hasz0
19.04.09, 10:17
Postanowiłem w ramach retorsji wcale Was nie czytać
z wyjątkiem kilku przyzwoitych osób...
będą wiedzieć KOGO mam na mysli..
tak samo jak Wy wiecie
jacy jesteście...
Dziennikarze krytykując OGŁoSZoNĄ żałobę
wytknęli prezydentom i burmistrzom budowanie fontann
konserwowanie czujek przeciwpożarowych i węży hydrantowych.
Jakoś nie krytykowali żałoby uczestników Konferencji Bezpieczeństwa
...
Tak jak nie krytykowali Zyzaka za brak krytyki niszczenia dokumentów
z teczek.....palenia teczek agentury SB TW
_______Ja BRONIĘ budowy fontann:
Na rynku w Bytomiu w fontannie codzienną toaletę robią bezdomni. Nie
pomagają upomnienia straży miejskiej, uwagi zwracane przez
przechodniów czy sklepikarzy.
Pan Kazio zjawił się rano pierwszy. Otworzył nylonową siatkę i
sięgnął po przybory. Maszynkę do golenia, pędzel i mydełko ułożył na
brzegu fontanny, tuż obok białej tabliczki z napisem: "Zakaz
kąpieli". Zdjął koszulę, umył ręce, wreszcie namydlił pędzel. - Fiu,
fiu - gwizdał, gdy z namaszczeniem mydlił ogorzałą brodę. - Dziś nie
muszę się spieszyć. Fiu, fiu. Dziś nie jest ciepło, to ludzie tak
zaraz nie wylezą - pan Kazio nie skończył zdania, a już zjawiły się
dwie nastolatki. - Świnia! - rzuciły mu, gdy on bezwstydnie zdjął
podkoszulek i umył się pod pachami.
Jeszcze godz. 9 nie wybiła, a przy fontannie zrobił się tłok. Do
pana Kazika dołączyli kolejni bezdomni: Urszula Wantulak (z domu
Kowalska), pan Henio i jeszcze paru mężczyzn. Jak Kazio przyszli na
poranną toaletę. Pan Henio umył tylko ręce. - E, zimno jest -
wystękał. Ale pani Ula nawet włosy wymyła. Chciała też zrobić
przepierkę, bluzkę przepłukać. Nie zdecydowała się jednak. - Długo
by schła na ławce albo drzewie, bo wiatru nie ma - tłumaczyła.