? A czytelnicy i tak zapamiętają, że ujawniliśmy kolejną
      > aferę...
      >
      > M. Redaktor: Dobrze zabieram się do pracy. Ach! Zapomniałbym! Dzwonił X.
      > Zaprasza na brydża.
      >
      > A.M.: Tak... Lubię spędzać wolny czas w towarzystwie porządnych ludzi. Jak
      > pomyślę, że ta łachudra Nizieński chciała go zniszczyć bez powodu... Ohyda...
      >
      >
      > KONIEC (?)
      > ------
      > Wszelkie postaci i wydarzenia zawarte w utworze są tworem wyobraźni autora i
      > nie maja odpowiedników w rzeczywistości.
      >
      > Galba
      >

      moglo tak byc, moglo. ale nie musialo. tego sie nigdy nie dowiemy. A co do sceny
      ze stycznia? no coz - moze to i newsy z warzywniaka - tyle ze sie chyba
      potwierdzaja. zenujace jest tylko pzrywlasczanie sobie calej chwaly przez GW.
      zwlaszcza ze tylu juz o tym pisalo i mowilo. michnik ameryki nie odkryl

      pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Galba newsy z warzywniaka IP: 213.17.161.* 25.01.02, 09:41
        natt napisał(a):


        > no coz - moze to i newsy z warzywniaka - tyle ze sie chyba
        > potwierdzaja. zenujace jest tylko pzrywlasczanie sobie calej chwaly przez GW.
        > zwlaszcza ze tylu juz o tym pisalo i mowilo. michnik ameryki nie odkryl
        >
        > pozdrawiam serdecznie

        ---

        Potwierdzają się wyłącznie w tej części o której wszyscy wiedzieli wcześniej
        czyli w kwestii dotyczącej „handlu zwłokami”. Notabene dlaczego „zwłokami”?
        Przecież sprzedawana jest informacja a nie ciało! Ale cóż, „zwłoki” lepiej
        komponują się w tytule...

        Postawiono zarzut morderstwa i.... nic. Żadnych dowodów.

        Galba


        • natt Re: newsy z warzywniaka 25.01.02, 10:03

          >
          > Postawiono zarzut morderstwa i.... nic. Żadnych dowodów.
          >
          > Galba
          >
          >

          od weryfikacji tego rodzaju zarzutow sa sady. a te jak widamo do najszybszych nie
          naleza. wiec, no coz - trzeba sie uzbroic w cierpliwosc. inna sprawa, ze jezeli
          sad tego nie potwierdzi to nalezaloby pociagnac do dopowiedzialnosci
          dziennikarzy. Ale dopiero wtedy.

          o slucham sobie wlasnie trojeczki a tam:
          lodzcy lekarze zeznali ze sanitariusze podawali pacjentom leki zatrzymujace
          krazenie, czym przyczyniali sie do ich smierci. tak powiedzial prokurator
          krajowy, nazwiska niedoslyszalem. o czyms to chyba swiadczy

          pozdrawiam
          natt
    • chlopek Re: Teatr Moralnego Niepokoju prezentuje: 25.01.02, 11:10
      A co zal ci dupe sciska że „nasz dziennik” nie umie niczego wykryc?
      • wild a kto NIC wykrywa?:)) 25.01.02, 11:13
        chlopek napisał(a):

        > nie umie niczego wykryc?

        czy te "niczego" jest złożona z cząstek i molekuł fizycznych czy duchowych?smile)
        • Gość: Porter Re: a kto NIC wykrywa?:)) IP: *.orion.pl 25.01.02, 13:32
          wild napisał(a):

          > chlopek napisał(a):
          >
          > > nie umie niczego wykryc?
          >
          > czy te "niczego" jest złożona z cząstek i molekuł fizycznych czy duchowych?smile)

          Chodzi o znanego filozofa Niczego, ktory ukrywa sie, jak wykryla Gazeta Elekcyjna
          w redakcji Naszego Dziennika, a ktorego Nasz (a raczej Twoj) Dziennik nie umie
          wykryc, jak nie przymierzajac Michnik - Maleszki.

