Dodaj do ulubionych

Zydowskie pogromy na Polakach

03.06.09, 00:36
Dlaczego Barbour o tym nie pisze?


Bardzo częstym elementem towarzyszącym rabunkom były gwałty. Informacje na ten
temat zawierają raporty polskiego podziemia z Nowogródczyzny (AK i Delegatury
Rządu), ale Duffy całkowicie je ignoruje. Można je również znaleźć w licznych
relacjach żydowskich, niekiedy są one bardzo drastyczne. Oto przykład z
Puszczy Nalibockiej - opowieść żydowskiego partyzanta o swych towarzyszach
“walki”: “Przywódca powiedział, że wie o pobliskim gospodarzu, który ma dwie
piękne córki, i wybrał się tam ze swoim oddziałem. Podczas gdy oddział czekał
na zewnątrz gospodarstwa, dowódca i sierżant spędzili całą godzinę, gwałcąc
jego córki. Potem oddział przeniósł się do innego gospodarstwa, aby czekać do
czasu, kiedy można byłoby dokonać ataku na tory kolejowe. Pozostawili ślady na
śniegu, ale się tym nie przejmowali, ponieważ ostrzegli dziewczyny, że w
wypadku poinformowania Niemców o zajściu zostaną zabite. Jedna z dziewcząt nie
usłuchała ostrzeżenia, i - co jest zrozumiałe - powiedziała, co się wydarzyło.
Wyposażeni w narty i białe kombinezony Niemcy dogonili i zabili większość
ludzi z oddziału partyzanckiego. Pozostali dotarli do partyzanckiej bazy,
gdzie dowódca zameldował o tym, że gospodarz ich zdradził, ale bez wyjaśnienia
przyczyny. Partyzanckie dowództwo rozkazało zabić rodzinę za wydanie partyzantów”.
Ludność powinna zatem cierpliwie i z pokorą znosić przemoc, rabunki i gwałty,
żeby nie narażać się na represje ze strony “partyzantów”? Bardzo osobliwa to
mentalność. Trudno się dziwić, że na taką “partyzantkę” wszyscy się skarżyli i
nie chcieli dobrowolnie udzielać jej jakiejkolwiek pomocy. Należy także
pamiętać, że każdy napad i rabunek ludność musiała natychmiast zgłaszać
okupacyjnym władzom niemieckim - pod karą śmierci za udzielanie pomocy
“bandytom”. Ale zgłoszenie traktowane było przez napastników jako kolaboracja
z wrogiem i powodowało niewspółmierny odwet w postaci okrutnego wymordowania
całej rodziny, z małymi dziećmi włącznie. Jak więc ci ludzie mieli normalnie
żyć, kiedy w każdej chwili i z każdej strony groziła im śmierć za wszystko?
Musieli jeszcze ukryć trochę zapasów żywności dla siebie, a za to byli bici i
mordowani przez napastników. Tego wszystkiego nie ma w książce Duffy’ego, są
natomiast przerażające statystyki - obóz Bielskiego miał zlikwidować
kilkudziesięciu “kolaborantów”. Były to takie właśnie, opisane wyżej,
wielopokoleniowe polskie rodziny…

www.bibula.com/?p=9912
Obserwuj wątek
    • dana33 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 03.06.09, 00:42
      jezuuuuuu, cyniol......
      dlaczego ty w kabarety nie pojdziesz? smile smile smile
      • rycho7 Dana kolaboruje z Palestynami 03.06.09, 09:24
        dana33 napisała:

        > dlaczego ty w kabarety nie pojdziesz?

        Dana nie potrafi wydusic z siebie niczego merytorycznego. Przykladowo tego, ze
        Sanhedryn zakazal robienia bohaterow z zydowskich bandytow. Nie potrafi bo
        Sanhedrynowi nawet nie przyszlo do glowy aby nie robic bohatera z Barabasza. No
        i takie sa te tradycje klicenia sie.
        • rycho7 z kim kolaborowal Barabasz? 03.06.09, 09:53
          rycho7 napisał:

          > aby nie robic bohatera z Barabasza.

          Zastanowily mnie efekty kolaboracji Zelotow po 70 roku ne. Ochrana tez zakladala
          antycarskie komorki rewolucyjne.
        • cyniol Re: Dana kolaboruje z Palestynami 03.06.09, 12:57
          rycho7 napisał:


          >
          > Dana nie potrafi wydusic z siebie niczego merytorycznego. Przykladowo tego, ze
          > Sanhedryn zakazal robienia bohaterow z zydowskich bandytow. Nie potrafi bo
          > Sanhedrynowi nawet nie przyszlo do glowy aby nie robic bohatera z Barabasza.

          Z ust mi wyjales. Faktycznie,co za bezczelnosc aby o bandycie film
          krecic.Mieliby na tyle honoru, ze milczeliby chociaz. Dla Dany to jest tylkot
          kabaret, bo to o gojow chodzi, a sami antysemityzm Stefana Czarneckiego
          wyciagaja. Nie ma drugiej tak zaklamanej nacji na swiecie.
          • dana33 Re: Dana kolaboruje z Palestynami 03.06.09, 13:07
            big_grin big_grin big_grin
          • rycho7 watpliwe zyski 03.06.09, 13:24
            cyniol napisał:

            > a sami antysemityzm Stefana Czarneckiego wyciagaja.

            Tym to wdepneli jak w g.wno. Wojska Czarneckiego karaly zdrajcow. Czyli wedlug
            judkow nie jest wymagana lojalnosc wobec Rzeczypospolitej. To po ch.j domagaja
            sie przestrzegania jakichs "praw czlowieka" z innej epoki jak oni Nad-Ludzie z
            Narodu Wybranego?
          • spitt Re: Dana kolaboruje z Palestynami 03.06.09, 20:06

            Plemienia nie nacji ,...
            ==================================================================
            Nie ma drugiej tak zaklamanej nacji na swiecie.
          • vicky17 Re: Dana kolaboruje z Palestynami 03.06.09, 20:26
            cyniol napisał:

            Nie ma drugiej tak zaklamanej nacji na swiecie.

            nie tylko zaklamanej,ale bezczelnie chamskiej,czego dowodem jest cala ta nasza
            smietanka szamberecowa.
            • dana33 Re: Dana kolaboruje z Palestynami 03.06.09, 23:13
              big_grin big_grin big_grin
      • g-48 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 03.06.09, 23:36
        www.youtube.com/watch?v=r0GgiDiL-UA&feature=PlayList&p=1480A4CAC6CB94F8&playnext=1&playnext_from=PL&in
        dex=52
        Znowu wyjesz ?!
    • mirmilek Re: Zydowskie pogromy na Polakach 03.06.09, 15:49
      hmmm moze jakies odszkodowanie przed sadem amerykanskim?
    • bywszy1 Re: w kwestii formalnej+ 03.06.09, 18:04

      cynil,czy ty robote jakas masz?
      Ze masz czas zydami sie zajmowac i propagande im robic?
      czy socjal wam dobrze placi?
      Czy jest was wielu darmozjadow?
      • rycho7 pion antysemicki policji panstwowej RP4,5 03.06.09, 18:49
        bywszy1 napisał:

        > cynil,czy ty robote jakas masz?

        On zajmuje sie monitorowaniem oszustow.
        • bywszy1 Re:on musi byc bardzo przemyslny pasozyt+ 03.06.09, 19:21

          zeby na tym interes zrobic!
      • cyniol Re: w kwestii formalnej+ 04.06.09, 00:54
        W kwestii fprmalnej to odpowiedz ilu Polakow zakatowales ruski
        enkawudzist.bywszy1 napisał:

        >
        > cynil,czy ty robote jakas masz?
        > Ze masz czas zydami sie zajmowac i propagande im robic?
        > czy socjal wam dobrze placi?
        > Czy jest was wielu darmozjadow?

        W kwestii formalnej to odpowiedz ilu Polakow zakatowales ruski enkawudzisto. Ile
        ci za to placili i czy otrzymujesz z Polski emeryture za swoje tortury na
        Polakach. Gdybys umial liczyc tobys zauwazyl, ze moj wpis ostatni na forum byl o
        6:57 rano czasu kanadyjskiego, a odpowiadam gnidzie o 18:51 rowniez czasu
        kanadyjskiego i uczestnicze tylko w jednym forum, a ty za polska emeryture na
        Polakow plujesz na polskich forach przez 24 godziny na dobe. Nie ma cie jedynie
        wtedy, kiedy zamykaja cie w psychiatryku na podleczeniesmile
        • bywszy1 Re: w kwestii formalnej+ 04.06.09, 05:52

          owszem,pasozyto.
          polska rente ptrzymuje-z przyjemnoscia.
          katowalem co sie dalo polskiego.
          wlasnie sie zastanawiam,czy konia tez.
          Pluciem tez sie zajmuje-nienadarmo jestes zaplutym karlem reakcji.
          Nie musza mnie zamykac.
          sam od czasu do czasu tam jezdze na ochotnika.
          takich osobnikow,jak ty.od czasu do czasu zobaczyc.
          a liczenie-nie jest moja mocna strona.
          tym to juz niech potomki szmalcownikow,ty np.,sie zajmuja.
          • cyniol Re: w kwestii formalnej+ 05.06.09, 02:58
            bywszy1 napisał:


            > tym to juz niech potomki szmalcownikow,ty np.,sie zajmuja.

            Zaluje, ze za pozno sie urodzilem i bywszego nie zaszmalcowalem, coby Niemcy
            troche wszy mu poiskalismile))
    • eres2 Pogromy? cz I 03.06.09, 21:50
      Cyniol: Dlaczego Barbour o tym nie pisze? Tego wszystkiego nie ma w
      książce Duffy’ego

      eres: Nie wiem, czy ów Barbour pisał o okrucieństwie „chłopców z
      lasu”, a przecież jest o czym pisać i to o niejednej jednostce i o
      różnych partyzanckich formacjach. Nie wiem też, dlaczego „tego
      wszystkiego nie ma w książce Duffy’ego”. Ale trudno zaprzeczyć,
      że „są przerażające statystyki”.
      Wiem natomiast, że o rabunkach, gwałtach i innych niecnych czynach
      oddziałów partyzanckich różnej orientacji i maści piszą polscy
      historycy. Zacytuję tylko kilka opisów, aczkolwiek staram się podać
      je możliwie zwięźle, zajmą one sporo miejsca.

      Rekwizycje i rabunki „leśnych” i nie tylko
      Wiele, jeśli nie większość partyzanckich rekwizycji w istocie
      dokonywano przemocą lub też poprzez rabunki. W GG głodowała nie
      tylko niemal cała ludności miejska - znam to zresztą z autopsji (z
      Warszawy) - ale również ludność wiejska, ale to głównie ona narażona
      była na nękające rekwizycje i rabunki. Pamiętać przy tym należy, że
      wieś równocześnie bezlitośnie łupiona była „z urzędu” –
      obowiązkowymi dostawami na rzecz okupanta i jego doraźnymi
      rekwizycjami.
      Poza pospolitymi rabusiami, z reguły uzbrojonymi w broń palną -
      najczęściej podającymi się za „chłopców z lasu” - rekwizycji
      dokonywały niemal wszystkie partyzantki, zarówno obce (unikam
      używania w odniesieniu do takowych wyświechtanego
      określenia „bandy”wink, jak i „swoje”. Jedni czynili to mniej lub
      bardziej stanowczą perswazją, inni zabierali chłopskie zapasy
      przemocą, z brutalną bezwzględnością. Na uzyskane dobra wystawiano
      nawet pokwitowania, czynili to także pospolici bandyci dla
      uwiarygodnienia, iż są jakoby - „swoi - chłopcy z lasu”.

      Oto kilka cytatów z polskiej historiografii:

      Ukrywający się Żydzi bądź żydowska partyzantka.
      (O nich ostatnio niemało na forach dyskusyjnych)
      Marek Jan Chodakiewicz pisze („Żydzi i Polacy 1918-1955”wink: „Wielu
      gospodarzy było gotowych karmić Żydów i innych uciekinierów oraz
      partyzantów, ale tylko sporadycznie. Żywności było znacznie mniej
      niż ochotników do jedzenia. Chłopski stosunek do nieproszonych gości
      był więc prosty i brutalny: >>Podobne to rzeczy, byśmy żywili nie
      swoich?<<
      […] Gdy wyprawy po jedzenie stały się częstsze, bardziej natarczywe,
      a w końcu pełne przemocy, chłopi zareagowali równie gwałtownie. Po
      prostu większość z nich nie miała wystarczających zapasów żywności
      dla siebie. Z ich punktu widzenia odmowa karmienia obcych była więc
      walką o przetrwanie. Tym sposobem błahe zadrażnienia przeradzały się
      w nienawistny konflikt obu stron. Wyczerpawszy chłopską szczodrość,
      Żydzi musieli uciekać się do drobnych kradzieży. Te prowokowały z
      polskiej strony pobicia, denuncjacje, a nawet zabójstwa. Żydzi
      odpowiadali zbliżonymi działaniami: doświadczywszy przemocy w jednym
      miejscu, nie bawili się w subtelności w następnym gospodarstwie,
      które odwiedzali.
      […] W okolicach Podosia pod Ostrołęką zbiegowie z gett założyli małą
      bazę leśną, w której ukrywało się około 30 osób. Zaopatrywano się
      częściowo drogą kupna a częściowo przez rabunek. Żydom dostarczali
      żywność również niektórzy mieszkańcy Podosia. Gospodarz >>Aleksander
      Długozima [...] opowiada, że jeden ze znajomych żandarmów
      niemieckich ostrzegał go w maju 1944 roku przed pomaganiem Żydom –
      mówił, że Niemcy przyjdą wybić tych Żydów, a Podosie za pomaganie im
      ucierpi<<. Długozima ostrzegł ukrywających
      się w bazie Żydów i doradzał przenosiny w inne miejsce. Pod koniec
      maja 1944 roku w nocy oddział kedywu AK zaatakował obozowisko i
      obrzucił bunkry granatami. Zginęło 12 Żydów. [...] Wciąż nie jest
      jasne, kto i dlaczego wydał rozkaz o ataku na bazę uciekinierów.
      Jednak - przez analogię z innymi wypadkami – okoliczności wskazują,
      że decyzję podjęto prawdopodobnie ze względu na prośby miejscowej
      polskiej ludności, która obawiała się niemieckiej pacyfikacji i
      cierpiała pod wpływem napadów rabunkowych ukrywających się
      nieszczęśników.”
      […] Dnia 26 listopada 1942 roku doktor Zygmunt Klukowski, działacz
      Stronnictwa Narodowego ze Szczebrzeszyna, z przerażeniem zanotował w
      swoim pamiętniku: >>Wśród ‘bandytów’ jest sporo Żydów. Chłopi w
      obawie przed represjami wyłapują Żydów po wsiach i przywożą do
      miasta, albo nieraz wprost na miejscu zabijają. W ogóle w stosunku
      do Żydów zapanowało jakieś dziwne zezwierzęcenie. Jakaś psychoza
      ogarnęła ludzi, którzy za przykładem Niemców często nie widzą w
      Żydzie człowieka, lecz uważają go za jakieś szkodliwe zwierzę, które
      należy tępić wszelkimi sposobami, podobnie jak wściekłe psy, szczury
      i tak dalej<<.”

      Partyzanci sowieccy
      MJ Ch: „Tak samo, jak Niemcy, również i bolszewicy dopuszczają się
      profanacji. W kościele w Niestaniszkach banda bolszewicka wpadła do
      kościoła podczas nabożeństwa. Modlący się zostali doszczętnie
      ograbieni, nie wyłączając księdza, którego odciągnięto od ołtarza i
      dokładnie ograbiono…”

      AL./GL:
      MJ Ch: „W dniu 18.II44 o godz. 16 weszła do Zakrzówka banda PPR
      licząca 200 osób. Rabowali po domach, a lepsze obuwie i odzież
      zdzierali z ludzi na ulicach. Na zapytanie poszkodowanych dlaczego
      tak robią, odpowiedzieli >>my za was giniemy<<. Z apteki zabrali
      sporo medykamentów.
      Komuniści ponownie napadli na Zakrzówek 24 lutego. Oprócz
      przeprowadzenia konfiskaty mienia prywatnego, AL-owcy zniszczyli
      Zarząd Gminy. Zabrali ponadto 10000 złotych z prywatnej apteki.
      Koszty >>walki<< o władzę >>ludu<< ponieśli ponownie zwykli Polacy.”

      Grupa GL Korczyńskiego („Grzegorza”wink rozbiła 7.11.1942 r. obóz prac
      melioracyjnych dla Żydów w Janiszowie. Jej celem, wg powojennej
      propagandy, miało być ratowanie ok. 500 Żydów, znajdujących się w
      obozie. Jednak przebieg wypadków wskazuje, że chodziło raczej o
      poważne korzyści finansowe z akcji i – w dużo mniejszym stopniu –
      zwiększenie stanu liczebnego oddziału. Po zastrzeleniu komendanta
      obozu, ukraińskiego volksdeutscha Petera Ignara, który znajdował się
      w obozie (oprócz niego obozu strzegła tylko policja polska i
      żydowska), gwardziści zabrali skóry, radio, broń. Największym
      sukcesem było zdobycie kasy obozowej, w której znajdowało się ok.
      miliona złotych w gotówce i biżuterii – był to dobytek odebrany
      więźniom obozu.
      Do oddziału „Grzegorza” (im. T.Kościuszki) wcielono prawdopodobnie
      tylko kilku lub kilkunastu Żydów, niezależnie od tego nieduża grupa
      zbiegła i ukryła się w okolicznych wsiach i lasach. Większość, nie
      mając dokąd pójść, odmówiła opuszczenia obozu i niebawem została
      wymordowana przez Niemców. Historyk Shmuel Krakowski nazwał akcję na
      Janiszów „przyspieszeniem nadejścia śmierci dla (tamtejszych)
      Żydów”.
      Z polecenia „Lubego”, członka grupy Korczyńskiego, gwardziści:
      Wojtaszek, Łojek i dwóch innych wyprowadzili z domu gospodarza
      Niewiadomskiego pięcioosobową rodzinę żydowską, którą obrabowali i
      zamordowali, odzierając przy tym zwłoki.
    • eres2 Pogromy? cz II 03.06.09, 21:53
      NSZ
      MJ Ch: „Major >>Radosz<< z NSZ-AK nie był jedynym, który podejrzewał
      osoby związane z dowództwem Brygady Świętokrzyskiej o współpracę z
      Niemcami. Podobnie uważał komendant Okręgu Kielce-Radom AK płk.
      Zientarski (>>Mieczysław<<wink. W raporcie z 14 listopada 1944 r.
      >>Mieczysław<< meldował:
      2. Działalność NSZ (NSZ-ZJ). Dowódcy kontaktują się i współpracują z
      Gestapo. Wsypują partie komunistyczne. W terenie podszywają się pod
      AK, przy czym terroryzują i rabują ludność. Głównym ich zadaniem
      jest niszczenie PPR AL i oddziałów partyzanckich sowieckich.
      W meldunku sytuacyjnym z 2 stycznia 1945 r. płk Zientarski pisał:
      4) Działalność NSZ (NSZ-ZJ) bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami
      i plaga społeczeństwa na skutek rekwizycji. W dniu 22 XI 1944 r. w
      czasie marszu Brygady Świętokrzyskiej NSZ przez m. Oleszno Niemcy
      ściągnęli posterunki. Rannych NSZ Niemcy proponują odstawić do
      szpitali niemieckich. Notowane są kontakty z gestapo.”

      MJ Ch: „Narodowe Siły Zbrojne. ‘Ząb’ przeciw dwu wrogom”:
      „Po bitwie z żandarmami partyzanci ‘Zęba’ oddalili się pośpiesznie
      na południowy zachód. Polacy postanowili skonfiskować żywność w
      jednej z wiosek ukraińskich – w Piskorowicach nad Sanem. Akcja miała
      miejsce 1 października 1943 r.. […] We wsi zarekwirowano wiele
      żywności. W pewnym momencie akcja nabrała cech tragikomedii. Otóż,
      gdy jeden z partyzantów […] wpadł do chałupy z nastawioną bronią,
      obecna tam ukraińska kobieta przestraszyła się do tego stopnia, że
      zrobiła pod siebie.”


      Romowie
      MJ Ch: „Jak głosi raport podziemia, >>dnia 10.11.43
      oddział ‘Wybranieckich’ zlikwidował bandę złodziei-Cyganów w liczbie
      5 osób we wsi Mojcza, gmina Dyminy. Cyganie ci stale robili napady
      rabunkowe<<.”

      Rabowali i „zwykli, normalni” ludzie
      MJ Ch: „W październiku 1942 roku nauczyciel z Podlasia zanotował w
      swoim dzienniku: >>W Trzebieszowie w poniedziałek miejscowi chłopi –
      wartujący w nocy jako straż obywatelska, chroniąca wieś przed
      napadami bandyckimi – dostali rozkaz od Niemców wyłapania wszystkich
      Żydów w Trzebieszowie i odstawienie ich do Łukowa. Otoczono całą
      wieś i zaczęło się polowanie. Wywlekano zewsząd Żydów, łapano ich na
      polach, łąkach. Zaprowadzono ich następnie przed szkołę, gdzie
      czasowo mieści się Urząd Gminny i tu trzymano ich przez całą noc.
      To, czego nie zdążyli rozgrabić, też zwieziono przed budynek szkoły.
      W oczach Żydów rabowano i palono ich meble, sprzęty. Wyznaczone
      przez gminę podwody dowiozły Żydów do Łukowa. Za każdą z tych podwód
      musieli nieszczęśni pasażerowie oczywiście sami zapłacić […] po 80
      złotych.
      A co dalej? Jeszcze grzmią strzały niemieckie, a już nasze hieny
      czyhają na to, co pozostało po Żydach. Jeszcze trupy Żydów nie
      ostygły, a już napływają podania o mieszkania, sklepy, warsztaty czy
      kawałek ziemi pozostałej po Żydach.”

      MJ Ch: „[…] 12 lipca 1842 roku podczas akcji deportacyjnej w
      Józefowie, powiat Biłgoraj, Polacy pomagali żandarmerii niemieckiej
      wyciągać Żydów z ich mieszkań oraz wskazywali żydowskie kryjówki w
      ziemiankach w ogrodach i w skrytkach w domach. Nawet po zaprzestaniu
      przez Niemców poszukiwań Polacy dalej przyprowadzali pojedynczych
      Żydów na rynek przez całe popołudnie. Wchodzili do żydowskich
      domostw i zaczynali je grabić natychmiast po tym, jak zabierano
      Żydów na rozstrzelanie; okradali trupy żydowskie tuż po zakończeniu
      rozstrzeliwania.”


      UPA a Polacy to temat szeroki i na odrębny wątek/wątki,
      zwłaszcza, że często traktowany jako zbrodnicze czystki etniczne.
      Wspomnę tylko o pewnych aspektach reakcji nań polskiego zbrojnego
      podziemia.
      Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za Wołyń”.
      W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
      skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
      ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt
      ukraińskich wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność –
      500 czy nawet 800 osób.
      W marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału leśnego
      wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
      skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny
      oddział NSZ dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując
      ok. 200 osób, w tym 65 dzieci. Liczne były też wypadki mordowania
      księży greckokatolickich i prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich
      rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30. Wedle danych UBP tylko od
      marca do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji podziemnych zginęło
      przeszło 1500 Ukraińców”.
      • g-48 Re:eres2 03.06.09, 23:39
        Skad te bajki wyciagasz?Czy to jest ta nowa historia Dany?
        • cyniol Re:eres2 04.06.09, 00:58
          g-48 napisał:

          > Skad te bajki wyciagasz?Czy to jest ta nowa historia Dany?


          Ten polski katolik zawsze te same historie wkleja. Temat jest o katowaniu
          Polakow przez Zydow, ale Erecowi nie przeszloby przez klawisz klawiatury
          napisanie paru slow na tematsmile Dla Ereca Polaka meczenstwo Polakow nie ma
          najmniejszego znaczenia.
    • eres2 Pogromy? cz III 03.06.09, 21:55
      Partyzantka poakowska
      Jerzy Kułak, OBEP IPN Białystok: „W drugiej połowie stycznia 1946 r.
      III Wileńska Brygada NZW, po koncentracji na terenie powiatu Wysokie
      Mazowieckie, wyruszyła w rajd do Hajnówki, miasteczka położonego na
      wschodnich terenach powiatu bielskiego. Na czas akcji do brygady
      dołączył szef okręgowego PAS - kpt. ‘Bury’, który przejął dowodzenie
      brygadą.
      26 stycznia 1946 r. oddział ‘Burego’ zatrzymał się na postój we wsi
      Augustynka (około 15 km na wschód od Siemiatycz). Odchodząc
      wieczorem tego dnia, rozstrzelano sołtysa i jednego z gospodarzy.
      Według zeznań ‘Burego’ znajdowali się oni na liście współpracowników
      UB. 28 stycznia 1946 r. o godz. 17.30 pododdziały II Brygady
      opanowały Hajnówkę, którą opuściły po walce z sowieckim transportem
      wojskowym stojącym na stacji kolejowej.
      29 stycznia o godz. 6.00 oddział zatrzymał się w Zaleszanach. Po
      południu ‘Bury’ rozkazał zastępcy sołtysa zebrać we wsi owies i
      wyznaczyć 20 furmanów na podwody. W tym czasie zapadła decyzja o
      spaleniu wsi, gdyż, jak zeznała Maria Demianiuk, wśród kwaterujących
      w jej domu ludzi rozdawano pudełka zapałek. Gdy wyznaczeni
      gospodarze wyprowadzali na ulicę zaprzęgi, we wsi ogłoszono, że w
      domu sołtysa Dymitra Sacharczuka odbędzie się zebranie, na którym
      obowiązkowo mają być wszyscy mieszkańcy. Patrole oddziału, pod
      bronią, przymusowo doprowadzały opornych. Do domu sołtysa przyszły
      również kobiety i dzieci. Z materiałów sprawy karnej wynika jednak,
      że część mieszkańców Zaleszan, głównie kobiety i dzieci, zdołała się
      ukryć.
      Dom sołtysa otoczyły uzbrojone patrole z drużyny ‘Modrzewia’ z II
      plutonu ‘Bitnego’. Nikomu nie pozwalano wyjść na zewnątrz. Po blisko
      godzinnym oczekiwaniu do domu sołtysa wszedł jeden z żołnierzy i
      wywołał syna sołtysa oraz jednego z gospodarzy z sąsiedniej wsi,
      który był szefem komórki PPR. Wyprowadził ich na podwórze i tam pod
      płotem zastrzelił. Wśród zgromadzonych w domu sołtysa rozległy się
      krzyki i płacz. Wówczas do środka wszedł ‘Bury’ i rozkazał wyjść
      Polakom. Pozostałym powiedział, że wieś przestanie istnieć, i
      wyszedł, zamykając drzwi na klucz. Na ten sygnał rozstawione wokół
      domu karabiny maszynowe otworzyły ogień. Słomiana strzecha domu
      natychmiast zaczęła się palić. […]W tym czasie drużyna Jana
      Dernowskiego ‘Ładunka’ (pluton ‘Bitnego’wink podpalała wieś. ‘Bury’
      wydał rozkaz, by nikogo nie wypuszczać z palących się domów, toteż
      do uciekających strzelano.
      […]31 stycznia oddział zatrzymał się na postój we wsi Puchały Stare.
      Tu przeprowadzono selekcję wśród furmanów. Z około 40 wybrano 28,
      których drużyna ‘Modrzewia’ (N.N., pluton ‘Bitnego’wink rozstrzelała w
      pobliskim lesie. Według zeznań ‘Burego’ rozstrzelano ich za >>złe
      ustosunkowanie się do nielegalnych organizacji<<. Kpt. ‘Bury’
      próbował przekonać sąd, że ‘Modrzew’ samowolnie rozstrzelał
      furmanów, on bowiem nie wydał takiego rozkazu. ‘Modrzew’ miał być za
      to oddany pod sąd polowy, do czego nie doszło, bo niebawem zginął.
      Wydaje się jednak, że taka samowola w tym zdyscyplinowanym oddziale
      nie była możliwa. ‘Bury’ kłamał, próbując uniknąć odpowiedzialności.
      1 lutego 1946 r. oddział zatrzymał się we wsi Łubice, kilometr na
      północ od miejscowości Wyszki. Stąd poszczególne plutony wyjechały
      na pacyfikacje kolejnych wsi. I pluton ‘Wiarusa’ spalił wieś Szpaki
      (gmina Wyszki), II pluton ‘Bitnego’ spalił Zanie, III
      pluton ‘Leszka’ - Końcowiznę koło Suraża. Według zeznań świadka A.
      Bałło w Szpakach zginęło siedem osób. Spalono 22 gospodarstwa, w tym
      17 domów mieszkalnych. W Zaniach, które podpaliła drużyna ‘Ładunka’
      z plutonu ‘Bitnego’, zginęło od 24 do 30 osób (świadkowie podawali
      na sprawie: 24-26 osób, UB - 30 osób), w tym dziewięcioro dzieci,
      ośmiu do piętnastu rannych, z których jeden zmarł. Spośród 21
      zabudowań spalono 13. Do próbujących ratować swój płonący dobytek
      ludzi strzelano. W Końcowiźnie ofiar w ludziach nie było. Według
      zeznań świadka W. Karpiuka spłonęły tam 3 domy, 12 stodół i 24
      chlewy oraz częściowo inwentarz.”


      I jeszcze o gwałtach.
      Także gwałtów dopuszczali się zwyrodnialcy wszystkich ugrupowań
      partyzanckich. Pisze i o tym historyk MJ Ch: „Rosjanie [partyzanci –
      eres] usadowili się niedaleko nas w lesie Skorodnica i zostali tam
      na kilka dni. […] W lesie Makoszka Rosjanie zażądali bimbru,
      rabowali pieniądze i broń od Żydów [ukrywających się w lasach –
      eres] i gwałcili Żydówki.
      […] Jedna z żydowskich uciekinierek z getta w Mirze stwierdziła, że
      na Nowogródczyźnie większość sowieckich grup partyzanckich traktuje
      żydowskich zbiegów nie jak sojuszników, ale jak wrogów na równi z
      nazistami. […] Partyzanci sowieccy, którzy spiskowali przeciw nam,
      właśnie wrócili po całonocnej nieobecności. Byli pijani i śmiejąc
      się, podeszli, aby usiąść przy ogniu. Opowiedzieli nam, że właśnie
      zrobili zasadzkę i zabili trochę młodych Żydów na drodze na wschód
      od Mińska. Powiedzieli, że chłopców zabili od razu, a dziewczęta
      gwałcili całą noc. Jak już z tym skończyli, to zastrzelili żydowskie
      >>dziwki<<.”
      Tyle o wyczynach rosyjskich „chłopców z lasu”. „Chłopcy” z innych
      formacji nie odstawali w tym względzie od tych sowieckich znów aż
      tak bardzo.

    • marksistowski Nigdy nie było żydowskich pogromow na polakach 03.06.09, 22:07
      Wystarczyło karabele wziąsc i tchorzliwych cebularzy pałaszowac , aby
      in tumult z cebulowych łbow wybic. Co innego złodzieje bandyci
      co ze srachu przed niemcami srali a bezbronnych chłopow rabowali
      • hasz0 ______________Nada zamilczeć co nie służy zyskowi! 03.06.09, 22:15

        • hasz0 ___ocenzurować cenzurę!_prawda jest ale wybiórcza! 03.06.09, 22:17
          ______________Zaścianek jakiś czy co?
    • markv501 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 08.06.09, 16:34
      Dobrze, ze w swoim opisie podales szczegoly. Gdybys napisal tylko,
      ze Zydzi gwalcili to nie wywarlo by to wrazenia. Detale tak jak
      przyprawy wzbogacaja smak.
      A jednak..
      “ wybrali sie tam (do domu pieknych corek) “. Lepiej byloby : “Suchy
      snieg skrzypial pod nogami oddzialu a w powietrzu unosil sie slodki
      zapach kwitnacych jabloni”.

      Piszesz : “dowodca i sierzant gwalcili piekne corki przez cala
      godzine”. W gwaltach pieknosc (brzydota) nie gra wiekszego znaczenia
      i akt nie trwa godziny.
      Dowodca i sierzant gwalcili a reszta oddzialu czekala na
      zewnatrz . Nie bali sie ze ich wykryja? Gdybym byl czlonkiem
      oddzialu to a) przypomnial dowodcy o zadaniu wysadzenia torow, albo
      (b) powiedzial dowodcy ze ja tez chce pogwalcic a nie marznac przez
      godzine na zewnatrz.
      Lepiej by bylo gdybys napisal :”Dowodca i sierzant gwalcili piekne
      corki a reszta odzialu zajela sie babcia pieknych corek.”

      Jedna z pieknych corek pobiegla do Niemcow ze skarga. Przeciez nie
      znala niemieckiego. Odszukali wiec miejscowych tlumaczy. Niemiecki
      dowodca po zbadaniu dowodow i zabezpieczeniu materialu genetycznego
      wydal rozkaz pogoni za bandytami.
      Nalezalo koniecznie dodac marke nart.

      Mam watpliwosci: ofiary gwaltu nawet i obecnie bardzo niechetnie
      powiadamiaja wladze.
      Wiesz dobrze ze ilosc gwaltow i rabunkow dokonywanych na Zydach
      byla wielokrotnie (1:10, 1:100, 1:1000(?)) wieksza niz w kierunku
      odwrotnym. Czy takie zdarzenie jakie opisales moglo miec miejsce –
      tak moglo. Wojna trwala dostatecznie dlugo aby dowolne wydarzenie
      czy wypadek mogl zajsc.
      A jednak te twoje detale swiadcza ze opisana historia jest fikcja
      Nie wiem tylko czy sam jestes durniem czy czytelnikow masz za
      takowych. Napewno jestes szuja.
      • goldbaum Re: Zydowskie pogromy na Polakach 08.06.09, 17:09
        markv501 napisał:

        > Jedna z pieknych corek pobiegla do Niemcow ze skarga. Przeciez nie
        > znala niemieckiego.

        Kurde ale go zalatwiles smile
        • cyniol Re: Zydowskie pogromy na Polakach 08.06.09, 17:47
          goldbaum napisał:

          > markv501 napisał:
          >
          > > Jedna z pieknych corek pobiegla do Niemcow ze skarga. Przeciez nie
          > > znala niemieckiego.
          >
          > Kurde ale go zalatwiles smile

          Corka nie znala niemieckiego, a Niemcy nie znali polskiego, zapomnial nasz
          geniusz zydowski dodacsmilesmilesmile
          Ponadto Zydzi szli gwalcic tylko na widomosc o brzydkich corkachsmile

          Na zakonczenie dyskusji nalezy dodac, ze Fejgin, Rozanski, Berman, Morel i
          tysiace innych mordercow zydowskich nie byli Zydami. Kaganowicz przestal byc
          Zydem kiedy dostal olsnienia, ze jego Bogiem jest Stalinsmile

          Nu, czekamy na wiecej smiesznostek.
      • dana33 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 08.06.09, 17:11
        dzieki za ten wpis, markv....
    • markv501 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 08.06.09, 20:41
      Ty , Cyniol uwazasz ze dowodc oddzialu mogl powiedziec swoim ludziom:
      " Ja z sierzantem wejdziemy do tego domu pogwalcic(wy....) piekne
      corki gospodarza, a wy tu chlopaki poczekajcie na zewnatrz. Za
      godzine wrocimy"
      A ja uwazam ze to bzdura. Ale mam pytanie:
      Jaki jesr stosunek gwaltow, rabunkow dokonannych przez Zydow na
      Polakach do tych dokonanych przez Polakow na zydach?
      • eres2 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 08.06.09, 21:56
        markv501 napisał: A ja uwazam ze to bzdura. Ale mam pytanie:
        Jaki jesr stosunek gwaltow, rabunkow dokonannych przez Zydow na
        Polakach do tych dokonanych przez Polakow na zydach?

        eres: Na przykład taki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=96141646&a=96185963
        • marksistowski pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 08.06.09, 22:13
          Nastąpiło pojęc ponieszanie. Bo bandytyzm i zdziczenie leśnej
          zwierząt w drugiej wojnie swiatowej to żadne pogromy tylko wlasnie
          kryminalny bandytyzm.
          Dla kontrastu, pogrom na ziemiach polskich w czasie pokoju odnosi
          sie do ruchawki, czyli tumultu gawiedzi i plebsu na tle drobno-
          złodziejskim.
          Nikt nie ginąl ani nie byl poważnie pobity, tylko wybijano szyby w
          sklepach i kradziono ryby, mydła i powidła. I takich bylo 99% tych
          "pogromikow".
          • eres2 Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 08.06.09, 23:34
            marksistowski: Dla kontrastu, pogrom na ziemiach polskich w czasie
            pokoju odnosi sie do ruchawki, czyli tumultu gawiedzi i plebsu na
            tle drobno-złodziejskim.
            eres: Dla ścisłości: właściwym adresatem komentarza dot. definicji
            pojęcia „pogrom” jest autor wątku – cyniol. Pozostali polemiści
            swoimi wpisami tylko powołują się na nagłówki zawierające owe
            określenie.

            marksistowski: Nikt nie ginąl ani nie byl poważnie pobity, tylko
            wybijano szyby w sklepach i kradziono ryby, mydła i powidła. I
            takich bylo 99% tych "pogromikow".
            eres: Czyżby? Czy pogrom tzw. wielkanocny 1940 r. w Warszawie to
            tylko kradzieże mydła i powidła? O tym pogromie i nie tylko o tym
            poczytaj Tomasza Szaroty „U progu zagłady”. Nie miałeś zapewne też w
            ręku pracę Moniki Natkowskiej p.t. „Numerus clausus, getto ławkowe,
            […].”
            Czy infantylne pojęcie "pogromiki" odnosi się do krwawych
            wyczynów „błękitnych” hallerczyków w roku 1919?
            Jak wg Ciebie należy określić masowe mordy popełnione latem 1941
            roku na Żydach w Jedwabnem, Radziłowie i w ponad dwudziestu innych
            miejscowościach Polski północno-wschodniej?
            Czym wg Ciebie były krwawe rozruchy antyżydowskie w Kielcach w lipcu
            1946 roku? Czyżby i tam także chodziło o kradzież żydowskich ryb?
            • marksistowski Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 08.06.09, 23:45
              kolegunio eres jest albo podły albo tępy, bo nie zauważa kluczowego
              zastrzeżenie "pogromy w czasie POKOJU (na ziemiach polskich).
              NIe należy mieszac w to bandytyzmu czasow szalenstwa, zdziczenia i
              deprawacji okupacji hitlerowskiej i początkow sowieckiej.
              Tak to absolutna prawda, w Polscce w czasacn pokoju były POGROMIKI ,
              ktorych ofiarami padali nie zydzi ale ich sklepiki. NIkt nie bywał
              ciężko pobity ani bron Boże zabity.
              Oodobnie w USA sa niezliczone pogromy murzynskie, w ktorych głownym
              celem agresji są sklepy z żywnoscia i telewizorami.
              Więc po co biadolicie Hipolicie.
              • eres2 Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 09.06.09, 01:00
                Zwykłem nie polemizować z adwersarzem stosującym miast rzeczowych
                argumentów inwektywy i epitety. Tym razem odpowiem i mimo, iż
                nieuważnie przeczytałeś mój wpis, nie zarzucę Ci tępoty.
                Pogrom kielecki oraz tzw. „akcja kolejowa” (w jej wyniku zginęło ok.
                200 Żydów) miały miejsce w roku 1946, w rok od zakończenia II w. św..
                W moim wpisie powołałem się na książkę Moniki Natkowskiej – „Numerus
                clausus, getto ławkowe, numerus nullus, ‘paragraf aryjski’” (ŻIH,
                1999 r.). Książka owa zawiera opisy licznych krwawych pogromów
                dokonanych W CZASIE POKOJU
                , a ich podłożem nie były kradzieże
                ryb, ani też mydła czy powidła. Natomiast fakt, że istnienie tej
                książki nie jest Ci znane, nie znaczy, że pogromy w Polsce, w
                czasach pokoju
                nie miały miejsca.

                N.B. Chętnie zacytuję Ci niektóre opisy krwawych przedwojennych
                pogromów zawartych w książce Natkowskiej.
                • wolna444 Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 09.06.09, 01:21
                  tak tak, pogromem stalo sie rowniez pociagniecie za pejsy tego
                  mlodego zyda o szczurzej twarzy. Iiiilez wrzasku tu bylo. Same
                  pogromy w tej Polszcze.
                  Eres dostal erekcji.
                • cyniol Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 09.06.09, 01:27
                  eres2 napisał:

                  Natomiast fakt, że istnienie tej
                  > książki nie jest Ci znane, nie znaczy, że pogromy w Polsce, w
                  > czasach pokoju
                  nie miały miejsca.
                  >
                  > N.B. Chętnie zacytuję Ci niektóre opisy krwawych przedwojennych
                  >
                  pogromów zawartych w książce Natkowskiej.

                  Chetnie poczytamy Eresie o pogromach na ludnosci polskiej w pokojowych czasach
                  zydokomuny. Dysponujesz moze danymi na temat, ilu Polakow zostalo wowczas
                  zamordowanych. Czy jako "Polaka" interesuje cie jedynie krzywda zydowska?smile
                  • wolna444 Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 09.06.09, 01:41
                    cyniol napisał:

                    > Chetnie poczytamy Eresie o pogromach na ludnosci polskiej w
                    pokojowych czasach
                    > zydokomuny. Dysponujesz moze danymi na temat, ilu Polakow zostalo
                    wowczas
                    > zamordowanych. Czy jako "Polaka" interesuje cie jedynie krzywda
                    zydowska?smile

                    No wez Cyniol sie uspokoj, Eres Ci daje ksiazke jakiejs Natkowskiej
                    w reke a Ty odpychasz.
                    Ja w zamian mu daje ksiazke Lysiaka o zydokomomunie czy prace
                    zbiorowa "Czarna ksiega komunizmu" gdzie dosyc szczegolowo opisuja
                    oprawcow zydowskich na polskich Akowcach i nie tylko, ale po co -
                    jak to pali w rece i grosza nikomu nie przyniesie za "odszkodowania".
                    Jedwabne to jest to ! a tamci ? eh tam, co wspominac.
                    Moralnosc zyda.
                    • cyniol Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 09.06.09, 01:55
                      wolna444 napisała:

                      eh tam, co wspominac.
                      > Moralnosc zyda.

                      Czyli brak moralnosci.
                • marksistowski Re: pogrom szmogrom czyli go*wno prawda 09.06.09, 10:32
                  rok 1946 nie był dla Polakow okresem pokoju tylko kontynuacją
                  brutalnej okupacji tyle , że przez innego okupanta.
                  Idziesz w zaparte eres. Zydzi mieli niewymowne szczescie , ze
                  trafili na tak łagodny, szlachetny i tolerancyjny narod jak Polacy.

    • marksistowski Jak sie polakożercy żyda nie bije.... 08.06.09, 20:47
      ... to wątroba w nim gnije. Karabele do rąk rodacy i bigosować,
      bigosować.
    • markv501 Re: Zydowskie pogromy na Polakach 09.06.09, 16:11
      Cyniol, ty nadajesz z Niemiec. Niemcy zaczeli mowic o gwaltach
      ruskich, czy mowia tez o gwaltach polskich zolnierzy?
      Twoj opis zawiera wiele sprzecznosci , aby uprawdopodobnic wprowadz
      poprawki , np.
      “Oddzial przez cala godzine cierpliwie stal przed domem czekajac az
      ich przywodca (mowi sie “dowodca”wink i sierzant skoncza gwalcic
      piekne corki gospodarza, znajomego dowodcy. Stali nie zwracajac
      uwagi na mroz gleboko wdychajac powietrze przesycone aromatem
      kwitnacych jabloni i dymem machorki. Od czasu do czasu pozdrawiali
      przechodniow skinieciem reki i zartowali z dziecmi gospodarza .”

      Cyniol, dalem ci szanse , nie odpowiedziales na proste pytania. Dla
      mnie jestes szuja, szuja pospolita (szuja vulgaris)

      P,S, Goldman ty tez zdaje sie z Niemcow , to by wyjasnialo
      powolnosc twojego mozgu.
      Moja rada: przed wyslaniem swojego wpisu przeczytaj pare razy swoj
      wpis i wpis oponenta.
    • absztyfikant Zydokomuna wymordowala wszystkich Polakow 09.06.09, 21:45
      Prawdziwy Polacy sa tyko w gettach na Jackowie i w Greenpoint. Dzisiejsi tzw.
      Polacy w tzw. Polsce to potomkowie Zydow, Niemcow i Rosjan.

      Tak tak
    • eres2 Jeśli ktokolwiek miałby jeszcze wątpliwości, 09.06.09, 23:10
      czy słusznie zarzuca się Polakom wrogość do Żydów, to po lekturze
      nin. wątku skłonny jest tych wątpliwości się wyzbyć.
      Ba, czytając wpisy niejakiego marksistowskiego czy cyniola czytelnik
      nie ma także wątpliwości, że człowiek o mentalności szmalcownika to
      niezupełnie przeżytek we współczesnej Polsce.
      Z „Prawdziwych Polaków”, z rodzaju autora słów:
      Zydzi to żadne owieczki papieża , tylko sekciarze rabinaccy o
      podejrzanej niesemickiej etnicznosci.
      Prawdziwym ludem wybranym dzieku Nowemu Przymierzu Boga Jezusa -są
      katolicy”
      z tych, co mają pełne usta czczych frazesów mających
      świadczyć o ich przywiązaniu do Kościoła wyłazi prymitywny dewot,
      nie posiadający w rzeczywistości elementarnej wiedzy o życiu
      Kościoła i głoszonych przezeń wartościach.
      Trudno takim zarzucić, że zapomnieli o istotnych dokumentach
      Kościoła. Oni po prostu nie wiedzą, że one istnieją i że nauki z
      nich wypływające obowiązują wszystkich katolików. Także dewotów i
      świętoszków.
      Tym tzw. Katolikom zacytuję fragmenty pewnych dokumentów Kościoła:
      „Jest rzeczą pilną, by chrześcijanie definitywnie przestali
      wyobrażać sobie Żydów wg schematów nacechowanych panującą przez
      wieki agresywnością; raz na zawsze wyeliminujmy i odważnie
      zwalczajmy w każdych okolicznościach niegodne człowieka, a tym
      bardziej chrześcijanina, karykaturalne przedstawiania, np. z nutą
      pogardy lub odrazy określające Żyda >>jako lichwiarza, człowieka o
      wybujałych ambicjach lub spiskowca<<, jako >>innego niż wszyscy<<,
      czy jeszcze gorzej, ze względu na możliwe konsekwencje – określające
      Żyda jako >>bogobójcę<<.”
      „[...] ...więzy duchowe i historyczne odniesienia, które łączą
      Kościół z judaizmem, każą potępić, jako przeciwne samemu duchowi
      chrześcijaństwa, antysemityzm i dyskryminację w jakiejkolwiek
      formie: sama zresztą godność osoby ludzkiej wystarczy, by je
      potępić.”

      Jan Paweł II: „[...] Skoro chrześcijanie uważają się z braci
      wszystkich ludzi i zobowiązani są zgodnie z tym postępować, to
      święte zobowiązanie ciąży na nas tym bardziej, gdy stajemy wobec
      członków narodu żydowskiego.”

      Papież Paweł VI poucza nas, że "Oświęcim mówi, iż antysemityzm jest
      wielkim grzechem przeciw ludzkości. Mówi, że wielkim grzechem
      przeciw ludzkości jest wszelka nienawiść rasowa, która niechybnie
      prowadzi do podeptania człowieczeństwa... Nie ma innej drogi, do
      radykalnego przezwyciężenia owych postaw... jak tylko przykazanie
      miłości bliźniego aż do miłości nieprzyjaciół włącznie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka