perla
05.07.09, 22:30
to taki bard warszawski. Mieszkał na Czerniakowie. Znany z 3 książek -
wspomnień, oraz z przeżycia 5 lat w KL, komunizowania, alkoholizmu totalnego i
śpiewania szemranych piosenek.
Np. tej:
www.youtube.com/watch?v=ETnZ66yB6hI
Ale on również znany Policji przedwojennej był. To największy bandyta na
Czerniakowie był. Za 100 zł zarżnął nożem każdego.
W swych książkach ostro wybielił się, zarówno w swym życiu przedwojennym, jak
i potem w KL Gusen. To drugie łatwo mu przyszło bo większość, którzy by mogli
zaprzeczyć czy potwierdzić, została w KL Gusen na wieki. Jedno tylko pewne
jest. W dniu wyzwolenia obozu to Grzesiuk osobiście wieszał złapanych kapo bez
sądu.
Musiał po wojnie niezłe wtyki u komunistów mieć skoro pisał jak pisał, i np.
uliczne zabójstwa kwitował zdaniem "przeciwnicy zatrzymali się". A co
oznaczało, że strzelił nożem, zabił, i dlatego reszta zatrzymała się.
Przez komunistów pokazany jako nieszczęśliwe dziecko sanacyjnej Warszawy, ale
przez potomków policyjnych rodzin zapamiętany zgoła odmiennie właśnie.