      • Gość: Galba Recenzenci = hieny IP: 213.17.161.* 25.01.02, 11:43
        chlopek napisał(a):

        > A co zal ci dupe sciska że „nasz dziennik” nie umie niczego wykryc?

        ---

        Ach ci recenzenci! Nigdy nic im się nie podoba! Jestem początkującym dramaturgiem
        więc mogę jeszcze pozwolić sobie na drobne niedociągnięcia...

        Galba



        • chlopek Re: Recenzenci = hieny 25.01.02, 13:15
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > chlopek napisał(a):
          >
          > > A co zal ci dupe sciska że „nasz dziennik” nie umie niczego wy
          > kryc?
          >
          > ---
          >
          > Ach ci recenzenci! Nigdy nic im się nie podoba! Jestem początkującym dramaturgi
          > em
          > więc mogę jeszcze pozwolić sobie na drobne niedociągnięcia...
          >
          > Galba
          >
          >
          >

          jestes grafoman zapluty katolickim jadem a nie dramaturg

          • Gość: luka Re: Recenzenci = hieny IP: 217.67.196.* 25.01.02, 13:37
            chlopek napisał(a):

            > jestes grafoman zapluty katolickim jadem a nie dramaturg

            Ponieważ jestem jeszczę większym grafomanem od Galby, to odpowiem Ci bez
            ozdobników - spierdalaj, czereśniaku od pługa oderwany.

            • Gość: Porter Re: Recenzenci = hieny IP: *.orion.pl 25.01.02, 13:42
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > chlopek napisał(a):
              >
              > > jestes grafoman zapluty katolickim jadem a nie dramaturg
              >
              > Ponieważ jestem jeszczę większym grafomanem od Galby, to odpowiem Ci bez
              > ozdobników - spierdalaj, czereśniaku od pługa oderwany.

              Luka! Jak tak mozna? Nie lepiej poprosic: "Pojdz, dziecie, ja cie uczyc kaze!"?
              >

              • Gość: luka Re: Recenzenci = hieny IP: 217.67.196.* 25.01.02, 13:51
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Luka! Jak tak mozna? Nie lepiej poprosic: "Pojdz, dziecie, ja cie uczyc kaze!"?

                Ja bym dał typkowi łopatę do garści i kazać kopać dół pod fundamenty drapacza
                chmur, ponieważ w resocjalizację recydywistów nie wierzę.

                • Gość: Porter Re: Recenzenci = hieny IP: *.orion.pl 25.01.02, 14:36
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: Porter napisał(a):
                  >
                  > > Luka! Jak tak mozna? Nie lepiej poprosic: "Pojdz, dziecie, ja cie uczyc ka
                  > ze!"?
                  >
                  > Ja bym dał typkowi łopatę do garści i kazać kopać dół pod fundamenty drapacza
                  > chmur, ponieważ w resocjalizację recydywistów nie wierzę.

                  Bo widzisz, poczatkiem konca naszej cywilizacji bylo upowszechnienie umiejetnosci
                  czytania i pisania. Naczytal sie taki jeden z drugim GW, poniewaz glupi, jak nie
                  przymierzajac, obcas - pomyslal, ze zrozumial, ze odkryl tajemnice rzadzaca tym
                  swiatem - i sie stawia. A tak siedzialby na gumnie i przygotowywal sie do
                  wiosnnych prac polowych.
                  >

            • Gość: siedem hmmmmm IP: *.tgory.pik-net.pl 25.01.02, 13:42
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > chlopek napisał(a):
              >
              """" katolickim jadem '''
              Luka, mi to kogoś przypomina
              kolega doku ostatnio chętnie posługuje się słowkiem venom w innym wątku. rozbicie
              osobowosci tez mu towarzyszy...
              a może się czepiam?
              7,12

              • Gość: luka Re: hmmmmm IP: 217.67.196.* 25.01.02, 13:49
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > Luka, mi to kogoś przypomina
                > kolega doku ostatnio chętnie posługuje się słowkiem venom w innym wątku. rozbic
                > ie
                > osobowosci tez mu towarzyszy...
                > a może się czepiam?

                Hm... Ale to by znaczyło, że terapia zaordynowana nam przez Dokumentalistę
                zaatakowała jego... Medice, cura te ipsum?

                • Gość: siedem Re: hmmmmm IP: *.tgory.pik-net.pl 25.01.02, 14:38
                  są choroby i przewlekłe i nieuleczalne.
                  dlatego nie wzbudzam płonnych nadziei w doku.

                  7,12
                • Gość: Galba Markizie de Doque! Proszę o dotację! IP: 213.17.161.* 25.01.02, 14:43
                  Dajcie spokój! Jeśli „chłopek” to Doku a wy mu dalej będziecie tak wymyślać to
                  bezpowrotnie stracę szansę na dofinansowanie mojej twórczości z waszych
                  pieniędzy! Litości!

                  Doku! Ja w pełni popieram Twe działania w M.F. Co rano myślę z rozkoszą: „ach...
                  na cóż to dzisiaj Doku wyda moje pieniądze.... sam bym tego lepiej nie zrobił”.

                  Galba

                  ---

                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > > Luka, mi to kogoś przypomina
                  > > kolega doku ostatnio chętnie posługuje się słowkiem venom w innym wątku. r
                  > ozbic
                  > > ie
                  > > osobowosci tez mu towarzyszy...
                  > > a może się czepiam?
                  >
                  > Hm... Ale to by znaczyło, że terapia zaordynowana nam przez Dokumentalistę
                  > zaatakowała jego... Medice, cura te ipsum?
                  >

    • Gość: Galba Akt II IP: 213.17.161.* 28.01.02, 12:33
      Akt II

      *****
      Scena I

      Postaci i miejsce – te same co poprzednio
      Czas – znowu cofamy się do końcówki lat 90-ych (dla laików – tzw. retrospekcja)


      Młody Redaktor: Panie Oberredaktorze! Dlaczego wspominamy o Wolińskiej i
      Stefanie Mich... (M.R. dopada nagły atak kaszlu)... Przepraszam... Więc
      dlaczego wspominamy o Wolińskiej dwoma zdaniami na 16 stronie? Konkurencja dała
      to na „front page”...

      A.M.: Młody,... ty chyba źle się k.... czujesz?! Nie jesteśmy szmatławcem,
      który dla zwiększenia sprzedaży rzuca motłochowi jakichś biedaków do
      rozszarpania...

      M.R.: Ale... ja nie myślałem o rozszarpywaniu... tylko byśmy opisali sprawę...
      notka biograficzna... wypowiedzi obu stron...

      A.M: Tobie to już chyba zupełnie się w głowie (---). Notka biograficzna?
      Przecież to byli nasi! Chcesz dolać oliwy do ognia polskiego antysemityzmu?!
      Marzysz o pogromach?!

      M.R.: (płaczliwie)... ale ja tylko chciałem...

      A.M.: Informować społeczeństwo?... To też trzeba umieć... Informować
      odpowiedzialnie! Bez wywoływania paniki i żądzy zbiorowego odwetu! Przez takich
      jak ty na polskich ulicach pluje się na Żydów i podpala synagogi!!!


      *****
      Scena II

      Postaci i miejsce wciąż to samo,
      Czas – 28.01.2002


      A.M.: Młody! Jestem z ciebie dumny, od paru dni nie wypadamy z serwisów
      informacyjnych w radiu i TV a sprzedaż nam wzrosła o 2,3 %.

      M.R.: Ale ja czuję wyrzuty sumienia...

      A.M.: ???

      M.R.: Ludzie na poważnie wzięli te „informacje” o mordowaniu... Ponoć grupy
      wyrostków polują na ulicach Łodzi na karetki... Widziałem powybijane szyby...
      Napisy na murach...

      A.M.: I co? Myślisz, że to twoja wina? Nie bądź głupi! A nawet jeśli tak ... to
      porzucają i przestaną...

      M.R.: Ale czy odpowiedzialne było publikowanie zarzutów morderstwa bez dowodów,
      narażając uczciwych ludzi na quasi-pogromy?

      A.M.: Pieprzysz bez sensu! Naszym zadaniem jest informować a nie sprawdzać! Od
      tego jest prokuratura!

      Koniec (?)
    • galba Będą przeprosiny ze strony Wybiórczej? 13.08.02, 12:52
      www.e-upr.org/index.php?action=show&object=article&id=994
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka